Na zdrowie! Prześwietlanie grzechów

11.01.12, 13:29
A może by tak Pani Dziennikarko zająć się sprawą
finanse.wp.pl/kat,102634,title,Polska-po-cichu-wyproszona-od-stolu,wid,14154775,wiadomosc.html
Wszak lekką ręką udostępniliśmy/pożyczyliśmy ponad 5 mld
    • martwalitera Najniebezpieczniejsze państwo świata 11.01.12, 14:11
      Niektórym dziennikarzom się wydaje że społeczność reaguje na media według schematu grzeczny- nie grzeczny. Tymczasem od polityka takiego jak prezydent USA wymaga się by nie bał się on w świecie liberalnym i demokratycznym być zdecydowanym podejmując kontrowersyjne decyzje posiadające niejednoznaczne legitymacje o których powiada się "zło konieczne". Obama jak i amerykańska walka z terroryzmem wprowadziła Amerykę w klimat przedszkolnych ocen dobrego świata walczącego ze złem. Histeria grzechu- bezprawnego działania- poczucia krzywdy wołającej o pomstę do nieba i społeczną reakcje słusznej solidarności pod kierunkiem dziennikarskiej propagandy niszczy osobowość jednostki i narodu. Santorum postrzega Polskę jako jedno z najniebezpieczniejszych państw świata,podobnie zresztą jak wielu polityków ze względu na jego kulturowo-historyczną przedszkolność w nieustannym tropieniu "zła" i propagandę politycznego dobra co prowadzi zawsze i wszędzie do chaosu i anarchii . Polacy i Polska we Francji Anglii czy Niemczech a także w Rosji w środowiskach klasy średniej postrzegani są jak dzieci które boją się wziąć na siebie ryzyko zła nieustannie pytając o to czy są grzeczni wyczekując pochwał i cukierków w polowaniu na cudze grzechy a jednocześnie oddający się z lubością i pasją wszelkiego rodzaju układom, przekrętom i korupcji w poczuciu niewinności i świętości uzasadnionego przywileju . Ostatecznie życie w polskim przedszkolu określa koteria, partykularyzm i brak odpowiedzialności. Polskę i Polaków można tylko kochać bo jak tu nie kochać dzieci ale pod żadnym pozorem nie można im dawać do ręki ostrych narzędzi ani zostawiać bez kontroli.Trudno tym opiniom nie przyznawać słuszności i tylko może warto w końcu dorosnąć.
Pełna wersja