sam16
22.01.12, 15:44
Dozylismy czasow kiedy przedstawiciel banku negocjuje z rzadem i po nieudanych rozmowach pokazuje rzadowi srodkowy palec.
Jakis czas temu myslalem ze panstwo nie moze zbankrutowac (ale to bylo w czasach kiedy kazde panstwo drukowalo swoje pieniadze). Teraz sytuacja sie zmienila i czlokowie euro pozbawieni sa takiej mozliwosci.
Na przykladzie Grecji widac,ze mimo wszystko byc czlonkiem klubu euro to niezly interes skoro moazna z tego powodu uzyskac obnizke zadluzenia o setki milonow eruo.
Jeszcze nie wiadomo jak ta historia sie skonczy. Mysle ze bankierzy maja twardsze argumenty niz politycy i nie beda w nieskonczonosc wspierac bankruta bo straca zyski.
Ciekawe co zwyciezy? Wola polityczna czy postawa bakierow.