wojtekd38 05.01.12, 02:29 Autor przereklamowal order poniewaz tego ordreu nie otrzymal zaden z braci Kaczynskich a zwlascza obronca krzyza na Krakowskim Jaroslaw i Sw Joanna. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
oldnick5 PAX vobiscum... 05.01.12, 03:21 Tadeusz Mazowiecki nie urodził się w roku 1957, lecz trzydzieści lat wcześniej. Order dostał nie za działalność polityczną, lecz za szczególne zasługi dla Kościoła. Skoro jednak o nich anonimowi autorzy noty raczej milczą, wypadałoby wspomnieć, że w latach 1949-1955 (stalinowski terror, zdaje się?) przyszły premier był prominentnym działaczem nielubianego przez "Gazetę Wyborczą" Stowarzyszenia PAX: pl.wikipedia.org/wiki/Tadeusz_Mazowiecki Stanisław Remuszko www.remuszko.pl Odpowiedz Link Zgłoś
oldnick5 Re: PAX vobiscum... 05.01.12, 20:07 Przez całe lata był nawet wiceszefem dziennika i szefem tygodnika PAX. Stanisław Remuszko www.remuszko.pl Odpowiedz Link Zgłoś
wiedzacy_ziemianin inteligencja katolska - wodny ogień !!!!!!!!!!!!!! 05.01.12, 03:40 Odpowiedz Link Zgłoś
mlodaemerytka Re: inteligencja katolska - wodny ogień !!!!!!!!! 05.01.12, 05:58 do wiedzacy ziemianin Chyba nie-wiedzacy nic ziemianin ? trzeba napisac. Odpowiedz Link Zgłoś
wiedzacy_ziemianin a konkretnie za konkordat !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 05.01.12, 03:41 Odpowiedz Link Zgłoś
wiedzacy_ziemianin od KAT-zingera - z hitler-jugen !!!!!!!!!!!!!!!!!! 05.01.12, 03:43 Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek-gdansk tylko Kaczyński i ta Joanna dowartościowaliby ... 05.01.12, 03:46 Tylko odznaczenie tym orderem Kaczyńskiego i Joanny dowartościowaliby wielkość tego jakiegoś Grzegorza i orderu jego imienia. Bez tego faktu jest to tylko jakaś "przypadkowa" blaszka. Powiem więcej, zanim Jarosław i Joanna nie zostaną odznaczeni Orderem Orła Białego, ta biel będzie zawsze jakaś "przypadkowa" , żeby nie powiedzieć podejrzana. Odpowiedz Link Zgłoś
youngcontrarian Rozpaczliwy PR KK przy pomocy medali z kartofla 05.01.12, 03:51 Czy mozna powaznie traktowac w 21 w. niby doroslych ludzi “studiujacych” bezpodmiotowa, kompletnie oderwana od rzeczywistosci pseudo-nauke pretensjonalnie nazwana “teologią”, ktora wyrosla z religijnego folkloru o duchach, ciezarnych dziewicach, zmartwychwstancach, wodochodziarzach, rogatych i skrzydlatych facetach(?), piekle, gadąjących wężach i (mojej jedynej ulubionej przypowiesci biblijnej) o zamianie wody w wino. “Teologia” jest eufemizmem, ktory wydaje sie brzmiec wzniosle, prawie szacownie ale dla kazdej nawet srednio wyksztalconej osoby termin ten zawiera w sobie tyle “naukowosci” ile mozna jej znalezc w astrologii, alchemii, numerologii czy scjentologii. Nie jest to dziedzina, od ktorej mozna sie spodziewac wielu istotnych dla rozwoju naszej cywilizacji rozwiazan i odkryc. Czy rzeczywiscie nasi duszpasterze z "tytulami naukowymi" licza na to, ze Komitet Noblowski wyrozni ich za "osiagniecia" w tej dziedzinie"? Panowie w sutannach (i w turbanach) nie ujawniajcie waszego “zawodu” zwlaszcza w kregu ludzi swiatlych, korzystajacych z dobrodziejstw wspolczesnej rewolucji naukowo-technicznej i informacyjnej. Oszczedzicie sobie wiele wstydu i niepotrzebnych pytan, na ktore nie bedziecie w stanie odpowiedziec. Nawet przecietny 5-klasista z dostepem do internetu z latwoscia moze obnazyc wasz obskurantyzm i dyletantyzm (o ile wy go nie obnazycie wczesniej). "Wyjasnianie" wszystkich niezrozumialych zjawisk "tajemnica" albo "niezbadana wola" antropomorficznego boga rezydujacego “na wysokosci” jest przejawem kompromitujacego was infantylizmu. Przywoluje pamiecia nieformalna rozmowe z ksiadzem sprzed paru lat, ktory przyznal mi sie, ze akceptuje teorie ewolucji kwestionujaca 6-dniowa “teorie” stworzenie swiata i wiele innych aspektow biblijnej narracji. Bronil on utylitaryzmu religii. Kazde wyznanie ze swoimi obrzadkami i uproszczonym jezykiem i kodem moralnym -w jego pojeciu- utrzymuje spojnosc spoleczna szczegolnie wsrod ludzi prostych, ubogich i slabo wyksztalconych. Religia godzi ich z rzeczywistoscia bez wzgledu na to jaka ona jest sprzyjajac tym samym utrzymaniu publicznego porzadku. Dla niego Biblia to nie pozbawiona urokow metafora literacka, ktora towarzyszyla mu od urodzenia, do ktorej jest przywiazany raczej na poziomie emocjonalnym niz intelektualnym. Oczywiscie -podobnie jak slynna pani Agnes Gonxha Bojaxhiu - i on czasami ma watpliwosci w istnienie jakiegokolwiek boga ale wyswieconemu ksiedzu trudno jest sie do tego przyznac przed samym soba i zwlaszcza przed innymi. Ujela mnie odwaga i szczerosc tego czlowieka. “Kto ma ksiedza w rodzie tego bieda nie ubodzie”. Skoro o pragmatyzmie mowa. Czy nalezy sie temu dziwic, ze ci mezczyzni zainwestowali caly swoj potencjal intelektualny w religijny przemysl uslugowy? Badz co badz jest to "kariera zawodowa", ktora oferuje latwe, nie opodatkowane dochody, bezplatny dach nad glowa, opierunek, samochod, pomoc domowa (oczywiscie zenska) calodobowo zaspakajaca ich wszelkie potrzeby, nieograniczony dostep do dzieci no i najwazniejsze stosunkowo monotonna ale nieskomplikowana i nie wymagajace szczegolnych, konkretnych kwalifikacji zawodowych zajecie. Przyjrzyjmy sie blizej na jakich zasadach komercyjnych operuje przemysl religijny. Tajemnica jego sukcesu jest idealny, wymarzony przez kazdego produkt: NIESMIERTELNOSC. Nie wiadomo kto wpadl na ten genialny pomysl na robienie pieniedzy i sprawowania nieograniczonej wladzy nad ludzmi. Ta przyslowiowa "zlotodajna zyla", ktora religijni “dilerzy” sprzedaja na slowo nie dajac nam ani pokwitowania ani gwarancji, ta JEDNORAZOWA oferta "handlowa" oparta na sprzedazy biletow do nieba (oczywiscie w JEDNA STRONE) cieszy sie nieslabnaca popularnoscia mimo niemoznosci zweryfikowania jej ze szczesliwymi klientami. (Innym towarem jest tzw. “rozgrzeszenie” rowniez cieszace sie duzym wzieciem ale KK musi konkurowac w tej dziedzinie z ziemskimi organami scigania i sadownictwem.) Na prozno mozemy szukac listow dziekczynnych od “szczesliwych klientow” na witrynach i forach internetowych reklamujacych rozne korporacje religijne. A szkoda bowiem ta powszechnie stosowana w swiecie biznesu praktyka podniosloby ich reputacje nie mowiac juz o potwierdzeniu jakosci i wiarygodnosci udzielanych uslug. System taki upraszcza relacje miedzy petentem i uslugodawca na korzysc tego ostatniego gdyz z zasady wyklucza mozliwosc skladania reklamacji, zazalen I PRAWA DO REFUNDACJI. Po prostu genialne! Praca przecietnego przedsiebiorcy religijnego sprowadza sie do nudnego i rutynowego klepania, nie zmienionych od prawie 2000 lat (1500 lat w przypadku Islamu) tekstow bedacych w istocie plagiatem innych przed-chrzescijanskich mitologii. Jedyna trudnosc polega na dobraniu mniej lub bardzie pasujacych fragmentow z tzw. swietego pisma w zaleznosci od wymagan klienta a dokladniej tego co klient (a wlasciwie jego najblizsi) chcialby uslyszec. Zazwyczaj doswiadczony przedsiebiorca religijny znajdzie cytat uzasadniajacy kazda okolicznosc: od modlow do “wszechwiedzacego i wszechmocnego boga” o sprzyjajace warunki meteorologiczne do modlow w intencji ofiar katastrofy lotniczej spowodowanej przez te same warunki pogodowe, o ktore sie poprzednio modlil. Nasz klient-nasz pan. Potentaci tego biznesu podzielili swiat na sfery komercjalnych wplywow. Ich glowne “biura podrozy” (w JEDNA STRONE) znajduja sie w Teharanie/Mecce, Watykanie i Jerozolime. Do dzis jestesmy swiadkami walki o zmonopolizowanie swiatowego rynku religijnego: W Irlandii Pln., na Balkanach, na Bliskim Wschodzie, Afganistanie , Kaszmirze, gdzie zainteresowane strony w jednym reku trzymaja swoje jedynie sluszne i podyktowane przez tego "prawdziwego" boga “swieta ksiege” a w drugiej kalasznikowa lub bombe (czasami jadrowa). No coz my, ktorzy nie doznalismy blogoslawienstwa religijnej schizofrenii -w imie tzw. politycznej poprawnosci-musimy sie temu przygladac z powaga i szacunkiem. A juz ci, ktorzy nie potrafia powstrzymac sie od smiechu musza byc przygotowani na podzielenie losu autora slynnych dunskich karykatur, ktory do dzisiaj korzysta z 24-godzinnej ochrony policyjnej. Krytykujac religijna oblude bede jednak bronil prawa religijnych entuzjastow do dobrowolnego zrzeszania sie w kolkach zainteresowan, w ktorych w swoim gronie, bez ograniczen beda oni mogli uprawiac swoje zgodne z prawem rytualy. W panstwie demokratycznym zasluguja oni na te same prawa i obowiazki jak pozostale apolityczne organizacje bezdochodowe jak np: zwiazek milosnikow UFO, hodowcy krolikow ozdobnych, towarzystwo milosników gry w warcaby stupolowe. Wyniki wyborow potwierdzaja, ze nadszedl czas i potrzeba podniesienia swiadomosci spolecznej o wadze i roli nauki i oswiaty we wspolczesnym swiecie. Mowmy o tym odwaznie, bez ogrodek jak ma to miejsce na Zachodzie w celu CALKOWITEJ sekularyzacji zycia politycznego w Polsce. Pragne, aby zwlaszcza mlodzi Polacy zyli w poczuciu wiary we wlasne sily, bez poczucia winy, strachu, kompleksów czy wstydu. Wazne jest aby byli oni zdolni do samodzielnego, krytycznego myslenia i podejmowania odwaznych, racjonalanych, prawych decyzji godnych wyzwan 21 w. Cywilizacyjna izolacja PRL-u doskonale przysluzyla sie koscielnej indoktrynacji...ale te czasy nie wroca...nawet przy pomocy kartoflanych medali wreczanych tzw."inteligencji katolickiej" Odpowiedz Link Zgłoś
minipolak A Jaruzel dostawal ordery od Kremla 05.01.12, 05:21 To jest jaks chorobliwa symetria. Warto pomyslec. Kim jestesmy. Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek-gdansk A Kwaśniewscy przejechali się papamobilem ... 05.01.12, 07:33 ... i to w jakim towarzystwie, a Kaczyńscy nie :) Może naprawdę JP II był święty skoro zrobił taki niekonwencjonalny gest, pod prąd wszystkim Michalikom, Kurtykom i Zyzakom. Odpowiedz Link Zgłoś
mlodaemerytka Re: Św. Grzegorz dla Mazowieckiego i Findeisena 05.01.12, 05:55 do wojtek38 kompletna bzdura! Czy naprawde wiesz kim jest klan Kaczynskich z Ojcem wyslugujacym sie komunistom,innym krewnym wyslugujacym sie Stalinowi ? Poczytaj i dowiedz sie kim byli w przeszlosci. Maja nawet w rodzinie rabina, do ktorego sie nie przyznaja.Koninkturalisci. Mnie nie przeszkadz Ich pochodzenie. Mnie razi udany patriotyzm. Jak mozna takie zero porownywac do Pana T.Mazowieckiego ? Nacjonalizm i zasciankowosc odbiera trzezwy osad. Odpowiedz Link Zgłoś
m1r4640 Św. Grzegorz dla Mazowieckiego i Findeisena 05.01.12, 06:12 do dziadowskiego komletu brakuje romaszewskiego!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kobra1956 Św. Grzegorz dla Mazowieckiego i Findeisena 05.01.12, 06:58 Ciekawe za ile bilionów złotych wpompowanych w KK dostali tą blaszkę???? Odpowiedz Link Zgłoś
magrygulka Św. Grzegorz dla Mazowieckiego i Findeisena 05.01.12, 07:41 U profesora Findeisena zdawałam bowiem pierwszy egzamin... Odpowiedz Link Zgłoś
amelie2 Św. Grzegorz dla Mazowieckiego i Findeisena 05.01.12, 08:32 Konkordat, Maksymalne wykorzystanie komisji majątkowej dla napełniania kasy Watykanu, Religia (indoktrynacja katolica) w szkołach, Uczestnictwo władz "świeckiego" państwa we wszystkich katolickich celebrach. Stopień z "religii" na świadectwie i wliczanie go do średniej, Głos decydujący KRK przy stanowieniu prawa, przy nominacjach itd. itd. TYLKO ORDER? MAZOWIECKI BARDZIEJ ZASŁUGUJE NA TYTUŁ BŁOGOSŁAWIONEGO NIŻ JPII. Odpowiedz Link Zgłoś
jpy1 Św. Grzegorz dla Mazowieckiego i Findeisena 05.01.12, 09:56 Panie premierze, chętnie bym napluł panu w gembę za to że tak zwyczajnie sprzedał pan moją ojczyznę w macki czarnej mafii. Odpowiedz Link Zgłoś