ACTA jak bomba @tomowa

    • wiedzacy_ziemianin ACTA - inkwizycja XXI wieku !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 24.01.12, 15:07
    • wiedzacy_ziemianin ACTA - konkordat-BIS !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 24.01.12, 15:08
    • wyatearp Koniec Dzikiego Zachodu 24.01.12, 15:34
      To są poglądy autorki. Ja mam diametralnie odmienne. Uważam, że autorka się myli i ze strony tzw. ACTA porządnym ludziom nic a nic nie grozi.
      Dzięki Bogu (oraz demokratycznym instytucjom krajowym i międzynarodowym) zbliża się koniec Dzikiego Zachodu w sieci. Nadchodzą rządy prawa, które uregulują internet. Uczciwi kulturalni serferzy mogą spać spokojnie. Lecz dla gangsterów-hakerów wolne miejsce będzie już tylko w kiciu :-)
      Stanisław Remuszko
      www.remuszko.pl
      • mrrrwrrr Re: Koniec Dzikiego Zachodu 25.01.12, 10:38
        ..powyższe poglądy zostaną zrozumiane po zajrzeniu na wymienioną w podpisie stronę.
        Styl a'la początek lat 90. No ale to rzecz gustu, niektórym może to się podobać. Przynajmniej taka strona nie zżera prądu zbędnymi śmieciami.
        Ale chwalenie się na swojej stronie swoimi donosami do prokuratury na innych internautów...
        Bleeeeee.....
    • sverir ACTA jak bomba @tomowa 24.01.12, 20:12
      "mógł „wydać nakaz stronie trzeciej” zapobiegający naruszaniu własności intelektualnej (definicji „strony trzeciej” brak, może chodzić o dostawcę internetu)"

      Pomijając... Nie, nie można pominąć. Zapis mówi troszkę coś innego i chodzi w nim o możliwość nakazu zmierzającego do uniemożliwienia wprowadzenia do obrotu handlowego towaru, który narusza własność intelektualną. Zatem - po pierwsze - do naruszenia własności intelektualnej już doszło (zatem zakaz nie może temu zapobiec); po drugie - dotyczy zablokowania możliwości wprowadzenia do obrotu handlowego. Zatem też nie w każdym przypadku.

      Dlaczego jednak pani redaktor nie martwi się, że może chodzić nie o dostawcę internetu, tylko o producenta i sprzedawcę paliwa? Zapis ten dotyczy także (może nawet przede wszystkim - z racji tego obrotu handlowego) handlu podrabianym towarem, więc raczej bardziej narażone będą koncerny paliwowe, nie dostawcy internetu. Obawia się pani, że sprzedawca będzie sprawdzał co ma pani w samochodzie, zanim będzie mogła pani zatankować? Nie? Dlaczego?

      "Art. 12 z kolei przypomina niesławne „aresztowanie publikacji” w celu zabezpieczenia powództwa"

      Może tak. Mi to jednak bardziej przypomina zupełnie mniej niesławne zatrzymanie produkcji napoju energetycznego, w związku ze zgłoszeniem roszczeń innego producenta. Ewentualnie zniszczenie (w konsekwencji) całego zapasu odzieży, ponieważ jedna firma zgłosiła pretensje wobec drugiej, a poszło o duperelę - kawałek materiału przy tylnej kieszonce. I to wszystko działo się pod reżimem obecnie obowiązującego prawa! Brak reakcji pani redaktor na te wydarzenia wskazuje, że albo nie wie pani co się tak naprawdę tutaj dzieje, albo dopiero teraz zaczęła się pani tym przejmować. Problem zakazu natychmiastowego powstrzymania się przed działaniem (lub nakazu jakiegoś działania) nie jest problemem nowym.

      "Do tego dochodzą nie do końca jasne przepisy o odszkodowaniach (art. 9)"

      Ależ to jest jasne. Odszkodowanie płaci sprawca naruszenia. Proponuję zapoznać się z równie niejasnym zapisem polskiego kodeksu cywilnego (obowiązującego w tej wersji od 1964 roku): kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę zobowiązany jest do jej naprawienia. Czy to też sprawia interpretacyjne kłopoty?

      Rozumiem wątpliwości i obawy, serio. Nie jestem zwolennikiem ACTA, zapewniam. Ale nie można budować sprzeciwu o wątpliwości wydumane, mające raczej swoje źródło w niezrozumieniu treści, aniżeli w faktycznie niejasnym zapisie.

      A jeżeli pani redaktor faktycznie chce wskazać na szkodliwość tego dokumentu, to proponowałbym raczej zwrócić uwagę na przykład na sposób wyliczenia "odszkodowania". Jest tam nie tylko faktycznie poniesiona szkoda, ale też odszkodowanie za sam fakt złamania praw autorskich (co pozwala na żądanie od sprawcy gigantycznych kwot, nawet jeżeli chodzi o relatywnie niewielką szkodę).



    • blust streszczenie ACTA 25.01.12, 05:53
      www.youtube.com/watch?NR=1&feature=endscreen&v=I809ZcIFYVc

      1984 to przy tym maly pikus
    • kajkokosz ACTA jak bomba @tomowa 25.01.12, 10:54
      I jeszcze jeden kamyczek do ogródka czyli przyjrzyjmy się
      np. przepisom art. 40 umowy ACTA.

      Artykuł 40: Wejście w życie

      1. Niniejsza Umowa wchodzi w życie trzydzieści dni po dacie złożenia szóstego dokumentu ratyfikacji, akceptacji lub zatwierdzenia, dla Sygnatariuszy, którzy złożyli swoje odpowiednie dokumenty ratyfikacji, akceptacji lub zatwierdzenia.

      2. Niniejsza Umowa wchodzi w życie dla każdego Sygnatariusza, który składa swój dokument ratyfikacji, akceptacji lub zatwierdzenia po złożeniu szóstego dokumentu ratyfikacji,
      akceptacji lub zatwierdzenia, trzydzieści dni po dacie złożenia przez takiego Sygnatariusza jego dokumentu ratyfikacji, akceptacji lub zatwierdzenia.

      Warto zadać pytanie: po co ta cała gadka o ratyfikacji przez parlament czy też o niby szerokich konsultacjach, jeżeli wystarczy np. 6 państw członkowskich?
Pełna wersja