W cieniu kolejowej katastrofy - list

    • zrjn W cieniu kolejowej katastrofy - list 05.03.12, 19:03
      Dużo jest o drogach i ich bezpieczeństwie.
      A wystarczy co jakiś czas zbudować "leżącego policjanta"
      i tak go skonstruować żeby dopuszczał przekroczenie prędkości
      o x km/h, w zależności od drogi. I nie stawiać przed nim
      żadnych znaków!
      Jak paru narwańców straci podwozie, to zmądrzeją
    • zewszad_i_znikad Re: W cieniu kolejowej katastrofy - list 05.03.12, 19:10
      Samoloty są (statystycznie) bezpieczniejsze, bo od osób, które wożą innych - dowolnym środkiem transportu, ale chyba tym bardziej tak skomplikowanym jak samolot - wymaga się bardzo wysokich kwalifikacji. W przypadku prywatnych samochodów jest inaczej - słaba weryfikacja umiejętności osób, które prawo jazdy już zdobyły, ale przede wszystkim kult samochodu i przekonanie wielu kierowców o własnej nieomylności. Tymczasem prawda jest taka, że nie każdy ma zdolności do prowadzenia samochodu. Ja ich nie mam i uważam, że jest z mojej strony odpowiedzialnością, a nie "frajerstwem" rezygnacja z prób nauczenia się tego na siłę. Ale w Polsce wielu jest samochodziarzy, którzy każdego "bezsamochodziarza" tudzież "bezsamochodziarę" uważają za frajerów. W Polsce - i zresztą na pewno nie tylko tu - panuje przekonanie, że każdy dorosły człowiek musi mieć własny samochód, a jeżeli go nie stać/nie umie jeździć/nie chce mieć samochodu, to frajer.
      Lekkomyślny dorosły szczyl z przekonaniem o własnej nieśmiertelności zapewne nie przejdzie przez sito szkolenia pilotów. W przypadku samochodu będzie mu niestety dużo łatwiej.

      PS. Pod moim domem niedawno zginęła kobieta. To już kolejny wypadek na tym samym przejściu dla pieszych. Bo samochodziarze (a propos: samochodziarz =/= kierowca, "samochodziarze" to część wspólna zbiorów "kierowcy" i "buraki") dostają małpiego rozumu na widok prostego kawałka drogi. Bo samochodziarze są przekonani, że oni tu rządzą, a piesza, zdjęta nabożną czcią dla Samochodu, nawet nie ośmieli się zbliżyć do jezdni.
      Przyznaję, moje zdanie na temat prywatnego transportu samochodowego jest dość skrzywione na niekorzyść tegoż. Ale po zobaczeniu choćby wypadków oraz ich skutków pod własnym domem mam ku temu powody.
      • najlepszygeorge Re: W cieniu kolejowej katastrofy - list 05.03.12, 19:19
        To nie do końca jest tak jak piszesz. Prowadzenie auta osobowego nie jest wcale takie trudne i niebezpieczne pod warunkiem przestrzegania przepisów i sensownej prędkości. W USA prawie każdy ma prawo jazdy. U nas jest problem z mentalnością - nie chodzi o to, że jak nie masz auta to jesteś frajer, ale o to, że jesteś frajer jak jedziesz wolno i stosujesz się do przepisów.

        Ja znam kilka osób, które po prostu boją się w Polsce kierować autem, a właściwie to boją się innych kierowców.

        Druga rzecz to kultura kierowców. W Polsce niestety trzeba ustawiać wszędzie progi zwalniające, słupki przy chodniku, bo zaraz jakiś idiota zrobi sobie z chodnika parking, itd.
    • comrade Ten list to demagogia 05.03.12, 19:11
      Drogi autorze listu, wytłumaczę ci to prosto: samolotami liniowymi lata (za sterami) kilkadziesiąt tysięcy ludzi na świecie, każdy wozi kilkuset pasażerów razy kilka tysiecy km. Za kółko samochodu codziennie siada praktycznie każdy - kilka miliardów ludzi i każdy wozi średnio na oko 1,5 osoby (wliczając siebie) na dystans kilkudziesięciu km. To KOLOSALNA ILOŚĆ UCZESTNIKÓW RUCHU (nie mylić z ilością pasażerów razy ilość kilometrów) jest główna przyczyna dlaczego samolot jest statystycznie najbezpieczniejszy a nie jakieś pitu pitu o "rozwiązaniach technicznych wymuszonych krwią pionierów awiacji". Jakby każdy do pracy codziennie latał 1-osobowym samolotem (abstrahując od infrastruktury koniecznej do takiego ruchu!), to miałbyś takie same wyniki śmiertelności w ruchu a nawet obstawiam jeszcze gorsze niż w przypadku ruchu kołowego po drogach.

      Należy włączyć zdrowy rozsądek - zarówno siadając za kółkiem jak i pisząc takie uogólnienia.
      • jakubek Re: Ten list to demagogia 06.03.12, 00:08
        Totalny bullshit mistrzu. Zapomniales o wielokrotnych szkoleniach i egzaminach dla pilotów, o systemach ostrzegania, o zautomatyzowanej konstrukcji samolotow itd.

