Strzał w prokuraturze. Wojskowi kontra cywile

10.01.12, 08:02
Prokurator jest przytomny. Ktoś zauważa, że leżąc na noszach, rozmawia przez komórkę.

Po półtorej godziny pojawia się informacja, że stan płk. Przybyła jest stabilny. Prokurator postrzelił się w twarz, jego życiu nic nie grozi.

Wieczorem okazuje się, że nie jest konieczna nawet rekonstrukcja twarzy. Ma przejść zabieg. Jego stan jest na tyle dobry, że - jak mówią lekarze - następnego dnia mógłby zostać zwolniony do domu.

Więcej... wyborcza.pl/1,75248,10936746,Strzal_o_10_15___co_robil_plk_Przybyl_przed_i_po_strzale.html#ixzz1j2JtjirF

Daj Bóg szybkiego wyzdrowienia panu prokuratorowi. Lecz nie trzeba więcej dawać jemu do rąk broń: to nie zabawka. Polski oficer nawet zastrzelić się jak trzeba nie umie.
Pełna wersja