Zderzenie medyczne

11.01.12, 05:28
Lekarzu lecz się sam

Może tak zaczniemy ?
    • joannajawi Zderzenie medyczne 11.01.12, 06:57
      Podobno żyjemy w państwie prawa.Obecnie obowiązujące prawo sprawia,że nie da się wypisać recepty bezbłędnie, a za każdy błąd płaci lekarz.I nie chodzi tu o błędy medyczne,lecz urzędnicze.
      • pis_busters Re: Da się, da ! Wystarczy chcieć. 11.01.12, 09:00
        Da się, da ! Wystarczy chcieć. Legendarny dziś major z mojego Studium Wojskowego mawiał w odpowiedzi studentom twierdzącym, ze czegoś się nie da: Jaaasiu, nie da się tylko nagiemu w kieszeń nasr... !
        • rudydon Re: Da się, da ! Wystarczy chcieć. 11.01.12, 11:00
          ..nie chwal sie i tak nikt nie uwiezy ze cokolwiek studiowales ..chyba ze chodzi o jakas akademie resortowa...
          • dr01 diabeł tkwi w szczegółach... 11.01.12, 11:25
            paniom redaktorkom z GieWu wydaje się, że Rząd się ugiął, poszedł nam na rękę i super jest...

            jak się pierwszy raz pobieżnie przejrzy nowelizację, to rzeczywiście bardzo fajnie to wygląda...

            Jest jednak kilka drobnych rzeczy.. Umowy z NFZ na podstawie których NFZ karał nas dotychczas zostają. Nadal musimy orzekać o ubezpieczeniu i o uprawnieniach oraz określać poziom refundacji. W dalszym ciągu obowiązuje CHPL. Nadal jesteśmy karani za nieorzekanie o tych uprawnieniach - co prawda wyrzucono sporny paragraf, ale dopisano obowiązek określania uprawnień do ustawy o zawodzie lekarza, o już jest zupełnym kuriozum...

            Sorry, ale drogie panie, dalej nie rozumiecie jak rząd chce nas zrobić w ch..
            • mrrrwrrr Re: diabeł tkwi w szczegółach... 11.01.12, 12:36
              ..i nadal żądacie bezkarności dla PRAWOMOCNIE SKAZANYCH lekarzy-łapowników okradających społeczeństwo za w zamian za kasę od koncernów.
              ŻENADA
              • nikodem123 Re: diabeł tkwi w szczegółach... 11.01.12, 17:58
                Już do dzisiaj lekarzom grozi kara z dwóch ustaw:
                * Kodeks karny
                * Prawo farmaceutyczne.

                Do tej pory było:
                Jeśli wyrok pozbawienia wolności był w zawieszeniu na przykład na 2 lata to lekarz nie tracił możliwości leczenia pacjentów ubezpieczonych.

                Teraz jest:
                Jeśli wyrok jest w zawieszeniu na 2 lata, to lekarz TRACI możliwość leczenia pacjentów ubezpieczonych na 2 i pół roku!

                Ten wyrok jest nakładany z automatu. Dlaczego sądom odebrano możliwość decydowania o wysokości kary?
    • artur737 Re: Zderzenie medyczne 11.01.12, 07:02
      Trudno wyobrazic sobie nawet bardziej kłamliwy artykuł.

      Niech zgadne: Pisany na zlecenie Ministerstwa Zdrowia aby uposledzic akcje protestatycyjna lekarzy?

      Wstyd Gazeto Wyborczo! Wstyd!

    • nikodem123 Zderzenie medyczne 11.01.12, 07:25
      W sytuacji, gdy:
      * lekarz nie jest w stanie skutecznie sprawdzić, czy pacjent jest ubezpieczony
      * lekarz nie jest w stanie sprawdzić, czy lek ma zarejestrowane wskazanie, w którym będzie zastosowany - Charakterystyki produktów leczniczych nigdzie nie są publikowane
      * Większość leków stosowanych w pediatrii nie ma zarejestrowanych wskazań do stosowania u dzieci.
      * Prezes NFZ nie wydał komunikatu o wstrzymaniu kar

      to stemplowanie recept nie jest żadnym protestem, tylko racjonalnym działaniem.

      Lekarz w każdej chwili może wstrzymać "protest" i zacząć, zgodnie z prawem, wypisywać recepty na leki spoza listy refundacyjnej. Wtedy pacjenci stracą jakiekolwiek prawo do refundacji.
    • elot1 Zderzenie medyczne 11.01.12, 07:29
      Jak można tak manipulować faktam i emocjamii(od kilku dni frontalny atak GW i nie tylko) i jeszcze bardziej skłócać społeczeństwo!?. Od prawie roku ignorowano głos środowiska, wyrażany w petycjach z podpisami wielu tysięcy lekarzy. I teraz mamy uwierzyć w jakieś deklaracje słowne bez poparcia aktu prawnego na papierze!? A jeśli pani dziennikarka nie rozumie o co chodzi, to proponuję przeczytać ostatni komunikat zamieszczony na stronie OZZL oraz treści listów zamieszczonych na stronie NIL. Jakoś tam nie znajduję prób "ugrania" dodatkowych spraw, choćby odnośnie karania "skorumpowanych" lekarzy, ale propozycje zmian w najbardziej newralgicznych miejscach tej "sknoconej" ustawy. Żeby byla jasność, jestem w pełni za ściganiem i karaniem korupcji wśród lekarzy.

      P.S. Dotychczas byłem waszym czytelnikiem, ale... to se ne vrati :/
      • mrrrwrrr Re: Zderzenie medyczne 11.01.12, 12:45
        Tak, tak, " jestem w pełni za ściganiem i karaniem korupcji wśród lekarzy" ale projekt powieszony na stronie NRL jakoś nie przeszkadza? Wycięcie tam odpowiedzialności skorumpowanych lekarzy nie kłuje w oczęta?
        Moi drodzy lekarze, mam wrażenie że składaliście przysięgę ale nie Hipokratesa tylko Hipokrytesa.
        Obrzydzenie mi bierze na Waszą tolerancję i miłość dla łapownictwa, śliskie uśmiechy do przedstawicieli koncernów którzy czasami zajmują Wam rano w przychodni więcej czasu niż pacjenci. Powiedzcie im chociaż, żeby tak ostentacyjnie nie wchodzili z pełnymi i nie wychodzili z pustymi rękami z Waszych gabinetów. Nie macie już alibi pod tytułem "bo ja tak mało zarabiam".
        A od początku tego roku jesteście (a przynajmniej część z Was) zwyczajnymi terrorystami, którzy wzięli jako zakładników nawet małe, ciężko chore dzieci.
        • pablobodek Re: Zderzenie medyczne 11.01.12, 13:43
          Uprzejmie proszę któregoś z tysięcy etyczneych lekarzy o wyjaśnienie, dlaczego lekarz specjalista wypisując mi receptę wyrywa skrycie i zabiera jej kopię ??

          A dlaczego nowe przepisy zabijają konkurencję na rynku handlu lekami, konkurencję między aptekami ? B. pozytywne efekty dotychczasowegoi konkurowania są w Gdańsku widoczne jak na dłoni.
          • kzet69 Re: Zderzenie medyczne 11.01.12, 19:56
            pablobodek napisał:

            dlacz
            > ego lekarz specjalista wypisując mi receptę wyrywa skrycie i zabiera jej kopię
            > ??


            By mieć później podstawę do obrządku voo-doo nad twym istnieniem...

            Nie uwierzę że to pytanie zadałeś na poważnie, jaja sobie robisz...
    • krzysiekd47 Zderzenie medyczne 11.01.12, 08:01
      ILE KASY WPADŁO DO KIESZONKI PANI REDAKTOR ?
    • ambrapl Zderzenie medyczne 11.01.12, 08:08
      Nie wiem jakie problem miał lekarz z ustaleniem mojego ubezpieczenia. Mam emeryturę i pokazałam swoją kartę. A pieczątka została przystawiona. Ciśnienie mi wzosło i nie było sensu dyskutować z lekarzem. To była czysta złośliwość.
      • magdola1 Re: Zderzenie medyczne 11.01.12, 08:44
        To było racjonalne zachowanie - w chwili obecnej nawet legitymacja emeryta nie świadczy o tym, że składki spłynęły z ZUS do NFZ na czas. Takie sytuacje mam w swojej przychodni nagminnie. Muszę razem z pacjentem emerytem udawadniać, że jest tym emerytem, ubezpieczonym, pisać pisma, tracić czas i pieniądze a ja od tego nie jestem.
        Moja siostra pracując od lat, zbierała druki ZUS RMUA dzięki którym mogła potem udawadniać NFZ-towi, że składki płacono, bo okazało się, że te składki gdzieś wsiąkały w system i nie szły do NFZ. Widniała tam jako osoba bezrobotna, bez prawa do zasiłku - a wyszło to tylko dlatego, że potrzebowała kart EKUZ.
        • pis_busters Re: Jak kłamać to mądrze. 11.01.12, 09:08
          Bidulko, że też na ciebie taki wypadek trafił. Jak żyję nie słyszałem o tym, żeby emeryt posiadający legitymację musiał udawadniać, że jest emerytem. Nigdy w życiu nie zbierałem żadnych druków RMUA a większość Polaków nawet nie wie co to jest. Przy okazji: bezrobotny zarejestrowany bez prawa do zasiłku też jest ubezpieczony. Jak kłamać to mądrze.
          • magdola1 Re: Jak kłamać to mądrze. 11.01.12, 09:12
            Jak się nie spotkałeś to miałeś szczęście - więc się nie wypowiadaj, wielu moich kolegów w przychodniach miałą takie przypadki - a bezrobotny nie zarejestrowany jako bezrobotny nie ma praw
            • pis_busters Re: do pana dochtora Bukiela z własnej woli nigdy 11.01.12, 09:19
              Oj zebyś była tak dociekliwa w wyjaśnianiu chorób pacjentów jak w tropieniu nieubezpieczonych... Życzę tego z całego serca twoim pacjentom.
              PS. do pana dochtora Bukiela z własnej woli nigdy bym nie poszedł...
              • mcjarell Re: do pana dochtora Bukiela z własnej woli nigdy 11.01.12, 09:26
                Nie musisz, on nie jest psychiatrą.
    • grisza14 GW ze swoim dr G ma najmniejsze prawo do 11.01.12, 08:10
      wypowiadania sie w sprawie etyki zawodu lekarskiego.
      • pis_busters Re: Za to grisza ma genetyczne prawo do wypowiadan 11.01.12, 09:09
        Za to grisza ma genetyczne prawo do wypowiadania się na temat etyki wszystkich, z wyjątkiem członków PIS...
    • easy.teraz Zderzenie medyczne 11.01.12, 09:19
      >Gdybyśmy mieli szukać winnych chaosu w aptekach - w pierwszej kolejności winne są zapisy ustawowe ...
      >W drugiej kolejności winne jest obecne kierownictwo resortu zdrowia - za sposób wprowadzenia ustawy...

      Brawo. I to właśnie powinno wiedzieć społeczeństwo!!
    • man-13 Zderzenie medyczne 11.01.12, 09:35
      Ustąpili politycy - stanowią bezprawie w imię prawa; ustąpili dziennikarze - stawiają się ponad prawem i działają jak władza absolutna; ustąpili urzędnicy państwowi - prawo interpretują jak im pasuje na swoją tylko potrzebę. Czy lekarz może poniżać się do takiego stanu? Czy powinien? Czy najinteligentniejsza warstwa społeczna powinna okazać się "świnia" dla której przestrzeganie prawa ma wartość koryta? Zastanów/my się raz jeszcze kto powinien ponieść konsekwencje czyjej działalności.
    • jwoj1 Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek... 11.01.12, 09:38
      Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek,to kwintesencja artykułu p.red.Cichockiej.Natomiast wydaje się,że ani p.red.Cichocka,ani większość społeczeństwa nie wie o co tak naprawdę lekarzom chodzi.Okazywana bowiem przez nich buta i arogancja ujawniają jedynie ich braki w wychowaniu.Kim bowiem w ogólności są lekarze?Uprawiającymi rzemiosło,zawód,a więc świadczący jak inni usługi dla społeczeństwa? Nie,to byłoby dla nich uwłaczające i nie do przyjęcia.Ich działalność,jak księży,prawników,to profesja mająca swoje miejsce w procesie pozyskiwania władzy społecznej.M.in.dlatego w rozmowach z rządem,dysponującym środkami publicznymi na ochronę zdrowia nie proponują,nie postulują,Oni negocjują!Zapewne dlatego wypowiedź premiera Tuska na temat pełnej dobrowolności korzystania przez lekarzy z pieniędzy publicznych (Nie mają takiego przymusu) pozostała w ich środowisku bez echa.Tak,jak brak reakcji rządu na kłamliwą Ich wypowiedź,ze nie są od tego,aby sprawdzać czy przyjmowani przez nich pacjenci są ubezpieczeni,a kiedy to w ogóle lekarze tym się zajmowali,wyręczając w tym własny personel pomocniczy?
      Kiedyś w wywiadzie pewien znany lekarz powiedział:"Ja mam doskonały kontakt z każdym pacjentem",to szalenie ważne-na to odpowiedziałem."Czy jednak pacjenci z Panem maja też dobre kontakty",kontynuowałem.To pytanie pan profesor pominął milczeniem.
      • mcjarell Re: Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek... 11.01.12, 09:46
        Jojwoj ! A ty nie nazywasz się Cichocka albo Nowowiejska.Piszesz jak wszystkie cyngle z wyborczej.Plujesz na lekarzy jak Tusk.A prawda jest jak zwykle inna.Piszesz :"Tak,jak brak reakcji rządu na kłamliwą Ich wypowiedź,ze nie są od tego,aby
        > sprawdzać czy przyjmowani przez nich pacjenci są ubezpieczeni..."
        Naczelny ci kazał, czy bardzo chory jesteś? Masz problem. Nienawidzisz lekarzy a są ci bardzo potrzebni.Mam jednak radę.Idź do Arłukowicza lub Kopaczowej. Ci to są bez buty, arogancji i kłamią tak jak wszyscy.
        • maxixxx Re: Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek... 11.01.12, 10:19
          Akurat pani Cichocka od zawsze w swoich artykułach pisała prawdę i nie ubierała je w propagandowe rządowe hasełka więc naprawdę prześledź jej artykuly zanim skrytykujesz

          Inne dziennikarki z GW z nazwiskami na literkę N I W ( przez litość nie podaję nazwisk ) w tej materii sporu lekarzy z rządową ustawą sięgneły nie tylko szczytów wazeliniarstwa pod adresem rządu ale dodatkowo popisały się wyjątkowym spojrzeniem na otaczający je świat gdy stwierdziły, że skoro GW o protestach lekarzy nie pisała to oznacza, że tych protestów nie było.

          Pani Cichocka wyraziła opinie na temat zaprzestania protestu przez lekarzy i uważam, że jako jedyna z całej redakcji GW miała do tego prawo. Sam też w pewnym momencie myslałem o zaprzestaniu protestu ponieważ dalszą akcję uważałem za niepotrzebną. Ale zostałem przekonany, że musimy poczekać nie tylko na ustawę rządową co już jest ale i to jak szybko ta ustawa i w jakim kształcie przejdzie przez parlament.

          I jeszcze na dokładkę zmartwił mnie wczoraj prezydent, który wcześniej podpisywał jak leci a teraz nagle postanowił o sobie przypomnieć i zapowiedział dokładne zapoznawanie się z ustawą i jej skutkami. I żeby nikt nie myślał, że krytykuję prezydenta że chce zrobić coś co należy do jego obowiązków ale cieszyłbym się jakby przestał być rządowym notariuszem od początku swojej kadencji
          • nikodem123 Re: Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek... 11.01.12, 18:12
            Po pierwsze nie stosujesz "protestu", tylko zachowujesz się racjonalnie!

            Nie jesteś w stanie stwierdzić, czy pacjent jest ubezpieczony... nie jesteś w stanie czy wskazanie znajduje się w ChPL, to kwestię refundacji pozostawiasz płatnikowi.

            Rzeczywiście red. Cichocka z całej redakcji zachowywała się najrozsądniej, ale teraz dała chyba się zindoktrynować Wielowiejskiej, która twierdziła, że lekarz może uniknąć kary... jeśli się oflaguje!
    • skues Zderzenie medyczne 11.01.12, 10:16
      Pytanie do Pani Redaktor i wszystkich plujących na lekarzy na tym forum.
      Co pacjent zyskał na wprowdzeniu ustawy, przeciwko której lekarze protestują?
      Z mojej perspektywy wygląda to tak:
      1. Prawie kazdy zapłaci więcej za leki.
      2. Jeśli uważacie, że dotychczas były duże kolejki i trudno było dostać się do specjalisty, to poczekajcie kilka miesięcy, a się przekonacie.
      3. Jeśli uważacie, że lekarz malo się wami zajmował na wizycie, to zobaczycie teraz. Na wizycie lekarz będzie głownie pisał.
      Celen ustawy były oszczędności. Duże oszczędności. Na pacjentach!
      Chętnie przeczytam jaką korzyść z ustawy odniósł pacjent. Rozumiem, że wszyscy mamy się cieszyć, że skarb państwa zyskał? Oszczędzanie na zdrowiu, to kiepska startegia. Bardzo droga na dłużą metę?
      • maxixxx Re: Zderzenie medyczne 11.01.12, 10:34
        Odpowiem z mojej perspektywy

        Około 60% leków z mojej listy staniało lub utrzymało swoje ceny.

        Około 40% leków z mojej listy podrożało a niektóre zaliczyły wręcz katastrofalne podwyżki

        Jednak takie spojrzenie jest fałszywe bo może ktoś pomyśleć, że tu już od szczęscia chorego zależy czy jego leki staniały czy nie. Prawdziwym problem jest to, że staniały głównie leki jakie znamy od 50-60 lat. I choć prawdą jest, że są one skuteczne to zarówno NFZ jak MZ nie zauważyły ogromnego postępu jaki przez ostatnia lata jest w farmakologii. Większość leków jaka podrożała są przeznaczone do nowoczesnych terapii farmakologicznych.

        Prostym przykładem jest insulina i analogi insuliny. Tu nie tylko chodzi o to jak działa na organizm insulina lub analog ale też o to jak dzięki analogom poprawić się może komfort życia pacjentów bo łatwiejsza staje się kontrola swojego orgaznizmu

        A takich przykładów gdy zapisując lek nowych generacji można poprawić nie tylko stan zdrowia ale i komfort życia pacjenta są dziesiątki na mojej liście ale nie będę mógł ich przepisać ponieważ już teraz wiem, że większość pacjentów nie będzie na nie stać.

        Po prostu my wiedząc, że można leczyć lepiej zmuszeni jesteśmy do leczenia według wskzazań NFZ i MZ, które są o lata za przysłowiowymi murzynami jeśli chodzi o nowoczesną wiedzę medyczną
        • hieronim_kowalski Re: I o to mam największe pretensje do szanownych 11.01.12, 10:59
          I o to mam największe pretensje do szanownych lekarzy! Sprawa ubezpieczenia zdominowała całą dyskusję. Dobro pacjenta i skuteczność leczenia pozostały zupełnie gdzieś na boku. Naczelna Rada i związek zawodowy lekarzy jakoś dziwnie milczą w tych sprawach.
          • apendula_niewdziosek Re: I o to mam największe pretensje do szanownych 11.01.12, 11:14
            > Naczelna Rada i związek zawodowy lekarzy jakoś dziwnie milczą
            > w tych sprawach.
            Pretensje kieruj do dziennikarzy, bo lekarze bynajmniej nie milczą w tych sprawach.
            Najwyraźniej sprawy wskazań rejestrowych przekraczają możliwości percepcji jednych, a celowo pozostają poza zainteresowaniami innych (sprowadzić protest do "kasy" i sprzeciwu wobec kar i już ładnie napuszczamy społeczeństwo na lekarzy).
    • turpin Nim coś 'stopnieje', musi wpierw mieć postać stałą 11.01.12, 10:57
      Ależ Pani Redaktor, stwierdzenie o 'topnieniu etosu zawodu' 'przez ostatnie 20 lat' sugerowałoby, że profesja u schyłku komuny znajdowała się na jakichś etycznych wyżynach. Wpisuje się Pani tym stwierdzeniem w grono apologetów PRL-u (zdumiewająco zresztą bliskie Matriksowi z IV RP).

      Etos polskiego zawodu lekarskiego wzięli diabli do spółki z Bierutem i Gomułką. Na dzisiejszych polskich lekarzach nadal ciąży duch Zaciągu Zetempowskiego.
    • sybirak2 Zderzenie medyczne 11.01.12, 11:03
      Dziś to lekarze powinni ustąpić. Jak ich przekonać do zakończenia protestu?

      . Zabrać im kontrakty, niech idą kopać rowy. Wykształcili się za społeczne kontrakty, a teraz okradają to społeczeństwo.
      • mcjarell Re: Zderzenie medyczne 11.01.12, 14:07
        Ty jesteś chory, czy zdrowy? Jak jesteś zdrowy, to dlaczego takie głupoty piszesz? Jak jesteś chory, to szanuj lekarzy, bo rudy na pewno cie nie wyleczy.
      • adamstys Re: Zderzenie medyczne 12.01.12, 02:15
        jakie "spoleczne kontrakty" zaplacily za wyksztalcenie lekarzy??? obudz sie z neandertalskiego snu, czleku, nic nie ma za darmo - za wyksztalcenie lekarzy zaplacili ich rodzice zazwyczaj - i to z nawiazka, pracujac jak niewolnicy np w PRLu...jesli nie masz dziecka - lekarza, to nie placiles i tyle, stad nie poczuwaj sie do czegos czego nie zrobiles.
        Nie kazdy dostanie sie na medycyne bo Bozia rozumu nie dala, a kazdy potrafi kopac rowy - ten co sie dostal i skonczyl rowow kopac nie bedzie - masz to zapewnione i zadna sila komuszo-rzadowo-biurokratyczna do tego lekarza nie zmusi - wolny mamy kraj i dobrze - w unii placa lekarzom dobrze i nie wymyslaja durnych ustaw...
        Nie skupiaj sie na pomyslach ktore w cywilizowanym swiecie nie maja szans, tylko zastanow sie ze moze cos zlego z polskim pacjentem sie moze stac przez ta ustawe, skoro takie protesty sa...recepty to mala czesc prblemu - tutaj rzad ciebie chce oszwabic, lekarze podniesli alarm, bo kojarza zagrozenie, a ty pyskujesz na tych co cie bronia....
    • ajpk Zderzenie medyczne 11.01.12, 11:13
      A ja chciałbym wiedzieć, jak te problemy rozwiązuje się w Medicoverze, Damianie i prywatnych gabinetach lekarskich? Może ktoś wyjaśni jak tam wypisuje się recepty, czy lekarze stawiają słynną pieczątkę, bo przecież są to często ci sami ludzie.
      • dr01 Re: Zderzenie medyczne 11.01.12, 11:33
        stawiają pieczątki tak samo jak wszędzie. pracodawca nie ma prawa zmusić lekarza do niestawiania pieczątki RDDNFZ, chyba że na piśmie przejmie na siebie wszelkie roszczenia z NFZ skierowane przeciwko lekarzowi. Dopóki nie ma tej deklaracji, pracodawca nie ma prawa zabronić protestu lekarzowi, ponieważ to lekarz a nie pracodawca czy też panie w rejestracji odpowiadają finansowo.
    • sybirak2 Zderzenie medyczne 11.01.12, 11:18
      Nikt z komentujących nie czytał ustawy refundacyjnej, dlatego tyle bzdur, a ustawa chce karać pozbawieniem kontraktu z NFZ tych lekarzy, którzy zostali skazani za współpracę z producentami leków. I dobrze, bo wykształcili się za społeczne pieniądze, a teraz chcą jeszcze to społeczeństwo okradać. Czy to nie hańba? Bukiele i jego kolesie niech rowy kopią do końca życia, jak nie potrafią być społeczeństwu wdzięczni za to, że są lekarzami.
      • mcjarell Re: Zderzenie medyczne 11.01.12, 14:11
        Co to znaczy być wdzięcznym za to, że są lekarzami? Mają ci dać łapówę? A za co? Nikt ciebie nie zmusza iść do normalnego lekarza. Może urzędasy z NFZ cię wyleczą z głupoty?
      • adamstys Re: Zderzenie medyczne 12.01.12, 02:25
        Glupis po raz wtory....te "spoleczne pieniadze" to slogan bez sensu...to pieniadze wypracowane i zwrocone tez przez lekarzy "spoleczenstwu" - laski nikt nikomu nie robil i nie robi
        a lekarze/Bukiel nigdy rowow kopac nie beda - czasu ludu "chlajco-nibypracujacego" i niby wladzy ludu minely na szczescie - jak ci do nich teskno to jedz do Polnocnej Koreii, tam ci milosc do do waaadzy ludu przejdzie (i moze pocwiartuja cie jako dawce organow, nawet zgode podpiszesz - maja metody)
        Podsumowujac: zadnej wdziecznosci "spoleczenstwu" lekarze nie sa winni, tylko moga byc dumni ze w wiekszosci, mimo komuszych zapedow do popierania partyjnych pociotkow oraz chlopskorobotniczych kandydatow, wiekszosc dala rade skonczyc studia dzieki sobie samym - swojej pracowitosci i inteligencji, stad rowow kopac nigdy nie bedzie - lekarze sa za madrzy i za duzo w siebie zainwestowali, zeby kopac rowy....co...nie podoba ci sie to ...hmmm?
    • emka222 Oto co lekarze w tej spr. piszą do pacjentów: 11.01.12, 11:31
      Poczytajcie. I pomyślcie..


      "Dlaczego przybijamy pieczątki? Spróbujemy to wyjaśnić.
      Nowa ustawa weszła w życie 1 stycznia 2012 r., a w połowie grudnia 2011 r. zostały zapowiedziane protesty lekarzy. Autorzy ustawy tłumaczą, że jest znana już od pół roku,
      a wcześniej nikt nie sygnalizował, że jest bublem prawnym. To nieprawda. Już w maju wysłaliśmy pierwszy list (z podpisami kilkunastu tysięcy lekarzy), do minister zdrowia Ewy Kopacz, informując, że ustawa wprowadza bałagan i złe rozwiązania w ochronie zdrowia.
      Pomijamy oczywiście fakt, że rozporządzenie i lista leków zostały opublikowane na ostatnią chwilę. Komplet dokumentów był dostępny dokładnie 30 grudnia o 23.10 - nikt nie miał szansy z nimi się zapoznać.

      A jakie rozwiązania wprowadzają?
      Nakładają kary na lekarzy, którzy przepiszą receptę niezgodnie z wytycznymi ministerstwa. Na pierwszy rzut oka, to oczywiste. Przecież, jeśli chcemy brać pieniądze, musimy mieć wytyczne i ich przestrzegać. ALE TERAZ:

      1. Musimy sprawdzić PEWNY dowód ubezpieczenia. W Polsce nie ma takiego dokumentu. Cały czas "jest wprowadzany", od 2004 roku… W związku z tym jest pełno różnych "dokumentów, które chwilowo świadczą o ubezpieczeniu". Jak to wygląda?
      Składka jest odprowadzana nie wtedy, kiedy pracodawca pobierze pieniądze z wypłat, tylko kiedy wpłaci je na konto NFZ. I to w terminie. Jeden dzień zwłoki sprawia, że na kolejny miesiąc jego pracownicy są nieubezpieczeni. Innymi słowy, najpowszechniejszy druk – RMUA, o niczym nie świadczy, bo jak możemy brać odpowiedzialność za to, że ktoś zapomniał. Tak samo wygląda to z ZUS-em. Jedyny pewny dowód, to potwierdzenie przelania składki z ZUS do NFZ. A tego nie ma. Nawet dzieci, które obowiązkowo są ubezpieczone, mogą się załapać na "brak ubezpieczenia". Jak? Dzieci ubezpiecza albo "rodzic" albo "urząd" – każdy ma swoje oznaczenia. Jeśli podamy na dokumencie zły kod, pacjent jest traktowany jak nieubezpieczony. A rodzice, których pytamy: kto zgłasza dziecko do ubezpieczenia? – najczęściej nie wiedzą o czym mówimy… Oczywiście za nieubezpieczonego płacimy karę.

      2. Musimy sprawdzić, czy lek, który przepisujemy jest zarejestrowany w danej chorobie. Niby wszystko w porządku, ale tylko leki oryginalne mają pełną rejestrację. Zamienniki już nie. Dlaczego? Bo każda zarejestrowana "choroba" kosztuje. A wcześniej nikt o to nie dbał czy rejestracja jest, czy nie, bo i tak stosowano tą samą substancję. Teraz np. nie możemy dać Polocardu pacjentowi po zawale, bo tylko aspirin ma rejestrację. A to ten sam lek. Pierwszy oczywiście dużo tańszy, ale nie miał rejestracji na zawał, mimo, że jest powszechnie stosowany. Jeśli go zapiszemy zostaniemy ukarani.
      Poza tym duża część leków zaczyna być stosowana poza pierwotnymi wskazaniami – na tym polega postęp w medycynie. Okazuje się, że lek działa też w innych chorobach, więc zaczyna się go stosować także w ich przypadku. Teraz ministerstwo tego zabrania.

      3. Musimy sprawdzić najnowsze obwieszczenie na stronie ministerstwa. Urzędnicy zapowiadają, że lista leków będzie się zmieniać tak często, jak trzeba. Co to oznacza? Codziennie przed pracą będziemy musieli przejrzeć listę kilku tysięcy preparatów, żeby zobaczyć, czy nic nowego nie doszło. Jeśli zapiszemy lek ze "starej listy" nie wiedząc, że dziś rano wyszła nowa, zostaniemy ukarani. Tu należy dodać, że w momencie pojawienia się listy serwery ministerstwa zdrowia zawiesiły się…

      4. Musimy mieć zaświadczenie od specjalisty. Taki druk jest ważny rok. Czyli co roku, nawet osoby, które tego nie potrzebują, muszą stanąć w kolejce, np. do kardiologa. Tylko po zaświadczenie. Jeśli natomiast rozpoznamy chorobę np. alergię u małego dziecka, nie możemy dać mu tańszych leków od razu. Musi być zaświadczenie. Czyli przez kilka miesięcy, bo tyle czeka się na wizytę u specjalisty, pacjent dostaje tylko drogie leki. Dla wielu rodzin są one nie do wykupienia, więc dziecko nie jest leczone. Jeśli się zlitujemy i wpiszemy zniżkę zostaniemy ukarani.

      5. Musimy określić, czy pacjent nie należy do jednej z 9 grup "zniżkowych" – np. kombatanci, krwiodawcy itp. Większość pacjentów nie nosi ze sobą zaświadczeń
      o przynależności do danej grupy. Poza tym większość tych zaświadczeń łatwo sfałszować.
      I znów – to my zostaniemy oszukani i… to my zapłacimy karę.

      6. W tym całym zamieszaniu z dokumentami mamy jeszcze mieć czas zbadać pacjenta
      i pomyśleć jak go leczyć. A później sprawdzić, czy urzędnik z NFZ nam na to pozwoli, bo może nasza wiedza i publikacje naukowe nie wystarczą i dostaniemy karę…

      Mamy nadzieję, że politycy zrozumieją wreszcie, że lekarze są od leczenia, a urzędnicy od … siedmiu boleści..."

      • turpin dobrze ujęte i wyjaśnione - 11.01.12, 14:21
        - zastanawiam się nawet, czy tego sobie tego gdzieś nie zapisać.

        Muszę przyznać, że takie lektury w przerwie na posiłek regeneracyjny czynią mój emigrancki/ lekarski znój znacznie łatwiejszym. I to raczej nie przez jakże polskie (wbrew nazwy) schadenfreude; po prostu czuję ulgę, że w tym kraju już nie pracuję i nie mieszkam.
      • erzecznik_polpharma Re: Oto co lekarze w tej spr. piszą do pacjentów: 25.01.12, 20:27
        W odniesieniu do zamieszczonego powyżej wpisu użytkownika emka222, w którym znalazła się informacja, że lekarze nie mogą zalecić leku Polocard pacjentom po zawale, bo jak go zapiszą zostaną ukarani, chcielibyśmy uspokoić pacjentów i lekarzy.

        1. Polocard jest lekiem dostępnym bez recepty i nierefundowanym, w związku z tym nie istnieje żadne ryzyko, że lekarz zostanie ukarany za jego przepisywanie
        2. nie jest prawdą, że tylko Aspirin Protect ma we wskazaniach profilaktykę zawału serca, ponieważ Polocard również może być stosowany w:
         profilaktyce chorób układu krążenia, które grożą powstaniem zakrzepów i zatorów w naczyniach krwionośnych:
        - zawał serca,
        - niestabilna i stabilna choroba niedokrwienna serca,
        oraz
         profilaktyce innych chorób przebiegających z zakrzepami w naczyniach.

        Co wynika z ulotki dla pacjentów znajdującej się w każdym opakowaniu leku Polocard.
    • rudydon ..dakad beda trwaly pisowskie rzady... 11.01.12, 11:40
      to nigdy nie bedzie lepiej ...dla tego trzeba glosowac na platforme jedyna sile ktora moze ukrocic te nieudolne rzady Kaczynskiego i spolki....
      • res-3 Re: ..dakad beda trwaly pisowskie rzady... 11.01.12, 12:48
        Biedaku, musisz wiedzieć, że Reagan już nie jest prezydentem, a teraz rządzi platforma.
        • mcjarell Re: ..dakad beda trwaly pisowskie rzady... 11.01.12, 15:43
          Ty, nie może być. To co się stało z takim rudym, co obiecywał cuda?
      • mcjarell Re: ..dakad beda trwaly pisowskie rzady... 11.01.12, 14:18
        Racja obecny rząd do niczego się nie nadaje! Trzeba go obalić i wybrać nowy, którego wodzem będzie Wielki Brat Słońce Peru i jego pomocnik Wielki Myśliwy!
    • ikery.pl Zderzenie medyczne 11.01.12, 13:39
      Komentarz do zdania: "Lekarz miał się nauczyć w noc sylwestrową kilku tysięcy zmian pod groźbą kary". W czasach, kiedy mamy lekarzy od lewej dziurki od nosa, wystarczy, ze lekarz sprawdzi leki swojej specjalnosci, ile moze ich byc? 5, 10 15?
      Co do etosu, to obserwuje ruch po rowni pochylej wiekszosci z nich .... Tesknie do lekarzy od calego czlowieka i dla czlowieka, albo niech to juz bedzie przynajmniej dr House ....
      • turpin Iker się zderzył 11.01.12, 14:14
        ...z tymi 'pięcioma lekami od specjalizacji' palnąłeś jeden z najgłupszych postów, jaki kiedykolwiek przeczytałem (a konkurencja jest spora).
    • 1.staraarmata Zderzenie medyczne 11.01.12, 16:40
      Szkoda,że człowiek wykształcony jakim jest redaktorka tekstu nie zauważył jednej rzeczy?...a mianowicie faktu,że zdecydowana wiekszość lekarzy radzi sobie niezle z nową ustawą.Gdzie tu wina ustawodawcy?Pani redaktorka nie odpowie na to pytanie bo to nie jej interes ograniczać dopływ reklam związanych z przemysłem farmaceutycznym.Zdziczałe media nieustannie trabią jakiej to wielkiej krzywdy doznają terroryści wykorzystujacy pacjentów jak zakładników.A terroryści cały czas "robią na złość pacjentom w trosce o ich zdrowie".Czyż nie jest to juz kwalifikacja do przymusowego leczenia niedouczonych -piszących bazgroły na receptach,konowałów.Leczenia wymagają też moim zdaniem przedstawiciele mediów,którzy od 1 stycznia nie zauważyli pacjentów "objętych szczególną opieką" przez terrorystów w białych kitlach.Nie zauważyli również lekarzy,których zdecydowana większość potrafi wypisywać czytelnie i zgodnie z prawem recepty.To wstyd,ze mamy takie media i takich dziennikarzy.
      • mcjarell Re: Zderzenie medyczne 11.01.12, 17:03
        Głównym kryterium pracy w gw nie jest wykształcenie, ale fakt posiadania krewnych w UB lub służbach pokrewnych.Ocena merytoryczna tam nie występuje, tylko ideologiczna.Artykuły piszą tylko prorządowe i prorosyjskie.
        • pis_busters Re: Głównym kryterium przyjęcia na trolla pisuarów 11.01.12, 17:43
          Głównym kryterium przyjęcia na trolla pisuarów jest genetyczna głupota połączona z pazernością i cynizmem...
          • mcjarell Re: Głównym kryterium przyjęcia na trolla pisuaró 12.01.12, 13:18
            Nie do końca skumałem o co ci chodzi. Ty jesteś od gejów czy trans? Lubisz do pisuaru na stojąco czy inaczej? Poza tym jesteś niby babą a piszesz jak facet. Czy tak zachowują się transwestyci? Wybacz, że pytam ale nie znam się na tym. Tylko, czy to było w temacie artykułu, bo już się pogubiłem.
Pełna wersja