Trzy Złote Globy dla czarno-białego niemego "Ar...

16.01.12, 19:09
Oczywiście brak komentarzy, bo wszyscy kłócą się o urwane skrzydło samolotu (po raz n-ty) i obrazę uczuć religijnych (po raz nnn-ty). Morgan Freeman to świetny aktor, zarówno w pierwszym jak i drugim planie i należy mu się Glob za całość. Pozostali dwoje, Streep i Clooney takoż. Clooney jest też dobrym reżyserem. "Artystę" trzeba będzie zobaczyć. W sumie, żadnej większej niespodzianki. Czekamy na Oscary.
    • zyta2003 Re: Trzy Złote Globy dla czarno-białego niemego " 16.01.12, 23:16
      Widzialam "Artyste", uroczy i swietnie zrobiony. Polecam tez "We need to talk about Kevin", tez widzialam"The iron lady" i teraz mam dylemat, ktorej kibicowac do Oscara: Meryl Streep, czy Tildzie Swinton z "Kevina".
      Swoja droga nie wiem dlaczego w Polsce na okolicznosc tego ostatniego przeprowadzono rozmowe, czy matka moze nie kochac dziecka, czy moga "uratowac" swoje zycie rodzice potwora.
      • aaannemarie Re: Trzy Złote Globy dla czarno-białego niemego " 17.01.12, 11:01
        Jean Dujardin był już nagradzany i w Cannes i w Berlinie za "Artystę" a Tilda w Berlinie. Zwłaszcza o roli T. Swinton mówi się dużo i to dobrze, bo to świetna aktorka charakterystyczna i gra z sercem.
Pełna wersja