stach-poraj
24.02.12, 19:20
Pisze Pani Redaktor o katolickiej agencji adopcyjnej w Anglii: Komisja nadzorująca działalność organizacji wyższej użyteczności w Anglii i Walii uznała, że to dyskryminacja osób o innej orientacji seksualnej. I agencję zamknięto. To absurdalna sytuacja, bo w adopcji nie chodzi o prawa gejów.
Jest to troche balamutne. W przypadku tej katolickiej agencji nie chodzilo o prawa gejow, lecz o prawa poteencjalnych adoptowanych rodzicow - coz bowiem przeszkadza katolickiej agencji dyskryminowac nie tylko gejow, ale np. prawoslawnych, Zydow czy pary muzulmanskie? Zadna agencja korzystajaca z pieniedzy przyznawanych przez rzad Zjednoczoneg Krolestwa nie moze dyskryminowac pod zadnym wzgledem. Chodzilo wiec o to, by dzieci trafialy do NAJLEPSZYCH domow adopcyjnych, a nie dobieranych pod katem swiatopogladowym, rasowym czy jakims innym NIEMERYTORYCZNYM. Wladze ZK uznaly poprostu i maja to potwerdzone w badaniach, ze szczesliwe i spelnione dziecko to nie takie, ktore sie wychowuje w rodzinie dwuplciowej , ale takie, ktore sie wychowuje w rodzinie kochajacej, przygotowanej na ponoszenie wszystkich trudow wychowania malego czlowieka, dbajace o niego i przgotowujace je do zycia w spoleczenstwie.
Inna rzecz, ze spoleczenstwo brytyjskie jest nieporownanie bardziej tolerancyjne i dojrzale niz polskie. Wiec i dzieci nie sa przesladowane za to np. , ze wychowuja je dwie matki, czy dwoch ojcow.