chaimida
18.01.12, 16:23
Ach zurnalia, zurnalia... Oto cytat: "On, potomek mieszkańców sztetlów litewskich, polskich i rumuńskich, przez wojujący syjonizm przeszedł jako nastolatek, a skończył z nim przed dwudziestką. Tylko pozazdrościć tak łagodnego i szybkiego przebiegu zakaźnej choroby."
Autorka recenzji oto w dwoch wierszach zdecydowala, czym byl "wojujacy syjonizm" (innego niz wojujacy nie bylo): zakazna choroba. Dla krasnowo slowca dodaje, ze mozna pogratulowac lagodnego i szybkiego przebiegu tej choroby.
Jesli kto nie wie niczego o dziejach syjonizmu, to zostanie z kwitkiem idioty. Mozna naprawde znienawidziec dziennikarzy za niewiedze i prostactwo umyslowe.
Więcej... wyborcza.pl/1,75475,10979822,Otwarty_umysl.html#ixzz1jp6ua1Nx"