maxixxx
25.01.12, 11:00
Można być kibicem i przyczyn porażki szukać w różnych " nieprzychylnych" wydarzeniach ale marszałek Sejmu jak każdy inny kibic powinien wiedzieć, że tak jak za kopanie po nogach podczas gry w piłkę nożną nie wzywa się prokuratora tak samo o spreparowaniu toru żużlowego też prokurator powinien poczytać w gazecie a nie w oficjalnym zawiadomieniu o możliwości przestępstwa
Jeśli torunianie uważali tor za źle przygotowany to powinni zgłosić się do sędziego a jeśli sędzia odrzucił ich uwagi i nakazał jazdę to trzeba się zamknąć i jeździć wbrew wszystkiemu albo w formie protestu oddać mecz walkowerem
Każda dyscyplina ma swoje reguły i wara prokuraturze i służbom państwowym od ich zmieniania. Prokuratura wkraczać powinna tylko wtedy gdy wynik widowiska sportowego nie zależy od umiejętności zawodników w danym dniu ale od zmowy