Przecieki z wyjaśnień kpt. Schettino: Przypadko...

19.01.12, 09:27
Kiedyś w imie obrony dobrego honoru stawano do pojedynku. Dziś niektórzy bez zażenowania podcierają sobie tym honorem tyłek i pielęgnują w sobie jednocześnie inne "wartości" takie jak tchurzostwo na dodatek traktują to wszystko jako normę.

Autorytety to wymierający gatunek. Nie ma się co dziwić skoro takiego człowieka zamiast wsadzić do zimnej celi osadza się w 'areszcie domowym'. Kpina.
    • art.usa kpt.Schettino na prochach, jak cenzurant Michnika 19.01.12, 10:34
      Kto takie głupstwa z siebie oddaje,
      nie jest całkiem czysty w głowie.

      Pasażerowie powinni skarżyć dziadów.
      Ci zabraniali ludziom wsiadać do łodzi.
      Wysyłali ludzi spowrotem na pokoje gdzie woda już
      podchodziła ludziom pod nogi.

      To jest zwykły mord Made in Italia.
      • artjomka Re: kpt.Schettino na prochach, jak cenzurant Mic 20.01.12, 06:00
        art.usa napisał:
        To jest zwykły mord Made in Italia.


        Hi art.usa!
        Nie kwalifikowalbym tego tak drastycznie jak Ty. Ze kapitan „dal dupy“ – tu nie ma dyskusji. Moze to troche ma zwiazek z makaronowa mentalnoscia – ale ogolnie, to mysle, ze jest to ogolny problem zachowania sie ludzi w sytuacjach ekstremalnych.
        Tak sie sklada, ze od pewnego czasu regularnie (raz w roku) spedzamy w zona czesc urlopu na statku wycieczkowym. Ok – nie z cruisse Costa – ale nie o to chodzi.
        Przed kazdym rejsem, na samym poczatku prowadzone jest “szkolenie” jak zachowywac sie w sytuacji awaryjnej. Pokazuja, gdzie sa w kabinie kamizelki, gdzie jest twoj punkt zborny I do ktorej lodzi masz wskoczyc.
        Tylko wydaje mi sie, ze gdyby statek zaczal tonac, przy wygaszonym swietle w waskich stosunkowo korytarzach, mialbys male szanse wydostac sie na poklad. I wtedy sa –wydaje mi sie – te wszystkie nauki psu na bude.
        Pozdro
        PS: A ten teatrzyk kukielkowy przy starcie samolotu – czy pomogl on Wielkiemu Bohaterowi Narodowemu i jego kamandzie pod Smolenskiem?
Pełna wersja