Lekarze do bicia, a władza do sądu

05.01.12, 14:41
Czyli od dziś należy wychwalać terrorystów biorących na zakładników ludzi chorych, starszych a nawet dzieci chore na raka. Bo właśnie to zrobili lekarze. A dlaczego? Bo nie chce im się ze swoich obecnie bardzo wysokich zarobków oddać kilku PLN na zatrudnienie pielęgniarki do obsługi papierów.
Nie ma od nich na świecie bardziej bezwzględnej mafii. Bo nawet mafie mają wstręt do takich metod.
Kasa misiu, kasa...
    • flat-ower Re: Lekarze do bicia, a władza do sądu 05.01.12, 14:55
      Tobie to i lekarz z komputerem i z pielęgniarką "za parę PLN" nie pomoże. Niestety. A tekst dobry, nawet bardzoo dobry bo oddaje istote konfliktu. Jak się slyszy , że jakiś dupek z NFZ przekręca , po negocjacjach !, fakty i znowu próbuje wmówić ludziom , że najpierw trzeba przerwać akcję pieczątkową to oni oświadczą , że nie będą karać! To jest jakiś bantustan bo nie chcę powiedzieć Tuskostan !
      • refleksyjny Pierwszy rzeczowy tekst napisany przez dziennikark 05.01.12, 15:15
        Brawo Pani Redaktor.
        • rychorycho Re: Pierwszy rzeczowy tekst napisany 05.01.12, 22:30
          moze i rzeczowy ale o tym, ze lekarze zamowili sobie pieczatki a nie listy refundacyjne to jakos nie napisala.
          • demkel Re: Pierwszy rzeczowy tekst napisany 07.01.12, 10:51
            Bo listy refundacyjne siąga się z internetu. Nie trzeba ich zamawiać
    • kaziuniek-is-one Re: Lekarze do bicia, a władza do sądu 05.01.12, 15:07
      Nie jestem lekarzem i nie mam lekarzy w rodzinie, a jednak stoję po ich stronie, ponieważ nie chcę aby bali się mnie leczyć !

      A swoje sensacje to udowodnij.
    • koncha25 Lekarze do bicia, a władza do sądu 05.01.12, 15:08
      Jak zwykle dotyka Pani sedna sprawy. Równość wobec prawa wszystkich jego podmiotów w tym także państwowych jest sprawą fundamentalną. Jej stosowanie może uzdrowić nasz kraj. Ludzie nieodpowiedzialni nie będą zajmować stanowisk, skończy się nie pisana zasada "TKM". Tę ustawę stworzył nasz światły parlament. Może czas już wprowadzić sprawdzian kwalifikacji a przynajmniej test na inteligencję dla przyszłych posłów.
    • turysta_z_izraela O, Lublin na pierwszych stronach Gazety! 05.01.12, 15:09
      Szkoda, że takie nieciekawe miejsce.
    • kotek.filemon Re: Lekarze do bicia, a władza do sądu 05.01.12, 15:18
      Wreszcie w organie propagandy rządowej ktoś napisał coś do rzeczy o owej "reformie". Ale co tam, ważne żeby motłoch pokrzyczał na lekarzy, to może przegapi, że leczenie nagle kosztuje dwa razy drożej. Pozdrawiam Zieloną Wyspę(TM).
    • 2_mirabelka40 Lekarze do bicia, a władza do sądu 05.01.12, 15:19
      Jak się podpisało kontrakt z NFZ to trzeba go wypełniać i mało mnie obchodzi czy ktoś potrafi obsługiwać komputer czy nie. Czy lekarz, który o pacjenta zabiegał i przez dłuższy czas go leczy raptem zapadł na amnezję i nie wie kto to jest? A szczegółowe spowiadania się w rejestracji i podpisywanie wielokrotnie jakiś oświadczeń to po co było??? Dla kawału?????
      • flat-ower Re: Lekarze do bicia, a władza do sądu 05.01.12, 15:35
        Widać, że umiesz pisać ale z czytaniem ze zrozumieniem masz kłopot. A jak tam ze słuchem? Może z radia zrozumiesz? Chodzi z grubsza o to, że są różne poziomy refundacji na te same leki i lekarz nie ma możliwości je przyswoić bo w wigilię jadł karpia a nie wkuwał 200 stron knigi, ktora tak naprawdę dopiero wtedy została "objawiona" (bo nie ogłoszona zgodnie z zasadami jakiejś cywilzacji)! Po drugie: wyobrąź sobie ,że lekarza wzywają do dziadżki co to się u niego leczy od zawsze na podagrę a tu dziadzi wysadziło watrobę ! I co? Da mu bezreceptowe kropelki bo inaczej lepiej już obstawiać w Lotto na "chybił - trafił" ? Człowieku, pomyśl trochę zamiast pluć żółcią.
        • winniepooh Re: Lekarze do bicia, a władza do sądu 06.01.12, 13:12
          flat-ower napisał:

          > Widać, że umiesz pisać ale z czytaniem ze zrozumieniem masz kłopot. A jak tam z
          > e słuchem? Może z radia zrozumiesz? Chodzi z grubsza o to, że są różne poziomy
          > refundacji na te same leki

          różne poziomy refundacji na te same leki są od dawna, co więcej są one aktualizowane wielokrotnie w ciągu roku.
          żaden lekarz tego nie wkuwa na pamięć tylko sprawdza np. w Pharmindeksie.

          Nagle zaczęli mieć z tym problem?


          i lekarz nie ma możliwości je przyswoić bo w wigilię
          > jadł karpia a nie wkuwał 200 stron knigi, ktora tak naprawdę dopiero wtedy zos
          > tała "objawiona" (bo nie ogłoszona zgodnie z zasadami jakiejś cywilzacji)! Po d
          > rugie: wyobrąź sobie ,że lekarza wzywają do dziadżki co to się u niego leczy od
          > zawsze na podagrę a tu dziadzi wysadziło watrobę ! I co? Da mu bezreceptowe kr
          > opelki bo inaczej lepiej już obstawiać w Lotto na "chybił - trafił" ? Człowieku
          > , pomyśl trochę zamiast pluć żółcią.
          • demkel Re: Lekarze do bicia, a władza do sądu 07.01.12, 07:32
            Ale do tej pory poziom refundacji był ustalany na linii apteka-NFZ. Lekarz tylko ustalał czy choroba jest przewlekła czy nie.
            Teraz przerzucono to ustalenie na lekarza, chociaż on nic z tego nie ma. Zyski czerpią apteki (dostają kasę za refundację), oraz pacjenci (dostają drogie leki za niewielkie pieniądze).
            Lekarz ma odwalić za wszystkich pracę administracyjną, i dodatkowo ponosić konsekwencje jak ktoś inny zrobi błąd
            • winniepooh Re: Lekarze do bicia, a władza do sądu 07.01.12, 12:07
              demkel napisał:

              > Ale do tej pory poziom refundacji był ustalany na linii apteka-NFZ. Lekarz tylk
              > o ustalał czy choroba jest przewlekła czy nie.

              bzdury piszesz, do tej pory lekarz musiał wiedzieć czy lek jest refundowany w danym schorzeniu, czy nie. przewlekłość schorzenia to inna historia.
          • dzidek.online Re: Lekarze do bicia, a władza do sądu 07.01.12, 10:17
            Mądrala sie znalazła.
            Teraz wykaz leków ma byc zmieniany co 2 miesiące. Pharmindex to nie gazeta - to raz.
            Dwa: w/g nowej ustawy można leczyć tylko tak jak zostały leki zarejestrowane, a nie jak działaja naprawdę.
            Znasz jakiś lek który został ZAREJESTROWANY do podawania ciężarnym lub matkom karmiącym ?
      • kmiarek Re: Lekarze do bicia, a władza do sądu 05.01.12, 15:40
        Widać mirabelka nie doczytałaś artykułu, prawda? Nie widzisz, a i nie chcesz wiedzieć, że leki są dobre nie tylko na te choroby, na które zostały wymyślone, część zastosowań zostałą zauważona przez lekarzy podczas leczenia pacjentów. Ale po obecnej wspaniałej ustawie refundacyjnej lekarz już nie ma prawa wystawiać na taki lek receptę z ceną niższą niż 100%. Zapłaci albi pacjent, albo lekarz. Państwo tylko pobiera składki.

        Niestety Wybiórcza od kilku dni trąbi tylko o sporach na linii lekarz-pacjent-rząd, a o takich niewiele pisze. Chociaż np. na Rzeczpospolitej jest ładny artykuł to tłumaczący (www.rp.pl/artykul/10,787110-Kara-za-podanie-leku-pacjentom-po-operacji-serca.html).

        W naszym kraiku to pacjent zabiega o lekarza, nie odwrotnie. Przynajmniej w państwowej służbie zdrowia. Więc albi płać 100-200 zł za wizytę i miej receptę (za tyle kasy lekarz ma czas na sprawdzenie), albo idź do publicznej i nie miej recepty (bo NFZ płaci kilka zł i daje na wizytę 15 minut).
        • piglowacki Re: Lekarze do bicia, a władza do sądu 05.01.12, 20:45

          poprawiam link:
          www.rp.pl/artykul/10,787110-Kara-za-podanie-leku-pacjentom-po-operacji-serca.html

          bo $$ przeciw orzechom, że > mirabelka < sobie nie poradzi / nie będzie się jej chciało / ..

          ... może > mirabelce < zwoje mUSKowe zajarzą ...
      • kaziuniek-is-one Re: Lekarze do bicia, a władza do sądu 05.01.12, 15:42
        I dodajmy jeszcze do tego to, że lekarz nie wie, czy pracodawca odprowadził za pacjenta składkę do ZUS, nie wie tego też NFZ, a brak składki czyni pracującego pacjenta NIEUBEZPIECZONYM. Nikt nie jest w stanie stwierdzić, czy pacjent jest ubezpieczony w dniu, w którym w aptece kupi leki z refundacją.
        Przepisując refundację lekarz naraża się na ryzyko, że nawet do 5 lat może zostać skontrolowany i będzie musiał ze swoich pieniędzy oddać refundację do NFZ gdy wtedy okaże się, że pacjent nie był ubezpieczony.

        Nie ma to nic wspólnego z obsługą komputera, ponieważ NFZ nie wie czy pacjent jest ubezpieczony, nie ma też systemu komputerowego, za pomocą którego umożliwiłby lekarzowi sprawdzenie tej informacji.

        Tusk nie może zawiesić karania, ponieważ jego też obowiązuje stosowanie ustawy. Ustawę mogą zmienić posłowie uchwalając kolejną ustawę lub poprawkę.

        Ustawa to bubel prawny. Mam nadzieję, że obecna ekipa rządząc się na niej przewróci.
        • same.zalety Re: Lekarze do bicia, a władza do sądu 05.01.12, 20:11
          kulą w płot, mój drogi

          jeśli składka się NFZ należy (np ze stosunku pracy) to pacjent jest ubezpieczony (tyle, że składka nieopłacona, więc pracodawca/samozatrudniony ma zobowiązanie względem NFZ)

          ale nawet jeśli pracodawca nie zapłaci/upadnie/ucieknie za granicę, to dopóki wysyła deklaracje DRA do ZUS-u (a ma taki obowiązek zatrudniając pracowników), to oni są ubezpieczeni

          i tak sprawdzane są RMUA u lekarzy, więc nie wiem o co ta histeria...
          • qulqa Re: Lekarze do bicia, a władza do sądu 06.01.12, 10:29
            Niestety to Ty kulą w płot, mój drogi.
            Jesteś ubezpieczony wyłącznie wtedy, jeśli na konto ZUS do określonego dnia miesiąca wpłynie Twoja składka. Jeśli Twój pracodawca się opóźni - jesteś nieubezpieczony, choć o tym nie wiesz.
            Może Ci wydać rmułkę, ale to o niczym nie świadczy.
            Bardzo wielu pracodawców nie płąci składek w terminie, choć rmułki wystawia, a jakże. Dopiero przy okazji zwolnienia okazuje się, że ZUS za nie nie zapłaci.
            A teraz lekarz ma być duchem świętym i wiedzieć, czy rmuła nie zostala sfałszowana (wystarczy najprostszy komputer) i czy rzeczywiście składki zostały odprowadzone w terminie.
            Inaczej zwraca kwotę refundacji + płaci karę.
    • swjozef2 Lekarze do bicia, a władza do sądu 05.01.12, 15:35
      To jest bardzo dobry merytorycznie teks.Obecna władza zapomina ze obowiązuje konstytucja w której prawa obywatela są chronione.Ale instytucje które powinny ując sie za obywatelem nie działają ! Rzecznik praw obywatelskich - cisza , U rzad Ochrony Konsumentów -cisza . w Reszta resztek Państwa Obywatelskiego jak Trybunał Konstytucyjny i Trybunał stanu przekształcone zostały w przybudówki rządzących ekip.A przewlekłość ich orzekania ,całkowicie uniemożliwia wyegzekwowanie należnych praw obywatelskich i stosowanie prawa. To dopiero początek protestów społecznych. Alienacja rządzących ich buta i prywata ,powoduje wściekłość społeczna , a to już nie daleko do buntu.
      • flat-ower Re: Lekarze do bicia, a władza do sądu 05.01.12, 15:39
        A najbardziej mnie zawiódł Arłukowicz bo z sympatycznego polityka - doktorka zrobiła się z niego szmata do podłogi lub do obtarcia bucików przy wejściu do KPRM.... Co do Kopaczychy to obciach jest kosmiczny. lepiej już by siedziała w tej swojej przychodni w Szydłowcu !
      • split-fire Gdzie ten bunt? 06.01.12, 13:52
        Czytałem ostatnie sondaże, popracie dla rządu w tym samym miejscu. Polacy to szmaty, lubią być ru...e w dupala.
    • konto.do.komentarzy Lekarze do bicia, a władza do sądu 05.01.12, 15:41
      Chyba pierwszy artykuł, gdzie nie są winni źli lekarze i złe koncerny.
      • kaziuniek-is-one Re: Lekarze do bicia, a władza do sądu 05.01.12, 15:44
        ... bo dziennikarze uczą się - czytając nasze komentarze na forum i badając w ten sposób nastroje społeczne. Szkoda, że przestali samodzielnie myśleć.
      • piglowacki J.Żakowski już w poniedziałek … 05.01.12, 20:57

        konto.do.komentarzy napisał:

        > Chyba pierwszy artykuł, gdzie nie są winni źli lekarze i złe koncerny.

        … trampkarską TFUrczość podsumował, ale go GW na swym portalu OCENZUROWAŁA o czym w postach pod tekstem Żakowskiego: „Noworoczne przepraszam”
        wyborcza.pl/1,76842,10898080,Noworoczne_przepraszam.html

        = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = =

        „Opowieść zwolenników IV Rzeczypospolitej to polityczny thriller, w części już przetestowany za rządów Jana Olszewskiego. Może być kontynuowany, jeżeli jego konstruktorzy zdołają opanować język debaty publicznej, zburzyć dotychczasową hierarchię społecznych wartości, czyli znieść panowanie w sferze symbolicznej zwolenników III RP. Trzeba na to trochę czasu. Elity wyruszyły więc na wojnę.” - Prof. J.Raciborski (11.02.2005)

    • paul_kemp Tusk-o-matoł i jego banda nieudaczników 05.01.12, 15:42
      Nie wiem, czy śmiać się czy płakać. Co jakiś czas Tósek ogłaszał ofensywę legislacyjną i sprawa cichła. A jak już zaczeły Tóskowe barany atakować obywateli ustawami to co wyszło? Babol za babolem!
      Trzeba być niezłym idiotą, żeby na Tuskomatoła oddać swój (bądź co bądź) mało warty głos.
    • fajnyrenia45 Lekarze do bicia, a władza do sądu 05.01.12, 15:44
      ale to nie państwo tylko konkretni ludzie , których można w końcu dla przykładu pociągnąć do odpowiedzialności w kraju beztroskich , bezkarnych i zadufanych w swojej nieomylności urzędników
      • flat-ower Re: Lekarze do bicia, a władza do sądu 05.01.12, 15:56
        Niestety to niechlujne Państwo i niedouczeni (choć sprawni marketingowo politycy). Jak słuchałem tuskowego porównania sprawy tej ustawy z kontestacją zapisu ustawowego przez kierowcę ograniczeń prędkości to pojąłem, że on nic nie kuma. Prędkość i łamanie prawa o ruchu drogowym to coś innego niż groźba karalna nad lekarzem który ma zrobić coś do czego nie jest powołany ! Tak więc oni niestety są mało kumaci ale bardzo butni !
        • kotek.filemon Re: Lekarze do bicia, a władza do sądu 05.01.12, 15:59
          flat-ower napisał:

          > Niestety to niechlujne Państwo i niedouczeni (choć sprawni marketingowo polity
          > cy). Jak słuchałem tuskowego porównania sprawy tej ustawy z kontestacją zapisu
          > ustawowego przez kierowcę ograniczeń prędkości to pojąłem, że on nic nie kuma.

          Gdyby analogia miała być celna, to kierowca powinien mieć w pamięci, jaki wachlarz ograniczeń prędkości jest w gminie Pcim, a jak w gminie Kacze Doły, przy czym tu i tu ograniczenia są zupełnie różne a gdzie na jakiej drodze jaki znak powinien stać nawet władze samorządowe nie wiedzą.
    • wlekawa Lekarze do bicia, a władza do sądu 05.01.12, 16:03
      To jedno z niewielu reformatorskich dzieł Tuska i PO. Co będzie, gdy się zabiorą za reformowanie jeszcze bardziej newralgicznych obszarów. Będzie się działo.
      • kotek.filemon Re: Lekarze do bicia, a władza do sądu 05.01.12, 16:05
        wlekawa napisał:

        > To jedno z niewielu reformatorskich dzieł Tuska i PO. Co będzie, gdy się zabior
        > ą za reformowanie jeszcze bardziej newralgicznych obszarów. Będzie się działo.

        Przecież to dzielni następcy AWS-u, ekipy łobuzka i czterech reform apokalipsy. Solidaruchy tak mają - czego się nie tkną, to sp***dolą.
      • piglowacki Węglarza z „Misia” Donaldinio … 05.01.12, 21:26

        wlekawa napisał:

        > To jedno z niewielu reformatorskich dzieł Tuska i PO. Co będzie, gdy się zabior
        > ą za reformowanie jeszcze bardziej newralgicznych obszarów. Będzie się działo.

        właśnie zrobił ODPOWIEDZIALNYM za naliczanie / ewidencjonowanie / … / rozliczanie z Urzędem Celnym AKCYZY WĘGLOWEJ: Akcyza na węgiel i koks to "bubel prawny" (2012-01-03)
        prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/akcyza;na;wegiel;i;koks;to;bubel;prawny,140,0,1000844.html?p=md

        …”W akcyzie węglowej wszystko, co tylko można, postawiono na głowie.”…

        …”Absolutna większość polskich podmiotów gospodarczych poniesie ciężar tego podatku, ponieważ ich sprzedawcy - nawet bardzo małe składy węglowe rozsiane po całej Polsce - będą musiały sprzedać im węgiel z akcyzą - doliczyć podatek od każdej tony i zapłacić do urzędu celnego”…

        …”Np. mały warsztat samochodowy, który ma w środku piecyk do ogrzewania, od zapasu węgla, w miarę jak będzie go zużywać, będzie musiał zapłacić akcyzę. Takie podmioty, zużywające węgiel z zapasów, albo wysłany do nich przed wejściem w życie akcyzy, powinny zarejestrować się w urzędzie celnym i zapłacić od tego akcyzę. To absurdalny pomysł”…

        …”Według prof. Modzelewskiego nowe przepisy dotkną też rolników, choć formalnie są zwolnieni z akcyzy, jeżeli używają węgla do działalności rolniczej. Według profesora rolnik, który kupił węgiel jesienią, a teraz będzie chciał go zużyć, będzie zwolniony z akcyzy, ale pod warunkiem prowadzenia rejestru zużycia, czyli ewidencjonowania każdej przysłowiowej łopaty węgla, którą wsypie do pieca - natomiast formę tej ewidencji musi zatwierdzić urząd celny.

        - W obecnej formule podatnikami akcyzy mogą stać się np. rzemieślnicy, zużywający po kilkaset kilogramów węgla. Takim podatnikiem może być niewielki zakład szewski, zużywający 200 kg węgla, który dla 6 zł akcyzy musi uruchomić cały związany z akcyzą mechanizm”…

        = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = =

        „Opowieść zwolenników IV Rzeczypospolitej to polityczny thriller, w części już przetestowany za rządów Jana Olszewskiego. Może być kontynuowany, jeżeli jego konstruktorzy zdołają opanować język debaty publicznej, zburzyć dotychczasową hierarchię społecznych wartości, czyli znieść panowanie w sferze symbolicznej zwolenników III RP. Trzeba na to trochę czasu. Elity wyruszyły więc na wojnę.” - Prof. J.Raciborski (11.02.2005)

    • cemoi07 Lekarze do bicia, a władza do sądu 05.01.12, 16:24
      Gomułkowski styl, miejmy nadzieję, że Tusk skończy też jak tow. Wiesław.
    • sofos7 Re: Lekarze do bicia, a władza do sądu 05.01.12, 17:11
      mrrrwrrr napisał:

      > Czyli od dziś należy wychwalać terrorystów biorących na zakładników ludzi chory
      > ch, starszych a nawet dzieci chore na raka. Bo właśnie to zrobili lekarze. A dl
      > aczego? Bo nie chce im się ze swoich obecnie bardzo wysokich zarobków oddać kil
      > ku PLN na zatrudnienie pielęgniarki do obsługi papierów.

      Lekarz musi sprawdzić, czy pacjent jest ubezpieczony - OK. Ale NFZ i premier przyznają, że Centralny Rejestr Ubezpieczonych nie istnieje.
      Przykład: jako potwierdzenie ubezpieczenia przedstawiasz pielęgniarce/rejestratorce druk RMUA. Wystawił go Twój pracodawca. Trzy lata później, po kontroli, na lekarza nakładana jest kara. Dlaczego? Bo Twój pracodawca składki od Ciebie pobierał, ale ich nie odprowadzał, przez co de facto nie byłeś ubezpieczony.
      Idźmy dalej - lekarz pozywa Ciebie, bo posługiwałeś się sfałszowanym dokumentem i wyłudziłeś świadczenie (mimo że nic nie wiedziałeś). Ty idziesz do pracodawcy, on Ci mówi, że "nie płacił, bo go nie stać". Idziesz więc do ZUS, a tam słyszysz, że niczego się nie dowiesz, bo... nie jesteś stroną w sporze o własną składkę (sic!). A przecież jedyną sensowną odpowiedzią na zarzuty lekarza będą informacje z ZUSu... I możecie się tak ganiać latami.
      Kto tu więc kogo terroryzuje - lekarze pacjentów, czy rząd nas wszystkich?
      • jamnnik Re: Lekarze do bicia, a władza do sądu 05.01.12, 17:22
        sofos7 napisał:

        > mrrrwrrr napisał:
        >
        > I możecie się tak ganiać latami.

        oj chyba nie latami... tylko lekarza NFZ może ścigać przez pięć lat... bo jeśli lekarz od Ciebie będzie chciał odzyskać kasę trafi na przedawnienie już po dwóch (jeśli się nie mylę)
        • sofos7 Re: Lekarze do bicia, a władza do sądu 05.01.12, 17:28
          Kiedy przedawniają się roszczenia lekarza wobec pacjenta nie wiem. Wiem natomiast, że sprawy sądowe ciągną się niemiłosiernie...
          • jamnnik Re: Lekarze do bicia, a władza do sądu 06.01.12, 13:43
            sofos7 napisał:

            > Kiedy przedawniają się roszczenia lekarza wobec pacjenta nie wiem. Wiem natomia
            > st, że sprawy sądowe ciągną się niemiłosiernie...

            ja pisałem ogólnie
            o ile wiem, Państwo może ścigać podatnika przez 5 lat, to samo w nowej ustawie refundacyjnej
            ale jeśli Ty prywatnie masz dłużnika to tu jest okres 2 lata

            i tak jeśli NFZ przyjdzie do lekarza po kasę po trzech latach lekarz i tak nie odzyska nic od cwanego pacjenta bo już 2 lata minęły
      • monop2 Re: Lekarze do bicia, a władza do sądu 05.01.12, 19:39
        Podstawą objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym jest tutaj umowa o pracę. Jej konsekwencją jest rejestracja w ZUSie. A opłacenie składek przez pracodawcę nie ma znaczenia. Najwyżej będzie mial dług wobec ZUSu. A ubezpieczonym się jest, bo tak mówi ustawa.
        • piglowacki Re: Lekarze do bicia, a władza do sądu 05.01.12, 21:41

          monop2 napisał:

          > Podstawą objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym jest tutaj umowa o pracę. Jej konsek
          > wencją jest rejestracja w ZUSie. A opłacenie składek przez pracodawcę nie ma zn
          > aczenia. Najwyżej będzie mial dług wobec ZUSu. A ubezpieczonym się jest, bo tak
          > mówi ustawa.


          Tyle, że takiego „ubezpieczonego” szpital / lekarz / apteka / ... SZMALU z NFZ NIE DOSTANIE.

          ;-)))


          www.rynekzdrowia.pl/Ubezpieczenia-zdrowotne/Pracodawcy-zyskuja-zatrudnieni-i-NFZ-traca,16301,4.html

          …” Zdarza się, że pacjenci, choć pracują, nie są ubezpieczeni, bo ich firma nie odprowadza potrącanych przy wypłacie wynagrodzenia składek zdrowotnych. Za świadczenia udzielone przez przychodnię lub szpital Fundusz nie może wówczas zapłacić. Pacjenta nie można obciążyć kosztami, bo składkę zdrowotną potrącono mu z wynagrodzenia.”…

          = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = =

          „Opowieść zwolenników IV Rzeczypospolitej to polityczny thriller, w części już przetestowany za rządów Jana Olszewskiego. Może być kontynuowany, jeżeli jego konstruktorzy zdołają opanować język debaty publicznej, zburzyć dotychczasową hierarchię społecznych wartości, czyli znieść panowanie w sferze symbolicznej zwolenników III RP. Trzeba na to trochę czasu. Elity wyruszyły więc na wojnę.” - Prof. J.Raciborski (11.02.2005)

    • med.pl Lekarze do bicia, a władza do sądu 05.01.12, 18:09
      Pierwszy sensowny artykuł, jaki czytałem o tym co się dzieje w sprawie ustawy refundacyjnej. Dziękuje.
    • swiniotop Lekarze do bicia, a władza do sądu 05.01.12, 18:48
      Podobno Polska jest państwem prawa. Jeżeli tak to pan prokurator Seremet powinien oskarżyć Tuska o nawoływanie do łamania prawa gdyż w czasie negocjacji chciał namówić aptekarzy do wydawania leków na recepty nie zgodne z ustawą a lekarzy do wystawiania recept zniżkowych bez zweryfikowania ubezpieczenia w sposób określony ustawą. Takie postępowanie - "omijania prawa" na wszystkich szczeblach było przyczyna katastrofy Smoleńskiej. I mimo to rządzący establiszment nic się nie nauczył !!!
    • monop2 Lekarze do bicia, a władza do sądu 05.01.12, 19:41
      >Tylko że nie wszyscy lekarze mają komputery. I nie wszyscy są w stanie nauczyć się z nich korzystać. W niektórych specjalnościach - np. w pediatrii - sporo lekarzy to osoby starsze, po sześćdziesiątce. W medycynie trudno przecenić doświadczenie, ale pracować na komputerze już się nie nauczą.

      Autorkę poniosła wyobraźnia. Ludzie starsi jak najbardziej potrafią się nauczyć korzystać z komputerów i większych problemów z tym nie mają. Mogą mieć najwyżej na początku duże obawy, że sobie nie poradzą.
      • niedofizyk Re: Lekarze do bicia, a władza do sądu 05.01.12, 19:58
        > Autorkę poniosła wyobraźnia. Ludzie starsi jak najbardziej potrafią się nauczyć
        > korzystać z komputerów i większych problemów z tym nie mają. Mogą mieć
        > najwyże j na początku duże obawy, że sobie nie poradzą.

        Bzdura. Absolutnie nie wyobrażam sobie przeszkolenia Pana Doktora po 40tce do obsługi komputera. Przecież on jest Pan Doktor, on jest od Leczenia, a nie od jakichś komputerów. Nie będzie mu żaden inżynierzyna mówił, co i jak Pan Doktor ma robić. Dobrze znam taką mentalność. To zresztą jest w ogóle przyczyna tego całego burdelu. Po prostu niektórzy mają niebieską krew i nie będą się zniżać do czytania rozporządzeń, czy - o zgrozo - stosowania się do nich, albo szkolenia się w obsłudze czegokolwiek.
        Może bym w te ich bajki uwierzył, gdybym nie znał osobiście takich ludzi na pęczki - jest ich pełno nie tylko wśród lekarzy, ale tak samo wśród średniego szczebla urzędników, akademików z habilitacją na różnych wydziałach itp.
        • qulqa Re: Lekarze do bicia, a władza do sądu 06.01.12, 10:33
          Pieprzysz.
          W moim miejscu pracy wprowadzono kompy dawno temu i jakoś wszyscy - łącznie z ludźmi po 60-ce - nauczyli się je obsługiwać. A duża część pracowników to właśnie lekarze. I jakoś korona im z głowyu nie spadła pomimo Twoich obaw.
      • piglowacki Re: Lekarze do bicia, a władza do sądu 05.01.12, 21:48

        monop2 napisał:

        > Autorkę poniosła wyobraźnia. Ludzie starsi jak najbardziej potrafią się nauczyć
        > korzystać z komputerów i większych problemów z tym nie mają. Mogą mieć najwyże
        > j na początku duże obawy, że sobie nie poradzą.


        Potrafisz sobie wyobrazić Jarosława K. przy komputerze ???

        ;-)))


    • kuku171 Lekarze do bicia, a władza do sądu 05.01.12, 19:48
      Hmmm, żeby tak jeszcze GW dała jakiś komentarz prawny na temat tego, że Pan Premier obiecał "zawieszenie" ustawy. Jeśli tak można w to po co się zrzucamy wszyscy na ten cały Sejm i posłów, żeby tracili czas na głosowanie tych ustaw, skoro Pan Premier nam to załatwi. A może Pan Ogórek da jakiś komentarz na temat surowego karania tych co postępują niegodnie ?
    • alakyr To tylko wierzchołek góry lodowej 05.01.12, 21:48
      To kontynuacja całego pakietu reform zdrowotnych zaczętych przez Platformę, które zaczęły się od idiotyczej, nie spotykanej w Europie koncepcji sieci szpitali jako instytucji czysto komercyjnych, teraz mamy następne kuriozum w postaci ustawy refundacyjnej, w której państwo całe swoje obowiązki ceduje na lekarzy dając im tekst ustawy knota, 220 stron wykazów leków, rozporządzenia o receptach i.... róbta co chceta a my będziemy sprawdzać jak wam leci.
      Na Onecie można przeczytać jak wyglądają systemy refundacji w innych krajach. Jakie proste, 10 razy tańsze dla pacjenta niż nasze /tam się refunduje wszystkie leki wypisane przez lekarza a nie tylko małą część jak u nas/, skomputeryzowane bazy danych o pacjentach, ich chorobach i używanych lekarstach.
      To co przygotowała Kopacz razem z Paszkiewiczem to czysta Azja.
    • max9916 Lekarze do bicia, a władza do sądu 06.01.12, 01:21
      winni są lekarze , nigdy nie sprawdzali jaka jest refundacja ...a teraz gdy dobrano im się do tyłka za lekceważenie pacjentów, farmaceutów...ich pycha i pazerność na kasę przebrała miarę, nic nie robić tyko pisać recepty , maczkiem dla nikogo nie zrozumiałym, spoceni lekarze biegają od jednej przychodni do drugiej...bo kasa ucieka...a gdzie jeszcze po obiedzie prywatnie...jestem za kasami fiskalnymi, tu im się dobrać do skóry...sprawdzać i jeszcze raz sprawdzać....a straszenie że wezmie ode mnie 20 zł więcej mam to gdzieś bo prywatnie do nich nie chodzę ...wymagać w przychodniach..nie na kolanach ale z podniesioną głową...powstańcie pacjenci z kolan , bo się zeszmaciliście ....!
      • alakyr Re: Jak chcesz wstawać z kolan to idź wpierw... 06.01.12, 09:24
        pod Urząd Rady Ministrów i domagaj się żeby na służbę zdrowia przeznaczano więcej kasy.
        W Polsce na 1 człowieka wydajemy 1/3 tego co we Francji, Niemczech, połwę tego co w Hiszpanii czy Portugalii. Z piasku bicza nie ukręcisz.
      • kotek.filemon Re: Lekarze do bicia, a władza do sądu 06.01.12, 10:37
        max9916 napisał:

        > winni są lekarze , nigdy nie sprawdzali jaka jest refundacja

        No to teraz będą sprawdzać (bo muszą pod groźbą drakońskich kar) i w przypadkach wątpliwych wystawią ci na 100% i ch*j...
    • mitochondrion o kryminalnych farma mafiach, ktorym 06.01.12, 02:07
      sluza lekarze za lapowki, celowo szkodzac pacjentom i calej Polsce.

      www.counterpunch.org/2012/01/03/corporate-crime-in-the-pharmaceutical-industry/#038;%23038;
      • dzidek.online Re: o kryminalnych farma mafiach, ktorym 07.01.12, 10:41
        mitochondrion napisał:

        > sluza lekarze za lapowki, celowo szkodzac pacjentom i calej Polsce.

        W doopie mają te łapówki ale jezeli juz tak uważasz to zrozum że NAJPROSTSZYM wyjściem żeby to ukrócić jest wyłącznie ich z tego pośrednictwa.
        Właśnie dlatego Cała Polska powinna im kibicowac

        >
        > www.counterpunch.org/2012/01/03/corporate-crime-in-the-pharmaceutical-industry/#038;%23038;
    • 1sz-truten Lekarze do bicia, a władza do sądu 06.01.12, 07:59
      kiedyś Donald powiedział ;
      chciałbym aby mówiono w porządku gość !

      w porządku to ty będziesz kiedy tych wszystkich z ministerstwa na zbity ryj wywalisz
      banda debili pracuje miesiacami nad ustawa ktora nie powinna sie pojawic
      w takim stanie ,
      ciekaw jestem ile podatnikow kosztowala armia debili
      co najgorsze ta armia nadal doi kase od spoleczenstwa

      na zbity ryj an bruk wszelkiej masci scierwa zalegajace w ministerstwach
      i oplacane przez spoleczenstwo
      mamy cala mase wyksztalconych i bezrobotnych
      walensajacych sie po Europie kiedy polmozgowia zjmuja miejsca dla nich stworzone !!
    • ryszard-34-dwa Lekarze do bicia, a władza do sądu 06.01.12, 09:27
      Społeczeństwo powinno złożyć do Trybunału akt oskażenia
      na premiera,byłą minister zdrowia całe Popapraństwo na na-
      ruszenie prawa w Polsce przez tych bezmyślnych ludzi.
      Szkoda że wybory odbędą się tak daleko bo moglibyśmy pójść
      po rozum do głowy w wymieść tych nadludzi z władzy.
    • zb.bukowski Lekarze do bicia, a władza do sądu 06.01.12, 11:22
      Jakoś nikt nie zwraca uwagi na fakt, że Tusk i jego ekipa rządzą wg ustaw, a te są uchwalane przez parlament. Zatem zanimTusk zacznie wyprawiać swoje hocki-klocki musi dostać narzędzie jakim jest ustawa. Czyli jednym zdaniem za ten burdel w bardzo dużej mierzesą odpowiedzialni również parlamentarzyści, którzy chyba nie bardzo rozumieją ogromu swojej władzy zaślepieni wysokością swoich dochodów. W większości przypadków nie dociera do nich fakt, że płaci im się za analizę projektów nad którymi głosują, a nie za podnoszenie ręki podczas głosowania.
    • agaton-netia Lekarze do bicia, a władza do sądu 06.01.12, 11:45
      Tekst super. Dosyć niefrasobliwości w rządzeniu Polską TuskoPutina. Polacy w końcu wyjdą na ulicę i przepędzą władykę-premiera.
Pełna wersja