Kiedy włączamy komputer wszystko się zmienia

27.01.12, 00:27
>>Wydaje się, że lament w sprawie ACTA przybrał karykaturalne rozmiary. Dyskusja o ważnej umowie staje się niezwykle jednostronna, często oderwana od faktów.<<

Kiedy był czas na tą dyskusję, to ACTA była utajniona. Do dyskusji zaproszono np. Bussiness Software Alliance. Otóż BSA nie jest polską instytucją (jej najbliższe biuro znajduje się w Londynie), a zadaniem adwokatów (Sołtysiński, Kawecki & Szlęzak - spółka adwokacka wynajęta przez BSA) nie jest opiniowanie projektów uchwał rządu. Do dyskusji nie dopuszczono Rzecznika Praw Obywatelskich ani Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych. Polecam artykuł di.com.pl/news/42908,0,Apel_w_sprawie_ACTA_Niech_polski_rzad_powie_co_chce_zrobic.html


>>Proces ten pokazuje, jak łatwo organizacje pozarządowe, dziennikarze i elity wypowiadają się o czymś, o czym nie mają pojęcia.<<

Ani prawnicy, prawda? Prawnicy też nie mają pojęcia o prawie. No, przecież tylko miłościwie nam panujący Donald Tusk ma pojęcie... Otóż ci ludzi mają pojęcie, mieli też pewne informacje z Wikileaks, ale MUSIELI pozyskać informacje zgodnie z prawem, czyli od rządu, żeby się o nich wypowiadać. Są procedury. Proszę nie traktować poważnych ludzi jak dzieci.


>>Warto, aby polski rząd, mimo podjęcia decyzji o podpisaniu umowy, w obliczu kontrowersji wyjaśnił, że ACTA to nie orwellowski Wielki Brat.<<

Z tym niestety może być kłopot, bo to jest właśnie logiczna kontynuacja ACTA. Dostawca internetu (ISP) staje się odpowiedzialny przed właścicielem praw autorskich za to, że któryś z klientów coś udostępnia, i musi podać dane delikwenta BEZ SĄDU. Jeśli tego nie zrobi, to będzie płacił, będzie płakał i płacił. Inaczej mówiąc dostawcy internetu będą musieli szpiegować wszystkich swoich klientów, a to kosztuje...


>>(... ACTA) Nie jest "złem wcielonym", tylko próbą walki z nagminnym okradaniem firm i twórców poprzez nielegalne kopiowanie wytworów ich pracy i umysłu.<<

I kto ma decydować, które kopiowanie jest legalne, a które kopiowanie jest nielegalne? Bo wbrew temu, co uparcie wypisują dystrybutorzy filmów, kopiowanie płyt DVD z filmami nie jest nielegalne. Każdy ma prawo sporządzić kopię nośnika na własne potrzeby i trzymać ją sobie na wszelki wypadek. To się nazywa dozwolony użytek. Dozwolonym użytkiem jest też bezpłatne udostępnienie filmu przyjacielowi.
Problem stwarzają dystrybutorzy filmów, to oni chcą zlikwidować "dozwolony użytek", żeby wycisnąć jeszcze chociaż z dolara więcej. To jest ICH zamach na obecny porządek prawny.


>>Ma zapobiec sytuacji, w której np. firma latami inwestuje miliardy euro w wynalezienie nowej generacji leku, w postęp technologiczny i poprawę zdrowia tysięcy chorych. Tymczasem po wypuszczeniu leku na rynek konkurencja bez ponoszenia żadnych kosztów na badania nielegalnie go kopiuje i sprzedaje taniej.<<

A co ZAIKS ma do leków? Ale tak mi się teraz przypomniało, że o lekach na AIDS napisał Lessig w książce "Wolna kultura". Gorąco polecam tą książkę, jest dostępna online, całkiem legalnie.


>>ACTA ma przyczynić się do rozpowszechnienia standardów ochrony własności. Intencje umowy wydają się słuszne, chyba że ktoś podważa istotę prawa własności.<<

Jak mi się wydaje, to istotę prawa własności podważył angielski parlament w 1774, kiedy to narodziła sie domena publiczna.
Lessig pisze: >>W ciągu ostatnich 300 lat pojęcie „prawa autorskiego” znajdywało coraz szersze zastosowanie. Jednak w 1710 roku nie było to pojęcie, lecz wąsko określone prawo, które powstało w formie szeregu konkretnych ograniczeń. Prawo to zabraniało innym dokonywania przedruku książki. W 1710 roku „prawo kopiowania” było prawem używania danej maszyny w celu powielenia danego utworu i nie wykraczało poza to wąskie znaczenie. Nie istniała bardziej ogólna kontrola nad tym, w jaki sposób utwór był wykorzystywany. (Prawo w żaden sposób nie kontrolowało wykonań sztuki teatralnej, możliwości tłumaczeń na inne języki lub tworzenia adaptacji filmowej.) Dzisiejsze prawo autorskie zawiera pokaźny zbiór ograniczeń cudzej wolności.<<
    • janek-2007 Kiedy włączamy komputer wszystko się zmienia 27.01.12, 07:27
      Kiedy ktoś występuje w moim imieniu i mówi ze robi mi dobrze ale robi to potajemnie po kryjomu to ja mam przyjąć że robi to potajemnie abym nie był skrępowany i nie musiał mu dziękować Jeśli POLSKI RZĄDZIE ROBISZ COŚ DLA MNIE TO RÓB TO JAWNIE I ZA MOJĄ APROBATĄ bo jesteś RP, moim rządem, rzadem jeszcze innych członków tego społeczeństwa, tych obywateli. RZĄDZIE RP JEŚLI ROBISZ COŚ POTAJEMNIE I NIE INFORMUJESZ JAKIE MASZ ZAMIARY to ja moge sądzić że dlatego potajemnie bo przeciwko mnie Jeśli brak logiki w moim rozumowaniu to po to tacy jak ja ciebie POLSKI RZĄDZIE WBRALI ABY NAS PONAUCZAĆ UŻYWAJĄC DO TEGO CELU NP ZDROJEWSKIEGO
      A tobie kochany Premierze RP też by korona z głowy nie spadła jakbys zamiast grać w piłke swoich wyborców ponauczał Kiedyś taki minister Kuroń miał czas aby wyborców ponauczać
    • maura4 Kiedy włączamy komputer wszystko się zmienia 27.01.12, 10:45
      Ja nie chcę wysłuchiwać zapewnień, że rząd Tuska na pewno nie będzie inwigilował internautów. Po nim przyjdą inne, które być może chętnie to zrobią. W celu zdobycia i utrzymania władzy, politycy są gotowi na różne działania przeciw obywatelom i swoim przeciwnikom politycznym. Ja chcę takiego prawa, którego władza nie będzie mogła interpretować w zależności od sytuacji i żeby nie musiała obiecywać obywatelom, że chociaż może, to nie będzie tego robić.
      • zomozadwa Re: Kiedy włączamy komputer wszystko się zmienia 27.01.12, 10:53
        trzyliterowe instytucje już wzięły się do roboty.
        dziel i rządź..!

        spokojna wasza rozczochrana.
        nowe pokolenie nie da się złapać na te numerki
        rodem z ubiegłego wieku.
        "piękna panna s" i "ponura komuna" już ich nie rusza.
        oni wiedzą dobrze, że chcecie im wejść do domu i
        szpiclować, szpiclować, szpiclować,szpiclować, szpiclować, szpiclować,szpiclować, szpiclować, szpiclować,szpiclować, szpiclować, szpiclować,szpiclować, szpiclować, szpiclować,szpiclować, szpiclować, szpiclować,szpiclować, szpiclować, szpiclować,
        a potem mieć z tego
        kasę, kasę, kasę,kasę, kasę, kasę!kasę, kasę, kasę,kasę, kasę, kasę,kasę, kasę, kasę, kasę, kasę, kasę, kasę, kasę, kasę, kasę, kasę,kasę, kasę, kasę,kasę, kasę, kasę!kasę, kasę, kasę,kasę, kasę, kasę,kasę, kasę, kasę, kasę, kasę, kasę, kasę, kasę, kasę, kasę, kasę,kasę, kasę, kasę,kasę, kasę, kasę!kasę, kasę, kasę,kasę, kasę, kasę,kasę, kasę, kasę, kasę, kasę, kasę, kasę, kasę, kasę, kasę, kasę,
        GRUBĄ!
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Ojj, panie liberał... 28.01.12, 12:04
      Ojj, panie liberał...

      Ja jestem liberałem.
      Na większość spraw publicznych mam poglądy wolnorynkowe. Ale jest jedna kwestia, w której jestem skrajnym lewakiem - sprawiedliwy dostęp do wiedzy i dóbr kultury w internecie. Bardzo wiele jestem w stanie oddać we władanie niewidzialnej ręki rynku - ale nie to. (...)
      To co się teraz dzieje, to nie jest tylko spór o jeden dokument prawny. To jest spór o nowy kształt cywilizacji.

      jedyniesluszne.blox.pl/2012/01/Dalej-brylo-z-posad-swiata.html
    • marac Czy rząd kłamie w sprawie ACTA? Sprawdź sam! 29.01.12, 22:41
      Jeśli masz jakieś wątpliwości, czy rząd kłamie w sprawie ACTA, sprawdź sam:
      di.com.pl/news/43066,0,Wszystko_o_ACTA_2008-2012.html
      i bardziej prawniczym językiem:
      prawo.vagla.pl/acta
      Szybka odpowiedź dla leniwych - każde słowo Tuska i Zdrojewskiego na temat ACTA to kłamstwo. Każde. Tylko Boniemu czasem się wypsnie parę słów prawdy (ale rzadko).

      Tusk doskonale wiedział o ACTA: acta-pl.blogspot.com/2012/01/dowod-na-zakamanie-tuska.html

      Niektórzy pytają, dlaczego *tak naprawdę* rząd uważa, że Polska musi podpisać ACTA. Odpowiedź jest prosta.

      Otóż USA szantażują rząd, że w razie niepodpisania ponownie umieszczą nas na liście państw niewystarczająco entuzjastycznie zabiegających o interesy amerykańskich koncernów (tak, jest taka lista! -> di.com.pl/news/31568,0,USA_nie_uznaje_Polski_za_pirata_Cieszyc_sie.html ). Polska została z niej usunięta w 2010, gdy grzecznie zaczęła pracować nad ACTA. Zdrojewski chwalił się w zeszłym roku tym olbrzymim sukcesem, podobnie jak w listopadzie przepchnięciem ACTA (www.wykop.pl/ramka/1016143/acta-juz-nie-jest-sukcesem-polskiej-prezydencji/). Jak wiadomo zadowolenie Wielkiego Brata jest priorytetem każdego polskiego rządu po '89 r. (wcześniejszych też, tylko Brat był inny) i w przypadku konfliktu ochrona praw podstawowych własnych obywateli musi tu ustąpić.

      A tu dowód, że polscy politycy są nadzorowani przez USA: www.youtube.com/watch?v=g32zLT2nJxo&feature=youtu.be
    • marac Córka premiera "kradnie" zdjęcia? 29.01.12, 22:41
      Córka premiera "kradnie" zdjęcia? Czy jej blog będzie pierwszy do zamknięcia, gdy ACTA wejdzie w życie? Czy będzie ekstradycja do USA (tak jak angielskiego studenta, któremu grozi 10 lat za zamieszczanie linków: tech.wp.pl/kat,1009785,title,Student-pierwsza-ofiara-miedzynarodowych-porozumien-antypirackich,wid,14199686,wiadomosc.html)?

      Zobaczcie np. ten post: www.makelifeeasier.pl/moda/must-have-pastele/
      Wszystkie zdjęcia powyżej tych z Kasią są ściągnięte z sieci (jest teoretyczna i nieprawdopodobna możliwość, że dziewczyny mają pozwolenie od autorów wszystkich tych zdjęć, dlatego znaki zapytania powyżej).
      Jak możecie to sprawdzić? Kopiujemy link do zdjęcia, np. tych różowych bucików:
      www.makelifeeasier.pl/img/image/Paris-Pascal-Le-Segretain--590x393.jpg
      i wklejamy go w googlową wyszukiwarkę zdjęć:
      www.google.com/imghp?hl=en&tab=ii
      Teraz wybieramy "For matching images, try search by image":
      www.google.com/searchbyimage?hl=en&safe=off&biw=1288&bih=1333&gbv=2&site=search&image_url=http://www.makelifeeasier.pl/img/image/Paris-Pascal-Le-Segretain--590x393.jpg&sa=X&ei=7wwiT-C1JMfs-gbq6626CA&ved=0CEIQ9Q8
      I... cóż za niespodzianka! Sprawdźcie sami...
      Ciekawe czy premier wie, że jego córka pójdzie siedzieć, a on będzie musiał spłacać jej milionową grzywnę (jej blog jest komercyjny, więc zarabia na tych zdjęciach kasę)? To oczywiście żart. Pójść siedzieć to by mogła anonimowa studentka - córce premiera włos z głowy nie spadnie.

      Nie wierzcie mi na słowo - sprawdźcie sami.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja