Dobrymi chęciami piekło...

20.01.12, 16:56
Hmmm.....
W sumie synowie już mają prawo głosować i umierać za ojczyznę.
A także pić i palić.
Dlaczego odbierać mi prawo do skręta?
A może zakazać papierosów i alkoholu?
    • sharn1 O ile wiem to "dzieciaków" się nie skazuje 20.01.12, 17:31
      tylko dorosłych ludzi powyżej 18 roku życia.
      Jeśli taki "dzieciak" nie wie, że łamanie prawa może skutkowac wyrokiem sądu znaczy że albo jest z patologii, albo został niewłaściwie wychowany, albo jest upośledzony.

      Jedyne co bym zmienił, to zamiast wyroków więzienia w zawieszeniu zasądzał bym PRZYMUSOWE leczenie z obowiązkowym wpisem do kartoteki.
      Pracodawcy mają prawo wiedzieć że mają do czynienia z narkomanem. Czy to czynnie uzależnionym czy zaleczonym w ośrodku leczenia uzależnień.
      • jk1962 Re: O ile wiem to "dzieciaków" się nie skazuje 20.01.12, 17:42
        sharn1 napisał:
        Jedyne co bym zmienił, to zamiast wyroków więzienia w zawieszeniu zasądzał bym PRZYMUSOWE leczenie z obowiązkowym wpisem do kartoteki.
        ...................
        Dyskusja o marihuanie toczy się już jakiś czas a to znaczy że każdy miał okazję poznać argumenty za legalizacją. Albo mógł sprawdzić aktualny stan wiedzy w sieci. Jeśli jednak mimo wszystko piszesz te durnoty świadczy to że jesteś upośledzony umysłowo i powinieneś być ubezwłasnowolniony ponieważ zagrażasz sobie i otoczeniu.
        • sharn1 Re: O ile wiem to "dzieciaków" się nie skazuje 20.01.12, 17:49
          Tat tak. Toczy się dyskusja. Między zwolennikami a zwolennikami. I jedni drugich przekonują że od trawy nikt nie umarł, trawa nieuzależnia i nie prowadzi do cięższych narkotyków.

          Jeśli nawet lekarze i psychiatrzy mówią że owszem uzależnia (psychicznie) a uzależnienie tego typu to choroba nieuleczalna powodująca w dłuższym okresie wiele strat powodujących szereg skutków dla chorego (czasami nawet kończące się śmiercią - samobójstwa w stanach depresyjnych), a zwolennicy mówią "przeciez palę 3 lata i żyje" to o czym my mówimy?

          to samo z droga do cięższych narkotyków. Nawet narkomani mówią, że odsetek marihuanistów poprzestających TYLKO na samym paleniu i nie sięgających (częściej czy rzadziej) po inne substancje w tym te najgroźniejsze - opiaty, jest niewielki.
          • borsuk112 Re: O ile wiem to "dzieciaków" się nie skazuje 20.01.12, 19:18
            sharn1 napisał:

            > Tat tak. Toczy się dyskusja. Między zwolennikami a zwolennikami. I jedni drugic
            > h przekonują że od trawy nikt nie umarł, trawa nieuzależnia i nie prowadzi do c
            > ięższych narkotyków.

            oczywiście, że od trawy nikt nie umarł, uzależnia psychicznie dlatego nie należy z nią, jak i ze wszystkim mn. alkohol, przeginać.


            > Jeśli nawet lekarze i psychiatrzy mówią że owszem uzależnia (psychicznie) a uza
            > leżnienie tego typu to choroba nieuleczalna powodująca w dłuższym okresie wiele
            > strat powodujących szereg skutków dla chorego (czasami nawet kończące się śmie
            > rcią - samobójstwa w stanach depresyjnych), a zwolennicy mówią "przeciez palę 3
            > lata i żyje" to o czym my mówimy?

            do jednego wora wrzucasz wszystko. jeszcze gorzej działa alkohol. spróbuj przez pierwsze 3 lata jarać MJ, a drugie 3 pić wódę. skoro racjonalne argumenty do Ciebie nie docierają to może przekonaj się o różnicy w działaniu na własnym organizmie.
            inna sprawa, że po 3 latach jarania byś zmądrzał na tyle, że alkoholu byś nie tknął. uwierz. wiem co mówię.

            >
            > to samo z droga do cięższych narkotyków. Nawet narkomani mówią, że odsetek mari
            > huanistów poprzestających TYLKO na samym paleniu i nie sięgających (częściej cz
            > y rzadziej) po inne substancje w tym te najgroźniejsze - opiaty, jest niewielki
            > .

            strzeliłeś sobie w kolano. wiesz ile procent palących marychę sięga po twardsze narkotyki?? 7. i to głównie pod wpływem złego towarzystwa i nie każdy z nich się uzależnia. alkohol jest 2 na liście szkodliwości narkotykiem!!!!
            idąc Twoim tokiem myślenia picie piwa prowadzi prostą drogą do alkoholizmu.
            • michal1401 Re: O ile wiem to "dzieciaków" się nie skazuje 20.01.12, 19:29
              alkohol jest narkotykiem inicjacyjnym, większość osób uzależnionych od narkotyków cięższych sięgała wcześniej po alkohol i od niego zaczynała kontakt z narkotykami.

              Większość palaczy marijuany nie sięga po inne nielegalne narkotyki.
              • borsuk112 Re: O ile wiem to "dzieciaków" się nie skazuje 21.01.12, 01:27
                michal1401 napisał:

                > alkohol jest narkotykiem inicjacyjnym, większość osób uzależnionych od narkotyk
                > ów cięższych sięgała wcześniej po alkohol i od niego zaczynała kontakt z narkot
                > ykami.
                >
                > Większość palaczy marijuany nie sięga po inne nielegalne narkotyki.


                bardzo ciekawa opinia
    • wiedzacy_ziemianin Zakazać sprzedaży alkoholu i tytoniu - zobaczymy j 20.01.12, 18:18

      ak poprawi się wykrywalność przestępstw w statystykach Policji !!!!!!!!!!!!!!!!
    • violka-pl Dobrymi chęciami piekło... 20.01.12, 18:43
      Nie ma obawy żeby polscy ustawodawcy kiedykolwiek przesadzili z liberalizmem. A nawet jakby się zdażyło, to polskie urzędy i instytucje wykreują takie interpretacje, że zatęsknimy za czytelnymi karami...
    • sam16 Dobrymi chęciami piekło... 21.01.12, 00:26
      Tyton i alkohol sa powszechnie dostepne i mimo to nie cale spoleczenstwo zachlewa sie wodka i traci zdrowie palac papierosy.Statystycznie tylko co dziesiaty czlowiek pijac czy palac uzaleznia sie. Tak samo jest z narkotykami. Z tych co uzywaja co dziesiaty sie uzalezni bez wzgledu na ustawy bo te niczego nie zmieniaja. Mimo drakonskich kar towar jest dostepny wszedzie.
      Powtorze jeszcze raz. TOWAR JEST DOSTEPNY WSZEDZIE rowniez w zakladach zamknietych czyli nie mozna wyeliminowac narkotykow z obiegu. Prohibicja nie zdala egzaminu.
      Zakaz sprzedawania i uzywania narkotykow prowadzi do nikad.
      Jednyne rozwiazanie to legalizacja.

      Argumenty typu;mam dorastajace dzieci i che zeby one nie byly narazone na uzywanie narkotykow. Otoz bez wzgledu na prawo mlodzi ludzie sa narazeni na uzywanie narkotykow bo mlodzi zawsze probuja co niedozwolone.
      Tak jak pisze autorka surowe prawo spowodowalo ze tysiace mlodych ludzi ma kryminalna przeszlosc za symbolcznego jednego skreta.
      Przestancie byc oszolomami i nie powolujcie sie na glupawe argumenty typu " poprzez surowe prawo chce bronic nasze dziecie od narkotykow" a w efekcie to prawo produkuje masowo kryminalistow.
      Jaki trzeba miec zakuty leb zeby tego nie rozumiec i zamiast isc w kierunku legalizacji pobuje sie wprowadzic prohibicje.
      Prohibicja w USA spowodowala powstanie wszechpoteznej mafii mimo ze tworcy prawa chcieli obronic mlodziez przed zgubnym wplywem uzywek.
      Skutek jest taki ze mafia jest teraz organizacja globalna dzialajaca na calym swiecie.
      Na walke z narkotykami wydaje sie na swiecie ponad 300 miliardow dolarow a obroty narkotykami warte sa 450 mld i ciagle rosna. Czyli wydatki na walke niczego nie zmieniaja a wrecz nakrecaja konionkture.
      Dlaczego politycy i inni dzialacze sa tak tepi ze nie potrafia zrozumiec tej prostej zaleznosci.
      PROHIBICJA NIE DZIALA I NIGDY NIE BEDZIE DZIALAC.
      • borsuk112 Re: Dobrymi chęciami piekło... 21.01.12, 01:56
        sam16 napisał:


        > Przestancie byc oszolomami i nie powolujcie sie na glupawe argumenty typu " pop
        > rzez surowe prawo chce bronic nasze dziecie od narkotykow" a w efekcie to prawo
        > produkuje masowo kryminalistow.

        po wejściu restrykcyjnej ustawy, jak zaczęto dla statystyk wyłapywać użytkowników marychy, modne było wśród polityków powiedzenie:"lepiej w więzieniu niż na cmentarzu". szczyt sk...syństwa
        • sam16 Re: Dobrymi chęciami piekło... 21.01.12, 17:00
          borsuk112 napisał:

          > sam16 napisał:
          >
          >
          > > Przestancie byc oszolomami i nie powolujcie sie na glupawe argumenty typu
          > " pop
          > > rzez surowe prawo chce bronic nasze dziecie od narkotykow" a w efekcie to
          > prawo
          > > produkuje masowo kryminalistow.
          >
          > po wejściu restrykcyjnej ustawy, jak zaczęto dla statystyk wyłapywać użytkownik
          > ów marychy, modne było wśród polityków powiedzenie:"lepiej w więzieniu niż na c
          > mentarzu". szczyt sk...syństwa

          To oczywiste ale z punktu widzenia polityka takie rozwiazanie jest lepsze bo w wiezieniu sie glosuje a na cmentarzu nie.
          Chodzi o wybor na nastepna kadencje a nie o dobro obywateli.
          Nie twierdze ze wszyscy poiitycy kieruja sie tylko ta zasada ale wybory dla polityka sa najwazniejsze. Kiedy przegrywa wybory wypada z obiegu i przestaje sie liczyc.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja