Niczyje miliony w Zakładzie Ubezpieczeń Społecz...

16.01.12, 08:27
znowu ciche przeniesienie odpowiedzialności że w wieku 67lat i tak będziemy dziadami a zero informacji że to zawdzięczamy OFE gdzie zyski są permanentnie ujemne i ludzią którzy mają z tego zysk jak na przykład Balcerowicz
    • lukilukk Niczyje miliony w Zakładzie Ubezpieczeń Społecz... 16.01.12, 08:39
      ZUS ma problem :)

      A jak można określić kogoś komu przelano przez przypadek pieniądze na jego prywatne konto i zamiast zwrócić na rachunek osoby od której otrzymał przelew przywłaszcza je sobie?

      Pamiętam audycję radiową gdzie pan - właściciel małej formy opowiadał jak to księgowa przelewając pieniądze za jedną składnę ZUS nie postawiła przecinka i ZUS zamiast dostać (strzelam) 750,20 otrzymał... 75.020,00. Wszelkie prośby o zwrot nadpłaty okazały się nieskuteczne. Pan otrzymał od ZUS-u pismo, że nadpłata została potraktowana jako... zaliczka na przyszłe składki i nie ma możliwości aby otrzymać zwrot pieniędzy.
      • 1ewkas Re: Niczyje miliony w Zakładzie Ubezpieczeń Społe 16.01.12, 09:26
        Tak działa III RP. To kwintesencja zasady równości praw państwa i obywatela. I tak dobrze, że ta kasa nie przepadła, bo dług ZUS-u wobec płatnika przedawnia się z upływem chyba 3 lat, natomiast Twój dług wobec ZUS-u...ho, ho, to prawie zbrodnia przeciwko ludzkości. będą Cię ścigać do końca świata i jeden dzień dłużej.
        A co do meritum artykułu.
        Prowadziłam kiedyś biuro rachunkowe...
        W 1999 r. była akcja zakładania obywatelom kont w ZUS-ie. Firma się skomputeryzowała, dawaj spisywać wszystkich płatników. Rozumiem, że na początku mogły być jakieś niedociągnięcia, nawet błędy w rejestracji danych, na to zgoda. Ale wszystkie DRA czy RMUA czy inne SR.... były przekazywane CO MIESIĄC, więc w międzyczasie uzupełniało się braki.
        Po upływie chyba roku zażądano od płatników ponownego przysłania druków rejestracyjnych, bo poprzednie druki przekazano do Warszawy i tam wsiąkły. Takie informacje otrzymałam z mojego ZUS-u.
        Dobra, znowu wszystkie druki wszystkich płatników i wszystkich ubezpieczonych pojechały do ZUS-u. Oczywiście nadane listem poleconym.
        W ciągu kilku lat co i raz przychodziły zawiadomienia, że brakuje tej czy innej deklaracji, chociaż cały komplet otrzymali. Trzeba im było dosłać. Dosyłało się, listem poleconym /po jakiego czorta, skoro to bez znaczenia/ i ta zabawa trwała przez lata w najlepsze.
        Gdzieś w 2004 r. ZUS zażądał od nas ponownego wypełnienia druków DRA. Od początku, czyli od 1999 roku za okres pięciu lat!, dotyczących KAŻDEGO MIESIACA, choć składka na ubezpieczenie zmieniała się co kwartał i co kwartał byliśmy zobowiązani wysyłać te drańskie DRA. Ale nie, idź do ZUS-u, pobierz druki /dokładnie tyle, ile kwitów musisz wysłać, broń Boże żeby pomylić się choćby o literkę/, wyprowadź wszystko co miesiąc od lutego 1999 r. i wyślij jaśnie wielmożnym urzędnikom. Tym razem podobno sieć się schrzaniła i musieli ją od niowa odtwarzać.
        Nie wiem, co od 2005 do dziś zdołał jeszcze namieszać ZUS, bo zamknęłam moje biuro i nie mam już z nimi nic do czynienia.
        Ale w ciemno przesyłam serdeczne wyrazy współczucia wszystkim, którzy mają nieszczęście korzystać z "usług" tej instytucji.
        Jako podatnik "na swoim" przez lata uważałam, że największym złodziejem i biurokratą w Polsce jest Urząd Skarvowy, ale bardzo się myliłam.
        Jest nim bez wątpienia Zakład Ubezpieczeń Społecznych.
        • he1ku Re: Niczyje miliony w Zakładzie Ubezpieczeń Społe 16.01.12, 10:04
          Ostatnie 20 lat pracowałem na swoim , tj prowadziłem swoją firmę. W pierwszych latach pomyłki ,bar deklaracji czy inne niedociągnięcia urzędnicy z ZUS prosili o korektę u nich w biurze.Gmach kilku piętrowy , dzielony z innymi firmami.Tłok był przy kasie i jakichś komisjach, ale to na niższych kondygnacjach. Po jakimś czasie ZUS wybudował sobie potężny gmach .Wszystkie piętra zajęte, parter przeznaczony na gabinety lekarzom orzecznikom i oczywiście recepcja. Otrzymałem zawiadomienie o popełnionych błędach, urzędnik przyjął mnie na korytarzu przy recepcji. Poniżające to i szokujące, a wszystko przez fakt by interesant nie widział przepychu jaki ZUS urządził swoim pracownikom kosztem tych interesantom.Kiedyś pracowało w tej placówce 40 urzędników obecnie z 400, a załatwianie spraw to jak w wypowiedzi lewkasa.Mówiło się kiedyś,ze wprowadzenie komputeryzacji ułatwi pracę urzędników i dzięki temu ograniczy sie ich liczbę a tym samym zmniejszy się koszty utrzymania tej instytucji , która jest na utrzymaniu pracujących i dystrybuje pieniądze przez nich zarabiane na przyszłe emerytury. ZUS okazuje się firmą pasożytującym na swoich interesantach, a panujący tam bałagan to żródło dochodów.
          • bool_a Re: Niczyje miliony w Zakładzie Ubezpieczeń Społe 16.01.12, 16:56
            he1ku napisał:

            > Mówiło się kiedyś,ze wprowadzenie komputeryzacji uł
            > atwi pracę urzędników i dzięki temu ograniczy sie ich liczbę a tym samym zmniej
            > szy się koszty utrzymania tej instytucji , która jest na utrzymaniu pracujących
            > i dystrybuje pieniądze przez nich zarabiane na przyszłe emerytury. ZUS okazuje
            > się firmą pasożytującym na swoich interesantach, a panujący tam bałagan to żró
            > dło dochodów.

            Informatyzacja z definicji zmniejsza zatrudnienie, ale zgadzam się z tym, że nie w ZUS'ie.
            System infrormatyczny ZUS działa źle - to powie każdy, kto miał z nim jakikolwiek kontakt.
            Na trzy znane mi przypadki naliczenia emerytur wszyskie były policzone źle, wynkiało to z wad systemu i braku kompetencji pracowników ZUS. Jedną z emerytur dało się wyprostować na poziomie ZUS'u, pozostałe dwie musiały trafić do Sądu Pracy.
            Zgadzam się z tym, że jest to świadome działanie, bo przecież ktoś za to odpowiada, ktoś musiał zatwierdzić zgodność działania systemu z prawem.

            Tegoroczna waloryzacja rent i emerytur ma być wprowadzona od maja, bo system ZUS'owski nie pozwala wprowadzić waloryzacji kwotowej!.
      • karmarys Re: Niczyje miliony w Zakładzie Ubezpieczeń Społe 16.01.12, 12:44
        haha poważnie?? nawet na Polskę to jest przekręt nieziemski haha, tzn. nie jest to wcale śmieszne. to tak jakbyśmy dzwonili do znajomego ale źle wykręcisz numer i akurat takiego nie ma to TPSA by CIe z automatu przełączała na sex telefon. Nie to złe porównanie, żadnego seksu, po prostu by CI puścili muzyczkę oczekiwania w tle (a nuż ktoś ten numer sobie weźmie) i obciążyli rachunkiem na połączenie. Kuriozum.
    • quiconque Niczyje miliony w Zakładzie Ubezpieczeń Społecz... 16.01.12, 09:01
      w takim razie ja pozbieram swoje druki RMUA z 30 lat i im przedstawie. Bedą mieli czarno na białym
      • zb.bukowski Re: Niczyje miliony w Zakładzie Ubezpieczeń Społe 16.01.12, 09:23
        Nie będą mieli. Bo Ci powiedzą, że owszem pracodawca wystawiał Ci RMUA, ale nie płacił składek, czyli nie byłeś ubezpieczony. To samo mają lekarze. A rozwiązanie jest najprostsze z możliwych. Rozdzielić te pieniądze na ubezpieczonych e formie składek, czy też dopisać do uzbieranego kapitału i po problemie. Jest też jedno rozwiązanie najbardziej wku...ające: wypłacić te pieniążki pracownikom ZUS za doskonałą pracę. Po problemie. Księgowo da się to załatwić.
        • zb.bukowski Re: Niczyje miliony w Zakładzie Ubezpieczeń Społe 16.01.12, 09:24
    • dodo20 Niczyje miliony w Zakładzie Ubezpieczeń Społecz... 16.01.12, 10:02
      Nie uwierzę w te bajki że pracodawca wpłacając pieniądze nie napisał kto je wpłaca. Co , anonimowo wpłacał ? Jeśli wpłata miała wpłynąć na indywidualne konto to to konto powinno być wpisane, jeśli było wpisane to łatwo było ustalić pracodawcę. Nie uwierzę także że np w Banku czy na poczcie przyjęli przekaz pieniężny z samą kwotą, bez adresu nadawcy, dla kogo te pieniądze są itp. To jak ja bym podszedł na pocztę wpłacić pieniądze i napisał samą kwotę to gdzie by one poszły ? Jedna wielka bzdura na kołach. Jak mogą być pieniądze niczyje, to dlaczego ZUS je odbierał i księgował nie wiedząc skąd pochodzą, a co do jasnej, darowizna od wujka z USA ?
    • a_qq Niczyje miliony w Zakładzie Ubezpieczeń Społecz... 16.01.12, 16:37
      ZUS obsługuje kilkanaście czy kilkadziesiąt milionów "klientów". W tej skali 40 milionów nie da się nawet nazwać pryszczem.
      No ale oczywiście temat dla dziennikarza bardzo wdzięczny i łatwy, wszyscy przyklasną, że to skandal, że circa 2-3 złote na jednego zatrudnionego nie trafiły na konto.
      • bool_a Re: Niczyje miliony w Zakładzie Ubezpieczeń Społe 16.01.12, 17:30
        a_qq napisał:

        > ZUS obsługuje kilkanaście czy kilkadziesiąt milionów "klientów". W tej skali 40
        > milionów nie da się nawet nazwać pryszczem.
        > No ale oczywiście temat dla dziennikarza bardzo wdzięczny i łatwy, wszyscy przy
        > klasną, że to skandal, że circa 2-3 złote na jednego zatrudnionego nie trafiły
        > na konto.

        Fakt, ZUS odsługuje miliony klientów nie ma tu nic do rzeczy. System informatyczny ZUS'u jest systemem finansowym i jako taki musi być zgodny z prawem (ustawa o rachunkowości).
        Przy obliczeniach inżynierskich na suwaku logarytmicznym dopuszczalny był 5% -towy błąd od narzędzia, w systemach finansowych błąd 1 grosza jest niedopuszczalny.

        Zgadzam się, że to skandal!.
        To 40 mln może przełożyć się na tysiące niepotrzebnych spraw w sądach pracy za które przecież płacimy wszyscy!.

        Zadziwiająca jest tutaj "beztroska" w stanowisku rządu
        orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/671AC4C4
        "Podsumowując, Zakład Ubezpieczeń Społecznych podejmuje szereg działań prowadzących do efektywnego i sprawnego funkcjonowania. Wszelkie uwagi i zastrzeżenia dotyczące działania instytucji są poddawane wnikliwej analizie i służą podejmowaniu działań doskonalących wykonywanie powierzonych zadań - ze szczególnym naciskiem kładzionym na obsługę ubezpieczonych, płatników i świadczeniobiorców jak najwyższej jakości.
        Z poważaniem
        Sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów
        Julia Pitera"


Inne wątki na temat:
Pełna wersja