oszolom-z-radia-maryja 20.01.12, 13:58 i chwała Bogu. rewolucje społeczne sieja tylko zamet moralny i ogromne spustoszenia Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
paputekonly Znów nici z in vitro i związków partnerskich 20.01.12, 14:00 A więc w maju.. czerwcu przedterminowe wybory...?? Tusk celuje na Euro..? I nie trafi.. Palikot będzie miał, jak dobrze pokieruje politycznym marketingiem, 30-35%.. Co daj dobry losie... Kropka.. "Partia jest szaleństwem wielu, dla korzyści nielicznych" "Party is the madness of many, for the gain of a few." Jonathan Swift Odpowiedz Link Zgłoś
noilemozna Re: Znów nici z in vitro i związków partnerskich 20.01.12, 14:01 Hahahahhahahahahahahahhahahahahaha Odpowiedz Link Zgłoś
goral27 Idioci i agenci w Polsce 20.01.12, 14:34 to moze byc nawet wiecej niz 35%, wiec sukces Palikota jak najbardziej realny. Odpowiedz Link Zgłoś
noilemozna Re: Znów nici z in vitro i związków partnerskich 20.01.12, 14:01 W katolickiej Polsce nigdy nie bezie zgody na dewiację. Kilkuprocentowa mniejszość może sobie pokrzykiwać i podniecać we własnym środowisku, ale fakty pozostają faktami. 95 procent Polaków to katolicy i wszystko w temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
oszolom-z-radia-maryja Re: Znów nici z in vitro i związków partnerskich 20.01.12, 14:04 i nie zmienia tego nawet fakt ze jedynie 40% tych katolików regularnie stawia się co niedziela na mszach św. (ciekawe czy statystyki dotyczą tez tych co chodza na msze w sobotnie wieczory) Odpowiedz Link Zgłoś
paputekonly Tyle samo tępaków chodzi do wróżki, burdelu 20.01.12, 14:09 i chiromantów.. I wierzy w Babę Jagę.. "Partia jest szaleństwem wielu, dla korzyści nielicznych" "Party is the madness of many, for the gain of a few." Jonathan Swift Odpowiedz Link Zgłoś
bezspokoju Re: Znów nici z in vitro i związków partnerskich 20.01.12, 14:11 A bardzo wielu księży ( bez względu na barwę sukienki) ma dzieci. Pytanie do moralistów : mocno grzeszą, czy in vitro ? Odpowiedz Link Zgłoś
oszolom-z-radia-maryja Re: Znów nici z in vitro i związków partnerskich 20.01.12, 14:25 a skad wiesz jak wielu? masz ku temu jakieś podstawy czy jak zwykle rzucasz swe oskarżenia bezpodstawnie? Odpowiedz Link Zgłoś
bezspokoju Re: Znów nici z in vitro i związków partnerskich 20.01.12, 15:45 To nie są oskarżenia, wiedzą o tym "wierni " w wielu parafiach i bardzo częstym komentarzem tychże wiernych jest stwierdzenie, " że chłop, to chłop i ma swoje prawa". Pisząc, że w wielu, to dla "bogobojnych pasterzy" dwa takie przypadki, to za wiele, a ja nie piszę jedynie o dwóch , trzech, dziesięciu lub stu. Odpowiedz Link Zgłoś
flipvert Re: Znów nici z in vitro i związków partnerskich 20.01.12, 16:22 Ma takie same dowody jak ci,ktorzy mowia,ze katolicy to w Polsce 95% spoleczenstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
sir_fred Re: Znów nici z in vitro i związków partnerskich 20.01.12, 14:41 W takim razie - daj Boże kolejne rozbiory. Odpowiedz Link Zgłoś
howlin_wolf Re: Znów nici z in vitro i związków partnerskich 20.01.12, 15:02 A skąd Szanowny Pan ma takie informacje? Z Radyjka Rydzykowego? Odpowiedz Link Zgłoś
noilemozna Re: Znów nici z in vitro i związków partnerskich 20.01.12, 15:10 Www.gus.gov.pl Odpowiedz Link Zgłoś
flipvert Re: Znów nici z in vitro i związków partnerskich 20.01.12, 16:46 A w jaki sposob mezczyzna i kobieta zyjacy bez slubu i majacy dzieci wpisuja sie definicje dewiacji? Gdzie jest napisane,ze Polska jest katolicka? Odpowiedz Link Zgłoś
sympatyksportu Re: Znów nici z in vitro i związków partnerskich 20.01.12, 21:25 95 % katolików... Statystycznie. w myśl powiedzenia: Jest prawda, gó... prawda i... statystyka. Proszę sobie rozważy w ramach pokuty... Z naiwności rozgrzeszam :] Odpowiedz Link Zgłoś
paputekonly Rabunek,pedofilia to chrześcijańskie dziedzictwo w 20.01.12, 14:05 Polsce... Pogonić hołotę.. żeby się za sutannami kurzyło.. "Partia jest szaleństwem wielu, dla korzyści nielicznych" "Party is the madness of many, for the gain of a few." Jonathan Swift Odpowiedz Link Zgłoś
ubuntu-one Znów nici z in vitro i związków partnerskich 20.01.12, 14:19 Józef nie był ojcem wiec wychowywał nie swoje dziecko - trudno tu porównywać tą sytację. Baner prze komiczny Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Znów nici z in vitro i związków partnerskich 20.01.12, 15:56 W metodzie in-vitro zdarza się , że żona jest zapładniana plemnikiem obcego mężczyzny, bo męża się nie nadają. Oczywiście za zgodą i aprobatą męża. Sytuacja zupełnie jak w świętej rodzinie. Co w tym komicznego ? Odpowiedz Link Zgłoś
youngcontrarian Polska na cywilizacyjnym rozdrożu 20.01.12, 14:21 "Debata" nad In vitro potwierdzila powszechnie przestrzegany u nas “kodeks", ze “Kościołowi nie wolno się stawiać “ i nie zmienią tego ani kościelne afery ani jego komercjalizacja, protesty społeczeństwa przeciw nachalnej katolicyzacji przestrzeni publicznej. Bezkarność tzw. “pasterzy”, wykorzystujących swoje “stado baranów” do celów politycznych, materialnych i "intymnych" jest tylko jedna strona medalu. Menadżerowie KK Pty Ltd (towarzystwo starszych panów z nieograniczonymi przywilejami ale z ograniczoną odpowiedzialnością) niczym mafia są dobrze powiązani ze strukturami władzy. Atakowani - uciekają się oni do tzw.“obrony uczuć religijnych” a zapędzeni w róg zasłaniają się portretami Maryji Zawsze Dziewicy bądz chowają się za spódnicami zdewociałych staruszek. Stworzyli mit o bohaterskiej walce z komunizmem tymczasem kler również za komuny żył jak u pana Boga za piecem. Tak jak i teraz nasza hierarchia kościelna mieszkała w pałacach, rozbijała się zachodnimi wozami i miała dostęp do wyjazdów zagranicznych. Tempo budownictwa kościelnego na łeb i szyje biło tempo budownictwa mieszkaniowego. Liczni księża przez lata żyli w perwersyjnej symbiozie z SB a póżniej -jak Pan Wielgus- lali krokodyle łzy na pogrzebach górników z “Wujka” czy ks. Popiełuszki. Odnoszę wrażenie, że po Watykanie jesteśmy jedynym państwem teokratycznym w Europie. Te święte krowy w sutannach, które w KAŻDYM SYSTEMIE POLITYCZNYM zawsze spadają na cztery kopyta postawiły się w naszym kraju ponad PRAWEM. Skostniałe i archaiczne doktryny religijne nie dotrzymują kroku wymogom współczesnego, nowoczesnego społeczenstwa. Zacofanie religii wobec postępu naukowego i cywilizacyjnego symbolizują losy Sokratesa, Spinozy, Kopernika czy spalonego na stosie Giordano Bruno. Pytam was spadkobiercy duchowych tradycji judeo-chrzescijanskich, co religie wniosly/wnosza do walki z niewolnictwem, dyskryminacją kobiet, wykorzystywaniem dzieci, rasizmem, homofobią? Pojęcie oświaty w waszym wydaniu sprowadza się do zniewalania umysłu i to od najmłodszych lat pogłębiając cywilizacyjną infantylizację i zaściankowość naszego społeczeństwa. Nie rózni się to od totalitarnej indoktrynacji talibów, ortodoksyjnych żydów czy krypto-stalinistów z Korei Płn. Czyżbyśmy w 1989 zamienili jedna formę autorytaryzmu na kolejną? Doktryny KK posiadaja wszelkie atrybuty totalitarnej utopii. Propagandziści KK stosują stare metody socjo-techniczne oparte na: identifikowaniu ludzkich kompleksow i obaw, “empatii”, iluzorycznych obietnicach, podporządkowaniu, manipulowaniu i wykorzystywaniu ludzi nie chcących albo nie zdolnych do racjonalnego i niezależnego myślenia. Nie chcę aby Nasz Kraj zamieniono na skomercjalizowany katolicki Dysnejland, gdzie bóg to nic innego jak Swięty Mikołaj w wydaniu dla dorosłych. Nie chcę aby Polska była dla świata eksporterem niewykwalifikowanej, taniej siły roboczej oraz pijaczkow, złodziei, religijnych świrów i księży pederastów. Nie chcę abyśmy na zawsze pozostali przedmiotem niewybrednych dowcipów, w kraju słynącym z “Polish jokes” i naszym nowym “Wielkim Bracie”- USA. O ile modły o deszcz podczas obrad sejmu RP wywołały w Zachodnich mediach lekkie drwiny o tyle ogłoszenie Jesusa Chrystusa Królem Polski pobiło wszelkie rekordy absurdu. www.youtube.com/watch?v=fCBt21orGnE www.intronizacja.pl/ www.youtube.com/watch? A u nas o kościele i klerze pisze się dobrze albo się milczy. Z reakcji propagandy KK w Polsce i zwłaszcza tej w Watykanie zauważam, że nastroje społeczne i opinie laickich mediów, nie mówiąc o lawinie pozwów sądowych o molestowanie seksualne, powoli zaczynają odnosić skutek. Te pierwsze od prawie 2000 lat publiczne przeprosiny i prośby o przebaczenie ze strony Kościoła nie są wynikiem ewolucji moralnej KK ale pierwszymi symptomami strachu czy nawet paniki. Czyżby zaczęli sobie oni zdawać sprawę z tego, że nie są już w stanie konkurować z realiami Swiata 21-go wieku na poziomie intelektualno-moralnym? Czyżby na smyczy Watykanu pozostały jedynie Afryka, Ameryka Lacińska i południowo-wschodnia Polska? Jak długo jeszcze będziemy tolerować w Polsce tych nadętych “nabożnościa” bufonów i sybarytów, którzy nie ziszczalnymi, pustymi obietnicami jak pasożyty wykorzystują ludzką biedę, bezradność, łatwowierność, zacofanie i przede wszystkim brak wykształcenia? Kiedy skończy się to zastraszanie, ogłupianie i TO POZBAWIONE WSZELKICH SKRUPULOW WYZYSKIWANIE dobrych ale naiwnych ludzi, którzy cieżką pracą oszczedzają każdy grosz? Kiedy przestaniemy stawiać ponad prawem tą watykanską agenturę, której płacimy konkordatowy haracz? Czyżby KK w Polsce był niczym innym jeno państwem w państwie? Arogancja, pozerskie uduchowienie, to ślepe przekonanie o swojej moralnej i intelektualnej wyższości wynikajacej z domniemanej wszechwiedzy, nieomylności i mesjanizmiu, manifestowanie fałszywej skromności, pokory, ubóstwa połączone z demonstracyjną pogardą dla prawa i absolutnym poczuciem bezkarności budzą we mnie uczucia największego obrzydzenia. Większość z nas myśli o KK to samo ale w obawie o reakcje rodziny i sąsiadów bezwolnie, jak zaprogramowane automaty datkami i darowiznami powiekszamy konta bankowe tej firmy. Przywiązanie tych faryzeuszy do dóbr i przyjemności na tym ziemskim padole przy jednoczesnej umiejętności przekonywania milionów prostych ludzi, że to prawdziwe, wieczne życie zaczyna się dopiero po ich śmierci jest blefem godnym Nikodema Dyzmy. img.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/f8/f5/4bf28d6d530f5_o.jpg www.youtube.com/watch?v=jp_sA2morfw&feature=player_embedded Panowie w sukienkach, nie wystawiajcie do całowania tych waszych pazernych łap, które nigdy nie parały się prawdziwą, uczciwą pracą? Kultywujcie i realizujce w średniowiecznych skansenach swoj pomysl na “zycie” i dogmaty oparte na kulcie śmierci, patologicznej fascynacji ciężarnymi dziewicami i skrzydlatymi i rogatymi facetami(?). Bawcie sie w egzorcyzmy i religijny nekro-fetyszyzm. Do woli obrzucajcie sie wirtualnymi klątwami. Jestem gotów przymknać oczy na wasz “zgodny z bożą natura/wolą celibat” pod warunkiem, że przestaniecie się grzebać w organach rozrodczych kobiet. Zatrzymajcie te wasze wafelki i przepustki do nieba dla siebie. Trzymajcie się z dala od naszych dzieci. Uznaję pewne wartości literackie Biblii ale mitologia Grecka i Rzymska, bajki Ezopa, Andersena, Braci Grimm, Perrault’a, La Fontaine’a czy Brzechwy pod względem estetycznym i moralno-wychowawczym mają więcej do zaoferowania niż ten wasz traumatyzujący młode umysły pretensjonalny, do znudzenia powtarzany schizifreniczny bełkot pogłebiający poczucie strachu, winy i niedowartościowania. Jak można poważnie traktować niby dorosłych ludzi, ktorzy sprzedają nonsensowny religijny folklor o duchach, diabłach, piekle i gadąjących wężach za fasada bezpodmiotowej pseudo-nauki pretensjonalnie nazwanej “teologią”? Skoro boicie sie o utratę swoich synekurek ośmieszajcie się na swój własny rachunek. Wiecie ze, ze jestescie na krawedzi moralnego bankructwa i samodestrukcji. Nie macie juz argumentow ani mozliwosci aby ignorowac badz deprecjonowac glosu milionow uczciwych, rozsądnych i krytycznie myślacych Polakow, ktorzy pragna cieszyć się życiem w NORMALNYM europejskim państwie w 21 w. Odpowiedz Link Zgłoś
flipvert Re: Polska na cywilizacyjnym rozdrożu 20.01.12, 16:25 Jako osoba ewidentnie niewierzaca powinienes wiedziec,ze prawda nie zwycieza.Zwlaszcza w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
youngcontrarian "Pravda vítězí"- ostanie słowa Jana Husa na stosie 21.01.12, 04:00 flipvert napisał: Jako osoba ewidentnie niewierzaca powinienes wiedziec,ze prawda nie zwycieza.Zwlaszcza w Polsce. Drogi Flipercie, Nie wpadaj w pulapke zastawiona przez teoologicznych demagogow. Marwi mnie fakat z jaka latwoscia racjonalni humanisci zaakceptowali religijny monopol na slowo "wierzyc". Nawet okreslenia "wierzacy"/"niewierzacy" sa logicznie i GRAMATYCZNIE (wierzyc w ...) "niedogotowane" i sa produktem widzenia swiata przez osoby, ktorych horyzonty umyslowe nie wychodza poza granice ich rodzimych parafii. W latach 90-ych pracowalem dla miedzynarodowych organizacji humanitarnych na Balkanach w czasie tej bratobojczej wojny domowej...a wlasciwie miedzy-sasiedkiej. Fakt, ze ktos zadeklarowal sie jako "osoba wierzaca" wcale nie chronil go/jej od kuli czy noza "innej osoby wierzacej". Do czego zmierzam?...przy nastepnej wizycie w Irlandii Polnocnej, na Balkanach, Bliskim Wschodzie, w Kaszmirze, w Afganistanie czy Iraku, Cyprze w Nigerii czy Somalii niektorym osobom twoje samookreslenie jako osoba "wierzaca..." moze wydac sie niewystarczajacym. Pozdrawiam i dziekuje za komentarz P.S. Tu chcialbym zwrocic sie do religijnych entuzjastow wszystkich masci. Moze zastanowcie sie dobre zanim nazwiecie kogokolwiek "osoba niewierzaca...". Ja (jako osoba odrzucajaca wszelkie formy dogmatow i indoktrynacji religijnej) wierze w uniwersalne ogolnoludzkie wartosci moralne..wierze w sile umyslu i racjonalnego myslenia. Wierze w postep i osiagniecia w dziedzinie nauki , techniki i medycyny. Wierze w empatie, miedzyludzka solidarnosc i wzajemna pomoc... Odpowiedz Link Zgłoś
jozwa51 Znów nici z in vitro i związków partnerskich 20.01.12, 14:46 Donek pod wplywem episkopatu predzej sfinansuje rydzykowi telewizje z budrzetu niz dopusci do uchwalenia ustawy in vitro. Odpowiedz Link Zgłoś
modrzewina Tusk jak Rydzyk i Natanek...Oszołom pierdoła. 20.01.12, 14:55 Bardzo liczyłem na Tuska i PO... Srał ich pies! Mam dwójkę wnuków "In Vitro"...Mądrzy, śliczni ..Rozrabiaki ,jak większość dzieci... Kocham moje wnuki i te i te...Tuskowi i jego ekipie, Rydzykowi,Kaczyńskiemu i PIS -owi ogólnie, mówię jedno : Walcie się, gnojki ! Oby was obesrało i spotkało te zło, co rozdajcie tak hojnie innym... Odpowiedz Link Zgłoś
flipvert Re: Tusk jak Rydzyk i Natanek...Oszołom pierdoła. 20.01.12, 16:28 Boli teraz,ze na nich glosowalas/es?Nie spodziewalas/es sie chyba,ze dotrzymaja slowa?Jeszcze nigdy tego nie zrobili. Odpowiedz Link Zgłoś
amen-666 Re: Tusk jak Rydzyk i Natanek...Oszołom pierdoła. 20.01.12, 16:44 I oczywiście posyłasz te wnuki na religię? Odpowiedz Link Zgłoś
kadykianus Tusk schlebia katolom. Oby się nie przejechał. 20.01.12, 14:55 Zostanie sam. Bez niczego. Katole i tak nigdy na niego nie zagłosują, bo ich postawa jest głęboko ideologiczna. Nie wynika z niewiedzy czy jakiejś pomyłki. Niczym ich nie przekona. A straci tych, którzy dają mu od dawna zwycięstwo - wielkie miasta. To dobrze dla Ruchu Palikota. Liczę na to. Odpowiedz Link Zgłoś
tadek-1 U oszoloma Nowaka..... 20.01.12, 15:15 Zastanawia mnie jedno, czy u oszoloma Nowaka "poczuja sie obrazone uczucia religijne". Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Zasady moralne nie podlegaja polityce 20.01.12, 15:16 Zasady moralne nie podlegają ani dyskusjom, ani tym bardziej demokracji Albo się je posiada albo nie. I nie można dla celów politycznych i przypodobania jazgotliwej lewicy zgodzić się ani na związki partnerskie, ani na in vitro ani na aborcje. Lepiej przegrać wybory, niż stracić zasady. Odpowiedz Link Zgłoś
kadykianus Podlegają ocenie sumienia, ocenie własnej. 20.01.12, 15:45 Wszystko podlega dyskusjom. Nie ma na świecie tematu, który nie podlegałby dyskusjom. Tylko człowiek ograniczony umysłowo może twierdzić, że dane zagadnienie etyczne, obyczajowe nie podlega dyskusji. Albo ten, który nie chce dyskutować z obawy o przegraną. Zakuty łeb albo zwyczajnie człowiek religijny, bo domeną religii jest zakaz dyskusji na pewne tematy. Z tym, że na całe szczęście świat jest lepszy dzięki ludziom niereligijnym. A religie po dziś dzień są ostoją głupoty, oszołomstwa i przesądów - wrogów człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Podlegają ocenie sumienia, ocenie własnej. 20.01.12, 16:03 Nie tylko dyskusjom, ale i zmianom. Nic nie jest wieczne. Nawet bogowie. Wystarczy zobaczyć jak zmienił się stosunek do pozamałżeńskich dzieci, jak ich w Polsce szybko przybywa. Ile młodych ludzi mieszka ze sobą bz ślubu za aprobatą rodziców. To są ostatnie, widoczne zmiany w moralności Polaków. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: Podlegają ocenie sumienia, ocenie własnej. 20.01.12, 17:01 Wystar > czy zobaczyć jak zmienił się stosunek do pozamałżeńskich dzieci, jak ich w Pols > ce szybko przybywa. Ile młodych ludzi mieszka ze sobą bz ślubu za aprobatą rodz > iców. To są ostatnie, widoczne zmiany w moralności Polaków. I uważasz , ze to jest dobre - np wychowywanie dzieci w rozbitych rodzinach albo przez samotnych egoistycznych rodziców. I taka zabawa w niby rodzię - mieszkanie beż slubu. Odpowiedz Link Zgłoś
flipvert Re: Podlegają ocenie sumienia, ocenie własnej. 20.01.12, 17:10 Jaka jest Twoja definicja rodziny? Dzieci pozamalzenskie oznaczaja dzieci wychowujace sie w rodzinach,w ktorych rodzice nie zawarli malzenstwa a nie w "rozbitych rodzinach". Czy malzenstwo jest wedlug ciebie jedyna gwarancja,ze rodzina sie nie rozpadnie?Nie slyszales nigdy o rozwodach? Dlaczego zycie bez slubu to zabawa w "niby rodzine"? Odpowiedz Link Zgłoś
boykotka Re: Podlegają ocenie sumienia, ocenie własnej. 20.01.12, 17:34 flipvert napisał: > Dlaczego zycie bez slubu to zabawa w "niby rodzine"? Dlatego, że w Polsce jeszcze nie ma odpowiednich regulacji prawnych. Gdyby ojciec lub matka takiego dziecka nagle zmarli, czy dziecko bez problemu będzie miało dostęp do należnej renty, albo pozostały rodzic bez komplikacji będzie dysponował majątkiem po drugiej zmarłej osobie ??? Tylko i wyłącznie jeżeli ta druga osoba zadba o odpowiedni zapis testamentowy a jak wiadomo młodzi ludzie raczej o takich wypadkach nie myślą. Ślub nie musi być kościelny lecz zwykły - cywilny a to już jest naprawdę niewielka formalność. Mojego kolegi ojciec nie wziął ślubu z jego matką, zmarł nagle na atak serca i gdyby nie ciotka, która akurat sprzyjała tej rodzinie - zostaliby z niczym. Wszystkie pieniądze były ulokowane na koncie ojca. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: Podlegają ocenie sumienia, ocenie własnej. 20.01.12, 17:36 boykotka napisała: > flipvert napisał: > > > Dlaczego zycie bez slubu to zabawa w "niby rodzine"? > > Dlatego, że w Polsce jeszcze nie ma odpowiednich regulacji prawnych. Gdyby ojci > ec lub matka takiego dziecka nagle zmarli, czy dziecko bez problemu będzie miał > o dostęp do należnej renty, albo pozostały rodzic bez komplikacji będzie dyspon > ował majątkiem po drugiej zmarłej osobie ??? Tylko i wyłącznie jeżeli ta druga > osoba zadba o odpowiedni zapis testamentowy a jak wiadomo młodzi ludzie raczej > o takich wypadkach nie myślą. Ślub nie musi być kościelny lecz zwykły - cywilny > a to już jest naprawdę niewielka formalność. > Mojego kolegi ojciec nie wziął ślubu z jego matką, zmarł nagle na atak serca i > gdyby nie ciotka, która akurat sprzyjała tej rodzinie - zostaliby z niczym. Wsz > ystkie pieniądze były ulokowane na koncie ojca. > I dlatego trzeba zawierac związki małżeńskie, a nie bawic sie w małżeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
flipvert Re: Podlegają ocenie sumienia, ocenie własnej. 20.01.12, 17:49 I wlasnie dlatego nalezy przyjac ustawe o zwiazkach partnerskich. Slub to prawo a nie obowiazek. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: Podlegają ocenie sumienia, ocenie własnej. 20.01.12, 17:52 zwiazek partnerski tez taka sprawe zalatwi. Uchwalic ustawe o zwiazkach partnerskich! Odpowiedz Link Zgłoś
agulha Re: Podlegają ocenie sumienia, ocenie własnej. 20.01.12, 20:25 Głupstwa mówisz. Dziecko pozamałżeńskie ma dokładnie takie same prawa, jak małżeńskie, w tym pełne prawo do dziedziczenia po rodzicu i do renty po rodzicu. A dlaczego drugi rodzic ma "bez komplikacji dysponować" majątkiem po drugiej zmarłej osobie? Skoro ta osoba ani z nim ślubu nie brała, ani nie zapisała mu tego w testamencie, to może wolą tej zmarłej osoby było, żeby to osoby dziedziczące ustawowo trzymały kasę (zawsze jedną z tych osób będzie dziecko)? Może ta pozostała przy życiu osoba jest tak potwornie lekkomyślna, że ten drugi rodzic miał nadzieję, że chociaż część kasy się uchowa? Odpowiedz Link Zgłoś
flipvert Re: Podlegają ocenie sumienia, ocenie własnej. 20.01.12, 17:47 > Dlatego, że w Polsce jeszcze nie ma odpowiednich regulacji prawnych. Ustawa o zwiazkach partnerskich jest taka wlasnie brakujaca regulacja prawna. >Ślub nie musi być kościelny lecz zwykły - cywilny a to już jest naprawdę niewielka formalność. Zgoda,ze to zaden problem,ale nie wszyscy chca slub brac.Mniejsza o powody,bo jest ich pewnie tyle,ile takich zwiazkow,ale dlaczego nie mozna po prostu uszanowac ich woli?Po co ten przymus?Juz kiedys przerabialismy robienie roznych rzeczy "obowiazkowo".Musimy do tego wracac?Czas zrozumiec,ze obywatele panstwa maja tez prawa i slub jest prawem,ale nie obowiazkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: Podlegają ocenie sumienia, ocenie własnej. 20.01.12, 17:56 flipvert napisał: > > Dlatego, że w Polsce jeszcze nie ma odpowiednich regulacji prawnych. > Ustawa o zwiazkach partnerskich jest taka wlasnie brakujaca regulacja prawna. I nic nie załatwia. To ma byc taki niby słub cywilny , czy co ? > >Ślub nie musi być kościelny lecz zwykły - cywilny a to już jest naprawdę n > iewielka formalność. > Zgoda,ze to zaden problem,ale nie wszyscy chca slub brac.Mniejsza o powody,bo j > est ich pewnie tyle,ile takich zwiazkow,ale dlaczego nie mozna po prostu uszano > wac ich woli?Po co ten przymus?Juz kiedys przerabialismy robienie roznych rzecz > y "obowiazkowo".Musimy do tego wracac?Czas zrozumiec,ze obywatele panstwa maja > tez prawa i slub jest prawem,ale nie obowiazkiem. Alez sznowane są prawa, nikt nie zabrania zycia w konkubinacie. Ale nie rozumiem, dlaczego zdasz przywilejów związanych z małżeństwem nie chcąc jednoczesnie spełnić związanych z tym obowiązków. Odpowiedz Link Zgłoś
flipvert Re: Podlegają ocenie sumienia, ocenie własnej. 20.01.12, 18:20 Bo obowiazki mezczyzny/kobiety zyjacych w nieformalnym zwiazku sa identyczne z tymi w malzenstwie.Udowodnij,ze jest inaczej. Czy prawo do informacji o zdrowiu ukochanej osoby lub prawo do dziedziczenia po kims z kim spedzilo sie cale zycie to przywilej czy prawo?Ja uwazam,ze to prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: Podlegają ocenie sumienia, ocenie własnej. 20.01.12, 19:01 flipvert napisał: > Bo obowiazki mezczyzny/kobiety zyjacych w nieformalnym zwiazku sa identyczne z > tymi w malzenstwie.Udowodnij,ze jest inaczej. np obowiązek monogamii, obowiązek alimentacyjny wobec małżonka, wspólnota majątkowa,..... > Czy prawo do informacji o zdrowiu ukochanej osoby lub prawo do dziedziczenia po > kims z kim spedzilo sie cale zycie to przywilej czy prawo?Ja uwazam,ze to praw > o. Wybacz, ale zwykła cywilna rejestracja w USC wystarczy. Odpowiedz Link Zgłoś
flipvert Re: Podlegają ocenie sumienia, ocenie własnej. 20.01.12, 19:31 > np obowiązek monogamii, obowiązek alimentacyjny wobec małżonka, wspólnota mająt > kowa Monogamia nie jest obowiazkiem tylko norma spoleczna. Obowiazek alimantacyjny wobec malzonka nie jest zadnym obowiazkiem.Prawo przewiduje MOZLIWOSC jego ustanowienia w pewnych okolicznosciach.Nic nie stoi na przeszkodzie aby i te kwestie regulowala ustawa o zwiazkach partnerskich. Wspolnota majatkowa nie jest obowiazkiem.Prawo zaklada jej istnienie jezeli nie podjeto krokow majacych na celu ustalenie rozdzielnosci.Czyli to tez nie jest obowiazek. Jak na razie trzy pudla na trzy strzaly. > Wybacz, ale zwykła cywilna rejestracja w USC wystarczy. Wybacz,ale wystarczy ustawa o zwiazkach partnerskich.Nie kazdy musi i chce brac slub. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: Podlegają ocenie sumienia, ocenie własnej. 20.01.12, 19:43 flipvert napisał: Polecam : USTAWA z dnia 25 lutego 1964 r. Kodeks rodzinny i opiekuńczy Tam znajdziesz różnice. > > np obowiązek monogamii, obowiązek alimentacyjny wobec małżonka, wspólnota > mająt > > kowa > Monogamia nie jest obowiazkiem tylko norma spoleczna. Art. 13. § 1. Nie może zawrzeć małżeństwa, kto już pozostaje w związku małżeńskim. > Obowiazek alimantacyjny wobec malzonka nie jest zadnym obowiazkiem.Prawo przewi > duje MOZLIWOSC jego ustanowienia w pewnych okolicznosciach.Nic nie stoi na prze > szkodzie aby i te kwestie regulowala ustawa o zwiazkach partnerskich. Art. 27. Oboje małżonkowie obowiązani są, każdy według swych sił oraz swych możliwości zarobkowych i majątkowych, przyczyniać się do zaspokajania potrzeb rodziny, którą przez swój związek założyli. Zadośćuczynienie temu obowiązkowi może polegać także, w całości lub w części, na osobistych staraniach o wychowanie dzieci i na pracy we wspólnym gospodarstwie domowym. Art. 28. § 1. Jeżeli jeden z małżonków pozostających we wspólnym pożyciu nie spełnia ciążącego na nim obowiązku przyczyniania się do zaspokajania potrzeb rodziny, sąd może nakazać, ażeby wynagrodzenie za pracę albo inne należności przypadające temu małżonkowi były w całości lub w części wypłacane do rąk drugiego małżonka. § 2. Nakaz, o którym mowa w paragrafie poprzedzającym, zachowuje moc mimo ustania po jego wydaniu wspólnego pożycia małżonków. Sąd może jednak na wniosek każdego z małżonków nakaz ten zmienić albo uchylić. > Wspolnota majatkowa nie jest obowiazkiem.Prawo zaklada jej istnienie jezeli nie > podjeto krokow majacych na celu ustalenie rozdzielnosci.Czyli to tez nie jest > obowiazek. Nie jest obowiązkiem, ale wymaga zgody obojga małżonków na jej rozdzielność. W konkubinacie nie ma żadnej ustawowej wspólnoty majątkowej. > Jak na razie trzy pudla na trzy strzaly. ? > > Wybacz, ale zwykła cywilna rejestracja w USC wystarczy. > Wybacz,ale wystarczy ustawa o zwiazkach partnerskich.Nie kazdy musi i chce brac > slub. Odpowiedz Link Zgłoś
flipvert Re: Podlegają ocenie sumienia, ocenie własnej. 20.01.12, 19:55 1.Bardziej chodzilo mi o monogamie w potocznym tego slowa znaczeniu czyli po prostu o zycie z jednym partnerem.Jezeli ktos chce zawrzec kolejny zwiazek malzenski a juz ma slub,to moze wziac rozwod i znow wziac slub.Zadne prawo tego nie zabrania.Ten artykul mowi o tym co nie jest dozwolone(bigamia,poligamia),ale nie ma tam slowa na temat obowiazku monogamii. monogamia 1. «małżeństwo jednego mężczyzny z jedną kobietą» 2. «współżycie płciowe samca z jedną samicą» 2.Sąd może jednak na > wniosek każdego z małżonków nakaz ten zmienić albo uchylić. No wlasnie. 3. W > konkubinacie nie ma żadnej ustawowej wspólnoty majątkowej. Dokladnie.Dlatego nalezy przyjac ustawe o zwiazkach partnerskich i uregulowac te kewstie. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: Podlegają ocenie sumienia, ocenie własnej. 20.01.12, 21:39 flipvert napisał: > 1.Bardziej chodzilo mi o monogamie w potocznym tego slowa znaczeniu czyli po pr > ostu o zycie z jednym partnerem.Jezeli ktos chce zawrzec kolejny zwiazek malzen > ski a juz ma slub,to moze wziac rozwod i znow wziac slub.Zadne prawo tego nie z > abrania.Ten artykul mowi o tym co nie jest dozwolone(bigamia,poligamia),ale nie > ma tam slowa na temat obowiazku monogamii. > monogamia > 1. «małżeństwo jednego mężczyzny z jedną kobietą» > 2. «współżycie płciowe samca z jedną samicą» > 2.Sąd może jednak na > > wniosek każdego z małżonków nakaz ten zmienić albo uchylić. > No wlasnie. " Nakaz, o którym mowa w paragrafie poprzedzającym, zachowuje moc mimo ustania po jego wydaniu wspólnego pożycia małżonków. Sąd może jednak na wniosek każdego z małżonków nakaz ten zmienić albo uchylić. Może po ustaniu małżeństwa. W trakcie jest obowiązek łożenia na wzjamne utrzymanie. Obowiązek podkreślam. Nie możesz żonie powiedziec od dziś nie płacę na utrzymanie domu. W konkubinacie jedynie dobra wola. Pytanie czy to tęz należy uwzglednić w prawie o "związkach partnerskich" > 3. W > > konkubinacie nie ma żadnej ustawowej wspólnoty majątkowej. > Dokladnie.Dlatego nalezy przyjac ustawe o zwiazkach partnerskich i uregulowac t > e kewstie. No i jak przejdziemy po całym KRiO to dojedziemy do tego, ze wystarczy zmienić słowo małzeństwo na "związek partnerski" i mamy gotowa ustawę. Tylko po co? Jak ktoś chce byc wolny - jego sprawa. Ale jak chce korzystac z pewnych przywilejów (a tak naprawde obowiązków) małżeńskich to musi zawrzeć związek małżeński. Odpowiedz Link Zgłoś
agulha Re: Podlegają ocenie sumienia, ocenie własnej. 20.01.12, 20:22 Ja uważam, że może być tak, że ktoś świadomie nie bierze ślubu z partnerem, bo właśnie NIE CHCE, żeby ta osoba po nim dziedziczyła czy miała z nim wspólny majątek. To co, będziemy uchwalać dwa typy związków partnerskich, a la małżeństwo i a la karta rowerowa? Ktoś może mieszkać z jakąś osobą nawet i pięć lat, ale uważać to za coś tymczasowego. Dlaczego mu zabraniać? To wolny kraj. Odpowiedz Link Zgłoś
flipvert Re: Podlegają ocenie sumienia, ocenie własnej. 20.01.12, 17:56 Ustawa o zwiazkach partnerskich rozwiaze takie wlasnie problemy bez koniecznosci zmuszania obywateli do slubu.Slub nie jest obowiazkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Podlegają ocenie sumienia, ocenie własnej. 20.01.12, 20:49 Co ty opowiadasz. Dziecko zawsze dziedziczy po rodzicu, niezależnie od tego czy jest ślubne czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
pornofan-xxx Re: Podlegają ocenie sumienia, ocenie własnej. 21.01.12, 10:56 kto by zostal z niczym ????????? wlasnie na takich bzdurach opieraja sie prawie wszystkie pie...towe zasady zatwardzialych fanatykow katoli. calosc majatku ojca w spadku ustawowo przechodzi na jego dziecko oraz dziadkow (rodzicow zmarlego), a do czasu pelnoletnosci czesc przypadla dziecku jest zarzadzana przez jego prawnego opiekuna czyli matke dziecka dobrzy rodzice (czyt. dziadkowie) jesli ich stac na normalne zycie nie pozbawia wnuka/wnuczki majatku po ojcu i sie zrzekna na jego rzecz swoejj czesci jedyna osoba jaka moze tu stracic w typowym przypadku jest konkubent, konkubina, ale na tym polega wolny zwiazek, ze ludzize musza przede wszystkim o siebie sami dbac sprawe mozemy rozwiazac odpowiednim testamentem na prawde problemem w przypadku rodziny nie opartej o zgode ksiedza lub urzednika sa tylko po...bani rodzice, ktorzy takie nieszczescie jak smierc wykorzystuja zeby sie pozbyc czesto neilubianej dotad konkubiny/konkubenta - czyt. katole sami gotuja innym zly los a potem znow wypisuja w interencie pie...ty, ze ktos sam nie zadbal o siebie bo nie biegl do ksiedza zaplacic za zgode na wspolne zamieszkanie Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: Podlegają ocenie sumienia, ocenie własnej. 20.01.12, 17:47 flipvert napisał: > Dlaczego zycie bez slubu to zabawa w "niby rodzine"? A jakie gwarancja masz, ze konkubina, lub konkubent z dnia na dzień nnie powie do widzenia. Żadnych. Jakie masz zabezpieczenie finansowe w tym wypadku. Żadne. Kazdy ma wybór, ale żądanie tych samych praw co mają małżenstwa, bez tych samych obowiązków jest niepoważne. Albo calość, albo nic. Odpowiedz Link Zgłoś
flipvert Re: Podlegają ocenie sumienia, ocenie własnej. 20.01.12, 18:17 Malzenstwo to identyczna sytuacja.Nie masz zadnej gwarancji,ze maz/zona nie powiedza nagle "zegnaj" i nie odleca w sina dal.Jakie zabezpieczenie ma wowczas drugie z malzonkow?Zadnego. Jezeli w zwiazku/malzenstwie sa dzieci,to ojciec/matka musza lozyc na ich utrzymanie czy maja slub czy nie.Jak widac malzenstwo nie daje w tej kwestii zadnych przywilejow. Jakie to prawa maja malzonkowie?Do wspolnego opodatkowania?Tak na zdrowy,chlopski rozum,to dlaczego maja takie prawo?Bo maja wychowac dzieci,przyszlych obywateli.To samo jednak robia ludzie zyjacy bez slubow. Jakies inne przywileje malzenskie?Prawo do dziedzieczenia i informacji?A dlaczego bez slubu nie mozna miec tych praw?Przeciez chodzi o ludzi zyjacych razem latami,cale zycie.Logika nakazuje dac im takie same przywileje jak malzonkom. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: Podlegają ocenie sumienia, ocenie własnej. 20.01.12, 19:00 flipvert napisał: > Malzenstwo to identyczna sytuacja.Nie masz zadnej gwarancji,ze maz/zona nie pow > iedza nagle "zegnaj" i nie odleca w sina dal.Jakie zabezpieczenie ma wowczas dr > ugie z malzonkow?Zadnego. > Jezeli w zwiazku/malzenstwie sa dzieci,to ojciec/matka musza lozyc na ich utrzy > manie czy maja slub czy nie.Jak widac malzenstwo nie daje w tej kwestii zadnych > przywilejow. Mylisz sie - jest np. obowiązek alimentacyjny wobec małżonków. Nie tylko wobec dzieci. > Jakie to prawa maja malzonkowie?Do wspolnego opodatkowania?Tak na zdrowy,chlops > ki rozum,to dlaczego maja takie prawo?Bo maja wychowac dzieci,przyszlych obywat > eli.To samo jednak robia ludzie zyjacy bez slubow. > Jakies inne przywileje malzenskie?Prawo do dziedzieczenia i informacji?A dlacze > go bez slubu nie mozna miec tych praw?Przeciez chodzi o ludzi zyjacych razem la > tami,cale zycie.Logika nakazuje dac im takie same przywileje jak malzonkom. To nie chodzi o przywileje, tylko o pewien status prawny instytucji małżeństwa. Poczytaj opis statusu prawnego małżeństwa . Przyładem jest np pojęcie wspólnoty majątkowej. Odpowiedz Link Zgłoś
flipvert Re: Podlegają ocenie sumienia, ocenie własnej. 20.01.12, 19:46 > Mylisz sie - jest np. obowiązek alimentacyjny wobec małżonków. Nie tylko wobec > dzieci. To ty sie mylisz.To nie jest obowiazek.Prawo przewiduje MOZLIWOSC ustanowienia alimentow dla bylego malzonka w pewnych okolicznosciach. > To nie chodzi o przywileje, tylko o pewien status prawny instytucji małżeństwa. > Poczytaj opis statusu prawnego małżeństwa . > Przyładem jest np pojęcie wspólnoty majątkowej. Znow pudlo.Wspolnota majatkowa nie jest zadna stala w malzenstwie.Zaklada sie,ze ona jest,jezeli malzonkowie nie ustanowili rozdzielnosci.W wielu malzenstwach,w ktorych oboje malzonkowie prowadza np.wlasne firmy standardem staje sie ustanowienie rozdzielnosci majatkowej w celu ochrony wlasnosci drugiego z malzonkow w wypadku np.upadlosci. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: Podlegają ocenie sumienia, ocenie własnej. 20.01.12, 19:50 flipvert napisał: > > Mylisz sie - jest np. obowiązek alimentacyjny wobec małżonków. Nie tylko > wobec > > dzieci. > To ty sie mylisz.To nie jest obowiazek.Prawo przewiduje MOZLIWOSC ustanowienia > alimentow dla bylego malzonka w pewnych okolicznosciach. Art. 27. KRiO Oboje małżonkowie obowiązani są, każdy według swych sił oraz swych możliwości zarobkowych i majątkowych, przyczyniać się do zaspokajania potrzeb rodziny, którą przez swój związek założyli. Zadośćuczynienie temu obowiązkowi może polegać także, w całości lub w części, na osobistych staraniach o wychowanie dzieci i na pracy we wspólnym gospodarstwie domowym. Art. 28. § 1. Jeżeli jeden z małżonków pozostających we wspólnym pożyciu nie spełnia ciążącego na nim obowiązku przyczyniania się do zaspokajania potrzeb rodziny, sąd może nakazać, ażeby wynagrodzenie za pracę albo inne należności przypadające temu małżonkowi były w całości lub w części wypłacane do rąk drugiego małżonka. § 2. Nakaz, o którym mowa w paragrafie poprzedzającym, zachowuje moc mimo ustania po jego wydaniu wspólnego pożycia małżonków. Sąd może jednak na wniosek każdego z małżonków nakaz ten zmienić albo uchylić. > > To nie chodzi o przywileje, tylko o pewien status prawny instytucji małże > ństwa. > > Poczytaj opis statusu prawnego małżeństwa . > > Przyładem jest np pojęcie wspólnoty majątkowej. > Znow pudlo.Wspolnota majatkowa nie jest zadna stala w malzenstwie.Zaklada sie,z > e ona jest,jezeli malzonkowie nie ustanowili rozdzielnosci.W wielu malzenstwach > ,w ktorych oboje malzonkowie prowadza np.wlasne firmy standardem staje sie usta > nowienie rozdzielnosci majatkowej w celu ochrony wlasnosci drugiego z malzonkow > w wypadku np.upadlosci. Opowiedź wyzej. Odpowiedz Link Zgłoś
flipvert Re: Podlegają ocenie sumienia, ocenie własnej. 20.01.12, 20:15 >Sąd może jednak na wniosek każdego z małżonków nakaz ten zmienić albo uchylić. Czyli obowiazek jest,ale moze go nie byc.Czyli niby chroni,ale niekoniecznie. Z rozdzielnoscia jest jak ze slubem.Jeden bedzie chcial a drugi nie.Wazne zeby prawo uznawalo wolnosc wyboru obywateli. Odpowiedz Link Zgłoś
flipvert Dzieki za fajna dyskusje.Czas isc do domu:) 20.01.12, 20:25 "I disagree with what you say, but I will defend to the death your right to say it." Voltaire Milego wieczoru Odpowiedz Link Zgłoś
we_wlasnej_osobie Re: Podlegają ocenie sumienia, ocenie własnej. 20.01.12, 17:56 Waż słowa człowieku. To, że kobieta postanawia wychowywać dziecko sama, chroniąc je przed przemocą, alkoholizmem czy innymi patologiami czyni z niej egoistkę? Wg Twoich standardów powinna trwać przy mężu, któremu się znudziło bycie odpowiedzialnym ojcem i mężem bez względu na dobro dziecka? Takie są wyznaczniki tej katolickiej moralności? No to całe szczęście, że to nie są moje zasady... Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: Podlegają ocenie sumienia, ocenie własnej. 20.01.12, 18:01 we_wlasnej_osobie napisała: > Waż słowa człowieku. To, że kobieta postanawia wychowywać dziecko sama, chronią > c je przed przemocą, alkoholizmem czy innymi patologiami czyni z niej egoistkę? > Wg Twoich standardów powinna trwać przy mężu, któremu się znudziło bycie odpow > iedzialnym ojcem i mężem bez względu na dobro dziecka? W takim ukladzie ona nie jest egoiistka , mąż tak. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Podlegają ocenie sumienia, ocenie własnej. 20.01.12, 20:46 Dziecko pozamałżeńskie nie znaczy, dziecko z rozbitej rodziny. Dziś to często jest pełna rodzina, tyle, że rodzice nie mają ślubu. Los dziecka małżeńskiego bywa równie tragiczny, co tego z rozbitej rodziny, a czasem dużo gorszy. Często dopiero rozwód rodziców pozwala matce stworzyć dziecku spokojny dom. Dać dziecku poczucie bezpieczeństwa. To co ja na ten temat uważam, nie ma większego znaczenie. Zmiany społeczne, zmiany w moralności są widoczne i nieuniknione, i państwo powinno regulować je prawnie Odpowiedz Link Zgłoś
mein-teil Re: Podlegają ocenie sumienia, ocenie własnej. 22.01.12, 21:39 Czasem lepsze niż mieszkanie z obojgiem rodziców, z których jedno jest pijakiem lub psychopatą. Czasem lepsze niż życie z rodzicami którzy się szczerze nienawidzą Odpowiedz Link Zgłoś
jabmax Re: Podlegają ocenie sumienia, ocenie własnej. 20.01.12, 16:41 Oczywiście. Poza tym, znaczna część społ. jest przychylnie nastawiona do zmian- zwłaszcza kwestii invitro - nawet większość. Moim zdaniem, to właśnie konserwatywnym kręgom zależy, aby nie ruszać tych spraw, z obawy- konfrontacji z przychylną zmianom częscią społ. i dalszego wzrostu poparcia dla np.Ruchu Palikota. Przy odpowiednim nagłośnieniu(śledzeniu) przez media prac w komisjach sejmowych, nikt nie odważy się "podpaść" większości wyborców, domagając się np.karania za invitro. Taka ustawa "pro" invitro(otwarty bunt "owieczek" przeciwko "pasterzom" )byłby kamyczkiem, który ruszł lawinę zmian... Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: Podlegają ocenie sumienia, ocenie własnej. 20.01.12, 16:59 kadykianus napisał: > Wszystko podlega dyskusjom. Nie ma na świecie tematu, który nie podlegałby dysk > usjom. Tylko człowiek ograniczony umysłowo może twierdzić, że dane zagadnienie > etyczne, obyczajowe nie podlega dyskusji. Albo ten, który nie chce dyskutować z > obawy o przegraną. Zakuty łeb albo zwyczajnie człowiek religijny, bo domeną re > ligii jest zakaz dyskusji na pewne tematy. Z tym, że na całe szczęście świat je > st lepszy dzięki ludziom niereligijnym. A religie po dziś dzień są ostoją głupo > ty, oszołomstwa i przesądów - wrogów człowieka. To po co zasady, jak mozna je dowolnie zmienić w zależności np od mody, czy tez przedyskutować i dopasowac pod siebie. To jakie to będą zasady - to będzie iluzja zasad. Odpowiedz Link Zgłoś
kadykianus Re: Podlegają ocenie sumienia, ocenie własnej. 20.01.12, 17:19 Żadna iluzja. Ludzkość ewoluuje. Kiedyś uważano (przez tysiące lat - od Mojżesza do Lincolna), że niewolnictwo to nic złego. Dzisiaj uważamy, że to coś złego. To się nazywa ewolucja. Ludzkość nie może stać. I nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
pornofan-xxx Re: Podlegają ocenie sumienia, ocenie własnej. 21.01.12, 11:02 dobre filozoficzne myslenie zaczynasz wychdozic ze schemanow koscielnych ! gratuluj sobie i pytaj dalej - po CO ? po co ? ktore tak, ktore nie ? a moze to zawsze bylo jest i bedzie iluzja ? gadanie ze sa jakies stale niezmienne zasady , moze to jest wlasnie iluzja ? mysl.... mysl.... mysl... to jest najwazniejsze, a nie wnioski , ktore zawsz moga byc bledne i pozniej beda ewoluowac Odpowiedz Link Zgłoś
flipvert Re: Zasady moralne nie podlegaja polityce 20.01.12, 16:41 Osoby homoseksualne/biseksualne stanowia ok.2% populacji. Jakie zagrozenie dla "ladu moralnego" stanowia te 2%? Ustawa ta przede wszystkim przysluzylaby sie osobom heteroseksualnym zyjacym w nieformalnych zwiazkach.W tej chwili kobieta zyjaca z mezczyzna od powiedzmy 10 lat nie ma prawa zasiegnac informacji na temat jego zdrowia,gdyby np.trafil do szpitala.Nie ma rowniez prawa dziedziczyc po nim nawet jesli cale zycie spedzili razem. Jakie zagrozenie dla "ladu moralnego" stwarza przyznanie im tych praw? I bardzo prosze,nie wspominaj o zasadach,bo takowych w polskiej polityce nie ma nikt. Najlepszym dowodem na to jest to,ze Donald "Klamca.klamca!"Tusk zlamal swoja przedwyborcza obietnice.Obiecywal i zwiazki partnerskie i in vitro.Czy oklamywanie wyborcow to juz zlamanie zasad czy jeszcze nie? Odpowiedz Link Zgłoś
amen-666 Re: Zasady moralne nie podlegaja polityce 20.01.12, 16:48 tomek_456 napisał: > Zasady moralne nie podlegają ani dyskusjom, ani tym bardziej demokracji Zgadzam się, nie podlegają. Dlatego należy natychmiast, bez głosowania w Sejmie, unieważnić konkordat, który jest najbardziej haniebnym aktem degrengolady moralnej państwa polskiego od czasu Targowicy. Odpowiedz Link Zgłoś
prezi777 Re: poza tym.. 20.01.12, 15:32 Nie bardzo wiem co rozumiesz jako chrześcijańskie dziedzictwo? Chodzi o dzieci księży? Odpowiedz Link Zgłoś
flipvert Re: poza tym.. 20.01.12, 16:44 Nie tylko.Wlicza sie w to tez majatek KK. Odpowiedz Link Zgłoś
mobrebski Maria i Józef in vitro stosowali? 20.01.12, 16:08 Maria i Józef in vitro stosowali I dzieciątka doczekali? Dowodów brak Ale tak czy siak Nieświęci zdecydowali. Lecz przy okazji Wśród fanów eutanazji Ile dzieci powstało Co nie doczekało? Michał Obrębski Odpowiedz Link Zgłoś
amen-666 Znów nici z in vitro i związków partnerskich 20.01.12, 16:41 A czy ktoś się spodziewał innego rozwoju wypadków? Tusk powiedział przecież, że nie będzie klękał przed księżmi, a co znaczy taka wypowiedź u Tuska, wie każdy, kto żyje choć kilka lat i pamięta jego wypowiedzi dotyczące podatków czy biurokracji. Za to jeśli zboczeńcy z Opus Dei, od których w Platformie i okolicach roi się jeszcze bardziej niż w PiS, znów złożą w Sejmie projekt ustawy o mordowaniu kobiet w imię wyższości płodu, pan Tusk nie będzie widział żadnych przeszkód, a pół Platformy, zgodnie z własnym sumieniem, zagłosuje "za", tak jak przed ostatnimi wyborami, gdy do przegłosowania tego haniebnego projektu zabrakło zaledwie 5 głosów. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Zwiazki partnerskie-ucieczka od opdowiedzialnosi 20.01.12, 16:56 "Ustawa ta przede wszystkim przysluzylaby sie osobom heteroseksualnym zyjacym w nieformalnych zwiazkach.W tej chwili kobieta zyjaca z mezczyzna od powiedzmy 10 lat nie ma prawa zasiegnac informacji na temat jego zdrowia,gdyby np.trafil do szpitala.Nie ma rowniez prawa dziedziczyc po nim nawet jesli cale zycie spedzili razem." No właśnie, czy związki partnerskie nie sa ucieczką od odpowiedzialności za siebie i za druga osoba. Bo nie rozumiem, dlaczego osoby bojące się małżeństwa mają mieć jakieś prawa. Jak chcą praw to niech zawrą cywilny związek małżeński. Czy związki partnerskie to ma być taka zabawa w małżeństwo na niby. Niby jest i niby nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
flipvert Re: Zwiazki partnerskie-ucieczka od opdowiedzialn 20.01.12, 17:28 Dlaczego uwazasz,ze to ucieczka od odpowiedzialnosci? przeciez mezczyzna w takiej rodzinie jest tak samo ojcem jak kazdy inny.To jego nazwisko nosza dzieci,to on jest za nie odpowiedzialny.Od czego on w ten sposob ucieka? Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: Zwiazki partnerskie-ucieczka od opdowiedzialn 20.01.12, 17:30 No właśnie od czego ucieka ? Dlaczego nie chce małżenstwa ? Odpowiedz Link Zgłoś
flipvert Re: Zwiazki partnerskie-ucieczka od opdowiedzialn 20.01.12, 17:54 To ty twierdzisz,ze to ucieczka.Ty mi odpowiedz od czego. Dlaczego ludzie nie chca brac slubu?Nie wiem,spytaj kogos,kto slubu nie chce.Jest pewnie tyle odpowiedzi na to pytanie,ile takich zwiazkow. Ja slub wzialem(cywilny),ale z powodow kompletnie irracjonalnych. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: Zwiazki partnerskie-ucieczka od opdowiedzialn 20.01.12, 19:04 flipvert napisał: > To ty twierdzisz,ze to ucieczka.Ty mi odpowiedz od czego. > Dlaczego ludzie nie chca brac slubu?Nie wiem,spytaj kogos,kto slubu nie chce.Je > st pewnie tyle odpowiedzi na to pytanie,ile takich zwiazkow. > Ja slub wzialem(cywilny),ale z powodow kompletnie irracjonalnych. Ja włąśnie tego nie rozumiem. Dlaczego ludzie boją się rejestracji w USC, bo do tego tak naprawadę teraz sprowadza się ślub cywilny. Odpowiedz Link Zgłoś
kownopalka Re: Zwiazki partnerskie-ucieczka od opdowiedzialn 20.01.12, 19:27 Dlaczego ludzie boją się rejestracji w USC, bo do tego tak naprawadę teraz spro > wadza się ślub cywilny. No właśnie. Dlaczego ludzie muszą się bać żyć bez tej rejestracji? Dlaczego ma ona byc batem na dupsko. Bo co, bo bez niej to juz człowiek jest zwierzęciem nie wartym zaufania? Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: Zwiazki partnerskie-ucieczka od opdowiedzialn 20.01.12, 19:31 kownopalka napisała: > Dlaczego ludzie boją się rejestracji w USC, bo do tego tak naprawadę teraz spro > > wadza się ślub cywilny. > > No właśnie. Dlaczego ludzie muszą się bać żyć bez tej rejestracji? Dlaczego ma > ona byc batem na dupsko. Bo co, bo bez niej to juz człowiek jest zwierzęciem ni > e wartym zaufania? Ok, to po co formalizowac konkubinat w urzędzie ? No bo do tego ma się sprowadzić "związek partnerski" Czy totalna wolność, a jak co - to piszesz oświadczenie i ono ma być prawnie wiążące. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Zwiazki partnerskie-ucieczka od opdowiedzialn 20.01.12, 21:03 twoja wypowiedź kownopalko pokazuje doskonale, dlaczego ludzie się rozwodzą coraz częściej. Ślub w USC, to w/g ciebie tylko rejestracja. Ja dodam, że kościelny to tylko pokazówa. Limuzyny, kiecka, dywan, ołtarz i weselicho zastaw się, a postaw się. Otóż ŚLUB to przysięga. Tylko to, tylko ta przysięga i szczera chęć jej dotrzymania jest w tym momencie istotna, niezależnie od tego gdzie i przed kim składana. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: Zwiazki partnerskie-ucieczka od opdowiedzialn 20.01.12, 21:33 maura4 napisała: > twoja wypowiedź kownopalko pokazuje doskonale, dlaczego ludzie się rozwodzą cor > az częściej. Ślub w USC, to w/g ciebie tylko rejestracja. Ja dodam, że kościeln > y to tylko pokazówa. Limuzyny, kiecka, dywan, ołtarz i weselicho zastaw się, a > postaw się. Otóż ŚLUB to przysięga. Tylko to, tylko ta przysięga i szczera chęć > jej dotrzymania jest w tym momencie istotna, niezależnie od tego gdzie i przed > kim składana. Pełna zgoda. Slub to wzajemna przysiega miłości, wierności ,... To dlaczego ludzie nie chca tej przysięgi złozyć ? Chcą tylko poprzez rejestracje potwierdzić swój "związek partenrski". A co do ślubu kościelnego - sądząc po tonie niektórych wypowiedzi na forum niestety wygląda, ze dla niektórych osób to jest impreza, a nie przysiega. Na bogato i żeby inni widzieli. Mam nadzieje, że to margines. Odpowiedz Link Zgłoś
pornofan-xxx Re: Zwiazki partnerskie-ucieczka od opdowiedzialn 21.01.12, 11:10 przede wszystkim ludzie czuja sie coraz bardziej WOLNI i widza wolnosc miedzy innymi w tym, ze nie potrzbuja NICZYJEJ zgody zeby byc z kims, ani rodzicow, ani ksiedza, ani urzednika i nie ma tu ZADNEJ filozoffi, ani kato-glebi, ani nic takiego o czym tobie wmontowana w glowe ze jest , a czego na prawde nie ma a po drugie moze byc tez tak, ze jest coraz wiecej ludzi, ktorzy maja racjonalne przekonanie, ze nic nie trwa wiecznie i po co maja klamac, jak racjonalnie sa przekonani, ze nie zamierzaja nikomu nic zagwarantowac na zawsze, niezaleznie od okolicznosci - ze uwazaja ze maja prawo do bycia razem tylko tak dlugo, jak druga strona bedzie rzetelnie odwzajemniac wklad w zwiazek, nie mjac zadnego sztucznego oparcia w przepisach do wykorzystania przeciw drugiej stronie i prze Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: Zwiazki partnerskie-ucieczka od opdowiedzialn 21.01.12, 17:58 pornofan-xxx napisał: > przede wszystkim ludzie czuja sie coraz bardziej WOLNI i widza wolnosc miedzy i > nnymi w tym, ze nie potrzbuja NICZYJEJ zgody zeby byc z kims, ani rodzicow, ani > ksiedza, ani urzednika > i nie ma tu ZADNEJ filozoffi, ani kato-glebi, ani nic takiego o czym tobie wmon > towana w glowe ze jest , a czego na prawde nie ma Możesz rozwinąć temat tej zgody księdza czy urzednika , bo nie łapie > a po drugie moze byc tez tak, ze jest coraz wiecej ludzi, ktorzy maja racjonaln > e przekonanie, ze nic nie trwa wiecznie > i po co maja klamac, jak racjonalnie sa przekonani, ze nie zamierzaja nikomu n > ic zagwarantowac na zawsze, niezaleznie od okolicznosci - > ze uwazaja ze maja prawo do bycia razem tylko tak dlugo, jak druga strona bedzi > e rzetelnie odwzajemniac wklad w zwiazek, nie mjac zadnego sztucznego oparcia w > przepisach do wykorzystania przeciw drugiej stronie > i prze Ok, to rozumiem. Nie przyjmuje jako słuszne, ale uznaję oczywiście prawo każdego do takiego podejścia. Tylko w tym wypadku zbędna jest formalizacja o której tu się toczy bój. Odpowiedz Link Zgłoś
flipvert Re: Zwiazki partnerskie-ucieczka od opdowiedzialn 20.01.12, 19:39 Nie wiem,czy sie boja.Uwazam,ze raczej nie chca.To ich sprawa z jakiego powodu.Panstwo powinno sie dostosowac do ich woli. Mialem kiedys znajomego,ktory nie chcial miec nic wspolnego z instytucjami panstwowymi(nie w Polsce)i tak sobie szczesliwie zyl wiele lat a za cale dowod jego istnienie sluzyl akt urodzenia i numer ubezpieczenia.Nie mial paszportu,nie mial konta.I panstwo(oczywiscie nie RP) wyobraz sobie nie mialo z tym problemu.Polacy wciaz wyznaja wizje panstwa kontrolujacego,zabraniajacego i pilnujacego.Ja wyznaje wizje pasntwa partnerskiego,w ktorym obywatele maja obowiazek pilnowac wlasnych spraw.Panstwo nie powinno tego robic za nich.Jezeli czegos nie dopilnuja,to ponosza konsekwencje. Wrocmy jednak do twojego twierdzenia o uciekaniu. Od czego zatem uciekaja?Wciaz tego nie wyjasniles. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_456 Re: Zwiazki partnerskie-ucieczka od opdowiedzialn 20.01.12, 20:03 flipvert napisał: > Nie wiem,czy sie boja.Uwazam,ze raczej nie chca.To ich sprawa z jakiego powodu > .Panstwo powinno sie dostosowac do ich woli. > Mialem kiedys znajomego,ktory nie chcial miec nic wspolnego z instytucjami pans > twowymi(nie w Polsce)i tak sobie szczesliwie zyl wiele lat a za cale dowod jego > istnienie sluzyl akt urodzenia i numer ubezpieczenia.Nie mial paszportu,nie mi > al konta.I panstwo(oczywiscie nie RP) wyobraz sobie nie mialo z tym problemu.Po > lacy wciaz wyznaja wizje panstwa kontrolujacego,zabraniajacego i pilnujacego.Ja > wyznaje wizje pasntwa partnerskiego,w ktorym obywatele maja obowiazek pilnowac > wlasnych spraw.Panstwo nie powinno tego robic za nich.Jezeli czegos nie dopiln > uja,to ponosza konsekwencje. Dla mnie osobiście najlepszym państwem jest zero państwa. Policja, sądy, wojsko. Tylko to iluzja. Niestety. > Wrocmy jednak do twojego twierdzenia o uciekaniu. > Od czego zatem uciekaja?Wciaz tego nie wyjasniles. np. od miłości małżenskiej do miłości dwojga osób: "ja kocham siebie, ty kochasz siebie", od odpowiedzialności za druga osobę, od zobowiązan. Duze znaczenie ma tez tolerancja na rozwody, telewizyjne wyobrażenie zycia itd. Odpowiedz Link Zgłoś
flipvert Re: Zwiazki partnerskie-ucieczka od opdowiedzialn 20.01.12, 20:19 Ja uznaje potrzebe istnienia panstwa,ale sluzebnego wobec obywateli.Nie odwrotnie. > np. od miłości małżenskiej do miłości dwojga osób: "ja kocham siebie, ty kochas > z siebie", od odpowiedzialności za druga osobę, od zobowiązan. To sie zdarza takze w malzenstwie.Prawo nie da rady ustanowic obowiazku milosci:) Odpowiedz Link Zgłoś
flipvert Dzikei za fajna dyskusje.Czas isc do domu:) 20.01.12, 20:24 "I disagree with what you say, but I will defend to the death your right to say it." Voltaire Milego wieczoru. Odpowiedz Link Zgłoś
tyberium11 stanowcze nie dla konkurentów Jezusa!!! 20.01.12, 17:06 tylko Jezus został spłodzony w niepokalany sposób, in vitro jest zagrożeniem dla tej jezusowej wyłączności! Jeszcze taka osoba spłodzona w niepokalany sposób zechciałaby na krzyżu umrzeć i co wtedy?!!! Odpowiedz Link Zgłoś
wiedzacy_ziemianin PO - Pachołki Okupantów z watykanika !!!!!!!!!!!!! 20.01.12, 17:12 Odpowiedz Link Zgłoś
wiedzacy_ziemianin Z PO nigdy normalnie nie będzie !!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.01.12, 17:14 Odpowiedz Link Zgłoś
mortimer21 Re: Znów nici z in vitro i związków partnerskich 20.01.12, 17:53 Nie wiem, którzy POwcy gorsi - ci twardogłowi konserwatyści, czy ci tchórze którzy boją się Kościoła i PiS. Tak czy inaczej utwierdza mnie to w przekonaniu, że dobrze zrobiłem głosując na Palikota a nie na nich. Odpowiedz Link Zgłoś
bodzio151 Znów nici z in vitro i związków partnerskich 20.01.12, 19:01 przepraszam ale jesli ktos mysla ze bedzie inaczej jest id...a,jak i inne obiecanki wyborcze tego pana i jego partii Odpowiedz Link Zgłoś
mein-teil Re: Pederastom możemy zafundować bezpłatne leczen 22.01.12, 21:52 Hola, kolego, nie wydawaj moich pieniędzy! Jeśli czujesz potrzebę leczenia homoseksualistów poświęć na to swoje własne oszczędności . Odpowiedz Link Zgłoś
pal666 Re: Pederastom możemy zafundować bezpłatne leczen 22.01.12, 22:11 zasadniczo nie jestem Twoim kolegą. W ramach konstytucyjnego obowiązku Państwo zapewnia opiekę medyczną obywatelom, czy wiedziałeś o tym, nie-kolego ? Nie dyskryminuj chorych na homoseksualizm. Odpowiedz Link Zgłoś