znowumizablokowalikonto 02.02.12, 09:11 Ojej, biedni hotelarze... nie zdążyli podnieść cen... a może jednak pomyśleli by długoterminowo jak ściągnąć turystów tak aby zawsze mieli komplet a nie tylko raz na 20 lat? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
solix2010 Jak Irlandczycy przechytrzyli hotelarzy 02.02.12, 09:43 Artykuł na poziomie gazetki szkolnej z gimnazjum. Nikt tu nikogo nie przechytrzył. To sprawa właściciela hotelu czy podniesie ceny czy nie. A jak się zagapił albo nie interesuje piłką nożną to ponosi tego konsekwencje. Na pewno nie zadziałały tu jakieś "tajne moce" z Irlandii. Artykuł jest doskonałym przykładem na szukanie taniej sensacji. Odpowiedz Link Zgłoś
gmsaxz Ceny trzeba było podnieść już wcześniej 02.02.12, 13:37 Normalnie niepoważna babka, 'nie interesuje się futbolem', ale własnym kontem na koniec miesiąca, to CHYBA TAK?!?!? Odpowiedz Link Zgłoś
apas13 Re: Jak Irlandczycy przechytrzyli hotelarzy 02.02.12, 17:22 Redaktory kochane - a co to za profesja ten cały 'native speaker'? Bo ja na przykład też jestem native speakerem, mieszkającym w Irlandii. I co ciekawe, zewsząd otaczają mnie sami native speakerzy! Poważnie - wszyscy, których znam, mówią od końca niemowlęctwa jakimś językiem!!!! Niektórzy z nich natomiast zarobkowo nauczają cudzoziemców swego ojczystego języka i są szczególnie cenionymi NAUCZYCIELAMI języka obcego, ze względu na doskonałą znajość języka, również potocznego i nieskazitelny akcent... Chociaż akurat od Irlandczyka bym się angielskiego nie uczył, można złapać śmieszny akcent, gdy nasz nauczyciel okaże się the Corconian z urodzenia na przykład. Ale to juz temat z zupełnie innej beczki. Ależ poziom w gimnazjach ostatnio podupadł... Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Jak Irlandczycy przechytrzyli hotelarzy 02.02.12, 09:47 Tytuł powinien raczej brzmieć "jak hotelarze nie wydymali Irlandczyków". Odpowiedz Link Zgłoś
tak_bywa A ja mam trochę inne pytanie, 02.02.12, 10:56 czy w Polsce językiem urzędowym jest nadal język polski ? Może już angielski a ja tego nie zdążyłam zauważyć ? Nie czytałam też nigdzie, że wszyscy obywatele Polski muszą podjąć naukę języka angielskiego. Zaznaczam. że nie jestem oszołomioną patriotką, ale zazdroszczę Francuzom, że potrafią tak dbać o swój język ojczysty. Czytając artykuły, słuchając audycji, chodząc po mieście zaczynam wątpić, czy w ogóle mieszkam jeszcze w Polsce ! Cholera mnie bierze. Odpowiedz Link Zgłoś
znowumizablokowalikonto Re: A ja mam trochę inne pytanie, 02.02.12, 12:47 Ale... o co chodzi? O nazwy hosteli i biur podróży? To niby jak się mają nazywać, skoro nastawiają się głównie na turystów z zagranicy? Ja akurat jestem dumny z Polaków, że w ciągu 20 lat z narodu, który nawet po rosyjsku nie mówił stał się narodem, gdzie w taksówce, autobusie i kiosku można dogadać się po angielsku i turyści ciągną do nas masowo. Odpowiedz Link Zgłoś
lechujarek_wolski Re: A ja mam trochę inne pytanie, 02.02.12, 13:46 W cziom dieła - w każdej agencji zawsze można było się dogadać po rosyjsku :) Odpowiedz Link Zgłoś