sharn1
17.01.12, 17:10
"[...]kiedy zbyt opieszale reagował na wyczyny brytyjskiego eurosceptyka Nigela Farage'a (partia UKIP), gdy ten wytykał szefowi Rady Europejskiej Hermanowi Van Rompuyowi temperament "mokrej ścierki" i pochodzenie z rozpadającego się "nie-państwa" Belgii.
Przeciez reagował. Mimo że przecież Farage miał 100% racje. Van Rompuy ma temperament mokrej ścierki, Belgia stoi na progu rozpadu i wtedy przez prawie dwa lata nie była w stanie utworzyć rządu.
Pamiętam tą debatę.
Buzka oceniam pozytywnie, chociaż dobrze prowadził obrady jak nie było tam Tuska. jak przyjeżdżał Tusk było gorzej, bo właził mu w tyłek (w końcu musi czymś się zająć jak wróci do kraju a tusk mu coś znajdzie).
Teraz za Schulza dopiero nastapi eurofaszyzm. Eurosceptycy (jak Farage) pewnie w ogóle nie dostaną prawa do wypowiedzi.