galwiej Lekarze do bicia, a władza do sądu 06.01.12, 12:26 Przeczytałem artykuł - całkiem rozsądny choc nie " łapiący byka za rogi"! Przeczytałem też komentarze , zwłaszcza świetny na temat akcyzy za węgiel! I ten o Solidaruchach, którzy już tak mają...Nagromadzenie idiotyzmów jest ogromne. I to nie jest skutek obecności poszczególnych idiotów w różnych organach władz. To jest jeden wielki błąd systemowy. Polega on na tym, że im ktoś wyżej znajduje się w strukturze społecznej tym bardziej jest przekonany o swojej mądrości i nie chce słuchac tych co są niżej w strukturze społecznej a oni w wielu sprawach wiedzą lepiej. Jest wielki brak kultury demokratycznej w naszym kraju. Apeluję do pań i panów Profesorów Wszelkich Nauk Społecznych aby zebrali się w sobie i wyjaśnili jak można by kulturę demokratyczną wzmóc w naszym kochanym kraju a zwłaszcza ulepszyc selekcję ludzi do władz. Przydał by sie też jakiś niezwykły talent przywódczy aby uporządkowac to bagnisko! Serdecznie pozdrawiam autorkę i dyskutantów ... Odpowiedz Link Zgłoś
antropoid Lekarze do bicia, a władza do sądu 06.01.12, 12:49 A na tej nap....lance rząd - lekarze, jak na każdej wojnie najwięcej tracą najbiedniejsi. Odpowiedz Link Zgłoś
winniepooh Lekarze do bicia, a władza do sądu 06.01.12, 13:06 "Teraz nie refunduje się bowiem leku jako takiego, tylko jego zastosowanie w konkretnym schorzeniu. " Głupota, czy celowa manipulacja dla podgrzania atmosfery? Dokładnie tak było przez cały czas - dany preparat był refundowany w jednym schodzeniu, a w innym nie. Wszystko na mocy uznaniowej decyzji NFZ. Odpowiedz Link Zgłoś
piglowacki Ani głupota, ani celowa manipulacja. ... 07.01.12, 20:21 winniepooh napisała: > Głupota, czy celowa manipulacja dla podgrzania atmosfery? ... Autorki „oczywista oczywistość” > winniepooh <. 20 lat temu firma farmaceutyczna zarejestrowała specyfik ‘na demencję starczą’. Później ODKRYTO, że lek znakomicie działa na GŁUPOTĘ / TĘPOTĘ / … i na tą GŁUPOTĘ / TĘPOTĘ / … był powszechnie stosowany, mimo że firma farmaceutyczna nic w kwitach rejestracyjnych nie zmieniła (powszechne zjawisko bo potężne koszty, czas, …) Wg. obecnej trampkarskiej ustawy, przedmiotowy specyfik podlega refundacji tylko ‘na demencję starczą’, a na GŁUPOTĘ / TĘPOTĘ / … refundacji ni hu, hu, … Poniał ” > winniepooh < ??? = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = „Opowieść zwolenników IV Rzeczypospolitej to polityczny thriller, w części już przetestowany za rządów Jana Olszewskiego. Może być kontynuowany, jeżeli jego konstruktorzy zdołają opanować język debaty publicznej, zburzyć dotychczasową hierarchię społecznych wartości, czyli znieść panowanie w sferze symbolicznej zwolenników III RP. Trzeba na to trochę czasu. Elity wyruszyły więc na wojnę.” - Prof. J.Raciborski (11.02.2005) Odpowiedz Link Zgłoś
gburiaifuria Krzyz Walecznych 06.01.12, 15:22 Autorka celnie ujeja jedna z przyczyn zamieszania: Panstwo chcialo zaoszczedzic. jest kryzys na nic nie ma forsy ale jednoczesnie to samo Panstwo bez problemow wywala miliardy zlotych na misje w Afganistanie gdzie nasi wojacy walcza o ochrone Stanow Zjednoczonych przezd terroryzmem i tym samym bezpieczenstwo Stanow Zjednoczonych. To samo Panstwo od 2005 roku nie jest w stanie wprowadzic kart z chipem, ktore bardzo prosto wskazywalby na to kto jest ubezpieczony a kto nie, kto zazywa jakie leki i na co jest chory. Sprwa jest niewykonala i przekracza mozliwosci tegoz Panstwa. To panstwo po prostu eksperymentuje na nas obywatelach i obecnie jak za czasow komuny uruchamia info-linie gdzie radzi obywatelom by sami brali sprawy w swe rece i nie zgadzali sie na pieczatka do decyzji NFZ. Byc moze nastepnym krokiem tegoz Panstwa bedzie wydawania broni palnej by obywatele sami wymierzali sprawiedliwosc w aptekach lub zakladach opiekie zdrowotnej a tych najbardziej odwaznych z obywateli powinno przedstawiac sie do odznaczenia krzyzem walecznych. Odpowiedz Link Zgłoś
red.leszek Lekarze do bicia, a władza do sądu 06.01.12, 15:52 Gruntownie się z panią redaktor nie zgadzam. Rozmawiałem ze znajomym lekarzem, który motywacji protestujących lekarzy nie rozumie, twierdzi wręcz że wypisywanie nowych recept nie jest żadnym poważnym utrudnieniem, zaś protest wydaje się rozniecony przez środowisko zamożnych lekarzy, w których biją nowe zasady refundacji leków. Ze swej strony dodam, iż niezależnie od takich czy innych racji, protest lekarzy uderzający w nerwy, zasoby finansowe i poczucie bezpieczeństwa przewlekle chorych pacjentów, po prostu nie mieści się w głowie. Jest hańbą dla środowiska lekarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
szakal_1 Lekarze do bicia, a władza do sądu 06.01.12, 16:34 Kto jak kto, ale dziennikarze potrafią najlepiej napuszczać jednych przeciwko drugim. Lekarz do bicia, władza do sądu a dziennikarz do bani ! Odpowiedz Link Zgłoś
jerobert66 POlactwo ma , co chciało.. 06.01.12, 18:46 POlactwo ma , co chciało . Nieudolny rząd cwaniaczków , rozwalających Polskę. Odpowiedz Link Zgłoś
lekar-ski Lekarze do bicia, a władza do sądu 07.01.12, 00:45 Dziekuję, Pani Ewo, za ten tekst. Mam nadzieje, że lekarze wkrótce przygotują pozew zbiorowy przeciwko Ministerstwu Zdrowia za przygotowanie takiego wadliwego prawa. Sejm i Senat też nie są bez grzechu... Estabishment dał d...y i głosno krzyczy" łapaj złodzieja" Odpowiedz Link Zgłoś
dr01 uwagi dla tych, co jednak nie pieczątkują 07.01.12, 10:39 Wg nowej ustawy KAŻDA recepta bez pieczątki RDDNFZ powinna być wystawiona na 100%. Przystawianie pieczątki daje pacjentowi prawo do domagania się refundacji OD NFZ!!! Dlaczego? Wcale NIE CHODZI o UBEZPIECZENIE. Jest kilka rzeczy: Po pierwsze, w umowach na recepty każda zmiana warunków wymaga pisemnego aneksu do umowy pod rygorem nieważności. Żaden z lekarzy nie podpisywał aneksu, bo go nie dostał, więc jego umowa na recepty JEST NIEWAŻNA. Po drugie - zamieszanie z numerami recept - wg rozporządzenia recepta powinna mieć nr 21 cyfrowy, ale NFZ nie przydzielił lekarzom recept o takiej numeracji, więc recepty są NIEWAŻNE! Kolejna sprawa - CHARAKTERYSTYKA PRODUKTU LECZNICZEGO - lek stosowany w wielu chorobach jest zarejestrowany tylko w jednej chorobie (bo każde wskazanie kosztuje firmę) - wypisanie leku w chorobach poza wskazaniami zarejestrowanymi, CHOĆ ZGODNIE Z WIEDZĄ MEDYCZNĄ - 100% (80% leków stosowanych u dzieci jest poza CHPL!!!). Niektórzy koledzy nie przystawiają pieczątki, tylko piszą recepty na starych zasadach - numerek oddziału NFZ, x i p - takie recepty wg nowych przepisów TEŻ SĄ NIEWAŻNE!!! Koledzy, którzy piszą recepty w nowym roku wpisując datę 31.12.2011 FAŁSZUJĄ DOKUMENTACJĘ MEDYCZNĄ, więc ich recepty TEŻ SĄ NIEWAŻNE!!! Koledzy którzy starają się sprawdzać kody i wpisywać procenty refundacyjne niech zaczną już organizować sobie fundusze na kary, bo najprawdopodobniej za 4 lata zapuka do nich kontroler z NFZ i policzy za wszystko z odsetkami! Ciekawe, dlaczego przeciwko nowej ustawie protestują lekarze, pacjenci, aptekarze a jakoś NIE PROTESTUJĄ FIRMY FARMACEUTYCZNE??? Odpowiedz Link Zgłoś
jamako Re: Lekarze do bicia, a władza do sądu 07.01.12, 11:09 Zazdrosc d..... sciska . Bylo sie uczyc ! Odpowiedz Link Zgłoś
wirszubski Lekarze do bicia, a władza do sądu 07.01.12, 11:52 Podstawowym błędem ustawy jest jej podstawowe założenie czyniące z lekarzy narzędzie za pomocą którego Państwo kontroluje i represjonuje chorych (kontroluje uprawnienia, karze za ich brak, zwiększa wydatki na leczenie). Relacja lekarz-pacjent ma, co oczywiste, fundamentalne znaczenie dla komfortu chorych. Ustawodawstwo powinno czynić z lekarza niezależnego od instytucji finansujących reprezentanta interesów pacjenta a nie urzędnika działającego na rzecz budżetu państwa. Tylko wówczas pacjent, będący bez wątpliwości stroną w sporze z Państwem (ograniczającym jego prawo do bezpłatnych usług medycznych) nie będzie całkowicie bezbronny. Należy zatem w interesie pacjentów bronić niezależnej od NFZ i innych instytucji pozycji lekarzy. Konflikt pomiędzy lekarzami a pacjentami jest wbrew pozorom w interesie państwa, bowiem pozwala za pomocą działań PR (wysyłania w kamasze i podobnych wypowiedzi) usprawiedliwić działania ograniczające wolność praktyki medycznej ("wolność" oznacza w tym przypadku swobodne dysponowanie wiedzą lekarską, nieograniczone rozważaniami dotyczącymi "opłacalności" leczenia z punktu widzenia budżetu państwa - te rozważania pozostawić należy urzędnikom, nie lekarzom) Dążenia ustawodawców są właśnie tak ukierunkowane. Już zgodnie z założeniami pierwszej reformy lekarz POZ stał się reprezentantem NFZ - bowiem to jemu właśnie przypadła rola ograniczania świadczeń (badań dodatkowych, skierowań do specjalistów, itp.) W podobnym kierunku idzie i obecna zmiana prawa. Zgodnie z przyjętą filozofią Ministerstwo Zdrowia i Narodowy Fundusz Zdrowia nie są usługodawcami działającymi na rzecz pacjentów i lekarzy oraz zapewniającymi obu stronom maksymalny komfort działania ale instytucjami kontrolno-nadzorującymi piętrzącymi za pomocą lekarzy kolejne biurokratyczne bariery w imię podstawowego celu - ograniczenia kosztów leczenia (Nota bene centralne negocjacje z producentami leków są całkowicie uzasadnione - ale tu nie ma relacji lekarz-pacjent). Tymczasem, powtarzam, w sporze państwa z jego obywatelami o jakość finansowania opieki zdrowotnej lekarz powinien mieć prawnie zagwarantowaną niezależną pozycję prawną. Podobnie jak sędziowie którzy w sporach o praworządność Państwa mają zapewnioną niezawisłość, także lekarze w sporach o finansowanie leczenia swoich podopiecznych powinni być niezależni od NFZ i Ministerstwa Zdrowia (a nie narażeni na ich represyjne działania, bez możliwości odwołania się do sądów powszechnych). Tak na prawdę spór toczy się właśnie o to - o niezawisłość zawodu lekarza od instytucji ograniczających swobodę ordynacji leków, badań dodatkowych i konsultacji. Rola lekarza powinna jednoznacznie ograniczać się do zapewnienia jak najlepszej opieki nad chorym. Za próby jej zapewnienia, niezależnie od sytuacji finansowej płatnika, lekarz nie powinien być karany. Odpowiedz Link Zgłoś
piglowacki w Aptekarze do bicia, a władza do sądu … 12.01.12, 17:27 … ta radosna trampkarska TFUrczość się to Pani Ewuniu wyradza: wyborcza.pl/1,76842,10952221,Aptekarze_zaostrzaja_protest_.html Rada Ministrów Pomrocznej z Donaldinio na czele ma w d.opie wcześniejsze ustalenia / deklaracje / porozumienia / … ministra, NFZ i samego Donaldino i aptekarzy w ciula zrobiła. Odpowiedz Link Zgłoś