W cieniu kolejowej katastrofy - list

05.03.12, 14:47
Socjalistyczna propaganda, w myśl której "kontrola najlepszą formą zaufania". A pieniążki na drogi to kto wziął, ten wziął, ale Umiłowanych Przywódców przeca nie wypada za wziętą kasę odpowiedzialnością obciążać, wszak jest STADION co otwiera oczy niedowiarkom, lepiej za ryj złapać, i uzasadnienie podwyżki OC znaleźć, i więcej pieniędzy na kamery i kontrole wyssać z człowieka, a jak "nie pomoże", to jeszcze więcej, i jeszcze więcej..
    • sharn1 Uwielbiam takich głupio - mądrych 05.03.12, 14:50
      pseudodziennikarzy.

      • ahk4iepaiv8u bo przeca 05.03.12, 14:55
        "opinia publiczna wymusiła bezpieczną konstrukcję samochodów", i tego, to nie "kwestia pieniędzy, tylko odpowiedniego podejścia państw".. echh, coś bym wam powiedział, Panie i Panowie dziennikarze, co się tu jeszcze sączy oprócz tej "krwi na asfalt", ale wy pewnie i tak wiecie..
      • gostuniop Re: Uwielbiam takich głupio - mądrych 05.03.12, 15:03
        To jest chyba list od czytelnika, a nie artykuł dziennikarza.
      • snellville Re: Uwielbiam takich głupio - mądrych 05.03.12, 15:16
        sharn1 napisał:

        > pseudodziennikarzy.
        >
        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
        co ci niepasuje w tym artykule
        boli cie ze Polacy sa idiotami?
        dziesiec lat temu po dwudziestu latach odwiedzilem pierwszy raz Polske
        sposobem na moje poruszanie sie po Polsce bylo byc ciagle najeba...m
        siedzialem na tylnym siedzeniu z jednym okiem zamknietym i z flaszka w reku
        wy jestescie debilami za kierownica
        wyprzedzanie na moscie na trzeciego ,wyprzedzanie tiorow na drodze gdzie koleiny nie pozwalaja zmienic pasa
        proby zaszkodzenia podczas wyprzedzania bo cie ktos wyprzedza
        (chyba u was to cos jakby ci zone ktos przelecial)
        samochod jest narzedziem ktory pomaga ci dostac sie z punktu "a" do punktu "b"
        samochod nie jest twoja bronia lub przedluzeniem twojego ch...a
        wiec wescie sie w garsc traktujcie przedmioty odpowiednio do czego sa wymyslone i przystosowane
    • bezspokoju W cieniu kolejowej katastrofy - list 05.03.12, 14:56
      Dwie ofiary w jednym wypadku samochodowym nie są specjalnie medialne, natomiast szesnaście ofiar w jednym wypadku kolejowym już tak. TVN-24 młóci ten wypadek już od trzech dni, jestem ciekaw , o czym będą nas informować w środę ? Pewnie o tym, co powiedział jeden poseł lub posłanka, "coś tam, coś tam". Do następnego wypadku, gdzie będzie więcej ofiar. A pan Rymanowski to gdzie jest ?
      • ahk4iepaiv8u Ano 05.03.12, 15:01
        pewnikiem "ludzkiego farmaceuty" szuka, jak poleciła swego czasu Pani Rzecznik Praw Pacjenta, coby czytelnikom rzetelnej informacji o kosztach leczenia dostarczyć :)
    • apotem W cieniu kolejowej katastrofy - list 05.03.12, 15:11
      Niewatpliwie zwiekszenie bezpieczenstwa na drogach powinno byc sprawa do zalatwienia nie cierpiaca zwloki. Tylko jak ma sie na celu obdarowywanie stanowisk kolesiami, to nic nie zostale przeprowadzone szybko i skutecznie. A te kilkaset zyc traconych rocznie to sie "rozmywa" w czsasie i przestrzeni.
    • cin1977 W cieniu kolejowej katastrofy - list 05.03.12, 15:26
      Kasą na drogi nie zmieni się mentalności idiotów za kierownicą. Codziennie jeżdżę do pracy fragmentem tzw. drogi szybkiego ruchu. Piękna i gładka. Ograniczenie do 110. Średnia prędkość większości - jakieś 150 tylko dlatego, że więcej z 20-letnich golfów nie wycisną...
      Nie twierdzę, że nie chcę jeździć po nowych, pięknych drogach. Tylko biorąc pod uwagę mentalność przeciętnego polskiego kierowcy, który jeździ nie tyle, ile można, a tyle, ile jego zdaniem da się na danej drodze jechać, statystyki nigdy się nie poprawią. Debile będą zawsze.
      • najlepszygeorge Re: W cieniu kolejowej katastrofy - list 05.03.12, 15:47
        No właśnie tu jest chyba problem, właśnie w mentalności, bo typowy polski kierowca uważa się za mistrza kierownicy. No bo co z tego, że wyremontuje się drogę, ktoś mądry policzy i ustawi znaki z dozwoloną maksymalną prędkością (to właśnie dla bezpieczeństwa tego mistrza), skoro jeden z drugim interpretuje ten znak jak prędkość zalecaną, a nie maksymalną. Bo przecież on wie lepiej, że ten znak to mu na złość postawili.

        Jak to zmienić? Po prostu metodą po kieszeniu. Zwielokrotnić wysokość mandatów tak, żeby łamiącego prawo rzeczywiście kara zabolała. Jak za przekrocznie prędkości będzie nie 200 pln, a 2000 pln, to by sie taki jeden z drugim szybko dostosował.
        • rasklaat Re: W cieniu kolejowej katastrofy - list 05.03.12, 16:44
          najlepszygeorge napisał:

          > No właśnie tu jest chyba problem, właśnie w mentalności, bo typowy polski kiero
          > wca uważa się za mistrza kierownicy. No bo co z tego, że wyremontuje się drogę,
          > ktoś mądry policzy i ustawi znaki z dozwoloną maksymalną prędkością (to właśni
          > e dla bezpieczeństwa tego mistrza), skoro jeden z drugim interpretuje ten znak
          > jak prędkość zalecaną, a nie maksymalną.


          Bo to jest maksymalna predkosc dla jelcza z maksymalnym ladunkiem, w nocy i w deszczu.

          Czym sie poruszasz, jesli mozna spytac?
          • cin1977 Re: W cieniu kolejowej katastrofy - list 05.03.12, 17:42
            Nie jelczem. A ty leć, leć z "twoją" maksymalną prędkością. Drzewo najlepszym przyjacielem kierowcy. Dobrze przytula.
          • najlepszygeorge Re: W cieniu kolejowej katastrofy - list 05.03.12, 19:08
            "Bo to jest maksymalna predkosc dla jelcza z maksymalnym ladunkiem, w nocy i w deszczu. "

            Nie, to jest prędkość optymalna dla większości uczestników ruchu na tym odcinku. I zauważ słowo "uczestników", co znaczy, że ustawiający znak uwzględniał więcej czynników i potencjalnych zagrożeń niż tylko Ty i twoje auto - niejelcz.
        • easy.teraz Re: Idiotom drogowym po kieszeni 05.03.12, 17:46
          Tak właśnie powinno być. Polacy za granicą jakoś nie wyróżniają się szczególną fantazją i nie zachowują się jak drogowi talibowie, bo wiedzą, że to może słono kosztować. Tylko dobre drogi i wysokie mandaty dadzą nam szansę bezpiecznej jazdy.
        • rabbit81 Re: W cieniu kolejowej katastrofy - list 05.03.12, 19:34
          zgoda jest duże grono furiatów za kółkiem jest też inny problem na polskich drogach mianowicie remontuje się jakiś odcinek drogi ustawia się znaki ograniczające szybkość na tym odcinku do powiedzmy 40km/h kończą remont a znaki ograniczające zostają
          • banzai123 Re: W cieniu kolejowej katastrofy - list 05.03.12, 20:51
            Ostatnio więcej jeżdżę po Polsce i jakoś nigdzie takich 'pozostawionych' znaków nie widziałem. Natomiast osób wyprzedzających tiry przed wzniesieniem, objeżdzających wysepki, a także tiry spychające innych na pobocze (tu akurat przodują Ukraińcy) itp. to są zjawiska tak powszechne, że szybko przestaje się je nawet zauważać. I w ogóle mnie nie dziwią statystyki. Bo to jest proste "300 razy się uda, a za trzysetnym razem ktoś z równym zamiłowaniem do prędkości zza tego wzniesienia wyjedzie".
      • tymon99 Re: W cieniu kolejowej katastrofy - list 05.03.12, 16:52
        cin1977 napisał:

        > Codziennie jeżdżę do pracy fragmentem tzw. drogi szybkiego ruchu.

        fragmentem, przepraszam, czego?
        • cin1977 Re: W cieniu kolejowej katastrofy - list 05.03.12, 17:40
          Drogi szybkiego ruchu. S5 dokładnie.
          • tymon99 Re: W cieniu kolejowej katastrofy - list 05.03.12, 19:00
            a co to jest, ta "droga szybkiego ruchu"? prawo o ruchu drogowym nic o takim bycie nie wspomina.
            • comrade Re: W cieniu kolejowej katastrofy - list 05.03.12, 19:13
              Droga ekspresowa. Czepiasz się. BTW limit prędkości na S-kach to 120 a nie 110 jak pisze przedmówca.
    • nieukonczony W cieniu kolejowej katastrofy - list 05.03.12, 15:48

      "...obawiam się, że przyczyna jest dużo bardziej prozaiczna - opinia publiczna nie dostrzega wypadków drogowych, więc politycy wolą ten temat ignorować."

      Zwrócę także uwagę, że co tydzień spada w Polsce jeden taki samolot jak w Smoleńsku. I co? - i nic! Dlaczego? - a no bo nie lecą nim wybrańcy narodu, najprawdziwsi z prawdziwych, elita polityczna czy kwiaty lotnictwa.
      Przy wypadku drogowym nie ma się czym ogrzać, ot taki powszechny.
      Co innego gdy spadnie samolot, zderzą się dwa pociągi albo duży autokar spadnie w przepaść. Zamknięte lotnisko a przynajmniej tory z miasta A do miasta B. Można się publicznie zatroskać, opozycja może przyłożyć koalicji a poza tym jak to efektownie wygląda: czterystuiluśtam ratowników, czterystuiluśtam strażaków, ponad trzystu policjantów nie licząc pracowników kolei. Zatroskane twarze polityków. Obietnice jak to zaopiekują się rodzinami i otoczą opieką ofiary. Dziennikarze wydzwaniający do różnych speców od wszystkiego i ciągle te same pytania. Dziennikarz pyta, nie słucha odpowiedzi, pyta znowu często o to samo. Przepytywany w kółko odpowiada to samo, bo wszystko co miał do powiedzenia powiedział w pierwszym zdaniu - na razie nie ma nowych informacji - dziennikarz znowu nie słucha i pyta o to samo bo w sumie nieważne, ważna jest atmosfera, znowu można się pochylić z troską nad poszkodowanymi no i te widoki. Pogięte blachy, powywracane wagony, lądujące helikoptery i następny specjalista, który niewiele jeszcze wie ale można go przepytać, itd, itd.
      Co tam jakiś mały wypadek, nawet jeśli jest ich codziennie kilka.


      • zenutek Re: W cieniu kolejowej katastrofy - list 06.03.12, 02:50
        Dlaczego media nie zajmą się zwykłymi wypadkami samochodowymi? To proste. Nie jest to nośnie publiczna sprawa. Jaki dziennikarz napisze, że trzeba ograniczyć prędkość i podnieść wysokość mandatów za przekroczenie szybkości? Jaki dziennikarz narazi się swoim widzom, czytelnikom, najczęściej użytkownikom dróg? Nie! Tego nie zrobią, wolą przemilczeć temat, bo nie ma innego rozwiązania w nauce mądrej jazdy samochodem niż ograniczenie prędkości i podniesienie mandatów. Nie w Polsce...
    • kruszynka W cieniu kolejowej katastrofy - list 05.03.12, 15:52
      Jeden szczegół: wielu kierowców, którzy giną robią to na własne życzenie: bo szarżują, bo wyprzedzają na trzeciego, bo wypili przed jazdą. Ci ludzie którzy zginęli w pociągu są absolutnie niewinni tego co się stało, po prostu wracali z konferencji, z weekendu w Krakowie itd. Ja nie mam ochoty opłakiwać idioty, który zabija się na przydożnym drzewie jadąc ponad 100 na godzinę. Współczuję jego rodzinie, ale mózg ma każdy z nas i nie ma żadnego zwolnienia z obowiązku używania akurat tego organu.
      • wj_2000 Re: W cieniu kolejowej katastrofy - list 05.03.12, 18:56
        Profesor, u którego robiłem doktorat, a potem pracowałem w jego katedrze, poznaniak - można powiedzieć europejczyk, w parę miesięcy po przejściu na emeryturę, wracał w poniedziałek rano z działki.
        Droga była wąska, zaledwie po jednym pasmie w każdym kierunku. Jechał, jak zwykle, z prędkością dozwoloną. I NAGLE, na jego pasie, wyrósł jadący z przeciwka samochód. Zderzenie czołowe i pogrzeb.
        Czym jego śmierć (a z grubsza połowa ginących w wypadkach drogowych to ofiary owej drugiej połowy szaleńców) różni się od śmierci pasażerów kolei???
      • m.moskwa Re: W cieniu kolejowej katastrofy - list 05.03.12, 19:10
        kruszynka napisała:

        > Jeden szczegół: wielu kierowców, którzy giną robią to na własne życzenie: bo sz
        > arżują, bo wyprzedzają na trzeciego, bo wypili przed jazdą. Ci ludzie którzy zg
        > inęli w pociągu są absolutnie niewinni tego co się stało, po prostu wracali z k
        > onferencji, z weekendu w Krakowie itd.

        Kruszynko zapominasz o tych, których ci "na własne życzenie" zabili wraz z sobą, czyli własna rodzinę oraz rodzinę w drugim samochodzie.
    • ext W cieniu kolejowej katastrofy - list 05.03.12, 16:10
      Wreszcie jakiś trzeźwy czytelnik. To jest cała prawda o Polsce! to nie jest kraj dla .... ludzi. Tylko dla samobójców.
    • majs19 Re: W cieniu kolejowej katastrofy - list 05.03.12, 16:18
      Blad! Powiedzenie brzmi w oryginale - po niemiecku - "Vertrauen ist gut, Kontrolle ist besser", czyli dobre jest zaufanie, ale kontrola lepsza. I nie jest wykwitem zadnej socjalistycznej propagandyi, ale elementem tradycji administracyjnej Niemiec Zachodnich, gdzie przez wiekszosc okresu powojennego rzadzila CDU, tzn. partia prawicowa, do ktorej nalezy A. Merkel.
    • majs19 Re: W cieniu kolejowej katastrofy - list 05.03.12, 16:19
      Blad! Powiedzenie brzmi w oryginale - po niemiecku - "Vertrauen ist gut, Kontrolle ist besser", czyli dobre jest zaufanie, ale kontrola lepsza. I nie jest wykwitem zadnej socjalistycznej propagandyi, ale elementem tradycji administracyjnej Niemiec Zachodnich, gdzie przez wiekszosc okresu powojennego rzadzila CDU, tzn. partia prawicowa, do ktorej nalezy A. Merkel.
    • boykotka W cieniu kolejowej katastrofy - list 05.03.12, 16:33
      Jestem ciekawa ile osób kupi bezpieczny samochód, rozwijający maksymalną prędkość 50km/h ???
      Głupie gadanie i tyle.
      Statystyki proszę podać pomniejszone o wszystkie ofiary pijanych kierowców i kierowców, którzy jechali zbyt brawurowo. Wtedy można będzie porównać te dwie katastrofy.
      • agulha Re: W cieniu kolejowej katastrofy - list 05.03.12, 16:47
        To nie jest głupie gadanie. Samochód (polski) może jeździć także po niemieckich autostradach, gdzie nie ma limitu prędkości. Nawet jakby ktoś jeździł tylko po mieście, są miejsca z ograniczeniem 80 km/h (Warszawa). Poza tym w sytuacji niebezpiecznej (wyprzedzanie + nagła przeszkoda) może być potrzebne chwilowe zwiększenie prędkości ponad maksymalną dozwoloną (stan wyższej konieczności).
        • boykotka Re: W cieniu kolejowej katastrofy - list 05.03.12, 17:08
          agulha napisała:

          > To nie jest głupie gadanie. Samochód (polski) może jeździć także po niemieckich
          > autostradach, gdzie nie ma limitu prędkości. Nawet jakby ktoś jeździł tylko po
          > mieście, są miejsca z ograniczeniem 80 km/h (Warszawa). Poza tym w sytuacji ni
          > ebezpiecznej (wyprzedzanie + nagła przeszkoda) może być potrzebne chwilowe zwię
          > kszenie prędkości ponad maksymalną dozwoloną (stan wyższej konieczności).

          Dziwne. Moja znajoma ze Szwecji jak przyjechała swoją super bryką do Polski była jedynym kierowcą, który jeździł po mieście prędkością 40km/h. Nie potrafiła zrozumieć czemu jest ciągle "otrąbiana" przez innych współuczestników ruchu. Polakowi dałabym usiąść za kierownicą samochodu, który byłby współsterowany przez system automatycznych spowalniaczy - impulsów wysyłanych przez nadajniki ograniczające ograniczonych w myśleniu naszych obywateli. Tylko taki system byłby w Polsce w pełni bezpieczny.
          Tylko, powtarzam pytanie, ile osób by się na niego zgodziło ???
          • niewolnik_slow Re: W cieniu kolejowej katastrofy - list 05.03.12, 20:54
            > Dziwne. Moja znajoma ze Szwecji jak przyjechała swoją super bryką do Polski był
            > a jedynym kierowcą, który jeździł po mieście prędkością 40km/h. Nie potrafiła z
            > rozumieć czemu jest ciągle "otrąbiana" przez innych współuczestników ruchu.

            Bo powodowała zagrożenie w ruchu drogowym?

            Po mieście, gdzie wolno i MOŻNA (tzn. są bezpieczne warunki, pogoda etc) jeździć 50, jeździ się 50, inaczej prowokuje się najniebezpieczniejszy manewr wyprzedzania.
            A potem płacz, że korki, wypadki blablabla.
            To wcale nie prędkość jest odpowiedzialna za większość wypadków, lecz niebezpieczne manewry i alkohol.

            Sama czasem trąbię na panienkę lub byznesmena, pomykających 40 czy 50 w NIEZABUDOWANYM, bo gadka przez telefon ważniejsza, przecież inni mogą wyprzedzić.
            A jak wyprzedza się na polskich krętych dróżkach jednojezdniowych, wszyscy wiemy.

          • winiary2 Re: W cieniu kolejowej katastrofy - list 06.03.12, 00:14

            > Dziwne. Moja znajoma ze Szwecji jak przyjechała swoją super bryką do Polski był
            > a jedynym kierowcą, który jeździł po mieście prędkością 40km/h. Nie potrafiła z
            > rozumieć czemu jest ciągle "otrąbiana" przez innych współuczestników ruchu. Pol
            > akowi dałabym usiąść za kierownicą samochodu, który byłby współsterowany przez
            > system automatycznych spowalniaczy - impulsów wysyłanych przez nadajniki ograni
            > czające ograniczonych w myśleniu naszych obywateli. Tylko taki system byłby w P
            > olsce w pełni bezpieczny.
            > Tylko, powtarzam pytanie, ile osób by się na niego zgodziło ???
            >
            To nie jest nic dziwnego jazda po mieście 40-50 na godzinę. To powinno być normalne.
            Problem jest w naszym prawie. Zgłaszający łamanie prawa musi się osobiście stawić na komendzie, podać wszystkie dane o sobie które natychmiast dostępne są łamiącemu przepisy i ... czekać czy nie dostanie się od tej osoby po mordzie.
            Gdyby było domniemanie złamania przepisów ruchu drogowego poprzez telefoniczne, mailowe przesłanie informacji do Policji żadne karczycho nie odważyło by się podskakiwać. Jechali by grzecznie aż miło. Za dwa pokolenia nie trzeba by było przymusu. Bo nie ma nic lepszego jak prawo zwyczajowe wynikające z kultury dobrego zachowania.

            A na razie idiotów na drodze puszczam przodem życząc im stalowego słupa, bo drzew szkoda...
      • najlepszygeorge Re: W cieniu kolejowej katastrofy - list 05.03.12, 18:17
        "Jestem ciekawa ile osób kupi bezpieczny samochód, rozwijający maksymalną prędkość 50km/h ???"

        Jakby tylko takim można było jeździć to by kupowano.

        "Statystyki proszę podać pomniejszone o wszystkie ofiary pijanych kierowców i kierowców, którzy jechali zbyt brawurowo. Wtedy można będzie porównać te dwie katastrofy. "

        PIjani kierowcy powodują znacznie mniej wypadków niż to się ludziom wydaje.
        • boykotka Re: W cieniu kolejowej katastrofy - list 05.03.12, 19:11
          najlepszygeorge napisał:

          > PIjani kierowcy powodują znacznie mniej wypadków niż to się ludziom wydaje.

          Nie rozumiesz, że by jeździć bezpiecznie należy spełnić jednocześnie punkt A, B i C ?
          Czyli mieć sprawny i bezpieczny samochód, być trzeźwym i jeździć zgodnie z obowiązującymi przepisami ???

          Nie mam zamiaru słuchać po kolei, że ktoś jeździ tylko trzeźwy, ktoś inny co prawda pije ale nie jeździ brawurowo a jeszcze ktoś inny jeździ co prawda trzeźwy i nie brawurowo ale jego samochód jest niesprawny.
      • niewolnik_slow Re: W cieniu kolejowej katastrofy - list 05.03.12, 20:47
        boykotka napisała:

        > Jestem ciekawa ile osób kupi bezpieczny samochód, rozwijający maksymalną prędko
        > ść 50km/h ???
        > Głupie gadanie i tyle.
        > Statystyki proszę podać pomniejszone o wszystkie ofiary pijanych kierowców i ki
        > erowców, którzy jechali zbyt brawurowo. Wtedy można będzie porównać te dwie kat
        > astrofy.

        Pijani kierowcy najczęściej zabijają innych, rzadziej siebie.
      • m1r4640 Re: W cieniu kolejowej katastrofy - list 06.03.12, 06:15
        boykotka napisała:

        > Jestem ciekawa ile osób kupi bezpieczny samochód, rozwijający maksymalną prędko
        > ść 50km/h ???
        > Głupie gadanie i tyle.
        > Statystyki proszę podać pomniejszone o wszystkie ofiary pijanych kierowców i ki
        > erowców, którzy jechali zbyt brawurowo. Wtedy można będzie porównać te dwie kat
        > astrofy.


        najwiecej wypadkow strarzaja osoby ktore cudem zdaly egzamin na prawo jazdy i nie maja pojecia o jezdzie samochodem na dodatek nigdy nie naucza sie jezdzic z wyobraznia.Egzaminy na prawo jazdy powinny byc zdecydowanie trudniejsze!!!
    • stivi47 W cieniu kolejowej katastrofy - list 05.03.12, 17:06
      Polaki dzisiejsi to zdziczaly Narod Europejski jak by te polaki dzisjaj z Klatki ja kiegos Cyrku wypuszczeni byli ja przyjade na urlop do polski to widze jak te polaki jezdza linia ciangla zakrent a oni wyprzedzaja jak by w Afryce byli to niedziwidz sie ze az tylu ginie a po drugie nachlani jak by sie nie nachlal tej polskiej GNOJOWY to chyba by zaraz zdech jak ten Narkoman bez Heroiny
    • uzix W cieniu kolejowej katastrofy - list 05.03.12, 17:14
      W Nowym Mieście nad Pilicą w 2010 w wypadku busa zginęło 18 osób i żałoba co prawda 3 -dniowa była na terenie tylko 2 województw i nikomu czapka z dyńki nie spadła. Pospieszalski porównuje katastrofę koło Chałupek do smoleńskiej a różnica jest widoczna choćby w kwotach pomocy dla rodzin tych wypadków. Media przedstawiają wszelkie zdarzenia baaaardzo stronniczo, zależy kto buli za wierszówkę.
      • sportif Re: W cieniu kolejowej katastrofy - list 05.03.12, 20:19
        tam dostali po 250 tys
        teraz dostaną tylko 10 tys
    • 1stanczyk Byla juz rozprawa pajacowatego dupka Zientarskiego 05.03.12, 17:28
      co to kilka lat temu próbował swoich możliwości za kierownica nie swojego Ferrari w Warszawie i zabił człowieka czy nadal jest dla sądu "niepoczytalny" ..

      Czego więcej chcieć w kraju w którym odmóżdżone samce alfa zamiast siedzieć w wiezieniu siedzą w gabinetach lekarskich kupując zaświadczenia dla , nie wykluczone, że rowniez nie bezinteresownie, przychylnych im sadów.

      Ciekawe czy i za ile dotrwa do przedawnienia ....


      W cieniu kolejowej katastrofy - list
    • cw91 W cieniu kolejowej katastrofy - list 05.03.12, 17:34
      TAK TAK !! nareszcie ktoś zwrócił na to uwagę! Polskich kierowców można porównać chyba tylko z kierowcami w Rosji (a tam jest naprawdę źle). Kierowco zacznij zauważać pieszego! Nie jesteś sam na drodze. Pieszy nie ma metalowej ochrony samochodu, ginie od razu. Tylko dzisiaj byłam byłam świadkiem dwóch niebezpiecznych zdarzeń - kierowca na parkingu wjechał w grupę pieszych, którzy musieli uciekac (!) przed samochodem, a dwa kroki dalej na tym samym parkingu (Hala Kopińska w Warszawie) kobieta w Audi o mało co nie najechała na stojące akurat na miejscu parkingowym dziecko!!! Opamiętajcie się!
    • sie-nna W cieniu kolejowej katastrofy - list 05.03.12, 17:36
      Wystarczy sluchac wiadomosci, zeby wiedziec o tym jak drogi w Polsce sa niebezpieczne. Nie zgadzalam sie z oglaszaniem zaloby narodowej zarowno wtedy, kiedy byl wypadek lotniczy jak i nie zgadzam sie teraz, kiedy jest kolejowy. Ludzie gina codziennie i jedna smierc nie powinna byc wazniejsza od drugiej. Zaloba jest rzecza prywatna i powinna nia pozostac. Skonczmy wreszczie z narodowymi zalobami, bo to sztuczne. Wiadomo, ze w zalobie sa najblizsi i tyle.
    • sie-nna W cieniu kolejowej katastrofy - list 05.03.12, 17:39
      Uwazam jednak, ze nasze wladze powinny zabrac sie za rozwiazanie problemu niebezpiecznych drog! Ogromne kary dla pijanych kierowcow, ograniczenia predkosci i duzo policji pilnujacej porzadku na drogach! Poza tym powinno sie bardziej zadbac o lepsze drogi. Tak wiec rzadzie, nie ignorujcie tego, ze tyle ludzi ginie na drogach, zabierzcie sie za drogi!
      • m1r4640 Re: W cieniu kolejowej katastrofy - list 06.03.12, 06:20
        a tobie, dla wlasnego i mojego bezpieczenstwa powinni odebrac prawo jazdy
    • ipsec.pl W cieniu kolejowej katastrofy - list 05.03.12, 18:14
      Jeśli mówimy o wypadkach drogowych to nie można zapomnieć o stanie infrastruktury drogowej:

      echelon.pl/content/niedostosowanie-pr%C4%99dko%C5%9Bci-do-warunk%C3%B3w-ruchu
      i powszechnym braku chodników:

      echelon.pl/content/ale-gdzie-s%C4%85-polskie-drogi
    • gsb przeliczmy żal/ ofiarę/ na PKB z branżyRozrywki 05.03.12, 18:18
      te komentaże są beznadziejne, próbują jakieś miary i równania nakłądać na zbiorową emocję - zbiorowy żal. dzięki wspólnemu przeżywaniu takich momentów w ogóle jesteśmy jakąś wspólnotą. co mają te wszystkie równania i wyliczenia do rzeczy? nie wiem.
    • prezes_na_dopalaczach Katastroficzna Polska 05.03.12, 18:25
      Wypadki, katastrofy, niestety zdarzaja sie wszedzie.
      Natomiast, czolowe zderzenie dwoch pociagow, na bardzo waznej magistrali kolejowej, ktore z niemala predkoscia pedzily ku sobie, nie zauwazone przez nikogo, czy tez przez urzadzenia, ktore powinny temu zapobiec, przez iles tam kilometrow(?) .........., nie zdarzaja sie wszedzie.
      Polska jest specyficznym krajem. Tylko tu szkoli sie pilotow, w dyscyplinie ladowania na drzwiach stodoly, bez podwozia, bo i po co (polscy piloci najlepsi na swiecie).
      Kierowcy? Mistrze nad mistrzami ( zgadzam sie ze "snellville", rowniez nie siadam za kierownica przy okazji odwiedzin w Polsce). Kazdy z nich to przeciez Emerson Fittipaldi. I wszystko jedno czy jada autobusem, Tirem, osobowym, czy wywrotka. Sa najlepsi i droga tylko do nich nalezy.
      Oglaszanie zaloby narodowej w Polsce, z powodu kolejnej katastrofy, stalo sie tak powszechne jak schabowy z kapusta. Powinni powolac specjalne misterstwo do spraw katastrof z odpowiednim kapelanem. Kapelan jest niezbedny, bo bez pokropku, ci nieszczesmicy, nie wejda do nieba przeciez.
      Do katastrof lotniczych, drogowych i kolejowych, nalezy dodac jeszcze katastrofy powodziowe.
      Przy okazji tych ostatnich, pragne napomknac, ze sezon sie zbliza, a, ze miejsca potencjalnych powodzi sa przeciez znane, przydaloby sie wyslac biskupow z kropidlami do poswiecenia tychze. Moze jednak prezydent wysle petycje do biskupow, aby zgodnie z powiedzeniem o dolewaniu olivy do ognia, nie przesadzali ze swiecona woda.
      • fiacik-f1 Re: Katastroficzna Polska 05.03.12, 19:07
        Belgia pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_kolejowa_w_Halle
        Niemcy www.rp.pl/artykul/536160,602182-Niemcy--Katastrofa-kolejowa-w-Saksonii-Anhalt.html
        Kanada trochę inny bo nie czołowy wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Katastrofa-kolejowa-w-Kanadzie-trzy-osoby-nie-zyja,wid,14284586,wiadomosc.html?ticaid=1e09c&_ticrsn=3

        Nie tylko Polska jak widać. Ale nasze drogi to rzeczywiście dramat, dlatego nie jeżdżę krajówkami tylko wojewódzkimi.
    • silicon-valley W cieniu kolejowej katastrofy - list 05.03.12, 18:34
      To może po tym wspaniałym EURO2012 zróbmy takie polskie "vision zero".


      Vision Zero is a road traffic safety project started in Sweden in 1997 which aims to achieve a highway system with no fatalities or serious injuries in road traffic.

      Principles. Vision Zero is based on four principles:

      Ethics:
      Human life and health are paramount and take priority over mobility and other objectives of the road traffic system

      Responsibility:
      providers and regulators of the road traffic system share responsibility with users;

      Safety:
      road traffic systems should take account of human fallibility and minimize both the opportunities for errors and the harm done when they occur; and

      Mechanisms for change:
      providers and regulators must do their utmost to guarantee the safety of all citizens; they must cooperate with road users; and all three must be ready to change to achieve safety.

      • najlepszygeorge Re: W cieniu kolejowej katastrofy - list 05.03.12, 19:11
        I to ma być ten projekt? Brzmi tak ogólnikowo jakby to jakiś projekt zaliczeniowy z liceum był.
    • byly-kadi Samolot pilotuje profesjonalista, pociag 05.03.12, 18:37
      prowadzi rowniez specjalista, przynajmniej poza Polska. W Polsce to moze niekoniecznie.
      Stad samolot jest najbezpieczniejszy, pociag zaraz za nim w statystyce a najgorzej jest z amatorami , malujacymi mozgami przydrozne drzewa.
      I stad te statystyki bezpieczenstwa, fizyka nie ma tu wiele do rzeczy.
      Oczywiscie w PL ta regula nie musi miec zastosowania.
    • kerkopithekion asfalt spływa krwią...? 05.03.12, 18:47
      ech jak ja kocham te demagogiczne chwyciki stylistyczne

      ci którzy tak szafują na lewo i prawo argumentem o liczbie ofiar wypadków drogowych powinni najpierw zadać sobie trud podliczenia, jaki procent tych wypadków spowodowały ich ofiary (+gorzała, brawura, głupota)
    • naulice naulice.pl 05.03.12, 18:52
      Dzienni ginie kilkanaście osób na polskich drogach! Dlaczego te osoby są mniej ważne?


      www.naulice.pl
    • jasiek-23 Re: W cieniu kolejowej katastrofy - list 05.03.12, 18:57
      Maly podateczek z cyklu viatoll dla kazdego ograniczy liczbe wypadkow. Wystarczy postawic bramke przy kazdej drodze ,rowniez na sciezkach rowerowych zeby kierowcy z samochodow nie uciekli na rowery!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja