Polski Sejm spod znaku krzyża

08.01.12, 12:27
Wcześniej, czy później prawda zawsze wyjdzie na wierzch. I wyszła. Mamy Sejm – Polski Sejm spod znaku krzyża. Sejm, który winien szczególnie dbać o praworządność i stanowienie prawa, podporządkował się indoktrynacji katolickiej. W Polsce opinia kościoła to więcej niż ustawa konstytucyjna, więcej niż Konkordat.
Dzięki marszałkini Sejmu spod znaku krzyża, w ciągu kilku chwil znalazłem się w systemie komunistycznym „tępiącym” kościół. Powrócił do życia w przestrzeni publicznej dualizm postępowania. Co publiczne kraść i zawłaszczać, ile kto może - to moralne, co moje - wara!
Ponownie też dostałem swego rodzaju schizofrenii komunistycznej. Mamy krzyż jako walor wiary chrześcijańskiej i znaku miłości Boga oraz krzyż jako walor znaku kultury, który jest „źródłem tożsamości narodu polskiego, jego trwania i rozwoju". Teraz będę określać ową schizofrenię: chrześcijańsko-komunistyczną.
Nie dziwmy się, iż reformatorzy III RP tzw. postsolidarnościowcy robią to co robią i mamy to co mamy. Zgadzam się, że rządzą źle dla społeczeństwa, ale nie po to wzięli władzę. Jednak nie zgadzam się, że robią złe „reformy” dla kościoła. Dzisiaj za ochronę kościelną działaczy solidarnościowych przed represjami komuny, spłacamy długi pieniędzmi i mieniem Skarbu Państwa. Tak długo będziemy to czynić, jak długo będziemy zwlekać z powiedzeniem STOP!
Oficjalnie będę okazywać zagorzałego katolika chodzącego do kościoła i często leżącego krzyżem, a w życiu prywatnym jestem pedofilem, kawałem sku-na i kabotynem. Właściwie ujmując: będę obrazem „polskiego życia publicznego”, a krzyż stanie się drogowskazem rozwoju Polski i granicą twórczości kulturowej.
Nie rozumiem:- krzyż nie jest oznaką przejawu dyskryminacji. Tak… Jeśli już, to wchodząc do Sejmu: jestem przed krzyżem jako znakiem wiary, czy kultury i tradycji polskiej? Decyduje o tym poseł Górski z PiS-u, czy Palikot z RPP? Mam klękać przed wejściem, a jedynie chamów walić po łbie za brak szacunku, gdyż nie przeżegnali się przed powieszonym Bogiem? A może urządzać noc Kupały? Czy poseł pokazując posłowi w obecności krzyża lub jego cienia gest Kozakiewicza, zachowuje się godnie czy nagannie?
Marszałkini zadała pytanie, może wisieć krzyż w Sejmie? Dlaczego nie zadała pytania, czy nocne włamanie do Sejmu i zniszczenie mienia publicznego oraz powieszenie krzyża jest bezprawiem? O przestrzeganie reguły praworządności w Sejmie przez baranków bożych nawet nie pytam, gdyż wyszedłbym na kretyna. Jednak nie zadanie takiego pytania jest zdradą i złamaniem przysięgi składanej narodowi.
Panie Prezydencie i Premierze RP – proszę odpowiedzieć na to pytanie, gdyż nie wiem jak mam postępować w naszym demokratycznym kraju. Jestem w schizofrenii komunistyczno-chrześcijańskiej bez remisji. Mam przestrzegać prawo, czy też krzyż w moim ręku staję się Egidą pod osłoną której mogę robić w Polsce co zapragnę. Oczekuję prostej odpowiedzi dla dobra nieprawdziwych Polaków: czy krzyż jest granicą przestrzegania prawa stanowionego, a w jego obecności i za nim obowiązują jedynie wartości chrześcijańskie, akceptacja lub opinie stetryczałych kapłanów oraz bezwzględne posłuszeństwo wobec Boga.
Usankcjonowanie krzyża w Sejmie staje się automatycznie prawem tzw. akceptowanym i z tą chwilą jest ono obowiązującym w systemie prawnym oraz nadrzędne nad prawem stanowionym. Dla jasności nazwę go „prawem krzyżowym” obowiązkowo akceptowanym w całej przestrzeni publicznej na terytorium Polski. Pójdę dalej w swoim rozumowaniu.
Dzięki opiniom katolickich doktrynerów i przyjętych jednoosobowo przez marszałkinię Sejmu, mamy w Polsce prawo „akceptowane” o randze Konstytucji RP –tym samym zastąpiliśmy ją Konstytucją Krzyżową. Logicznym więc jest i zgodnym z prawem stanowionym iż mogę wieszać krzyż na przystankach, w obiektach kultury, szaletach miejskich, wszystkich instytucjach państwowych, samorządowych i wszędzie tam gdzie jest przestrzeń publiczna.
Nawet jeżeli nie wyraża na to zgody właściciel. Właścicielem Sejmu jest cały NARÓD, a tym samym szkół, administracji wszelkiej i innych obiektów użyteczności publicznej. Wiara wylała się z posad kościoła w przestrzeń publiczną jak szambo. Wiara już nie jest sprawą osobistą każdego z nas. Jest argumentem, czy ktoś jest godzień być prawdziwym Polakiem, a Państwo polskie stało się strażnikiem takich zachowań.
Co to oznacza? Koniec wizji publicznej bez krzyża dla nieprawdziwych Polaków oraz tułaczkę po obcych krajach w celu budowania swojej tożsamości i przyszłości. W Polsce czeka ich jedna tożsamość – krzyżowa.
Krzyż stał się symbolem nie tylko wiary i Boga, ale symbolem państwowości polskiej obecnej nawet w Naszym łóżku, kiblu, biurze, knajpie, teatrze oraz „postępie” gospodarczym. Jesteśmy państwem wyznaniowym i ten kto „hańbi” krzyż, obraża uczucia katolików stając się automatycznie podporządkowany prawu krzyżowemu będzie odpowiadał przed sądem. Takich Nergali, kolorowych i nieprawdziwych Polaków możemy teraz w majestacie prawa krzyżowego (Konstytucji Krzyżowej) ścigać, palić, pałować, napiętnować publicznie na ścianach kościelnych, rzucać klątwę na niepokornych w tym i posłów niekrzyżowych, obowiązkowo leczyć, albo poddawać karze śmierci super nieugiętych.
Jednak prywatnie i legalnie możemy gwałcić swoje córki i synów w zaciszu domowym, gdyż rodzina obojga płci jest wartością jedyną. Możemy również uprawiać bezkarnie w szkołach i instytucjach opiekuńczych sodomię, pedofilię. Polska jest jedynym krajem w Europie i na świecie, gdzie takie zachowania wśród wyznawców spod znaku krzyża nie występują, gdyż wszyscy przestrzegają prawo krzyżowe oraz wynikające z niego wartości.
Jaka piękna obłuda – nieprawdaż, ale jest ona akceptowana i stosowana na szczytach władzy oraz masowe media i tak ma być. Polska jako jedyna udowodniała, że norma w naszym raju nie musi być normą. Normą jest krzyż i on jedynie może wyznaczać jej granice.
Wielu Polaków, nie:– wielu obywateli naszego kraju może sobie już wybić z głowy jakiekolwiek reformy społeczne i postęp kulturowy. Nie będzie w Sejmie Krzyżowym ustawy In Vitro, nie będzie ustawy o związkach partnerskich, nie będzie ustawy o szacunku dla własności i prawa - art. 5 k.c.. O legalizacji na własne potrzeby narkotyków, czy licencjonowanej uprawie konopi nie wspominam. Nie będzie powszechnego wolnego ubezpieczenia zdrowotnego – mamy te same żołądki.
Nierób i alkoholik w państwie kościelnym zawsze będzie przed ubezpieczeniem zdrowotnym oraz powszechnym lecznictwem zdrowotnym. To oni są żołnierzami armii Boga (najliczniejsi) i tylko nimi przede wszystkim zajmuje się Państwo, czytaj: publiczne władze kościelne legislacyjne i wykonawcze. Kobieta chłopka i kobieta rodząca przemysłowo „żołnierzyków” armii Boga – to kobieta lepsza od tej, która ma jedno dziecko i nie pracuje na roli.
PSL zgłupiał, albo postępuje w Sejmie zgodnie ze znakiem krzyża i bezwzględnie podporządkował się Bogu. Kobiety z roli i kobiety z dziatwą, jak drużyna piłkarska, przejdą na emeryturę w wieku 35 lat. A za leczenie chłop do 6 ha nie będzie płacił składki, nawet mając gospodarstwo specjalistyczne. Takich chłopów jest 60%. Jeśli tak to dlaczego poniżej płacy minimalnej pozostali obywatele płacą składki zdrowotne? Oni również nie powinni płacić składek i ciężej pracują niż chłopi np.: przy betoniarce lub kopaniu rowów. Która praca cięższa sami sobie powiedzcie – oczywiste nie… Musimy być bardzo bogatym krajem, jeżeli 8 milionom chłopom fundujemy darmowe leczenie. A kto płaci ich koszty leczenia – wiecie dobrze.
Wnioski:
Nie mogę zgodzić się, iż Krzyż w Sejmie i przestrzeni publicznej nie determinuje naszego postępowania oraz związanych z nim podejmowanych decyzji. Po głębokim namyśle doszedłem do wniosku iż krzyża w Sejmie jest za mało. Postanowiłem zawiesić krzyż na kopule gmachu sejmowego, aby mówił i sygnalizował każdemu k
    • cezar97 Re: Polski Sejm spod znaku krzyża 08.01.12, 14:41
      cały artykuł www.grzegorzgrudzinski.com
      nie tylko na wierzchu perły świecą
Pełna wersja