jerobert66 27.01.12, 21:50 Jak PO myśli gw , to sądy cacy . Jak nie , to sąd be.. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
h-mol Koza a święty spokój sądu 27.01.12, 21:51 Fajny wyrok. Szkoda, że w Polsce nie ma prawa precedensowego. Mógłbym wtedy zgodnie z moimi przekonaniami głosić, że PiS to banda faszystów i lewaków w jednym. W końcu nie po nazwisku. Odpowiedz Link Zgłoś
paul_h Mam nadzieję, że mniejszość zapłaciła 28.01.12, 10:43 koszty rozprawy. Swoją drogą ja to ja mam w domu śliczną kocicę, to dlaczego nie możemy się starać o związki partnerskie? Dwóch facetów z obrośniętymi łydami może? A my nie? I żeby nie było, futrzak śpi ze mną w łóżku i nijak nie mogę jej wyrzucić! Odpowiedz Link Zgłoś
quis_ut_deus Re: Mam nadzieję, że mniejszość zapłaciła 28.01.12, 13:38 Koszty procesu płaci przegrany. Odpowiedz Link Zgłoś
lechu733 Re: Koza a święty spokój sądu 28.01.12, 11:43 W Polsce możesz to głosić bez problemu. Nie można tylko obrażać PO i GW. Odpowiedz Link Zgłoś
ginosaji Koza a święty spokój sądu 27.01.12, 21:52 Są jeszcze sędziowie w Warszawie! Brawa dla Sądu za odważną decyzję Odpowiedz Link Zgłoś
uszatek_2 Re: Koza a święty spokój sądu 28.01.12, 11:16 ....życzę ci abyś miał homoseksualne dziecko....Dopiero wtedy będziesz w stanie zrozumieć ten problem... Odpowiedz Link Zgłoś
h-mol Re: Koza a święty spokój sądu 27.01.12, 21:53 jerobert66 napisał: > Jak PO myśli gw , to sądy cacy . Jak nie , to sąd be.. Dokładnie to samo można napisać o PiS-owskich hunwejbinach takich jak Ty. Odpowiedz Link Zgłoś
mungodly Koza a święty spokój sądu 27.01.12, 22:10 Pani Ewo, problem rzeczywiście istnieje, ale nie jest nowy a sąd Odpowiedz Link Zgłoś
m.godwin Koza a święty spokój sądu 27.01.12, 23:15 > Tylko po co nam takie sądy? Takie sądy są nam potrzebne, by sądziły zgodnie z prawem. Jeśli komuś takie sądy nie odpowiadają, może się przenieść na Białoruś (to bardzo blisko) albo do Korei Północnej (jak lubi egzotykę). A jak się komuś nie podoba obowiązujące prawo (choćby art. 275 kk), to niech się uda do biura poselskiego posła ze swojego okręgu, albo bezpośrednio na ul. Wiejską w Warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś
bibina Koza a święty spokój sądu 27.01.12, 23:19 Co do sedna sprawy: dlaczego wlasciwie zoofilia mialaby byc zla? Chyba tylko dlatego, ze 'partner' nie ma mozliwosci udzielenia swiadomej zgody na taki zwiazek. Ale jesli czlowiek i zwierze dobrze sie czuja razem, nie krzywdza, to dlaczego im nie pozwalac? Zwierze (zwlaszcza ssak) niby zwierze, ale jak sie przyjrzec - prawie czlowiek. Dlaczego nie obalic kolejnego tabu? Dlaczego nie zaczac powolutku przekonywac spoleczenstwa, przez ladne obrazki, filmy, literature, ze to uprawnione zwiazki? A kto uprzedzony, kto instynktownie chce bronic bezrozumnej niewinnosci zwierzat, komu sie w zoladku przewraca na sama mysl o zoofilii (tak jak mnie sie przewraca) - ten zoofob? To samo dotyczy ludzkich trojkatow czy wiekszych grup w dowolnych plciowych konfiguracjach, ale to powinno byc ujete w projekcie ustawy o zwiazkach partnerskich, bo jesli legalizowac - to nie tylko pary. Trojkaty i kwadraty, pentagony i heksagony poczuja sie dyskryminowane. Odpowiedz Link Zgłoś
quis_ut_deus Koza a święty spokój sądu 27.01.12, 23:51 Twórczo do dóbr osobistych to podchodzi Pani Redaktor. Dobra osobiste są... osobiste. Jak zresztą sama nazwa wskazuje. Poza tym, Pani Redaktor, jest przecież jeszcze 212 KK: "Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności." ... a, no tak, zapomniałem, GW jest przecież za wykreśleniem tego artykułu. To co, może jednak się zastanowić? Ten przepis się jednak przydaje, nieprawdaż? Do kozy co prawda zastosowania raczej nie ma, ale ochrony prawnej wcale różnym grupom nie brakuje. Za to zabraknie, jeśli, zgodnie z Waszym postulatem, ktoś wpadnie na pomysł wykreślenia 212 KK. Odpowiedz Link Zgłoś
ypsyl0n Re: Koza a święty spokój sądu 28.01.12, 07:09 Nie bądź PEWEX-em! Nie mieszaj dwóch systemów walutowych! Czym innym jest ochrona dóbr osobistych w prawie cywilnym, czym innym odpowiedzialność karna. Odpowiedz Link Zgłoś
quis_ut_deus Re: Koza a święty spokój sądu 28.01.12, 13:36 Oczywiście zdaję sobie sprawę, że to co innego. Niemniej komentuję pod artykułem, więc odnoszę się do artykułu. Również do tego jego fragmentu: Mniejszości narodowe, etniczne czy religijne mogą się przynajmniej odwołać do kodeksu karnego, bo ten (art. 257) zabrania "publicznego znieważania grupy ludności albo poszczególnej osoby z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości." Inne, nie mniej narażone na dyskryminacje mniejszości nie mają - wedle warszawskiego sądu - żadnej ochrony. I jest to oczywista nieprawda. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Koza a święty spokój sądu 28.01.12, 13:48 Nie tylko nieprawda, ale też nieprawdopodobnie bezczelna, chamska manipulacja. Sprawa nie dotyczyła przywołanego przestępstwa ani w ogóle odpowiedzialnosci karnej - była to sprawa cywilna o ochronę dóbr osobistych. Stąd formułowanie kuriozalnego twierdzenia, jakoby z rozstrzygniecia sądu (cywilnego, w sprawie cywilnej) wynikało cokolwiek dla zakresu ochrony prawnokarnej jest kompromitujące dla felietonistki. Odpowiedz Link Zgłoś
cul-de-sac Mozna obrazac i urazac kogos, byle nie urazac 27.01.12, 23:54 jego uczuc religijnych. Szkody, ze sady nie zadaja dowodow posiadania takowych uczuc... I tak czesto, coraz czesciej, sad traci autorytet i wiarygodnosc. Odpowiedz Link Zgłoś
yost7 To sąd ma robić za krytyka i oceniać 28.01.12, 01:18 jakość satyry? Tak chyba w PRL-u było? Odpowiedz Link Zgłoś
komercjuszek Po co Polakom kondominia, czy inne zagrożenia 28.01.12, 04:05 dla ich suwerenności, skoro wykańczają się sami angażując całom posiadanom siłę i godność osobistom na przeciwstawianie się chamstwu i drobnomieszczaństwu? Rozumiem, że przez autorkę tego artykułu i niektórych jego komentatorów przemawia troska o dobra osobiste kozy. W każdym razie wszystkim kozom z naruszonymi dobrami osobistymi, dla poprawy samopczucia dedykuję następującą anegdotkę (żeby nie było, że tylko kozy dają d..y byle komu): Na tatrzańskiej hali wychodzi z szałasu baca, a za nim wybiega owieczka. Baca spojrzał na nią, przeciągnął się i powiedział: "Oj, zebyś ty jesce warzyć potrafiła..." Zapewniam wszystkie ewentualnie urażone owieczki, że wszelkie podobieństwa postaci są jak najbardziej przypadkowe. Anegtotkę tę usłyszałem po raz pierwszy jakieś 40 parę lat temu z okładem i sądzę, że już wtedy miała niezmiernie długą brodę, kto wie, czy nie sięgającą do epoki marszałka. Ale to były jeszcze czasy, kiedy ludzie w tym kraju mieli poczucie humoru i wiedzieli co to sarkazm i ironia. W każdym razie nie zdziwiłbym się, gdyby na wschodniej granicy Niemiec pojawiły się w niedalekiej przyszłości tabliczki ostrzegawcze: "Achtung! Sie erreichen das Land der beleidigten Würstchen. Betreten auf eigene Verantwortung, Witze zu erzählen bzw. zu lachen wird nicht empfolen unter der Androhung der rechtlichen Folgen!"" Odpowiedz Link Zgłoś
ypsyl0n Re: Po co Polakom kondominia, czy inne zagrożenia 28.01.12, 07:44 Od słynnej kartoflanej afery międzynarodowej coś jest na rzeczy. Czy kartofle razem z kozą zasługują na ochronę? Też jak kozy dają każdemu? E, nie te podobieństwa są przypadkowe! Odpowiedz Link Zgłoś
jurek4491 Koza a święty spokój sądu 28.01.12, 07:42 Sądy są przesiąknięte ziobrystami i takie będą wyroki. Doda jednak beknie bo ponoć obraziła jakąś książkę. Odpowiedz Link Zgłoś
rudydon Re: Koza a święty spokój sądu 28.01.12, 08:04 .... zachowales czujnosc rewolucyjna towarzyszu, wykrywanie spiskow to podstawowy obowiazek , nas starych ,partyjniakow. Odpowiedz Link Zgłoś
flipvert Re: Koza a święty spokój sądu 28.01.12, 09:35 To nie jest wina sadu tylko zlego prawa.Sad stosuje takie prawo,jakie ma zapisane w kodeksach. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Koza a święty spokój sądu 28.01.12, 10:49 Co miałoby być konkretnie złego w prawie, które kształtuje ochornę dóbr osobistych właśnie jako dóbr OSOBISTYCH? Rozstrzygnięcie dość oczywiste, jedyne możłiwe, przepisy k.c. o ochornie dóbr osobistych sensowne i trafne. Red. Siedlecka jak zwykle bez pojęcia o tym, o czym próbuje się wypowiadać. Odpowiedz Link Zgłoś
flipvert Re: Koza a święty spokój sądu 28.01.12, 13:03 Konkretnie to fakt,ze obejmuje rozne mniejszosci,ale nie seksualne. W tym jednak wypadku ciezko byloby udowodnic,ze ten rysunek narusza czyjas godnosc.To obrzydliwie prymitywny i prostacki "zart",ale uwazam,ze miesci sie w ramach wolnsoci slowa. Taki juz urok tej wolnsoci.Niektorzy zrobia z niej taki wlasnie uzytek.Nie zabronimy jednak uzywania nozy kuchennych tylko dlatego,ze ludzie sie nimi zabijaja. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Koza a święty spokój sądu 28.01.12, 13:20 flipvert napisał: > Konkretnie to fakt,ze obejmuje rozne mniejszosci,ale nie seksualne. Zakaz dyskryminacji obejmuje oczywiscie wszystkie mniejszosci, w tym seksualne - tu nie ma żadnego zróżnicowania. > W tym jednak wypadku ciezko byloby udowodnic,ze ten rysunek narusza czyjas godn > osc. Nie w tym rzecz, że "czyjąś". Rzecz w tym, że sięgnięto tu po środki ochrony dóbr osobistych - wyraźnie nieadekwatne w tym wypadku. Jakkolwiek bowiem rysunek niewątpliwie "obrażał" w potocznym sensie i niewątpiwie był obrzydliwy, niemniej nie naruszył - jak by nie patrzeć - dóbr osobistych tych konkretnych osób. > To obrzydliwie prymitywny i prostacki "zart",ale uwazam,ze miesci sie w ram > ach wolnsoci slowa. Z dużym trudem się mieści, ale zgoda. Tyle, ze to jeszcze inna historia - tu nie doszło do oceny pod tym kątem. Odpowiedz Link Zgłoś
flipvert Re: Koza a święty spokój sądu 28.01.12, 13:41 To nie jest kwestia "zakazu dyskryminacji" tylko obrazania mniejszosci(Masz absolutna racje,ze pozew o naruszenie dobr osobistych nie byl tu szczegolnie trafionym pomyslem ze wzgledu na metne przepisy kodeksu cywilnego, art.23 i 24).W Konstytucji nie ma nic na temat mniejszosci seksualnych.W Kodeksie Karnym nic nie znajdziesz:"Art. 257. Kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3."Jak widac art.257 nawet slowem nie wspomina mniejszosci seksualnych. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Koza a święty spokój sądu 28.01.12, 13:51 flipvert napisał: > To nie jest kwestia "zakazu dyskryminacji" tylko obrazania mniejszosci(Masz abs > olutna racje,ze pozew o naruszenie dobr osobistych nie byl tu szczegolnie trafi > onym pomyslem ze wzgledu na metne przepisy kodeksu cywilnego, art.23 i 24). Mętniw, nie mętne - po prostu odnoszące się do ochrony dóbr osobitych i tyle. > W Ko > nstytucji nie ma nic na temat mniejszosci seksualnych. To jest akurat ulubiony argument tych, którzy próbują twierdzić, że zakaz dyskryminacji nie dotyczy jakoby tych mniejszości. Otóż nie, skoro zakaz dyskryminacji jest zakazem dyskrymiancji z JAKIEGOKOLWIEK powodu, to obejmuje oczywoście także i ten powod. > W Kodeksie Karnym nic nie > znajdziesz:"Art. 257. Kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną > osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej a > lbo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cie > lesną innej osoby, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3."Jak widac art.2 > 57 nawet slowem nie wspomina mniejszosci seksualnych. Czy to jest jedny przepis części szczególnej k.k.? Odpowiedz Link Zgłoś
flipvert Re: Koza a święty spokój sądu 28.01.12, 16:39 > Mętniw, nie mętne - po prostu odnoszące się do ochrony dóbr osobitych i tyle. Z pewnoscia nie dosc precyzyjne. > To jest akurat ulubiony argument tych, którzy próbują twierdzić, że zakaz dyskr > yminacji nie dotyczy jakoby tych mniejszości. Otóż nie, skoro zakaz dyskryminac > ji jest zakazem dyskrymiancji z JAKIEGOKOLWIEK powodu, to obejmuje oczywoście t > akże i ten powod. Dyskryminacja mniejszosci nie jest przedmiotem dyskusji podobnie jak nie byla przedmiotem wyroku sadu. > Czy to jest jedny przepis części szczególnej k.k.? Nie,to nie jest jedyny przepis.Dlatego numer artykulu to 257.Przed nim jest 256 innych.Po nim tez cale mnostwo. Jednak tylko 256 i 257 dotycza ochrony mniejszosci.Oprocz mniejszosci seksualnych,ktore nie sa tam wspomniane. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Koza a święty spokój sądu 29.01.12, 16:01 flipvert napisał: > > Mętniw, nie mętne - po prostu odnoszące się do ochrony dóbr osobitych i t > yle. > Z pewnoscia nie dosc precyzyjne Tyle, że akurat wystarczająco precyzyjne z punktu widzenia przedmiotu tej dyskusji. A nawet ZBYT precyzyjne, skoro uniemożliwiają aż tak rozciągliwą interpretację, jakiej życzyłaby sobie red. Siedlecka. > Nie,to nie jest jedyny przepis.Dlatego numer artykulu to 257.Przed nim jest 256 > innych.Po nim tez cale mnostwo. Otóż to. Stąd też sugerowanie, ze skoro z jednego konkretnego przepisu nie jest możliwe ściganie określonych zachowań, to nie jest możliwe z jakiegokolwiek przepisu to - najdelikatniej mówiąc - nieporozumienie. > Jednak tylko 256 i 257 dotycza ochrony mniejszosci. Czy z tego wynika, że żaden inny przepis nie stosuje się do mniejszości? Odpowiedz Link Zgłoś
iwano19 Koza a święty spokój sądu 28.01.12, 08:31 Jeśli tacy sędziowie będą stanowić prawo i zasady w tym kraju-biada nam.Ale to ten sam tok myślenia co niedawno uznany za godło"zakaz pedałowania".Tak żałosne,że aż śmieszne. Odpowiedz Link Zgłoś
flipvert Re: Koza a święty spokój sądu 28.01.12, 13:05 Sedziowie nie stanowia prawa.Stanowi je Sejm jako wyraz woli narodu. Biada nam z powodu takiego Sejmu i takiego narodu. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszaniec-zopola Po co nam takie sady? 28.01.12, 09:32 To pani nie wie? Po to, zeby sedziowie mogli pobierac co miesiac wynagrodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
flipvert Koza a święty spokój sądu 28.01.12, 09:40 Podobnie jak w sprawie ACTA wiekszosci dyskutujacych umyka sedno sprawy. W tym wypadku sad nie popelnil zadnych bledow.Zastosowal prawo jakim ono jest.Sad nie stanowi wlasnych praw tylko posluguje sie tymi,ktore sa w kodeksach.A ze takie kulawe prawo przyjeto?Zazalenia zglaszamy na Wiejska. Proponuje glosowac na Donalda "ktory nie kleka" za kolejne 4 lata.W koncu tyle juz dobrego zrobil... Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Koza a święty spokój sądu 28.01.12, 10:51 Otóż to. Każdy inny wyrok byłby zaskoczeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
helguera po co takie sady -pisze hipokrytka z gazety 28.01.12, 10:35 sądy przed ogloszeniem wyroku powinny zaciagnac opini na Czerskiej,oczywiscie jeżeli chca byc sadami ''niezawislymi''Można sie zastanawiac czy to satyra pisze autorka z gazety ktora jak niepodleglosci bronila takich ''artystow''jak Nergal czy Kozyra ktorzy w żadnym razie nie obrazali katolikow,a tylko byla to ich''wypowiedz artystyczna''.Skąd taka rozbieżność w ocenie podobnych faktow,ano stad że z jednymi się walczy a drugich ze wszystkich sil popiera.Bo tej gazecie nie jest wszystko jedno. Odpowiedz Link Zgłoś
logiczny1 Nietolerancja u homoseksualistów :-D. 28.01.12, 10:46 A niby w czym ta koza jest gorsza od geja? Albo miłośnik kozy w czym jest gorszy od lesbijki? Ja nie rozumiem??? Czemu geje i lesbijki są tak nietolerancyjni, że protestują przeciwko zoofilii? Nie mówiąc już o tym, że homoseksualiści dyskryminują powszechnie hetaroseksualistów..... Ksenofobia Odpowiedz Link Zgłoś
flipvert Re: Nietolerancja u homoseksualistów :-D. 28.01.12, 13:26 Podejdzmy do tematu logicznie. > A niby w czym ta koza jest gorsza od geja? Koza nie byla strona w sporze.To nie ona zlozyla pozew.Przywolywanie jej tu nie ma najmniejszego sensu. >Albo miłośnik kozy w czym jest gorszy od lesbijki? A to juz jest akurat banalnie proste.W niczym bo "milosnik" to wg slownika jezyka polskiego: osoba pasjonująca się czymś, kochająca coś; zwolennik, wielbiciel.Podobnie jak i milosnik filmu,muzyki,opery czy chomikow syryjskich nie jest w niczym gorszy. > Ja nie rozumiem??? To widac.Niepotrzebne tylko te znaki zapytania. >Czemu geje i lesbijki są tak nietolerancyjni, że protestują przeciwko zoofilii? Kazdy normalny czlowiek protestuje przeciwko zoofilii.Orientacja seksualna nie ma tu nic do rzeczy.Jestem heteroseksualny,ale tez uwazam,ze zoofilia powinna byc przestepstwem(i jest nim).Chyba sie ze mna zgodzisz? > Nie mówiąc już o tym, że homoseksualiści dyskryminują powszechnie hetaroseksualistów..... Dosc karkolomne stwierdzenie.Mozesz je czyms poprzec?Bo to,ze zaden gej nie uznal cie nigdy za ponetnego nie swiadczy o niczym.Moze po prostu jestes brzydki,malo atrakcyjny i nietowarzyski. >Ksenofobia Definicja tego slowa wyraznie mowi,ze to niechec do cudzoziemcow.Jesli jakis gej cudzoziemiec nie uznal cie za ponetnego to prawdopodobnie nie z powodu twojej narodowosci tylko z tych samych powodow co wyzej. Troche na wyrost ten twoj nick. Odpowiedz Link Zgłoś
logiczny1 Re: Nietolerancja u homoseksualistów :-D. 08.02.12, 17:26 Na wyrost :-D. Samo napisanie, że się podchodzi logicznie - jeszcze o logice nie świadczy. To dopiero teza na wyrost. Miałem na myśli kozę - jako obiekt uczucć zoofila, podobnie jak gej jest obiektem uczuć homofila płci męskiej. Spieszę powiadomić nieco niedoedukowanego przedmówcę - że miłośnik to także kochanek. Oczywiście mówimy o języku polskim - ale tego znaczenia nie nauczyli w szkole? Dobrze - dla "wyedukowanego" (przepraszam - wykształconego) i przekonanego o swojej mądrości (tu zdolności logicznego myślenia i wyciągania wniosków, a także ZWŁASZCZA rozumienia tekstu) - pytanie - w czym kochanek kozy jest gorszy od lesbijki. Ktoś tutaj (flipvert) wyszedł znakiem tego na durnia (taka mała parafraza "Samych swoich" - wyjaśnienia są dla inteligentnych inaczej czytelnikó GW i samego flipverta) :-D. I mamy kłamstwo: Większośc normalnych ludzi NIE PROTESTUJE przeciwko zoofilii - w rozumeniu protestowania - czyli czynnych działań. Większość normalnych ludzi nie ma czasu na zajmowanie się takimi głujpotami. Od tego są odpowiednie służby. Jak byś miał pojęcie o czym piszesz - to byś wiedział, że od tego roku zoofilia nie jest przestępstwem (przeciwko obyczajności czy seksualności). Fakt, że zoofilia jest uznana za przestępstwo w innych krajach nie ma tu nic do rzeczy - śpieszę przypomnieć, że w wielu krajach świata sodomia (homofilia lub homoseksualizm) również są karalne. I nie ma nic to do rzeczy - chodzi o to, że swoją odmienność homoseksualiści nachalnie promują, przy czym odmienność zoofili budzi ich nietolerancję, żeby nie powiedzieć nienawiść. Tzw normalny człówiek nie ma nic do rzeczy - bo jeśli uznajemy większośc za normę - to większość obywateli RP uważa homoseksualizm za chorobę/zboczenie podobne do zoofilii, a pewna część tych normalsów zamieszkująca obszary wiejskie (i płci męskiej) uważa zoofilię za coś bardziej normalnego niż homofilię. Dlatego karkołomne są rzeczywiśćie twierdzenia o tych normalnych przeciw zoofilii. Moje twierdzenie o dyskryminacji heterykó przez homosów oczywiście mogę poprzeć faktami - co do zasady knajpy dla gejów nie wpuszczają heteryków, a odwrotnie całkiem i owszem :). Wycieczki osobiste pod moim adresem (dot. mojej atrakcyjności) świadczą źle o tobie - tani flipvercie. Napisałeś sporo słów, ale niewiele na temat - nadal nie rozumiem, dlaczego z punktu widzenia tolerancji dla odmienności mam wyżej stawiać homoseksualistę niż zoofilia (zakładając, że współżyje z pełnoletnim i zgadzającym się na to zwierzęciem, nie powodując uszczerbku na zdrowiu zwierzaka). Oczywiście teza była tendencyjna - bo jednak homoseksualiście podałbym rękę, a zoofilowi nie - ale ty z moich wynurzeń nic nie zrozumiałeś. I nawet nie spodziewam się, że zrozumiesz - piszę dpowiedź dla ubawionych czytelników i dla mojej osobistej satysfakcji (sarkazm - takie obrażanie durnia, aby się ten nie spostrzegł). Odpowiedz Link Zgłoś
grisza14 Widocznie sa jeszcze nierozgrzani sedziowie 28.01.12, 11:21 i stad caly klopot.Proponuje w ramach reformy wymiaru sprawiedliwosci obowiazkowa rozgrzewke w centrali na Czerskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
j666 Koza a święty spokój sądu 29.01.12, 14:44 Wam po nic, ale nam potrzebne właśnie takie mądre Sądy. ----- > Po co nam takie sądy? Odpowiedz Link Zgłoś