Dlaczego tak trudno osądzić zło

13.01.12, 01:12
No. Bardzo ładnie, aż żal, że p. Zakrzewskiego nie było w Norymberdze. Do dziś Niemcy by się "spierały o historię".
    • sharn1 Re: Dlaczego tak trudno osądzić zło 13.01.12, 01:19
      A Hitler i Goebbels by zostali okrzyknięci "ludźmi honoru", bo przecież jak na oficerów przystało w obliczu klęski militarnej palnęli sobie w łeb.

    • sharn1 Cała redakcja murem za komuną! 13.01.12, 01:21
      Pewnie poszedł mail do wszystkich z rozkazem napisania felietonu w obronie "ludzi honoru".
      3 felieton dzisiaj (w 3 h!) a pewnie jeszcze Blumsztajn no i capo di tutti capi Adam Szechter.
    • youngcontrarian Mniejsze zlo-arytmetyka biologicznego przetrwania 13.01.12, 01:26
      Badzmy szczerzy; tzw. Konferencja w Jalcie (Uklad Monachijski numer 2), po ktorej sprzedano Polske Stalinowi jest nie tylko radzieckim/rosyjskim problemem moralnym.
      Spojrzmy na siebie, Rodacy.
      W 1891 Jaruzelski nie potrzebowal "Ruskich". Nasz Narod-masochistycznie gloryfikujacy rodzima martytologie/wiktymologie-przyzwyczajony jest do obelg i kopniakow od obcokrajowcow a tymczasem w 1981 zostalismy powaleni na kolana przez naszych braci Polakow co bylo i jest bolem szczegolnie dotkliwym. Na procesie nie mowi sie o ZOMO-wcach ani slowem. Prawda jest smutna, niemalze trywialna, nastrojem przywolujaca “Wesele” Wyspianskiego: do stlumienia naszego plomiennego narodowego zrywu w 1981 wystarczyly ZOMO-wskie gumowe paly i sikawki. Ten fakt do dzis nie daje mi spokoju: dlaczego ten opluwany rezim jakos nigdy nie mial klopotow z rekrutacja wielotysiecznej armii ZOMO-wcow badz co badz tych samych prostych polskich chlopakow, ktorzy uczeszczali na katolickie msze i chodzili nawet do spowiedzi. To przeciez byli nasi szkolni kumple i sasiedzi. Tak chcialbym wiedziec gdzie dzisiaj sa tysiace tych bylych weteranow ZOMO? ”Jaka partie popieracie, panowie? Czy rozpoznajecie na ekranach telewizyjnych swoje byle ofiary, ktore palowaliscie z takim animuszem za troche lepsze racje zywnosciowe? A moze rozpoznajecie swoich bylych rozkazodawcow? “Wszyscy, nawet nasi historycy cierpia na zbiorowa amnezje w tej kwesti. Temat jednostek ZOMO jakby za sprawa czarodziejskiej rozdzki zniknal z naszej swiadomosci narodowej. Przypominam, ze mowimy tutaj o tysiacach jesli nie setkach tysiecy naszych rodakow, o ktorych istnieniu po 1989 zaginal wszelki sluch.

      Wiekszosc parlamentarzystow dzisiejszej RP posiada dyplomy i tytuly naukowe zdobyte na "komunistycznych" uczelniach, na ktore dostala sie na fali tzw. “awansu spolecznego” z pomoca “punktow za robotniczo-chlopskie pochodzenie” do czego jednak zaden z nich juz sie nie przyzna. Wielu z tzw. “represjonowanych” (wlaczajac sp. prezydenta Kaczynskiego) robilo kariere naukowa.
      Tworzenie mitow i przeginanie historii to w jedna to w druga strone na zamowienie kolejnych elit politycznych oportunistycznie wPiSujacych sie do zmieniajacych sie kontekstow geopolitycznych jest wysoce niemoralne. Nawet - z zalozenia niezalezna - instytucja jak IPN ulegl naciskom politycznym. Nasze mlodsze pokolenie jest gotowe uwierzyc, ze przed 1989 roku czekalismy na zaglade w gettach albo obozach koncentracyjnych, w atmosferze masowych ulicznych lapanek-zdejmujac czapki przed patrolami zoldakow sowieckich. Nie chce umniejszac naszych cierpien i upokorzen w PRL-u: sluchanie tej glupawej PZPR-owskiej nowomowy, karmienie nas przyprawiajaca o mdlosci propaganda z jednoczesnym zagluszaniem “Radia Wolna Europa” i “Glosu Ameryki”, nieustanne kolejki, strajki o zniesienie podwyzek cen, smrod gazu lzawiacego. Nie sposob zapomniec o tych okrutnych, ciagnacych sie bez konca nocach godziny milicyjnej, ktore mnie wiecej od sierpnia 1982 roku zaowocowaly niespotykanym w historii Narodu Polskiego przyrostem naturalnym. Te 45 lat okupacji radzieckiej przetrwalismy kosztem wielu innych wyrzeczen: brakowalo kielbasy zwyczajnej, papierosow, papieru toaletowego ale mimo wszystko pomyslmy o tych 600 tys. rosyjskich/radzieckich zolnierzy poleglych na naszych ziemiach. Chyba to jednak dzieki nim mozemy DZISIAJ w 21 wieku mowic do naszych dzieci i wnukow po POLSKU w Gdansku, Wroclawiu, Szczecinie, Olsztynie, Opolu, Chorzowie czy nawet w Poznaniu.
    • sam16 Dlaczego tak trudno osądzić zło 13.01.12, 04:12
      Tanie bohaterstwo jakim sie dzis wykazuje niektorzy jest siemiszne.
      Dzis kiedy mamy demokratyczny porzadek w Polsce i wolnosc slowa niektore wczesjniejsze wpisy zwyczajnie mnie smiesza.
      Przezylem stan wojenny i jak wiekszosc Polakow odczulem ugle. Oczysicie w pirewszych dniach nie bylem zachwycony ograniczeniem swobod ale nie byly one takie uciazliwe jak to niektorzy probuja przedstawic.
      W noc syrwestrowa w Warszawie wracalimy nad ranem z imprezy i w tranwaju spiewalismy natysowieckie i antyrzadowe piosenki za ktore dostalismy brawa i przez cala trase mielismy swietna zabawe. W tramwaju siedzieli zolnieze i policjanci i tez mieli ubaw.
      Potem chodzilismy w ramach protestu na spacery kiedy rozpoczynal sie dziennik tv.
      Tak harcerska zabawa w ciuciubabke. Jesli kos nie wystawial sie na strzaly to trudno bylo zauwazyc,ze jest inaczej niz bylo wczesniej. Jedynym znaczacym utrudnieniem bylo podrozowanie po Polsce bo trzeba bylo miec pozwolwnie ale to tez nie byl problem.
      W czasie stanu wojennego nie myslalem tak jak teraz i bylem absolutnie przeciwny jego wprowadzeniu ale teraz mam zupelnie inna prespektywe.
      Gdybym byl na miejscu Jaruzelskiego postapilbym tak samo. Jako najwyzszy ranga urzednik panstwowy postapil jak maz stanu. Podjal decyzje ktora zapobiegla wojnie domowej.
      Prosze sobie porownac co dzieje sie w Syrii,Egipcie czy Libii. Tam odsunieo stara waladze bez uprzdnich uzgodnien kto i co ma robic wiec wszyscy robia co chce.
      Efekt jest taki ze w dalszym ciagu ginie wiecej ludzi niz w czasach panowania rezimu. Jedni do drugich strzelaja i nie ma temu konca. W Polsce bez stanu wojennego i pozniej okraglego stolu bylo by tak samo.
      Co bardziej krewcy chwycili by za bron i polala by sie krew.
      Nie doszlo do tragedii bo decyzje o stanie wojennycm a potem okragly stol zapobiegly wydarzeniom,ktore z cala pewnoscia wymkely by sie spod kontroli.
      Dzis po trzydziestu latach Polacy w dalszym ciagu w zdecydowanej wiekszosci ocenialj stan wojenny jako zlo konieczne. Nie rbocie sobie zartow i nie przesadzajcie z histeryczna ocena stanu wojenngeo. To byla jedna z najlepszych decyzji Jaruzelskiego jakich dokonal w zyciu jako polityk.
      • apodemik bo trzeba chcieć osądzić zło 13.01.12, 07:39
        stare brednie, wygodne dla ludzi o duszy niewolnika. Też przeżyłem tamte lata. Władza dążyła do eskalacji napięć, nie chciała umniejszyć swojej władzy i licznych korzyści. Stan wojenny Jaruzelski wprowadził z pobudek czysto osobistych, dla ratowania siebie i kolegów z SB, WSI i kompartii.
        Swoją drogą - wyrok sądu nie dotarł do GW - red. Zakrzewski nadal pisze o sowieckich czołgach. Niech red.GW zbada taki problem - chyba szef "organizacji przestępczej o charakterze zbrojnym" łamiący wszelkie prawa konstytucję powinien stracić stopień wojskowy i honor żołnierza polskiego. Jaka jest procedura takiej kary?
        • garfield69 Re: bo trzeba chcieć osądzić zło 13.01.12, 10:35
          A o jakich to korzyściach kolega mówi ? Władza broniła swoich korzyści ? Czyli czego ?
          Talonu na Fiata ? Ośrodka wczasowego w Arłamowie ?
          A jakie korzyści osiąga dzisiejsza władza i jej poplecznicy w porównaniu z tą PRL-owską ?
          Gdzie mieszkali sekretarze partyjni i dyrektorzy przedsiębiorstw państwowych w czasach PRL ?
          W blokach. Takich samych jak setki tysięcy zwykłych obywateli.
          A gdzie mieszkają obecni beneficjenci władzy ? Ile zarabiają prezesi spółek Skarbu Państwa ?
          Kto kogo, tutaj i teraz okrada ?
          Kim byli najaktywniejsi działacze Solidarności w latach 80-tych ? Gros z nich to byli obiboki i drobne pijaczki złapane na bramie pod wpływem alkoholu a potem czyniący ze zwykłego zwolnienia dyscyplinarnego wielkie prześladowania na tle politycznym.
          Wielu z nich domaga się teraz odszkodowań od Państwa za te "prześladowania". TFUJ !!!
        • jk1962 Re: bo trzeba chcieć osądzić zło 13.01.12, 22:34
          apodemik napisał:
          Stan wojenny Jaruzelski wprowadził z pobudek czysto osobistych, dla ratowania siebie i kolegów z SB, WSI i kompartii.

          Udowadniasz że miał rację stan wojenny wprowadzając. Jeśli po 30 latach poziom nienawiści i pragnienie zemsty nie opada u sporej części Polaków to czego komuniści mogli wtedy spodziewać się? Mieli oddać władzę aby następnie wylecieć z roboty i iść do więzienia?

          Swoją drogą - wyrok sądu nie dotarł do GW - red. Zakrzewski nadal pisze o sowieckich czołgach.

          Skąd pewność że nie mieli zamiaru wejść? Bo tak teraz sąd ustalił? Szkoda że wtedy nie ustalił. A może Jaruzelski powinien dokonać pokerowej zagrywki? Oddać władzę Solidarności i zobaczyć co zrobią sowieci?
          Jeśli już mówimu o oddaniu władzy Solidarności czy komukolwiek innemu to nie słyszałem ani jednego realistycznego scenariusza pokojowego przekazania władzy. Przy tamtym poziomie nienawiści i niechęci do porozumienia stan wojenny był nieunikniony.
        • meriva3744 Re: bo trzeba chcieć osądzić zło 13.01.12, 23:06
          apodemik, coś ty na głowę upadł. Sam przeżyłem stan wojenny i widziałem w sklepach spożywczych tylko butelki z octem. Solidarność, czytając w zakładzie pracy tylko jej dalekopisy, robiła wrażenie że zupełnie zwariowała i szykuje się do objęcia władzy. Tam były już zapisy o wielkiej polityce międzynarodowej, o totalnej krytyce ZSRR bez uzyskania nawet cienia gwarancji ze strony zachodnich aliantów w sprawie naszych granic zachodnich, to było pociągania smoka za ogon. A już dyskusja czy Rosjanie by interweniowali czy nie to jest idiotyzm najwyższej klasy. Należało spróbować, tak jak z Powstaniem Warszawskim. A może by wyszło na swoje a jakby nie wyszło to wybudowałoby się następne MUZEUM, oczywiście GŁUPOTY. Na spokojne wdrożenie tych uprawnień jakie Solidarność wtedy dysponowała trzeba by było ładnych kilka lat. Gdyby Solidarność nawolywała do zwiększenia produkcji i zarazem do kontroli zbytu tych produktów, gdyby próbowała zrobić równoległą sieć aprowizacyjną to może to wszystko trzymałoby się kupy. Ale niekończące się strajki i propagowanie, że w jakiś magicznych magazynach państwo ma wszystko i w ogromnych ilościach tylko nie chce sprzedać to była idiotyczna fantazja. Bez wprowadzenia stanu wojennego doszłoby do pełnej anarchii gospodarczej, głodu i zamieszek. Byłem i jesten za Stanem Wojennym.
          Naturalnie byłoby lepiej gdyby nie było żadnych tam Jaruzelskich, Kiszczaków, Sawickich itd. itd. bo na ich miejsce z Moskwy by przysłali prawdziwych, orginalnych 100% Poliaków i byłoby dopiero dobrze. Nie byłoby żadnych zdrajców bo moskiewcy Poliacy przecież Polaków by nie mogli zdradzić. Widocznie niektórym we łbach się nie może zmieścić, że po Teheranie, Jałcie i Poczdamie sprawa Polski i jej rządów była przez Aliantów Zachodnich dawno przehandlowana na korzyść Stalina. I wybór był super, cholera albo dżuma. Teraz Polska jest w UE i NATO i ci sami dalej trują o kondominium niemiecko-rosyjskim, Tusku-Rusku itd. Idiotów nie brakuje, sami rosną.
    • 1stanczyk SW z punktu widzenia wzorcow na przyszlosc 13.01.12, 10:23
      jeśli w ogóle był złem to na pewno był dużo mniejszym niż późniejsze i trwające do dzisiaj honorowanie karierowiczowskiego tajnego sprzedajnego donosicielstwa, nomenklaturowego sprzedajnego bezideowego karierowiczostwa na usługach moskiewskiego namiestnictwa , które okazało się w minionym dwudziestoleciu dla licznego wyrosłego ze szmatławego PRL-owskiego awansu spolecznego badziewia (co zresztą nie trudno było przewidzieć) parawanem umożliwiającym bezkarne rozpowszechnione w naszym kraju na niebywałą skale złodziejstwo i szabrownictwo nazywane prywatyzacją.

      Jak to w ogóle było i jest mozliwe by napiętnować to nasze donosicielstwo z czasow II WS pod groźbą utraty życia (z racji na obowiązujące i skrupulatnie przestrzegane niemieckie barbarzyńskie prawo karzące śmiercią wszystkich z dziećmi włącznie , którzy mogli wiedzieć o ukrywających się Żydach a nie donieśli) i ktorego ofiarami byli Żydzi a z drugiej strony, tak jak liczne "patriotyczne" środowisko z Bartoszewskim, Michnikiem czy sp Geremkiem na czele dumnie, zaciekle i bronic sprzedajnego karierowiczowskiego spontanicznego donosicielstwa władzom, jak te PRL-owskie, będącym na usługach moskiewskiego namiestnictwa ?

      Czy nie była i nie jest to "przypadkiem" kwestia interesów rodowej solidarności stawianych ponad ten nasze krajowe ?

      Dlaczego tak trudno osądzić zło
      • pal666 Re: SW z punktu widzenia wzorcow na przyszlosc 13.01.12, 11:20
        Dlaczego nie weźmiemy przykładu z Izraela, który konsekwentnie i bez względu na upływ czasu, ściga zbrodniarzy wojennych. I karze ich adekwatnie do wagi popełnionych przestępstw ? Dwa lata w zawieszeniu za udział w organizacji przestępczej ! Kpina !
        • 1stanczyk Chociazby dlatego, że kwalifikacja czynów 13.01.12, 12:25
          jest zupelnie inna, nieporównywalna: tam było ludobójstwo a w naszym kraju najczęściej "tylko" szmatława karierowiczowska niejednokrotnie donosicielska sprzedajność długo skrywana za parawanem "konieczności dziejowej" a w pełni ujawniona swoim złodziejskim zeszmaceniem w świetle "grubej kreski" Mazowieckiego.

          Co nie oznacza oczywiście, że należało ją nie tylko, jak w kraju jak naszym szczęśliwie uwolnionym uwolnionym od moskiewskiego namiestnictwa, pozostawić bezkarną ale nadal promować i honorować pod pretekstem niewiarygodności SB-kich archiwów.

          Dzisiaj ponosimy skutki ekonomiczne tamtych postokrągłostołowych decyzji

          Sadzenie odpowiedzialnych za decyzji polityczne, niezaleznie od ich takiej czy innej, jak się okazuje odnośnie SW bardzo zmiennej w czasie oceny funkcjonującej w społeczeństwie, jako przestępstw kryminalnych, jest samo w sobie świadectwem naszego zagubienia.

          Tym bardziej jeśli są to decyzje, które miedzy innymi według dzisiaj równie licznych pozwoliły uniknąć katastrofy i leżały u podstaw, nie tylko zresztą naszego, szczęśliwego nieomal bezkrwawego uwolnienia się od moskiewskiego namiestnictwa.

          Re: SW z punktu widzenia wzorców na przyszłość
          • pal666 Re: Chociazby dlatego, że kwalifikacja czynów 13.01.12, 15:21
            zgadzam się z Tobą, że kwalifikacja czynów jest zupełnie inna, ale konsekwencja i upór - godne naśladowania.
            Weźmy jeszcze pod uwagę, ze w tej sprawie odbyło się 47 posiedzeń sądów !!!!
        • mapokl Re: SW z punktu widzenia wzorcow na przyszlosc 13.01.12, 22:18
          Dlatego, że Izreal uczynił z walki z wrogami izraela (którzy według nich są wszędzie) swoją główną doktrynę, a z ciągłej wojny swój sens istnienia. Ludzie w Izraelu od dziecka się wmawia, że pozostałe 7mld ludzi ich nienawidzi i każdy dzień zaczyna od rozmyślań jak ich zniszczyć. Oni wieżą, że ciągła wojna jest czymś zwyczajnym. Że sprawiedliwość dziejowa pozwala im traktowanie palestyńczyków jako podrzędny gatunek ludzki. Retoryka radykalnych żydów nie wiele dla mnie się różni od tej prowadzonej przez Hitlera. A państwo im na to pozwala.

          Cieszę się, że Polska nie poszła tą ścieżka, gdzie ludzi o niepatriotycznych poglądach atakuje się z nożem w ręku, gdzie każdy obcy to potencjalny wróg, a każde słówo krytyki to faszyzm.
        • jk1962 Re: SW z punktu widzenia wzorcow na przyszlosc 13.01.12, 22:46
          pal666 napisał:
          Dlaczego nie weźmiemy przykładu z Izraela, który konsekwentnie i bez względu na upływ czasu, ściga zbrodniarzy wojennych.

          Może z tej przyczyny że ci zbrodniarze przegrali wojnę. Jaruzelski jednak wojnę wygrał a władzę oddał po zawarciu porozumienia z Solidarnością. Co do konsekwencji czy raczej braku takowej przy ściganiu komunistycznych zbrodniarzy; mylisz się. Jaruzelski i inni stają nieustannie przed sądami. To nie brak konsekwencji jest przyczyną lecz trudność z udowodnieniem domniemanych zbrodni.
    • janus-z333 Dlaczego tak trudno osądzić zło 13.01.12, 12:49
      Tak,Polacy są podzieleni co do stanu wojennego.Ci co byli w środku zdarzeń i brali czynny udział jako opozycjoniści obojętnie jakiej maści,odczuewają to inaczej od gapiów,nie biorących udziału w tych zdarzeniach.Nie trzeba stanu wojennego,by podzielić Polaków,(o innych nacjach nie mam pojęcia)my jako naród nawet w zagrozeniu mamy odmienne zdania.Wystarczy spojrzeć na teraźniejszość,co chcemy i czego oczekujemy to wielka zagadka.Jeżeli ktoś jako dorosły człowiek przeżył stan wojenny i nie było mu obojętne dobro kraju,stan wojenny uzna za najwieksze zło,jakie mogło Polskę spotkać.Ta różnorodność poglądów(choć trudno wymagać jednakich u wszystkich),doprowadziła do farsy wczorajszymi wyrokami.
      • sam16 Re: Dlaczego tak trudno osądzić zło 13.01.12, 15:17
        janus-z333 napisał:

        > Tak,Polacy są podzieleni co do stanu wojennego.Ci co byli w środku zdarzeń i br
        > ali czynny udział jako opozycjoniści obojętnie jakiej maści,odczuewają to inacz
        > ej od gapiów,nie biorących udziału w tych zdarzeniach.Nie trzeba stanu wojenneg
        > o,by podzielić Polaków,(o innych nacjach nie mam pojęcia)my jako naród nawet w
        > zagrozeniu mamy odmienne zdania.Wystarczy spojrzeć na teraźniejszość,co chcemy
        > i czego oczekujemy to wielka zagadka.Jeżeli ktoś jako dorosły człowiek przeżył
        > stan wojenny i nie było mu obojętne dobro kraju,stan wojenny uzna za najwieksze
        > zło,jakie mogło Polskę spotkać.Ta różnorodność poglądów(choć trudno wymagać je
        > dnakich u wszystkich),doprowadziła do farsy wczorajszymi wyrokami.
        Najlepiej by bylo gdybysmy sobie zafundowali taka wojne jaka byla w Rwandzie albo na Balkanach.
        Jaruzelski w 81 r i teraz ma wiekszosc narodu za soba czyli mial mamdat do podjecia decyzji o stanie wojennym.
        Gdyby nie bylo stanu wojennego i wybuchlaby wojna domowa to winnym by tez byl Jaruzelski bo przeciez w jego gestii skupiona byla cala wladza czyli byl odpowiedzialny za to co sie dzieje.
        Jak potwierdza historia mial racje i dla wikszosci Polakow jest to zrozumiale.
        Ci,ktorzy domagaja sie kary dla Jaruzelskiego sa zwyklymi ignorantami nierozumiejcymi historii i dopowiedzialnosci za kraj jaka Jaruzeslki sie wykazal.
    • oldnick5 Wyrok 13.01.12, 15:51
      Wydany 12 stycznia 2012 roku wyrok warszawskiego Sądu Okręgowego w sprawie wiadomego „przestępczego związku o charakterze zbrojnym” postrzegam jako sprzeczny ze zdrowym rozsądkiem i elementarną sprawiedliwością.
      1. Najbardziej nawet demokratyczne i praworządne ustalanie prawdy historycznej za pomocą ustaw (władza ustawodawcza) i wyroków (władza sądownicza) mam za obrazę rozumu.
      2. Uważam, że wydarzenia tak niesłychanie złożonego – wprowadzenia stanu wojennego w rzeczywistości politycznej, gospodarczej i społecznej pod każdym względem zasadniczo odmiennej od obecnej – nie można jednoznacznie, precyzyjnie i bilansowo ocenić W OGÓLE. Nie da się tego zrobić. Nie ma takiej możliwości! Gruntownie podzieleni w ocenach są wszyscy – nie tylko zwykli ludzie, lecz także wybitni historycy, publicyści, prawnicy i politycy. Nie widać absolutnie żadnego powodu, dla którego ta masowa (wielomilionowa) „powszechność różnic” miałaby nie dotyczyć umysłów sędziowskich.
      3. Polacy (i większość innych nacji) umówili się, że zbrodnie przeciw ludzkości i zbrodnie wojenne nie przedawniają się nigdy, zbrodnia zabójstwa przedawnia się po upływie trzydziestu lat, pozostałe zaś zbrodnie po upływie lat dwudziestu. Autorzy stanu wojennego nie zostali oskarżeni o zbrodnie przeciw ludzkości, ani o zbrodnie wojenne, ani o zbrodnie zabójstwa, okres zaś dwudziestu lat od wprowadzenia stanu wojennego minął dziesięć lat temu. Wychodzi na to, że po roku 1989 bieg przedawnienia był z jakichś nieznanych i tajnych przyczyn zawieszony, skoro IPN, który powstał w roku 1998, wszczął śledztwo w sprawie stanu wojennego dopiero cztery lata temu…
      4. Jak jednolicieie wykazują badania różnych ośrodków socjometrycznych, opinia Rodaków o słuszności/niesłuszności stanu wojennego jest dziś mniej więcej taka sama jak pięć, dziesięć, piętnaście i dwadzieścia lat temu. Oznacza to, że ta opinia ma charakter trwały, że nie zmieni się już nigdy. Przypomnę, że w grudniu roku 2011 spośród każdych dziesięciu statystycznych Polaków „posiadających pogląd” mniej więcej sześciu aprobuje tamto „mniejsze zło” z grudnia roku 1981: www.remuszko.pl/blog.php/?p=1078
      5. Mimo zasadniczych różnic w wartościowaniu, wszyscy zgadzają się co do rzeczowego meritum: stan wojenny był wydarzeniem dziejowym, wstrząsem i przewrotem, który odmienił losy trzydziestopięciomilionowego narodu. Na mój patriotyczny rozum, sądowe wyroki za „coś takiego” mogą być tylko dwa: kara śmierci (dożywocia) albo uniewinnienie. Będąc sędzią przekonanym o zbrodniczości stanu wojennego orzekłbym bez wahania karę najwyższą.
      6. Na tym tle kompletnie niepojęta jest pewność siebie, a nawet swoista arogancja sądu, który karę za „coś takiego” oznaczył z milimetrową dokładnością: dwa na pięć. Nie mniej ani nie więcej, tylko dwa na pięć. Dlaczego – wobec ogromnej rozpiętości kar możliwych – akurat tyle? Czyste widzimisię*?
      7. Ze względu na wiek i stan zdrowia, z procesu został wyłączony gen. Jaruzelski. Dlaczego w takim razie z procesu nie został wyłączony gen. Kiszczak, który wiekiem i stanem zdrowia praktycznie nie różni się od gen. Jaruzelskiego?
      8. Szanse, że gen. Kiszczak weźmie się od nowa za organizację przestępczego zwiazku o charakterze zbrojnym oceniam nisko. Dlatego, mimo mentalnych wysiłków, nie potrafię zawieszenia na pięć lat kary dla schorowanego człowieka dobiegającego dziewięćdziesiątki wytłumaczyć inaczej niż klarownym dążeniem trójki sędziów do tego, aby gen. Kiszczak skonał jako skazany.
      9. Biorąc pod uwagę zwłaszcza punkt drugi – jestem zdania, że inny skład sędziowski na podstawie tego samego materiału dowodowego mógłby wyrokować diametralnie inaczej. Ale na razie zanotujmy dla porządku, że sędzia przewodnicząca składu orzekającego w tej sprawie nazywa się Ewa Jethon, druga sędzia Monika Niezabitowska, a gdy ustalę personalia trzeciego sędziego, zaraz je tu podam.
      10. Wyrok nie jest prawomocny i zostanie rozpatrzony przez warszawski Sąd Apelacyjny.

      Stanisław Remuszko
      www.remuszko.pl/blog.php/?p=1159
      *Ciekawostka: dokładnie tyle ile gen. Kiszczak – dwa lata w zawieszeniu na lat pięć – dostał facet, który wskutek głupiego żartu okaleczył niechcący innego faceta:
      wiadomosci.gazeta.pl/kraj/1,34309,1566627.html
      • alfred.skowronski Re: Wyrok 13.01.12, 23:58
        Stan wojenny.Nieszczesliwa nazwa, poniewaz autorom Konstytucji ,ktora pisali w 1952 r. w ogole nie zaswitala mysl,iz w ustroju socjalistycznym moze powstac sytuacja wymagajaca wprowadzenia stanu wyjatkowego.Zapisano jedynie mozliwosc wprowadzenia stanu wojennego na wypadek zagrozenia bezpieczenstwa panstwa w wyniku wojny.Stan wyjatkowy to srodek, zktorego korzystal niejeden juz rzad.Jedno i drugie pojecie w rozny sposob funkcjonuje w psychologi spolecznej.Stan wojenny zostal zainterpretowany jako wypowiedzenie wojny narodowi przez rzadzacych.Wladza nie moze zapisac stanu wojennego jako sukces na swoje konto. Stan wojenny byl jej porazka ,bowiem swiadczyl,ze nie potrafila ona za pomoca srodkow politycznych rozwiazac wielkiego konfliktu spolecznego.Ale czy tylko jedna strona powinna stanac przed sadem historii.Czy przywodcy Solidarnosci, a nie masy - czy przypadkiem w jakims stopniu nie czuja sie rowniez odspowiedzialni za wprowadzenie sstanu wojemnnego.Czy uczynili wszystko , co bylo w ich mocy ,by zawrzec rozsadne kompromisy otwierajace droge do oslabiebia groznych napiec.Czy nie mogli powstrzymac strajkow wyniszczajacych gospodarke.Mysle,ze przyjdzie czaskiedy namietnosci polityczne opadna i zostana zastapione przez glebsza refleksje.Uwazam, ze obie stropny nie stanely na wysokosci zadania, choc byloby nierozsadnie stawiac je na rowni.Rok 1981 kryje jeszcze sporo tajemnic i powinne byc odsloniete przede wszystkim dlatego,aby najnowsza historia Polski pod wplywemnamietnosci politycznych nie ulegla deformacji.General Jaruzelski jest tragicznapostacia i tak po ludzku jest go zal. Niekiedy byl zdesperowany mowiac do F,Rakowskiego "Mietku kiedy tu wejda,to obaj wiemy,co z soba zrobic.Ty jestes oficerem rezerwy, ja sluzby czynnej... Z gory zakladal,ze nie cackano by sie z nimi.
      • amado80 Re: Wyrok 14.01.12, 19:41
        Proponuję: niech oldnick5 raczej zajmie się ustaleniem nazwisk sędziów, którzy skazali pracowników pogotowia ratunkowego za śmierć Przemyka. Wtedy wszyscy wiedzieli, kto go zabił, ale sąd i cała prasa oraz telewizja obwiniały niewinnych, aby uchronić milicjantów - morderców. Do dziś ich nie skazano.
    • quaga Dlaczego tak trudno osądzić zło 14.01.12, 07:28
      Jeśli dobrem była decyzja skutkująca zagładą miasta i śmiercią 200 tysięcy jego mieszkańców to oczywistym złem musi być decyzja która ocaliła cały kraj.
      • sam16 Re: Dlaczego tak trudno osądzić zło 14.01.12, 08:38
        quaga napisał:

        > Jeśli dobrem była decyzja skutkująca zagładą miasta i śmiercią 200 tysięcy jeg
        > o mieszkańców to oczywistym złem musi być decyzja która ocaliła cały kraj.

        Bardzo dobra refleksja ale oczywista oczywistosc ona nie trafi fo ciemego luda bo przeciez ci co podejmowali decyzje o PW przyjechali z Londynu i znali osobiscie Pilsudzkiego a moze nawet walczyli z sowietami. Im wszystko bylo wolno i cokolwiek zrobili sa wzorem partiotyzmu i bohaterstwa. Im wiecej trupow tym wieksze bohaterstwo i goretszy patriotyzm.
    • amado80 Dlaczego tak trudno osądzić zło 14.01.12, 20:05
      Od tego trzeba zacząć, że stan wojenny niczego nie załatwił, nie zapobiegł wejściu ZSRR, bo jego wojska już były w Polsce, nie zapobiegł wojnie domowej, bo Solidarność była ruchem pokojowym, a wierszyki "a na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści" były tylko kiepskim dowcipem i pobożnym życzeniem.
      Władza tak się bała, że rozdawała sekretarzom pistolety, aby bronili swych rodzin.
      Solidarność, w przeciwieństwie do władzy, nie zamordowała nikogo - ani przed stanem wojennym, ani w czasie jego trwania, ani potem.
      Władza, prawnie rządząca wskutek notorycznie fałszowanych wyborów, sama złamała swoje prawo zawiązując tajny spisek u szczytu i za to Kiszczak dostał wyrok stosowny do wieku, nie do przewinień. Za działanie ZOMO należało się więcej.
      Stan wojenny opóźnił oddanie władzy o prawie dziesięciolecie. To wina Jaruzelskiego.
      Austria uwolniła się od władzy ZSRR o wiele wcześniej bez wojny domowej i stanu wojennego - jakim cudem?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja