Concordia zatonęła. Luksusowy wycieczkowiec osi...

14.01.12, 12:15
Jeden z najdroższych statków, tonie jak kamień.
Kapitan na statku okłamywał ludzi i nie spuszczał łodzi ratunkowych,
aż było za późno, i statek tracił już poziom.

żeby nie brzeg w odległości kilku set metrów i ciepła woda,
nie byłoby inaczej jak po zatopieniu Titanica.

Co na tym niby bezpiecznym świecie, jest naprawdę bezpieczne i pewne?

    • doro82 Re: Concordia zatonęła. Luksusowy wycieczkowiec o 14.01.12, 12:34
      No-
      • queenbee Re: Concordia zatonęła. Luksusowy wycieczkowiec o 14.01.12, 21:25
        > No-
        • youngcontrarian "Jeden z najdroższych statków, tonie jak kamień" 14.01.12, 22:32
          To tabloidowe robienie widel z igiel jest najlepszym wykladnikiem "obiektywnosci' dziennikarskiej...zreszta nie tylko GW...czytelnicy jak artusa to kupuja...zenada
    • cmazui Luksusowa Concordia poszła na dno u wybrzeży To... 14.01.12, 15:53
      Aby Costa Concoria mogla dalej funkcjonowac, costa beda wysokie.
      • marek26iv Re: Luksusowa Concordia poszła na dno u wybrzeży 14.01.12, 17:00
        dlaczego media rozpowszechniają nie sprawdzone wiadomości, doliczyli się rano 3 ofiary a teraz 70 zaginionychwiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,10965392,Zatoniecie_Concordii__Az_70_osob_uznanych_jest_za.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Gazeta
    • soeren-fra-dk Concordia poszła na dno 14.01.12, 18:21
      To dość niezwykłe, że w XXI wieku można tak dać ciała i wyprowadzić statek turystyczny na mieliznę. Mniejsza o to.

      Może to głupie pytanie: taki statek nadaje się teraz tylko na żyletki? Da się coś jeszcze zrobić z takim "wrakiem"? Pytam, bo nie znam się na tym, a trudno mi uwierzyć, że nic nie da się zrobić jak zezłomować taki statek.

      søren
      • art.usa Re: Concordia poszła na dno; Włoskie bohaterstwo. 14.01.12, 20:33
        soeren-fra-dk napisał:

        > To dość niezwykłe, że w XXI wieku można tak dać ciała i wyprowadzić statek tury
        > styczny na mieliznę. Mniejsza o to.
        >
        > Może to głupie pytanie: taki statek nadaje się teraz tylko na żyletki? Da się c
        > oś jeszcze zrobić z takim "wrakiem"? Pytam, bo nie znam się na tym, a trudno mi
        > uwierzyć, że nic nie da się zrobić jak zezłomować taki statek.
        >
        > søren

        Jeżeli nie przyjdzie szturm, i go doszczętnie rozbije o skały,
        myślę że jest jeszcze zbyt wartościowy na żyletki.
        Ten statek niema jeszcze sześciu lat,
        czyli jest do reperowania.
        Gdzieś był grubo ubezpieczony,
        i jeżeli kapitan nie zrobił błędu, i był tylko błąd techniczny,
        musi zapłacić ubezpieczalnia.

        Kapitan już kręci;
        -Raz przyszła wypowiedź, że statek mniał defekt w sterowaniu,
        i wpadł na skały.
        -Później przyszła wypowiedź, że kapitan podpłynął pod brzeg by ułatwić ratunek ludzi.
        -W międzyczasie kapitan tłumaczył że tych skał niemniał na planie.
        -Znów z drugiej strony tłumaczono, że kapitan podpływał pod tą wyspę,
        by dać znak syreną do jej mieszkańców, bo ich rodziny pracowały na statku.

        Włosi mówią szybko, i dużo bzdur.

        Do akcji ratunkowej; Jako pierwsza opuściła załoga statek, czyli Włosi. (Statek był Włoski)
        Obco krajowcy z Azji (pracownicy za grosze) pomagali pasażerom w miarę możliwości.

        Kto ufa Włochowi, musi być łatwo wierny.
        • queenbee Re: Concordia poszła na dno; Włoskie bohaterstwo. 14.01.12, 21:39
          Że co, przepraszam? Można "zreperować" statek, który osiadł na dnie morza ze stumetrową wyrwą w burcie? Gościu, zamiast wypisywać bzdury na forum, lepiej idź obejrzeć dobranckę.
          • art.usa Re: Concordia poszła na dno; Włoskie bohaterstwo. 15.01.12, 00:15
            queenbee napisała:

            > Że co, przepraszam? Można "zreperować" statek, który osiadł na dnie morza ze st
            > umetrową wyrwą w burcie? Gościu, zamiast wypisywać bzdury na forum, lepiej idź
            > obejrzeć dobranckę.

            Mowa, to są tylko słowa.
            Myśleć znaczy przewidzieć.
        • queenbee Re: Concordia poszła na dno; Włoskie bohaterstwo. 14.01.12, 21:55
          Dodam jeszcze, że wysnuwanie teorii spiskowych na temat winy kapitana statku jest zdecydowanie przedwczesne i niegodne. Szczególnie podłe jest sugerowanie, że kapitan działał na szkodę akcji ratunkowej. Jestem ewentualnie w stanie uwierzyć, że mógł opuścić statek dla ratowania własnego życia, o czym pisały media, czym złamałby przepisy międzynarodowe i etykę zawodową (bo w razie wypadku kapitan schodzi ze statku ostatni), ale to też pozostaje do wyjaśnienia.
          • art.usa Re: Concordia poszła na dno; Włoskie bohaterstwo. 15.01.12, 00:19
            queenbee napisała:

            > Dodam jeszcze, że wysnuwanie teorii spiskowych na temat winy kapitana statku je
            > st zdecydowanie przedwczesne i niegodne. Szczególnie podłe jest sugerowanie, że
            > kapitan działał na szkodę akcji ratunkowej. Jestem ewentualnie w stanie uwierz
            > yć, że mógł opuścić statek dla ratowania własnego życia, o czym pisały media, c
            > zym złamałby przepisy międzynarodowe i etykę zawodową (bo w razie wypadku kapit
            > an schodzi ze statku ostatni), ale to też pozostaje do wyjaśnienia.

            Przyjmuję każdy zakład że jutro go zamkną.!

            Kto się proszę zakłada?

            Machał ręką koło wyspy kochanicy i nie patrzył na kierunek statku.
            Czyli winne będą tylko Włoskie hormony. ( Berlusconiego)
    • erte2 Luksusowa Concordia poszła na dno u wybrzeży To... 15.01.12, 00:07
      "Tytanic" poszedł na dno w 1910. roku, w czasach kiedy jedynymi przyrządami nawigacyjnymi były kompas, sestatnt i log.
      Natomiast w jaki sposób statek wyposażony we WSZYSTKO - GPS, radar, echosondę, systemy komputerowe i co tam jeszcze nie wymyślono - przy dobrej pogodzie po prostu, ot tak sobie wpada na skały ?
      • art.usa Re: Luksusowa Concordia poszła na dno u wybrzeży 15.01.12, 00:26
        erte2 napisał:

        > "Tytanic" poszedł na dno w 1910. roku, w czasach kiedy jedynymi przyrządami naw
        > igacyjnymi były kompas, sestatnt i log.
        > Natomiast w jaki sposób statek wyposażony we WSZYSTKO - GPS, radar, echosondę,
        > systemy komputerowe i co tam jeszcze nie wymyślono - przy dobrej pogodzie po pr
        > ostu, ot tak sobie wpada na skały ?

        Mądrość jest nie dana od boga,
        tylko praca ciała mózgu twego,
        jest możliwością daną od boga.
        Artur.
Pełna wersja