ubiquitousghost88 13.01.12, 17:18 Dziewczyno, ze złodziejami się zadajesz? Tym "darczyńcom" dupę należałoby zerżnąć i do pierdla. Banda cwaniaków! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
michal39a7 Czego wstydzi się prezes 13.01.12, 19:47 Bardzo ciekawy artykuł. Z ogólną tezą się zgadzam. Tylko, że bardzo chciałbym się dowiedzieć ile Agora zatrudnia pracowników na umowy śmieciowe. I jak to jest u Was z tym pięknym postulatem "stanięcia z rzeczywistością twarzą w twarz". Jestem czytelnikiem gazety od dwudziestu lat i z tego co pamiętam, to była największym w Polsce zwolennikiem wolnego rynku i oburzała się, że krytykuje się dzisiejszy neoliberalizm. Dlatego teraz wydaje mi się trochę niewiarygodna. Ale ponieważ nie pracuję w korporacji dziękuję pani Aleksandrze Szyłło za ten tekst. Jednak trochę złośliwie stwierdzę, że nie musiała Pani jechać do korporacji, żeby przejść się po korytarzach, żeby poczuć "ten" zapach. Wystarczy częściej zaglądać do Agory. Pozdrawiam Michał Osypowicz Odpowiedz Link Zgłoś
dzemski Re: Czego wstydzi się prezes 16.01.12, 10:06 Dobrze napisane. W Lublinie Agora własnie wywaliła wszystkich fotografów i kazała podpisać umowy godzące w godność tych ludzi. Wcześniej zrobili dokładnie tak samo z dziennikarzami. Agora to dno i tona mułu. Po co jeździć gdzieś do innych, opiszcie siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
mokos99 Re: Czego wstydzi się prezes 17.01.12, 10:48 Agora świeta nie jest :)) Ostatnio coraz wiecej dziwnych umów każą pracownikom podpisywać. Ale ludzie patrzcie na to tak: coraz mniej ludzie kupuje gazety w tym GW. Co roku mają spadek sprzedaży, maleją przychody, maleje kasa z reklam - za co Wy chcecie wszytsko po staremu utrzymac? I tak jest w każdym biznesie np. parking przy bloku 100 miejsc, platne 100zł - wychodzi 10 tys zł, minus 4 pracowników i teraz sobie zobaczcie ile kosztowałby człowiek na umowe o prace, ile na zlecenie a ile niepełnosporawny albo renictsa. Przy umowie o prace z 4 pracownikami - po podtkach wlasciciel parkingu nie ma zysku... :)Ja dzięki smieciówce zdobyłem kiedys dobre dosiwiadczenie i to daje mi zyski dzisiaj! Odpowiedz Link Zgłoś
olohalski Czego wstydzi się prezes 13.01.12, 20:58 A czego wstydzi się dziennikarz? Dlaczego nie może napisać, z jakimi prezesami rozmawiał? Wygodnie zasłonić się obowiązkiem autoryzacji, ale można go uniknąć, zamiast cytatów stosując omówienia w mowie zależnej (X powiedział, że...). A może redaktor nie pozwolił, bo z szefem biura reklamy porozmawiał? Tak czy owak szkoda. Mógł powstać tekst społecznie odpowiedzialny. Odpowiedz Link Zgłoś
yak.yak Czego wstydzi się prezes 13.01.12, 21:31 Poprosimy o opinię Michnika na temat zwolnienia fotoreporterów z Agory. Czy przejdzie przez dział PR? Odpowiedz Link Zgłoś
apas13 Re: Czego wstydzi się prezes 17.01.12, 10:02 Pytanie dobre, tylko adresat niewłaściwy. Obawiam się, że Michnik już dawno tak naprawdę nie rządzi "Gazetą", a Agorą to zdaje się nigdy nie rządził... Odpowiedz Link Zgłoś
vik50 Aleksandra Szyłło nie wie, o czym pisze. Słabe 13.01.12, 23:31 1. Autorka nie umie robić autoryzacji. W tekście jest sugestia, że wysyłała do autoryzacji cały art. lub jego całe fragmenty. To błąd. Wysyła się wypowiedź (cytat/cytaty), z podprowadzeniem, czyli wyjaśnieniem, czego dotyczy (np. z zadanym pytaniem). 2. Celem autoryzacji nie jest potwierdzenie, że ktoś coś powiedział. Jej cel to przede wszystkim niedopuszczenie, by dziennikarz wyjął wypowiedź osoby autoryzującej z kontekstu. To główny cel autoryzacji. Autorka tego artykułu nie wie, o czym pisze i jest niedouczona, nie ma wiedzy. Najpewniej nawet nie musiała wysyłać tych wypowiedzi do autoryzacji. A działy PR/rzecznicy wyczuli, że ma do czynienia z kimś słabym i niedouczonym - więc zrobili, co zrobili. 3. Słabe i nieprofesjonalne jest także pisanie o swoich problemach w pracy. Co czytelników obchodzi, że dziennikarze mają problemy z autoryzacjami wypowiedzi? To twój problem, dziennikarko. Cztelnik ma dostać jak najlepszy tekst, a jeśli nie mogłaś go napisać, to po co piszesz, dlaczego nie mogłaś? 4. Ostatnia sprawa: tak, ci prezesi to są, jacy są: wyzyskiwacze zmieniający zdanie co 5 minut. OK, można się oburzać. Tylko czy wśród przepytanych jest prezes Agory? Ile osób w Agorze pracuje na umowy śmieciowe? Odpowiedz Link Zgłoś
bamberek11 Re: Aleksandra Szyłło nie wie, o czym pisze. Słab 15.01.12, 16:11 Vik, bredzisz. Naczytałeś się teorii... Jak skończysz tę swoją zaoczną politologię ze specjalnością, to daj znać. Odpowiedz Link Zgłoś
enfitta Re: Aleksandra Szyłło nie wie, o czym pisze. Słab 16.01.12, 08:21 15 lat pracowałem w mediach i - większych bzdur nie czytałem. Autoryzację często gęsto robi się przez telefon, cytując słowa, a obowiązku pokazywania całego tekstu nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
pesymista Czego wstydzi się prezes 15.01.12, 13:53 Pracuję w mediach (zarządzam dużą redakcją) i niejednokrotnie udzielałem wywiadów innym mediom (w tym lokalnym wydaniom GW). Niestety, młodzi, niedoświadczeni dziennikarze w nich zatrudnieni zazwyczaj robią sieczkę i mam wrażenie, że losowo wycinają wypowiedzi z tego co nagrają na dyktafon. Zaburzają ciąg myślowy, łączą niepowiązane ze sobą wątki, czasem logicznie sprzeczne. Prawdę mówiąc, często sprawiają wrażenie jakby mieli problem z posługiwaniem się ojczystym językiem. Autoryzacja niejednokrotnie zapobiegła opublikowaniu czegoś, czego po prostu nie powiedziałem, albo powiedziałem w inny sposób, świadomie akcentując istotne dla tematu sprawy. Dziennikarze ci byli czasem oburzeni, twierdząc, że wiedzą lepiej, co powiedziałem i co myślę na ten temat. No cóż, na temat świadomości tego co mam w głowie i jakie mam opinie tak się składa, że akurat to ja siłą rzeczy mam monopol, więc jeśli mówię, że zapis wypowiedzi odbiega od tego co myślę na dany temat i od nagrania to znaczy, że tak jest i tyle. Oczywiście to zgoła inna sytuacja niż przytoczona w artykule, ale proszę pamiętać, że nie można oceniać zabiegu autoryzacji jako całości tylko na podstawie takich przypadków. Odpowiedz Link Zgłoś
paul_kemp A jakie umowy oferuje Agorka? 15.01.12, 15:11 Takie same jak ich kumple z Krytyki Potylicznej? Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk.systemu.edukacji Re: A jakie umowy oferuje Agorka? 16.01.12, 13:07 > A jakie umowy oferuje Agorka? Ooo, najniezawodniej ciepłe etaciki na czas nieokreślony. I to wszystkim. Spodziewam się, że w Agorze nawet recepcjonistki, ba, sprzątaczki nawet stać na tego same dentystę, u którego konserwuje uzębienie red. Michnik we własnej osobie. :) Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo Re: Czego wstydzi się prezes 15.01.12, 15:27 Artykuł nie jest o autoryzacji. Jest o tym że stołki zaczęły parzyć "panów" prezesów w pupy. Bo spadanie z wysokiego jest bardziej bolesne a tłumy z pochodniami już łomocą do bram, że ujmę to poetycko. Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: Czego wstydzi się prezes 16.01.12, 07:41 Ciekawe czy pytała prezesów czy mają już zielone karty? Odpowiedz Link Zgłoś
cul-de-sac Technologia i informatyzacja to jedno. 15.01.12, 19:14 Mentalnosc ludzi to drugie. W Polsce jeszcze sie nie zazebiaja. Dlatego w wielu miejscach mamy XIX wiek. Odpowiedz Link Zgłoś
konto.do.komentarzy Czego wstydzi się prezes 15.01.12, 22:13 Autorka w artykule sugeruje, co prezesi powiedzieli w wywiadach. A nie lepiej opublikować wywiady bez autoryzacji? Wtedy każdy sam oceni, co który prezes powiedział, nie będzie się sugerować podpowiedziami autorki. Bo może być tak, że prezesi wcale nie powiedzieli tego, co twierdzi autorka, że powiedzieli. Odpowiedz Link Zgłoś
antobojar Oleńka ma na taśmie co mówili, tumanescu.. 16.01.12, 05:32 a do autoryzacji zmusza ją, chroniące cwaniaków, prawo.. Wróć do podstawówki i.. doładuje se konto... Chyba że trollujesz..? ha ha.. "WZGLĘDNOŚĆ MA ZASTOSOWANIE W FIZYCE.... NIE W ETYCE.." "Relativity applies to physics, not ethics" Albert Einstein Odpowiedz Link Zgłoś
erture Czego wstydzi się prezes 16.01.12, 07:45 Czy był również wywiad z prezesem Agory? Odpowiedz Link Zgłoś
enfitta Re: Czego wstydzi się prezes 16.01.12, 08:32 Jesteście wszyscy jacyś wczorajszy i na siłę chcecie dołożyć Michnikowi nie znając w ogóle realiów. Przecież to oczywiste, że w redakcjach większość treści tworzą osoby nieetatowo związane z gazetą i tak było od początku lat 90 i to nie tylko w Agorze a dosłownie wszędzie. Umowa śmieciowa to i tak dobrodziejstwo, najczęściej pracuje się jako wolny strzelec a redakcja zatrzymuje takiego dziennikarza wysoką wierszówką. Dla dziennikarza zaś problemem jest zdobycie podstawowego dokumentu czyli legitymacji prasowej. Na to też były sposoby, niektóre redakcje wydawały taki dokument również współpracownikom. Jedyny plus takiego rozwiązania to wysokie koszty uzyskania przychodu (50 proc. za wierszówkę) i niski PIT. Dawno już nie siedzę w zawodzie, ale z tego co wiem, tak jest do dzisiaj. Odpowiedz Link Zgłoś
pijak_i_zlodziej Re: Czego wstydzi się prezes 16.01.12, 12:26 PROCTER & GAMBLE gratulacje. Odpowiedz Link Zgłoś
pijak_i_zlodziej Re: Czego wstydzi się prezes 16.01.12, 12:31 www.forumdarczyncow.pl/aktualnosci,336,procter_gamble_ds_polska_s_a_oraz_dsa_financial_group_s_a_liderami_filantropii_2010 Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk.systemu.edukacji Re: Czego wstydzi się prezes 16.01.12, 12:53 Obsesja tow. Szyłło na punkcie mitycznych prezesów zaczyna ocierać się o psychopatologię. Przypomnę może, że wzmiankowana w swoim nie tak dawnym artykule (GW, 22-23 października 2011) pt. "Jestem oburzona" zwierzyła się wobec czytelników przemożną chęcią pójścia na wiec Oburzonych (zupełnie jakby taka instytucja w ogóle w Polsce istniała) i rzucenia nie czy innym jak pomidorem w dowolnego prezesa, który akurat będzie, że tak się wyrażę, pod ręką. Powód? – Umowa zlecenie mimo znajomości pięciu języków obcych. W tym dwóch płynnie. Muszę przyznać, że próby nawoływania do jakiejś bliżej nieokreślonej rewolucji czy przynajmniej buntu przeciw "wyzyskowi", które to próby możemy od pewnego czasu podziwiać na łamach Wyborczej, bardzo są zabawne. Redaktorzy wydają się szczerze zawiedzeni tym, że młodzi Polacy kiepsko radzący sobie na rynku pracy nie chcą, w przeciwieństwie do swoich zagranicznych kolegów, wszczynać protestów, a te całe nawoływania do stworzenia jakiegoś Ruchu Oburzonych spływają po nich jak woda po kaczce, o ile w ogóle docierają. Bo od ilu to już prowadzicie te swoje cykle Stracone pokolenie i Oburzeni do odzysku? Od paru miesięcy, jak się zdaje. I co? jakieś efekty? ktoś to w ogóle czyta? Odpowiedz Link Zgłoś
indywidualismus Czego powinna wstydzić się dziennikarka 16.01.12, 16:25 "Jest standardem socjalistycznym, reliktem PRL, który nie istnieje w USA czy Europie Zachodniej" - A czy standardem w USA czy w Europie Zachodniej są: nierzetelność i kłamstwa dziennikarzy, nieumiejętność słuchania i zadawania pytań, brak logicznego myślenia i nieradzenie sobie z napisaniem prostego tekstu?? Oraz "produkcja" artykułów pod z góry przyjętą tezę, nawet wbrew faktom? I proszę mi nie mówić, że zmyślam, bo sam się stałem ofiarą "dziennikarki" Gazety Wyborczej kilka lat temu. Całe moje środowisko przestało z tą panią rozmawiać. Ale pracowała dalej, tzn. była zatrudniona, bo jak można pisać o określonym temacie, nie rozmawiając z ludźmi siedzącymi w jego środku? Odpowiedz Link Zgłoś
mokos99 Re: Czego wstydzi się prezes 17.01.12, 10:43 Sporo antykorpo wpisów (w sumie i dobrze), antyprezesi, niszowość ale jak przychodzi weekend to wszyscy do pubów i piją browarki lane przez wielkie korporacje.... Odpowiedz Link Zgłoś
vinvent Czego wstydzi się prezes 17.01.12, 21:32 Prezes bez obróbki swoich działów PR nie potrafią się normalnie wypowiadać. Korporacyjne przewrażliwienie na poprawność PR sprowadzone do absurdu. No i te hasła: "Nasze zasady: Interesy firmy i pracownika są nierozłączne". "Nasze wartości: Przywództwo. Pragnienie zwycięstwa", "Siła niemożliwego to pokonywanie pozornie niemożliwych barier w podnoszeniu wyników sprzedaży" - co to za bełkot ! Przypominają się spektakle Amway'a Odpowiedz Link Zgłoś