Problem dziewczynki w ciele chłopca

    • wlodzimierz.ilicz Problem dziewczynki w ciele chłopca 24.02.12, 12:28
      "O ile w przeszłości takie przypadki nie wychodziły na światło dzienne, teraz dzięki zwiększonej świadomości społecznej coraz więcej dzieci z Wysp Brytyjskich otoczonych jest fachową opieką psychologiczną."

      Prowadzona od lat na Zachodzie propaganda zboczeń i zaburzeń na tle seksualnym daje już okropne efekty.
      Coraz więcej chorych i degeneratów.

    • grebs0ln Problem dziewczynki w ciele chłopca 24.02.12, 12:28
      Czytajac komentarze pod tym artykulem i porownujac je do komentarzy na profilach brytyjskich jeszcze raz utwierdzam sie w przekonaniu o polskim ciemnogrodzie chociaz z drugiej strony jestem dumny z tych przedmowcow, ktorzy do tematu podchodza z otwartym umyslem.

      Mam nadzieje, ze Zach, kiedy dorosnie doczeka sie otwartej dyskusji w Polsce, takiej bez wyzwisk i homofobii oraz bez pociagania do odpowiedzialnosci za wszystkie polskie "krzywdy" zydow.
    • paputekonly Łomatko!dajcie spokój!Wszyscy jesteśmy biseksualni 24.02.12, 12:32
      .. tak powiedział były burmistrz Londynu, Ken Livingstone..

      A to b. mądry człowiek i można mu wierzyć..

      Na dowód że mówi prawdę zacytuję jeszcze jedną jego myśl..

      Banki zabijają co roku więcej ludzi, niż zginęło w II wojnie światowej...

      Murdoch'i i Daily Mail'e się oburzyły.. ale obliczono że miał rację, a nawet że oszacował za nisko...

      Więc jak mówi drGrzybbels: Alleluja i do przodu..
    • alpepe Re: Problem dziewczynki w ciele chłopca 24.02.12, 12:38
      moja czterolatka od roku jest zwykle koniem, czasem psem. Galopuje na czworakach i rży jak rasowy konik. Każdego dnia. Dotychczas było to dla mnie normalne, a teraz nie wiem, budować stajnię?
    • magdeto Problem dziewczynki w ciele chłopca 24.02.12, 13:05
      Hmm.. z jednej storny milo ze rodzice podchodza do tego ze zrozumieniem, a z drugiej nie wiem czy 5 lat to nie za wczesnie na taka identyfikacje... w wieku 4 lat nosilam tylko spodnie, kazalam dziadkowi mowic na mnie 'Pawelek', a proba siusiania 'jak chlopiec' zakonczyla sie obsikaniem ulubionych sztruksow... szybciutko mi to minelo, i dzis nie ma po tym sladu...
      • rock73 Re: Problem dziewczynki w ciele chłopca 24.02.12, 14:58
        Pewnie to wina polskiego kołtuństwa. W normalnym kraju dostałabyś (dostałbyś? dostałobyś?) neutralną płciowo toaletę i nie byłoby problemu z obsikaniem sztruksów.
    • coppermind Problem dziewczynki w ciele chłopca 24.02.12, 13:54
      bezmyślne matki - absolutnie nieświadomie - przeflancowują płeć swoich dzieci na tę
      wg ich instynktu pożądaną. Nie ma ojca w domu to matki kaleczą dzieci. Taka pokoorwiona cywilizacja.
      • prawdziwygagatek Mam nadzieję że opuścisz te cywilizację bez żalu.. 24.02.12, 14:25
        .. i to w expressowym tempie...
        ..żegnaj palancie...
    • wisnie1 Problem dziewczynki w ciele chłopca 24.02.12, 14:26
      Nie jestem za dyskryminacją kogokolwiek, ale fakt jest taki, że często i gęsto nie ma co się dopatrywać w tym co mówi dziecko jakichś głębokich zaburzeń. To, że w wieku 3 lat ktoś powiedział, że jest dziewczynką to nie znaczy, że faktycznie tak się czuje, czy tym bardziej, że należy robić z tego wielkie halo. Małe dzieci gadają bzdury dla samego gadania i rolą dorosłego jest olewać to co jest bez sensu, ewentualnie ochrzanić jak zachowanie dziecka jest irytujące. Gdyby mój syn przyszedł i stwierdził, że jest dziewczynką prawdopodobnie obróciłbym to w żart i tyle.
    • pamejudd Ja w tym wieku twierdzilem ze jestem rycerzem... 24.02.12, 14:49
      ...psem, smokiem, zlodziejem, policjantem, strazakiem, zolnierzem....

      ...i duzo innych rzeczy. Dobrze ze rodzic nie ciagali mnie z kazda z nich do psychologa.
    • rock73 Problem dziewczynki w ciele chłopca 24.02.12, 15:01
      Kogoś tu po...? Moja siostra w tym wieku twierdziła, że jest koniem. Może należałoby jej doprawić ogon, a zamiast toalety zapewnić pracownika socjalnego z miotłą i łopatą?
    • ocha-chan Problem dziewczynki w ciele chłopca 24.02.12, 15:30
      to że dziecko kilkuletnie jeszcze nie wie, czego chce, to jedno. to że rodzice akceptują wymysły swojego bachorka, to drugie. to co z niego w końcu wyrośnie, to trzecie. a to, że są ludzie, którzy widzą w tym wszystkim szatana, to czwarte.
      w każdym razie brawa dla rodziców i placówki za zdrowe podejście. osobom z punktu czwartego zalecam ponowne przeczytanie lektury i cofnięcie się do czasów dzieciństwa, bowiem nie znajdzie się wśród was nikt, kto nigdy nie wyobrażał sobie, że jest kimś innym niż wygląda. kto ma z tego wyrosnąć, to wyrośnie. amen.
      • emunah73 Re: Problem dziewczynki w ciele chłopca 24.02.12, 16:03
        Zgadzam się z tymi, którzy uważają, że coś tu nie jest w porządku i że jest to przykład jak "postępowe" myślenie sprowadza na manowce.

        Po pierwsze: od kiedy to jest zdrowe dla psychiki dziecka, żeby świat podporządkował się jego fantazji - szkoła dostosowuje toalety, dorośli poważnie traktują jego słowa. Przecież to jest wiek, w którym dziecko nie ma możliwości odróżnienia fikcji od rzeczywistości - dlatego gromi się bajki, w których bohaterowie wyskakują przez okno, bo 5 latek nie ma pojęcia, że grozi to śmiercią.

        Po drugie - 3-latek czy nawet 5 latek nie wie czym tak naprawdę jest pleć. Jego świadomość płci jest bardzo podstawowa - wie, że istnieją chłopcy i dziewczynki, mężczyźni i kobiety, ale w oczywisty sposób jest niemożliwe by rozumiał w pełni co płeć ze sobą niesie. Świadomość własnej płci kształtuje się latami poprzez okres dojrzewania aż do wczesnej dorosłości, więc rację mają ci, którzy podważają diagnozę. Diagnoza ta wynika logicznie z "postępowego" myślenia, ale jest kretynizmem i nawet setka tytułów naukowych nie przekona mnie do niej. Jest ona skutkiem strachu przed byciem posądzonym o brak tolerancji dla odmienności, strachem, który przesiąka środowiska akademickie i odbiera im zdolność krytycznego myślenia.

        Temu dziecku zostaje wyrządzona krzywda. Skoro dorośli tak poważnie traktują jego słowa, biorą go do ośrodka i dostosowują świat wokół niego do jego zachcianek - jego fantazja o byciu innej płci zostaje nagrodzona ekstra uwagą i przywilejami. Nauczyciele zadbali o to żeby inne dzieci mu nie dokuczały (a ciekawe co z innymi chłopcami, którzy nie mieli takich fantazji a są ofiarami przemocy w szkole?). Skończy się to w najlepszym razie jego przyzwyczajeniem do tego, że świat będzie spełniał jego oczekiwania, co samo w sobie jest poważnym kalectwem, lub co gorsza okaleczeniem jego ciała. Wszystko w imię postępu i tolerancji.

        Mam tylko nadzieję, że sądy nie zaczną odbierać rodzicom dzieci jeśli oni takie fantazje po prostu zignorują...

    • k1-1 Re: Trzylatek: mamusiu jestem dziewczynką 24.02.12, 15:42
      Mysle ze mylisz pojecia ,pedofil to problrm medyczny a ku... to zawod.
    • witkowski.architekt może on chce się tylko zachowywać niestereotypowo 24.02.12, 15:44
      W sumie to może to być inny mechanizm: kulturowo (stereotypowo) dziewczynki kojarzy się z różowymi kolorami, lalkami i delikatnością. I może dziecku właśnie dlatego wydaje się, że jest dziewczynką - myli chęć do zachowania stereotypowego dla dziewczynek z chęcią do zmiany płci biologicznej. I w sumie można tutaj mieć pretensję do stereotypów pokutujących w różnych społeczeństwach.
    • trombozuh To oczywiste - szatan w niego wstąpił. 24.02.12, 15:46
      Najlepiej zadziałają duże dawki wody święconej, a jak nie pomoże - spalić na wolnym ogniu.
    • p1rat Re: Problem dziewczynki w ciele chłopca 24.02.12, 16:52
      może nie tyle wstyd co również i strach przed odrzuceniem przez otoczenie, drwinami i wyśmiewaniem.
      nie zapominajmy, że dotychczas to nie lekarze specjaliści decydowali o tym co jest normalne a co nie i to nie oni kształtowali wspomnianą świadomość społeczną.
      i stąd bierze się brak zrozumienia dla "innych" i stąd bierze się ich cierpienie.

      zresztą, w Polsce pod tym względem niewiele się zmieniło. podobny przypadek odbiłby się z całą pewnością szerokim echem a wszelkie próby ułatwienia życia takim osobom (czy podobnie jak w w/w przypadku dzieciom) z prawnego punktu widzenia mogłyby spotkać się atakami chrześcijańskich fundamentalistów i hierarchów kościelnych. cóż... u nas wciąż rządzi ciemnota a niewinni cierpią.
    • cmocz_wuja_w_pedzel Re: W głowie można miec różne głupoty 24.02.12, 17:12
      Nie ma to jak popis lewackiej tolerancji...
      • nikodem123 Re: W głowie można miec różne głupoty 24.02.12, 17:52
        Nie ma to jak popis prawackiego braku zrozumienia ironii.
    • rotkaeppchen1 Problem dziewczynki w ciele chłopca 24.02.12, 17:41
      Dobrych pare lat temu czytalam ksiazke "Plec mozgu". Autorzy wytlumaczyli problem transseksualizmu zaburzeniami hormonolnymi w okresie zycia plodowego. Np chlopcy, ktorzy w zyciu plodowym poddawani byli silnemu (silniejszemu niz normalnie) dzialaniu hormonow zenskich, mimo normalnemu wyksztalcenia sie drugo- i trzeciorzedowych cech plciowych, czuli sie dziewczynkami (kobietami).
      Pytanie tylko, jak traktowac taki stan rzeczy. Jako chorobe, zaburzenie, normalnosc? Normalne to nie jest i to nie jest kwestia wyznawanej ideologii. Ja bym nie traktowala tego jako choroby, bo choroba to cos, co mozna wyleczyc lub przynajmniej nalezy leczyc. Problem transseksualizmu, podobnie jak homoseksualizmu zaliczam do zaburzen, ktore mimo ze nie sa stanem normalnym (ale naturalnym, bo naleza do natury konkretnej jednostki) nie powinny podlegac leczeniu i terapii, przede wszystkim dlatego, ze terapia nie przynioslaby zmiany, poza tym to zaburzenie (w przeciwienstwie np do pedofilii) nie wplywa negatywnie na otoczenie (mowie o wplywie bezposrednim, bo co jest pozytywne a co negatywne w kontekscie spolecznym jest juz kwestia wyznawanej ideologii).
      Inna kwestia, ktora warto poruszyc jest pytanie, czy tego typu zjawisko wystepowalo na podobna skale w przeszlosci i w dzisiejszych czasach jest po prostu jednostkowo ujawniane, czy wystepuje czesciej, np pod wplywem zaburzen hormonalnych, bedacych konsekwencja takiego a nie innego rozwoju naszej cywilizacji jej negatywnego wplywu na organizm ludzki - glownie chodzi mi o kwestie odzywiania i wielu szkodliwych skladnikow produktow spozywczych.
      Pomijajac kwestie: dlaczego?, uwazam, ze osobom transseksualnym, po dokladnym przeanalizowaniu konkretnego przypadku, nalezy umozliwic normalne zycie w spoleczenstwie i osobiste spelnienie - w tym przypadku jedyna droga jest wczesnie podjeta terapia hormonalna a z czasem operacyjna zmiana plci.
      • ula77777 Re: Problem dziewczynki w ciele chłopca 25.02.12, 10:38
        to ci dopiero dylemat. Czy czło9wieka stanowi aberracja, zmieniać niczego w mózgu nie wolno, terapia hormonalna odpada albo niech zdecyduje sam, czy ją podjąć. Ale norma jest norma. Lekarz zaleci terapię hormonalną. Czy uznać, że płeć hormonalna to taka sama maskarada i kaprys jak płeć psychiczna.

        A może tak: mózg jest plastyczny i płeć mózgu (do tej pory nieobecna w podręcznikach naukowych) nie przesądza, co innego jeszcze bardziej wpływa na tożsamość. Skoro biologia nie ma rady na samostanowienie albo poczucie... "Wydaje mi się, że jestem kobietą" brzmi nierealistycznie. Jaka jest funkcja realności?
    • xyaida2700 Problem dziewczynki w ciele chłopca 24.02.12, 18:11
      to może być tylko przejściowe. wcale nie musi zostać transseksualistą w przyszłości, może po podobają mu się dziewczynki i ich zabawki.
    • ula77777 Re: Problem dziewczynki w ciele chłopca 25.02.12, 09:24
      Rozumiem, że mamy dwie eksplikacje: środowiskowe i genetyczne, ew. płodowe, ale to też jest przemieszane z wpływem środowiska, silniej niż genetyka. Gdy chodzi o poczucie psychiczne, wydaje mi się, że punktem wyjścia jest anatomia. Obecność struktury fizycznej implikuje postrzeganie siebie. Więc na poziomie fizycznym nie doszukiwałabym się sprzeczności. Jeśli już to co aberrowało postrzeganie siebie w relacji z dorosłymi.

      Co bardziej stanowi o życiu psychicznym: relacje społeczne i płeć biologiczna czy jakaś komponenta biologiczna odpowiadająca za uczucia?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja