Głos lekarza o receptach - list

16.01.12, 19:56
List jest z przed ponad 2 tygodni i był adresowany do pacjentów naszej Kliniki, chociaż wiem, że zaczął żyć 'własnym życiem". Mam nadzieję, że po ostatnich zmianach ustawowych stanie się nieaktualny. Chodzi o to, aby hematolog przyjmując pacjenta myślał o tym, jak leczyć jego białaczkę, a nie o tym, co mu grozi w razie różnicy poglądów z kontrolerami NFZ. Problem tak naprawdę dotyczy jeszcze ustawy o świadczeniach zdrowotnych ze środków publicznych, gdzie właśnie znajdują się zapisy o braku możliwości odwołania się do niezależnego organu od opinii kontrolerów NFZ. Nie były one wprowadzone ani przez poprzedni rząd ani przez poprzedni sejm. Tyle, że były stosowane w odniesieniu do szpitali a nie indywidualnych lekarzy, jak w pierwotnej wersji ustawy refundacyjnej. Mniej więcej 10% decyzji lekarskich jest właśnie w sytuacjach z pogranicza, które są zagrożone ryzykiem odmiennej interpretacji. Z poważaniem, prof. WW Jędrzejczak
    • archie100 Głos lekarza o receptach - list 16.01.12, 19:57
      Cirka 26zł brutto za godzinę? Panie profesorze - jest taka zasada, że zadna praca nie hańbi, z wyjątkiem tej za darmo. Jesli się Pan godzi pracować za taka stawkę to.... e tam szkoda gadać. Judym jakiś czy coś???
      • maura4 Re: Głos lekarza o receptach - list 16.01.12, 21:51
        Lepiej nie podpowiadaj, choć to pewnie bez znaczenia. profesorowi juz się pewnie nie chce, ale ja znam lekarzy soecjalistów, którzy już podjęli decyzję o wyjeździe. Kiedy zaczęli się rozglądać, to okazało się, że ofert jest do wyboru, do koloru. Problemem jest język, ale dla chcącego nic trudnego. Oferujący pracę chętnie pomogą. Moi kuzyni, studenci medycyny nawet nie chcą zaczynać pracy w Polsce. Doskonale są zorientowani, gdzie i na jakich warunkach mogą wyjechać już na staż. Przy tej polityce NFZ i MZ za parę lat braki lekarzy będą ogromne.
    • tymon99 Głos lekarza o receptach - list 16.01.12, 21:04
      więc może trzeba dochować staranności przy wypisywaniu recept?
      a dodatkowo od odpowiedzialności cywilnej się ubezpieczyć?
    • dust-on-the-wind Głos lekarza o receptach - list 17.01.12, 17:58
      szanowny, panie lekarzu
      pan świetnie wie, że tych "nieuprawnionych pariasów" w Polsce jest ok. 0,2 %, czyli prawie wcale. I pan i pana koledzy bezczelnie rżniecie głupa. Rząd POWINIEN przeforsować i PRZEPROWADZIĆ - karty dla pacjentów - takie jak bankomatowe, z których będzie wynikało do czego są uprawnieni, z czego korzystają i gdzie się zarejestrowali. I z jakich porad korzystali. I kto tu oszukuje. Ale - obstrukcję robicie - WY - bo będzie jak na patelni widać = jak kombinujecie, choćby z godzinami pracy. I niech Pan nie bredzi. Dobrze?
      • agulha Re: Głos lekarza o receptach - list 18.01.12, 20:33
        Pyłku na wietrze, puchu marny, czy Ty w ogóle przeczytałaś ten list, zanim plunąłeś swoim jadem? Profesor nie napisał ani słowem o problemie pacjentów nieubezpieczonych. Pisał o ocenie ciężkości objawu/choroby - neutropenii (tak, tak, trudne słowo, oznacza to zmniejszenie liczby pewnej podgrupy krwinek białych i jest typowym i spodziewanym skutkiem ubocznym leczenia nowotworów krwi).
        Nigdy też nie słyszałam, żeby lekarzy ktoś pytał o wprowadzanie kart dla pacjenta i żeby oni coś blokowali.
        Białaczki to nawet Tobie nie życzę. Nie jestem hematologiem, ale widziałam, jak szybko można się z tego świata z tego powodu zawinąć.
        • maura4 Re: Głos lekarza o receptach - list 19.01.12, 09:47
          No właśnie, kiedy się nie czyta lub nie rozumie tego co się przeczytało, to są takie kwiatki. Ja znam przypadek lekarki, którą NFZ obciążył kwotą 120 tys. zł za sprowadzony dla pacjenta lek. To była pacjentka psychiatryczna, szpitalna, która nie przyjmowała żadnych leków. Nie dało się podawac jej systematycznie koniecznych w jej przypadku leków. Lekarka sprowadziłą więc dla niej drogi lek, który działa długo. Chyba miesiąc, ale nie jestem pewna. Lekarka została za to ukarana i musiała sprzedać mieszkanie, aby zapłacić karę, a NFZ podała do sądu. Oczywiście jeden bóg wie, kiedy sąd sprawę rozstrzygnie. A lekarzom z tego szpitala nie przychodzi już do głowy, aby sprowadzać odpowiednie, choć droższe leki dla pacjentów. O tym jest ten list. O tym, że NFZ w każdej chwili, raczej później niż wcześniej (odsetki), może zakwestionować refundację, jaką wyznaczył lekarz i obciążyć go dużą karą.
        • rekin761 Re: Głos lekarza o receptach - list 19.01.12, 10:04
          tak pyłek to taka typowa menda która zawsze pluje jadem a nie wie gdzie lezy problem, krew mnie zalewa jak słysze ze jakis tępy urzędnik NFZ ma prawo dyskusji z prof na temat leczenia i leków, ufam swoim lekarzom i nie pozwole aby ktoś inny wtykał swój ryj w moje sprawy zwłaszcza zeby dyskutował na temat jakie leki prof (który pewnie leczy ze 30 lat) ma mi przepisać.
          precz z NFz
        • dust-on-the-wind Re: Głos lekarza o receptach - list 19.01.12, 18:45
          kobieto, mi idzie O ZASADĘ! Doktorowie rżną głupa i pan doktor świetnie o tym wie, co chciałam napisać. Cały ten cyrk z pieczątkami, to kolejna odsłona medycznej gawiedzi, pokazującej "kto tu rządzi". Pielęgniary notorycznie "odchodzą od łóżek" ( rzadko przychodzą, chyba że im się extra zapłaci) a lekarze nagle troszczą się o nasze zdrowie. Od tej "troski" skóra mi cierpnie. Niech lepiej robią to, za co biorą ( potężną) kasę.Milcz, kobieto.
          • agulha Re: Głos lekarza o receptach - list 19.01.12, 20:23
            Dosyć zuchwałe stwierdzenie - taki nakaz, że ktoś inny ma milczeć, zwłaszcza, jak kilku dyskutantów wykazało, że wypowiedź pyłku odnosiła się do jednej zasady (? jakiej? Że lekarzom nie wolno się wypowiadać, czy co?), a traktowała o innej (wzmianka o osobach nieubezpieczonych).
            I jaka to jest ta kasa potężna tak, że skłoniła mnie i wielu moich kolegów do odejścia z zawodu, a innych do emigracji? Czy Ty chociażby zdajesz sobie sprawę, jaką wartość ma dyplom ukończenia studiów lekarskich poza medycyną polską? Zapewniam Cię, że nie ma problemu z pracą, dobrze płatną i stabilną, nawet jest spory wybór. I tu w Polsce, i za granicą. Uściślę: za granicą w medycynie lub poza medycyną, w kraju poza medycyną. Nie tylko płaca lepsza, także warunki pracy i atmosfera. A potem mnie ludzie pytają, czy mi nie żal, że nie pracuję jako lekarz. Jak czytam takie wypowiedzi, jak Twoje, to mi już resztki tego żalu odchodzą.
    • cwiercinteligentzpis Spadaj lekarz. Pretensje mamy do was. 18.01.12, 20:55
      W Katowicach jakos nie ma problemu z wypisywaniem recept i ich realizacja.

      Widocznie tam są Lekarze a nie konowały.
      • kotek.filemon Re: Spadaj lekarz. Pretensje mamy do was. 19.01.12, 15:48
        cwiercinteligentzpis napisał:

        > W Katowicach jakos nie ma problemu z wypisywaniem recept i ich realizacja.
        >
        > Widocznie tam są Lekarze a nie konowały.

        Problem, synku, to bedzie dopiero jak urzedas z NFZ za trzy lata doyebie twojemu lekarzowi kilkanascie tysiakow kary, bo wypisal ci syropek na kaszel wiedzac, ze leczy on takze anemie, podczas gdy tej anemii nie ma w oficjalnych wskazaniach. Przyklad jest od czapy, ale ilustruje mechanizm ogolny: od leczenia na Zielonej Wyspie(TM) maja byc urzednicy a nie lekarze...
      • dust-on-the-wind Re: Spadaj lekarz. Pretensje mamy do was. 19.01.12, 18:47
        no, wwłaśnie O TYM WŁAŚNIE PISZĘ A CI - SZAKALE NA MNIE PLUJĄ! W Katowicach od dawna jest system kart, KTÓRY WYKLUCZA KANTY! I tego boją się ci "troskliwi". Rozumiecie, hieny?
        • kotek.filemon Re: Spadaj lekarz. Pretensje mamy do was. 19.01.12, 19:14
          Hieno droga,kompletnie nie kumasz bazy.Jestem calym sercem za wprowadzeniem karty,tylko to zdaje sie jest robota legislatorow a nie lekarzy.Nadal klania sie czytanie ze zrozumieniem.Chwilowo to sam nfz ch*ja wie kto jest ubezpieczony ale przerzuca tego goracego kartofla w rece lekarzy.Przy okazji tej zadymy umyka to co najwazniejsze czyli ze mlodzi wyksztalceni z wielkich miast beda wiecej placic za leki,np.jak dziecko zachoruje.Ale w sumie co mnie to: nie moje dziecko nie moj klopot...
          • dust-on-the-wind Re: Spadaj lekarz. Pretensje mamy do was. 20.01.12, 19:17
            panie "medyku" - "hienę w lustrze widzisz każdego dnia. Tak was postrzegam (poza nielicznymi wyjątkami)
        • agulha Re: Spadaj lekarz. Pretensje mamy do was. 20.01.12, 20:14
          Ale serio, wytłumacz mi, jak zrobić kant opierający się na tym, że nie wiem, że dany pacjent jest ubezpieczony i wypisuję mu receptę na 100%?! Jak Boga kocham, w tą stronę to nie wiem, jak zrobić kant. Przecież lekarz z aptekarzem nie dzielą się tą różnicą między ryczałtem czy 50% a 100%.
          Kant to można raczej zrobić na pacjencie, któremu przysługuje zniżka (najlepiej kombatancka albo na chorobę przewlekłą), wypisując mu o jedno czy dwa opakowania więcej leku dla znajomego królika. Żaden system kart tego nie wykryje, zawsze można wpisać, że pacjent receptę zgubił, albo napisać, że mu się wydało, podczas gdy w rzeczy samej pacjent zeznał, że dziękuje, bo jeszcze ma. Sama nie robię kantów, bo - jak wspomniałam - nie leczę nikogo poza rodziną, ale np. całkiem niedawno musiałam wypisać sama sobie receptę na lek ryczałtowy, bo moja pani dr przez pomyłkę nie wpisała mi PESELu. I już w razie kontroli może być podejrzenie - olaboga, recepta inna jest w historii choroby, a inna zrealizowana. Łojezu...
      • kzet69 Re: Spadaj lekarz. Pretensje mamy do was. 21.01.12, 00:14
        cwiercinteligentzpis napisał:

        "Spadaj lekarz."

        Chłystku odpowiadasz na post jednego z najlepszych polski i światowych hematologów... Ciekawe czy to samo Mu powiesz jak cię trafi, rzadka, lekooporna forma białaczki...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja