paseo
14.01.12, 08:05
Niczego to nie zmienia,wyjasnia jedynie intrygujaca sprawe,dlaczego to Blasik odczytywal wskazania wydokosciomierza; teraz wiemy,ze to byl drugi pilot.
Natomiast gen.Blasik do konca byl w kabibie i to na stojaco,nie przypiety pasami i tam go znaleziono.
Dla samegoo sledztwa sprawa bez jakiegokolwiek znaczenia,wszystkie ustalenia pozostaja w mocy