Kiedy prawnik łamie prawo. I to świadomie

20.02.12, 14:41
Od kiedy lamia prawo? Co za bzdury? Mozna swiadczyc usluge bezplatnie. Podatek od przychodu rownego zero wynosi... no ile wynosi? Konczylo sie szkole czy do tego komputera potrzeba?

Ja mam nadzieje ze ktos wreszcie skarbowce przypierd.... za glupoty wyyslane w tym urzedzie. oby to byli wlasnie ci prawnicy.
    • adamp_314 Kiedy prawnik łamie prawo. I to świadomie 20.02.12, 14:43
      Świetny tekst i znakomicie wpisuje się w debatę o ACTA. W internecie jest podobnie - ściągasz darmowy program - powinieneś (ty lub autor) zapłacić VAT od wartości jego komercyjnego odpowiednika. Czyli, jak sądzę, wszyscy korzystający z internetu są przestępcami! W jednym i w drugim przypadku chodzi o ochronę interesów ludzi złej woli przed społecznikowską działalnością ludzi dobrej woli.
      • mn7 Re: Kiedy prawnik łamie prawo. I to świadomie 20.02.12, 14:46
        adamp_314 napisał:

        > Świetny tekst i znakomicie wpisuje się w debatę o ACTA. W internecie jest podob
        > nie - ściągasz darmowy program - powinieneś (ty lub autor) zapłacić VAT od wart
        > ości jego komercyjnego odpowiednika.

        Skąd taki niezwykły pomysł?

        • kotek.filemon Re: Kiedy prawnik łamie prawo. I to świadomie 20.02.12, 14:52
          mn7 napisała:

          > Skąd taki niezwykły pomysł?

          Z urzędów skarbowych? Nie wiem, jak jest teraz (zresztą i tak nie ma mnie już dawno na Zielonej Wyspie(TM)), ale jeszcze parę lat temu w razie kontroli skarbowej qrwy z US dowalały przedsiębiorcom podatek od uzyskanej korzyści jeśli używali darmowego Linuxa zamiast windy.
          • mn7 Re: Kiedy prawnik łamie prawo. I to świadomie 20.02.12, 14:55
            Skąd ten niezwykły pomysł, że w wypadku pozyskania jakiegoś darmowego programu ktoś miałby płacić VAT od jakiegoś "odpowiednika"? Co go obchodzą jakieś "odpowiedniki"? A jeśli jest kilka, to od którego? Najtańszego? Średniego? I z czego by to niby miało wynikać?
            • adamp_314 Re: Kiedy prawnik łamie prawo. I to świadomie 20.02.12, 15:13
              Niestety nie mogę tego teraz znaleźć a nie mam czasu na długie szukanie. Może na forum jest jakiś informatyk? Wszyscy informatycy, z którymi rozmawiałem potwierdzali to zjawisko i opowiadali, że ich firmy radzą sobie tak, że nie ściągają programów z internetu tylko kupują gazetę z płytką darmowych programów a potem skrupulatnie przechowują fakturę za tą gazetę - na wypadek kontroli. Sam pomysł wprowadzony został na początku 2002 roku, po tym jak kilka miesięcy wcześniej M$ ogłosił wojnę z Linuksem.
            • kotek.filemon Re: Kiedy prawnik łamie prawo. I to świadomie 20.02.12, 15:16
              mn7 napisała:

              > Skąd ten niezwykły pomysł, że w wypadku pozyskania jakiegoś darmowego programu
              > ktoś miałby płacić VAT od jakiegoś "odpowiednika"? Co go obchodzą jakieś "odpow
              > iedniki"? A jeśli jest kilka, to od którego? Najtańszego? Średniego? I z czego
              > by to niby miało wynikać?

              Tak jak pisałem, z urzędów skarbowych. A skąd w Bolandzie pochodzą głupie pomysły?
              Pogooglałem trochę i wyszło, że sprawa została na szczęście dawno załatana:

              www.computerworld.pl/artykuly/280540/Linux.wolny.od.podatkow.html

              Ale pamiętam drobnych przedsiębiorców skarżących się 10 lat temu na ten absurd. Przy okazji zwracam uwagę na zdania: "W efekcie nie można sformułować ogólnej zasady postępowania odnośnie do bezpłatnego oprogramowania, a każdy przypadek powinien być rozpatrywany indywidualnie. Nie można bowiem - zdaniem ministerstwa - wykluczyć, że w pewnych sytuacjach nieodpłatne świadczenia tego typu powinny zostać opodatko wane".

              Witamy w państwie Paragraf 22. Rzecz dzieje się w Polsce, czyli nigdzie.
              • mn7 Radio Erewań? 20.02.12, 15:21
                Gdzie tu jest coś o jakichś "odpowiednikach"?
                Krótko mówiąc, w jakimś kościele dzwonili, ale ponad 10 lat temu i w całkiem innym. Tak powstają legendy.
                • kotek.filemon Re: Radio Erewań? 20.02.12, 15:24
                  mn7 napisała:

                  > Gdzie tu jest coś o jakichś "odpowiednikach"?
                  > Krótko mówiąc, w jakimś kościele dzwonili, ale ponad 10 lat temu i w całkiem in
                  > nym. Tak powstają legendy.

