Smoleńska katastrofa to kwestia wiary

25.01.12, 10:21
Nawet p. Fatyga olała zebranie komisji, tezy chore, wnioski chore i Maciarewicz ciężko chory.
    • wredny1 Smoleńska katastrofa to kwestia wiary 25.01.12, 10:24
      Teraz obowiązują nowe prawa fizyki np.bumerang lata lotem prostym,przedmiot rozpędzony do prędkości 250-300 km/h zatrzymuje się po 6-15 m.Przeciążenie nie obowiązuje.
      • citaobscura *v* Obrona po kompromitacji: 25.01.12, 14:59
        GW broni "sprawy", jak zawsze, do końca. Broni już niemal wyłącznie szyderstwem. Co prawda tuż po Wielkiej Kompromitacji red. Stasiński zarządził koniec dyskusji o Smoleńsku, bo przecież wszyscy świadkowie zginęli (Sic!) i prawdy nie da się dojść, ale widocznie uznano, że to jednak ślepa uliczka.
        I tak Agata Nowakowska szydzi na łamach "GW" z wczorajszej konferencji zespołu Macierewicza:
        Prof. Kazimierz Nowaczyk z Uniwersytetu w Maryland (...) przekonywał, że Tu-154 nie mógł złamać brzozy pod Smoleńskiem. Może gdyby prof. Nowaczyk nie siedział za biurkiem w Stanach, tylko jak eksperci komisji ministra Jerzego Millera był na miejscu w Smoleńsku, dostrzegłby, że ścięta została nie jedna brzoza, a kilka drzew.
        Bezczelni ci naukowcy, prawda? Badają sprawę "zza biurka w Stanach" (co napisałaby "Wyborcza", gdyby niezależni naukowcy próbowali dostać się do Smoleńska?) Powinni zawierzyć ekspertom Jerzego Millera, którzy dziś nie mogą dojść między sobą, kto "zidentyfikował" głos gen. Błasika. Którzy uszyli tezę obaloną przez ludzi bez zaplecza instytucjonalnego, bez wielkich pieniędzy. Którzy oszukali opinię publiczną (albo oszukali ich przełożeni, a oni nie protestowali) twierdząc, że sektor 1 to kokpit.
        I dalej Nowakowska:
        Prof. Wiesław Binienda z Uniwersytetu w Akron w Ohio za pomocą wykresów przekonywał, że kawałek skrzydła Tu-154 nie mógł odpaść po zderzeniu z brzozą. Pokazywał skomplikowane wykresy, z kątami, siłami i trajektorniami. Nie wiem tylko skąd profesor wziął dane, które "wrzucił" do swojego modelu matematycznego, np. dane dotyczące materiałów z jakich zrobiono skrzydło Tupolewa?
        Ważne pytanie. Ale ważniejsze jeszcze brzmi: dlaczego tych danych nie wrzuciła do swoich komputerów komisja Millera? Dlaczego państwo polskie nie powołało nawet kilku, pracujących niezależnie zespołów, które mogłyby zbudować podobne modele i porównać wyniki?
        Nowakowska zna się - jak widać - na lotnictwie. Ale tym samym jawnie lekceważy zalecenia Stasińskiego, który wzywał w "Wyborczej":
        Kłótnie o "bombę" czy wrak tupolewa toczą się w rodzinach. Wuj jest znawcą konstrukcji kokpitu, a kuzyn - fonoskopii. Ojciec czuje psychologię generała, bo kiedyś był w wojsku. Babcia nigdy nie uwierzy ruskim, bo dziadek był na Syberii.
        To, że tylu ludzi stało się ekspertami od katastrof lotniczych, pokazuje, jak łatwo u nas poderwać zaufanie do państwa. Każdy ma przecież jakieś pretensje do władzy. Mgła smoleńska je scala i uogólnia.
        Nie wiadomo tylko, czy Nowakowska jest "wujem", "kuzynem" czy "ojcem", czy też "babcią" albo "dziadkiem". W każdym razie dywagując o szczegółach w logice Stasińskiego "podrywa zaufanie do państwa".
        Krystyna Naszkowska w podobnym tonie - zarzuca, że eksperci Macierewicza oceniają katastrofę zza oceanu, bez dostępu do materiałów niezbędnych do analizy katastrofy. Może wobec tego zamiast walczyć z nimi, należałoby, Gazeto, zawalczyć o to, by mieli dostęp do materiałów? Bo skoro ci co mieli dostęp, polegli na całej linii, to może ci zza oceanu udźwigną ciężar, mając dostęp do całego aparatu państwa?
        Naszkowska dodaje:
        Katastrofa smoleńska to kwestia wiary a nie dowodów. Zasady logiki i zdrowego rozsądku nijak się do tego mają.
        Od kiedy, można zapytać, wyjaśnienie Smoleńska to "kwestia wiary"? Otóż od momentu falsyfikacji raportu Millera. Wcześniej liczyły się twarde fakty, bo wydawały się "Wyborczej" być po stronie "Wyborczej". Teraz się nie liczą, bo jednoznacznie przemawiają na rzecz tych, którzy zawsze wątpili w rzetelność śledztwa. Ale cóż - "Wyborcza" i okolice to w końcu - jak już zostało powiedziane - "prawdziwa sekta smoleńska", której nie chodzi o prawdę.

        Wyborcza więc kpi - tym bardziej im bardziej wychodzi na jaw, że nie miała racji - i przeciwstawia "fachowców" Millera "amatorom" Macierewicza (co jednak ważne - KONKRETNYCH USTALEŃ KOMISJI MILLERA NIE BRONI). To jednak już tylko piana. Wiemy przecież, kto okazał się amatorem. Bo to jednak światowy ewenement: ta część Polaków, którym dostęp do instytucji państwa został odebrany, która nie ma kapitału, władztwa w służbach specjalnych ani przesadnie licznej kadry na uniwersytetach, którą stale opluwano - ta część Polaków obaliła raport komisji Millera. Tak, to zrobiło społeczeństwo obywatelskie, i to często wbrew państwu. Wytrwałością, stałą presją, wysiłkiem polityków, dziennikarzy, blogerów i odważnych naukowców - udowodniono, że wersja oficjalna nie mówi prawdy.
        To jest sukces prawdziwego - a nie wykreowanego medialnie - społeczeństwa obywatelskiego.
        [M.K.]
        • zbychuk Re: *v* Obrona po kompromitacji: 25.01.12, 15:07
          Jacy eksperci Macierewicza!? Kazimierz Nowaczyk to nie profesor a adiunkt, bilog pracujacy na Akademii Medycznej z doswiadczeniem w podlaczaniu komputerow do sieci i urzadzen zewnetrznych.
          Jego wlasne CV na stronie tej akademii medycznej: cfs.umbi.umd.edu/cfs/people/kazik.html
      • creks ____ Ktoś coś z tego rozumie: 26.01.12, 00:03
        Krystyna Naszkowska wyraża ubolewanie, że eksperci Macierewicza „oceniają katastrofę zza oceanu, bez dostępu do materiałów niezbędnych do analizy”. To jest jeszcze bardziej pocieszne niż odkrycie Czuchnowskiego. Przecież Gazeta Wyborcza może zwrócić się do tych naukowców, którzy byli w zespole Millera. Podobno aż czternastu ich się tam na miejscu trudziło. Po coś tam byli, na pewno porobili swoje ekspertyzy.
        Nie wierzę, żeby eksperci z prawdziwego zdarzenia nie zbadali dokładnie skrzydła i brzozy na obecność śladów – przecież to elementarz dla eksperta badającego katastrofę. Zwłaszcza taką, w której zachodzi podejrzenie, że ostatecznym powodem było zderzenie z drzewem. Po prostu nie wierzę i już. Na pewno zrobili takie ekspertyzy, w innym wypadku nie byliby ekspertami. Na sto procent są zabezpieczone ślady, fotografie, dokumentacja, opisy, sprawozdania, wyniki analiz, porobili próby wytrzymałościowe, symulacje komputerowe. Wszystko podpisane i poświadczone.
        Przecież nasze państwo zdało egzamin, więc nie ma powodu wątpić, że i w tym przypadku państwowa przecież komisja stanęła na wysokości zadania. W końcu to najlepsi nasi eksperci w tym uczestniczyli. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego Gazeta Wyborcza miast pisać byle co, nie przeciwstawi ekspertyz komisji Millera ekspertyzom komisji Macierewicza. Ktoś rozumie?[seaman,s24]
    • jurek4491 Smoleńska katastrofa to kwestia wiary 25.01.12, 10:31
      Najnowsza ekspertyza ponad wszelką wątpliwość udowadnia że ktoś wydaje rozkaz załodze żeby lądowali. Oto dowody: str.144/171 godz. 8:37:51,6 " SIADAJCIE ", godz. 8:37:52,6 " SIADAJ ", godz. 8:37:59,6 " SPOKOJNIE ".
    • sedaluk Smoleńska katastrofa to kwestia wiary 25.01.12, 10:32
      Niech nareszcie jasno i wyraznie powiedzom-co wg. nich bylo przyczyna. Inaczej mozna tak w
      nieskonczonosc. Ruscy sie juz dawno wypisali z tej dyskusji i kazdy rozsadny czlowiek powinien
      zrobic tak samo.
      • na_grobli Re: Smoleńska katastrofa to kwestia wiary 25.01.12, 22:07
        Ruscy się nie wypisali.
        Sowieci cynicznie grają tym co zrobili - "nie oddamy wam dowodów ani wraku i co nam zrobicie?"
        Mylisz rozsądek z utratą godności.
        Właśnie godność sowieci po raz kolejny próbują nam odebrać - jak widać, że z wieloma im się udało.
    • jacmenos Smoleńska katastrofa to kwestia wiary 25.01.12, 10:53
      wg PIS Komisja MAK i polska komisja to zacieranie prawdziwych przyczyn wypadku .
      O.K. - niech im będzie !
      Ale co wymyślą jak polska prokuratura potwierdzi wnioski poprzedników ?
      Że Seremet to sowiecki agent ? Toż przecież on mianowany przez Lecha Kaczyńskiego !
      • trzy.14 Re: Smoleńska katastrofa to kwestia wiary 25.01.12, 20:41
        Eeee tam, a Wałęsa, Mazowiecki, Kaczmarek, Kluzik-Rostkowska, Ziobro, Migalski, Bielan. Czemu do tego grona nie miałby dołączyć Seremet? Po prostu jakiś ruski agent-śpioch co rusz wprowadza Kaczyńskiego w wielki o-błąd!
    • maura4 Smoleńska katastrofa to kwestia wiary 25.01.12, 10:58
      Ja bym powiedziała, że to raczej kwestia intelektu, bo to od niego zależy w co uwierzymy. Większość z nas musi wierzyć, bo nie ma pojęcia nie tylko o samolotach, ale i o fizyce oraz matematyce. Wczoraj w tvn24 ekspert mówił o budowie skrzydła, o tym jak słabe jest na tym odcinku, który odpadł po zderzeniu z brzozą. Ja mu wierzę, bo nie wyobrażam sobie, że człowiek, który zajmuje się tym przez całe dorosłe życie, nie wie o czym mówi. Nie wyobrażam sobie, że staje przed kamerą i kłamie, zmyśla kiedy słucha go wielu nie gorszych od niego ekspertów, którzy szybciutko błąd czy kłamstwo mu wytkną. Tymczasem pan Sasin twierdzi, że ów ekspert uprawia publicystyką. Niech on poda wyliczenia -domaga się. Pan ekspert pewnie może podać wylicznia bardzo szybko, bo tyle się ich w życiu narobił, że idzie to z pamięci, tylko dane podstawić. No i właśnie też dlatego i bez wyliczeń wie, z prawdopodobieństwem 100%, że to zderzenie musiało się skończyć, tak jak się skończyło. Dlatego właśnie myślę, że to głównie różnice w mózgach moim i pana Sasina, powoduje tak różne spojrzenia na tę samą sytuację i nakazuje nam wierzyć innym osobom.
      • rudydon Re: Smoleńska katastrofa to kwestia wiary 25.01.12, 11:05
        zagloba.salon24.pl/271056,ruski-samolot-caly-las-wykosi-nasz-wysadza-1-brzozahttp://acontrario.nowyekran.pl/post/45734,preludium-do-smolenska. ...bo te mialy lepsze skrzydla nie z "techtury".
    • euro_pejczyk1 PiS mnoży wątpliwości? 25.01.12, 11:10
      Ręce opadają po przeczytaniu takiej "złotej myśli". Ostatnio wypłynęły nowe fakty, które zamiast być przedmiotem analiz tzw. dziennikarzy śledczych GW, stały się wdzięcznym obiektem służącym wyłącznie do podtrzymywania wcześniej wymyślonych tez. Z faktu braku głosu gen. Błasika "wysnuto" pewnik, że w kabinie był. O ile można zgodzić się z twierdzeniem "mógł być" to w żadnym razie nie należy upierać się, że był. W zależności od potrzeby chwili sektor nazywa się "kokpitem" i odwrotnie. Nie komentuje się faktu znalezienia zwłok pilotów w innym sektorze/sektorach. Nie komentuje się obecności szczątków innych ofiar katastrofy w sektorze nr. 1. Bo po co? Narrację "generał był w kokpicie" należy za wszelką cenę wtłaczać w opinię publiczną. Wtłaczano "debeściaków", kłótnię na Okęciu, "jak nie wyląduję to mnie zabiją" itd. itp. Raport MAK jest dalej cacy. Raport Millera również. To jest dziennikarstwo śledcze? To skandal! Zamiast dociekać, pytać, analizować serwuje się jakąś papkę medialną. Dziennikarze GW - wstydźcie się.
      • jogar Re: PiS mnoży wątpliwości? 25.01.12, 16:11
        A jakie to nowe fakty wypłynęły? Mówisz jak maciarewicz.
        • euro_pejczyk1 Brak głosu gen. Błasika 25.01.12, 19:00
          na nagraniach z kokpitu to przecież fakt.
          • trzy.14 Re: Brak głosu gen. Błasika 25.01.12, 22:07
            Nie, to ie jest żaden fakt. Faktem jest to, że krakowscy eksperci nie zidentyfikowali głosu gen. Błaskia.
    • rasklaat Smoleńska katastrofa to kwestia wiary 25.01.12, 11:34
      Oczywiscie ze to kwestia wiary bo na pewno nie wiadomo nic poza tym ze samolot prezydenta polecial do Rosji i juz nie wrocil.

      Co wy na to zagloba.salon24.pl/271056,ruski-samolot-caly-las-wykosi-nasz-wysadza-1-brzoza , GW spece od wypadkow lotniczych i wytrzymalosci skrzydel samolotow?
      • haratny2 Re: Smoleńska katastrofa to kwestia wiary 25.01.12, 12:02
        Tak to kwestia wiary,ale nie w cuda i jezeli trzeba cos badac to mozgi niektorych!
    • waldemark112 Smoleńska katastrofa to kwestia wiary 25.01.12, 11:37
      Tylko nie wiary.Jeden pomyleniec z drugim ogłaszają ,swoje teorie na zamówienie chorych mózgów i mam nadzeję ,ze na tym koniec ,bo w historii szaleństwa kończyły się ludobójstwem.
    • haratny2 Smoleńska katastrofa to kwestia wiary 25.01.12, 12:00
      Jaki szef komisji tacy eksperci(prefesury).Przeciez to nie chodzi o prawde,takiej nie chce uslyszec p. Macierewicz i tak dobiera,,ekspertow'' aby prawdy nie uslyszec!Tylko to juz nie nasza sprawa i my tu nic nie zmienimy no chyba ze ktos jest psychiatra i Temu panu pomoze.Prosimy
      trzeba pomoz czlowiekowi!
    • vibhisana Smoleńska katastrofa to nowa religia? 25.01.12, 12:18
      Jej wyznawcy organizują już spotkania dla wtajemniczonych i wierzących!
    • martwalitera Dlaczego rząd boi się niezależności 25.01.12, 12:24

      Do rządowych ekspertów nie można mieć w zadnym wypadku zaufania i to nie w przypadku katastrofy czy finansów ale we wszystkich przypadkach normalnego funkcjonowania i to nie tyko rządu PO ale i każdego rządu na świecie. Rządowi eksperci s jakiejkolwiek sprawie są niewiarygodni i dlatego demokracja polega na dopuszczeniu ekspertów niezależnych do materiałów i źródeł badawczych. Praktyka narzucania oficjalnych autorytatywnych ustaleń z powodów politycznych kończy się matactwem albo prowadzi do opresyjnych reżimów. Dziś rząd wprowadzi bez konsultacji społecznych ACTA a jutro będzie propagował hasła zbawienia antykryzysowego pod rystryktywną i egzekucyjną presją jedynej i słusznej "prawdy" Każdy rząd jest wrogiem rozumu bo jego celem jest skuteczność egzekucji przywileju władzy a nie interes społeczny. Dlatego nieodzowny jest liberalizm światopoglądowy , społeczność obywatelska , wolność słowa i niezależność nauki od polityki.
    • paul_kemp Wystarczy prosta analiza MES 25.01.12, 12:36
      żeby stwierdzić, że to co wykombinowała sprzedajna komisja Millera wraz z ruskimi to zwykła bujda.
      Ale oczywiście Naszkowska i reszta postubeków z GW jest mądrzejsza od uznanych profesorów pracujących dla NASA.
      • zbychuk Re: Wystarczy prosta analiza MES 25.01.12, 16:12
        Po pierwsze zaden z tych dwoch facetow nie pracuje dla NASA (strona NASA ma mozliwosc sprawdzania kto z n imi pracuje lub wspolpracuje)
        Po drugie zaden z tych panow nie ma tytulu prefesora w sensie uzywanym w Polsce
        po trzecie jeden z nich nie jest profesorem nawet wg nazewnictwa USA
        po czwarte jeden z nich jest biologiem pracujacym nad swiecacymi zwierzaczkami
        i tak moge ciagnac, np. o tym ze pan "profesor" nie rozumie ze GPS nie podaje wysokosci z dokladnoscia do milimetrow, itp
        Dlaczego ja mam traktowac serio ich wypowiedzi? Bo mieszkaja w USA? Co za cholerny kompleks!

      • pis_busters Re: Inteligentna i rzeczowa wypowiedź. Jak zwykle. 25.01.12, 22:06
        Inteligentna i rzeczowa wypowiedź. Jak zwykle...
    • podhajce Smoleńska katastrofa to kwestia wiary 25.01.12, 12:44
      wiadomo...."i nikt nas(pisowców) nie przekona ,że białe jest białe ,a czarne jest czarne".
    • rodzaj_konta Wiara was zbawi? 25.01.12, 12:56
      I tylko wiara pozostała sekcie smoleńskiej z GW. Niech więc pozostanie w swej wierze, a reszta świata może wreszcie zacznie zajmować się faktami i analizami.
    • youngcontrarian PiS: dociagnac "Smolensk" do kolejnych wyborow 25.01.12, 13:02
      “Bardzo proszę mocium panie
      Mocium panie me wezwanie
      Mocium panie wziąć w sposobie
      Wyleczenia nas w chorobie. “

      "Pozostaje to tajemnicą i tragedią historii że naród [Polacy] gotów do wielkiego heroicznego wysiłku, uzdolniony, waleczny, ujmujący powtarza zastarzałe błędy w każdym prawie przejawie swoich rządów. Wspaniały w buncie i nieszczęściu, haniebny i bezwstydny w triumfie. Najdzielniejszy pośród dzielnych, prowadzony przez najpodlejszych wśród podłych."
      Winston Churchill


      Fakt, ze w ubieglorocznej smolenskiej katastrofie starcilismy dwukrotnie wiecej generalow niz w Katynskim lesie z rak NKWD-zistow w 1940 roku jest ostatnim przykladem samodestrukcyjnej megalomanii niektorych naszych politykow. Nasi nadeci “mezowie stanu” III RP z dyplomami uzyskanymi na PRL-owskich uczelniach, na ktore dostali sie dzieki punktom za swoje plebejskie, robotniczo-chlopskie pochodzenie - w ramach leczenia sie ze slowianskich/wschodnio-europejskich (a moze zachodnio-azjatyckich) kompleksow i z post-komunistycznego kaca –publicznie onanizuja sie przed portretami kolejnych amerykanskich prezydentow. Wcale im nie przeszkadza fakt, ze przecietny Amerykanin nie potrafi wskazac Polski na mapie swiata.
      Dzierzac w drugiej rece lekko zardzewiala szabelke dzielnie i zamaszyscie nia wymachuja w strone sasiadow.
      Przypomina to troche szczekanie na niedzwiedzia przez malego pudelka...na smyczy. Koniunkturalnie zafundowalismy sobie innych malych pudelkow albo pekinczykow (tez na smyczy) jako nowych egzotycznych sojusznikow. Gruzja - gdzie nie tak dawno na zasadzie staropolskiego “zastaw sie ale postaw sie” nasz s.p. prezydent o wlos (“po raz pierwszy”) nie stracil zycia - jest tego klasycznym przykladem. Mowie o kraju, w ktorym do dzisiaj prawie w kazdym miasteczku i wiosze dumnie stoja pomniki najwiekszego Gruzina wszechczasow Josifa Dzugaszwili...ale oczywiscie o tym nasz dzielny “Maly Rycerz” sp. Prezydent Kaczynski-Wawelczyk i nasze “wolne” media nawet nie smialy i nadal nie smieja wspomniec. Oczywiscie plakat z geba Stalina w Moskwie to prawie anty-polska prowokacja.
      Wracajac do okolicznosci katastrofy jestem ciekaw czy np. L.Kaczynski po otrzymaniu zalecenia ladowania na innym lotnisku od amerykanskiej lub brytyjskiej sluzby naziemnej w pelni by sie do niego zastosowal...Mozna spekulowac ale podejrzewam, ze tak. Ja tymczasem czekam na kolejne absurdalne zarzuty/argumenty PiS-wskiej tuby ”mecanasa” Rogalskiego, ktory do dzisiaj leczy sie z uzaleznienia od helu.
      Po kompromitacji smolenskiej, po farse z krzyzem na Krakowskim Przedmiesciu przestalem sie juz dziwic dlaczego na przestrzeni ostatnich paruset lat tak latwo bylo zaborcom upokorzyc, ujarzmic i rozszarpac na strzepy ten nasz - przeciez nie tak maly - Kraj. I to az czterokrotnie...Nie jestem pewien czy za ten stan rzeczy byli odpowiedzialni li tylko nasi oportunistyczni i bezwzgledni sasiedzi badz nasi zazwyczaj fatalnie dobierani i wiarolomni “sojusznicy”...
      Czyzbysmy byli narodem wybierajacym przywodcow bez instynktu samozachowawczego, panstwem w ktorym wszystkie priorytety sa postawione do gory nogami... W tej obecnej, sztucznie zreszta wywolywanej atmosferze ogolnonarodowej paranoi mimo woli nasuwaja mi sie slowa "Zelaznego Kanclerza" - Otto Bismarcka o Polakach : "Wystraczy dac Polakom wladze a sami sie wyniszcza".
      Az przykro patrzec na naszych panikujacych politykow i dostojnikow wojskowych, ktorzy infantylnie odsuwaja wine jak najdalej od siebie aby ratowac swoje kariery... i twarz , ktora i tak juz dawno utracili. Innymi slowy nasi wojskowi bawia sie w dzieci i to na oczach nas wszystkich nie mowiac juz o swiatowej opinii publicznej...
      Dajmy sobie spokoj z tym zenujacym odwracaniem kota ogonem w “smolenskiej sprawie” i po mesku uderzmy sie w piers. Czas wyzwolic sie z naszej pieniackiej sarmackiej albo raczej chlopo-panszczyznianej mentalnosci i zachowac sie po dzentelmensku pokazujac tym samym klase/fason naszym sasiadom i swiatu. Po zeznaniach swiadkow okolicznosci wylotu do Smolenska prezydenckiego Tupolewa i innych niechetnie odtajnianych przeciekach ze zrodel wojskowych dowiadujemy sie, ze sp. kpt. Protasiuk (najnizszy stopniem officer na pokladzie) wykazal wiecej rozsadku i wyobrazni niz cala genaralsko-admiralska swita Pana Prezydenta – badz co badz odpowiedzialna za bezpieczenstwo i obronnosc Naszego Kraju.
      Jak na razie polscy funkcjonariusze panstwowi zamiast zabrac sie do porzadkowania wlasnej stajni Augiasza emocjonalnie reaguja na marginalne szczegoly/przemilczenia w sprawozdaniu MAK-u. W klimacie nadchodzacych wyborow za rada swoich PR-owcow nasi politycy uciekli sie dosc pochopnie i nieroztropnie do topornej reguly, wg ktorej “najlepsza obrona jest atak” i to z oplakanym skutkiem. Bylo to jak musztarda po i tak nie smacznym obiedzie, ktory zreszta sami sobie zgotowalismy.
      Jak wielu forumowiczow mam dosc tego ogolnonarodowego histerycznego rozczulania sie nad soba. Czas na trzezwe myslenie. Wizerunek Polski w swiatowych mediach zostal powaznie nadszarpniety. Pora na bardziej wywazony jezyk, na bardziej rozwazna nawigacje dyplomatyczna. To musi nastapic zanim miedzynarodowa opinia publiczna straci do nas cierpliwosc i ostatecznie wystawi Nasz Kraj a zwlaszcza jego elity polityczne na medialne posmiewisko.
      Nie jest to tylko sprawa tak opacznie rozumianego przez naszych politykow honoru. Obawiam sie, ze jezeli nie wyciagniemy z tej i wielu poprzednich tragedii nalezytych wnioskow i nie wprowadzimy oprocz zmian personalnych ZELAZNE regulaminy dotyczace bezpiecznego przewozu/podrozowania osob piastujacych najwyzsze funkcje w panstwie nastepne nieszczescie jest tylko kwestia czasu. Sadzac z tego co dotychczas wladze Polski zrobily w tej sprawie obawiam sie, ze te wnioski utona w mdlym rocznicowym religijno-martyrologicznym pustoslowiu i... szyderczym smiechu Lecha K. z Wawelskiej krypty.
      Na domiar zlego Episkopat oglosi sp. Lecha Kaczynskiego-Wawelczyka swietym - opiekunem ofiar lotniczych zamachow bombowych.

      (Tekst ten napisalem kilka miesiecy po smolenskiej tragedii. Zastanawiam sie co w nim mozna zmienic aby go uaktualnic ?)

      • martwalitera Re: PiS: dociąg....poezja polityczna 25.01.12, 14:02

        Chłopie co mają do rzeczy Twoje dywagacje. Był wypadek i trzeba go zbadać w sposób wiarygodny. Jest projekt ACTA trzeba go przedstawić społeczeństwu do dyskusji. Koniec kropka . Churchill, Pan Bóg i historia do tego nic nie ma. Pijanemu kierowcy tak samo jak trzeźwemu może się popsuć samochód. Najpierw trzeba zbadać pojazd maszynę a nie ludzi, a po to by badania były wiarygodne należy dopuścić niezależnych ekspertów czy też powiązanych z różnymi środowiskami naukowymi. Zabezpieczyć materiał dowodowy w postaci szczątków i wykazać gotowość udostępnienia go w sytuacji pojawienia się zastrzeżeń . Odstąpienie od rzetelności i nieustannego potwierdzania wiarygodności władzy wobec społeczeństwa w interesie politycznym, czy własnej wygody aparatu urzędniczego prowadzi do ignorowania społeczeństwa obywatelskiego i demokratycznego. PIS się skompromitował usiłując narzucić społeczeństwu jedyną słuszną Pisowską prawdę a PO robi dokładnie to samo - i to na bezczelnego bo przecież jak PO zabraknie to PIS i ksiądz Rydzyk przejmie władzę więc niech się smarkacze nie rzucają w sprawie ACTA a dewotki w sprawie Smoleńskiej bo my wiemy najlepiej. I PIS i PO są zagrożeniem dla polskiej demokracji stosując komunistyczne metody. Nie chodzi o fakty ale o brak dobrej woli dialogu między władzą o społeczeństwem. Nie ma dialogu -pojawia się reżim i anarchia. A poezja polityczna nie ma z tym nic wspólnego- istotna jest teraźniejszość a nie to co było wczoraj czy będzie jutro.
    • wyobcowany Smoleńska katastrofa miała (też) dobre strony: 25.01.12, 13:15
      Np. obserwując wzbierającą histerię "wypisałem się" wreszcie z "narodu polskiego". Pogrzebu L. Kaczyńskiego nawet już nie oglądałem.
    • janus-z333 Smoleńska katastrofa to kwestia wiary 25.01.12, 13:16
      Ekspertyzy pseudonaukowców i domorosłych znawców mają odbudować zachwianą wiarę w Kaczyńskiego i jego PiS.To eksperckie grono jest po to,by zmącić w głowach naszych rodaków,pokazując za razem ,że tylko Kaczyński i jego gwardia przyboczna ma monopol na prawdę i władzę.J.Kaczyński powinien iść na kolanach Jasną Górę i dziękować że nie był w okresie katastrofy premierem.Gdyby był,ród Kaczyńskich stracił by cała męską populację swojej rodziny,a pogrobowcy po jego partii stali by się nieznaczącym ułamkiem procenta sceny politycznej.Krzyki Macierewicza podkopujące prawdziwość orzeczeń komisji Millera,to zasłona dymna ukrywająca że król,kaczyński,PiS jest nagi.Ludzie przeszli do realnego myślenia i żałoba zniknęła jak płomyk świecy,trzeba więc prawić nawet największe bzdury,bez których PiS wraz z prezesem byli mniej niż zero.Macierewicz bez możliwości mówienia czegokolwiek,czułby się jak zepsute i już nikomu niepotrzebne radio.
    • aretik Smoleńska katastrofa to kwestia wiary. czytaććć!!! 25.01.12, 13:28
      Zróbmy ekspertyzy wraku i się wyjaśni, jeśli jeszcze jest to możliwe. Jak ty, babsko jedno gnuśne, autorko, chcesz, żebym uwierzył Millerowi skoro nie chcesz abym miał możliwość poznania ekspertyzy wraku? Są eksperci Millera niech podważą to, co przedstawili czołowi profesorowie amerykańscy; oni zaprzeczyli tzw. "ekspertą polskim i ruskim", przedstawili ekspertyzy. Niechaj tzw. "eksperci polscy i ruscy" podważą ekspertyzy" prof. z ameryki. Jaka kewstia wiary, babo jedna? Jeśli Jaś mówi, że 2+2 to 5, a Michał, że 4 i udowadnia, że nie może to być 5, to o jakiej kwesti wiary mówisz. Do szpiku kości przegniła w swej bezczelności baba.
      • zbychuk Re: Smoleńska katastrofa to kwestia wiary. czytać 25.01.12, 15:38
        Jacy eksperci Macierewicza!? Kazimierz Nowaczyk to nie profesor a adiunkt, biolog pracujacy na Akademii Medycznej z doswiadczeniem w podlaczaniu komputerow do sieci i urzadzen zewnetrznych.
        Jego wlasne CV na stronie tej akademii medycznej: cfs.umbi.umd.edu/cfs/people/kazik.html
        Czy ja naprawde musze traktowac na serio kazda wypowiedz kazdej osoby? Czy jak jakis "profesor" PiS zacznie udowadniac, ze samolot sie rozbil, bo Rosjanie wmowili pilotom ze ziemia nie jest plaska a przeciez eksperci PiS wiedza i udowadniaja ze jest plaska to tez to mam traktowac na serio?
        Chyba ten drugi ekspert udowadnial ze samolot byl na wysokosci 26m na podstawie danych z GPS. Jesli kiedykolwiek uzywales GPS to wiesz ze blad przy okreslaniu wysokosci moze byc rzedu kilkudziesieciu metrow!
        Przeciez to co mowili to byl prawie wylacznie belkot, na ktorego poparcie podany kilka prostych wzorow, z ktorych czesc w ogole nie miala zastosowania.
        Zrozum z jednej strony mamy ludzi ktorzy zeby zjedli na podobnych sprawach a z drugiej dwoch niekompetetnych paranoikow.
        • aretik Re: Smoleńska katastrofa to kwestia wiary. czytać 26.01.12, 09:08
          Zatem czekam na podważenie ekspertyz tych "paranoiów" przez dziesiątki polskich ekspertów i sprawa zakończona. Prawda? Polscy eksperci wykażą, żę to, co mówią eksperci amerykańscy to nieprawda i rozwieją wątpliwości. O tym pisałem uprzednio. Chcę faktów, a nie walki na to kto jest ekspertem, a kto nie. Szkoda, że nie wiesz, iż dzięki tym ekspertom wyjaśniano już katastrofy w ameryce. Tak jak piszę, wykazać, że to co mówią to nie prawa, tylko wykazać, opierając się na faktch i podać pisemnie, tak aby można się było do tego odnieść. To jest dla mnie chora sytuacja. Przez 2 lata upowszechniano fałszywą tezę o uderzeniu w brzozę. Niech eksperci się z tego wytłumaczą. A połowa - conajmniej - powinna mieć z tego powodu ogromne wyrzuty sumienia, bo, faktycznie, zachowywali się i zachowują - co niektórzy - na poziomie bydła, do których nic nie dociera. Oni nadal wierzą w brzozę.
          • zbychuk Re: Smoleńska katastrofa to kwestia wiary. czytać 02.02.12, 05:43
            Ale przeciez dziesiatki polskich ekspertow juz sie wypowiedzialo!
            Ale Ty im po prostu nie wierzysz i juz. Kazdy sensowny ekspert potwierdza uderzenie w brzoze, w brzozie znaleziono kawalki samolotu, w skrzydle kawalki brzozy, ale Ty i tak nie wierzysz.
            Kilka drzew jest scietych jak po przelatujacym samolocie, ale Ty i tak wierzysz ze samolot przelecial nad nimi.
            Opracowania polskich ekspertow SA na pismie. Raporty sa napisane i dane sa opisane i zanalizowane, a ci "eksperci" nie przedstawili zadnych danych zeby zweryfikowac ich obliczenia i ew. obalic, ale Ty i tak wierzysz tym facetom z USA.
            Tak na marginesie - skad Ci sie ubzduralo ze oni cos przed tem wyjasniali? Nawet oni sami tego w swoich CV nie podali.
            A jesli chodzi o obalanie, to np. wysokosc 26m w ich teorii oparta jest o wskazania GPS w momencie katastrofy. KAZDY kto uzywal GPS-a, wie ze w wysokosci to moze sie mylic spokojnie nawet o kilkadziesiat metrow. A wiec ZADEN rozsadny ekspert ie bedzie okreslal wysokosci z dokladnoscia do metrow na podstawie GPS-a. Kat schodzenia samolotu tez pomylili.
            Ludzie (ci ciagle wierzacy w spisek itp) - zrozumcie - piloci spartolili, samolot sie rozwalil. Szkoda ludzi, ale wypadki sie zdarzaja. Od tego czasu w Polsce zmarl prawie milion innych ludzi, narodzilo sie tez cos kolo tego, dziesiatki tysiecy zginelo w roznych innych wypadkach.
    • kociewiak2 Smoleńska katastrofa to kwestia wiary 25.01.12, 13:37
      ....wielu ekspertow od chorob psychicznych stwierdzilo ze w PIS cos sie dzieje zlego z mozgiem politykow tej parti.To jakis wirus rzucony przez XYZ powoduje paranoje i stan schizofremi.
      Widac to na kazdym spotkaniu gdzie politycy PIS mowia o tragedi smolenskiej i innych sprawach dziejacych sie w Polsce, ...oni wiedza lepiej...
    • trajkotek Tylko po co? 25.01.12, 13:46
      po co w ogóle śledztwo, badanie przyczyn na miejscu lub zza oceanu ...
      przecież wybrano - na długo przed ... - najkorzystniejszy wariant
      • buzz11 Re: Niech kaczuś przyzna się wreszcie do winy i sk 25.01.12, 13:57
        Niech kaczuś przyzna się wreszcie do winy i skończmy ten cyrk! Jemu zrobi się lżej na duszy a my będziemy mieć wreszcie święty spokój.
        • euro_pejczyk1 Załogę sterroryzowano 25.01.12, 14:50
          telefonem satelitarnym nastawionym na ogień ciągły. Częstotliwość wystrzeliwania pocisków nastawiono na rytm "lą-duj dzia-du"!
      • gazo-ropo-mozgi Re: Tylko po co? 26.01.12, 01:05
        ...ty ch.u. jo.wino pisowska beznadziejna....
    • 1stanczyk Postokrągłostołowe debile są miedzy "młotem a 25.01.12, 14:36
      kowadłem".

      Rosjanie wystawiając tą brzozę na aukcje nie tylko zrobiliby majątek ale być może przyczyniliby się do bankructwa PiS-u który, jak się okazuje, w imię swoich fobii gotów jest na każde, nie wyłączając tego finansowego, szaleństwo byleby tylko, dla jednych "racja", dla innych fikcja, była po jego PiS-u stronie.

      W imię cały czas tej samej, afiszowanej już, za patriotycznym parawanem, w PRL-u, żądzy władzy postokraglostolowe debile są obecnie w sytuacji w której realia nie mają żadnego znaczenia.

      To cały czas ta sama co wtedy żądza władzy wytycza obecny sposób ich działania: tak jednych jak i drugich.

      Kraj stal się zakładnikiem rządzących nami postokrągłostołowych debilów

      Bo całkowitą odpowiedzialność za te mijające blisko dwudziestopięciolecie naszej suwerenności, ktorego dramatyczną i tragiczna częścią sa miedzy innymi katastrofy w Mirosławcu i w Smoleńsku ponoszą rządzące nami od blisko dwudziestu pięciu lat postokraglostolowe debile.

      Tym razem nie było, jak w 1981, dobrotliwego wujka, jak Jaruzelski, co ochroniłby tych naszych niepojetych postokrągłostołowych debilów przed nimi samymi.

      W tym całym naszym historycznym trwającym już kilka wieków nieszczęściu polegającym najczęściej na rządzących naszym krajem takich czy innych "patriotycznych" debilach, obecne dwudziestokilkuletnie szczęście polega na tym, że jak na razie to za to ich tradycyjne skrajne upośledzenie umysłowe i nieodpowiedzialność najwyższą cenę nie płaci, jak dotychczas cały kraj, tylko oni sami.

      Może wreszcie te obecne bolesne, szczególnie dla naszych "patriotycznych" żądnych władzy debilów, nauki odniosą właściwy skutek: nie potrafisz nie pchaj się na afisz .

      To jest to główne cenne i niezastąpione doświadczenie jakie wynika "uwieńczonego" katastrofami w Mirosławcu i Smoleńsku mijającego blisko dwudziestopięciolecia rządów w naszym kraju postokrągłostołowych debilów


      Smoleńska katastrofa to kwestia wiary
      • gazo-ropo-mozgi Re: Postokrągłostołowe debile są miedzy "młotem a 26.01.12, 01:13
        wiec co, "je bac wszystkich"? Smutne to i prawdziwe:ten kraj zmieni tylko smierc.SMIERC wszystkich smierdzacych dziadow pamietajacych 70,81, sralnsc,solidarnosc i reszte ch.u. jozy pisowskiej,zchnowskiej,leperowskiej. Tylko smierc ku rew moralnych-kaczych,macior,plaszczakow i hofmankow zakonczy ten zgnily okres w historii Polski. KIEDY MYSLE O TYM, ZE TAKI PSL- SKUR WIONA DO RESZTY PARTIA POLGLOWKOW I BEZOSOBOWYCH CIEMNIAKOW ZAWSZE JEST PRZY KORYCIE, TO PO PROSTU CZLOWIEKA TRZESIE.
    • trajkotek Smoleńska katastrofa to fakt 25.01.12, 16:30
      jej przyczyny to kwestia wiary
      • pis_busters Re: Smoleńska katastrofa to fakt 25.01.12, 19:44
        Przyczyną była wiara Jarka w zwycięstwo wyborcze...
    • trajkotek wiara Pani redaktor to już prawie dewocja ... 25.01.12, 17:52
      Z ust posła Dudy dowiadujemy się o najnowszej doktrynie PiS: nie poznamy prawdy, póki nie poddamy badaniom laboratoryjnym wraku samolotu. Dopiero te badania będą ową "rzetelną ekspertyzą", która odpowie na pytanie czy brzoza mogła oderwać skrzydło prezydenckiej maszyny.

      wiara Pani redaktor to już prawie dewocja ...
      a to:
      Prokuratura wojskowa przekazała dziennikarzom zdjęcia - dewocjonalia ...
      nie należy badać lecz czcić: skrzydło urwane przez czubek brzozy, otwarte dzrwi kokpitu, w którym leciało 13 pijanych osób, ...
      (bo brak badań, z których wynika, że wszyscy pili, nie oznacza, że nie pili) itp
      • euro_pejczyk1 Z dużym rozbawieniem śledzę 25.01.12, 19:56
        kolejne kompromitację czerskistów. Widzą cztery palce, dwa i dwa jest ileś tam bo nie może być cztery. Za chwilę dowiemy się, że Słońce wschodzi na zachodzie i bramki są trzy.
    • eryn_7 Smoleńska katastrofa to kwestia wiary? 25.01.12, 23:46
      Nie wiary, lecz rzetelnego sledztwa, w ktorym zbadano i zrekonstruowano wrak. Kiedy wrak i oryginaly czarnych skrzynek wroca wreszcie do Polski?
      • pis_busters Re: Co dwa lata śledztwa, badań i ekspertyz wniosł 26.01.12, 09:05
        Co dwa lata śledztwa, badań i ekspertyz wniosły do naszej wiedzy o katastrofie, którą mieliśmy już na drgi dzień? Praktycznie nic. Można jeszcze przekopać grunt na głęgokość 100 m, rozebrać samolot na śrubki i zrobić sekcję zwłok wszystkim ofiarom odkrywając u kogoś polipy w nosie lub wrzód na dwunastnicy ale to i tak nie zmieni podstawowych przyczyn katastrofy. Jarosław zaplanował "wyprawę smoleńską" jako przykrycie spotkania Tusk-Putin i rozpoczęcie kampanii wyborczej. Nikt z kancelarii prezydenta nawet nie śmiał pomyśleć o wariancie B, lotniskach zapasowych itd. Wyprawa musiała się udać bo od niej w rozumieniu Jarka zależało być albo nie być prezydenta. Nieważna okazała się mgła i kiepskie wyposażenie lotniska. W stresie niedoszkoleni piloci potracili głowy i popełnili dziecinne błędy zamiast po prostu odlecieć na zapasowe lotnisko. Tych faktów nie zmienią nawet 100 letnie badania za setki milionów dolarów...
        • jerobert66 pies_bastard 27.01.12, 01:02
          Cała agentura rosyjska (plus wszyscy POkręceni idioci) wiedziała juz na drugi dzień , że to wina Polaków. Jakby Litwinienkę otruto w Polsce, to POwiedzieli by że umarl na raka , a tyle ..
          • zbychuk Re: pies_bastard 02.02.12, 05:48
            No bo niestety tym razem byla to wina Polakow. Tez tegio zaluje. O ile prosciej by bylo zrzucic odpowiedzialnosc na "nich", ale niestety "nasi" tez czasem cos spieprza i to czesciej niz bysmy chcieli.
          • tymon99 Re: pies_bastard 02.02.12, 09:30
            akurat agentura rosyjska w swoich mediach najgłośniej krzyczy o zamachu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja