USA. Chcesz aborcji? To posłuchaj bicia serca d...

22.02.12, 14:28
"- To rodzaj gwałtu na kobiecie usankcjonowanego przez władze stanowe - uważa Charniele L. Herring" - taaa..., jak kobieta ma zobaczyć dziecko i posłuchać jego serca, to jest to "gwałt", zaś kiedy je cudzymi rękami zabije, to będzie to "usunięcie". Po prostu brak słów. Oczywiście ta gazeta ma jedynie słuszne poglądy dotyczące życia poczętego, stąd cały artykuł razi wręcz niechęcią do tego amerykańskiego pomysłu.
    • ubiquitousghost88 A na pomysł zaangażowania Anioła Gabriela... 22.02.12, 14:33
      ...do walki z aborcją dziewic w Wirginii jeszcze nie wpadli?
      • galaxy2099 Re: A na pomysł zaangażowania Anioła Gabriela... 22.02.12, 14:44
        Moze nie wpadli ale wsparcie Czubaszek i Srody przydaloby sie w walce o zmuszenie ubezpieczalni do darmowego rozdawania penisow ... prezerwatywy rozdawac nastolatkom juz musza wiec czemu nie penisy ... w konmcu mamy XXI wiek, nie???
        Kampania prezydecka tuz tuz ... wiec ekstremistycznym lewicowym grupom przda sie troche amunicji "kulturowej"
        • veritas ekstremistyczne grupy prawicowe 22.02.12, 16:07
          Akurat w USA znacznie lepiej widoczny jest ekstremizm prawicowy (vide chocby Partia Herbaciana).

          Nb ta grupa charakteryzuje sie bardzo ciekawymi pogladami: aborcji bezwgledne 'nie', karze smierci i zbrojnym interwencjom USA w innych panstwach - zdecydowane 'tak'.
          I generalnie rzad nie powinien w nic ingerowac - oprocz, oczywiscie, w ciaze swoich obywatelek ;).


          ------------------------------
          Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej.
          • galaxy2099 Re: ekstremistyczne grupy prawicowe 22.02.12, 20:39
            "I generalnie rzad nie powinien w nic ingerowac - oprocz, oczywiscie, w ciaze swoich obywatelek ;). "

            Bzdury opowiadasz, ale tak to jest jak sie cala wiedze o swiecie, a zwlaszcza USA, czerpie z felietonow p. Zawadzkiego lub generalnie lewicowych i tylko lewicowych gadzinowek.
            • veritas 'Government so small it fits into the vagina' 22.02.12, 21:01
              Tak się składa, ze wiedzę o USA czerpię ze źródeł różnych i bezpośrednich. Określenie "Government so small it fits into your vagin/womb/uterus" jest często spotykane - oczywiście, nie na FOXie.

              Rozziew między nawoływaniem do maksymalnego ograniczenia roli władz - a jednocześnie drobiazgowym regulowaniem aborcji (oraz kobiet w ciąży) jest doprawdy uderzający.

              ------------------------------
              Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej.
              • veritas Re: 'Government so small it fits into the vagina' 22.02.12, 21:03
                > 'Government so small it fits into the vagina/womb/uterus'.
                Dla nieznających angielskiego: "Rząd tak mały, że mieści się w pochwie/macicy".

                ------------------------------
                Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej.
      • inkwizytorstarszy Re: A na pomysł zaangażowania Anioła Gabriela... 22.02.12, 23:50
        ubiquitousghost88 napisał:

        > ...do walki z aborcją dziewic w Wirginii jeszcze nie wpadli?

        ???> Może nie wiedzą że w Europie można kupić "RU486". (inaczej "Mifepriston" ), i nie ma problemu z usuwaniem ciąży. ( działa przez 72 godziny od zapłodnienia)
    • kotek.filemon Re: USA. Chcesz aborcji? To posłuchaj bicia serca 22.02.12, 14:42
      W polaczkowie za to kobiet nikt o nic się nie pyta...
    • myslacyszaryczlowiek1 To jest temat zastępczy 22.02.12, 14:52
      Który ma za zadanie odciągnąć uwagę wyborców. Bo jak brakuje kasy na życie, to każdy zaczyna dociekać gdzie te pieniądze uciekają. Wyborcy jeszcze by się dopatrzyli, że bank mając 100zł wpłaty na lokatę, może udzielić pod zastaw tej lokaty kredytu na 400zł. Po spłacie kredytu bank jest do przodu 300zł plus różnica w odsetkach między oprocentowaniem kredytu i lokaty. Przecież przemysł jest coraz bardziej nowoczesny, a warunki życia coraz bardziej się pogarszają.
      • kylax1 To nie jest temat zastępczy. 22.02.12, 18:17
        Dotyczy on każdego mężczyzny i każdej kobiety (hetero). Jak Twoja partnerka zajdzie w ciążę, to też będzie Was dotyczył.
    • boykotka USA. Chcesz aborcji? To posłuchaj bicia serca d... 22.02.12, 15:20
      Ciekawe dokąd będzie się tą ciemnotę sankcjonować ???
      Jak długo jeszcze będzie pokutować pogląd, że kobiety dokonują aborcji dla własnej wygody ???
      • cigol Re: USA. Chcesz aborcji? To posłuchaj bicia serca 22.02.12, 15:32
        To znaczy co, należy cenzurować Czubaszek, która otwarcie mówi, ze zrobiła to dla własnej wygody?

      • ciuciumorales Re: USA. Chcesz aborcji? To posłuchaj bicia serca 22.02.12, 15:37
        Fakt. Oswiecilas mnie o Pani. Kobiety dokonuja aborcji... moze nazwijmy po imieniu - zabijaja dziecko dla jego wygody. Masz przed soba sciane i 2 m wolnej przestrzeni? Wez rozbieg walnij glowa w sciane, moze Ci sie przejasni. Jak nie przezyjesz to tez tragedii nie bedzie. Po prosz sie abortujesz dla wygody mordowanych dzieci.
        • irakirakirak Re: USA. Chcesz aborcji? To posłuchaj bicia serca 22.02.12, 15:42
          To jest niesłychane, ile mężczyźni mają w tej kwestii do powiedzenia. Zawsze znacie się najlepiej na tym, co was nie dotyczy i jesteście odważni, gdy trzeba poświęcać cudze życie. Taki specyficzny altruizm.
          • ciuciumorales Re: USA. Chcesz aborcji? To posłuchaj bicia serca 22.02.12, 15:49
            O czym ty wogole piszesz? Co ma piernik do wiatraka. O jakim poswiecaniu zycia mowisz? Ja pisze tylko o aborcji dla wygody. O morderstwie dzieciaka tylko dlatego, ze jeszcze nie przeszlo przez drogi rodne i nie jest jeszcze w pelni rozwiniete. Jest w 100% zalezne od matki tak samo jak po urodzeniu jeszcze przez co najmniej kilka lat.
            • irakirakirak Re: USA. Chcesz aborcji? To posłuchaj bicia serca 22.02.12, 16:04
              Skarbie, znam twój nick i wiem, że choćbym ci to na pięć sposobów tłumaczyła, to i tak nie zrozumiesz. Nie licz na kontynuację rozmowy.
            • ewelina_1 Re: USA. Chcesz aborcji? To posłuchaj bicia serca 22.02.12, 21:03
              ciuciumorales napisał:

              > O czym ty wogole piszesz? Co ma piernik do wiatraka. O jakim poswiecaniu zycia
              > mowisz?
              to ciąża rozwija się w próżni?

              > Ja pisze tylko o aborcji dla wygody.
              Jedz przez kilka miesięcy nieświeże jedzenie po to żeby poczuć ciągłe nudności i wymioty. Potem przykręć sobie mocno jądra w imadło i wepchnij dużą pomarańczę w penisa, w ramach pomocy możesz sobie go pociąć nożem. Następnie zastanów się nad tą rzekomą wygodą.

              O morderstwie dzieciaka tylko dlat
              > ego, ze jeszcze nie przeszlo przez drogi rodne i nie jest jeszcze w pelni rozwi
              > niete. Jest w 100% zalezne od matki tak samo jak po urodzeniu jeszcze przez co
              > najmniej kilka lat.
              czy zauważyliście że tzw. pro-lajf swoje poronione pomysły muszą uzasadniać fałszowaniem wszystkiego, nawet biologii? ciuciumorales wierzy nawet, że po porodzie dziecko nadal oddycha czy wydala przy pomocy narządów matki. I tacy durnie kobiety chcą pouczać.
              • lia.13 Re: USA. Chcesz aborcji? To posłuchaj bicia serca 01.03.12, 23:41
                nie, żebym się z przedmówcą zgadzała, ale po co się z nim spierasz, skoro de facto przyklaskujesz jego słowom? Jak dla mnie, zrezygnowanie z mdłości w ciągu 9 miesięcy ciąży, z ciężkiego porodu z połączeniu z nacięciem krocza chyba jest wygodne prawda? Owszem, zdarza się, że występują także inne powody dla których usuwa się dziecko, jednak wygodne to również jest, a szczególnie do takich wniosków można dojść po przeczytaniu Twojego posta.
                • ewelina_1 Re: USA. Chcesz aborcji? To posłuchaj bicia serca 02.03.12, 11:20
                  A to już chyba zależy kto co rozumie przez słowo "wygoda". Ciężki poród + ciąża to bardzo często jakiś trwały uszczerbek na zdrowiu, nacięcie to już okaleczenie. Czy utrata zdrowia i okaleczenie to wygoda? Dla mnie nie i sądzę, że dla większość ludzi też nie, dlatego ma to swoje odbicie w prawie. Ból też chyba nie jest traktowany jak wygoda, bo inaczej byłby ignorowany przy mówieniu o torturach. Dlatego przedmówca miał sobie zrobić eksperyment z imadłem. Wszyscy i tak wiedzą, że 100% facetów powie, że nie będzie siebie krzywdzić.
                  Ale jak chcesz, to możesz nawet posłanie na wózek inwalidzki nazwać wygodą.
                  • lia.13 Re: USA. Chcesz aborcji? To posłuchaj bicia serca 05.03.12, 20:39
                    coś ciężko u Ciebie z rozumieniem słowa pisanego. Nie ból i trwały uszczerbek na zdrowiu jest wygodą a UNIKNIĘCIE tegoż.
        • boykotka Re: USA. Chcesz aborcji? To posłuchaj bicia serca 22.02.12, 16:16
          ciuciumorales napisał:

          > Fakt. Oswiecilas mnie o Pani. Kobiety dokonuja aborcji... moze nazwijmy po imie
          > niu - zabijaja dziecko
          Póki co aborcja to usunięcie płodu a płód do momentu narodzin jest płodem. Trzymajmy się faktów. Jeżeli jest inaczej proszę o prawne wytyczne.
          Zaklinaj sobie rzeczywistość na wszelkie możliwe sposoby.
          • ciuciumorales Re: USA. Chcesz aborcji? To posłuchaj bicia serca 22.02.12, 16:28
            Jak cale twoje zycie sie sklada wylacznie z prawnych wytycznych to nie dziwi mnie juz twoj opor co do uzywania szarych komorek.
            • boykotka Re: USA. Chcesz aborcji? To posłuchaj bicia serca 22.02.12, 17:34
              A mnie dziwi, czemu z takim zacietrzewieniem osoby niezainteresowane wchodzą w czyjeś prywatne decyzje. Oczywiście by utrwalić swoje ortodoksyjne poglądy.
          • cigol Re: USA. Chcesz aborcji? To posłuchaj bicia serca 22.02.12, 18:16
            > Jeżeli jest inaczej proszę o prawne wytyczne.

            Ostrzegam - miej świadomość o co prosisz. W tej sprawie prawne wytyczne znajdują się bodaj tylko w prawie spadkowym - każą nienarodzone dziecko/płód (niepotrzebne skreślić) traktować jak innych spadkobierców. Trzymajmy się faktów. Dla biologi z kolei, wszystko co nie jest martwe, jest żywe - komórki, organizm, jajo, płód itd. A wszystko co żywe, można zabić. Trzymajmy się faktów. Reszta, to sprawa umowy/sumienia (niepotrzebne skreślić). Tu nie ma faktów, tu trzeba się porozumieć. Amerykańskie rozwiązania idą w tym kierunku, by nawet jak któraś ze stron nie chce rozmawiać, to żeby przynajmniej było widać o czym się rozmawia. To już dużo.

            • ponte_aronte nie tak prędko 22.02.12, 19:15
              dokładnie kodeks cywilny ujmuje to tak:
              "Art. 927. § 1. Nie może być spadkobiercą osoba fizyczna, która nie żyje w chwili otwarcia spadku, ani osoba prawna, która w tym czasie nie istnieje.
              § 2. Jednakże dziecko w chwili otwarcia spadku już poczęte może być spadkobiercą, jeżeli urodzi się żywe.
              [...]"
              • cigol Re: nie tak prędko 23.02.12, 19:01
                To oczywiste, że żeby wziąć spadek, trzeba się urodzić. §2 służy wykluczeniu sytuacji, w której nienarodzony mógłby być spadkodawcą (umiera mąż, do spadku pretenduje żona, dziecko i dziecko nienarodzone; jeśli nie urodzi się żywe, to się je wyklucza w spadkobraniu, a nie dzieli się spadku po nim). Gorsze konsekwencje może mieć niestety z pozoru niewinnie wyglądający §1 i nieodnoszący się do nienarodzonych. Jeśli dziecku w jednym wypadku zginą rodzice wraz z majętnym dziadkiem (a nie maja oni innych spadkobierców), to do ogromu nieszczęść trzeba dopisać jeszcze to, że spadek po dziadku przypadnie skarbowi państwa. Gdyby rodzic zmarł choćby godzinę później w szpitalu, to mały odziedziczy po nim dziadkową kasę.

            • boykotka Re: USA. Chcesz aborcji? To posłuchaj bicia serca 23.02.12, 06:47
              cigol napisał:

              > > Jeżeli jest inaczej proszę o prawne wytyczne.
              >
              > Ostrzegam - miej świadomość o co prosisz. W tej sprawie prawne wytyczne znajduj
              > ą się bodaj tylko w prawie spadkowym

              I tu się mylisz. Czytam na ten temat od wielu lat. Mogę też służyć przypadkami kilku kobiet z reala.
              Problem płód/człowiek dość precyzyjne rozwiązuje ZUS i jego orzecznictwo. Kobietom, które rodzą martwe dziecko a jego rozwój jest określony jako 6 miesięcy i po wyżej otrzymują zaświadczenie o porodzie i akt zgonu. Gdy ciąża obumrze w etapie wcześniejszym ZUS nie uzna, że nastąpił poród i zgon. I nie wypłaci zasiłku pogrzebowego bo na to prawo się tu powołam.
              Śmiało więc mogę, na tej podstawie wskazać granicę, kiedy płód może być poczytywany za człowieka. Niemniej w każdym przypadku musi dojść do narodzin. Zresztą prawo spadkowe, na które się powołujesz mówi to samo.
              • cigol Re: USA. Chcesz aborcji? To posłuchaj bicia serca 23.02.12, 19:01
                > Problem płód/człowiek dość precyzyjne rozwiązuje ZUS

                To miało być o "prawnych wytycznych". ZUS kojarzyć należy raczej z bezprawiem.

                • boykotka Re: USA. Chcesz aborcji? To posłuchaj bicia serca 23.02.12, 22:35
                  cigol napisał:

                  > > Problem płód/człowiek dość precyzyjne rozwiązuje ZUS
                  >
                  > To miało być o "prawnych wytycznych". ZUS kojarzyć należy raczej z bezprawiem.
                  >
                  Mogłeś sobie darować ten komentarz, kompromituje cię niesamowicie. W sumie nie wiem po co podejmuję dyskusję z kimś takim.
                  • cigol Re: USA. Chcesz aborcji? To posłuchaj bicia serca 24.02.12, 01:49
                    > W sumie nie wiem po co podejmuję dyskusję z kimś takim.

                    Ja też nie wiem. Mogłaś sobie darować. Nic bym nie stracił.

                    Miłego.
          • landaverde A wcześniak? Jest człowiekiem, czy jeszcze płodem? 23.02.12, 21:19
            boykotka napisała:

            > Póki co aborcja to usunięcie płodu a płód do momentu narodzin jest płodem.
            > Trzy majmy się faktów. Jeżeli jest inaczej proszę o prawne wytyczne.
            > Zaklinaj sobie rzeczywistość na wszelkie możliwe sposoby.

            Powinnaś zmienić nick na "bełkotka".

            Od kiedy to jakieś prawne wytyczne zmieniają obiektywne fakty? To, powiedzmy, minutę przed narodzeniem płód nie jest człowiekiem bo tak, twoim zdaniem, mówi prawo? Od kiedy?

            A zdajesz sobie idiotko sprawę, że pisząc taki bzdury legitymizujesz ustawy norymberskie?
            • boykotka Re: A wcześniak? Jest człowiekiem, czy jeszcze pł 24.02.12, 13:39
              landaverde napisał:

              > boykotka napisała:
              >
              > > Póki co aborcja to usunięcie płodu a płód do momentu narodzin jest płodem
              > .
              > > Trzy majmy się faktów. Jeżeli jest inaczej proszę o prawne wytyczne.
              > > Zaklinaj sobie rzeczywistość na wszelkie możliwe sposoby.
              >
              > Powinnaś zmienić nick na "bełkotka".
              >
              > Od kiedy to jakieś prawne wytyczne zmieniają obiektywne fakty? To, powiedzmy,
              > minutę przed narodzeniem płód nie jest człowiekiem bo tak, twoim zdaniem, mówi
              > prawo? Od kiedy?

              Uważasz, że twoje prawo chamskiej odzywki jest ważniejsze od prawa, które obowiązuje w Polsce ??? To jest dopiero idiotyzm.
              • jerobert66 Boykotka - belkotka.. 25.02.12, 14:55
                ..idiotka .
              • landaverde Re: A wcześniak? Jest człowiekiem, czy jeszcze pł 25.02.12, 19:37
                Uważasz, że jak przegłosujesz parawo, że woda w stanie ciekłym jest sucha, to tak będzie?

                Już rozumiem skąd biorą się idioci w Parlamencie Europejskim wymyślający przepisy, że marchewka to owoc, ślimak to "ryba śródlądowa".
            • ewelina_1 Re: A wcześniak? Jest człowiekiem, czy jeszcze pł 25.02.12, 16:28
              landaverde napisał:

              > Powinnaś zmienić nick na "bełkotka".
              >
              > Od kiedy to jakieś prawne wytyczne zmieniają obiektywne fakty? To, powiedzmy, m
              > inutę przed narodzeniem płód nie jest człowiekiem bo tak, twoim zdaniem, mówi p
              > rawo? Od kiedy?
              Niech mnie ktoś przekona, że tzw. pro-lajf są zdrowi na umyśle, skoro oni nawet nie znają znaczenia elementarnych słów.

              > A zdajesz sobie idiotko sprawę, że pisząc taki bzdury legitymizujesz ust
              > awy norymberskie
              ?
              nie skończony idioto!!! jak można być takim sk...elem żeby porównywać ludzi, czujących, myślących ludzi do zarodka, który jest tylko małym prawdopodobieństwem powstania w przyszłości człowieka. Równie dobrze można zestawiać ludzi i plemniki, w końcu z ludzkich plemników też nie powstanie słoń czy krzesło tylko człowiek.
              A odpowiednikiem ustaw norymberskich jest właśnie zakaz aborcji. Tak jak nieodpowiednie grupy przeznaczono do np. eksperymentów medycznych, tak kobiety zamienia się w żywe inkubatory. Tak jak nieodpowiednim grupom odmówiono praw obywatelskich, praw do zdrowia a nawet życia tak samo jest w przypadku zakazu aborcji, gdzie odmawia się kobietom prawa do decydowania o własnym ciele, do zdrowia (w tym psychicznego) a nawet życia (sprawa Agaty L. w Strabourgu). Do tego jeszcze odwraca się kota ogonem i pieprzy że prawdziwym człowiekiem jest zarodek, któremu tak na prawdę nawet Natura nie chce dać 50% szansy na zostanie człowiekiem.
              • landaverde Kolejna idiotka 25.02.12, 19:30
                ewelina_1 napisała:

                > porównywać ludzi, czujących, myślących ludzi do zarodka,

                W którym miejscu, kretynko?
                Zwróć uwagę, że 'bełkotka' odczłowiecza "płód" do samego momentu narodzin.

                Pytam więc - a wcześniak? Skoro narodził się przed terminem, to jest tylko nic nie czującym zarodkiem, czy już czującym i myślącym człowiekiem? Podążając twoim tropem myślenia, dlaczego nie rozciągnąć "aborcji" do czasu aż dzieci zaczną chodzic, albo mówić? Były w historii i takie "aborcyjne" kryteria. Ba, może prawo do życia powinno przysługiwać wyłącznie po zrobieniu doktoratu? Jak widzisz skalę stopnia rozwoju można rozpatrywać w obie strony, i tak samo prowadzi to do absurdu.

                > A odpowiednikiem ustaw norymberskich jest właśnie zakaz aborcji.

                Nie zauważyłem, żeby obrońcy życia twierdzili, jak 'bełkotka', że prawo w jakiś sposób określa lub zmienia fakty medyczne.

                > Tak jak nieodpowiednie grupy przeznaczono do np. eksperymentów medycznych,
                > tak kobiety zamienia się w żywe inkubatory.

                Kobiety to są "żywe inkubatury", jaj przecież nie znoszą. Tak to urządziła natura, czy Bóg (wybierz sama) i jak dotąd nie udało się nikomu tego zmienić. Możesz to uważać za niesprawiedliwe i krzywdzące dla kobiet, ale nie masz się co obrażać na fakty. Więc jeżeli ktokolwiek 'robi' z kobiet inkubatory, to wyłącznie one same i ich partnerzy seksualni, i nie piszę tu o gwałtach.
                • ewelina_1 Kolejny idiota - megaloman 26.02.12, 00:58
                  kretyn napisał:

                  > W którym miejscu, kretynko?
                  gdy pisałeś kretynie o ustawach norymberskich.

                  > Zwróć uwagę, że 'bełkotka' odczłowiecza "płód" do samego momentu narodzin.
                  Kretynie, boykotka pisze słusznie. Aborcja to usunięcie płodu. Nic nie pisała na temat człowieczeństwa. W karcie ciąży pisze o płodzie, nie o dziecku, bo zwróć uwagę na co odpowiadała, na "zabijanie dziecka". Nie odwracaj kota ogonem, aby na siłę szukać pretekstu do dowalenia.

                  > Pytam więc - a wcześniak? Skoro narodził się przed terminem, to jest tylko nic
                  > nie czującym zarodkiem, czy już czującym i myślącym człowiekiem?
                  Urodzony wcześniak jest dzieckiem. Nie wiem co ma do tego zarodek.

                  Podążając twoi
                  > m tropem myślenia, dlaczego nie rozciągnąć "aborcji" do czasu aż dzieci zaczną
                  > chodzic, albo mówić?
                  Jesteś skończonym idiotą, ale za wszelką cenę musisz kłapać gębą i obrażać wszystkich mądrzejszych od siebie. Aborcji dokonuje się na zarodku/płodzie, a płód jest w ciele kobiety. Więc jak można pie..ić o aborcji na chodzących dzieciach? Czy te dzieci siedzą nadal w brzuchu kobiety i spacerują jej po jelitach?

                  Były w historii i takie "aborcyjne" kryteria. Ba, może pra
                  > wo do życia powinno przysługiwać wyłącznie po zrobieniu doktoratu? Jak widzisz
                  > skalę stopnia rozwoju można rozpatrywać w obie strony, i tak samo prowadzi to d
                  > o absurdu.
                  Absurd jest tylko jeden. U ciebie i tobie podobnych. Ale tak to już jest, jak się celowo ruguje istotę. A istotą jest kobieta i jej ciało. I tylko do tego odnoszą się definicje słów, którymi się posługujesz. W związku z tym, NIGDY nie były i nie będą rozciągnięte kryteria do "aborcji". Kolejną rzeczą którą robisz, to zestawianie rozwoju społecznego z biologicznym.

                  > Nie zauważyłem, żeby obrońcy życia twierdzili, jak 'bełkotka', że prawo w jakiś
                  > sposób określa lub zmienia fakty medyczne.
                  nie rozumiem, bo nijak to nie pasuje do kontekstu. Napisz wyraźniej co miałeś na myśli.

                  > Kobiety to są "żywe inkubatury", jaj przecież nie znoszą. Tak to urządziła natu
                  > ra, czy Bóg (wybierz sama) i jak dotąd nie udało się nikomu tego zmienić.
                  nie odwracaj kota ogonem. Termin "żywe inkubatory" odnosi się do odczłowieczenia kobiety i zamienienia jej w żywy przedmiot. Inkubatora-przedmiot się przecież nikt o nic nie pyta. Gdyby natura czy bóg chciał(a) aby kobieta była takim inkubatorem, to w momencie zapłodnienia instynkt zawsze zamieniałby ją w taki inkubator bez głosu. Skoro jest jednak inaczej, to znaczy że to jest właśnie wolą natury czy boga. I wolą jest to, że kobieta ma wybór. I należy to zaakceptować.
                  • ewalongoria Re: To nie idiota - megaloman 26.02.12, 01:03
                    Żaden idiota megaloman. bardzo rzeczowo potraktował temat

                    ewelina_1 napisała:

                    > kretyn napisał:
                    • ewelina_1 a jednak idiota 26.02.12, 01:37
                      jak można rzeczowo traktować temat, jeśli się go nie zna i jeszcze używa się słów, których znaczenia się nie rozumie?
                  • landaverde Ewelina Mengele... 26.02.12, 05:13
                    ewelina_1 napisała:
                    > > W którym miejscu, kretynko?
                    > gdy pisałeś kretynie o ustawach norymberskich.

                    Zacytuj kretynko, w którym miejscu pisałem coś o zarodkach.

                    > Aborcja to usunięcie płodu. Nic nie pisała na temat człowieczeństwa.
                    > W karcie ciąży pisze o płodzie, nie o dziecku,
                    > bo zwróć uwagę na co odpowiadała, na "zabijanie dziecka".

                    Cała wasza argumenemtacja opiera się na zabiegach semantycznych. Wystarczy nazwać nienarodzone dziecko "płodem", a jego zabicie "aborcją", stworzyć "wytyczne parawne", które to legalizują i wszytko jest w porządku? Naprawdę? Argumentujecie zupełnie tak samo jak ci, którzy pisali ustawy o "podludziach". I nawet tak samo jak ty motywowali ich "usuwanie" - że stanowią obciążenie dla ludzi. (www.youtube.com/watch?v=WJQm4UpUKkU)

                    > Urodzony wcześniak jest dzieckiem.

                    Na pewno? Dlaczego? Przecież urodził się przed czasem, nie w pełni rozwinięty, zazwyczaj wyjęty przez cesarkę, więc dlaczego nazywasz to dzieckiem, a nie np. "wyjętym płodem"? Tylko dlatego, żeby można je było zabić dziecko póki jest w łonie matki? Potrzebne ci jest koniecznie takie rozgraniczenie, taka wymówka?

                    A co z opóźnionymi ciążami, czasem nawet o całe tygodnie. Czy nazwiesz to "dzieckiem jeszcze w łonie", czy nadal tylko "płodem"? I czy usunięcie takiego dziecka to będzie jeszcze, twoim zdaniem, tylko "aborcja", czy już zabicie dziecka?

                    > Aborcji dokonuje się na zarodku/płodzie, a płód jest w ciele kobiety.
                    > Więc jak można pie..ić o aborcji na chodzących dzieciach?

                    Można, i nie ja to wymyśliłem. Historycznie w taki własnie sposób często wyglądała "aborcja" - uśmiercano dziecko już po urodzeniu, np. przez zrzucenie ze skały. Określenia "aborcja" używam tutaj umownie, możesz sobie na zabójstwo po urodzeniu wymyślić zupełnie inny eufemizm, skoro tak bardzo przywiązana jesteś do definicji aborcji.

                    Ba, obecnie są już takie państwa, które dopuszczają aborcję poprzez poród, czyli w sytuiacji, w której ty sama nazywasz wyżej "płód" dzieckiem. Paradoksalnie takie praktyki panowały kiedyś, w kulturach uznanych za barbarzyńskie, a dzisiaj postępacy reklamują "aborcję" jako wyraz postępu oraz praw człowieka.

                    > Ale tak to już jest, jak się celowo ruguje istotę. A istotą jest kobieta i jej ciało.

                    Cały czas mowa, idiotko, o celowym rugowaniu istoty, które wy eufemistycznie nazywacie "aborcją", i to ty zarzucasz jej przeciwnikom rugowanie istoty?! Lecz się na nogi, kobieto...

                    > NIGDY nie były i nie będą rozciągnięte kryteria do "aborcji".

                    Mylisz się. Jesteś po prostu niedoinformowana, czy piszesz to cynicznie.

                    > Kolejną rzeczą którą robisz, to zestawianie rozwoju społecznego z biologicznym.

                    Bynajmniej, a rozwój społeczny jest z biologicznym ściśle związany. Na przykład mózg dziecka jeszcze przez kilka lat po urodzeniu jest jeszcze "plastyczny", to znaczy cały czas tworzą się jeszcze nowe połączenia nerwowe. Dlatego właśnie małe dziecko jest tak chłonne, że potrafi nauczyć się dowolnego języka jedynie przez słuchanie i naśladownictwo. Potem ten proces zwalnia i ustaje, a wiele "niepotrzebnych" połączeń w mózgu ulega przerwaniu.

                    Oczywiste jest więc, że noworodek to zupełnie inny stopień rozwoju biologicznego i społecznego, niż dziecko już mówiące. Dlaczego więc odmawiasz prawa do życia płodom, ale nie noworodkom? Czy wygoda i zdrowie kobiety jest tu jedynym kryterium? Przecież noworodek też jest olbrzymim obciążeniem dla kobiety, wymaga nieustannej opieki i karmienia, powoduje jej zmęczenie i niedospanie, ba, często gryzie w sutki!

                    A co z innymi etapami rozwoju biologicznego: dojrzewaniem, przekwitaniem, czy na przykład starością? Przecież wszystkie się różnią, więc w którym etapie rozwoju można człowieka można uznać za człowieka i pozwolic mu żyć? Czy tylko wówczas, gdy jest samodzielny, gdy nie stanowi "obciążenia dla kobiety"?

                    W rzeczywistości cała wasza argumentacja opiera się na kłamstwie, że w niektórych fazach rozwoju człowiek nie jest człowiekiem. To tak samo jak w przypaku ustaw norymberskich.

                    > > Nie zauważyłem, żeby obrońcy życia twierdzili, jak 'bełkotka',
                    > > że prawo w jakiś sposób określa lub zmienia fakty medyczne.
                    > nie rozumiem, bo nijak to nie pasuje do kontekstu.
                    > Napisz wyraźniej co miałeś na myśli.

                    Bełkotka twierdzi, ty zresztą też, że to z prawnej definicji słowa "aborcja" wynikają obiektywne fakty medyczne, co jest oczywistym absurdem:

                    boykotka napisała:
                    > Póki co aborcja to usunięcie płodu a płód do momentu narodzin jest płodem.
                    > Trzymajmy się faktów. Jeżeli jest inaczej proszę o prawne wytyczne.

                    > Gdyby natura czy bóg chciał(a) aby kobieta była takim inkubatorem,
                    > to w momencie zapłodnienia instynkt zawsze zamieniałby ją w taki
                    > inkubator bez głosu. Skoro jest jednak inaczej, to znaczy że to jest właśnie
                    > wolą natury czy boga. I wolą jest to, że kobieta ma wybór.
                    > I należy to zaakceptować.

                    No to jest już grosteska. Każdy człowiek ma wybór czy ciebie zgwałcić, albo zabić, czy nie. Bo gdyby natura czy Bóg chciał(a), to takiego wyboru by mu nie dała, itd...

                    Akceptujesz to?
                    • ewelina_1 odmóżdżony landaverde 26.02.12, 21:27
                      kretyn napisał:

                      > Zacytuj kretynko, w którym miejscu pisałem coś o zarodkach.
                      sam sobie kretynie zacytuj. Porównywałeś aborcję do ustaw norymberskich. Aborcję wykonuje się na zarodkach/płodach.

                      > Cała wasza argumenemtacja opiera się na zabiegach semantycznych.
                      nie, opiera się na naukowych faktach a nie na ideologicznym bełkocie.

                      > Wystarczy nazwać nienarodzone dziecko "płodem", a jego
                      > zabicie "aborcją", stworzyć "wytyczne parawne", które to legalizują i wszytko jest w
                      > porządku? Naprawdę? Argumentujecie zupełnie
                      > tak samo jak ci, którzy pisali ustawy o "podludziach". I nawet tak samo jak ty motywowali
                      To co piszesz to ideologiczny bełkot. Zgodnie z NAUKĄ z zapłodnionej komórki jajowej może powstać:
                      - człowiek (dowolna ilość, np. wieloraczki jednojajowe), nawet jeśli jest okrutnie zdeformowany:
                      pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Patauface.PNG&filetimestamp=20071223121734
                      - mutant genetyczny - tu na szczęście natura nie pozwala się im rozwinąć
                      - nic
                      - choroba, zaśniad
                      - pod wpływem medycyny przyszłości: dowolny narząd.
                      Psychole jak ty przekreślają pozostałe punkty i pieprzą coś o dziecku. A to jest kłamstwo, bo choć każdy z nas był kiedyś zarodkiem, to nie z każdego zarodka powstanie człowiek. Dlatego nie wiem jakim trzeba być sk..elem żeby zestawiać żyjących i cierpiących ludzi do prawdopodobieństwa choroby. I nie wiem jakim trzeba być sk..elem żeby sugerować, że ciało kobiety to park miejski. Zarodki nie przebywają na wolności tak jak wspomniani przez ciebie "podludzie".

                      > "wyjętym płodem"? Tylko dlatego, żeby można je było zabić dziecko póki jest w ł
                      > onie matki? Potrzebne ci jest koniecznie takie rozgraniczenie, taka wymówka?
                      Weź duży rozbieg i walnij z całej siły główką w ścianę. Może wtedy zrozumiesz znaczenia słów.

                      > A co z opóźnionymi ciążami, czasem nawet o całe tygodnie. Czy nazwiesz to "dzie
                      > ckiem jeszcze w łonie", czy nadal tylko "płodem"? I czy usunięcie takiego dziec
                      > ka to będzie jeszcze, twoim zdaniem, tylko "aborcja", czy już zabicie dziecka?
                      jakie ciąże opóźnione o całe tygodnie?

                      > Można, i nie ja to wymyśliłem. Historycznie w taki własnie sposób często wygląd
                      > ała "aborcja" - uśmiercano dziecko już po urodzeniu, np. przez zrzucenie ze ska
                      Aborcja to przerwanie ciąży, sztuczne poronienie. Taka jest definicja. Poród kończy ciążę więc po porodzie nie może być aborcji, nie może być sztucznego poronienia. Nie interesuje mnie twoje "twórcze rozwinięcie" tematu.

                      > Cały czas mowa, idiotko, o celowym rugowaniu istoty, które wy eufemistycznie na
                      > zywacie "aborcją", i to ty zarzucasz jej przeciwnikom rugowanie istoty?! Lecz s
                      > ię na nogi, kobieto...
                      myślisz, że jak będziesz pisać inwektywy pod moim adresem to twoje kłamstwa staną się prawdą? Więc przyjmij idioto do swojej ograniczonej świadomości, że istotą jest ciało kobiety. Zarodki nie fruwają w powietrzu, nie leżą w łóżeczku ani nie chodzą po parku. Potrzebują konkretnego ciała konkretnej kobiety. Kobieta nie może zarodka komuś oddać w zastępstwo. Gdyby zarodki rozwijały się w sztucznych macicach to temat by nie istniał.

                      > Mylisz się. Jesteś po prostu niedoinformowana, czy piszesz to cynicznie.
                      sprawdź sobie definicje. Jeśli sobie nie radzisz to poproś kogoś mądrzejszego aby ci wyjaśnił znaczenie słów.

                      Czy wygoda i zdrowie kobiety jest tu jedynym kryt
                      > erium? Przecież noworodek też jest olbrzymim obciążeniem dla kobiety, wymaga ni
                      > eustannej opieki i karmienia, powoduje jej zmęczenie i niedospanie, ba, często
                      > gryzie w sutki!
                      Widzisz, strasznie ciężko pisze się z kretynami, bo normalny człowiek widzi różnicę pomiędzy ciążą kiedy płód jest częścią ciała kobiety a fizyczną odrębnością po porodzie. Takich jak ty wulgarnych i agresywnych powinno się kastrować. Swoje jądra dostałbyś do ręki. I wszystko będzie w porządku, bo wg. ciebie mieć jądra w swoim ciele i mieć fizycznie odrębne położone na własnych dłoniach to ten sam stan posiadania.
                      I tak, zdrowie kobiety jest JEDYNYM kryterium. Ja wiem, że dla mizoginów jest to niepojęte, ale wyobraź sobie, że kobieta ma prawo do ochrony własnego zdrowia i życia.

                      > Bełkotka twierdzi, ty zresztą też, że to z prawnej definicji słowa "aborcja" wy
                      > nikają obiektywne fakty medyczne, co jest oczywistym absurdem
                      co jest absurdem? że nie z każdego zarodka powstanie człowiek? że nawet jeśli powstanie to potrzeba często poświęcić zdrowie a czasem nawet życie innego człowieka? Podaj Naturę do sądu jak nie potrafisz się z tym pogodzić.

                      > No to jest już grosteska. Każdy człowiek ma wybór czy ciebie zgwałcić, albo zab
                      > ić, czy nie. Bo gdyby natura czy Bóg chciał(a), to takiego wyboru by mu nie dał
                      > a, itd...
                      oczywiście, że każdy ma wybór, ale tu już społeczeństwo reguluje, aby nikogo nie krzywdzić. Ponadto, jeśli ktoś powstrzyma się od morderstwa czy gwałtu to nic mu się nie stanie. Nie zachoruje i nie umrze. Jedynym wyjątkiem jest obrona konieczna. I nie rozumiem, co takie sytuacje mają wspólnego z ciążą. Tu poza kobietą jeszcze nikogo nie ma. Jedynie kobieta ponosi szkody. Ryzykuje zdrowiem a nawet życiem.
                      • redix68 Pozwolisz, że się włączę 06.03.12, 11:37
                        "Tu poza kobietą jeszcze nikogo nie ma. Jedynie kobieta ponosi szkody. Ryzykuje zdrowiem a nawet życiem." Sama tego nie wymyśliłaś, ale to mniej ważne. Z góry można jednak założyć, że autorką tekstu jest osoba, która nie ma pojęcia o macierzyństwie, ale jak to kobieta stara się stanąć po stronie ofiar. Problem, kto tu jest ofiarą w tej całej sprawie. I to jest zasadniczy linia sporu. A jeśli płód ma świadomość i bardzo pragnie dostać się na ten świat, kopie i krzyczy wypuście mnie? A może to tylko zlepek komórek i dopiero poród nadaje mu znamiona człowieczeństwa? Jednak i z takim urodzonym dzieckiem kobieta może "ponieść szkody. Ryzykuje zdrowiem a nawet życiem". Znam takie przypadki. I co wtedy?
              • benek231 Nie trac zdrowia na przekonywanie koscielnych :O) 26.02.12, 01:20
                kretynow. Oni maja w mozgach dziury wyzarte przez kler.

                ewelina_1 napisała:
                >
                > Równie dobrze można zestawiać ludzi i plemniki, w końcu z ludzkich plemników też nie powstanie słoń czy krzesło tylko człowiek.
                >
                >
                *Gadala Ewelina do obrazu... :) Przeciez koscielni "mysla" tak jak im nakazuja ich duszpasterze, przy czym swiecie wierza w poprawnosc tego co wyryli na pamiec, i klepia. Wedlug koscielnych liczy sie ow slynny i magiczny moment poczecia, kiedy to te dwie komorki lacza sie w jedna calosc. To jest moment swiety i oni wiedza, ze od tego momentu zaczyna sie czlowiek. Oszczedzaj wiec sily i nie rzucaj ciagle grochem o te sciane. O czlowieczenstwie plemnika beda oni mowic za jakies 500 lat, gdy postepy w dalszym oglupianiu parafian pojda zgodnie z planem katabasow. Wtedy owczesny Landi klepal bedzie z przekonaniem formulki na okolicznosc czlowieczenstwa plemnika.
                • ewelina_1 Re: Nie trac zdrowia na przekonywanie koscielnych 26.02.12, 01:55
                  Dzięki Benek, ale z drugiej strony, jeśli choć jedną duszę młodego internauty tylko czytającego forum da się uratować od ogłupienia, to chyba warto.
                  Piszesz "Wedlug koscielnych liczy sie ow slynny i magiczny moment poczecia, kiedy to te dwie komorki lacza sie w jedna calosc. To jest moment swiety i oni wiedza, ze od tego momentu zaczyna sie czlowiek. (...) O czlowieczenstwie plemnika beda oni mowic za jakies 500 lat, gdy postepy w dalszym oglupianiu parafian pojda zgodnie z planem katabasow."
                  Sądzę, że księża nigdy nie będą mówić o człowieczeństwie plemnika. Z prostego powodu. Byłoby to skierowane przeciwko nim samym. Przecież żaden nie zgodzi się być ludobójcą z powodu onanizowania się. Sądzę że wcześniej dojdzie do tego, że zarodek przestaną nazywać człowiekiem. Kiedy jakiś biskup będzie potrzebował nowej wątroby do przeszczepu. Kto wie, może nawet święte stanie się onanizowanie aby zapłodnić komórke jajową własnym plemnikiem czyli własnym materiałem genetycznym, aby później taki zarodek ukierunkować na powstanie nowej wątroby. Przecież dziś przeszczep jest szlachetny choć kiedyś był ciężkim grzechem.
                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114953,11027253.html
                • lia.13 Re: Nie trac zdrowia na przekonywanie koscielnych 01.03.12, 23:57
                  Benek, ja kościelna nie "jestem", stosuję zresztą antykoncepcję, która przez Kościół jest zakazana i dziecka nie mam. Nie musiałam w tym celu wykonywać żadnej aborcji. Po prostu uważam, pamiętam, biorę co trzeba i jest ok.
              • lia.13 Re: A wcześniak? Jest człowiekiem, czy jeszcze pł 01.03.12, 23:50
                zarodek jest tylko do 8 tygodnia życia. Z klei za dziecko uznaje się "płód", który jest zdolny przeżyć poza organizmem kobiety w przypadku przedwczesnego porodu, zatem dzieci od 6 miesiąca.
                • ewelina_1 Re: A wcześniak? Jest człowiekiem, czy jeszcze pł 02.03.12, 11:00
                  do mnie piszesz?
              • tymon99 Re: A wcześniak? Jest człowiekiem, czy jeszcze pł 02.03.12, 06:38
                a to jest jakiś przymus zachodzenia w ciążę? albo wiatropylność?
                • kluska11 Ojej, widze ze starszy czlowiek... 02.03.12, 19:59
                  nie dosc ze Wielki Jezykoznawca to jeszcze Wybitny Inseminator!
        • veritas Stawianie takiego znaku rownosci... 22.02.12, 16:19

          > dokonuja aborcji... moze nazwijmy po imieniu - zabijaja dziecko
          Stawianie takiego znaku rownosci jest charakterystyczne wylacznie dla katolikow (np. w Polsce) czy niektorych innych odlamow chrzescijanstwa (np. mormonow).

          Dlatego IMHO tzw. pro-lajfowcy walczac z aborcja sprzeciwiaja sie zazwyczaj takze, paradoksalnie, edukacji seksualnej i srodkom antykoncepcyjnym. De facto znaczenie maja wzgledy religijne.

          ------------------------------
          Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej.
          • ciuciumorales Re: Stawianie takiego znaku rownosci... 22.02.12, 16:32
            Nie generalizuj. Ja osobiscie nie mam nic przeciwko antykoncepcji. Wlasnie dlatego, ze myslec trzeba przed a nie po. Co do edukacji seksualnej to takie slowo wytrych rozwiazujace wszystkie problemy w tym temacie. Popatrz na statystki w UK, kraju w ktorym jest edukacja seksualna, delikatnie mowiac, przesadzona.
            • veritas Re: Stawianie takiego znaku rownosci... 22.02.12, 16:44
              Alez oczywiscie, zdarzaja sie wyjatki (raczej jednostkowe i raczej spotykane w Internecie :)).
              Wystarczy posluchac/poczytac wypowiedzi znakomitej wiekszosci tzw. pro-lajfowcow, aby sie przekonac, czy mam racje.

              Nb nie mam tu na mysli wcale kwestii np. spirali czy pigulek 'dzien po', ale srodkow, ktore zapobiegaja zaplodnieniu. Kto np. stawnowczo protesotwal przeciw projektowi legalizacji sterylizacji? No wlasnie.


              Bardzo mnie to ciekawi, ze jako efekt edukacji seksualnej ZAWSZE podawana jest Wielka Brytania, czyli kraj, który w ogóle nie radzi sobie z duża grupą dzieci i nastolatków z klasy robotniczej głównie.
              Szkolnictwo publiczne i rodziny w UK sa po prostu kompletnie niewydolne wychowawczo na kazdym poziomie i stad sie bierze problem, a nie z edukacji seksualnej. Klasa srednia wysyła dzieci do prywatnych szkół - nie ma chyba kraju z tak duzym rozwarstwieniem społecznym w Europie jak UK.
              Wystarczy mieć na tyle uczciwosci, aby podać przykład Holandii, lub Szwecji, które maja również edukację seksualna, ale zupełnie inny tryb szkolnictwa i najmniejszą ilosc ciąż nieletnich w Europie.
              Problem w tym, ze to niewygodne w dyskusji i lepiej wyciagać UK, gdzie od lat grzmi sie o zmianach w trybie całej edukacji i wychowania, zeby nie powielać biedy, socjopatii i wzorców rodzinnych opartych na socjalu.

              ------------------------------
              Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej.
            • amen-666 Re: Stawianie takiego znaku rownosci... 23.02.12, 21:09
              ciuciumorales napisał:

              > Nie generalizuj. Ja osobiscie nie mam nic przeciwko antykoncepcji. Wlasnie dlat
              > ego, ze myslec trzeba przed a nie po.

              Nie ma antykoncepcji skutecznej w 100%. Każdy, kto uprawia seks w celach innych niż prokreacyjne, musi więc liczyć się z tym, że będzie sprawcą niepożądanej ciąży, ergo: jeśli ktoś takowy seks uprawia, a równocześnie opowiada się przeciwko prawu do aborcji, to jest skończonym hipokrytą albo kretynem, a najczęściej i jednym, i drugim.
          • nabati Re: Stawianie takiego znaku rownosci... 22.02.12, 17:32
            nie uwazam siebie za katolika/zyda/muzulmanina/krshnowca/shiwaisty/buddysty/sikha/etc... i zdecydowanie uwazam,ze aborcja jest niczym innym jak zabojstwem czlowieka. Womencie kiedy dochodzi do zaplodnienia powstaje zycie. Jakiekolwiek by ono nie bylo to zasluguje na szacunek. Kto nie chce miec dzieci - niech uwaza i sie zabezpiecza. Paczka prezerwatyw kosztuje okolo 6-7 zlotych. To troche wiecej niz puszka piwa!

            Wg naukowców 2,5 letnie dziecko jest mniej inteligentne od swini czy psa. Co powiecie by dopuścić "aborcję" do 2,5 roku? Wszak kobieta ma prawo do decydowania o swoim życiu.

            • boykotka Re: Stawianie takiego znaku rownosci... 22.02.12, 17:44
              Zrobiłam małą statystykę na tym wątku. Przeciw aborcji są mężczyźni, za kobiety. Czy to nie jest zastanawiające ?? Może panowie nie posiadają odpowiedniej wiedzy i doświadczenia by się w tym temacie wypowiadać ??? A może powinni wziąć wreszcie sprawy we własne ręce i zacząć za kobiety rodzić ??? ( oczywiście to sarkazm )
              Zacytuję jeszcze powiedzonko, które kiedyś przeczytałam na tym forum : gdyby mężczyźni rodzili dzieci aborcja byłaby sakramentem.
              • galaxy2099 Re: Stawianie takiego znaku rownosci... 22.02.12, 20:50
                upelnie synku nie odniosles sie do pytania poprzednika? Czy nalezy dokonywac "aborcji" na 2.5 letnich dzieciach skoro sa glupsi od swini?

                A co do kobiet i decyzji o zabijaniu ? A dlaczego kobieta ma podejmowac decyzje czy zabic czlowieka czy tez nie?
                Jelsi kobieta ma miec takie prawo to dlaczego ja nie moge miec prawa do decyzji czy kogos zabuic czy tez nie?
                Np. jakiegos skrajengo aktywiste lewicowego?
                Zdaje sie ze mamy konstytucyjna rownosc wobec prawa.
                • ewelina_1 Re: Stawianie takiego znaku rownosci... 22.02.12, 21:55
                  galaxy2099 napisał:

                  > upelnie synku nie odniosles sie do pytania poprzednika?
                  pytanie poprzednika dowodzi choroby psychicznej.

                  > A co do kobiet i decyzji o zabijaniu ? A dlaczego kobieta ma podejmowac decyzje
                  > czy zabic czlowieka czy tez nie?
                  Kobieta nie podejmuje decyzji o zabiciu człowieka. Podejmuje decyzję, czy jej ciało ma być żywym materiałem budowlanym dla zygoty, z której jest prawdopodobieństwo powstania w przyszłości człowieka.

                  > Jelsi kobieta ma miec takie prawo to dlaczego ja nie moge miec prawa do decyzji
                  > czy kogos zabuic czy tez nie?
                  bo ludzie nie żyją w twoim ciele. Jak ci się ludzie nie podobają to zawsze możesz popłynąć na bezludną wyspę.

                  > Zdaje sie ze mamy konstytucyjna rownosc wobec prawa.
                  jeżeli mamy konstytucyjną równość wobec prawa i chcesz by kobieta wbrew własnej woli użyczała swoich narządów, to zgodnie z tą równości identycznie powinno się traktować mężczyzn i np. zmuszać do oddania nerki czy płuca, ewentualnie do pożyczenia dla oczekujących na przeszczep, tzn. taki galaxy2099 leżałby kilka miesięcy w szpitalu i jego organy byłyby połączone z organami chorego. Odmowa byłaby traktowana jak morderstwo, wszak chory umrze. A przecież nawet w tym wątku są tacy co twierdzą, że własna wygoda nie uzasadnia mordowania.
                  • landaverde Re: Stawianie takiego znaku rownosci... 25.02.12, 20:26
                    ewelina_1 napisała:
                    > > upelnie synku nie odniosles sie do pytania poprzednika?
                    > pytanie poprzednika dowodzi choroby psychicznej.

                    Typowe ad hominem, czyli ordynarna retoryczna manipulacja.

                    > Kobieta nie podejmuje decyzji o zabiciu człowieka. Podejmuje decyzję,
                    > czy jej ciało ma być żywym materiałem budowlanym dla zygoty,

                    Ten przedmówca, którego nazwałaś chorym psychicznie, przytomnie zwraca uwagę, że taką decyzję można podjąć przed faktem, a nie po fakcie.

                    I jak zwykle w przypadku proaborcjonistów, cała twoja argumentacja opiera się na semantyce.

                    > jeżeli mamy konstytucyjną równość wobec prawa i chcesz by kobieta wbrew
                    > własnej woli użyczała swoich narządów, to zgodnie z tą równości identycznie powinno
                    > się traktować mężczyzn i np. zmuszać do oddania nerki czy płuca,.. itd.

                    Jeśli ta kobieta z własnej woli użyczyła swoich narządów do czynności seksualnych, to prawo wymaga jedynie, lub powinno wymagać, by ponosiła konsekwencje swoich czynów. Analogicznie prawo wymaga od mężczyzny, lub powinno wymagać, by ponosił konsekwencje swoich czynów i nakazywać mu co najmniej łożyć na utrzymanie dziecka.
                    • ewelina_1 Re: Stawianie takiego znaku rownosci... 26.02.12, 01:34
                      landaverde napisał:

                      > Typowe ad hominem, czyli ordynarna retoryczna manipulacja.
                      chciałbyś. "Manipulacją", choć pasuje tu dosadniejsze określenie, jest obrażanie oponenta poprzez zadawanie mu absurdalnych pytań. Reszta została już wyjaśniona w innym miejscu.

                      > Ten przedmówca, którego nazwałaś chorym psychicznie, przytomnie zwraca uwagę, ż
                      > e taką decyzję można podjąć przed faktem, a nie po fakcie.
                      No to jednak nie był zbyt przypomny, jeśli nie wie, że nie ma 100% skutecznej antykoncepcji, a zdrowi psychicznie i fizycznie ludzie nie będą rezygnować dożywotnio z zaspokajania najsilniejszej potrzeby dla cudzej ideologii.

                      > I jak zwykle w przypadku proaborcjonistów
                      kto to jest proaborcjonista?

                      > Jeśli ta kobieta z własnej woli użyczyła swoich narządów do czynności seksualny
                      a komu użyczyła? Czytasz co piszesz?

                      > ch, to prawo wymaga jedynie, lub powinno wymagać, by ponosiła konsekwencje swoi
                      > ch czynów. Analogicznie prawo wymaga od mężczyzny, lub powinno wymagać, by pono
                      > sił konsekwencje swoich czynów i nakazywać mu co najmniej łożyć na utrzy
                      > manie dziecka.
                      nie ma żadnej analogii. Utrzymanie dziecka wg. prawa dotyczy w identycznym stopniu mężczyzny jak i kobiety. Natomiast nie ma żadnego ponoszenia konsekwencji biologicznych dla mężczyzny. Zapominasz, że kontekstem wypowiedzi to była konstytucyjna równość wobec prawa i idiota w ramach tej równości zestawiał biologię z relacjami w społeczeństwie. Ty z resztą robisz dokładnie to samo. Jeśli więc prawo nie może wymagać biologicznego poświęcenia od mężczyzny to nie może też tego wymagać od kobiety. A jeśli prawo oczekuje, że kobieta będzie użyczała zarodkowi swoje narządy (nerki, płuca, serce itd.) bo podobno życie jest takie ważne, to analogicznie prawo powinno tego samego wymagać od mężczyzn i wtedy agresywni tzw. pro-lajf faktycznie zaczną ratować życie poprzez użyczanie swoich narządów osobom czekającym na przeszczepy.
                  • galaxy2099 Re: Stawianie takiego znaku rownosci... 13.04.12, 09:16
                    Ale stek bzdur.
                    Kobieta "uzycza" swego ciala dla plodu? Kto co takich bzdur naopowiadal z tym uzyczaniem, kobieto?
                    Moze niech ci ktos wreszcie mozgu uzyczy!!!
                    To uzyczanie w swiecie w ktorym zyjemy to dosc powszechna rzecz. Matka Przyroda cie tak stworzyla - celowo nie pisze Bog bos przeciez lewicowa aktywistka jestes.
                    Wiec pretensje kieruj do matulki przyrody.
                    I dodam jeszcze, ze w calym swiecie zwierzat taki poglad to czystej wody barbarzynski rarytas. A ponoc wy lewacy takimi humanistami sie deklarujecie.
            • ewelina_1 Re: Stawianie takiego znaku rownosci... 22.02.12, 21:23
              nabati napisał:

              > owieka. Womencie kiedy dochodzi do zaplodnienia powstaje zycie. Jakiekolwiek by
              > ono nie bylo to zasluguje na szacunek.
              Czy ruszający się plemnik żyje? Zasługuje na szacunek?
              Wg. nabati życie kobiety już na szacunek nie zasługuje. Można ją zamieniać w żywy inkubator.

              Kto nie chce miec dzieci - niech uwaza
              > i sie zabezpiecza. Paczka prezerwatyw kosztuje okolo 6-7 zlotych. To troche wie
              > cej niz puszka piwa!
              nie ten adres. Idź na forum dla mężczyzn.

              > Wg naukowców 2,5 letnie dziecko jest mniej inteligentne od swini czy psa. Co po
              > wiecie by dopuścić "aborcję" do 2,5 roku? Wszak kobieta ma prawo do decydowania
              > o swoim życiu.
              kretyni spod znaku pro-lajf cały czas próbują wykreślić istotę tematów ciąża-aborcja. A jest nią CIAŁO KOBIETY. Jej ciało należy tylko DO NIEJ a nie do kretyna jak autor durnego pytania czy płodu. 2,5 letnie dziecko nie żyje w ciele kobiety. Inteligencja nie ma tu nic do rzeczy. Autor durnego pytania jest głupszy od muszki owocówki a nikt nie zgłasza wniosku o jego zabicie. Co najwyżej powinien być wniosek o szpital psychiatryczny.
          • galaxy2099 Re: Stawianie takiego znaku rownosci... 22.02.12, 20:45
            Tu nie ma co stawiac tu JEST ZNAK ROWNOSCI.
            Oczywiscie mozesz sobie wmowic ze to cos co jest w brzuchu matki to jakis plod czy blizej nieokreslone cos tam aby zabic swe sumienie. Powtorzysz sobie ta ideologie 50 milionow razy i wnia uwierzysz. Na tej samej zasadzie wmow sobie, ze zabicie bezdomnego to tylko sprzatanie swiata ze smieci, eutanazja chorych to tylko pomoc w cierpieniu itd itp.
            Zaangazuj do ttego roznej masci lewicowych aktywistow i armade dziennikarzy i efekt gotowy.
            Bo tlum w swej masie nie rozni sie od stada swierzecego. Gdybys uzywal mozgu samodzielnie a nie dawal sie sterowac mediom i populizmom to moze cos byc synku rozumial i mial wlasne poglady anie takie jak maja aktywisci z lewej albo aktywisci z prawej strony.
            Ale do tego nie wustarczy miec mozg ale umiec go uzywac

            Chcesz sie zalozyc?
            • veritas Re: Stawianie takiego znaku rownosci... 22.02.12, 21:20
              Ależ nie jest - zarodek czy płód jest jedynie człowiekiem potencjalnym, in spe.

              Dokładnie w taki sam sposób, w jaki zapłodnione jajo to jeszcze nie kura, a larwa - nie motyl.

              I jest to oczywiste właśnie dla każdego, kto myśli samodzielnie i nie ulega religijnej propagandzie.

              I nie obraź się, ale nie masz własnych poglądów - tylko kościelne. Jesteś owocem dwudziestu lat powtarzania dogmatu 'od poczęcia' i mówienia na embrion per 'dziecko' [teraz już nawet nie 'poczęte' czy 'nienarodzone']. Powtórzono to Polakom X tysięcy razy i niektórzy uwierzyli :).

              [Nb niewiele wiesz o lewicy - to ona staje po stronie bezdomnych, biednych itd.]
              ------------------------------
              Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej.
      • kylax1 A nawet jeśli, to co z tego? 22.02.12, 18:18
        Niech się konserwatywni podludzie zajmą swoimi krzyżykami. Nikt nie wtrąca się w ich sprawy, to niech wypie...ją od od cudzych wyborów.
    • ex-con Re: USA. Chcesz aborcji? To posłuchaj bicia serca 22.02.12, 15:23
      zuq1 napisał:

      > "- To rodzaj gwałtu na kobiecie usankcjonowanego przez władze stanowe - uważa C
      > harniele L. Herring" - taaa..., jak kobieta ma zobaczyć dziecko i posłuchać jeg
      > o serca, to jest to "gwałt", zaś kiedy je cudzymi rękami zabije, to będzie to "
      > usunięcie". Po prostu brak słów. Oczywiście ta gazeta ma jedynie słuszne pogląd
      > y dotyczące życia poczętego, stąd cały artykuł razi wręcz niechęcią do tego ame
      > rykańskiego pomysłu.
      >
      Bo ten amerykański pomysł jest - nomen omen - poroniony.
      Nie każdy jest katolem i nie można go zmuszać do podporządkowania się woli religijnych fanatyków.
      Kobieta ma prawo odmówić badania inwazyjnego i niepotrzebnego z medycznego punktu widzenia, bo to narusza jej prawa. A płód nie ma praw, bo nie jest człowiekiem z punktu widzenia prawa, więc można go usunąć jeśli matka tego chce.
      Problemem jest to, że jeśli się dziecko urodzi, to matce nikt z katolickich obrońców życia tak naprawdę nie pomoże. Modlitwa niestety nie nakarmi.
      Chcesz żyć w celibacie, przestrzegać kalendarzyka i tak dalej? Proszę bardzo. Nie wszyscy podzielają te wartości, więc trzeba zacząć od świadomej antykoncepcji, nauki jej stosowania, o dopiero później myśleć nad ograniczaniem aborcji. A nie odwrotnie.
      • skydak Re: USA. Chcesz aborcji? To posłuchaj bicia serca 22.02.12, 15:41
        Bardzo manipulujesz.
        Po pierwsze w USA przewagę mają protestanci i to najprawdopodobniej oni stoją za tym skąd innąd bardzo dobrym przepisem.
        Po drugie, organizacje katolickie jak najbardziej angażują się w pomoc samotnym matkom.

        A już objawem skrajnej hipokryzji jest twierdzenie, że badanie inwazyjne narusza prawa kobiety, która chce dokonać aborcji. Sama aborcja jest dużo bardziej inwazyjna, więc brak zgody na mało inwazyjne badanie powinien pociągać za sobą uniemożliwienie jeszcze bardziej inwazyjnego zabiegu.
        • veritas Re: USA. Chcesz aborcji? To posłuchaj bicia serca 22.02.12, 16:02
          "Sama aborcja jest dużo bardziej inwazyjna, więc brak zgody na mało inwazyjne badanie powinien pociągać za sobą uniemożliwienie jeszcze bardziej inwazyjnego zabiegu."

          A dlaczego?
          Pacjent ma prawo decydowac, na jakie procedury wyraza zgode, a na jakie nie. Stopien 'inwazyjnosci' zabiegu (nb nie wynikajacego z przeslanek medycznych, lecz politycznych) nie ma tu nic do rzeczy. To tak, jakby dentysta uzaleznial borowanie zeba od zgody na zdejmowanie kamienia.

          ------------------------------
          Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej.
          • tymon99 Re: USA. Chcesz aborcji? To posłuchaj bicia serca 23.02.12, 23:22
            veritas napisała:

            > zabiegu (nb nie wynikajacego z przeslanek medycznych, lecz politycznych)

            a jak często aborcja wynika z przesłanek medycznych? 1%?
      • kylax1 To akurat sojusz protestancko-katolycki. 22.02.12, 18:21
        Wot, Wirginia, jeden z durniejszych stanów.
    • irakirakirak Re: USA. Chcesz aborcji? To posłuchaj bicia serca 22.02.12, 15:39
      A zwolenników wysyłania chłopców do Afganistanu należy zmusić do oglądania rozszarpanych zwłok "talibów". Zwolenników kary śmierci natomiast należy zmusić do udziału w egzekucji i trzymania w jej trakcie skazanego za rączkę. Jeśli chcą oczywiście zachować prawa wyborcze.

      To i tak nieodpowiednie analogie, bo aborcja dotyczy ściśle życia osoby, która decyzję o niej podejmuje, a fakt, że ktoś może iść na wybory lub nie, raczej nie rozstrzyga o jego być czy nie być, stanie zdrowia czy ekonomicznej przyszłości.

      Po prostu ci, którzy nie będą chcieli poddać się zarządzeniu, najwyżej stracą przyjemność płynącą z wpływu na pozbawianie "gorszych ludzi" życia, którego tak pragną strzec, gdy mowa o ludziach potencjalnych. Człowiek, którego jeszcze nie ma, zawsze będzie atrakcyjniejszy niż już istniejący ludzie - bo bez żadnych wad, ot czysta niewinność i płachta na projekcje dla fundamentalistów religijnych.
      • gnom_opluwacz Re: USA. Chcesz aborcji? To posłuchaj bicia serca 22.02.12, 15:45
        Masz zupełną rację. Owszem, jako społeczeństwo powinniśmy oglądać skutki naszych działań.
      • ewelina_1 Re: USA. Chcesz aborcji? To posłuchaj bicia serca 22.02.12, 22:20
        Zgadzam się z Tobą. W USA przymuszać do usg chcą nawet kobiety zgwałcone. A zastanawiające, że nikt nie wpadł, by do tego przymusić gwałciciela, by zobaczył co zrobił. A także do oglądania przebiegu aborcji. Dlaczego znęca się nad ofiarą a nie sprawcą nieszczęścia???
    • gandalph Przestań nudzić! 22.02.12, 15:40
      Ile można międlić na temat d...y?
    • rockville USA. Chcesz aborcji? To posłuchaj bicia serca d... 22.02.12, 15:49
      Stan sie nazywa Virginia , a nie Wirginia . Przeciez juz nie jestesmy Polakami tylko Europejczykami polskiego pochodzenia , grilujemy i budujemy w naszych miastach city centers. Nie probojmy spolszczyc Ameryki !!!
    • marta01221 USA. Chcesz aborcji? To posłuchaj bicia serca d... 22.02.12, 16:15
      Uwazam ze sytuacja w ktorej kobieta zastanawia sie nad dokonaniem aborcji jest jak sytuacja ''zagrozenia zycia''-nikt nie wie jak sie zachowa dopoki sam sie w takiej sytuacji nie znajdzie-sama nie wiem co bym wybrala, gdybym takiego wyboru musiala dokonac, ale absolutnie jestem za prawem do wyboru-prawem do aborcji. Kazda kobieta powinna miec wybor. To jest jej cialo, jej ciaza, jej zdrowie i jej decyzja i to ona ponosi wszelkie konsekwencje (fizyczne, psychologiczne, moralne itd.). Uwazam ze to juz jest wystarczajaco ciezka sytuacja i panstwo powinno zagwarantowac mozliwosc legalnego zabiegu w normalnych warunkach. Tragiczne jest dla mnie to ze grupa ludzi o danym swiatopogladzie (np. Katolicy) chce wplywac na prawa innych. Jesli ktos jest Katolikiem to swietnie, nie podda sie aborcji i to jest osobisty wybor i ja to sznuje, ale dlaczego zmusza sie do takiego ''jedynego, wlasciwego'' wyboru reszte ludzi, ktorzy nie podzielaja tych pogladow? nie rozumiem...
      • dean08 Re: USA. Chcesz aborcji? To posłuchaj bicia serca 22.02.12, 16:24
        Świat jest okrutny bo nas zmusza do wielu rzeczy. Na przykład ostatnio zmusił mnie do darowania życia kierowcy, który o mało co by mnie nie rozjechał na pasach. Nie wiem czemu światopogląd ludzi uważających, że walenie innych po głowie czymś ciężkim jest "niewłaściwe" ma mnie zmuszać co akceptacji tego ich "jedynego, właściwego" poglądu...
        • tomaszkalota Za finezyjne. Koleś nie zrozumie 22.02.12, 16:38
          .
      • ciuciumorales Re: USA. Chcesz aborcji? To posłuchaj bicia serca 22.02.12, 16:36
        To jest jej cialo, jej ciaza. Prosze sobie odp. na jedno pytanie. Czy dziecko ktore ma byc zabite ma ten sam material genetyczny co matka? Nie? To dlaczego to niby jest jej cialo? Pokretna logika.
        • veritas material genetyczny 22.02.12, 16:50
          Czyzby material genetyczny decydowal o czlowieczenstwie? Z pewnoscia nie jest to opinia naukowa - nagrody Nobla w dziedzinie medycyny nie przyznano by wowczas za in vitro.

          Idac tym tropem dzieci zrodzone z partenogenezy (co w niedlugim czasie moze byc mozliwe; nb wiele zwierzat moze rozmnazac sie w sposob nie zapewniajacy potomstwu odrebnych genow) ludzmi by nie byly.
          -----------------------------
          Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej.
        • ewelina_1 Re: USA. Chcesz aborcji? To posłuchaj bicia serca 22.02.12, 21:42
          ciuciumorales napisał:

          Czy dziecko k
          > tore ma byc zabite ma ten sam material genetyczny co matka? Nie?
          nie mówimy tu o dziecku. A co do materiału genetycznego: chimerom naturalnym i sztucznym pewnie wyznaczymy odpowiedniego urzędnika do kontroli odrębnego DNA? Ech ta logika.

          To dlaczego to
          > niby jest jej cialo? Pokretna logika.
          korzysta z jej nerek? z jej płuc? serca? wątroby? podobnie jak wszystkie inne narządy? Ech ta logika.
      • kylax1 Co za metafizyczny bełkot. 22.02.12, 18:20
        Nieźle kler wyprał Ci mózg? Nad czym się tu zastanawiać. To zwykły zabieg medyczny, jak usunięcie zęba. Przynajmniej we wczesnym stadium ciąży.

        Nie chcesz dziecka to usuwasz, chcesz to rodzisz.
    • amen-666 Re: USA. Chcesz aborcji? To posłuchaj bicia serca 22.02.12, 16:46
      Można i tak. Można zmuszać kobiety do rodzenia niechcianych dzieci, stosując wobec nich różne środki przymusu pośredniego i bezpośredniego. Tylko nie należy się potem dziwić, że w społeczeństwie opartym na takich "wartościach" wyrosła Katarzyna W. z Sosnowca. Mam nieodparte wrażenie, że hołota, która chciała tę kobietę zlinczować, to ci sami "obrońcy życia", którzy zdecydowanie opowiadają się przeciwko prawu do aborcji.
      • franjo6 Re: USA. Chcesz aborcji? To posłuchaj bicia serca 22.02.12, 17:10
        Jeśli się nie chce dzieci to się nie uprawia seksu. Nie rozumiem dlaczego niewinne dziecko ma być zabite tylko za to, że dwóch nieodpowiedzialnych i nieprzystosowanych do życia ludzi nie potrafiło powstrzymać swojej chuci. Nawet najlepsza antykoncepcja nigdy nie jest stuprocentowa więc każdy powinien sobie zdawać sprawę z konsekwencji więc jeśli ktoś nie jest gotowy na dziecko to znaczy, że nie jest gotowy na seks.
        Nie byłoby by tych wszystkich nieszczęść związanych z aborcją, gdyby jakiś mądry prawodawstwa wprowadził zakaz seksu dla niedojrzałych i nieodpowiedzialnych ludzi.
        • k1k2 > Jeśli się nie chce dzieci to się nie uprawia sek 22.02.12, 18:06
          No tos pojechal chlopie (lub kobieto)
          • franjo6 Re: > Jeśli się nie chce dzieci to się nie up 22.02.12, 18:44
            To tylko prawda.
            • veritas Re: > Jeśli się nie chce dzieci to się nie up 22.02.12, 21:23
              Analogicznie: jeśli ktoś nie chce zginąć w wypadku, nie powinien wsiadać do auta/samolotu...

              ------------------------------
              Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej.
        • ewelina_1 Re: USA. Chcesz aborcji? To posłuchaj bicia serca 22.02.12, 22:12
          franjo6 napisał:

          > osowanych do życia ludzi nie potrafiło powstrzymać swojej chuci.
          nie do końca pod właściwym adresem kierujesz uwagi, bo z racji biologii tekst o chuci dotyczy zawsze mężczyzn, kobiet już nie koniecznie.

          > Nie byłoby by tych wszystkich nieszczęść związanych z aborcją, gdyby jakiś mądr
          > y prawodawstwa wprowadził zakaz seksu dla niedojrzałych i nieodpowiedzialnych l
          > udzi.
          zawsze możesz pozbierać wystarczającą ilość podpisów pod projektem stosownej ustawy. Aby wyegzekwować prawo, możnaby z racji wspomnianej wcześniej biologii oraz prostoty wykonania, montować odpowiednie chipy na męskich genitaliach. Kościół pewnie z chęcią w tym pomoże oraz chłopaki tak dzielnie piszący na tym forum. Powodzenia. :)
    • didimos68 Bradzo dziwne 22.02.12, 16:54
      Dziwne wolno zabić nienarodzone życie człowieka, a nie wolno zobaczyć i posłuchać bicia serca. Tamto jest w porządku, a to jest naruszeniem wolności kobiety.
    • raramuri USA. Chcesz aborcji? To posłuchaj bicia serca d... 22.02.12, 16:58
      Płód nie jest dzieckiem, nie jest też "nie w pełni rozwiniętym człowiekiem". Mówienie o płodzie per "dziecko" to jak nazywanie jajka kurczakiem, lub nie do końca rozwiniętą kurą. Skoro usunięcie płodu jest naganne, ale interwencje zbrojne są chwalone, to może politycy powinni być zmuszani do słuchania bicia serc wszystkich żołnierzy (w pełni ukształtowanych, dorosłych ludzi) przed wysyłaniem ich na misje?
      • veritas Na marginesie 22.02.12, 17:10
        > Mówienie o płodzie per "dziecko" to jak nazywanie jajka kurczakiem, lub nie do ko
        > ńca rozwiniętą kurą.
        Na marginesie: mamy moze szczescie, ze takiej sily przebicia jak katolicy/mormoni/baptysci itp. nie maja animalsi. I ze nawet najbardziej fanatyczny animals nie traktuje jajko jak kury.
        Inaczej za ugotowanie jaja lub zrobienie jajecznicy mozna by bylo byc skazanym jak za 'znecanie sie nad zwierzeciem ze szczegolnym okrucienstwem'.

        ------------------------------
        Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej.
      • nabati Re: USA. Chcesz aborcji? To posłuchaj bicia serca 22.02.12, 17:24
        od kiedy wg ciebie "płód" staje się człowiekiem?

        Przy okazji radziłbym poduczyć się troche biologii. Jajkiem (niezapłodnionym) to najwyżej możesz nazwać to co wydostaje się z krwią podczas kobiecej menstruacji.
        • boykotka Re: USA. Chcesz aborcji? To posłuchaj bicia serca 22.02.12, 18:12
          nabati napisał:

          > od kiedy wg ciebie "płód" staje się człowiekiem?
          Płód, do momentu narodzin jest płodem. To chyba nie jest zbyt skomplikowane ??? Czasami płód obumiera, wtedy mówimy o poronieniu. W przypadku, gdy płód jest usuwany z organizmu matki na skutek działań dążących do mechanicznego usunięcia płodu mówimy o aborcji. Niemniej nazywanie płodu inaczej niż płodem jest zwyczajnym nadużyciem.

          > Przy okazji radziłbym poduczyć się troche biologii. Jajkiem (niezapłodnionym) to
          > najwyżej możesz nazwać to co wydostaje się z krwią podczas kobiecej menstruacji.
          No proszę ekspert się znalazł :) Chyba bracie ni wyczułeś o jakich jajach była mowa :) Bo póki co jeszcze nikt jaj kobiecych nie konsumuje :)
    • wnec2005 USA. 22.02.12, 17:28

      do zapewnienia pracownikom darmowej antykoncepcji w ramach pakietu ubezpieczenia zdrowotnego

      Bez jaj, nic nie ma za friko, corporacje wpadly na pomysl sprzedazy "darmowych pigulek"rzadowi kontrakty w milionach lub bilionach. To sie nazywa dbanie o ludzi w USA rzygac sie chce.
    • benek231 Czy mozna zmuszac do rezygnacji z :O) 22.02.12, 18:14
      z przyslugujacych praw.

      Moim zdaniem podobne pomysly religianckich czubkow nie sa zgodne z Konstytucja USA.
    • kylax1 Durny stan, durne prawo. 22.02.12, 18:16
      Konserwatywne południe. Welcome to Jesusland....
    • wawel1951 Re: Kosciol nie uznawal aborcji za zabojstwo 22.02.12, 18:54
      Kosciol nie uznawal abprcji za zabojstwo.

      św. Augustyn twierdzi, że aborcja nie stanowi aktu zabójstwa. Aborcja zatem wymaga pokuty jedynie z powodu seksualnego aspektu grzechu.. Augustyn pisze: " nie można jeszcze stwierdzić z całą pewnością, że istnieje dusza w ciele pozbawionym czucia, gdyż nie jest ono w pełni uformowane, a zatem nie obdarzone zmysłami".
      1140 Gracjan zestawił pierwszy kodeks prawa kanonicznego. Zbiór ten stosowano jako instruktażowy podręcznik dla księży aż do 1917 roku, kiedy to powstał nowy kodeks prawa kanonicznego. W kanonie "Aliquando" Gracjan stwierdza, że "aborcja jest zabójstwem jedynie wówczas, gdy płód jest uformowany". Dopóki płód nie jest jeszcze w pełni ukształtowaną ludzką istotą, aborcja nie jest aktem zabójstwa.
    • wkrotce_mama3 USA. Chcesz aborcji? To posłuchaj bicia serca d... 22.02.12, 19:42
      Ja bym dała posłuchać tego serduszka również tatusiom, którzy nakłaniają do aborcji.
    • olga082 USA. Chcesz aborcji? To posłuchaj bicia serca d... 22.02.12, 19:58
      usg jest normalnym elementem badania ginekologicznego, szczególnie takiego z udziałem kobiety ciężarnej. Więc i tak każda pacjentka miałaby je zrobione.
      Jestem jak najbardziej za tym, żeby była możliwość posłuchania bicia serca dziecka, szczególnie w takiej sytuacji. Wtedy nie da się powiedzieć, że to nie człowiek, że nie jest to istota, która żyje. A poza tym niedopuszczanie do tego, by kobieta zobaczyła, posłuchala, że jej dziecko faktycznie zyje jest wobec niej oszustwem. To z czego personel medyczny zdaje sobie sprawę, dla kobiety nie zawsze musi być jasne. Może naprawdę myśleć, że to 'tkanka ciążowa', a nie mały człowieczek. A poza tym, Kochane Kobiety, zawsze jest możliwość oddania dzieciątka do adopcji. Najważniejsze to dać mu to, co najcenniejsze - życie.
      • veritas Re: USA. Chcesz aborcji? To posłuchaj bicia serca 22.02.12, 21:30
        > usg jest normalnym elementem badania ginekologicznego, szczególnie takiego z ud
        > ziałem kobiety ciężarnej. Więc i tak każda pacjentka miałaby je zrobione.
        Czy 'olga' jest mężczyzną? Aż trudno uwierzyć, że kobieta by coś takiego napisała. No, ewentualnie nastolatka..

        Śmierć człowieka określa się na podstawie aktywności fal mózgowych, nie serca (które można czasem sztucznie podtrzymywać latami w martwym ciele).
        ------------------------------
        Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej.
    • luciss I bardzo dobrze. 22.02.12, 20:12
      Trzeba wiedzieć, że kogoś się zabija, a nie usuwa.
    • benek231 W Virginii wierza w czarownice i ze swiat ma :O) 22.02.12, 20:41
      6tys. lat. W okolicznych stanach takze. Cala masa religianckich debili.
    • mundi8 USA. Chcesz aborcji? To posłuchaj bicia serca d... 22.02.12, 21:01
      Jeżeli płód ma serce to aborcja nie jest zabiegiem tylko morderstwem!
    • mundi8 USA. Chcesz aborcji? To posłuchaj bicia serca d... 22.02.12, 21:02
      Jednym słowem: zanim zabijesz, zastanów się co robisz!
    • turkusonly USA. Chcesz aborcji? To posłuchaj bicia serca d... 22.02.12, 22:14
      Kiedy kobieta ma obejrzeć dziecko na USG i posłuchać bicia jego serduszka - to robi się z tego problem i nazywa się gwałtem. To jakaś paranoja. A co z dzieckiem,które się po prostu zabija ? nie z płodem, a z dzieckiem, bo to przecież już człowiek na pewnym etapie rozwoju.
      • tezas Re: USA. Chcesz aborcji? To posłuchaj bicia serca 22.02.12, 22:22
        Jakim 'dzieckiem'?!

        Nieboszczyk tez jet czlowiekiem na pewnym etapie rozwoju.

        ---------------------------------
        Józef Piłsudski: "Kościół bierze, nie kwituje, żąda więcej."
        • tymon99 Re: USA. Chcesz aborcji? To posłuchaj bicia serca 24.02.12, 10:50
          tezas napisała:

          > Nieboszczyk tez jet czlowiekiem na pewnym etapie rozwoju.

          i też w wielu systemach prawnych podlega ochronie.
    • czescjacek USA. Chcesz aborcji? To posłuchaj bicia serca d... 22.02.12, 22:36
      f.images.memegenerator.net/instances/400x/15042293.jpg
Inne wątki na temat:
Pełna wersja