                  Jak krowie na rowie.

                  asen.wikidot.com/2006-03-23-bezplatne-oprogramowanie-juz-legalne
                  • mn7 nie da się ukryć, że Radio Erewań... 20.02.12, 15:31
                    A tu z kolei gdzie jest mowa o jakichś "odpowiednikach", których wartość miałaby rzekomo być podstawą naliczenia VAT przy programach darmowych?
                    Nie czytasz co sam wklejasz, czy czytasz, ale i tak nie rozumiesz?
                    • kotek.filemon Re: nie da się ukryć, że Radio Erewań... 20.02.12, 15:32
                      > Nie czytasz co sam wklejasz, czy czytasz, ale i tak nie rozumiesz?

                      "Powyższy tekst nawiązuje do wcześniejszych interpretacji urzędów skarbowych, które kwestionowały używanie darmowego oprogramowanie. Przedsiębiorcy, który wpisał do ewidencji środków trwałych system operacyjny linux, oraz pakiet biurowy OpenOffice - obydwa z wartościami 0,00 zł, sugerowano osiągnięcie zysku, na zasadzie przepisu o "nieodpłatnym świadczeniu". Do określenia tego zysku założono wartość systemu Windows i pakietu Office (oczywiście BOX), co dawało interesującą kwotę do opodatkowania około 3.000 zł."

                      Przetłumaczyć na bardziej po polsku, czy już ci trybi?
                      • mn7 ok 20.02.12, 15:36
                        A tu owszem. Dziękuje.
                        I z 11 lat zrobiło się 5...
                        • kotek.filemon Re: ok 20.02.12, 15:48
                          mn7 napisała:

                          > A tu owszem. Dziękuje.
                          > I z 11 lat zrobiło się 5...

                          Bo dopiero w 2006 MinFin był łaskaw wydać wreszcie oficjalną interpretację...

                          www.nettax.pl/serwis/imgpub/dumf/2006/3/32.pdf
      • przechrztaimason Re: Kiedy prawnik łamie prawo. I to świadomie 20.02.12, 14:50
        Ożż kurde, geniusz normalnie! W szkole na przerwach nie bili cię po głowie przypadkiem?
    • adamp_314 Re: Kiedy prawnik łamie prawo. I to świadomie 20.02.12, 14:47
      @pocalujta_wujta - niestety nie masz racji, jeśli US uzna, że wartość rynkowa usługi jest większa niż w deklaracji to sam może ją wycenić. Jeśli wycena US przekroczy deklarację o ponad 30% to płacisz podatek od tego co US ci policzył.
      • mn7 Re: Kiedy prawnik łamie prawo. I to świadomie 20.02.12, 14:59
        A może jednak dobrze byłoby sobie najpierw przypomnieć różne przypadki, na przykład tego piekarza, którzy rzekomo za darmo rozdawał prawie całą swoją produkcję? A potem jeszcze znalazł obrońców na forach?
        Niestety, dopóki złodziej i oszust będą chwaleni, bo "wykiwali skarbówkę" dopóty będą konieczne takie zabezpieczenia.
        Gardłowaliście, żeby każdy adwokat miał kasę fiskalną, choć to nie ma żadnego praktycznego znaczenia dla budżetu? Gardłowaliście. To dlaczego równocześnie domagacie się takiej możliwości legalnego niepłacenia VAT?
        Żeby nie było nieporozumień: uważam, ze darmowe porady prawne powinny być z VAT zwolnione. Trzeba jednak choćby minimum konsekwencji w głoszonych poglądach i postulatach.


    • old_lodzer bo to jest kraj obywatelowi przyjazny ... 20.02.12, 14:57
      ... bogatemu oczywiście ...
    • xerathus "Cesarz" Kapuścińskiego się kłania... 20.02.12, 15:07
      Haile Selassie kazał opodatkować pomoc humanitarną, którą słał Zachód do głodujących w Etiopii.

      Brawo dla urzędasów. Kolejnym krokiem powinne być kasy fiskalne dla żebraków.
      • mn7 nie załapałeś niestety w czym rzecz 20.02.12, 15:16
        Wyraźnie nie zrozumiałeś. Tu problem nie dotyczy tego, że coś opodatkowano, lecz że czegoś nie zwolniono od obowiązującego powszechnie podatku. A dlaczego? Ano dlatego, że panuje powszechna nieufność do adwokatów i radców (o czym wszyscy mogliśmy się przekonać całkiem niedawno przy okazji bałamutnej i pozbawionej sensu dyskusji o kasach fiskalnych) i zakłada się, że w wypadku wprowadzenia takiego zwolnienia nagle większość porad prawnych byłaby deklarowana jako bezpłatne.
        Niech wiec pierwszy kamieniem rzuci ten, kto wolny jest od takiego myślenia.

        • sverir Re: nie załapałeś niestety w czym rzecz 20.02.12, 15:48
          > Niech wiec pierwszy kamieniem rzuci ten, kto wolny jest od takiego myślenia.

          Ja jestem wolny od takiego myślenia. Większość adwokatów czy radców prawnych raczej nie ma interesu, żeby wszystkie porady klasyfikować jako bezpłatne czy żeby zrzekać się kosztów zastępstwa procesowego. Jakoś trzeba przecież oficjalnie opłacić czynsz, telefony, obsługę kancelaryjną, samochody i pracowników. Polityka rządu wpisuje się w starą polską tradycję, że raz opodatkowane raczej już zwolnione nie będzie.
          • spokojny.zenek Re: nie załapałeś niestety w czym rzecz 20.02.12, 22:13
            To, co piszesz jest dość oczywiste. Tyle, że chyba właśnie o to chodziło. Ja to wiem, Ty to wiesz, mn7 to wie. Teraz tylko wystarczy to wytłumaczyć tym, co nie wiedzą. Proste? Chyba nie bardzo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja