Ta awantura o leki to awantura o "reformę", a n...

05.01.12, 10:58
Gadomski, pokaż liczby. Kilka milionów osób pracuje na czarno na budowach i robi remonty? Pokaż źródło. Miliony fałszywych rolników korzystają z KRUSu i prowadzą firmy? Pokaż liczby. Bo inaczej twój tekścik to bajdolenie u cioci na imieninach.
    • rekin761 Ta awantura o leki to awantura o "reformę", a n... 05.01.12, 11:04
      jak wszystkie reformy ostatnimi czasami okazywały się do niczego, liczy sie tylko kasa, podatki, ten kto dużo krzyczy coś uzyska reszta musi na to płacić. reforma emerytalna, służby zdrowia, o szkolnictwie nie mówię, wszystko co dotkneli to bałagan.
      ale to wynika z braku kompetencji, arogancji i strachu, zeby czasem ze 2 procenty nie spadły.
      nasi "władcy" są ciency , po kolei , ostatnie 20lat to jedna wielka męka, przestałem juz nawet słuchać wiadomości , bo nie moge patrzec nie bałagan, chamstwo i NIEUDOLNOŚĆ na każdym kroku.

    • maxixxx Ta awantura o leki to awantura o "reformę", a n... 05.01.12, 11:05
      "Awantura to koszt dla polityków. Koszt warto ponieść, jeśli drugą stroną medalu są korzyści - na przykład oszczędności w dopłatach do lekarstw. Ale skoro rząd mówi z góry, że nie będzie egzekwował błędów, popełnianych przez lekarzy przy decyzjach o refundacji, to oszczędności nie będzie. A tak mamy awanturę, czyli koszty. Więc po co?"

      Panie redaktorzy czyżby sugerował pan, że oszczędności NFZ miały wynikać z kar jakie będą nakładane na lekarzy??

      Może to jest odpowiedź na sens wprowadzenia tej ustawy ale to żadna oszczędność tylko zmuszanie lekarzy by bali się przepisać lek refundowany.

      Budżet może zaoszczędzi, tylko co pan redaktor proponuje ludziom chorym??



    • kotek.filemon Re: Ta awantura o leki to awantura o "reformę", a 05.01.12, 11:13
      Gadomski dalej p***doli swoje neoliberalne smęty. A wziąłby chłopak do ręki Konstytucję RP, poczytał trochę (może wciąż umie), zajrzał do Art. 68, przeczytał ze zrozumieniem (uwaga, trudny moment!) i w końcu może by zauważył, że cała ustawka pokemonów z ubezpieczonymi lub nie to p***dolenie o Szopenie, bo jego kraj zasadniczo zapewnia opiekę medyczną każdemu obywatelowi "niezależnie od sytuacji materialnej". Rozumiem, że się to Gadomskiemu nie podoba, ale jest przecież swoboda poruszania się, zawsze można zmienić kraj na bardziej liberalny i mniej prozdrowotny, choćby Somalię.
      • maxixxx Re: Ta awantura o leki to awantura o "reformę", a 05.01.12, 11:47
        Niestety i mister Gadomski i ja i Ty i wszyscy wiemy, że jest to Konstytucja piękna ale nie przestrzegana obojętnie jaka opcja polityczna rządzi

        Jakby ściśle się zastosować do artykułów Konstytucji i przyrzeczenia lekarskiego to w mediach nie widziałbyć 95% akcji typu "Krzyś zbiera na operację", nie słyszałbyć o limitach na usługi medyczne i otrzymywałbyś najlepsze według wiedzy medycznej leki

        To taka moja troche melancholijna obserwacja niestarego ale już doświadczonego człowieka.

        A tak wogóle to czy kiedyś słynne limity i niechęć NFZ do zapłaty za nadwykonania trafiły pod osąd Trybunału Konstytucyjnego ??
      • sir_fred Re: Ta awantura o leki to awantura o "reformę", a 05.01.12, 15:58
        Ale nie precyzuje "jaką" opiekę. Nie ma tam mowy o refundowaniu leków każdemu obywatelowi.
        Gadomski ma rację: rząd wprowadza jak zwykle spierniczoną reformę, kolejny bubel prawny. Stara taktyka: jak jest problem, władza postanawia nasr... komuś na głowę, a jak ten się zacznie oburzać, to napuszcza na niego resztę "wzmożonych moralnie" (w tym wypadku na ochotnika i bez napuszczania zgłosiła się np. Kazimiera Szczuka), przekonujących, że tę kupę na głowie powinien znieść z godnością. Ale czego oczekiwać od rządu, który z przygotowaną ponad rok temu ustawą, kluczowy element czyli listę leków zaczyna dogrywać na 2 miesiące przed deadlinem?
    • sphinxpinastri 429 05.01.12, 11:29
      Nie macie wyrozumiałości dla Tuska, który zbudował dla was Zieloną Wyspę. To, że teraz wystawia rachunek, to normalne. Trzeba płacić. Tusku, nie daj się oszołomom.
    • matt-2008 Tu nie chodzi tylko o ubezpieczenie 05.01.12, 11:35
      Ale tez o patologie stosowane przez NFZ.

      Lekarz wypisujacy pacjentowi z kaszlem lek X na astme (zgodnie ze sztuka, bo wskazane jest czasowe podanie takiego leku przy kaszlu utrzymujacym sie po zakonczonej infekcji) zmuszany jest do zwrotunkwoty refundacji jesli wypisal ten lek z refundacja. Bo refundacja obejmuje tylko astme.

      Lekarz zalecajacy lek Y przez 6 tygodni, poniewaz doleliwosc byla dlugotrwala, musi zwrocic koszt refundacji, bo NFZ refunduje tylko 2-tygodniowa kuracje tym lekiem. Jesli potrzeba dluzszej kuracji - NFZ jej nie reunduje.

      Lekarz stwuerdzajacy na podstawie kilku badan oraz wywiadu RZS, musial zwrocic NFZ kwote refundacji leku na te chorobe, poniewaz nie zlecil badania USG, a wiec w opinii NFZ nie bylo 100% pewnosci rozpoznania.
    • flat-ower Ta awantura o leki to awantura o "reformę", a n... 05.01.12, 11:50
      Panie Redaktorze, Nie te czasy, nie te procedury dzisiaj by wszystko na karteluszkach zapisywać. Leczenie się komplikuje, coraz droższe a dochtorów , wbrew pozorom wielu. Francuzi wprowadzili tzw. Carte Vitale pomimo faktu, że wszyscy obywatele objęci są opieką medyczną, nawet squattersi z Polski jak się przytrują piwskiem. Po prostu na karcie wpisane są lekarstwa, wizyty, choroby w tym przewlekłe z zerową płatnością. Inaczej się już nie da. każdy lekarz ma czytnik - co nowocześniejszy to ma kompa, starsi używają słynnych miniteli (francuska krzyżówka kompa z telefonem). W Polsce mółby to być telefon z aplikacją. Tego się nie uniknie, ttu mogą być oszczędności i to duże - we Francji odpowiednik NFZ walczy z babciami co to z jedną grypą potrafią kilku lekarzy zaliczyć ! Taka karta Vitale to skarb informacji - choroby, operacje, grupa krwi i pozimy refundacji. Do tego należałoby wprowadzić system ubezpieczeń zdrowotnych wzajemnych, uzupełniających refundację (nie zawsze będzie to w końcu zerowa odpłatność ) i mamy jako taki system. Kogo stać, kto dużo choruje to się "dobezpieczy" i per saldo zaoszczędzi. No i odpłatnośc za wizyty (częściowo refundowane), odpłatność częściowa za pobyt w szpitalu ( refundowana przez ubezpieczenia dodatkowe). Tak to powinno być zorganizowane a nie zmuszenie ludzi by okazywali się jakąś RMUA i pokazywali wszem i wobec ileż to oni zarabiają.
      • sofos7 Re: Ta awantura o leki to awantura o "reformę", a 05.01.12, 12:57
        "we Francji odpowiednik NFZ walczy z babciami co to z jedną grypą potrafią kilku lekarzy zaliczyć!"

        Nasze babcie nie gorsze, idą z duchem czasu i na dobre zapoznały się z... kolorowym ksero. Kserują skierowania i przez cały tydzień mają wizyty u różnych lekarzy tej samej specjalności. I jeszcze potrafią zarzucić lekarzowi, że się nie zna, bo nie chce im przepisać leku, który przecież przedwczoraj przepisało jej dwóch innych lekarzy... :)
    • r1111111 Re: Ta awantura o leki to awantura o "reformę", a 05.01.12, 12:28
      lateksowy_dzin napisał:
      > Gadomski, pokaż liczby. Kilka milionów osób pracuje na czarno na budowach i rob
      > i remonty? Pokaż źródło. Miliony fałszywych rolników korzystają z KRUSu i prowa
      > dzą firmy? Pokaż liczby. Bo inaczej twój tekścik to bajdolenie u cioci na imien
      > inach.

      Jakoś trzeba bronić PO, bo brzydki PiS wróci do władzy i np. zapyta Agorę o szczegóły zakupu od władz portali internetowych www.polska.pl www.poland.pl i gdzie zniknęły zasoby internetowe kiedyś obecne na www.polska.pl (teraz przekierowuje nas "Nasza Droga (sic!) GW" na katalog.gazeta.pl/katalog.htm )
      • dersky Re: Ta awantura o leki to awantura o "reformę", a 05.01.12, 14:48
        To nie zmienia faktu, że bezrobotni powinni wysupłać, te 30 PLN miesięcznie jak rolnicy na składkę zdrowotną. A nie mają teraz fundowane.

        PATOLOGIA
      • marac Re: Ta awantura o leki to awantura o "reformę", a 05.01.12, 17:03
        r1111111 napisał:

        > Jakoś trzeba bronić PO, bo brzydki PiS wróci do władzy i np. zapyta Agorę o szczegóły zakupu od władz portali internetowych www.polska.pl www.poland.pl i gdzie zniknęły zasoby internetowe kiedyś obecne na www.polska.pl (teraz przekierowuje nas "Nasza Droga (sic!) GW" na katalog.gazeta.pl/katalog.htm )

        Zawsze podejrzewałem, że pisiory żyją w jakiejś alternatywnej rzeczywistości. A tu mamy dowód. Otóż drogi r1111111 - w świecie realnym oba portale są tam gdzie były i nie ma żadnego przekierowania na gazeta.pl. Pobudka!
    • sofos7 Re: Ta awantura o leki to awantura o "reformę", a 05.01.12, 13:07
      lateksowy_dzin napisał:

      > Gadomski, pokaż liczby. Kilka milionów osób pracuje na czarno na budowach i rob
      > i remonty? Pokaż źródło. Miliony fałszywych rolników korzystają z KRUSu i prowa
      > dzą firmy? Pokaż liczby. Bo inaczej twój tekścik to bajdolenie u cioci na imien
      > inach.

      Tutaj masz liczby: www.bankier.pl/wiadomosc/Szara-strefa-w-Polsce-to-29-1-PKB-2202017.html
      Skoro prawie 30% PKB to szara strefa, statystycznie możesz założyć, że co trzeci pracownik zatrudniony jest na czarno. A że trudno być zatrudnionym na czarno prawnikiem, policjantem czy menedżerem, to jedna będzie to kilka milionów pracowników fizycznych.
      • lateksowy_dzin Re: Ta awantura o leki to awantura o "reformę", a 05.01.12, 14:18

        Ale wiesz, co Bank Światowy definiuje jako "szarą strefę"? I wiesz, że nie koniecznie musi chodzić o zatrudnienie, a np. o unikanie podatku VAT czy dochodowego? Albo działalność niezgodną z regulacjami (co nie oznacza braku opłaconych składek)? A skoro z pewnością to wiesz, to znaczy, że wiesz również, że twoje założenie (statystycznie możesz założyć, że co trzeci pracownik zatrudniony jest na czarno) jest nieprawdziwe.
        • sofos7 Re: Ta awantura o leki to awantura o "reformę", a 05.01.12, 16:09
          Zdaję sobie sprawę, że chciałbyś zobaczyć wyliczenia co do grosza i co do osoby, ale obydwaj wiemy, że to niemożliwe, i że opierać możemy się tylko na szacunkach.
          Jako że "szara strefa" to najogólniej nielegalny obrót legalnymi towarami i usługami, jest ona nierozerwalna z "pracą na czarno" - ktoś przecież musi tymi towarami i usługami obracać. "Co trzeci pracownik zatrudniony na czarno" to jak najbardziej statystyka zakładająca, że albo pracuje się w pełni legalnie, albo wręcz przeciwnie.
          Tak czy owak liczba idzie w miliony, no chyba że chcesz nas przekonać, iż te szare 30% PKB wytwarza osiedlowa 6-tka piłkarska... Natomiast najliczniejszą grupą działającą w szarej strefie są pracownicy fizyczni (choć ich udział per capita wypada zapewne blado przy politykach). Stąd zgadzam się z redaktorem piszącym o milionach budowlańców i rolników.
    • lech123456 Pamiętajta lemingi: państwo się sprawdziło, i będz 05.01.12, 14:08
      ie się sprawdzać
    • zabarwiacz pracują na czarno bo drogie są koszty pracy, które 05.01.12, 14:19
      rząd Tuska jeszcze zwiększa.

    • alakyr Odezwał się fachowiec od reform w Polsce. 05.01.12, 22:06
      Tylko jakoś tak się składa panie szanowny że na skutek tych reform od 1990 roku straciliśmy na rzecz inwestorów zagranicznych 3/4 banków, połowę przemysłu, 2/3 biednego społeczeństwa staje się coraz bardziej biedne a 1/3 coraz bogatsza.
      Mamy jedną słuszną partię, która wymyśla tylko doskonałe ustawy, mamy samorządy, które zamieniły się w towarzystwa wspierania interesów lokalnych lub partyjnych.
      No i mamy ludzi, którzy od czasu do czasu buntują się przeciw doskonałościom wymyślanym dla dobra /podobno- za leki zapłacimy 300 mln więcej niż w starym systemie refundacji/ nas wszystkich.
      Jakoś tak się składa że to szary człowiek, ostatnie ogniwo łańcucha pokarmowego wg. rynkowców-liberałów na końcu ponosi wszystkie ciężary utrzymania tej maszynki do robienia kasy wybranym jaką jest Polska.
    • swjozef2 Ta awantura o leki to awantura o "reformę", a n... 05.01.12, 22:35
      Bardzo płytka i niefachowa publikacja. Mozna powiedzieć same komunały. To po co ta zabawa ze sprawdzaniem pacjentów przez lekarzy. W konstytucji nie ma stwierdzenia ze obywatel płaci za dostęp do leczenia . Jest odniesienie do ustaw ale nie ma stwierdzenia ze trzeba płacić. Tak wiec najpierw Panowie z Rzadu nauczcie się czytać ustanowione przez samych siebie prawo a potem pouczajcie innych. Przecież ta ustawa miała na celu obniżenie dotacji do leków a nie jakiekolwiek ułatwienia dla płacących składki obywateli. Tego nie wolno nazywać reforma . To nic innego jak ograniczenie dostepu do lekarstw i leczenia . Czego Panu Redaktorowi nie życzę.
    • ludwikpp Ta awantura o leki to awantura o "reformę", a n... 06.01.12, 11:02
      Mądry tekst pana Gadomskiego. Od siebie chciałbym dodać jedną tylko kwestię a mianowicie zachowanie i postawa mediów. Problem "młócą" na wszelkie możliwe sposoby. Odnoszę wrażenie, że mam do czynienia z "gadającymi głowami", które tak naprawdę niczego do sprawy nie wnoszą. Uważam, że od polityków, gorsi są tylko medialni dziennikarze, zwłaszcza TVN i TVN24. Tak jest w każdym przypadku, gdy pojawi się "nośny" medialnie temat. Reprezentując czwartą władzę, za nic nie odpowiadają. Ciemny lud to kupi, byle dużo gadać i wypełnić czas antenowy. "Afera" z refundacją to dla nich żniwa. Staram się już tego nie słuchać. Pragnę zaznaczyć, że na komisji sejmowej projekt każdej ustawy jest dyskutowany także przez stronę społeczną w tym wypadku przez przedstawicieli samorządu lekarskiego i aptekarzy. Czy na etapie jej tworzenia ostatecznego kształtu były protesty strony społecznej? Na ten temat zapadła kompletna cisza. Chciałbym poznać stanowisko lekarzy na etapie tworzenia tej ustawy. Tu widzę zadanie dla mediów. Ale to wymaga od nich pewnego wysiłku intelektualnego. Nadto powstały materiał nie byłby atrakcyjny medialnie. Łatwiej zaprosić do studia zainteresowane strony i "młócić" problem bez składu i ładu. I czekać aż znów pojawi się kolejny "atrakcyjny" news. Dla dziennikarzy byłoby to frustrujące zajęcie, gdyby mieli świadomość swojej głupoty. Przepraszam, jeśli kogoś uraziłem.
      • alakyr Re: Ta awantura o leki to awantura o "reformę", a 06.01.12, 12:06
        Nie czytałeś że zamówione ekspertyzy prawne na etapie konsultacji społecznych były miażdżące dla projektu ustawy? No i co? No i nic, projekt zamienił się w ustawę bez zmian.
        Bo tak uważa Słońce Peru i jego najwierniejsza popleczniczka.
        • sp2aib Re: Ta awantura o leki to awantura o "reformę", a 06.01.12, 18:50
          Szkoda tylko, że ta informacja pojawiła się zaledwie 2 lub 3 razy pośród setek jazgotliwych wypowiedzi polityków różnych opcji. Co do mediów, wydaje się że dla niektórych, takich jak np. TVN24, doba jest za długa. Stąd w okresach kiedy pokarmu jest za mało, przeżuwają go na okrągło, byle nie przestać ruszać pyskiem.
Pełna wersja