alakyr
11.01.12, 21:07
...Kiedy byłem prokuratorem generalnym nie wyobrażałem sobie takiej sytuacji, żeby w relacjach przełożony-podwładny dochodziło do publicznej różnicy zdań - mówik Krzysztof Kwiatkowski*...
Teraz rozumiem głęboki sens stwierdzenia że przełożony ma prawo dobierać sobie podwładnych i... dobiera a jakoś tak się składa że poziomem kompetencji nie odbiegają nadmiernie od przełożonego, BMW. I tak to się kręci.