Pinochet już nie jest dyktatorem

12.01.12, 09:02

Coraz czesciej slysze wsrod swoich “wierzacych” przyjaciol, znajomych a nawet czlonkow mojej rodziny glosy krytykujace hierarchie KK. Niektorzy – co odwazniejsi - posuwaja sie nawet do otwartego oskarzania instytucji koscielno-watykanskich o naduzywanie wladzy, chciwosc, zaklamanie, o wykorzystywanie "dobrego imienia boga" i wypaczanie “chrzescijanskiej moralnosci” i nauk Jana Pawla II. Dla mnie flirt z Wojtyla zakonczyl po wlasnie jego wizycie w Chile w kwietniu 1987. Polski papiez tak się "przejął" losem ofiar Pinocheta, że..... odznaczył kata Narodu Chilijskiego orderem za długoletnie pożycie małżeńskie.) sacolargo.files.wordpress.com/2011/02/jp2-pinochet.jpg
Pan Pinochet byl nie tylko dobrym mezem stanu.

Wlasciwie to nie ma sie czemu dziwic. Tysiace niemieckich , austryjackich ( tak nie zapmnialem i o was bracia w wierze) chrowackich zbrodniarzy wojennych (albo jak oni sami sie wola nazywac: "bohaterskich bojownikow o wolnosc narodow Europy z zydo-bolszewizmem") na watykanskich papierach i czesto przbrani w sutanny znalezli swoja "ziemie Obiecana" wlasnie w Ameryce Poludniowej m.in w Chile.

    • hate-war Pinochet już nie jest dyktatorem 12.01.12, 14:31
      według polskiej prawicy i krk z dżej pi tu na czele od dawna nie jest, nawet hołd co jakiś czas mu składają
    • grba Pinochet już nie jest dyktatorem 12.01.12, 16:10
      bo po przegranym referendum oddał władzę, a dzisiaj już nie żyje, ale dyktatorem wzorcowo latynoskim był.

      Pinochet stał się okazją do napaści na JPII. Otóż JPII starał się wpływać na dyktatorów łagodnością. Namawiał Pinocheta do odejścia; spotkał się z chilijską opozycją, co do dzisiaj pamiętają mu na przykład chilijscy socjaliści; zapobiegł głupiej wojnie dwóch latynoskich dyktatur - Chile i Argentyny, kiedy Videla z Pinochetem chcieli się lać o 3 wysepki na Kanale Beagle.

      JPII uratował życie późniejszemu południowo-koreańskiemu prezydentowi Kim Dae-jungowi, którego dykator Chun Doo-hwan chciał ukatrupić.
    • obmierzly Re: Pinochet już nie jest dyktatorem 12.01.12, 18:59
      3.bp.blogspot.com/_X8izGqcD5mc/TNG21BB4b-I/AAAAAAAAAsY/JWfgx0ROmjo/s1600/NaziPriestsSaluteHitler.jpg
      • grba Re: Pinochet już nie jest dyktatorem 12.01.12, 20:23
        30 października 1944 roku ksiądz Tiso na rynku w Bańskiej Bystrzycy podziękował esesmanom za obronę przed słowackimi partyzantami. Znanego z rzezi Warszawy Oskara Dirlewangera udekorował komandorią Wojennego Orderu Krzyża Zwycięstwa.

        Ale to nie ma nic wspólnego z naszymi księżmi, i to nie tylko katolickimi, ale także wszelkich konfesji, także protestanckich, bo ci zostali przez niemieckich nazistów w ogromnej liczbie wymordowani.

        Mieliśmy w historii papieży, którzy potępiali Polaków za buntowanie się przeciwko zaborcom, mieliśmy nuncjusza papieskiego, który zerwał kontakty z rządem emigracyjnym Sikorskiego po upadku Francji. Watykan ma sporo grzechów wobec naszej bardzo rzymsko-katolickiej ojczyzny, ale JPII był naszym człowiekiem w na tym ważnym stołku i nie warto wrabiać go w to, z czym się nie identyfikował.
        • benek231 Wojtyla sciskal sie z Pinochetem serdecznie :O) 13.01.12, 02:19
          a powiadasz, ze nie identyfikowal sie z nim. Ciekawe...

          A moim zdaniem gdyby ich tak zmienic na miejsca to nawet bys tego nie zauwazyl. :)
          • grba Re: Wojtyla sciskal sie z Pinochetem serdecznie : 13.01.12, 16:59
            Jasne, powinien mu zrobić maigeri. O ile mnie pamięć nie myli, JPII kulturalnie rozmawiał z Jaruzelem, z Castro, ale nikt z tego nie czyni zarzutu.
            • obmierzly Re: Wojtyla sciskal sie z Pinochetem serdecznie : 13.01.12, 17:14
              Wiele osób skrytykowało go jednak za brak otwartości w stosunku do "kościoła ludowego" i sandinistów. Ale przede wszystkim - dlaczego zgodził się na kult własnej osoby?
              • grba Re: Wojtyla sciskal sie z Pinochetem serdecznie : 13.01.12, 17:53
                Nikaragua... Daniel Ortega kandydując w wyborach w 2001 r. rzekł:
                "Zmieniłem się i wyciągnąłem lekcje z przeszłości... Comendante Ortega już nie istnieje".

                Dla mnie Ortega jako lekarstwo po Somozie to czysta homeopatia społeczna czyli "podobne lecz podobnym".
                • obmierzly Re: Wojtyla sciskal sie z Pinochetem serdecznie : 13.01.12, 21:22
                  Daleki jestem od idealizowania Ortegi czy któregokolwiek z lewicowych przywódców latynoamerykańskich. A jednak wynik porównania dyktatury Somozy z rządami sandinistów wypadnie raczej korzystnie dla tych drugich. Zresztą samo odejście Ortegi w wyniku przegranych wyborów i powrót w roku 2006 mówią same za siebie.
    • eryk81 Generale dziękujemy! 14.01.12, 12:23
      Generale Pinochet dziękujemy za zniszczenie komunizmu w Chile i wprowadzenie tam wolnego rynku. Dziś Chile to bogaty i zasobny kraj, a ludzie nie chcą nawet tam słyszeć o socjalizmie.

      www.hrabiaeryk.salon24.pl/
Pełna wersja