        No i teraz skoro chcesz sobie policzyc te fantastyczne ILOŚCI UCZESTNIKOW RUCHU, to w skali swiata ile wypadkow samolotow pasazerskich jest tygodniowo?
        TO POROWNAJ TO Z SUMA WYPADKOW SAMOLOTOWYCH W POLSCE

        Sam sobie przeczysz, ale nie przeciez wszystko wiesz najlepiej.
    • sportif dziennie umiera 200 osób na raka 05.03.12, 19:23
      dziennie umiera 200 osób na raka, ale umierają pojedynczo
      wiecie co to zdarzenie masowe? - ostatnia katastrofa taką była i zasługuje na żałobę
    • smiki48 W cieniu kolejowej katastrofy - list 05.03.12, 19:23
      spoleczeństwo nie tylko Polski jest często manipulowane przez media, które wraz z politykami robią wodę z mózgu zwykłym ludziom. Klasycznym przykładem jest wykorzystanie zamachu z 11.09 do wprowadzenia przez większoć państw totalnej inwigilacji społeczeństw. A przecież dziesięć lat temu zginęło MNIEJ ludzi niż Polaków w wypadkach drogowych w ciągu jednego roku. W wypadkach samochodowych w Europie i USA rocznie giną dziesiątki tysiecy ludzi. I nikt z tego powodu zaden policjant nie sprawdza przed jazdą np ciśnienia w oponach czy trzeźwości kierującego. Wypadki drogowe są tak powszechne, że nie są do wykorzystania jako straszak przed wyimaginowanym wrogiem.
    • trammel W cieniu kolejowej katastrofy - list 05.03.12, 20:22
      Czy ktoś zna proporcje - ilu dziennie ludzi w PL przemieszcza się samolotem, ilu koleją , ilu autokarem a ilu samochodem prywatnym?
      Zaryzykuję tezę że samochodem kilkakrotnie więcej niż np. pociągiem nie mówiąc o samolocie.

      To jest czysta statystyka i z jej zasad wynika, że np. w wypadku kolejowym statystycznie z danej jednostce czasu zginie mniej ludzi niż w wypadku samochodowym.
      • franek31 Re: W cieniu kolejowej katastrofy - list 05.03.12, 21:40
        trammel napisał:

        > Czy ktoś zna proporcje - ilu dziennie ludzi w PL przemieszcza się samolotem, il
        > u koleją , ilu autokarem a ilu samochodem prywatnym?
        > Zaryzykuję tezę że samochodem kilkakrotnie więcej niż np. pociągiem nie mówiąc
        > o samolocie.
        >
        > To jest czysta statystyka i z jej zasad wynika, że np. w wypadku kolejowym stat
        > ystycznie z danej jednostce czasu zginie mniej ludzi niż w wypadku samochodowym

        Kilka lat temu, jak był wypadek Otylii a kilka dni wcześniej autokaru z pielgrzymką uczniów - wyszło takie zestawienie, z przeliczeniem na liczbę pasażerów. Wyszło, że nawet po takim przeliczeniu wypadków w transporcie samochodowym jest ok. 40 razy więcej niż w kolejowym.


    • jantos51 W cieniu kolejowej katastrofy - list 05.03.12, 20:42
      Czy jest to inna katastrofa jak smoleńska, tak samo zgineli ludzie a jednak inna bo za tą kolejową odszkodowanie wynosi 10000 tys. w smoleńskiej o wiele wiele więcej i to dla każdego krewniaka. Demokraja aż strach.
    • plutokrata Tych zbierarczy jablek tez bylo 16 05.03.12, 21:32
      Co sie rozwalili w busie jadac do roboty ?A zaloba byla? Bo nie pamietam
    • zenutek W cieniu kolejowej katastrofy - odlecieliśmy? 06.03.12, 02:38
      Piszącemu list chyba coś się pokićkało. Na drogach codziennie ginie niejednokrotnie więcej osób niż w sobotniej katastrofie - to prawda. Jest jednak pewna różnica w tym zestawieniu, w wypadkach drogowych w większości giną sprawcy lub towarzysze aprobujące wybryki sprawców wypadków, w Szczakowinach zginęli ludzie przypadkowi, którzy niczym nie zawinili, przez głupotę polską... Tak, tak, polską głupotę. Przez polską niechlujność, bylejakość i brak odpowiedzialności za to co się robi... Jak porównywać te tragedie ze sobą? Jak można przez pryzmat nieszczęść ludzkich drwić z porywu serca, ze współczucia dla wielu niewinnych osób? W katastrofie kolejowej nie zawinił ani maszynista, ani tym bardziej pasażerowie pociągów, w tragediach na drogach najczęściej winą jest głupota, bylejakość i brak odpowiedzialności. Taka chyba już nasza, polska przypadłość...
      • watersnakes2 Re: W cieniu kolejowej katastrofy - odlecieliśmy? 06.03.12, 07:03
        > w wypadkach drogowych w większości giną sprawcy lub tow
        > arzysze aprobujące wybryki sprawców wypadków,

        poprosze o podparcie tej teoryjki w statystykach badz badaniach.
    • m1r4640 W cieniu kolejowej katastrofy - list 06.03.12, 06:09
      wyglada na to , ze Polska to zadupie Swiata a moze nawet Wszechswiata, gdyby nie ten wypadek to dziennikarze i politycy nie mieli by o czym pisac i pie...c farmazonow.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja