maxstirner
16.01.12, 00:23
I znowu ktoś na tym zarobi bo tylko o to tu chodzi. Rzecz nie w restrykcyjnych egzaminach ale w innej kulturze jazdy i zupelnie innym procesie szkolenia (i co za tym idzie egzaminowania). U nas na kursach uczy sie nie jazdy ale manewrow na placu po to aby zdać. Nowe przepisy jeszcze zwiększą to zjawisko bo bezsensownego manewrowania na placu bedzie jeszcze wiecej. Zdawalnosc spadnie ale liczba wypadków i tak wzrośnie.