xylan 09.03.12, 18:20 Czy większym uczonym był Maxwell, który przewidział istnienie fal elektromagnetycznych (badania podstawowe), czy Marconi, który wynalazł radio (badania stosowane)? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
linia_ab Kto się cieszy, a kto martwi? 09.03.12, 18:48 Co ma Centrum Nauki Kopernik na zdjęciu do Narodowego Centrum Nauki, o którym jest mowa w artykule? Odpowiedz Link Zgłoś
zitterbewegung Zapoznani geniusze techniki... 10.03.12, 15:06 Marconi oczywiście by sobie bez równań Maxwella poradził. W końcu niczego nie wynalazł, a był tylko sprawnym biznesmenem, który, za pomocą szeregu nieuczciwych praktyk, jako pierwszy zdobył patent na radio działające na duże odległości. Wcześniej eksperymentalne radia skonstruowali Hetz, Tesla (którego Marconi przez lata ciągał po sądach i któremu Sąd Najwyższy USA pośmiertnie przyznał w końcu pierwszeństwo (z pobudek politycznych, Marconi pozwał bowiem również rzad USA za "bezprawne uzywanie radia")), Oliver Lodge, Aleksander Popov, etc. Dziś nazwalibyśmy Marconiego trollem patentowym. Jego poprzedni biznes opierał się na wytwarzaniu podróbek silników parowych, aby wejść z nimi na rynek gdy tylko wygasnie patent Watta. Odpowiedz Link Zgłoś
pfg Re: Kto się cieszy, a kto martwi? 13.03.12, 17:10 To jaki właściwie jest success ratio - ok. 13% ("prawie 15 tysięcy wniosków, z których do finansowania w postaci tzw. grantów zakwalifikowano dotychczas ponad 1900") czy też 25% ("Posiadane środki pozwoliły na sfinansowanie około jednej czwartej wszystkich zgłoszonych wniosków"), bo to jednak jest różnica. Dalej, "wielkim wygranym są też młodzi naukowcy. Osoby rozpoczynające karierę naukową dostały około połowy wszystkich przyznanych grantów". Cóż, tę wygraną gwarantuje ustawa, rezerwująca znaczną część środków dla "młodych". Odpowiedz Link Zgłoś
linia_ab Re: Kto się cieszy, a kto martwi? 13.03.12, 20:17 pfg napisał: > To jaki właściwie jest success ratio - ok. 13% ("prawie 15 tysięcy wniosków, z > których do finansowania w postaci tzw. grantów zakwalifikowano dotychczas ponad > 1900") czy też 25% ("Posiadane środki pozwoliły na sfinansowanie około jednej > czwartej wszystkich zgłoszonych wniosków"), bo to jednak jest różnica. To chyba bardzo proste. W 2011 roku zgłoszono 15 tys. wniosków, ale tylko częśc z nich rozpatrywano ponieważ reszta (z konkursów ogłoszonych w grudniu 2011) jest rozpatrywana dopiero teraz. > Dalej, "wielkim wygranym są też młodzi naukowcy. Osoby rozpoczynające karierę n > aukową dostały około połowy wszystkich przyznanych grantów". Cóż, tę wygraną gw > arantuje ustawa, rezerwująca znaczną część środków dla "młodych". Ustawa mówi o 20% środków dla młodych. Odpowiedz Link Zgłoś
pfg Re: Kto się cieszy, a kto martwi? 13.03.12, 22:51 linia_ab napisał: > pfg napisał: > > > To jaki właściwie jest success ratio - ok. 13% ("prawie 15 tysięcy wniosk > ów, z > > których do finansowania w postaci tzw. grantów zakwalifikowano dotychczas > ponad > > 1900") czy też 25% ("Posiadane środki pozwoliły na sfinansowanie około j > ednej > > czwartej wszystkich zgłoszonych wniosków"), bo to jednak jest różnica. > > To chyba bardzo proste. W 2011 roku zgłoszono 15 tys. wniosków, ale tylko częśc > z nich rozpatrywano ponieważ reszta (z konkursów ogłoszonych w grudniu 2011) > jest rozpatrywana dopiero teraz. Nie, to wcale nie jest proste. To, czy success ratio wynosi ~25%, czy mniej więcej o połowę mniej, jest bardzo ważną informacją i nie powinno być w tym względzie żadnych wątpliwości. Czytelnikom, którym nie chce się wnikać w subtelne rozróżnienia co kiedy złożono, co zaś kiedy jest rozpatrywane - a w dodatku my to możemy tylko zgadywac, bo takiej informacji w tekście nie ma - może przyjść do głowy, że poważna instytucja, jaką jest NCN, ma problemy z elementarną arytmetyką. Proszę wybaczyć, ale jeśli przekaz jest niejasny, wina na ogół lezy po stronie autora, nie czytelnika. > > Dalej, "wielkim wygranym są też młodzi naukowcy. Osoby rozpoczynające kar > ierę n > > aukową dostały około połowy wszystkich przyznanych grantów". Cóż, tę wygr > aną gw > > arantuje ustawa, rezerwująca znaczną część środków dla "młodych". > > Ustawa mówi o 20% środków dla młodych. To nie musi być sprzeczne. Prof. Jajszczyk pisze o liczbie grantów. Połowa z wszystkich przyznanych grantów - liczonych wedle podpisanych umów grantowych, nie kwot - może z łatwością oznaczać 20% środków, jeżeli wśród grantów "młodych" przeważają granty mniejsze, start-upy, a tak zapewne jest. Nie o to wszakże chodzi. O grupie "młodych" można by powiedzieć, że są "wygranymi", gdyby startowali w tej samej konkurencji i okazali się lepi od "starych". Skoro jednak ustawodawca stworzył dla "młodych" osobną ligę, jak tu mówić o wygranej? Nie dyskutuję tu sensowności samego utworzenia "młodej ekstraklasy" w nauce, zwracam tylko uwagę, że ten fragment artykułu to zwykły PR, nie informacja. Odpowiedz Link Zgłoś
jottsp 200 wnioskow na 1 pracownika 14.03.12, 12:00 "na jednego pracownika przypadało w ubiegłym roku ponad 200 nowych wniosków o finansowanie, podczas gdy w podobnych agencjach: europejskiej (ERC), amerykańskiej (NSF) czy kanadyjskiej (NSERC) odpowiednie liczby wynosiły: 15, 19 i 25." rozumie sie ze nasi sa lepsi i szybciej czytaja ale czy pamietaja by czytac nie tylko wniosek ale i stosowne publikacje - by ocenic wniosek merytorycznie musza sie w danej dziedzinie troche "oczytac". Po odliczeniu swiat i niedziel wychodzi ze na ocene 1 wniosku pracownik ma mniej niz 1 dzien = mniej niz 8 h! Odpowiedz Link Zgłoś
karl-raimund Re: 200 wnioskow na 1 pracownika 14.03.12, 12:49 To chyba nie tak jest. Pracownik NCN sprawdza formalną stronę wniosku i pilnuje sprawy. Potem wniosek trafia do panelu ekspertów, którzy danej dziedzinie są już "oczytani" i którzy odsiewają "słabe" (cokolwiek to znaczy) wnioski. Te które przejdą dalej trafiają do recenzentów, a dopiero potem podejmowana jest decyzja. "Merytoryczność" to kwestia jednostronnie umowna. Merytoryczna ocena wniosku to taka, która zostanie nazwana merytoryczną przez tego, kto ma władzę decyzyjną. Ocena wystawiana przeze mnie jest zawsze merytoryczna, a jakże. Gdy mnie oceniają, wtedy z merytorycznym uzasadnieniem są problemy. :) Ot taka zabawa w pozory. Odpowiedz Link Zgłoś
malwo Re: 200 wnioskow na 1 pracownika 17.03.12, 05:47 Może i czytają eksperci, ktiorzy są oczytani ale ilu z nich napisało coś sensownego? Podobno są jakieś kolegia. Jakoś dziwnie najważnieszymi sprawami badawczymi w polskiej humanistyce sa badania zagadnień biblijnych. Odpowiedz Link Zgłoś
karl-raimund Re: 200 wnioskow na 1 pracownika 17.03.12, 18:17 Na witrynie NCN jest szalenie ciekawy tekst prof. Leszka Kaczmarka, członka rady NCN, wyjaśniający wiele spraw związanych z przyznawaniem grantów. Pisze on m.in. o konieczności wpisania się w pewną "modę" oraz wskazuje, że wysoka nowatorskość i oryginalność badań są na ogół czynnikiem obniżającym szansę dostania grantu (sic!). Oznacza to, że największe szanse mają ci, którzy potrafią postawić pytanie badawcze zgodne z zapotrzebowaniem grantodawcy, tj. państwa. Dla humanistyki i w ogóle dla nauki krytycznej to spory problem. Odpowiedz Link Zgłoś