W adopcji nie chodzi o prawa gejów

24.02.12, 19:20
Pisze Pani Redaktor o katolickiej agencji adopcyjnej w Anglii: Komisja nadzorująca działalność organizacji wyższej użyteczności w Anglii i Walii uznała, że to dyskryminacja osób o innej orientacji seksualnej. I agencję zamknięto. To absurdalna sytuacja, bo w adopcji nie chodzi o prawa gejów.

Jest to troche balamutne. W przypadku tej katolickiej agencji nie chodzilo o prawa gejow, lecz o prawa poteencjalnych adoptowanych rodzicow - coz bowiem przeszkadza katolickiej agencji dyskryminowac nie tylko gejow, ale np. prawoslawnych, Zydow czy pary muzulmanskie? Zadna agencja korzystajaca z pieniedzy przyznawanych przez rzad Zjednoczoneg Krolestwa nie moze dyskryminowac pod zadnym wzgledem. Chodzilo wiec o to, by dzieci trafialy do NAJLEPSZYCH domow adopcyjnych, a nie dobieranych pod katem swiatopogladowym, rasowym czy jakims innym NIEMERYTORYCZNYM. Wladze ZK uznaly poprostu i maja to potwerdzone w badaniach, ze szczesliwe i spelnione dziecko to nie takie, ktore sie wychowuje w rodzinie dwuplciowej , ale takie, ktore sie wychowuje w rodzinie kochajacej, przygotowanej na ponoszenie wszystkich trudow wychowania malego czlowieka, dbajace o niego i przgotowujace je do zycia w spoleczenstwie.
Inna rzecz, ze spoleczenstwo brytyjskie jest nieporownanie bardziej tolerancyjne i dojrzale niz polskie. Wiec i dzieci nie sa przesladowane za to np. , ze wychowuja je dwie matki, czy dwoch ojcow.



    • alakyr Sorry, homoseksualizm jest dewiacją. 24.02.12, 20:57
      Bo chyba nie normą. Jest tolerowany, jako homo sapiens homoseksualiści powinni mieć zagwarantowane wszystkie prawa obywatelskie ale domaganie się praw rodzicielskich kłóci się z samą istotą ich drogi życiowej. Ponieważ nie są zdolni do rozmnażania nie mogą mieć żadnych praw do wychowywania dzieci. Jako partnerzy łączcie się jak chcecie, kochajcie skoro natura tak was ufomowała, umierajcie, dziedziczcie po sobie, ale od dzieci wara, to nie maskotki dla zaspokojenia zachcianek jak piesek czy kotek.
      • wuk4 Tobie też wara od dzieci 24.02.12, 22:47
        bo pewnie jak jesteś facetem hetero, to jesteś potencjalnym gwałcicielem dziewczynek, a takim nie należy się adopcja.
        • alakyr Re: Jestem również potencjalnym złodziejem... 25.02.12, 20:01
          i mordercą.
          • jazg1 Związki partnerskie nie są potrzebne 27.02.12, 13:14
            Dominika pisze: "A potem niech poprze ustawę o związkach partnerskich w imię wartości chrześcijańskich, aby ludzie odmiennej orientacji seksualnej nie byli traktowani jak obywatele drugiej kategorii."

            Już dzisiaj dowolna grupa ludzi (niekoniecznie dwóch lub dwoje) może udać się do notariusza i spisać przed nim umowę, dającą uprawnienia partnerom do dowolnej czynności w imieniu każdego z nich.

            Tak więc dwóch homosiów może wzajemnie upoważnić partnera do odwiedzin w szpitalu, korzystania z konta bankowego, informacji o stanie zdrowia itd. itp. Podobnie dwie lesbijki, para hetero, trójka w dowolnej kombinacji itp.

            Cała różnica polega na tym, że odbywa się to u notariusza, a nie w USC.

            Można ujednolicić opłaty z opłatami za zawarcie związku małżeńskiego w USC. Nikt nie zabrania ubrać się jak do ślubu, podczas spisywania takiej umowy.

            Po co zatem jest potrzebna ustawa o związkach partnerskich, droga Dominiko?
            • dharma88 Re: Związki partnerskie nie są potrzebne 29.02.12, 21:21
              To, że wszystko można załatwić przez umowę cywilno-prawną to nieprawda.

              Nie rozumiem jednej rzeczy - dlaczego ludzie (homo czy hetero, wszystko jedno), którzy nie mogą wziąć ślubu są obywatelami drugiej kategorii - nie mogą korzystać w pełni z praw obywatelskich? To jest dla mnie niepojęte, że w XXI wieku mamy wciąż podział na "lepszych" i "gorszych". Czym w płaceniu podatków różni się gej od nie-geja? Niczym. To dlaczego nie może opodatkować się razem z partnerem? Dlaczego ludzie tworzący wspólne gospodarstwo domowe (żeby nie drażnić tych, których boli w tym miejscu słowo "rodzina"), nie mogą wziąć urlopu, kiedy muszą opiekować się chorym partnerem? Dlaczego ludzie, którzy często spędzili razem więcej lat niż niejedno katolickie małżeństwo nie mogą być ubezpieczeni, kiedy tylko jedno z nich pracuje?

              Czy ktoś może mi to wyjaśnić? Bo nie jestem w stanie tego pojąć...

              Do tego jeszcze jest prawo do pochówku - tu też jest problem. Kiedy zakupi się miejsce na cmentarzu i pochowa się tam osobę ze sobą niespokrewnioną, grób przechodzi automatycznie na własność tamtej rodziny.

              Na ustawie o związkach partnerskich powinno zależeć wszystkim, którzy z jakiś powodów nie mogą lub nie chcą brać ślubu.

            • dharma88 Re: Związki partnerskie nie są potrzebne 29.02.12, 21:32
              To, że wszystko można załatwić przez umowę cywilno-prawną to nieprawda.

              Nie rozumiem jednej rzeczy - dlaczego ludzie (homo czy hetero, wszystko jedno), którzy nie mogą wziąć ślubu są obywatelami drugiej kategorii - nie mogą korzystać w pełni z praw obywatelskich? To jest dla mnie niepojęte, że w XXI wieku mamy wciąż podział na "lepszych" i "gorszych". Czym w płaceniu podatków różni się gej od nie-geja? Niczym. To dlaczego nie może opodatkować się razem z partnerem? Dlaczego ludzie tworzący wspólne gospodarstwo domowe (żeby nie drażnić tych, których boli w tym miejscu słowo "rodzina"), nie mogą wziąć urlopu, kiedy muszą opiekować się chorym partnerem? Dlaczego ludzie, którzy często spędzili razem więcej lat niż niejedno katolickie małżeństwo nie mogą być ubezpieczeni, kiedy tylko jedno z nich pracuje?

              Czy ktoś może mi to wyjaśnić? Bo nie jestem w stanie tego pojąć...

              Do tego jeszcze jest prawo do pochówku - tu też jest problem. Kiedy zakupi się miejsce na cmentarzu i pochowa się tam osobę ze sobą niespokrewnioną, grób przechodzi automatycznie na własność tamtej rodziny.

              Na ustawie o związkach partnerskich powinno zależeć wszystkim, którzy z jakiś powodów nie mogą lub nie chcą brać ślubu.
        • kawalowicz Myślisz, że jesteś anonimowy? 01.03.12, 17:43
          wuk4 napisał:

          > bo pewnie jak jesteś facetem hetero, to jesteś potencjalnym gwałcicielem dziewc
          > zynek, a takim nie należy się adopcja.

          Myślisz, że jesteś anonimowy?
      • koloratura1 Homoseksualizm NIE jest dewiacją. 27.02.12, 18:36
        alakyr napisał:

        > Ponieważ nie są zdolni do rozmnażania ...

        Są zdolni do rozmnażania: nierzadko lesbijki rodzą własne dzieci, a homoseksualiści nawiązują kontakty z dziewczynami, które następnie zrzekają się praw do dziecka i dziecko trafia pod opiekę ojca.

        Ergo - ciąg dalszy Twojej elukubracji, to zwykłe bla-bla-bla.
        • alakyr Re: Popraw mnie, jednak jest standardem? 27.02.12, 21:34
          Postaraj się wyrzucić z siebie coś więcej niż jednozdaniowe złośliwości w dodatku niegramatyczne.
          • sverir Re: Popraw mnie, jednak jest standardem? 28.02.12, 00:11
            W ilu zdaniach chcesz, żeby Ci napisać, że Twoje wtręty o niezdolności do rozmnażania to bzdury?
            • galaxy2099 Re: Popraw mnie, jednak jest standardem? 29.02.12, 04:10
              A ty w ilu zdaniach chcesz aby ci napisac,z e homoseksualizm nie jest zadna norma lecz zwyklym bledem matki natury
              • sverir Re: Popraw mnie, jednak jest standardem? 29.02.12, 08:22
                Gość zdaje się pisał o niezdolności homoseksualistów do rozmnażania się. Możesz spróbować to udowodnić w pięciu zdaniach.

                A potem - w kolejnych pięciu - udowodnić te "błędy matki natury".
                • galaxy2099 Re: Popraw mnie, jednak jest standardem? 01.03.12, 05:57
                  A co chcesz udawadniac.? Masz problemy z rozumieniem swiata i natury.Nie miales biologii na etapie swej edukacji. To forum to nie miejsce nadrabiania absolutnych podstw w edukacji
                  • sverir Re: Popraw mnie, jednak jest standardem? 01.03.12, 06:56
                    Aha, to pewnie dlatego wygłaszasz tyle bzdur.
          • koloratura1 Re: Popraw mnie, jednak jest standardem? 28.02.12, 08:09
            alakyr napisał:

            > Postaraj się wyrzucić z siebie coś więcej niż jednozdaniowe złośliwości w dodat
            > ku niegramatyczne.

            Ani myślę, zwłaszcza, że doradza mi to ktoś - kto zamiast posłużenia się w dyskusji argumentem - ogranicza się do wycieczki osobistej.
            • alakyr Re: Popraw mnie, jednak jest standardem? 28.02.12, 09:16
              Spodziewałem się tego, co do wycieczek osobistych to.... przeczytaj sobie swoje wpisy.
              • koloratura1 Re: Popraw mnie, jednak jest standardem? 28.02.12, 09:21
                alakyr napisał:

                > Spodziewałem się tego,

                I znakomicie.
                No to się odczep.
                • galaxy2099 Jestes lesbijka, prawda? 29.02.12, 04:16
                  to czuc na 100 metrow pod wiatr...
                  • koloratura1 Re: Jestes lesbijka, prawda? 29.02.12, 06:27
                    galaxy2099 napisał:

                    > to czuc na 100 metrow pod wiatr...

                    Coś kiepsko z Twoim nosem...
                    Pewnie nie uwierzysz, ale nie jestem.
        • kibiczdala Re: Homoseksualizm NIE jest dewiacją. 28.02.12, 05:08
          Jesli nie rozumiesz to ci wytlumacze, a tojest tak. Dwoje facetow nie moze splodzic dziecka, jest to niemozliwe, datego homoseksualisci uzywaja sztuczek takich jak adopcja. Wiesz co znaczy dewiacja, to jest odchylenie od normy, wynaturzenie , spaczenie. Tak jest wlasnie z homoseksualistami. Poznaj swoj jezyk, poczytaj slownik.
          • rockville Re: Homoseksualizm NIE jest dewiacją. 28.02.12, 05:54
            kibiczdala napisał:
            . Dwoje facetow nie moze splo
            > dzic dziecka, jest to niemozliwe, datego homoseksualisci uzywaja sztuczek takic
            > h jak adopcja. ----------------------------------------------------------------------------------------------------Prezydent Burak Hussein Obama dal wyzwanie amerykanskim lekarzom i naukowcom : " Przeszczepcie zenskie narzady rodne do meskiej odbytnicy i umozliwcie zaplodnienie mezczyzny i urodzenie przez niego zdrowego dziecka ". I prawdopodobnie za kilka lat amerykanscy gejowie beda rodzili zdrowe dzieci . Zenskie narzady plciowe bedzie mozna pozyskac w wielu krajsch Afryki , Azji czy w Polsce za dotacje rowna cenie I-phona. Po kilku tysiacach narodzin dzieci poczetych w odbytnicy mezczyzny zmieni sie homofobiczna natura wielu mieszkancow Swiata !!!
          • koloratura1 Re: Homoseksualizm NIE jest dewiacją. 28.02.12, 08:29
            kibiczdala napisał:

            > Jesli nie rozumiesz to ci wytlumacze, a tojest tak. Dwoje facetow nie moze splodzic
            > dziecka, jest to niemozliwe, datego homoseksualisci uzywaja sztuczek takich jak adopcja.

            Można i bez adopcji.
            Wystarczy, że zapłacą jakiejś damie, jeden(?) się z nią skutecznie - choć bez większej satysfakcji - prześpi, dama dziecka się zrzeknie, a wtedy - pierwszym uprawnionym do wychowywania dziecka, jest tatuś.

            PS.: Od kiedy i dlaczego adopcja jest sztuczką?

            > Wiesz co znaczy dewiacja, to jest odchylenie od normy, wynaturzenie , spaczenie.

            Dokładnie.
            Tylko, że ta definicja nie ma nic wspólnego z homoseksualizmem.

            > Tak jest wlasnie z homoseksualistami.

            Nie jest.
            Było, kilkadziesiąt lat temu.

            > Poznaj swoj jezyk, poczytaj slownik.

            To nie jest problem językowy, ani słownikowy.

            • galaxy2099 Re: Homoseksualizm NIE jest dewiacją. 29.02.12, 04:22
              koloratura1 napisała:



              > Tylko, że ta definicja nie ma nic wspólnego z homoseksualizmem.
              >
              > > Tak jest wlasnie z homoseksualistami.
              >
              > Nie jest.
              > Było, kilkadziesiąt lat temu.


              Tak bylo przez tysiace lat a od kiludziesieciu ludzkosc przechodzi falszywy eksperyment zwany afirmacja homoseksualizmu (efekt silnego finasowo lobby) jakich przechodzila w historii setki jesli nie tysiace. Ludzkosc przetrwala, falszywe eksperymenty nie ...
              • koloratura1 Pełno "fałszywych eksperymentów"... 29.02.12, 06:44
                galaxy2099 napisał:

                > Tak bylo przez tysiace lat a od kiludziesieciu ludzkosc przechodzi falszywy
                > eksperyment zwany afirmacja homoseksualizmu

                Podobnie jak i - na przykład - fałszywy eksperyment w kwestii afirmacji rasy czarnej, albo Żydów, tudzież Słowian w stosunku - odpowiednio - do rasy białej czy nordyckiej...
                • galaxy2099 Re: Pełno "fałszywych eksperymentów"... 01.03.12, 05:18
                  Mieszz, rozmydlasz, plywasz, mylisz pojecia jednym slowem uprawiasz groch z kapusta ... to typowe dla kogos komu brak argumentow w dyskusji i w zwiazku z tym ucieka i zaczrnia.

                  Chcesz rozmawiac o Czarnych ... porozmawiajmy o Czrnych, chcesz o Zydach - nie ma sprawy ale nie mieszaj jednych z drugimi i jeszcze na dokladke ten biedny homoseksualizm na to wszystko dla zmylki.
                  Biedna jestes ... a ponoc ateisci sa tacy inteligentni i maja za soba "argumenty w tej dyskusji tylko "katole to glupole. Zupelnie tego nie zauwazylem. Jedni i drudzysa tacy sami. Zamknieci w swoich intelektualnych waziutkich pudelkach ekstremisci.

                  Kultura starozytnych Aten, Rzymu przechodzila fascynacje homoseksualizmem. I co z tego wyszlo? Historia ludzkosci juz to przechodzila, wystarczy teroche poczytac madrych, historycznych ksiazek ... a ty biedaczysko myslisz, ze "cywilizowany" swiat rozpoczyna sie wraz z legalizacja malzenstw homoseksualnych ...
                  A dlaczego akurat homoseksualnych. Co to homoseksualisci to jakies wspolczesne swiete krowy z Indii? A dlaczego nie poligamia albo zoofila. Ci sa gorsi?
                  Moge rupy "uposledzone" i "przesladowane" przez wspolczesne kodeksy prawne wymieniac bez liku lecz nie chce sie juz nad toba znecac biedaczysko moje.
                  • koloratura1 Re: Pełno "fałszywych eksperymentów"... 01.03.12, 07:49
                    galaxy2099 napisał:

                    > Mieszz, rozmydlasz, plywasz, mylisz pojecia jednym slowem uprawiasz groch z kap
                    > usta ... to typowe dla kogos komu brak argumentow w dyskusji i w zwiazku z tym
                    > ucieka i zaczrnia.
                    (Bla, bla, bla...)

                    Wycieczki osobiste w miejsce argumentów?
                    Póki co - wycieczki , hmm..., dość łagodne...
                    PS.: Choć, może dalej było gorzej; nie wiem, bo mam zwycaj kończyć czytanie cydzych postów, które mają być odpowiedzi na moje - gdy napotkam pierwsze: bluźnięcie, przejaw chamstwa, a nawet - jak w tym przypadki - wycieczkę osobistą.
              • sverir Re: Homoseksualizm NIE jest dewiacją. 29.02.12, 08:26
                > Tak bylo przez tysiace lat

                W kulturze judeo-chrześcijańskiej. Przypomnę też, że przez tysiące lat jedynym celem seksu była prokreacja, a nie przyjemność. Walcz więc i z tym "wynaturzeniem", uprawiaj seks wyłącznie w celu płodzenia potomstwa.



                • galaxy2099 Re: Homoseksualizm NIE jest dewiacją. 01.03.12, 05:55
                  A kto ci synku powiedzial, ze ja z czyms walcze. Ja tylko oceniam i logicznie uzasadniam. Jedynym kryterium oceny jest LOGIKA i ROZUM. W ideologii afirmacji homofilii ja nie widze zadnej logiki. I tyle w temacie

                  A co do tematu poruszonego przez ciebie to mozna dyskutowac tylko zdaje sie to nie jest temat tego watku.
                  Jestes kolejnym, ktory z powodu braku argumentow w dyskusji robi wrzutki z tematow "co mu slina na jezyk" przyniesie.
                  • sverir Re: Homoseksualizm NIE jest dewiacją. 01.03.12, 06:59
                    Synku? Masz jakieś pedalskie skłonności? W sumie twoja sprawa.

                    Oceniasz i logicznie uzasadniasz? Jeszcze tego u Ciebie nie widziałem. Na razie to na proste pytanie wycofujesz się twierdząc, że to nie miejsce na nadrabianie braków edukacji. A pytanie było naprawdę proste.

                    Argumenty zaś... Wiesz, argumenty mogą pojawić się w dyskusji. Z Tobą, jak widać, nie dyskutuje się. Wygłaszasz swoje tezy, ale odmawiasz podania faktów na potwierdzenie, zasłaniając się motywem przewodnim forum. Szkoda czasu.

      • rockawy Re: Sorry, homoseksualizm jest dewiacją. 29.02.12, 22:41
        To co powiesz alakyr o rodzicach hetero co katuja ,zaniedbuja czy zabijaja swoje dzieci ?
        Fakt bycia ich rodzicami biologicznymi upowaznia ich to tego typu dzialan?
        Swieza sprawa nasz,polska. Biologiczna matka, katoliczka praktykujaca ponoc niechcaco upuszcza 5 miesieczne dziecko na prog .Stwierdza w zastepstwie lekarza jego zgon .
        Nie ,nie wzywa pomocy/ a noz by zostalo uratowane/ nikogo, tym bardziej pogotowia ratunkowego. Wpada na lepszy pomysl /genialny/ oglasza wszem i wobec ,ze dziecko uprowadzono i co cala Polska szaleje szukajac "bidulki" .
        Sama w w mrozie biega i upycha cialo dziecka w ruinach ,przysypijac sniegiem i smieciami i co ?Ano nic.
        Ta wzorowa mama katoliczka i hetero siedzi sobie w domku z ukochanym mezusiem i snuje plany na przyszlosc .Zastanawiaja sie czy swoje zycie spedza w wstretnej katolickiej Polsce czy moze w innym kraju by szybciej zapomniec nieprzyjemnosci zwiazane z wypadkiem .
        Czy sadzisz, ze para gejow mniej /jezeli jeszcze mozna/ bedzie sie zajmowala adoptowanym dzieckiem niz ta ze swietego zwiazeku poblogoslawionego przez KK ??????????????
        Ja watpie. Dla tej pary gejow opieka nad dzieckiem bedzie szczesciem ,spelnieniem a nie balastem ,utrudnieniem czy przeszkoda w chodzeniu na imprezki i do kina na horrory jak dla tej konkretnej matki polki/katoliczki i jej meza / katolika i chloptasia .
      • starblast Re: Sorry, homoseksualizm jest dewiacją. 01.03.12, 10:46
        Sprawdzałeś/aś czy nie są zdolni do rozmnażania? Jasna sprawa, że facet facetowi dziecka nie zrobi, tak samo z kobietami. To nie oznacza że są bezpłodni i nie mogą mieć dzieci np. dzięki surogatce, która po urodzeniu im dziecka odda je itp.

    • jty-sz W adopcji nie chodzi o prawa gejów 25.02.12, 10:24
      HOMOSEKSUALIZM NABYTY :
      według badań w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Nowej Zelandii istnieje 70-80% szansy, że dziecko adoptowane przez homoseksualistów ROZWINIE TE SAME TENDENCJE.
      • gadagad Re: W adopcji nie chodzi o prawa gejów 25.02.12, 20:19
        Ta, a u ciemnoskórych, białe dziecko zczernieje, zarażając pigmentem.
        • quant34 Re: W adopcji nie chodzi o prawa gejów 27.02.12, 21:06
          gadagad napisała:

          > Ta, a u ciemnoskórych, białe dziecko zczernieje, zarażając pigmentem.

          Nie byłby taki szybki w wyśmiewaniu takich badań. Nie zapominaj, że jak dotąd nauce nie udało się ustalić od czego zależą preferencje seksualne. Jest kilka wzajemnie wykluczających się teorii skąd się one biorą, ale każda zakłada współistnienie kilku czynników (tylko inaczej określa ich wpływ na efekt końcowy). Jednym z tych czynników jest wychowanie. Dziecko w początkowym stadium życia uczy się przede wszystkim naśladując dorosłych. Dlatego kładzie się taki nacisk na zapewnienie dziecku prawidłowych wzorców zachowań. Dziecko wychowywane przez rodzinę składającą się z kobiety i mężczyzny obserwuje role obu płci, w przypadku pary homoseksualnej efekt wychowania będzie zawsze inny. Nie wiadomo czy to wystarczy aby zaburzyć preferencje seksualne w późniejszym dorosłym życiu takiego dziecka, ale wiadomo, że jakiś wpływ będzie to miało. Można oczywiście stwierdzić, że dopóki tego nie wiadomo na pewno, to parą homoseksualnym należy umożliwiać adopcje, nasuwa się tylko pytanie czy nie powinno być odwrotnie - dopóki nie wiadomo skąd bierze się homoseksualizm, należy się wstrzymać z takimi decyzjami, bo dzieci to nie króliki doświadczalne, tylko istoty ludzkie podlegające specjalnej ochronie.
          • koloratura1 Re: W adopcji nie chodzi o prawa gejów 28.02.12, 08:41
            quant34 napisał:

            > Nie zapominaj, że jak dotąd nauce nie udało się ustalić od czego zależą
            > preferencje seksualne.

            Udało, udało...
            Są wrodzone; ergo - zależą od genów.

            • myslacyszaryczlowiek1 Nie tylko, homoseksualizm jest również kulturowy 28.02.12, 09:51
              To jest jeden z mitów mających uspokoić przeciwników rozpowszechnienia się zarazy homoseksualnej. .Kultura, media, wychowanie moze tak to wypromować że praktyki homoseksualne będą powszechnie obowiązującą normą.. Kultura, obyczaje potrafią zdziałać że 100% populacji będzie uprawiać pedarastię. Dowód:
              . Warto tutaj zwrócić uwagę na skomplikowany charakter związku między dwoma mężczyznami. Już w wieku kilku lat chłopcy z plemienia Asmat dobierali się w pary, razem chodzili na polowania, na ryby i do dżungli. Razem też uprawiali seks – traktowany w tym wypadku jako naturalny sposób zapewnienia równowagi. W związku panowała pełna symetria – nie było strony dominującej i biernej.
              www.focus.pl/cywilizacja/zobacz/publikacje/zycie-erotyczne-dzikich/nc/1/do-druku/1/
              W plemieniu Sambia, też z Nowej Gwinei, jest praktykowane fellatio w kontaktach między mężczyznami, a żonaci mężczyźni mają homoseksualnych kochanków.
              portalwiedzy.onet.pl/21360,,,,homoseksualizm,haslo.html
              To samo zaczyna się dziać w kulturze zachodu.
              www.wykop.pl/link/630551/heteroelastycznosc-nowa-moda/
              A jakie problemy może mieć potem dziecko, wystarczy spojrzeć na statystykę, jaki procent więźniów to synowie samotnych matek.
              • koloratura1 Re: Nie tylko, homoseksualizm jest również kultu 29.02.12, 06:51
                myslacyszaryczlowiek1 napisał:

                > Kultura, media, wychowanie moze tak to wypromować że praktyki
                > homoseksualne będą powszechnie obowiązującą normą.. Kultura, obyczaje potra
                > fią zdziałać że 100% populacji będzie uprawiać pedarastię.

                Sporadycznie, ale nigdy - na stałe.

                > A jakie problemy może mieć potem dziecko, wystarczy spojrzeć na statystykę,
                > jaki procent więźniów to synowie samotnych matek.

                Lesbijek?
            • quant34 Re: W adopcji nie chodzi o prawa gejów 29.02.12, 15:45
              koloratura1 napisała:

              > quant34 napisał:
              >
              > > Nie zapominaj, że jak dotąd nauce nie udało się ustalić od czego zależą
              > > preferencje seksualne.
              >
              > Udało, udało...
              > Są wrodzone; ergo - zależą od genów.

              Nieprawda. Przytaczasz jedną z teorii, którą owszem ma solidne podstawy, ale dowiedziona nie została. Konkurencyjna teoria zakłada, że za preferencje seksualne odpowiedzialna jest neuronalna konstrukcja części podwzgórza w mózgu, na której rozwój mają wpływ przede wszystkim hormony w okresie płodowym (a więc nie geny). Wpływu wychowania na utrwalanie wzorców zachowań seksualnych nigdy nie wykluczono. W literaturze spotyka się natomiast coraz więcej głosów spinających wszystkie powyższe czynniki i traktujące zjawisko homoseksualizmu jako wieloprzyczynowe.
          • sverir Re: W adopcji nie chodzi o prawa gejów 29.02.12, 08:31
            > Dziecko w początkowym stadium życia uczy się przede wszystkim naśladując dorosłych

            Nie wierzę - uczyłeś się swojej preferencji seksualnej obserwując własnych rodziców?

            > Dziecko wychowywane przez rodzinę składającą się z kobiety i mężczyzny obserwuje role obu
            > płci(...)

            Jeżeli tylko przez "rolę" nie rozumiesz tradycyjnie: tato pracuje poza domem, mama pracuje w kuchni, to dziecko nie obserwuje ról obu płci. Dopóki oczywiście nie spędza nocy z rodzicami w sypialni.

            > Nie wiadomo czy to wystarczy aby zaburzyć preferencje seksualne w późniejszym dorosłym
            > życiu takiego dziecka(...)

            Jednakże obserwacja heteroseksualnej pary nie powstrzymuje przed zaburzeniami, skoro tylu homoseksualistów wychowywało się właśnie u takiej heteroseksualnej pary.



      • d3vpl Re: W adopcji nie chodzi o prawa gejów 28.02.12, 13:46
        No i ?
        To jest jakiś argument, tylko jeśli uważasz, że to coś złego.
        To już prędzej trzeba by np. alkoholikom zabronić posiadania dzieci. Potem tym co śmiecą. Na koniec rowerzystom. Ja na przykład nie lubię rowerzystów, a wiadomo, że dziecko wychowane w rodzinie, gdzie rodzice jeżdżą na rowerach, będzie się na nich wzorowało i w dorosłym życiu też będzie jeździć na rowerze.
    • czesio48 Stuknij 27.02.12, 18:27
      się Dominiko w łeb.
    • ohayoo skazywanie heteroseksualnych dzieci na adopcję 27.02.12, 21:15
      przez homoseksualny pary jest krzywdzące. właśnie homoseksualiści powinni wiedzieć najlepiej, jak to jest gdy nie przystaje się do wzorca rodzinnego - jakie konflikty, psychiczne szkody w dziecku to wywołuje (oczywiście niezamierzone przez rodziców).
      • koloratura1 Też chciałabym wiedzieć 29.02.12, 08:04
        ohayoo napisał:

        > skazywanie heteroseksualnych dzieci na adopcjprzez homoseksualny pary jest krzywdzące.
        > właśnie homoseksualiści powinni wiedz
        > ieć najlepiej, jak to jest gdy nie przystaje się do wzorca rodzinnego - jakie k
        > onflikty, psychiczne szkody w dziecku to wywołuje

        Jakie, jakie?
    • piotr_rudnicki W adopcji nie chodzi o prawa gejów 27.02.12, 23:36
      Moja zona pracowala przez lata w domu dziecka i zajmowala sie wlasnie adopcjami. Od tamtej pory wiem, ze jak po dziecko zglosi sie para psow z zaswiadczeniem, ze sie nie gryza bez przerwy to trzeba im wydac dziecko czekajace na adopcje. Jesli ktos nie widzial dzieci czekajacych na adopcje w domu dziecka to lepiej zeby sie nie wypowiadal w tych sprawach. Sam przestalem chodzic to tego domu dziecka (w Warszawie, dawno temu), bo ilekroc sie tam pojawilem male brzdace mnie pytaly "Zabierzesz mnie?". Problem czy geje moga adoptowac dzieci wymyslil ktos, kto nienawidzi wlasnie dzieci.
      • agulha Re: W adopcji nie chodzi o prawa gejów 27.02.12, 23:44
        No to ktoś chyba nas oszukuje jako społeczeństwo. Bo stale się słyszy, że w domach dziecka "zalegają" dzieci o nieuregulowanej sytuacji prawnej (rodzicom nie odebrano praw rodzicielskich), które nie mogą być adoptowane, ewentualnie dzieci bardzo chore, a z drugiej strony, że jest kolejka oczekujących na zdrowe dzieci.
    • gandalph Jedyna reguła w adopcji: 28.02.12, 00:05
      jest nią tylko i wyłącznie dobro dziecka. Dlatego sąd, zanim podejmie decyzję, musi wziąć pod uwagę wszelkie okoliczności. W związku z tym nie można tworzyć żadnych reguł, poza tą jedną, naczelną. Każda sytuacja jest inna i winna być wnikliwie rozpatrzona. W związku z tym jestem w stanie wyobrazić sobie, że prawo do opieki nad osieroconym dzieckiem otrzyma wujek-gej/ciotka-lesbijka np. w sytuacji, gdy jest jedynym żyjącym krewnym dziecka i w dodatku istnieje między nim (tzn. dzieckiem) i tym potencjalnym opiekunem silna więź rodzinna. W opisanej sytuacji powinna być brana pod uwagę nie orientacja seksualna kandydata na opiekuna, lecz raczej to, czy ów kandydat w ogóle nie przejawia nadmiernych zainteresowań seksualnych. Bowiem równie dobrze mogę sobie wyobrazić osobę kandydującą np. do pracy z dziećmi/młodzieżą, a przejawiającą wybujały erotyzm (bynajmniej nie homo!), która to okoliczność winna tę osobę dyskwalifikować.
    • shadowthrone "Selekcja kandydatów na rodziców..." 28.02.12, 08:24
      "...powinna być bardzo uważna.". Koń by się uśmiał. Może kochanie zauważyłaś, że w społeczeństwie nie ma żadnej selekcji. Każdy płodny obywatel może mieć dzieci, nawet jeśli jego IQ spadło poniżej 50. Nikomu przez mózg nie przemknęło nawet wprowadzanie selekcji (no dobra, może i przemknęło, ale w praktyce nie). Dopiero przy adopcjach wymyśla się cyrk i okazuje państwowa troskę o dobro nieszczęsnych istotek, które lepiej żeby gniły w sierocińcu, niż gdyby mógł je zaadoptować potworny gej albo straszliwa lesbijka albo nawet partnerzy żyjący - o zgrozo - bez ślubu w naszej ultrakatolickiej obczyźnie.
    • oszolom-z-radia-maryja a o co? 28.02.12, 10:14
      dziecko to nie zabawka w ręku dorosłych mających problemy z własna tożsamością! Dzieko ma prawo do zycia w normalnej rodzinie z tata i mamą!
    • jsd1952 "Niebezpieczne związki..." 28.02.12, 12:21
      Ustawa o związkach partnerskich, z punktu widzenie społeczeństwa i samego państwa, jest zbędna i szkodliwa. I to bynajmniej, nie ze względu na wydumane problemy homoseksualistów lecz na jej antyspoleczny - destrukcyjny charakter. Wbrew nowomodnym i poprowawno - naukowym trendom społeczeństwo opiera się na rodzinie. Związek partnerski rodzina nie jest - jest to jedynie cywilny kontrakt, czy przypomina tzw. śmieciowe umowy o pracę. A jeśli chodzi o problemy homoseksualistów to obracają się one /generalnie/ wokół problemow "kasy". A przecież te sprawy można spokojnie pozałatiwać przy pomocy upoważnień i aktów notarialnych. O co więc cały ten zgiełk i para /ustawodawcza/ w gwizdek??!!!
    • pal666 Re: W adopcji nie chodzi o prawa gejów 28.02.12, 12:59
      nie ma czegoś takiego, jak dwie matki, czy dwóch ojców.
    • jty-sz W adopcji nie chodzi o prawa gejów 28.02.12, 15:13
      HOMOSEKSUALIZM TRAGEDIA LUDZKOŚCI !
      HOMOSEKSUALIZM BŁĄD, ANOMALIA PRZYRODY !!!
      HOMOSEKSUALNI nie zrozumieją tego. BO NIE MOGĄ !!!
      Na tym polega cała tragedia !!!

      HOMOSEKSUALIZM NABYTY :
      według badań w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Nowej Zelandii istnieje 70-80% szansy, że dziecko adoptowane przez homoseksualistów ROZWINIE TE SAME TENDENCJE.

      Zatem PRECZ Z ADOPCJĄ DZIECI PRZEZ HOMOSEKSUALISTÓW - ludzi skrzywdzonych przez PRZYRODĘ.
      LUDZIE !!!
      Dwóch mężczyzn HOMOSEKSUALISTÓW - czyli ludzi NIENORMALNYCH, adoptuje dziecko, bo mają INSTYNKT OJCOSTWA ???
      BZDURA !! Nikt w to nie uwierzy !
      Oni szykują sobie materiał do zaspokajania swego LIBIDO.
      A libido to NAJMOCNIEJSZY POPĘD JAKI ZNA PRZYRODA.

      Dziś, kiedy nauka znajduje środki na stępienie libido, a jutro kiedy odkryje gen, który wróci homoseksualnych do normalności, pomyślmy JAK ZMUSIĆ, tych biednych ludzi,do skorzystania ze zdobyczy współczesnej i przyszłej ( oby jak najprędzej) medycyny.
      Bo DOBROWOLNIE na to nie zgodzą się. Oni uważają, ŻE SĄ NORMALNI !
      P O D A J D A L E J !!!
    • tj2787898 Tak, homoseksualizm NIE jest dewiacją, ale... 28.02.12, 16:19
      Tak, homoseksualizm NIE jest dewiacją ani patologią, ale z pewnością jest jednak odstępstwem od powszechnej normy. A dziecko wychowywane przez parę homoseksualną też najprawdopodobniej będzie homoseksualne, gdyż taki wzorzec zostanie mu wpojony. Stworzy to sytuację, kiedy homoseksualizm będzie - mówiąc obrazowo - promowany i rozwijany wbrew owej obecnie powszechnej normy. A obecna "polityczna poprawność" we współczesnym postrzeganiu i niemalże propagowaniu homoseksualizmu jest moim zdaniem za daleko posunięta.

      Nic mi do tego kto z kim i jak. Nie uważam się za homofoba i zgadzam się na to, by dowolne 2 osoby (lub więcej, jeśli wola) mogły sobie formalnie tworzyć dowolne związki. Ale na adopcję przez homoseksualistów nie zgodzę się - właśnie dla zdrowia psychicznego dzieci i z uwagi na możliwość wpajania im "odstępstwowych" norm. Zaś jeśli w związku z tym ktoś mi zarzuci ograniczoność i powie "ty homofobie", to uznam bycie TAKIM homofobem za powód do dumy.
      • gadagad Re: Tak, homoseksualizm NIE jest dewiacją, ale... 28.02.12, 16:32
        Oczywiście, heteroseksualizm rodzice kodują dzieciom, obowiązkowym oglądaniem ich figli w łóżku. Dzieci spania rodziców w jednym łóżku nie interpretują seksualnie. Raczej gesty w dnia powszedniego przyjmują jako wzór współżycia. Tak, dziecko z rodziny jednopłciowej będzie miało niższy poziom agresji płciowo ukierunkowanej. Gesty bi bedzie przyjmować bez agresywnego szoku. Ale kto go pociąga seksualnie nie zmieni.
        • tj2787898 Re: Tak, homoseksualizm NIE jest dewiacją, ale... 01.03.12, 03:22
          "heteroseksualizm rodzice kodują dzieciom, obowiązkowym oglądaniem ich figli w łóżku" ? Weźże ty nie p...dol !
      • kotek.filemon Re: Tak, homoseksualizm NIE jest dewiacją, ale... 28.02.12, 16:46
        > Tak, homoseksualizm NIE jest dewiacją ani patologią, ale z pewnością jest jedna
        > k odstępstwem od powszechnej normy. A dziecko wychowywane przez parę homoseksua
        > lną też najprawdopodobniej będzie homoseksualne, gdyż taki wzorzec zostanie mu
        > wpojony.

        Póki co prawie wszyscy homoseksualiści wychowują się w rodzinach hetero...
        • kubissimo Re: Tak, homoseksualizm NIE jest dewiacją, ale... 28.02.12, 18:42
          kotek.filemon napisał:
          >
          > Póki co prawie wszyscy homoseksualiści wychowują się w rodzinach hetero...
          >

          dokladnie :)
          gdyby orientacja seksualna czlowieka miala byc odzwierciedleniem zwiazku miedzy osobami, ktore go wychowaly, to homoseksualizm zniknalby podczas cywilizacyjnej zapasci sredniowiecza. Przez nastepne kilkanascie wiekow teoretycznie byla tylko jedna sluszna orientacja, wiec raczej nikt nie byl deprawowany przez ogladanie homoseksualnych rodzicow. A jednak homoseksualizm przez caly ten czas istnial i istnieje do dzis.
          Jakies refleksje ze strony panow glosno krzyczacych o zlych skutkach gejowskich adopcji? Czy po prostu myslenie jest Wam programowo obce? :)
          • alakyr Re: Tak, homoseksualizm NIE jest dewiacją, ale... 28.02.12, 20:40
            Widzisz to zależy od definicji dewiacji, dla mnie odstępstwo od normy jest dewiacją. Homoseksualizm jest zjawiskiem przyrodniczym, jest skrzywieniem występującym nie tylko u ludzi. Ma źródło w materiale genetycznym. Dlatego że ciągle rodzą się zwierzęta i ludzie o skłonnościach homoseksualnych te zachowania nie wyginęły w średniowieczu jak piszesz czy też na skutek wymarcia z braku potomstwa.
            Geny to jednak nie wszystko, mamy wychować dziecko. Mamy mu wpoić systemy wartości, standardy zachowań, wiedzę o otaczającym świecie no i uczynić go zdolnym do przeżywania uczuć.
            Pytam teraz jak, wg.jakich standardów pary homoseksualne będą adoptowane dzieci wychowywać?
            Wg. ogólnie, społecznie przyjętych, jednocześnie podkreślając że to co widzi na co dzień to nie jest norma bo brakuje albo mamy albo taty?
            Czy też przekonywać że to jak ta homoseksualna rodzina żyje to właśnie norma?
            Niestety albo na szczęście nie mamy badań określających skłonności dzieci wychowanych w związkach homoseksualnych nie tylko odnośnie preferencji seksualnych ale ogólnego poziomu rozwoju, przystosowania się do warunków życia.
            I na dobrą sprawę nie widzę potrzeby przeprowadzania takich badań, dziecko to nie piesek czy kotek.
            • gadagad Re: Tak, homoseksualizm NIE jest dewiacją, ale... 28.02.12, 20:48
              Wartością nie jest, że tatuś wali mamusię, czasami pięścią.
            • kubissimo Re: Tak, homoseksualizm NIE jest dewiacją, ale... 29.02.12, 00:26
              Wydaje mi sie, ze nawet w Polsce (nie mowiac o bardziej liberalnych krajach) znalazloby sie wystarczajaco duzo dzieci wychowywanych przez homoseksualnych rodzicow, zeby przeprowadzic sensowne badania, i to bez wydawania kolejnych "niewinnych" dzieci na pastwe losu ;) tyle, ze pewnie wiekszosc takich rodzin bardziej jest zainteresowana swoim wlasnym zyciem, a nie jeszcze poddawaniem sie badaniom. Natomiast mysle, ze takie badania na Zachodzie istnieja, wystarczy poszpierac w sieci.
              Co do wzorcow, to juz o tym pisalem - gdybysmy to dom, szkola i szeroko rozumiane wychowanie mialo w calosci nas uksztaltowac, to gejow by juz po prostu nie bylo. A jednak homoseksualizm dalej istnieje. Nie ma zadnych gwarancji (nie mylic z wysokim prawdopodobienstwem), ze heteroseksualni rodzice wychowaja dziecko na heteroseksualnego osobnika. I mysle, ze tak samo to by dzialalo w druga strone - homoseksualni rodzice nie wychowaja dziecka na geja czy lesbijke, bo tego sie raczej nie da. Co najwyzej wychowaja otwarte, tolerancyjne dziecko, a czy to jest strasznym zlem? ;)
              O wpajanie standardow spolecznych raczej bym sie nie martwil - zwlaszcza w tym kraju, gdzie mamy heteronormatywne spoleczenstwo :)

              > Geny to jednak nie wszystko, mamy wychować dziecko. Mamy mu wpoić systemy warto
              > ści, standardy zachowań, wiedzę o otaczającym świecie no i uczynić go zdolnym d
              > o przeżywania uczuć.

              nie widze zadnego powodu, zeby gej lub lesbijka nie mieli predyspozycji do wykonania tych zadan.
              • tj2787898 Re: Tak, homoseksualizm NIE jest dewiacją, ale... 01.03.12, 03:20
                Kubissimo, co komu się robi w głowie tudzież w wiadomych organach, to inna sprawa. Dobrze zostało powiedziane w jednej z poprzednich odpowiedzi: homoseksualizm jest zjawiskiem przyrodniczym, ale zjawiskiem zdecydowanie mniejszościowym. Nie widzę więc powodu promowania go poprzez siłowe narzucanie nam politycznej poprawności.

                Heteroseksualni rodzice najprawdopodobniej wychowaja dziecko na heteroseksualnego osobnika, to prawda. Natomiast mylisz się w dalszej części: jest całkiem prawdopodobne, że homoseksualni rodzice wychowają dziecko właśnie na geja czy lesbijkę, wpajając mu swoje mniejszościowe wzorce. Tekst "otwarte, tolerancyjne dziecko, a czy to jest strasznym zlem?" to czcza demagogia ;) Podobnie słowa "nie widze zadnego powodu, zeby gej lub lesbijka nie mieli predyspozycji do wykonania tych zadan." - tu nie chodzi o predyspozycje, lecz o to, co faktycznie nastąpi.
        • gosteck123 Re: Tak, homoseksualizm NIE jest dewiacją, ale... 01.03.12, 00:10
          tak, ale zdecydowana większość zostaje jednak hetero, więc nie manipulujmy słowem w imię głupawej poprawności politycznej
      • oszolom-z-radia-maryja a własnie ze jest!! 02.03.12, 11:23
        to jest zboczenie które powinno się leczyć koniec kropka!
    • aa1000 W adopcji nie chodzi o prawa gejów 28.02.12, 23:20
      Pani Dominiko.

      Pan Gowin nie po to najął się do rządu, żeby jakieś geje brały śluby czy dzieci.
      A krzyk zarodków skutecznie zagłusza mu inne opinie.

    • pal666 To niesmaczne, 29.02.12, 21:22
      że obok artykułu o pederastach jest reklama ubranek dziecięcych.
      • vento_p Re: To niesmaczne, 01.03.12, 09:27
        tzn co geje są lepsi od związków heteroseksualnych? Z tego,że p. dziennikarka zna dwóch dobrych gejów mamy wyciągnąć wniosek, że wszyscy będą dobrymi rodzicami ? to kwestia ludzi a nie orientacji seksualnej.
    • ryu44 W adopcji nie chodzi o prawa gejów 01.03.12, 13:22
      Szkoda, że autor tekstu prezentuje tezy, ale ani jednym slowem ich nie uzasadnia. Dlaczego niby homoseksualna orientacja aplikantów mialaby być traktowana jako gorsza? Wszystkie badania wskazują na to, że dzieci wychowywane przez pary homoseksualne nie różnią się niczym w rozwoju od dzieci wychowywanych przez pary heteroseksualne. To są fakty.

      A agencje adopcyjne nie powinny mieć zbyt wielkich autonomii. Ich zadaniem jest znajdowanie kochających rodzin dla sierot, a nie prowadzenie wojen ideologicznych z faktami. Jeżeli ktoś chce się zajmować taką pracą musi odlożyć na bok swoje przekonania i opierać się na faktach, a wedlug faktów nie ma różnicy jakiej orientacji jest para aplikująca.
    • kawalowicz Tęczowa flaga - symbol pokoju 01.03.12, 17:42
      A nie dewiantów kręcących ciałami.
    • big.stach Co to jest wesołek? 02.03.12, 11:39
      Ekologizm, wesołkoizm, prawa imigrantów czyli neomarksizm w USA - frag. wykładu prof. Marka Chodakiewicza

      komandir.wrzuta.pl/audio/5uNtcbCHPxi/neomarksizm_w_usa_-_prof._marek_chodakiewicz
Inne wątki na temat:
Pełna wersja