Politechniki wygrywają. 8,7 kandydata na miejsce

19.01.12, 11:06
W Polsce i tak pracy dla inżynierków nie będzie więc rządy państw zachodnich zacierają ręce, że będą mieć pracowników.
    • sharn1 I tak statystycznie więcej jest głupków 19.01.12, 11:11
      więc dziennikarstwo, socjologia czy politologia także będa oblegane. To typowe kierunki dla leniwych i niedouczonych.
      • x25s Re: I tak statystycznie więcej jest głupków 19.01.12, 11:53
        > więc dziennikarstwo, socjologia czy politologia także będa oblegane. To typowe
        > kierunki dla leniwych i niedouczonych.

        Tak ale artykuł wskazuje na zmieniającą się tendencję, co jest pozytywne.
        • kotek.filemon Re: I tak statystycznie więcej jest głupków 19.01.12, 13:36
          > Tak ale artykuł wskazuje na zmieniającą się tendencję, co jest pozytywne.

          Absolutnie nie jest pozytywne, bo politechniki zaczely przyjmowac wszystko jak leci, w zwiazku z czym juz od paru lat (a na pewno od reformy solidaruchow i pojawienia sie rocznikow pogimnazjalnych) polega na odsiewaniu tych umiejacych czytac, pisac i liczyc do dziesieciu od tych, ktorzy nawet szescioklasowki integracyjnej nie powinni skonczyc.
    • szmecierecie Re: Politechniki wygrywają. 8,7 kandydata na miej 19.01.12, 11:22
      To jakieś nowe wiadomości?
      Bo jak na razie to w mojej branży inżynierskiej jest nieustanne ssanie na nowych pracowników.
      • bolek_i_jego_worek Re: Politechniki wygrywają. 8,7 kandydata na miej 19.01.12, 11:51
        A co to za branża?
        • szmecierecie Re: Politechniki wygrywają. 8,7 kandydata na miej 19.01.12, 12:22
          bolek_i_jego_worek napisała:

          > A co to za branża?

          Programiści Java
          • krotton Re: Politechniki wygrywają. 8,7 kandydata na miej 19.01.12, 21:05
            Słowa "Java" i "programiści" jakoś nie bardzo mi się łączą :>.
    • dersky Politechniki wygrywają. 8,7 kandydata na miejsce 19.01.12, 12:03
      "Łącznie w roku akademickim 2011/2012 na studia przyjęto ponad 555 tys. studentów."

      Coś tu nie gra.

      GUS twierdzi, że na dzień 31 XII 2010 było w Polsce

      503 397

      www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_l_ludnosc_stan_struktura_31_12_2010.zip
      18-nastolatków. To nawet jeżeli wszyscy by poszli na studia (a pewnie, nie wszyscy poszli) to i tak brakuje 50 000 osób do podanej liczby.

      Chyba pan dziennikarz, co to pisał, nie jest po politechnice, bo coś ta interpretacja liczb jakaś niewłaściwa się wydaje.
    • dersky Politechniki wygrywają. 8,7 kandydata na miejsce 19.01.12, 12:10
      Tak bardzo ciekawe, szkoda tylko, że

      www.cke.edu.pl/images/stories/00002011_matura/matur_wyniki.pdf
      w 2011 r.

      292 642 osób zdało maturę.
      • pan_i_wladca_mx Re: Politechniki wygrywają. 8,7 kandydata na miej 19.01.12, 13:27
        no ale chyba starsi niż maturzyści tez moga się dostac na studia?
        Akurat budownictwo pokazuje jak masa osób zajmująca się nim we własnych firmach postanowiło oprócz kasy dorobić się papierka.
        • dersky Re: Politechniki wygrywają. 8,7 kandydata na miej 19.01.12, 13:44
          550 000 - 292 642 = 257 558 "starszych niż maturzyści"


          pan_i_wladca_mx napisała:

          > no ale chyba starsi niż maturzyści tez moga się dostac na studia?
          > Akurat budownictwo pokazuje jak masa osób zajmująca się nim we własnych firmach
          > postanowiło oprócz kasy dorobić się papierka.
        • batoslaw Re: Politechniki wygrywają. 8,7 kandydata na miej 19.01.12, 14:35
          A może wiedzy brakującej im do pracy?
          Żeby się dalej rozwijać i utrzymać być może trzeba wiecej wiedzy?

          A tu, ludzie o socjalistycznym myśleniu, typu, "się nalezy" tylko o "papierkach" myślą
          sądząc, że mają one magiczne działanie i ślicznie wyglądają. Strasznie tych "papierków" innym zazdroszczą. Trzeba się było uczyć, a nie imprezować i do "konkretnej roboty" brać.
    • pgar Smutne, ze pani Minister 19.01.12, 12:32
      jest niezdolna do odroznienia "wysokiej jakosci ksztalcenia" na uczelniach technicznych od standardowej mantry marketingowej" inzynier ponad wszystko". Wspartej slepym premiowaniem "budownictwa" - niedlugo budowniczych bedzie wiecej niz pedagogow.
      Nota bene, czy pani Minister sa znane jakies (nie)wielkie osiagniecia mysli technicznej, sygnowane przez polskie uczelnie (poli)techniczne, a majace (kolejna mantra pani Miinister) miedzynarodowe uznanie.
      • batoslaw O, rety, znów to samo 19.01.12, 14:40
        Żeby coś miało rację bytu nie musi zaraz wygrywać w międzynarodowych konkursach na "Och i ach..!" Ilość też jest ważna i na pewno przyda się w Polsce więcej zwyczajnie porządnie zbudowanych budynków, dróg, mostów, etc.... Nie muszą to być zaraz jakieś innowacyjne
        budowle. Wystarczy by Polska miała n.p. porządną sieć autostrad.
    • pan_i_wladca_mx i po co to? 19.01.12, 13:31
      Już niedługo skończy się kasa na infrastukture z Unii, tylu "bobow budowniczych" pracy nie znajdzie.

      Znowu ośli pęd jak na zarządzanie i marketing w latach 1998-2000, rynek potrzebował 50tys managerow a dostal 10 rayz tyle i to w traszach rozlozonych co roku.

      Chyba tylko programistwo ciagle brakuje (a nie informatykow) bo jak patrze na te dzieciaki z helpdeskow w koroporacjach...
      • batoslaw Oj, za dobrze, a dobrze.... 19.01.12, 14:41
        Już się zerwali na równe nogi kwękacze i narzekacze, którym wszystko przeszkadza
        i ze wszystkim jest źle.
      • batoslaw Re: i po co to? 19.01.12, 14:45
        > Już niedługo skończy się kasa na infrastukture z Unii,

        Polacy tylko za kasę z Unii potrafią budować?

        Z jakiego powodu skończy się lkasa a Unii?

        Czy nie dlatego, że będzie własna?
    • kotek.filemon Re: Politechniki wygrywają. 8,7 kandydata na miej 19.01.12, 13:38
      A na kierunkach zamawianych nadal biotechnologia i ochrona srodowiska, LOL. Zwlaszcza ta pierwsza to dobry wybor, ale pod warunkiem intensywnej nauki jezykow obcych, bo w kraju hurtowni i montowni raczej roboty ni ma...
      • batoslaw Re: Politechniki wygrywają. 8,7 kandydata na miej 19.01.12, 15:00
        Bo w tym rzadzie to najwięcej jest różnych historyków i przyklęczników kościelnych.

        Oni chcą odsunąć powstanie gospodarki opartej na wiedzy jak najdalej w czasie.

        W takiej gospodarce społeczeństwo miałoby inny profil, więcej byłoby ludzi mających
        dokładną wiedzę, a mniej tych myślących magicznie.

        Ci, którzy teraz mają największe wpływy, mogliby się w takim społeczeństwie nie odnaleźć
        i swoje wpływy utracić.

        Dlatego wolą takich, którzy chętnie za oćcem Rydzykiem biegają i nie wiedzą, że on bzdury pieprzy.

        Taki ksiądz to on ma w nosie to co powie kosmolog, geolog albo paleontolog.

        On, swoje wie lepiej: Świat powstał 6000 lat temu i tak naucza swoje baranki.
        Dinozaury potopiły się w potopie.

        Przecież już dawno sól z lądów by się wypłukała do morza, gdyby świat był starszy niż 6000 lat, co nie? A przez 6000 lat to morza zasoliły się tylko troszkę - he he he.
    • ryanmdusa Politechniki wygrywają. 8,7 kandydata na miejsce 19.01.12, 17:19
      To wspaniale ze bedziemy mieli wyksztalconych ludzi z dyplomami renomowanych uczelni, to jest nadzieja na lepsza Polske, w ktorej oszusci wyludzajacy pieniadze na tzw. "uczelniach niepublicznych" moze wreszcie znajda sie tam gdzie byc powinni, czyli w obozach pracy przymusowej. Czas skonczyc okradanie rodzicow naiwnych i leniwych mlodziencow otrzymujacych dyplomy wartosci papieru toaletowego za ciezko zarobione pieniadze, ktorzy po ukonczeniu takiej "uczelni", ze szczerym slowianskim usmiechem oczekuja otrzymania pracy w miejscu innym niz mieszalnia farb.
      • erte2 Re: Politechniki wygrywają. 8,7 kandydata na miej 20.01.12, 14:37
        W 1965. roku na jedno miejsce na wydziałe budowy maszyn PG przypadło tak koło ośmiu chętnych, a na architekturę około 12. No i trzeba było zdawać egzamin (na szczęście jeszcze nie było wtedy punktów "za pochodzenie". Nie było również "marcowych docentów", a uczyli przedwojenni profesorowie - Otto, Piątek, Kolman i inni.
        No a później szło się do roboty i zarabiało jedną piątą tego co spawacz czy tokarz.....
Pełna wersja