Babcia ciasta nie upiecze

08.02.12, 18:32
bSądzę że Środa powinna byc zgloszona do nagrody Nobla,tylko nie wiem w jakiej dziedzinie bardziej jej sie ta nagroda nalezy.Sądzę że najwieksze szanse ma w medycynie po odkryciu ze instynkt macierzyński to cos co nie istnieje.Widac że badania nad instynktem dobiegly konca wraz z zwierzeniami p.Czubaszek.Sadzę że jedna jak i druga swymi ''mądrosciami''przyczynia sie że ruch feministyczny zyska wielu nowych zwolennikow.Dzisiaj tez p.etyk bredzi piszac że funkcjonuje u nas cos takiego jak to ze matka ktora posyla dziecko do żlobka to ta gorsza matka.Gdzie p.,etyk zyje,w jakim''kosciele;;to slyszala.Taka wypowiedz musiala sie zrodzic z tego ze ta pani nigdy nie stara sie zrozumiec tego że ktos moze myslec innaczej ,czy n.p. samemu wychowywac dzieci,nie posylajac ich do przedszkola..Przecież niedawno
środa w TV mowila ze dzieci w przedszkolu powinny byc przygotowywane do funkcjonowania w spóleczeństwie obywatelskim.Kilulatki powinno wychowywac według Środy,przedszkole nie rodzice,te madrości pani etyk musiala nabyć w komsomolskiej organizacji.Za jedno p.znowu dziekuja,dziekuje za to ze kazdy kolejny tekst uswiadamia mi jak wspaniale i mądre sa kobiety z mojego otoczenia,że to prawdziwe skarby,chociaz żadna w ani jednym procencie nie jestdo Środy podobna.
    • maura4 Babcia ciasta nie upiecze 08.02.12, 21:17
      Diagnoza bardzo trafna, ale z jednym nie mogę się zgodzić. To nieprawda, że kobiety się nie buntują. Buntują się cicho. Nie rodzą dzieci. Nie spieszą się do małżeństwa. Demografów bardzo zaskoczył spadek urodzeń w 2011r., bo przewidywali wzrost. Na nic metody wychowawcze patrialchalnego społeczeństwa, na nic religijne wychowanie, na nic zakaz aborcji. Poza tym nie wiem, jak jest w innych rodzinach, ale w mojej dziewczyny nie były przygotowywane do roli matki, żony -służącej. Ja, moja siostra, moje kuzynki zawsze wiedziałyśmy, że musimy się wykształcić, być niezależne finansowo. Chłopcy musieli pomagać w domu tak samo, jak my.
      • ahk4iepaiv8u kolejny absurd i tyle 09.02.12, 14:57
        Zamiast przedłużać wiek emerytalny urzędasy mogłyby znieść podatek dochodowy, ale co tam, lepiej rozpętać pseudo-debatę o równouprawnieniu i o tym dlaczego komu się należy więcej a komu mniej, pomachać marchewką emerytury na Bahamach oraz kijkiem społecznego niezadowolenia, pardon "kuli śniegowej" no i zmusić pracujacych do utrzymywania miliona urzędników-nierobów o kilka lat dłużej. Może by tak zusik ograniczył ilosć samochodów służbowych i wycieczek szkoleniowych do Senegalu? Ale nie , bo to by było niesprawiedliwe społecznie, za to społecznie sprawiedliwe jest przedłużyć absurd, zwiększyć obciążenia, nagrodzić posłusznych i ukarać Boxera za zbyt małą wydajność, byle znaleźć uzasadnienie funkcjonowania biurokratycznego bizancjum, paranoidalnego molocha sprawiedliwej społecznie dystrybucji cudzych dochodów..
        • ahk4iepaiv8u p.s. Czy ktokolwiek widział w podręcznikach [..] 12.02.12, 15:07
          "Czy ktokolwiek widział w podręcznikach mamę - naukowca, informatyczkę, polityczkę"

          Nie widziałem. Za to za komuny widziałem w podręcznikach i na pomnikach mamę - traktorzystkę, mamę - Matkę Narodu, mamę - Jedyną Opiekunkę, mamę - siłaczkę.

          Widziałem za to w telewizji tatę - pedofila, tatę - złodzieja, tatę - cwaniaka, tatę - psychopatycznego brutala, tatę - pijaka, tatę - zomowca, tatę - neofaszystę, tatę naprawiającego kibel, i tatę wynoszącego śmieci.

          Nie widziałem też mamy wynoszaczki śmieci, mamy naprawiaczki pękniętego sedesu, mamy - cwaniary, mamy - psychopatki z nożem, siekierą lub tasakiem, mamy - pedofilki, mamy - neofaszystki, mamy - złodziejki, mamy - pijaczki, ani ojca który "musi" ją taką znosić.

          To co Pani robi, to ohydna propaganda.
    • tomek_456 Babcia ciasta nie upiecze 08.02.12, 21:54
      Pani Profesor chyba nie chodziła na lekcje religii, bo jakby chodziła to by nie pisała takich nonsensów.

      .... Na lekcjach katechezy promowany jest stereotyp "tradycyjnej rodziny", gdzie tata pracuje i zarabia, a mama opiekuje się dziećmi i też pracuje, ale w jakiejś podrzędnej, zgodnej z "naturalnym powołaniem" roli...

      Rozumiem, iż tradycyjna pełna rodzina jest zła, bo kieruje się zasdami moralnymi, które w tzw. "nowoczesnym" społeczeństwie powinien zastąpić nihilizm moralny.

      Ale w tym artykule przedstawiona troska o macierzyństwo jest chyba nie na miejscu, patrząc sie inne wywody Pani Profesor:

      "Nie ma - w moim przekonaniu - czegoś takiego jak instynkt macierzyński, gdyby był, każda kobieta odczuwała by nieustającą potrzebę opieki nad swoimi dziećmi. Tak jednak nigdy nie było i nie jest. Znacząca większość kobiet kocha swoje dzieci, ale nie z powodu instynktu lecz wyuczonej wrażliwości, empatii, troski. Instynkt mają wyłącznie zwierzęta, nie kobiety.
      TokFM

      Tak drogie panie, jak macie instynkt macierzyński to .... (aż wstyd zacytować).
      • koko_k Re: Babcia ciasta nie upiecze 11.02.12, 11:59
        Rozumiem, że szorowanie kibla przez kobietę to katolicka "zasada moralna"? Codziennie gratuluję sobie, że nie należę do tej śmiesznej grupy.
      • frog1 Re: Babcia ciasta nie upiecze 11.02.12, 12:44
        tomek_456 napisał:
        > . Instynkt mają wyłącznie zwierzęta, nie kobiety. [/i]

        Dokładnie taka jest koncepcja człowieka w chrześcijaństwie. Instynkt mają zwierzęta, ludziom dano rozum i wolność wyboru. Pani profesor dobrze uważała na lekcjach religii, w przeciwieństwie do ciebie.
        • tomek_456 Re: Babcia ciasta nie upiecze 11.02.12, 14:13
          frog1 napisała:

          > tomek_456 napisał:
          > > . Instynkt mają wyłącznie zwierzęta, nie kobiety. [/i]
          >
          > Dokładnie taka jest koncepcja człowieka w chrześcijaństwie. Instynkt mają zwier
          > zęta, ludziom dano rozum i wolność wyboru. Pani profesor dobrze uważała na lek
          > cjach religii, w przeciwieństwie do ciebie.

          MSPANC
          @frog1 - naprawdę człowiek nie posiada żadnych instynktów ?
          I tak w nauce chrześcijańskiej jest napisane - no to pokaż gdzie ?
          Bo faktycznie musze sie poduczyć :)
          • 123jna Re: Babcia ciasta nie upiecze 12.02.12, 11:43
            tomek_456 czlowiek od kiedy zrozumial, ze moze nie jest takim samym zwierzeciem jak krowa zaczal walczyc z instynktami, od tego zaczyna sie nasza cywilizacja, takze wymyslenie jednego Boga, monoteistycznego lub wielu. Walka z wlasnym instynktem (takze nie publiczne ale na osobnosci sr..nie) wlasnie nas ulepszyla. Nie wszystkie juz kobiety maja tzw. instynkt, wiekszosc jak i normalni mezczyzni kocha dzieci i male zwierzeta. dlatego diminutiwy - zdrobnienia po polsku to slowa "mile", dobrze sie nam kojarzace. Co ma do tego instynkt - raczej kulturowy rozwoj.
          • frog1 Re: Babcia ciasta nie upiecze 13.02.12, 12:20
            Wydaje mi się, że w całym tym sporze nie chodzi tak naprawdę o to, czy człowiek posiada instynkty, czy nie, ale o to, czy należy instynkty stawiać na piedestale. A jak Kościół wypowiada się o instynktach i popędach można przeczytać choćby w katechizmie.
        • express56 Re: Babcia ciasta nie upiecze 12.02.12, 00:29
          O czym ty bredzisz? W kazdym systemie religijnym i swiatopogladowym czlowiek sklada sie ze sfery duchowej i spolecznej, a obie bazuje na biologii (sfera fizyczna). Stad m.in. bierze sie pojecie grzechu (fizycznego jak najbardziej). Czyzbys chcial powiedziec, ze kobiety nie posiadaja sfery biologicznej? Przeciez wszyscy jestesmy w pewnym sensie zwierzetami i podlegamy prawom biologii, a wiec dajemy sie ponosic instynktom. Chrzescijanstwo, narzucajac swoj system moralny, z karami fizycznymi wlacznie (np. kamienowanie), doskonale zdaje sobie sprawe z fizycznosci czlowieka. Instynkt mozesz rozumiec jako zakodowana genetycznie sklonnosc do pewnychy zachowan, zwiazanych przede wszystkim z przedluzeniem gatunku. Jedni to beda nazywac miloscia macierzynska, a inni - intynktem samicy, ale to tylko kwestia nazewnictwa. Chyba ze twierdzisz, iz DNA to antysrodowy spisek Boga.
          • frog1 Re: Babcia ciasta nie upiecze 13.02.12, 12:14
            express56 napisał:

            > O czym ty bredzisz? W kazdym systemie religijnym i swiatopogladowym czlowiek sk
            > lada sie ze sfery duchowej i spolecznej, a obie bazuje na biologii (sfera fizyc
            > zna). Stad m.in. bierze sie pojecie grzechu (fizycznego jak najbardziej).

            Pojęcie grzechu nie bierze się bynajmniej z afirmacji instynktów, a wręcz przeciwnie. Jeśli uznamy, że człowiek jest sterowany przez ślepe biologiczne siły, to gdzie tu miejsce na odpowiedzialność? Po prosty śmieszy mnie, kiedy niektórzy księża, mówiąc o sprawach płci, macierzyństwa itp. posługują się taką biologistyczną argumentacją, podczas gdy od wieków Kościół odnosi się do instynktów jak do czegoś niebezpiecznego, nad czym należy sprawować kontrolę.

            > Jedni to beda nazywac miloscia macierzynska, a inni - intynktem samicy, ale
            > to tylko kwestia nazewnictwa.

            Nieprawda, to nie jest kwestia nazewnictwa. Instynkt rozrodczy a uczucia rodzicielskie czy rodzicielska odpowiedzialność to zupełnie różne pojęcia.
    • buck_turgidson Re: Babcia ciasta nie upiecze 08.02.12, 22:47
      Pani Sroda zapytala:

      Czy ktokolwiek widział w podręcznikach mamę - naukowca?

      Ja widzialem - Marie Sklodowska. Tak, wychowala dzieci oprocz tego, ze dwa razy dostala Nobla.

      Co do pilki noznej, Sroda niestety ma racje. Te pieniadze wydawane na stadiony przeznaczylbym na zlobki i przedszkola.
      • asperamanka Re: Babcia ciasta nie upiecze 09.02.12, 22:55
        Pieniądze akurat powinny być i na stadiony, i na Orliki, i na żlobki i przedszkola. Te wszystkie obiekty służą jakimś realnym potrzebom społecznym. Natomiast może niekoniecznie powinny być na 35-letnich "emerytów" mundurowych, i tabuny urzędników w administracji wszystkich szczebli, którzy nikomu ani niczemu nie służą.
        • villianna Re: Babcia ciasta nie upiecze 10.02.12, 14:44
          Po co nam te orliki, skoro za kilka lat nie będzie miał na nich kto grać. Już teraz, z powodu niżu demograficznego zamykane są szkoły. Skończy się na tym, że orliki będą służyły za bazary, jak niegdyś stadion dziesięciolecia. Żłobki i przedszkola to naglący priorytet.
      • w_anna Re: Babcia ciasta nie upiecze 10.02.12, 23:21
        buck_turgidson napisał:

        > Pani Sroda zapytala:
        >
        > Czy ktokolwiek widział w podręcznikach mamę - naukowca?
        >
        > Ja widzialem - Marie Sklodowska. Tak, wychowala dzieci oprocz tego, ze dwa razy
        > dostala Nobla.
        >
        Super. Jest Skłodowska. No to mama - naukowiec odfajkowana. Sumienie spokojne.
    • drakaina Zlikwidować obowiązkowy wiek emerytalny! 09.02.12, 11:30
      A ja jestem przede wszystkim za zniesieniem obowiązkowego wieku emerytalnego. Ustalić jakiś sensowny wiek, w którym można iść na emeryturę bez cięć w świadczeniach (chcesz wcześniej - bardzo ostre cięcia), ale pozwolić ludziom pracować dłużej. Takich jest wbrew pozorom wielu. No i zająć się promowaniem elastyczności zawodowej - głównym problemem "młodych emerytów" jest wypalenie, nuda, rozczarowanie - a z tym da się walczyć, tylko trzeba to robić z głową.

      --
      Scribere necesse est
      • wj_2000 Re: Zlikwidować obowiązkowy wiek emerytalny! 12.02.12, 00:39
        drakaina napisała:

        > A ja jestem przede wszystkim za zniesieniem obowiązkowego wieku emerytalnego. U
        > stalić jakiś sensowny wiek, w którym można iść na emeryturę bez cięć w świadcze
        > niach (chcesz wcześniej - bardzo ostre cięcia)

        Czy Ty wiesz na czym polega nowy Polski system emerytalny wprowadzony w 1998 roku? Tak zwany system "zdefiniowanej składki"? Chyba nie wiesz!
        Nie są potrzebne "bardzo ostre cięcia", bo w nowym systemie emerytalnym każdy (kto będzie żył tyle ile wynika ze statystyki) dostanie tyle przez okres emerytury ile naskładał w czasie płacenia składek ZUS. To już zadecydowano 13 lat temu.
        Oznacza to, iż MASZ RACJĘ, że wiek emerytalny nie powinien być definiowany!!!
        Każdy powinien móc iść na emeryturę KIEDY chce, a matematyka spowoduje, że ludzie BIĆ się raczej będą by mogli pracować jak najdłużej, a nie jak najkrócej.
        Przykładowo. W wieku 50 lat ma się przed sobą (ci co dożyli, część niemowląt i dzieci umiera wcześnie obniżając średnią o której się słyszy) 28,5 lat życia.
        Jeśli ma się akurat ZA sobą też 28,5 lat pracy, to w każdym miesiącu na emeryturze dostanie się SWOJĄ składkę z jednego miesiąca, czyli 20% (zwaloryzowane o inflację) swojej średniej pensji z całego okresu!! Kto by chciał przestać pracować na takich warunkach? Chyba NIKT.
        A weźmy 70 latka. Przed nim 13,5 roku brania emerytury, za nim blisko 50 (ja przepracowałem 49 lat i 1 miesiąc), a więc jakieś 3,5 raza więcej niż emerytury. Oszczędził więc na 3,5*20%=70% swojej pensji PRZED uZUSowieniem - zostawało mu 70, czyli emerytura będzie równa średniej płacy (z całego życia), czyli jakieś może 70-80% ostatniej pensji. Super.
        Będzie ktoś chciał iść w wieku 60 lat, proszę bardzo. Liczymy. Przed osobą (uśrednioną po obu płciach) czas dalszego trwania życia to 20 lat. A za takim kimś, powiedzmy 40 lat płacenia skłądki emerytalnej. Zarobił na 40%, czyli względem 70% netto (przed opodatkowaniem, ale emerytura też płaci PIT) to 57% od średniej, czyli poniżej 50% ostatniej.
        I tu nic nie trzeba filozofować. To jest OBOWIĄZUJĄCE prawo.
        Nie wiem, czemu Tusk zwariował ZMUSIŁ swojego ministra finansów do milczenia. Rostowski przez 4 lata, nagabywany przez publicystów, powtarzał konsekwentnie, ze WOBEC nowego systemu wyliczanie emerytur podwyższanie wieku nie jest w Polsce konieczne. Nie postawił kropki nad i i nie powiedział, że nawet dotychczasowe granice, tj 60 i 65 mogłyby być ZNIESIONE.
        Oczywiście należałoby wprowadzić jedno ograniczenie. Wolno iść wcześnie, ale pod warunkiem, że wyliczona w danym momencie będzie większa od minimalnej. Gdy ten warunek jest spełniony, to - hulaj dusza, piekła nie ma. I ZUS nic nie straci, ani nie zyska, gdy ten człowiek zechce sie wstrzymać z emeryturą.
        Można by wprowadzić i drugi warunek. Gdy ktoś nisko kwalifikowany, z dużymi okresami bezrobocia nie uzbiera na emeryturę minimalną do pewnego wieku (np. 67) to przysługuje mu od tego momentu emerytura minimalna. Różnicę między wypracowaną a minimalną należałoby dopłacać z funduszu pomocy społecznej.
    • inz.a.spoleczny Jaka babcia, jakie ciasto? 09.02.12, 21:26
      Pani Środa ma mentalność XX-wieczną. Wszyscy są na diecie: dzieci się odchudzają, wnuki kształtują mięśnie na siłowni, a ona o cieście jako o wielkiej atrakcji. Babcia z ciastem to jest wielki kłopot, bo trzeba jakoś się wykręcić od jedzenia, ale tak żeby się nie obraziła.
    • grenlandzki-opos Re: Babcia ciasta nie upiecze 09.02.12, 21:51
      Seksistowskie wynurzenia, to zakrawa na język nienawiści. Dlaczego kobieta zajmująca się domem może liczyć na głos Pani Środy, a mężczyzna już nie? Czy to nie seksizm?
      • asperamanka Re: Babcia ciasta nie upiecze 09.02.12, 22:51
        Bo pani Środa, mimo całej głoszonej przez siebie nowoczesności, mentalnie tkwi w czasach swojej młodości, albo i wcześniejszych. I myśląc że obala inne stereotypy, powiela inne. Jak choćby w opowieści o "pracy domowej kobiet". Jej się chyba naprawdę wydaje, że kobieta wstaje wcześniej, szykuje wszystkim śniadania, idzie do pracy, wraca z zakupami, gotuje, sprząta i haftuje, a facet w tym czasie wraca z pracy i sie opier*dala z piwem w jednym ręku i gazetą w drugim, i awanturuje się, że jeszcze nie dostał doopy.

        Jak się założy fałszywe przesłanki, to się wyciąga fałszywe wnioski. I do tego się sprowadza jej felieton.
        • villianna Re: Babcia ciasta nie upiecze 10.02.12, 14:51
          asperamanka napisał:

          > Bo pani Środa, mimo całej głoszonej przez siebie nowoczesności, mentalnie tkwi
          > w czasach swojej młodości, albo i wcześniejszych. I myśląc że obala inne stereo
          > typy, powiela inne. Jak choćby w opowieści o "pracy domowej kobiet". Jej się ch
          > yba naprawdę wydaje, że kobieta wstaje wcześniej, szykuje wszystkim śniadania,
          > idzie do pracy, wraca z zakupami, gotuje, sprząta i haftuje, a facet w tym czas
          > ie wraca z pracy i sie opier*dala z piwem w jednym ręku i gazetą w drugim, i aw
          > anturuje się, że jeszcze nie dostał doopy.

          Pani Środa ma akurat całkowitą rację, a swoim artykułem stara się otworzyć oczy osobom takim jak ty. Tobie i innym młodym kobietom się wydaje, że skoro masz pracę, mąż pomaga ci w domu to feminizm jest niepotrzebny, przestarzały i niemodny. Nic bardziej błędnego, pełen układ partnerski w polskiej rodzinie to nadal niebywała rzadkość. Jeśli Ty żyjesz w takim układzie to pogratulować ogromnego szczęścia, ale niestety jesteś w zdecydowanej mniejszości. Ludzi trzeba edukować, że to co się dzieje w polskim społeczeństwie jest złe i tak na prawdę prowadzi do zagłady tego społeczeństwa poprzez bunt kobiet, które nie chcą rodzić dzieci. To chce pokazać prof Środa. Jeśli ta prawda dotrze do betonowych głów, to może za 30 lat nie obudzimy się z ręką w nocniku.
        • winniepooh Re: Babcia ciasta nie upiecze 11.02.12, 09:12
          asperamanka napisał:

          > Bo pani Środa, mimo całej głoszonej przez siebie nowoczesności, mentalnie tkwi
          > w czasach swojej młodości, albo i wcześniejszych. I myśląc że obala inne stereo
          > typy, powiela inne. Jak choćby w opowieści o "pracy domowej kobiet". Jej się ch
          > yba naprawdę wydaje, że kobieta wstaje wcześniej, szykuje wszystkim śniadania,
          > idzie do pracy, wraca z zakupami, gotuje, sprząta i haftuje, a facet w tym czas
          > ie wraca z pracy i sie opier*dala z piwem w jednym ręku i gazetą w drugim, i aw
          > anturuje się, że jeszcze nie dostał doopy.

          nie mierz innych swoją miarą
          właśnie taki model funkcjonuje nie tylko w wielu polskich, ale też niemieckich, angielskich, francuskich (...) amerykańskich domach
          >
          > Jak się założy fałszywe przesłanki, to się wyciąga fałszywe wnioski. I do tego
          > się sprowadza jej felieton.
        • 123jna Re: Babcia ciasta nie upiecze 12.02.12, 11:50
          asperamanka i tu mam odmienne niz Ty (rzadko) zdanie. W Szwecji wprowadzono tak zwany podatek RUT, mozna zatrudnic kobiete (moze byc tez mezczyzna) do prac domowych, na godiny - ma ta osoba wlasna firme jak kazda inna - placi podatki, zarabia na siebie i podnosi status wysmiewanej kury domowej. Dlaczego hydraulik ma miec wyzszy status niz sprzataczka? Tu juz go nie ma. Sama nie mmusi sprzatac u siebie jak nie chce, moze kogos innego zatrudnic. Tym samym zarabia na dom, emeryture i nie wstydzi sie, ze jest domowym pasozytem. Ale Polacy na takie zjawisko beda czekac jeszcze 100 lat - trzy pokolenia najmniej. Bo nie chca sie zmieniac.
    • jerobert66 Naukowiec.. 10.02.12, 02:31
      Powinno być jak ?..naukówka , naukaczka (o nie , kojarzy się..). Może nuokowieczka ?
      • w_anna Re: Naukowiec.. 10.02.12, 23:24
        Nieznajomościa słowotwórstwa w języku polskim lepiej sie nie chwalić.
        • jerobert66 Re: Naukowiec.. 11.02.12, 03:36
          mundra paniusiu ..Ja ironizuję . To jak będzie w feministycznej nowomowie "naukowiec" ? Prawnik - prawiczka , posel- posłanka etc.. ?? :)
    • kraker.ltd Śróda babcia ,na zapiecek 10.02.12, 03:06
      Biorąc pod uwagę ekonomiczny plan rozwojowy naszego Państwa, żeby emerytury zostały wypłacone , następne pokolenie musi pracowac do 67-go roku życia, dzisiejszym emerytom , lub tym w następnej dekadzie, na ich emerytury płacą wszyscy a przecież w 1999 juz raz ZUS przeszedł załamanie, pozniej niby OFE miało poprawić wysokość emerytur, sytuacja jest katasrofalna, jeżeli nie bedzie Babcia pracowac dłużej to nic nie dostanie... Mam nadzieje że Środa to rozumie i zanim wlezie na zapiecek, w wieku 65-lat, to przestanie pie...c głupoty...
      Zwolnienie pracownika na wczesniejszą jest jak poderżniecie mu gardła, po miesiącu dwóch, jak się wybyczy, poczuje się jak porzucony przedmiot, licha emeryturka nawet z dodatkiem który szybko przeje, a na jego miejscu już nowy pracownik...Każdy dzień w grupie , jest dniem kożystnym, a na emeryturze, to dni w samotności i odliczanie godzin...
      Pani etyczka, zaponiała iż zwiekszenie liczby lat, nie tylko pomoże uchronic przed głodem ,samotnością i starościa, ale przede wszystkim daje pracownikowi satysfakcje, z racji wykonywanego zawodu, przynależności do grupy i bycia niezbędnym w Firmie...
      Dzisiaj inny panuje system, pracujesz, czujesz potrzebę przynależności, żyjesz...
      gdy dostajesz kopa, każdego ranka ,dni upływają jak tygodnie...to początek końca...
      Ale żeby rozumiec, to trzeba być człowiekiem, a nie padliną...
      • gruszkasia Re: Śróda babcia ,na zapiecek 10.02.12, 16:11
        kraker.ltd napisał:

        > Ale żeby rozumiec, to trzeba być człowiekiem, a nie padliną...

        No właśnie. Niczego nie zrozumiałeś z tego felietonu, jedynie że trzeba bić Środę.
        Dla takich jak ty stworzony został PIS - masa bez mózgów, fdunkcjonalni analfabeci, tęskniący żeby ktoś im wskazał wroga. Wróg pierwszą potrzebą ciemniaka.
        • kraker.ltd Re: Śróda babcia ,na zapiecek 11.02.12, 01:57
          Zanim Ci odpowiem ,Feministko, to zadaj sobie pytanie, dlaczego feministki boją sie pracy?
          Daczego feministka Sroda , w sposób bezwgledny, napadła na Panią Czubaszek?
          A teraz odpowiedż..
          Dzieciaku, bawiąc się lalką, albo godem, powinnaś zauważyć iż ,masturbacja chociażby niewiem jak długa, i niewiem ilekroć częsta, nie zastąpi stosunku, z mężczyzną...
          Feministki jednak uważają ,że mężczyzna nie jest im potrzebny, a przynajmnie Środa, jako zaciekła lesbijka, gardzi płcią przeciwną, a jednak na ramach gazety napadła na Panią Czubaszek, ze usunęła zwoją ciązę, sama będac osobą kochającą tylko WŁASNĄ PŁEC
          Zanim we mnie rzucisz kamieniem ,wejrzyj w swoje sumienie , jak powiadał JEZUS, więc Ci przebaczam dzieciaku,
          A teraz przeczytaj o rentach ,ich możliwościach zapłaty, i na jakich warunkach, a zrozumiesz że kobiety pracując mają więcej do wygrania niż siedząc na feministycznych tylkach...
          • flipvert Ale z ciebie prymityw! 11.02.12, 10:29
            Feministka nie rowna sie lesbijka.Sroda NIE JEST lesbijka.Ma corke i na pewno byla zamezna(nie wiem czy nadal jest).
            Nie sprowadzaj dyskusji do tego czy ktos sie masturbuje czy nie i w jaki sposob oraz z jaka czestotliwsocia.Nie przykladaj swojej miary do zachowan innych.
    • mniemanologia Re: Babcia ciasta nie upiecze 10.02.12, 14:40
      Zgadzam się z tekstem Środy.

      Ps. Podajcie mi, proszę, jakieś przykłady na istnienie instynktu macierzyńskiego.
      • gruszkasia Re: Babcia ciasta nie upiecze 10.02.12, 16:15
        Maryja?
        A Tuska i jego ekipy już dawno nie będzie, kiedy kto inny będzie musiał rozwiązać to g.wno.
        Miliony bezrobotnych kobiet po 40, bo już wtedy zaczynają się trudności ze znalezieniem pracy, buszujące w śmietnikach, bo w sumie głodowe emeryturki są tożsame z zasiłkami z opieki społecznej, skądś trzeba będzie je wziąć, a jeśli się nie weźmie z nikąd, to zaczną się fajne scenki na ulicach.
      • karola1979r Re: Babcia ciasta nie upiecze 11.02.12, 01:41
        Ja znam tylko jeden przykład: wiem, że jeśli ja nie zadbam o moje dziecko to nikt inny tego nie zrobi.
        Mam męża, ale niestety, jak to facet wychowany w patriarchalnej rodzinie, przerzucił wszystkie domowe obowiązki na mnie.
        Wiem też, że to moje pierwsze i ostatnie dziecko.
        Jeszcze tylko nie mogę wyjść z szoku, że mimo, że jestem lepiej wykształcona niż mój mąż, lepiej zarabiam itd to dałam się tak łatwo wpasować w ten konserwatywny wzór rodziny. Ale po prostu nie miałam wyjścia. Tak jak wiele kobiet przede mną stawiam dobro dziecka ponad własne.
    • masofrev Babcia ciasta nie upiecze 10.02.12, 21:55
      Czy ktokolwiek widział w podręcznikach mamę - [...] informatyczkę [...]?

      A jak wiele kobiet-informatyków zna pani Środa? Albo zapytam inaczej - ile kobiet, które dołożyły coś do rozwoju informatyki potrafi wymienić? Nie wdając się w szczegóły, po prostu do jednych zawodów lepiej predestynowane są kobiety a do innych mężczyźni. I nie są to stereotypy, ale rzeczywistość, którą podręczniki starają się odwzorować.
      Pani Środzie proponuję napisać (w końcu jest profesorem) własny podręcznik, w którym będą żołnierki, informatyczki i inżynierki oraz przedszkolankowie, pielęgniarze i gospodarze domowi.
      • tomek_456 Re: Babcia ciasta nie upiecze 10.02.12, 22:04
        masofrev napisał:

        > Czy ktokolwiek widział w podręcznikach mamę - [...] informatyczkę [...]?
        >
        > A jak wiele kobiet-informatyków zna pani Środa? Albo zapytam inaczej - ile kobi
        > et, które dołożyły coś do rozwoju informatyki potrafi wymienić?

        To nie jest tak, znam dziwczyny, informatyczki swietne w swoje pracy.


        >Nie wdając się
        > w szczegóły, po prostu do jednych zawodów lepiej predestynowane są kobiety a do
        > innych mężczyźni. I nie są to stereotypy, ale rzeczywistość, którą podręczniki
        > starają się odwzorować.

        A tu się zgadzam. Są takie miejsca np w informatyce, gdzie kobiety bija na głowę facetów i sa takie, gdzie jest odwrotnie. I wielką krzywde robi sie ludziom odwracajac te role w imię fałsyzwie pojętego równoupranienia.



        > Pani Środzie proponuję napisać (w końcu jest profesorem) własny podręcznik, w k
        > tórym będą żołnierki, informatyczki i inżynierki oraz przedszkolankowie, pielęg
        > niarze i gospodarze domowi.
        • masofrev Re: Babcia ciasta nie upiecze 10.02.12, 22:09
          tomek_456 napisał:

          > To nie jest tak, znam dziwczyny, informatyczki swietne w swoje pracy.

          Ja znam kilka kobiet z wykształceniem informatycznym, żadnej nie określiłbym jednak mianem informatyka, nie mówiąc już o przymiotniku "świetna". Co oczywiście nie wyklucza możliwości, że takowe istnieją. Jeśli jednak popatrzymy na stosunek liczby mężczyzn do kobiet w tym akurat zawodzie, to wyjdzie jakieś 20:1 (wnioskuję empirycznie, na podstawie liczby uczestników moich studiów).

          • tomek_456 Re: Babcia ciasta nie upiecze 10.02.12, 22:19
            masofrev napisał:

            > tomek_456 napisał:
            >
            > > To nie jest tak, znam dziwczyny, informatyczki swietne w swoje pracy.
            >
            > Ja znam kilka kobiet z wykształceniem informatycznym, żadnej nie określiłbym je
            > dnak mianem informatyka, nie mówiąc już o przymiotniku "świetna". Co oczywiście
            > nie wyklucza możliwości, że takowe istnieją. Jeśli jednak popatrzymy na stosun
            > ek liczby mężczyzn do kobiet w tym akurat zawodzie, to wyjdzie jakieś 20:1 (wni
            > oskuję empirycznie, na podstawie liczby uczestników moich studiów).
            >

            Ja pisze o dziewczynach czynnych zawodowo. Są świetne w tym co robia. Np w kodowaniu baz i analityce czy wprowadzaniu danych. Tam gdzie liczą się szczegóły i niuanse.
            Ale już mają problem na wysokich stopniach abstrakcji, bo czesto zbyt dużą wagę przywiązują do szczegółów mało istotnych na tym etapie.
            Kobiety mają większa predyspozycje do szczegółu, mężczyżni do ogółu. Kobiety sa cierpliwe, mężczyżni bojowi itd.
            • w_anna Re: Babcia ciasta nie upiecze 10.02.12, 23:32
              Hmm ciekawe

              Teraz juz wiem, czemu mój syn nie ma cierpliwości. Z natury. Ale dlaczego córka potrafi sobie wywalczyć wszystko czego chce, i jest całkowicie niepokorna? Boszszsz.. Mam w domu dziwoląga, wybryk natury. Na własnej piersi wykarmionego. Toz przeciez miała wyssac z mlekiem cierpliwość, pokorę a w żadnym wypadku bojowego ducha.
              • tomek_456 Re: Babcia ciasta nie upiecze 10.02.12, 23:45
                w_anna napisała:

                > Hmm ciekawe
                >
                > Teraz juz wiem, czemu mój syn nie ma cierpliwości. Z natury. Ale dlaczego córka
                > potrafi sobie wywalczyć wszystko czego chce, i jest całkowicie niepokorna? Bos
                > zszsz.. Mam w domu dziwoląga, wybryk natury. Na własnej piersi wykarmionego. To
                > z przeciez miała wyssac z mlekiem cierpliwość, pokorę a w żadnym wypadku bojowe
                > go ducha.

                Dla wyjaśnienia, bo na forum ludzie nie pojmuja kontekstu pisałem o cechach w pracy.
                Kobiety pracują z duża cierpliwością, a mężczyźni rozwiązuja problem bojowo.
                Nie spotkałem dziewczyny w pracy informatycznej, która po półgodzinie żmudnego rozwiązywania problemu walnełaby klawiaturą o podłogę, faceci sa w tym wzgledzie kosztowniesi :)
                • w_anna Re: Babcia ciasta nie upiecze 11.02.12, 08:54
                  To nie bojowość, a niecierpliwość. Nieumiejętność panowania nad emocjami. A to jest cecha nabyta, a nie wrodzona.
          • winniepooh Re: Babcia ciasta nie upiecze 11.02.12, 09:19
            masofrev napisał:

            Jeśli jednak popatrzymy na stosun
            > ek liczby mężczyzn do kobiet w tym akurat zawodzie, to wyjdzie jakieś 20:1 (wni
            > oskuję empirycznie, na podstawie liczby uczestników moich studiów).

            własnie, na informatyce po której od ręki dostaje się pracę większość to faceci, a na matematyce po której nie jest już tak łatwo większość to kobiety.
    • wimini Kto? 10.02.12, 22:06
      "Kobiety się nie buntują. Dlaczego? Bo tak się je wychowuje. To tajna broń patriarchalnego społeczeństwa"

      Mimo, że z większością tez Autorki się zgadzam, nachodzi mnie gorzka refleksja:
      Któż kobiety tak wychowuje? I kto wychowuje tych facetów podtrzymujących patriarchalny model rodziny? To przecież matki gotują córkom, a zwłaszcza synowym los, który był udziałem ich samych
      • koko_k Re: Kto? 11.02.12, 12:07
        Nie rozumiesz, że "wychowanie" to nie tylko to, co mama powie. Wychowanie to wszystko, co widzisz każdego dnia. W telewizji. W głupim serialu, gdzie matka lata ze ścierą i gotuje obiadki, a pracować może jako pielęgniarka. Jeśli jest ambitną prawniczką, to od razu wiadomo, że będzie złaaa. W teledysku, gdzie dziewczyna ma tylko machać cycem. Na portalu, gdzie nie czytamy o osiągnięciach kobiety, tylko o tym, czy schudła, czy przytyła i jaką miała kieckę, gdy odbierała nagrodę. W podręczniku szkolnym, gdzie kobieta stoi przy garach, a facet wraca z teczką z pracy.

        Od najmłodszych lat na każdym kroku pokazuje się dziewczynkom, gdzie ich miejsce. Mam wrażenie, że mężczyzna nigdy tego nie dostrzeże, szkoda.
    • w_anna Babcia ciasta nie upiecze 10.02.12, 23:19
      Super. Jest Skłodowska. No to kobieta - naukowiec w podęczniku odfajkowana. Sumienie spokojne.
    • dust-on-the-wind Babcia ciasta nie upiecze do Tomek... 11.02.12, 09:20
      taty sraty d... w kraty..
      "kobiety niezdolne do ogarnięcia ogółu"? Znam wielu facetów z zakutym łbem, takież kobiety, . O czym to świadczy? O twoich uprzedzeniach. Może dotrze do was że hegemonia wasza kończy się .Najpierw wymrzecie bo jesteście gorsi. Kobiety dadzą sobie bez was radę. :D))
      • pal666 Re: Babcia ciasta nie upiecze do Tomek... 12.02.12, 00:15
        normalnie wersal, ku**a, panienko.
        • dust-on-the-wind Re: Babcia ciasta nie upiecze do Tomek... 12.02.12, 12:18
          normalnie, bez q...a fakty, dobrodzieju, fakty - żrecie byle co i za dużo, chlejecie, nie dbacie o zdrowie , jeździcie jak gangsterzy to i szlag was częściej trafia. I ta wasza awanturność. Nie życzę samcom źle ale wy sami się wykończycie.
          • pal666 Re: Babcia ciasta nie upiecze do Tomek... 12.02.12, 21:22
            Masz rację z tym jeżdżeniem, ja mam takie hobby, jeżdżę na rowerze. Po szosie. Jak już wyjeżdżam to tak 70 - 100 kilometrów walnę nóżkami w te pedały. Zapraszam Cię na taką przejażdżkę, choć, jako przedstawicie słabej płci boję się kompromitacji, ale co tam, audaces fortuna iuvat.
            Nie wiem dlaczego, ale widzę takie zjawisko w moim otoczeniu: kolejni faceci rzucają palenie, kolejne kobitki palą. Ale może się mylę, bo jako zadeklarowany wróg fajek mam zbytnio wyostrzone spojrzenie.
            I jeszcze jedno: Twoje uogólnienie :"Żrecie.....itp" jest nie na miejscu i do mnie nie dociera, nawet jeżeli tak, jest, to jaki to ma związek ze mną ?
            Uważaj, bo to broń obosieczna, jest gotowy stereotyp na temat damskich zachowań, tylko po co ?
    • timoszyk Re: Babcia ciasta nie upiecze 11.02.12, 19:16
      Jakos mi ten braz gnebionej polskiej kobiety nie pasuje do podstawowego faktu. Jesli kobieta jest wyeksploatowana, to dlaczego zyje az 8 lat dluzej, niz mezczyzna obibok?

      Waclaw Timoszyk
      • dust-on-the-wind Re: Babcia ciasta nie upiecze 11.02.12, 22:47
        bo kobieta:
        nie chleje alkoholu jak wy,
        dba o siebie,
        dużo pracuje ( ruch) w przeciwieństwie do was - lenie
        i jest bardziej inteligentna
        dlatego prędzej giniecie, jako zbędny element.
      • 123jna Re: Babcia ciasta nie upiecze 12.02.12, 11:53
        timoszyk zyje dluzej dlatego, ze nie jest idiotka i nie ryzykuje swoim zyciem na drodze. Polscy mezczyzni gina jak muchy w wypadkach a ze, to czesto mlodziency to niezle obnizaja statystyke innym, tym zywym. Nic dodac nic ujac - placa zyciem za swoja glupote.
    • brzmski hutliwi?! 11.02.12, 20:29
      gdy rząd lega na kobietach?
      nie rząd to, a...
      nierząd
    • pal666 Babcia ciasta nie upiecze 11.02.12, 22:50
      pracowałem kiedyś w instytucji, która była sfeminizowana. Była to duża firma, posiadająca "centralę" w mieście wojewódzkim a w miejscowościach powiatowych - filie. W firmie pracowało wtedy ponad 200 osób -w 90 % były to panie. Z wyższym albo średnim wykształceniem.
      Firma miała olbrzymie problemy z obsadą stanowisk kierowniczych. Odbywało się to niemal w trybie łapanki. Z bardzo prostego powodu : panie nie miały takich aspiracji.
      Do rangi problemu urastał też problem przesunięć pracowników pomiędzy jednostkami organizacyjnymi firmy. Nikt nie chciał (właściwie: żadna nie chciała).
      Regułą w tej firmie było, że młode, zdrowe kobiety natychmiast po zajściu w ciążę przerywały pracę i brały zwolnienie lekarskie, które po rozwiązaniu, płynnie przechodziło w urlop macierzyński.
      Regułą było też, że względnie młode, sprawne intelektualnie panie en bloc korzystały z wcześniejszej emerytury, zasilając w wieku 55 lat grono świadczeniobiorców ZUS.
      W tej firmie, tych kilku facetów nie zarabiało ani grosza więcej od swoich koleżanek na równorzędnych stanowiskach.
      A powinni byli, bo to wszystko co napisałem wyżej, ich nie dotyczyło. Zarabiając tyle samo co, ich koleżanki, byli de facto dyskryminowani.
      • dust-on-the-wind Re: Babcia ciasta nie upiecze 11.02.12, 23:00
        kochaniutki pier....lisz jak potłuczony. Ja pracuję w takiej sfeminizowanej firmie. Państwowej zresztą. A że to urząd to kobiety mają taką samą stawkę jak panowie. I obowiązki też. I są z tego rozliczane. I nie bredź o znikaniu na macierzyńskich urlopach. Owszem - urodzą i wracaja. No, jakoś jeszcze wy - posiadacze jąder jeszcze tego nie umiecie. :P. A ktoś to musi zrobić prawda?!!!!! A kobiety wychowują dzieci pracują jak woły. Gotują w domu, robią zakupy i wypełniają obowiązki zawodowe. Wy - NIGDY nie dalibyście rady na naszym miejscu. Więc lepiej zamknij się .
        • pal666 Re: Babcia ciasta nie upiecze 12.02.12, 00:11
          opisałem tylko fakty. Czy to powód, żeby mnie obrażać ? Najłatwiej w ten sposób, kiedy się nie ma nic do powiedzenia. Twoje inwektywy to twoja porażka.
          Nie obrażam się, nie zasługujesz na to.
          • dust-on-the-wind Re: Babcia ciasta nie upiecze 12.02.12, 12:23
            nie mam zamiaru obrażać kogokolwiek. Jestem taką pracującą kobietą, NIGDY nie byłam na utrzymaniu kogokolwiek, mam dzień wypełniony - a takie uwagi jak twoje doprowadzają mnie do furii. Jeżeli poczułeś się urażony - przepraszam. Ale jeżeli masz żonę/kobietę w domu - zastanów się czasem co mówisz. Bo możesz usłyszeć mniej grzeczny komentarz.
            • pal666 Re: Babcia ciasta nie upiecze 12.02.12, 21:11
              Opisałem konkretną sytuację, bez uogólnień, daleki jestem od nich. Przykro mi, że to Ci się nie podoba, to zbyt mało, żebym zaprzeczał faktom. Nie poradzę nic na niską dyspozycyjność pań, z którymi miałem przyjemność pracować, ich brak zainteresowania awansem, masowe korzystanie ze zwolnień lekarskich przez całą ciążę, masowe korzystanie z wcześniejszej emerytury.
              Nie twierdzę, że wszystkie kobiety takie są. Najlepszym przykładem jest moja matka, która obejmowała kierownicze stanowiska, a rodzić mojego młodszego brata poszła niemalże prosto z pracy, która po formalnym przejściu na emeryturę w wieku 60 lat nadal była (i jest aktywna). i zapewne nie jedna ona ma takie podejście do życia.
      • w_anna Re: Babcia ciasta nie upiecze 11.02.12, 23:56
        Nikt nie chciał byc kierownikiem? Więc wszyscy pracownicy to banda leni bez aspiracji i ambicji, bez względu na płeć.
        Trudno, żeby zwolnienie na ciążę dotyczyło mężczyzn, podobnie jak macierzyńśki, który kobieta ma obowiązek wykorzystać co najmniej przez 8 tygodni. (6 tygodni trwa połóg).
        W przypadku urlopu macierzyńskiego - czy lepiej rzecz ujmując rodzicielskiego - znaczącą część urlopu może wykorzystać ojciec dziecka. W Waszej firmie żaden z tego nie skorzystał?
        Którą część wymienioną wyżej nalezy promować,- brak ambicji, lenistwo, naturalną możność lub niemożność zajścia w ciążę, przestrzeganie obowiązującego prawa, pracownice na macierzyńśkim, czy wyrodnych ojców?
        • pal666 Re: Babcia ciasta nie upiecze 12.02.12, 00:13
          Nie urlop macierzyński był problemem, ale masowe korzystanie ze zwolnień lekarskich po zajściu w ciążę. Zakładam, że jakiś procent ciąż jest z problemami, ale nie wszystkie. Ciąża to nie patologia.
    • tykaczor Babcia ciasta nie upiecze 12.02.12, 10:36
      Dla wszechwiedzącej Pani Środy najlepiej odpowiadałaby sytuacja gospodarcza w naszum kraju taka jak w Grecji. Katastrofa ekonomiczna według niej " TO JEST TO " !!!
    • 123jna Babcia ciasta nie upiecze 12.02.12, 11:33
      Nie rozumiem, dlaczego nasze, nieglupie przeciez, kobiety pozwalaja mezczyznom, szczegolnie tym w sutannach, tak wodzic sibie za nos. Ciegle trzymaja ci ludzie (nasze matki tez) polskie kobiety na dolne, na kleczkach, nadal sa ubezwlasnowolnione jak przed I Wojna, za zaborow, akceptuja pokornie role glupszej, mniej wiedzacej. Nie moge nie czuc pogardy dla dziennikarek, psychologow czy socjologow (Staniszkis), ktore jak haremowe odaliski pozwalaja swoim mezczyznom na wykorzystywanie ich w kuchni i sypialni jakby byly "niewiastami" (bo NIE maja wiedzy) czy bialoglowami. Zyja z tych mezow jak te mlode studentki pracujace w agencjach towarzystkich nie majac szacunku dla siebie, godnosci i respektu. I z duma opowiadaja w Sniadaniu... w TvP o tym, jakie to dla nich najwazniejsze sa "dzieci i rodzina".
      W XXI-wieku! Jestem juz starsza osoba, mnie tak wychowywano w dziecinstwie, protestowalam nawet za komuny przeciwko temu quasi niewolnictwu i gdy widze nastepne pokolenie poddajace sie temu zasciankowemu, prawicowemu (najczarniejsza) i konserwatywnemu wychowaniu to plakac mi sie chce. Ale najbardziej ogarnia mnie wscieklosc i pogarda dla tych dziewczyn, sa zerami na wlasna prosba. Zerami jako ludzie i obywatelki w demokratrycznym kraju. I wychowaja w glupocie nastepne pokolenie Polek. Marja Sklodowska-Curie przewraca sie w grobie, na szczescie w Panteonie paryskim, na Wawelu wyladowal trzeciorzedny "prawnik" komunistycznego prawa pracy. Brawo Pani Wislawa Szymborska - ratuje honor Polek.
    • 123jna Re: Babcia ciasta nie upiecze 12.02.12, 11:38
      helguera juz tak wiele wiemy o tym "instynkcie", ze mozemy od niego w dzisiejszych czasach "odstapic". Instynktem takze jest rzadza walki wsrod naszych panow - dzis musza takze tego dzikiego, jaszczurczego mozdzku, sie wyrzec. Walcza jak moga w parlamencie - ale po wolutku nawet nasze "polaczki" sie ucywilizuja. Porzuc Wacpan gadki (przestarzale) o instynkcie, nie narzucaj go na sile kobietom. Sa juz na to zbyt madre. Twoje prymitywne gadanie doprowadza tylko do takich wydarzen jak to z mala, biedna Madzia.
      • vento_p Re: Babcia ciasta nie upiecze 13.02.12, 09:09
        co oznacza,że kobieta nie ma instynktu? Jeśli nie ma macierzyńskiego to oznacza,że innego też nie ma? My możemy co najwyżej zapanować nad instynktem, co nie jest równoznaczne z jego brakiem.
    • sewa1 Babcia ciasta nie upiecze 13.02.12, 10:12
      Stereotypy p. Środy coraz bardziej odbiegają od rzeczywistości którą znam. Rano ubieram córkę i zaprowadzam do żłobka. Żona ją odbiera. Ja ją karmię (butelką oczywiście) wieczorem, żona nad ranem. Nikt nikomu niczego nie podsuwa pod nos, wzajemne obowiązki są spisane na kartce. Zarabiamy po równo. Czy jest to optymalny model? Nie wiem, żona coraz częściej mówi że wolałaby spokojniejszą pracę i więcej czasu dla dziecka, być może więc 'tradycyjny' model rodziny jest niepotrzebnie demonizowany. Tak czy inaczej powszechne seksistowskie insynuacje pod adresem mężczyzn zaczynają irytować.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja