Mario Vargas Llosa i Umberto Eco uczą pisać. Ta...

24.01.12, 11:40
Ja dopiero poznaję twórczość Llosy. Czytam drugą książkę tego autora, pt. Miasto i psy.
Przeczytałem "Marzenie Celta".
Podobają mi się wątki homoseksualne. Facet zna się na rzeczy.
    • ziuta2012 co na kursie 24.01.12, 15:48
      Zastanawiam się czasami, dla kogo tak naprawdę są kursy "kreatywnego pisania", owe szkółki niedzielne literatury. [...] Na kursach "kreatywnego pisania" można dowiedzieć się czegoś o kompozycji, budowaniu postaci, jednak talentu, a nade wszystko determinacji - bo literatura to jest zajęcie wymagające nade wszystko bolesnych wyrzeczeń - wyuczyć się nie sposób.

      A może wynika to z charakteru lekcji angielskiego, które nie mają profilu analityczno-literackiego jak u nas lekcje polskiego?
      • dorrie Re: co na kursie 25.01.12, 12:35
        Masz rację, co do szkoły, uczeń w Polsce, coś tam "skleci", w miare sensowne na temat "Co poeta miał na myśli..". Ale jak ma na pisać, później, w pracy, proste sprawozdanie, oświadczenie czy nawet CV to jest dramat (dla tego, kto to czyta te wypociny).
        Tutaj chodzi raczej o kursy dla dorosłych (w każdym wieku nawet po siedemdziesiątce) organizowane po hasłem " Dan Brown i Rowling zarobili miliardy -ty tez możesz tyle zarobić" albo bardziej zawoalowane - "Rozwój osobisty, odkrywanie duszy artystycznej, ble ble"
Pełna wersja