Przeczytać 1000 książek rocznie i... nie zwariować

29.02.12, 20:19
Jestem Polakiem, więc nie czytam
    • kmieniec Re: Przeczytać 1000 książek rocznie i... nie zwar 29.02.12, 20:34
      To musza byc ksiazeczki oszczednosciowe. Czytania w nich Polacy maja niewiele.
      • peggysue44 Re: Przeczytać 1000 książek rocznie i... nie zwar 01.03.12, 21:34
        Mam 21 lat, jestem na drugim roku studiów (niehumanistycznych), czytam od dziecka i co mogę powiedzieć- właściwie dzięki temu mam po trosze zrujnowane życie. Pomijając fakt, że od książek jestem uzależniona i naprawdę nic nie daje mi takiej przyjemności jak dobra literatura, mogę powiedzieć, że w swoim środowisku jestem przekreślona. Przede wszystkim dlatego, że ludzie młodzi powinni garnąć się do siebie, integrować, czemu czytanie absolutnie nie sprzyja. I tak kolejny wolny wieczór wolę spędzić nad książką niż w klubie przy piwie. I tak weekend przeznaczam na nowele Manna a nie koncerty studenckie, a w przerwach między wykładami siedzę w kącie z Hermannem Hesse. I cóż robić, kiedy nagle okazuje się, że nie mam z kim wyjść w wieczór, kiedy akurat nie mam książki na podorędziu? Radziłabym poważnie zastanowić się zanim namówi się dzieciaka do czytania, bo czasem połknięcie bakcyla skończy się dla niego tym, że zostanie na tym świecie ZUPEŁNIE SAM. No może ze swoimi bohaterami literackimi.
        • hermina5 Re: Przeczytać 1000 książek rocznie i... nie zwar 02.03.12, 09:20
          I tak kolejny
          > wolny wieczór wolę spędzić nad książką niż w klubie przy piwie

          Bzdura. Rok ma 365 dni, naprawdę nie musisz czytać codziennie.
    • ubiquitousghost88 Co ma z czytania półanalfabeta?... 29.02.12, 20:39
      ...(80% rodaków)...
      • inkwizytorstarszy Re: Co ma z czytania półanalfabeta?... 07.03.12, 23:04
        ubiquitousghost88 napisał:

        > ...(80% rodaków)...

        No,no. Skąd ten szalony optymizm? Czyżby ostatnio urywano drzwi do księgarń i bibliotek ?
        Te 80% czyta tylko ceny, ostatnio na biletach na widowisko dla plebsu pt. "Euro 2012", tam wystarczy tylko wyć i kląć na przemian. Bo od tego główki nie bolą, tak jak od czytania....
    • boykotka Przeczytać 1000 książek rocznie i... nie zwariować 29.02.12, 20:40
      Od dawna nie czytam, tylko słucham książek :) Kupiłam sobie dobrej jakości słuchawki bezprzewodowe i : sprzątam i słucham, odkurzam i słucham, gotuję obiad i słucham :) Na zakupy z MP3 :)
      Czasami jak książka wciągnie to wysłucham w ciągu soboty całej a w niedzielę zaczynam słuchać następnej.
      Jednak w 1000 książek rocznie nie wierzę. Po weekendzie z książką przychodzi takie przesycenie, że muszę zrobić sobie przerwę.
      A rano jak wstaję to odpalam kompa, parzę kawę i czytam Wyborczą :)
      • watersnakes2 Re: Przeczytać 1000 książek rocznie i... nie zwar 01.03.12, 07:01
        > Od dawna nie czytam, tylko słucham książek :) Kupiłam sobie dobrej jakości słuc
        > hawki bezprzewodowe i : sprzątam i słucham, odkurzam i słucham, gotuję obiad i
        > słucham :) Na zakupy z MP3 :)

        Marze o tym:) Ale z moim deficytem uwagi ledwo daje sobie rade z mp3 gdy haftuje, poza tym, mam skrzywienie zawodowe i predzej czy pozniej zamiast wsluchiwac sie w to co mowi lektor, zaczynam sie wsluchiwac w to jak intonuje, jaka ma melodie glosu, jak wypowiada obcojezyczne slowa.. Ech... Zostaje mi tylko papier albo ekran;)

        > Jednak w 1000 książek rocznie nie wierzę.

        Jestem w stanie uwierzyć, bo znam ludzi którzy po kursach szybkiego czytania sa w stanie z 70% zrozumieniem tekstu przeczytac 300 stron w godzine. Ale w czytaniu nie chodzi tylko o zrozumienie przeciez, a o atmosfere, jezyk, rytm...

        > Po weekendzie z książką przychodzi ta
        > kie przesycenie, że muszę zrobić sobie przerwę.

        Ja czytam zrywami, czasem w tydzien kilka pozycji jedna po drugiej zarywajac noce, prace, przekladajac obowiazki. A potem nic przez kolejny czy dwa, by znow wpasc w wir lektury;)

        > A rano jak wstaję to odpalam kompa, parzę kawę i czytam Wyborczą :)

        Dzien dobry:)
        • boykotka Re: Przeczytać 1000 książek rocznie i... nie zwar 01.03.12, 12:21
          Mam kiepski wzrok, dużą i skomplikowaną wadę więc słuchanie to w moim wieku jedyna alternatywa, jeżeli nie chcę do końca oślepnąć.
          Ale fakt faktem, że po kilku godzinach słuchania też zaczynam wsłuchiwać się w intonację głosu lektora :)
          Rok temu nabyłam czytnik do e-book'ów i ostatnio też czytuję książki w tym formacie.
          Pozdrawiam.
          PS. Proszę spróbować kiedyś posłuchać książki w takich słuchawkach : sklep.rms.pl/index.php?p465,sennheiser-rs-110-rs110-sluchawki-bezprzewodowe
          • cin1977 Re: Przeczytać 1000 książek rocznie i... nie zwar 01.03.12, 22:28
            Nie potrafię czytać w kompie, czy na innym czytniku. E-booka nie dam rady więcej niż 4-5 stron naraz. Książka musi być na papierze, nawet jeśli wydrukowana na luźnych kartkach. Takie zboczenie, i już.
            • inkwizytorstarszy Re: Przeczytać 1000 książek rocznie i... nie zwar 07.03.12, 22:56
              cin1977 napisał:

              > Nie potrafię czytać w kompie, czy na innym czytniku. E-booka nie dam rady więce
              > j niż 4-5 stron naraz. Książka musi być na papierze, nawet jeśli wydrukowana na
              > luźnych kartkach. Takie zboczenie, i już.

              ? To smutne, ale czytanie na ekranach jesienią życia niestety zbyt późnym jest trudem...

      • inkwizytorstarszy Re: Przeczytać 1000 książek rocznie i... nie zwar 07.03.12, 22:50
        Oj, "boykotka" po tym komentarzu zaczynam Cię lubić...Brawo!
    • 0jans to nie mozliwe, bo to oznacza 3 ksiazki dziennie 29.02.12, 20:43
      chyba, ze ktos czyta broszurki a nie ksiazki
      • frida.lyngstad Re: to nie mozliwe, bo to oznacza 3 ksiazki dzien 01.03.12, 00:17

        "Niemożliwe". Razem pisane. Straszna plaga z tym "nie" pisane osobno się porobiła. Wszystkim polecam choć jedną lekturę w ciągu roku - słownik ortograficzny.
    • caperucita Przeczytać 1000 książek rocznie i... nie zwariować 29.02.12, 20:55
      Ja też tak dawniej czytałam, ale teraz, z perspektywy czasu, uważam, że był to nałóg. Czyta się praktycznie wszystko, bez refleksji.
      Teraz czytam mniej, ale mam więcej czasu na inne przyjemności. Nie uważam, żeby przeczytanie 300 książek w roku było powodem do dumy. Ważniejsze jest jednak, co i jak się czyta.
    • best.dezynwoltura Przeczytać 1000 książek rocznie i... nie zwariować 29.02.12, 21:25
      To wypada 2 do trzech książek... dziennie?! Czy takie czytanie jest w ogóle coś warte? Ja bardzo dużo czytam, ale na byle co szkoda mi po prostu oczu. A dobrych książek w takim tempie czytania to niebawem zabrakłoby, coś więc mi w tym artykule nie pasuje.
      • cmoscmos Re: Przeczytać 1000 książek rocznie i... nie zwar 01.03.12, 17:26
        "To wypada 2 do trzech książek... dziennie?! Czy takie czytanie jest w ogóle coś warte?"

        Będąc w szkole podstawowej czytałem średnio dwie książki dziennie i było to dużo warte. Ale czytałem również w szkole na lekcjach, trzy dziennie można czytać tylko jak się jest bezrobotnym bez zobowiązań.
    • sundry Re: Przeczytać 1000 książek rocznie i... nie zwar 29.02.12, 21:34
      Wyścigi i licytacje, kto więcej przeczytał, to chyba jeszcze gorsze niż snobizm na tytuły.
    • krakarak 1000 książek rocznie to czytają wszyscy Polacy 01.03.12, 08:45
      razem. Słuchając wypowiedzi różnych ludzi najczęściej słyszę "yyy", "aaa", "eee". Stękają robiąc dłuższe przerwy, by jakoś odnaleźć w mózgu słowa i zlepić z nich sensowną wypowiedź. Nie wiem, czy jest to spowodowane oczytaniem.
    • salt1 Przeczytać 1000 książek rocznie i... nie zwariować 01.03.12, 09:19
      1000 książek lekko licząc po 35 złotych jedna to 35'000 złotych. 1000 książek w ciągu roku to 2,7 książki dziennie. Rozumiem, że to głównie emeryci, rolnicy, zbiedniała klasa robotnicza, oraz policjanci na wcześniejszych emeryturach - jak agent Tomek - są tymi czytelnikami.
      • bumcykcykhopsiup Re: Przeczytać 1000 książek rocznie i... nie zwar 01.03.12, 09:51
        o bibliotece slyszal?
        • vento_p Re: Przeczytać 1000 książek rocznie i... nie zwar 01.03.12, 10:00
          bumcykcykhopsiup napisał:

          > o bibliotece slyszal?
          niektórym nie przyjdzie do głowy,że można korzystać z biblioteki. Jestem omniczytelnikiem, to prawda,że przy takiej ilości książek wygląda to jak nałóg. Jednak moje dzieci widząc mnie z książką szybko sięgnęły po literaturę dla dzieci. Czytają obecnie na poziomie 10 -15 książek w miesiącu. Ze schematu wyłamuje się mąż. Pomimo wyższego wykształcenia, zarobków powyzej średniej nie czyta nic. Ubolewamy nad tym ale cóż, w tym wieku nie zmienimy faceta.
          • bumcykcykhopsiup Re: Przeczytać 1000 książek rocznie i... nie zwar 01.03.12, 10:33
            moze maz musi czytac non stop w pracy to i owo i ma dosyc patrzenia na litery?
            w moim przypadku polowe dnia spedzam na czytaniu, wiec po ksiazki siegam baardzo sporadycznie :)
            • vento_p Re: Przeczytać 1000 książek rocznie i... nie zwar 01.03.12, 13:13
              a widzisz o tym nie pomyslałam. ale jego specjalizacja jest tak nudna,że nie wiem czy dałoby się czytać pól dnia ;)
        • mamrrrotka Re: Przeczytać 1000 książek rocznie i... nie zwar 01.03.12, 13:58
          Nie słyszał. Biblioteki to chyba jakieś miejsce dla zboczeńców ;)

          Na marginesie: czytam powyżej trzydziestu książek rocznie (chociaż akurat teraz chyba ósmą w tym roku). I to dla mnie optymalnie. Nie wyobrażam sobie czytania 300 książek w roku, a co dopiero mówić o tytułowym 1000. W wolnym czasie robię jeszcze mnóstwo innych ciekawych rzeczy (a i czytam też sporo gazet) :)

          A co do tych nieszczęsnych bibliotek - czytam głównie dzięki nim. 90% książek, które przeczytałam pochodziło z bibliotek, 5% było moich, 5% pożyczonych. Mniej więcej, rzecz jasna ;)
          • boykotka Re: Przeczytać 1000 książek rocznie i... nie zwar 01.03.12, 15:08
            Bo książki są za drogie. Oczywiście klasyki mam na półce ale w życiu nie "przeczytałam" tylu książek odkąd dostępne są w formacie pdf lub audio. Internet też zrobił swoje. Zanim wezmę się do książki czytam opinie w necie na jej temat.
            Dlatego też dziwi mnie liczba 300 czy 1000 pozycji w ciągu roku. U mnie przy słuchaniu książek w formacie audio rekordem były 2 książki w weekend, przy czym przez kolejne 2 tygodnie nie mogłam na żadną książkę nawet spojrzeć.
            • gostuniop Re: Przeczytać 1000 książek rocznie i... nie zwar 01.03.12, 17:16
              Ktoś powyżej napisał, że zna osoby, które "z 70% zrozumieniem są w stanie przeczytać 300 stron w godzinę".

              Po cholerę czytać coś dla przyjemności "z 70% zrozumieniem"?!
              To oznacza, że "nie zrozumiałem" prawie jednej strony książki na trzy!
              Co to znaczy "nie zrozumiałem" w przypadku czytania jakiejś lekkiej lektury? Nie rozumiem dialogów? Opisów przyrody?
              Rozumiem nałóg, ale co warte jest słuchanie audiobooka podczas odkurzania? (Ewentualnie co warte jest odkurzanie podczas słuchaia audioboka?)

              Ile czasu pamięta treść przeczytanej/ wysłuchanej książki osoba, która tyle czyta?
              • dziobakowa Re: Przeczytać 1000 książek rocznie i... nie zwar 01.03.12, 19:37
                W kwestii tych 70% się zgodzę - ma to sens tylko w ramach ekspresowego przekartkowania czegoś, żeby z grubsza się orientować o co chodzi (bo na przykład praca wymaga, żeby za dwa dni mieć ogólne pojęcie o tym, co się znajduje na 3000 stron dokumentacji projektu), natomiast czytanie dla przyjemności z taką "skutecznością" to jakaś bzdura.

                Ale do słuchania w trakcie odkurzania nic absolutnie nie mam (oczywiście ze słuchawkami na tyle dobrymi, żeby odkurzacz nie zagłuszał doszczętnie lektora). Audiobooki to dla mnie zbawienie, bo prac domowych nie cierpię, nudzę się przy nich niemiłosiernie i miałam w zwyczaju odkładać na wieczne niezrobienie, jeżeli tylko się dało. A z dobrą książką w uszach okazuje się, że nawet mycie okien jest do przeżycia. ;) To samo z wycieczkami do hipermarketów, chodzeniem po mieście w złą pogodę i długimi podróżami zatłoczonym tramwajem, w którym miejsca na wyciągnięcie papierowej książki nie ma. I poza tymi wszystkimi plusami audiobooki w językach obcych to fantastyczny sposób na łatwe i przyjemne nauczenie się poprawnej wymowy (i w ogóle lepsze poznanie języka).

                Jedyny minus - czytanie na głos jest dużo powolniejsze, niż czytanie po cichu (nawet bez sztuczek z szybkim czytaniem), więc zdecydowanie mniej się da "przerobić" w ten sposób.
                • boykotka Re: Przeczytać 1000 książek rocznie i... nie zwar 02.03.12, 06:27
                  dziobakowa napisała:


                  > audiobooki to dla mnie zbawienie, bo prac domowych nie cierpię, nudzę się przy ni
                  > ch niemiłosiernie i miałam w zwyczaju odkładać na wieczne niezrobienie, jeżeli
                  > tylko się dało. A z dobrą książką w uszach okazuje się, że nawet mycie okien je
                  > st do przeżycia. ;)
                  Dokładnie :) Sprzątanie to dla mnie nieznośny obowiązek a przede wszystkim strata czasu. Z audiobookiem nie mam już tego poczucia, że robię coś nudnego a gdzieś tam leży książka, którą mogłabym w tym czasie przeczytać.
              • wrzesniowamama07 Re: Przeczytać 1000 książek rocznie i... nie zwar 01.03.12, 21:18
                70 procentowe zrozumienie to chyba jakieś przekręcenie pojęcia - moim zdaniem chodzi o przyswojenie treści, nie zrozumienie.

                Ja czytam szybko bez kursu szybkiego czytania, efekt tego że czytałam już jako czterolatka, jestem wzrokowcem, patrzę na stronę i ogarniam tekst dużymi kawałkami. Harrego Pottera (te grubsze tomy) czytałam w sumie przez 6-7 godzin. Imię Róży - pięć godzin, ostatniego Ecco - 4 wieczory po 2 godziny - teraz nie mam możliwości czytelniczych maratonów i zarywania nocy, bo dziecko, praca, potrzebne są siły. Ale też nie chcę już tak czytać.

                Miesięcznie czytam ok. 7-8 książek. Ale bywały takie lata, że czytałam tygodniowo 4. Różnego kalibru, od sensacji po historię czy eseje społeczne.

                Czytanie jest fajne.
                • gostuniop Re: Przeczytać 1000 książek rocznie i... nie zwar 02.03.12, 10:24
                  OK, czyli szybkie czytanie jest jak oglądanie filmu na podglądzie :-)

                  Myślałem, że książki jednak się czyta dla przyjemności - posmakować słowa, zwroty, przemyślenia autora.
                  Jeśli przyswajam 70% tego, co przerzuciłem (no bo nie "przeczytałem"), to po co ja to czytam? Żeby zaliczyć kolejną pozycję?
                  • wrzesniowamama07 Re: Przeczytać 1000 książek rocznie i... nie zwar 02.03.12, 18:37
                    Na to jest prosta rada - książki, które są tego warte - nie wszystkie są - czytam drugi raz ;)

                    warto też zwrócić uwagę, że ludzie czytający wolniej niekoniecznie przyswajają więcej niż szybkoczytacze. Dużo zależy od indywidualnych predyspozycji.
                • peggysue44 Re: Przeczytać 1000 książek rocznie i... nie zwar 02.03.12, 21:45
                  nawet gdyby rok miał 400 dni, artykuł, wieczór nie spędzony nad ksiżka zdaje się być zmarnowany.
                  To chyba nie jest tylko moje wrażenie, ale czytanie sprzyja samotności. To właściwie pasja, która wręcz od ludzi oddala.
    • nowy-trend Zgadza się - wszyscy Polacy 01.03.12, 19:42
      przeczytali w 2011 1000 książek. Pogratulować, pogratulować.
    • buj_w_chutach Przeczytać 1000 książek rocznie i... nie zwariować 01.03.12, 20:34
      Co to jest krytyczka literacka? Mała krytyka?
      • vento_p Re: Przeczytać 1000 książek rocznie i... nie zwar 02.03.12, 10:19
        ze swojej strony nie lubię audiobooków. Przeszkadza mi cudza intepretacja. ktoś wypowiadał się ile ktoś kto tak dużo czyta zapamiętuje z tego . No to zależy od tego co czyta. No bo czy czytając wyjątkową sensację mam zapamiętywać 70 % książki. Bez sensu , wystarczy tyle by z przyjemnością śledzić akcję. To książka na raz. Są takie, które się czyta i czyta po kilkanaście razy samkując ich treść, słownictwo, wyłapujac sformułowania wcześnie nie zauważone. Tylko takich książek jest niewiele.Ale może ktoś to robi inaczej dla mnie czytanie jest nałogiem. w dziwny sposób jest też związane z papierem, nie lubię też książek na czytnikach
        • vento_p Re: Przeczytać 1000 książek rocznie i... nie zwar 02.03.12, 15:27
          jeszcze jedno, nie mam pojęcia ile czytam. nigdy tego nie policzyłam. Po co? czytam jednocześnie ok 8 pozycji. Swoją drogą muszę spytać w bibliotece ile. Nie dobieram lektury w jakiś przemyślny sposób. Biorę średnio 15 pozycji. Jak coś mi nie pasuje zawsze mogę przerzucić się na coś innego. Zawsze też czytam coś z klasyki. Nie śledzę recenzji, blogów o książkach. Mam świetną bibliotekarkę i zawsze czeka na mnie jakaś smakowita porcyjka. Nie czytam z złaożenia jedynie romansów
    • zaz22 Re: Przeczytać 1000 książek rocznie i... nie zwar 02.03.12, 11:32
      Ważne też jest jakich książek?
      niekulturalni.wordpress.com/2012/03/02/a-moze-ty-mnie-normalnie-robisz-w-bambuko/#more-322
    • cyniczne_oko Trzy książki dzienne = 1000/rok. Bzdura. 02.03.12, 12:05
      Nawet w kłamstwie trzeba miec umiar. Trzy książki dziennie? Bzdura.
    • mandaryna.1 Przeczytać 1000 książek rocznie i... nie zwariować 02.03.12, 12:21
      Też tak czytałam,jak byłam młoda /r.1943/.Wtedy nie było nic innego,więć książka rozbudzała wyobra źnię,spełniała marzenia.Wtedy w PRL czytało się najwybitniejsze dzieła klasyczne,lit.anglosaską itp.Książki były tanie,pieknie wydane,biblioteki też dobrze wyposażone.Ale jak przeszłam na emeryturę,sprawiłam sobie internet i....klops z czytaniem.Pomyślałam,że nie będę traciła czasu na czytanie czegoś,kto ktoś wymyślił.No,chyba,że jakaś dobra biografia,lub historia.A więc czytam na bieżąco wszystkie recenzje.Czytałam zawsze 1 książkę biograficzną,jedną kryminalną /wszystkie książki Agaty Christie/i jakąś powieść.Tera jednak dzieje się tyle ciekawych rzeczy na świecie,można oglądać cały świat,wszystko sobie przypomniec,że internet zupełnie mną zawładnął:>Dziennie spędzam w nim minimum 6 godzin i ciągle mi mało.Czytam jeszcze "porządne" tygodniki i to mi wystarczy.Cieszę się,że doczekałam tego wspaniałego wynalazku,jakim jest internet i im dłużej go mam tym bardziej jestem zachwycona.Młodzi,owszem,powinni czytać,zresztą co kto lubi.Ludzie nigdy się nie zmieniają,zmieniają się tylko czasy i okoliczności,w których żyjemy.
    • maniaczytania widac, ze nikt nie przeczytal calego artykulu, 03.03.12, 19:54
      tytul byl prowokacyjny lekko i widze, ze wywolal spodziewane reakcje.

      Osoba, o ktorej mowa w artykule, a ktora czyta rocznie okolo 800-1000 ksiazek. I to jest jej praca - pracuje w bibliotece, czyta ksiazki i robi im kwalifikacje :)
    • inkwizytorstarszy Re: Przeczytać 1000 książek rocznie i... nie zwar 07.03.12, 22:47
      profesorfilutek napisała:

      > Jestem Polakiem, więc nie czytam

      !!! >I bardzo słusznie jeśli masz na myśli książki. Te stosy papieru pobrudzonego farbą drukarską, wkrótce skończą jak gliniane płytki z pismem klinowym...
      A osoby czytające 1000 książek rocznie to głównie samotni z powodu charakteru i urody nieszczęśliwcy uciekający w świat bezpieczny, bo nie zmusza ich do reakcji interpersonalnej....
      • moleslaw Re: Przeczytać 1000 książek rocznie i... nie zwar 09.03.12, 15:07
        Ciekawe reakcje, potwierdzam chyba niewiele osób przeczytało coś więcej niż tytuł. :-)
        • mywork Re: Przeczytać 1000 książek rocznie i... nie zwar 26.03.12, 13:57
          czy będzie można przeczytać pełną wersję artykułu on-line? nie mam tego numeru papierowego wydania a artykuł mnie ciekawi i chciałabym go przeczytać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja