cmazui Proste jak test na ojca 14.03.12, 13:45 Jedna mezatka z miesciny T... juz powinna sie bac. Jak chlop sprawdzi ojcostwo " swojego " syna, bedzie draka . Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszygeorge Proste jak test na ojca 14.03.12, 13:50 Nietety, medycyna idzie do przodu, a 1500 zł za test na ojcostwo świadczy dobitnie o jego popularności. Może to i nie mało, ale chyba lepiej wydać te pieniądze i mieć pewność, że nie zostanie się jeleniem, frajerem, osłem, itd. na całe życie. Dziecko najważniejsze, ale co powiecie temu panu z artykułu? Mi trudno sobie nawet wyobrazić jak człowiek musi czuć się poniżony i oszukany kiedy się dowie, że przez 15 lat wychowywał bękarta nawet o tym nic nie wiedząc. Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik Re: Proste jak test na ojca 14.03.12, 14:04 najlepszygeorge napisał: > Nietety, medycyna idzie do przodu, a 1500 zł za test na ojcostwo świadczy dobit > nie o jego popularności. Może to i nie mało, ale chyba lepiej wydać te pieniądz > e i mieć pewność, że nie zostanie się jeleniem, frajerem, osłem, itd. na całe ż > ycie. > > Dziecko najważniejsze, ale co powiecie temu panu z artykułu? Mi trudno sobie na > wet wyobrazić jak człowiek musi czuć się poniżony i oszukany kiedy się dowie, ż > e przez 15 lat wychowywał bękarta nawet o tym nic nie wiedząc. jeżeli czuje sie jeleniem, frajerem, osłem, itd. to wreszcie czuje, że jest sobą :) Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Proste jak test na ojca 14.03.12, 15:04 Dokladnie. Porzadnego faceta kobieta nie oszuka, chocby dlatego ze porzadny zadaje sie z porzadnymi, a nie oszustkami. To tak jak koles, ktory poszedl do burdelu i trafil tam na swoja zone - swietnie sie dobrali. Odpowiedz Link Zgłoś
mali_kali Re: Proste jak test na ojca 14.03.12, 15:36 > Dokladnie. Porzadnego faceta kobieta nie oszuka, chocby dlatego ze porzadny zad > aje sie z porzadnymi, a nie oszustkami. To tak jak koles, ktory poszedl do burd > elu i trafil tam na swoja zone - swietnie sie dobrali. Zdziwilbys sie. Istnieje tez cos takiego jak naiwnosci. Porzadny facet jest naiwny i mysli, ze wszyscy sa tacy uczciwi jak on sam. Cyniczna kobieta, ktorej klamstwo i manipulacja, to drugie imie, bez najmniejszej trudnosci nabierze go na nawet duze klamstwa. Spotkali sie przypadkiem - w pracy, na silowni lub w szkole. Tam nie ma doboru klasowego lub innego rodzaju. Przypadkowi ludzie, ktorzy akurat mieszkaja niedaleko. Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszygeorge Re: Proste jak test na ojca 14.03.12, 15:50 "Porzadnego faceta kobieta nie oszuka, chocby dlatego ze porzadny zadaje sie z porzadnymi, a nie oszustkami." Ty tak poważnie piszesz? No i właśnie taka postawa powoduje, że mamy tylu jeleni. Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Proste jak test na ojca 14.03.12, 15:53 rikol napisała: > Dokladnie. Porzadnego faceta kobieta nie oszuka, chocby dlatego ze porzadny zad > aje sie z porzadnymi, a nie oszustkami. Niby trochę rozumiem twoją argumentację, ale stąpasz po cienkim lodzie. Już tylko krok do stwierdzenia, że kobieta, która "spadła ze schodów" jest sama sobie winna, bo przecież "widziały gały, co brały". Odpowiedz Link Zgłoś
oktawianc Re: Proste jak test na ojca 14.03.12, 19:51 Buehehehe :) Dawno się tak nie uśmiałem... Dorośnij. rikol napisała: > Dokladnie. Porzadnego faceta kobieta nie oszuka, chocby dlatego ze porzadny zad > aje sie z porzadnymi, a nie oszustkami. To tak jak koles, ktory poszedl do burd > elu i trafil tam na swoja zone - swietnie sie dobrali. Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: Proste jak test na ojca 14.03.12, 20:53 "Ja swoją Mariolkę zapoznałem w bibliotece" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Człowiek jest zwierzęciem 14.03.12, 14:17 Człowiek jest zwierzęciem w o wiele większym stopniu niż się wydaje. Troska o swoje geny jest z jednym podstawowych praw przyrody. Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik Re: Człowiek jest zwierzęciem 14.03.12, 14:23 myslacyszaryczlowiek1 napisał: > Człowiek jest zwierzęciem w o wiele większym stopniu niż się wydaje. > Troska o swoje geny jest z jednym podstawowych praw przyrody. no tak, jak kobieta opuszcza związek i idzie do innego faceta to ten nowy powinien jej stare potomstwo zagryźć Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Re: Człowiek jest zwierzęciem 14.03.12, 14:36 I często się tak dzieje. Przecież mit o kopciuszku i macochach z niczego nie powstał. Wystarczy dotrzeć do badań, które to potwierdzają. To jest w naszej naturze, i tego żadne zaklęcia nie zmienią. Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik Re: Człowiek jest zwierzęciem 14.03.12, 14:41 myslacyszaryczlowiek1 napisał: > I często się tak dzieje. Przecież mit o kopciuszku i macochach z niczego nie p > owstał. Wystarczy dotrzeć do badań, które to potwierdzają. To jest w naszej > naturze, i tego żadne zaklęcia nie zmienią. no i właśnie dlatego cywilizacja wymyśliła prawa broniące słabszych Odpowiedz Link Zgłoś
norbertrabarbar Re: Człowiek jest zwierzęciem 14.03.12, 14:45 Całe życie marzysz o dziecku. O kimś kto będzie taki jak ty. Twój syn będzie miał taki sam charakter, będzie miał podobne poczucie humoru, lubił podobne rzeczy... a tu nagle bum, jesteś frajer i do końca życia będziesz już żył z tą świadomością... A z dzieckiem nigdy się nie dogadasz przez niezgodność charakterów... Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik Re: Człowiek jest zwierzęciem 14.03.12, 15:08 norbertrabarbar napisał: > Całe życie marzysz o dziecku. O kimś kto będzie taki jak ty. Twój syn będzie mi > ał taki sam charakter, będzie miał podobne poczucie humoru, lubił podobne rzecz > y... a tu nagle bum, jesteś frajer i do końca życia będziesz już żył z tą świad > omością... to ciesz się że przynajmniej masz dla kogo żyć, bo inaczej mógłbyś być już zawsze sam > A z dzieckiem nigdy się nie dogadasz przez niezgodność charakterów... mylisz się i to bardzo Odpowiedz Link Zgłoś
oktawianc Re: Człowiek jest zwierzęciem 14.03.12, 19:56 Ta, ta.. A mógłbyś też trafić na kogoś kto Cię nie oszukuje i wychować własne dzieci. jamnnik napisał: > norbertrabarbar napisał: > > > Całe życie marzysz o dziecku. O kimś kto będzie taki jak ty. Twój syn będ > zie mi > > ał taki sam charakter, będzie miał podobne poczucie humoru, lubił podobne > rzecz > > y... a tu nagle bum, jesteś frajer i do końca życia będziesz już żył z tą > świad > > omością... > > to ciesz się że przynajmniej masz dla kogo żyć, bo inaczej mógłbyś być już zaws > ze sam > > > A z dzieckiem nigdy się nie dogadasz przez niezgodność charakterów... > > mylisz się i to bardzo Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik Re: Człowiek jest zwierzęciem 14.03.12, 20:07 oktawianc napisał: > Ta, ta.. > A mógłbyś też trafić na kogoś kto Cię nie oszukuje i wychować własne dzieci. a mógłbyś też trafić na kogoś kto Cię nie oszukuje i wtedy okazałoby się że jesteś bezpłodny :D Odpowiedz Link Zgłoś
oktawianc Re: Człowiek jest zwierzęciem 14.03.12, 21:11 I to jest możliwe ;) Generalnie nie odbierałbym ludziom możliwości dociekania prawdy w imię żadnych ideałów. Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik Re: Człowiek jest zwierzęciem 14.03.12, 21:28 oktawianc napisał: > I to jest możliwe ;) > Generalnie nie odbierałbym ludziom możliwości dociekania prawdy w imię żadnych > ideałów. no jasne, ale bądź sprawiedliwy w okolicznościach jakie proponujesz dla kobiet zwiększy się ryzyko że nagle zaczną się pojawiać pozamałżeńskie dzieci ich mężów... i co z tymi facetami? karać? jak w Iranie? Odpowiedz Link Zgłoś
oktawianc Re: Człowiek jest zwierzęciem 14.03.12, 21:33 Wolisz dobre samopoczucie od odpowiedzialności? Znamienne. Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik Re: Człowiek jest zwierzęciem 14.03.12, 21:49 oktawianc napisał: > Wolisz dobre samopoczucie od odpowiedzialności? > Znamienne. > to nie jest kwestia samopoczucia lecz wolności i równości Odpowiedz Link Zgłoś
oktawianc Re: Człowiek jest zwierzęciem 14.03.12, 22:10 A wydawało mi się, że to ja optuję za wolnością i równością... Odpowiedzialność za swe czyny jest ich częścią. Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik Re: Człowiek jest zwierzęciem 15.03.12, 00:17 oktawianc napisał: > A wydawało mi się, że to ja optuję za wolnością i równością... no widzisz, pozory mylą :D jesteś za batem na zdradzające kobiety a jaki proponujesz bat na zdradzających mężczyzn? jesteś za ochroną facetów przed nieswoimi dziećmi a jaką ochronę proponujesz dla kobiet które mają mężów którym nagle pojawiają się dzieci na boku? na prawdę jesteś za równością i wolnością? Odpowiedz Link Zgłoś
oktawianc Re: Człowiek jest zwierzęciem 15.03.12, 05:03 Niezła manipulacja, muszę przyznać. Ale czytając Twoje posty, nie da się nie zauważyć, że jest Twym narzędziem dialektycznym :) Bat na facetów, powiadasz... Otóż jest, przyłapany na zdradzie, traci możliwość bycia ojcem w wyniku rozwodu. Widzenie dziecka raz w tygodniu to już nie bycie ojcem. Z czasem stanie się tylko skarbonką dla potomstwa. Ale nie o baty mi chodzi, jak sugerujesz, a prawo do prawdy i odpowiedzialności za swoje czyny nie za cudze. To podstawa praworządności. Tobie natomiast chodzi o usankcjonowanie oszustwa(bardzo dotkliwego dodajmy) i ochronę oszustów. Tą logiką się kierując, trzeba zabronić kobietom wynajmowanie detektywów rozwodowych, wszak mogą doprowadzić do rozpadu rodziny. Czy naprawdę jesteś za wolnością i równością? Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik Re: Człowiek jest zwierzęciem 15.03.12, 09:28 oktawianc napisał: > Niezła manipulacja, muszę przyznać. Ale czytając Twoje posty, nie da się nie za > uważyć, że jest Twym narzędziem dialektycznym :) > Bat na facetów, powiadasz... > Otóż jest, przyłapany na zdradzie, traci możliwość bycia ojcem w wyniku rozwodu > . Widzenie dziecka raz w tygodniu to już nie bycie ojcem. Z czasem stanie się t > ylko skarbonką dla potomstwa. ale Ty mówisz o tym co się dzieje po fakcie i tu jest równość, oboje mogą być potraktowani tak samo przez sąd > Ale nie o baty mi chodzi, jak sugerujesz, a prawo do prawdy i odpowiedzialności > za swoje czyny nie za cudze. To podstawa praworządności. > Tobie natomiast chodzi o usankcjonowanie oszustwa(bardzo dotkliwego dodajmy) i wręcz przeciwnie, dopuszczanie do badań DNA bez ograniczeń powoduje usankcjonowanie nierówności > ochronę oszustów. Tą logiką się kierując, trzeba zabronić kobietom wynajmowanie > detektywów rozwodowych, wszak mogą doprowadzić do rozpadu rodziny. faceci też mogą wynajmować detektywów - równość jest > Czy naprawdę jesteś za wolnością i równością? tak, bo badania genetyczne bez kontroli taką, ustaloną przez wieki równość burzą Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: Człowiek jest zwierzęciem 15.03.12, 09:55 tak, bo badania genetyczne bez kontroli taką, ustaloną przez wieki równość burzą W takim razie musimy również zakazać oznaczania grupy krwi u dziecka, skoro i w ten sposób w części przypadków można ustalić, że mąż matki nie jest ojcem dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
oktawianc Re: Człowiek jest zwierzęciem 15.03.12, 16:32 > ale Ty mówisz o tym co się dzieje po fakcie i tu jest równość, oboje mogą być p > otraktowani tak samo przez sąd :) Poczucie humoru masz niezłe. Nie są równo traktowani przez sąd. Matka w zasadzie zawsze wygrywa. Tak więc już na tym etapie nie ma równości. Poza wmówienie ojcostwa też odbywa się po fakcie, warto by umożliwić zainteresowanym stronom dojście do prawdy. Ty postulujesz prawny zakaz dla mężczyzn ustalenia swego ojcostwa. > wręcz przeciwnie, dopuszczanie do badań DNA bez ograniczeń powoduje usankcjonow > anie nierówności A w jakiż to sposób? > faceci też mogą wynajmować detektywów - równość jest Mogą wynająć detektywa, który sprawdzi czy jestem ojcem dziecka? Ciekawe.... W tym miejscu leży podstawowa nierówność, kobieta może Ci wmówić ojcostwo. Ty chcesz żeby nie można było tego sprawdzić. > tak, bo badania genetyczne bez kontroli taką, ustaloną przez wieki równość burz > ą Ja mówię, badania genetyczne na zlecenie domniemanego ojca, przywracają zaburzoną przez wieki równość. A tak na koniec. Wytłumacz mi jak się wprowadza równość i sprawiedliwość zakazami? Idąc krok dalej za Twoim rozumowaniem, zakażmy ścigać wszelkich przestępstw, bo w wyniku ich odkrycia można zniszczyć wiele rodzin. Posługując się Twoim pytaniem z wcześniejszego postu: co proponujesz dla kobiet, których mąż okazał się złodziejem? Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik Re: Człowiek jest zwierzęciem 15.03.12, 23:25 oktawianc napisał: > > faceci też mogą wynajmować detektywów - równość jest > Mogą wynająć detektywa, który sprawdzi czy jestem ojcem dziecka? Ciekawe.... kobiety wynajmują detektywów do sprawdzenia czy facet jest ojcem dziecka? mieszasz tematy > W tym miejscu leży podstawowa nierówność, kobieta może Ci wmówić ojcostwo. > Ty chcesz żeby nie można było tego sprawdzić. nie prawda, chcę żeby nie można było tego robić potajemnie a jedynie pod kontrolą sądu > > tak, bo badania genetyczne bez kontroli taką, ustaloną przez wieki równoś > ć burz > > ą > Ja mówię, badania genetyczne na zlecenie domniemanego ojca, przywracają zaburzo > ną przez wieki równość. > > A tak na koniec. > Wytłumacz mi jak się wprowadza równość i sprawiedliwość zakazami? jest choćby zakaz bicia żony, zapomniałeś? > Idąc krok dalej za Twoim rozumowaniem, zakażmy ścigać wszelkich przestępstw, bo > w wyniku ich odkrycia można zniszczyć wiele rodzin. Posługując się Twoim pytan > iem z wcześniejszego postu: > co proponujesz dla kobiet, których mąż okazał się złodziejem? zdrada nie jest przestępstwem, więc porównanie w ogóle nie na miejscu Odpowiedz Link Zgłoś
maleate Re: Człowiek jest zwierzęciem 15.03.12, 15:58 Czego nie zrobisz - baba zawsze przegra. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e2 Re: Człowiek jest zwierzęciem 14.03.12, 20:34 Tak bo wlasne dziecko cie nie kopnie w dupe, bedzie lubilo to samo co ty i w ogole bedzie idealne -jak ty. Odpowiedz Link Zgłoś
placeboeffect Re: Człowiek jest zwierzęciem 14.03.12, 14:43 na rowni z testowaniem dzieci na ojcostwo powinno sie robic co kilka miesiecy badania na choroby weneryczne. powinno sie chyba tez zmienic przysiege malzenska: na dobre i na zle, w zdrowiu i chorobie, dopoki smierc nas nie rozlaczy (oraz testy genetyczne naszych dzieci i pozytywne wyniki testu syfilisu ktory przyniesiesz do domu). wg mnie testy genetyczne ida za daleko (mowie to z pozycji osoby, ktora je wykonuje ale nie w Polsce wiec jest to regulowane). chyba tez ktos sie powinien tez dziecka zapytac czy sie zgadza bo w koncu to jego/ jej material genetyczny (za moich czasow zeby np podejsc do bierzmowania trzebabylo chodzic na roczny kurs i jakies tam ceregiele. bierzmowanie nie zmienilo w moim zyciu nic. zeby zrobic test genetyczny w Polsce trzeba znalezc w internecie nazwe firmy. widac im wieksza rewolucja w zyciu tym mniejsza odpowiedzialnosc za czyny). malo sie mowie o etycznych stronach takiego testu- co jesli sie okaze ze dziecko jest zainteresowanego ojca? co dalej? udajemy szczesliwa rodzine? to jest rozwiazywanie problemu od tylu - jak sie nie ufa partnerowi to test genetyczny nie poradzi (tzn poradzi ale tylko pozornie). idac w ta sama strone co testy na ojcostwo, co sie stanie jesli pracodawcy (jak to bylo wspomniane w tekscie), firmy ubezpieczeniowe, szkoly decyducjace o rekrutacja zaczna nas sekretnie testowaw na co im sie podoba (a w sumie to nie "jesli"- to juz powoli zaczyna sie dziac) Odpowiedz Link Zgłoś
oktawianc Re: Człowiek jest zwierzęciem 14.03.12, 19:58 Dlatego wystarczy badać wszystkie dzieci dla ustalenia ojcostwa. Odpowiedz Link Zgłoś
dyktator_bolandy Proste jak test na ojca 14.03.12, 14:28 czyli kobiety powinny miec prawo bezkarnie zdradzac i oszukiwać (również dziecko!), a mężczyzna ma to pokornie znosic i utrzymywać nie swoej potomstwo? dawno tak szkodliwych opinii nie spotkałem, jak w tym artykule. To łamie podstawowe prawo człowieka- prawo do własnego potomstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik Re: Proste jak test na ojca 14.03.12, 14:38 dyktator_bolandy napisał: > czyli kobiety powinny miec prawo bezkarnie zdradzac i oszukiwać (również dzieck > o!), a mężczyzna ma to pokornie znosic i utrzymywać nie swoej potomstwo? > dawno tak szkodliwych opinii nie spotkałem, jak w tym artykule. To łamie pods > tawowe prawo człowieka- prawo do własnego potomstwa. a w jaki sposób to prawo jest łamane? Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Proste jak test na ojca 14.03.12, 17:51 jamnnik napisał: > a w jaki sposób to prawo jest łamane? W taki sposób, że mężczyźnie wydaje się, że ma swoje dziecko i nie stara się o następne. W rezultacie, przez oszustwo kobiety, jest pozbawiony własnego dziecka, o które postarałby się, gdyby o wszystkim wiedział. Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik Re: Proste jak test na ojca 14.03.12, 18:07 misiu-1 napisał: > W taki sposób, że mężczyźnie wydaje się, że ma swoje dziecko i nie stara się o > następne. ale to on się nie stara z własnej woli a nie że ktoś mu broni jego praw Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Proste jak test na ojca 14.03.12, 18:25 jamnnik napisał: > ale to on się nie stara z własnej woli a nie że ktoś mu broni jego praw Ale nie stara się z powodu oszustwa matki. Przestępstwo oszustwa jest opisane w art. 286 KK: Art. 286. § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. Osoba poszkodowana przez sprawcę podejmuje niekorzystną dla siebie decyzję także z własnej woli, ale w wyniku wprowadzenia w błąd przez oszusta. I nie ma żadnych wątpliwości, że przestępstwo to narusza prawo poszkodowanego do jego własności. Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik Re: Proste jak test na ojca 14.03.12, 19:17 misiu-1 napisał: > Ale nie stara się z powodu oszustwa matki. Przestępstwo oszustwa jest opisane w > art. 286 KK: no to mówimy o oszustwie a nie o łamaniu 'prawa do własnego potomstwa' Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Proste jak test na ojca 14.03.12, 19:39 jamnnik napisał: > no to mówimy o oszustwie a nie o łamaniu 'prawa do własnego potomstwa' Oszustwo jest przecież złamaniem praw ofiary. Tak samo prawa własności, jak i prawa do własnego potomstwa. Wyraz "oszustwo" to nazwa, a nie opis przestępstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik Re: Proste jak test na ojca 14.03.12, 19:42 misiu-1 napisał: > jamnnik napisał: > > > no to mówimy o oszustwie a nie o łamaniu 'prawa do własnego potomstwa' > > Oszustwo jest przecież złamaniem praw ofiary. Tak samo prawa własności, jak i p > rawa do własnego potomstwa. Wyraz "oszustwo" to nazwa, a nie opis przestępstwa. > ale to oszustwo ma za cel przejęcie korzyści a nie odebranie praw do potomstwa Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Proste jak test na ojca 14.03.12, 20:33 jamnnik napisał: > ale to oszustwo ma za cel przejęcie korzyści a nie odebranie praw do potomstwa I co z tego, skoro ten cel realizuje się właśnie dokonując naruszenia czyichś praw? Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik Re: Proste jak test na ojca 14.03.12, 20:44 misiu-1 napisał: > jamnnik napisał: > > > ale to oszustwo ma za cel przejęcie korzyści a nie odebranie praw do poto > mstwa > > I co z tego, skoro ten cel realizuje się właśnie dokonując naruszenia czyichś p > raw? > misiu!!! zaczynamy od początku? Odpowiedz Link Zgłoś
jakbysietupodpisac Re: Proste jak test na ojca 14.03.12, 20:48 branie poprzez oszustwo pieniędzy na swoje dziecko to nie przyjmowanie korzyści? Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Proste jak test na ojca 14.03.12, 20:03 Ale matka z tego nie ma korzysci. Korzysci ma dziecko - a przeciez to nie ono podpisywalo dokumenty. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Proste jak test na ojca 14.03.12, 20:36 rikol napisała: > Ale matka z tego nie ma korzysci. Korzysci ma dziecko - a przeciez to nie ono podpisywalo > dokumenty. To nie ma znaczenia. Korzyści ma JEJ dziecko, więc to tak, jakby ona sama miała te korzyści. Zresztą przecież ona też korzysta z dostarczanych przez niego zasobów. Odpowiedz Link Zgłoś
marc.el Re: Proste jak test na ojca 14.03.12, 21:19 rikol napisała: > Ale matka z tego nie ma korzysci. Korzysci ma dziecko - a przeciez to nie ono p > odpisywalo dokumenty. Duzo znasz związków, gdzie facet daje TYLKO pieniądze na potrzeby dziecka, a kobieta zyje TYLKO za swoje?? Odpowiedz Link Zgłoś
marc.el Re: Proste jak test na ojca 14.03.12, 21:17 jamnnik napisał: > misiu-1 napisał: > > W taki sposób, że mężczyźnie wydaje się, że ma swoje dziecko i nie stara > się o > > następne. > ale to on się nie stara z własnej woli a nie że ktoś mu broni jego praw Alez zona go oszukuje i w ten sposób broni mu WŁASNEGO potomstwa. Jamnik czytaj ze zrozumieniem wypowiedzi .. widze że nie jestes wstanie przyjąć NIE TWOICH poglądów .... ;( Odpowiedz Link Zgłoś
iskram Proste jak test na ojca 14.03.12, 14:29 I dobrze ,każde dziecko ma ojca ,a nie przyszło Ci do głowy że Kobieta wychodząc za maż ,wychodzi po to by mieć z tym mężczyzną dzieci? nie wszyscy są skażeni seksizmem. Odpowiedz Link Zgłoś
dyktator_bolandy Proste jak test na ojca 14.03.12, 14:30 mąż/partner tej Ewy siedleckiej powinien zrobic testy, jak widać.... Odpowiedz Link Zgłoś
norbertrabarbar Co z prawem ojca do niewychowywania cudzych dzieci 14.03.12, 14:39 Każdy mężczyzna powinien mieć prawo do niepłacenia i niewychowywania cudzych dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: Co z prawem ojca do niewychowywania cudzych d 14.03.12, 15:09 Tak przy okazji - wiadomo już kto jest ojcem dziecka Anety Krawczyk? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
scibor3 Re: Co z prawem ojca do niewychowywania cudzych d 14.03.12, 16:15 Stawiam, że Gazeta Wyborcza. Odpowiedz Link Zgłoś
zubr.z.jeczmienia Proste jak test na ojca 14.03.12, 15:53 następną kwestię chcą "regulować" czyli zakazać dostępu... ale ta Wyborcza jest propagandowa Odpowiedz Link Zgłoś
hanzal Tezy tego artykułu to odwracanie kota ogonem 14.03.12, 15:56 Tak, owszem, jest problem co z dzieckiem , ale o tym powinna myśleć wcześniej jego matka - gdy zdradzała swojego męża. I to na nią spada odpowiedzialność za to co zrobiła, nie na twórcę czy wykonawcę testu DNA. A co z sytuacją wcale nie hipotetyczną, gdy ojciec kocha swoje (jak mniema dzieci) ale zaczyna mieć poważne podejrzenia lub wręcz pewność że żona nie jest mu wierna ? Taka sytuacja psuje relację z dzieckiem, gdy ojciec upewni się że dziecko jest jego będzie mógł podjąć decyzję, rozdzielić swoją relację z żoną, ale pozostać dobrym ojcem. Odpowiedz Link Zgłoś
hanzal Re: Tezy tego artykułu to odwracanie kota ogonem 14.03.12, 15:58 w uzupełnieniu nie sądzę by jakikolwiek facet wykonywał taki test ot tak dla zabawy, już sam jego koszt jest zbyt duży by używać tego narzędzia w przypływie kaprysu. Pewnie jest jakiś promil osobników podejrzanie chorobliwych, ale tak na chłopski rozum podchodząc do problemu, to założę się że większość facetów którzy się na taki test zdecydują, najpierw ma jakieś dość konkretne podejrzenia w głowie Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik Re: Tezy tego artykułu to odwracanie kota ogonem 14.03.12, 16:18 hanzal napisał: > Tak, owszem, jest problem co z dzieckiem , ale o tym powinna myśleć wcześniej j > ego matka - gdy zdradzała swojego męża. > I to na nią spada odpowiedzialność za to co zrobiła, nie na twórcę czy wykonawc > ę testu DNA. nie zmienia to faktu, że dziecku zniszczy życie właśnie ten test > A co z sytuacją wcale nie hipotetyczną, gdy ojciec kocha swoje (jak mniema dzi > eci) ale zaczyna mieć poważne podejrzenia lub wręcz pewność że żona nie jest mu > wierna ? no a co w sytuacji odwrotnej? gdy ona ma podejrzenia, że on nie jest jej wierny? > Taka sytuacja psuje relację z dzieckiem, gdy ojciec upewni się że dziecko jest > jego będzie mógł podjąć decyzję, rozdzielić swoją relację z żoną, ale pozostać > dobrym ojcem. a ten tekst mnie rozwalił rozumiem, że nie masz dzieci bo nie rozumiesz, że bycie dobrym ojcem nie zależy od relacji ojciec-geny_dziecka tylko ojciec-dziecko dobrym ojcem się albo jest albo nie jest, geny nie mają tu znaczenia Odpowiedz Link Zgłoś
trevik Re: Tezy tego artykułu to odwracanie kota ogonem 14.03.12, 16:26 > nie zmienia to faktu, że dziecku zniszczy życie właśnie ten test Nie zmienia to faktu, że taka argumentacja jest sprzeczna z fundamentami funkcjonowania państwa i społeczeństwa. Każdy człowiek jest odpowiedzialny za swoje czyny a jeśli ma potomstwo to wie, że konsekwencje jego czynów mogą dotknąć również potomstwo. Jeśli papa ukradnie 10 milionów i wsadzą go do więzienia a synek będzie wychowywał się bez taty, to kto będzie winny? Sędzia z prokuratorem, czy sam papa, bo kradł? > no a co w sytuacji odwrotnej? gdy ona ma podejrzenia, że on nie jest jej wierny > ? Z życia wiem, że kobiety są na tym punkcie znacznie bardziej wyczulone i bardziej szukają sygnałów o takiej sytuacji świadczących. Jeleniowatość ma zdecydowanie męski charakter, T. Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik Re: Tezy tego artykułu to odwracanie kota ogonem 14.03.12, 16:42 trevik napisał: > > nie zmienia to faktu, że dziecku zniszczy życie właśnie ten test > > Nie zmienia to faktu, że taka argumentacja jest sprzeczna z fundamentami funkcj > onowania państwa i społeczeństwa. > > Każdy człowiek jest odpowiedzialny za swoje czyny a jeśli ma potomstwo to wie, > że konsekwencje jego czynów mogą dotknąć również potomstwo. Jeśli papa ukradnie > 10 milionów i wsadzą go do więzienia a synek będzie wychowywał się bez taty, t > o kto będzie winny? Sędzia z prokuratorem, czy sam papa, bo kradł? o ile wiem dziecko z obcym facetem nie jest przestępstwem a związki pozamałżeńskie mają historię dłuższą niż fundamenty funkcjonowania państwa > > no a co w sytuacji odwrotnej? gdy ona ma podejrzenia, że on nie jest jej > wierny > > ? > > Z życia wiem, że kobiety są na tym punkcie znacznie bardziej wyczulone i bardzi > ej szukają sygnałów o takiej sytuacji świadczących. Jeleniowatość ma zdecydowan > ie męski charakter, no ma, bo faceci strasznie się rozczulają nad swoim losem a statystyki mówią że zdradzają o jakieś 30% częściej niż kobiety Odpowiedz Link Zgłoś
trevik Re: Tezy tego artykułu to odwracanie kota ogonem 14.03.12, 16:49 > o ile wiem dziecko z obcym facetem nie jest przestępstwem Podobnie jak opuszczenie rodziny, czy oddanie dziecka do domu dziecka. Czy dyskusja toczy się w płaszczyźnie racji etycznych / moralnych, czy też schodzimy na politykę karną państwa polskiego? > no ma, bo faceci strasznie się rozczulają nad swoim losem > a statystyki mówią że zdradzają o jakieś 30% częściej niż kobiety No i zdrada kobiety nie jest równa zdradzie mężczyzny właśnie z uwagi na niewspółmierność konsekwencji. Tupać nogą można, ale taka jest biologia, T. Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik Re: Tezy tego artykułu to odwracanie kota ogonem 14.03.12, 17:05 trevik napisał: > No i zdrada kobiety nie jest równa zdradzie mężczyzny właśnie z uwagi na niewsp > ółmierność konsekwencji. dokładnie. szczególnie dla niej samej Odpowiedz Link Zgłoś
trevik Re: Tezy tego artykułu to odwracanie kota ogonem 14.03.12, 17:27 > dokładnie. szczególnie dla niej samej ?!? T. Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik Re: Tezy tego artykułu to odwracanie kota ogonem 14.03.12, 17:57 trevik napisał: > ?!? mówię o niechcianej ciąży Odpowiedz Link Zgłoś
trevik Re: Tezy tego artykułu to odwracanie kota ogonem 14.03.12, 18:15 Z tą ciążą to też jest różnie - czasem jest tylko oficjalnie "niechciana", T. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrek_meteorolog Re: Tezy tego artykułu to odwracanie kota ogonem 14.03.12, 17:00 Ciekawie jakie statystyki. Czy kobieta się przyzna do zdrady? Czy kobieta się w ogóle do czegokolwiek jest w stanie przyznać? Nawet jak ją pytasz czy coś się stało, to mówi że mówi że nie. Ale oczywiście się stało. Te statystki sa gó... warte to po pierwsze,a po drugie to jeśli już 30% kobiet mniej zdradza niż mężczyzn to pewnie, to wynik tylko i wyłącznie tego że 30% facetów ma większe potrzeby seksualne niż kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik Re: Tezy tego artykułu to odwracanie kota ogonem 14.03.12, 17:09 piotrek_meteorolog napisał: > Ciekawie jakie statystyki. Czy kobieta się przyzna do zdrady? Czy kobieta się w > ogóle do czegokolwiek jest w stanie przyznać? Nawet jak ją pytasz czy coś się > stało, to mówi że mówi że nie. Ale oczywiście się stało. Te statystki sa gó... > warte to po pierwsze mam nadzieje, że Ci co robią takie badania zawodowo wiedzą co robią > a po drugie to jeśli już 30% kobiet mniej zdradza niż męż > czyzn to pewnie, to wynik tylko i wyłącznie tego że 30% facetów ma większe potr > zeby seksualne niż kobiety. ze statystyk, które kiedyś czytałem to ta różnica w ciągu dekad się zmniejsza oznaczałoby że to raczej, że nie o biologię tu chodzi ale o ryzyko konsekwencji ekonomicznych Odpowiedz Link Zgłoś
trevik Re: Tezy tego artykułu to odwracanie kota ogonem 14.03.12, 17:30 > ze statystyk, które kiedyś czytałem to ta różnica w ciągu dekad się zmniejsza > oznaczałoby że to raczej, że nie o biologię tu chodzi ale o ryzyko konsekwencji > ekonomicznych Raczej tak, choć z jednej strony jeśli nawet to bardzo ostrożne oszukiwanie partnera aby mieć lepsze potomstwo jest zjawiskiem obecnym nawet u zwierząt w połączeniu z łatwą zdolnością do prokreacji obecnej u samców, ergo, nie należy oczekiwać, że ta statystyka kiedykolwiek całkiem się wyrówna, T. Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik Re: Tezy tego artykułu to odwracanie kota ogonem 14.03.12, 18:05 trevik napisał: > Raczej tak, choć z jednej strony jeśli nawet to bardzo ostrożne oszukiwanie par > tnera aby mieć lepsze potomstwo jest zjawiskiem obecnym nawet u zwierząt w połą > czeniu z łatwą zdolnością do prokreacji obecnej u samców, ergo, nie należy ocze > kiwać, że ta statystyka kiedykolwiek całkiem się wyrówna, nie ma szans, musiałoby być kobiet dużo mniej niż mężczyzn, ale taki stan i tak nie mógłby sie długo utrzymać przez zbyt wysokie 'stężenie testosteronu w powietrzu' :) Odpowiedz Link Zgłoś
trevik Re: Tezy tego artykułu to odwracanie kota ogonem 14.03.12, 18:20 I w ten sposób dochodzimy do sedna, czyli dlaczego rodzina jest premiowana - jeśli jest zbyt dużo mężczyzn bez kobiet to zaistnieją duże napięcia społeczne i grozi to wręcz wojną, bo każdy mężczyzna też chce doczekać się potomstwa a jeśli nie ma kto go mu urodzić to atrakcyjną zaczyna być strategia wybicia konkurentów. Pisałeś o wiekach kształtowania cywilizacji i masz rację: stosunki społeczne zostały tak ukształtowane, że zdrada jeśli nie została wykryta mogła skutkować ojcostwem spoza prawego łoża, które przechodziło bez konsekwencji. Z drugiej strony łatwość z jaką dziś można zdradzać też jest bez precedensu, bo kiedyś ludzie bardziej jeden drugiego pilnowali. Żyjemy faktycznie na przełomie czasów a technologia stwarza możliwości zarówno zniszczenia jak i rozwijania cywilizacji, T. Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik Re: Tezy tego artykułu to odwracanie kota ogonem 14.03.12, 19:54 trevik napisał: > I w ten sposób dochodzimy do sedna, czyli dlaczego rodzina jest premiowana nie tyle rodzina co równowaga, rodzina daje zabezpieczenie dzieciom, większości kobiet i części mężczyzn > Pisałeś o wiekach kształtowania cywilizacji i masz rację: stosunki społeczne zo > stały tak ukształtowane, że zdrada jeśli nie została wykryta mogła skutkować oj > costwem spoza prawego łoża, które przechodziło bez konsekwencji. Z drugiej stro > ny łatwość z jaką dziś można zdradzać też jest bez precedensu, bo kiedyś ludzie > bardziej jeden drugiego pilnowali. Żyjemy faktycznie na przełomie czasów a tec > hnologia stwarza możliwości zarówno zniszczenia jak i rozwijania cywilizacji, no... ciekawie się zrobiło :) Odpowiedz Link Zgłoś
marc.el Re: Tezy tego artykułu to odwracanie kota ogonem 14.03.12, 21:33 jamnnik napisał: > ze statystyk, które kiedyś czytałem to ta różnica w ciągu dekad się zmniejsza > oznaczałoby że to raczej, że nie o biologię tu chodzi ale o ryzyko konsekwencji > ekonomicznych Dzięki pigułkom i tym podobnym jest RÓWNOUPRAWNIENIE, nawet rzekł bym przerost ;) Odpowiedz Link Zgłoś
jakbysietupodpisac Re: Tezy tego artykułu to odwracanie kota ogonem 14.03.12, 20:55 jamnnik napisał: > trevik napisał: > > > > nie zmienia to faktu, że dziecku zniszczy życie właśnie ten test > > > > Nie zmienia to faktu, że taka argumentacja jest sprzeczna z fundamentami > funkcj > > onowania państwa i społeczeństwa. > > > > Każdy człowiek jest odpowiedzialny za swoje czyny a jeśli ma potomstwo to > wie, > > że konsekwencje jego czynów mogą dotknąć również potomstwo. Jeśli papa uk > radnie > > 10 milionów i wsadzą go do więzienia a synek będzie wychowywał się bez t > aty, t > > o kto będzie winny? Sędzia z prokuratorem, czy sam papa, bo kradł? > > o ile wiem dziecko z obcym facetem nie jest przestępstwem a związki pozamałżeńs > kie mają historię dłuższą niż fundamenty funkcjonowania państwa Ale wiesz, mógłbyś dla odmiany odpowiedzieć na pytanie. To jak a)Sędzia z prokuratorem, czy b)papa który ukradł 10 mln Odpowiedz krótko "a" albo "b" Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik Re: Tezy tego artykułu to odwracanie kota ogonem 14.03.12, 21:10 jakbysietupodpisac napisał: > Ale wiesz, mógłbyś dla odmiany odpowiedzieć na pytanie. To jak > a)Sędzia z prokuratorem, czy > b)papa który ukradł 10 mln > Odpowiedz krótko "a" albo "b" pytanie nie było na temat i miało charakter manipulacji więc odpowiadanie nie ma sensu lepiej zapytać tak: Jeśli mąż narobi długów to kto ponosi konsekwencje finansowe on czy cała rodzina? Odpowiedz Link Zgłoś
jakbysietupodpisac Re: Tezy tego artykułu to odwracanie kota ogonem 14.03.12, 21:26 "Zapisy Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego stanowią, że nawet przy wspólnocie majątkowej małżonek nie ponosi odpowiedzialności za długi zaciągnięte bez jego wiedzy przez drugiego współmałżonka. To nie oznacza, że takiego długu bank nie może odzyskać, ale może go ściągać tylko z osobistego majątku konkretnej osoby, a nie z majątku wspólnego. Jeśli dowiesz się, że Twój małżonek zaciągnął jakieś długi za Twoimi plecami, bank i komornik może ściągać te długi wyłącznie z jego pensji. Jeśli chce postąpić inaczej - łamie prawo" Wiem, jak pytanie jest niewygodne, to mówisz że nie na temat albo ze ma charakter manipulacji. Bardzo wygodne, ale wypacza sens dyskusji z tobą. Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik Re: Tezy tego artykułu to odwracanie kota ogonem 14.03.12, 21:43 jakbysietupodpisac napisał: > "Zapisy Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego stanowią, że nawet przy wspólnocie ma > jątkowej małżonek nie ponosi odpowiedzialności za długi zaciągnięte bez jego wi > edzy przez drugiego współmałżonka. To nie oznacza, że takiego długu bank nie mo > że odzyskać, ale może go ściągać tylko z osobistego majątku konkretnej osoby, a > nie z majątku wspólnego. Jeśli dowiesz się, że Twój małżonek zaciągnął jakieś > długi za Twoimi plecami, bank i komornik może ściągać te długi wyłącznie z jego > pensji. Jeśli chce postąpić inaczej - łamie prawo" dzięki za cytat, ale co ma udowodnić? uważasz, że gdy komornik ściąga z pensji męża to nie powoduje to konsekwencji finansowych dla całej rodziny? Odpowiedz Link Zgłoś
marc.el Re: Tezy tego artykułu to odwracanie kota ogonem 14.03.12, 21:27 jamnnik napisał: > no ma, bo faceci strasznie się rozczulają nad swoim losem > a statystyki mówią że zdradzają o jakieś 30% częściej niż kobiety > HiHi akurat bzdura ... ;-P Faceci ZAWSZE podaja większe ilości, bo to samcze Kobiety ZAWSZE zatajaja WIĘKSZOŚĆ skoków bo to jest dla nich BRADZIEJ KORZYSTNE ;) Odpowiedz Link Zgłoś
sonix24 Re: Tezy tego artykułu to odwracanie kota ogonem 14.03.12, 17:37 jamnnik napisał: > dobrym ojcem się albo jest albo nie jest, geny nie mają tu znaczenia Weź ty lepiej przestań pisać te brednie bo to jest ordynarna manipulacja . Pierwsza część zdania zaprzecza drugiej, a naiwnych szukaj gdzie indziej bo takie brednie nie przejda. Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik Re: Tezy tego artykułu to odwracanie kota ogonem 14.03.12, 18:00 sonix24 napisał: > Weź ty lepiej przestań pisać te brednie bo to jest ordynarna manipulacja . Pier > wsza część zdania zaprzecza drugiej, a naiwnych szukaj gdzie indziej bo takie b > rednie nie przejda. 1.Lubię mówić do siebie. Bo wtedy mam z kim porozmawiać. 2.Świat jest zbyt ciekawy by psuć w sobie jego wizerunek pewnością siebie i zbyt pochopnie wyciąganymi wnioskami. to Twoje motto? więc trzymaj się go Odpowiedz Link Zgłoś
sonix24 Re: Tezy tego artykułu to odwracanie kota ogonem 14.03.12, 18:21 Po twojej odpowiedzi widać że niczego nie zrozumiałeś z tego co napisałem. Bo chyba ciebie w ogóle nie obchodzi cudzy punkt widzenia, liczy się tylko to co w yourowej łepetynie się uroi. Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik Re: Tezy tego artykułu to odwracanie kota ogonem 14.03.12, 19:29 sonix24 napisał: > Po twojej odpowiedzi widać że niczego nie zrozumiałeś z tego co napisałem. oczywiście, że nie zrozumiałem bo poza inwektywami nic konkretnego nie napisałeś "Pierwsza część zdania zaprzecza drugiej" więc co tu jest do rozumienia? że niby co zaprzecza czemu? Odpowiedz Link Zgłoś
resident_troll Re: Tezy tego artykułu to odwracanie kota ogonem 15.03.12, 10:24 jamnnik napisał: > "Pierwsza część zdania zaprzecza drugiej" > więc co tu jest do rozumienia? że niby co zaprzecza czemu? Napisałeś: "dobrym ojcem się albo jest albo nie jest, geny nie mają tu znaczenia". Wewnętrzna sprzeczność tego zdania jest raczej oczywista. Na czym polega? Dla bycia dobrym ojczymem, opiekunem czy wychowawcą geny faktycznie nie mają znaczenia. Natomiast dla bycia dobrym ojcem już tak. Mężczyzna, który nie ma swojego genetycznego wkładu w dane dziecko, którego plemnik nie przyczynił się do powstania zygoty, która ostatecznie przyszła na świat jako to konkretne dziecko, nie jest jego ojcem. Stąd geny mają znaczenie wręcz fundamentalne dla bycia ojcem - to właśnie od nich zależy ojcostwo, jako fakt biologiczny. Kwestia bycia dobrym czy złym ojcem jest tu wtórna. Jeśli nie jestem biologicznym ojcem, nie mogę być dobrym/złym ojcem. Mogę być co najwyżej dobrym/złym ojczymem, opiekunem czy wychowawcą. I nawiązując do poruszanego wcześniej tematu oszustwa: Oszustwo: "świadome wprowadzenie kogoś w błąd lub wykorzystanie czyjegoś błędu dla własnej korzyści" (za internetowym Słownikiem Języka Polskiego PWN) Wprowadzenie kogoś w błąd, celem wykorzytywania zasobów (czasu, pracy, pieniędzy) tej osoby dla utrzymania własnej puli genów, z szkodą (w zamiarze umyslnym lub ewentualnym) dla puli genów tej osoby jest oszustwem. Żyjemy w określonej rzeczywistości społeczno-ekonomicznej. Ludzie w znacznej części decydują się świadomie na posiadanie ograniczonej liczby potomstwa, z uwagi na ograniczone zasoby jakimi dysponują oraz poważny koszt, z jakim wiąże się wychowanie potomstwa oraz zapewnienie mu jak najlepszego startu w samodzielne życie. Normą (przynajmniej w znanym mi środowisku wielkomiejsklim) jest posiadanie jednego, góra dwojga dzieci. Jeśli dwójka dorosłych ludzi godzi się na posiadanie jednego dziecka, okoliczność iż jego ojcem nie jest partner matki, uznający się jednakże w dobrej wierze za biologicznego ojca i w szerokim zakresie łożący na nie (materialnie, ale również poświęcając czas, energię, etc.), odbiera "prawnemu" ojcu możliwość powołania na świat własnego potomstwa i grozi zanikiem jego linii genetycznej. Obecnie obowiązujące w Polsce prawodawstwo jest krzywdzące dla mężczyzny. Odnośne regulacje prawne bowiem zakładają, iż ojcem dziecka jest mąż (zapewne można to zinterpretować rozszerzająco na "partner", choć tego nie jestem pewien) matki. Ten ostatni ma bardzo mało czasu na ptrzeprowadzenie dowodu - zgodnie z art. 63 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego "Mąż matki może wytoczyć powództwo o zaprzeczenie ojcostwa w ciągu sześciu miesięcy od dnia, w którym dowiedział się o urodzeniu dziecka przez żonę (...)". Jeśli więc przed upływem tego okresu domniemany ojciec nie przeprowadzi niezbędnych testów i nie wytoczy odnośnego powództwa, będzie musiał przez cały przewidziany ustawą okres alimentacyjny łożyć na utrzymanie obcego dziecka. I fakt, że nie jest jego biologicznym ojcem nie ma tu znaczenia - polskie prawo nie uznaje mężczyzny w tym zakresie za podmiot posiadajacy jakiekolwiek uprawnienia. Jedynymi uprawnionymi są dziecko i jego matka. Mężczyzna jest z mocy prawa pozbawiony jakiegokolwiek pola manewru. Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik Re: Tezy tego artykułu to odwracanie kota ogonem 15.03.12, 23:51 resident_troll napisał: > Natomiast dla bycia dobrym ojcem już tak. Mężczyzna, który nie ma swojeg > o genetycznego wkładu w dane dziecko, którego plemnik nie przyczynił się do pow > stania zygoty, która ostatecznie przyszła na świat jako to konkretne dziecko, n > ie jest jego ojcem. Stąd geny mają znaczenie wręcz fundamentalne dla bycia ojce > m - to właśnie od nich zależy ojcostwo, jako fakt biologiczny. Kwestia bycia do > brym czy złym ojcem jest tu wtórna. Jeśli nie jestem biologicznym ojcem, nie mo > gę być dobrym/złym ojcem. Mogę być co najwyżej dobrym/złym ojczymem, opiekunem > czy wychowawcą. czyli wg Ciebie człowiek który np. przez 10lat wychowywania dziecka jest dobrym ojcem to jego dobre ojcostwo się anuluje gdy dowie się że dziecko nie jest biologicznie jego? moim zdaniem brzmi to głupio zbyt ścisłe szufladkowanie zaciemnia obraz szczególnie, że później piszesz: "regulacje prawne zakładają, iż ojcem dziecka jest mąż" a tu nie ma nic o genach > ... odbiera "prawnemu" ojcu możliwość powołania na świat własnego potomstwa i grozi zanikiem jego linii genetycznej. to jest nadinterpretacja, to tak jakby złodzieja który ukradł Ci koło w aucie, gdy akurat miałeś jechać na wybory oskarżyć o ograniczenie Twoich praw wyborczych > Obecnie obowiązujące w Polsce prawodawstwo jest krzywdzące dla mężczyzny....... .....Mężczyzna jest z mocy prawa pozbawiony jakiegokolwiek pola manewru. widocznie mężczyzna ma dla społeczeństwa większe znaczenie jako 'głowa rodziny' niż jako 'wolna jednostka'. Odpowiedz Link Zgłoś
marc.el Re: Tezy tego artykułu to odwracanie kota ogonem 14.03.12, 21:23 jamnnik napisał: > hanzal napisał: > > Tak, owszem, jest problem co z dzieckiem , ale o tym powinna myśleć wcześ > niej j ego matka - gdy zdradzała swojego męża. > > I to na nią spada odpowiedzialność za to co zrobiła, nie na twórcę czy wy > konawc testu DNA. > > nie zmienia to faktu, że dziecku zniszczy życie właśnie ten test Całą procedurę rozpocząl akt seksualny matki z jakims facetem ;-P > > Taka sytuacja psuje relację z dzieckiem, gdy ojciec upewni się że dziecko > jest > > jego będzie mógł podjąć decyzję, rozdzielić swoją relację z żoną, ale poz > ostać > > dobrym ojcem. > > a ten tekst mnie rozwalił > rozumiem, że nie masz dzieci bo nie rozumiesz, że bycie dobrym ojcem nie zależy > od relacji ojciec-geny_dziecka tylko ojciec-dziecko > dobrym ojcem się albo jest albo nie jest, geny nie mają tu znaczenia Akurat ja ma dzieci i nie zamierzam robić testów ;-P , testy mają znaczeni edo relacji mąż - żona - ojciec- dziecko przy silnych więzach pozostana. Odpowiedz Link Zgłoś
tanczacy.z.myslami Re: Tezy tego artykułu to odwracanie kota ogonem 16.03.12, 14:42 marc.el napisał: > Akurat ja ma dzieci i nie zamierzam robić testów ;-P , Może tylko myślisz, że nie masz? :) Odpowiedz Link Zgłoś
kleklektyk Re: Tezy tego artykułu to odwracanie kota ogonem 18.03.12, 08:18 jamnnik napisał: "...bycie dobrym ojcem nie zależy od relacji ojciec-geny_dziecka tylko ojciec-dziecko, dobrym ojcem się albo jest albo nie jest, geny nie mają tu znaczenia" Bardzo wygodna teza. Wygodna bo prosta, by nie powiedzieć prostacka. Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik Re: Tezy tego artykułu to odwracanie kota ogonem 18.03.12, 11:29 kleklektyk napisał: > Bardzo wygodna teza. Wygodna bo prosta, by nie powiedzieć prostacka. prostackie to jest myślenie, że dziecko jest moje tylko gdy ma moje geny ale zwykle wypowiadają je ludzie którzy nawet biologicznemu dziecku nie są w stanie przekazać nic więcej poza genami Odpowiedz Link Zgłoś
ulanzalasem Proste jak test na ojca 14.03.12, 18:28 Nie chcę się walnąć, ale chyba nawet na wyborczej czytałem, że 15~20% dzieci w Niemczech ma innego tatusia niż ten, który go wychowuje... Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Proste jak test na ojca 14.03.12, 20:08 No ale to swiadczy o tym, ze ludzie sie rozwodza i wchodza w nowe zwiazki z dziecmi z poprzednich zwiazkow. Odpowiedz Link Zgłoś
marc.el Re: Proste jak test na ojca 14.03.12, 21:36 rikol napisała: > No ale to swiadczy o tym, ze ludzie sie rozwodza i wchodza w nowe zwiazki z dzi > ecmi z poprzednich zwiazkow. HIHI naprawdę to wynikało z poprzedniej wypowiedzi?? Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Proste jak test na ojca 14.03.12, 19:12 Idźmy dalej z tym postępem - zabrońmy w ogóle badać kto jest rodzicem dziecka. No bo tak? No robią ludzie te testy, a później wychodzi, że dziecko podmieniono w szpitalu. A przecież nawet ilość się zgadza, ale oni nie - niezadowoleni. Malkontenci. No a przecież każdy postępowiec przyzna, że prawo szpitala do pomyłki jest takie samo jak prawo kobiety do wrabiania faceta w ojcostwo. Trzeba by nawet pójść jeszcze dalej - policja powinna podczas kontroli drogowych podrzucać dzieci do samochodów. No jedziesz sobie, patrzysz - kontrola drogowa. "Dzień dobry, kontrola drogowa, poproszę dokumenty. Dziękuję. A! Proszę nie zapomnieć wziąć dziecka na wychowanie". Żeby nikt się nie burzył, to doda się zapis, że kontrolowani mają prawo zaprzeczenia rodzicielstwa przez 6 miesięcy od narodzin dziecka. Fakt, że dziecko w momencie kontroli będzie miało rok, a także fakt, że próba zaprzeczenia (niezależnie od rezultatu) oznaczałaby utratę połowy majątku, niczego by nie zmieniał. Odpowiedz Link Zgłoś
gadolinn a czy jest test na ojca i syna i ducha swietego? 14.03.12, 19:25 co na to episkopacich Odpowiedz Link Zgłoś
delfina77 Myślę, że takie testy powinny byc dozwolone 14.03.12, 19:46 W końcu każdy chciałby wychowywać swoje dzieci. Trudno mi się wczuć w położenie mężczyzn, bo dla matki miłość do dziecka jest rzeczą naturalną, ale myślę, że wielu z nich nie przestanie kochać swoich dzieci nawet gdyby okazało się, że biologicznie nie są ich. Ale mają prawo wiedzieć Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Myślę, że takie testy powinny byc dozwolone 14.03.12, 20:10 Dokladnie, o to tu chodzi. Dlatego jest 6 miesiecy na ustalenie ojcostwa (jesli ojciec jest mezem matki). Po latach zdrowy psychicznie mezczyzna, nawet gdyby sie dowiedzial, ze dziecko nie jest jego, i tak bedzie w zwiazku uczuciowym. Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik Re: Myślę, że takie testy powinny byc dozwolone 14.03.12, 20:20 rikol napisała: > Dokladnie, o to tu chodzi. Dlatego jest 6 miesiecy na ustalenie ojcostwa (jesli > ojciec jest mezem matki). Po latach zdrowy psychicznie mezczyzna, nawet gdyby > sie dowiedzial, ze dziecko nie jest jego, i tak bedzie w zwiazku uczuciowym. a nie lepiej wrócić do pasów cnoty? Odpowiedz Link Zgłoś
cojestdoktorku Dobro dziecka 14.03.12, 20:47 Jesteś kobietą i Twój facet wychowuje nie swoje dziecko co? :) Kobiety zasłaniają się dobrem dziecka... śmiech warte. Dobro dziecka polega na tym że zna swojego prawdziwego ojca. Więc jeśli kobieta mu tego odmawia to to dziecko krzywdzi. Tu chodzi tylko o chronienie własnej d..y, a najzacieklej będą bronić oczywiście te które mają coś na sumieniu, a jest ich sporo, oj sporo... Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik Re: Dobro dziecka 14.03.12, 20:52 cojestdoktorku napisał: > Jesteś kobietą i Twój facet wychowuje nie swoje dziecko co? :) > Kobiety zasłaniają się dobrem dziecka... śmiech warte. Dobro dziecka polega na > tym że zna swojego prawdziwego ojca. Więc jeśli kobieta mu tego odmawia to to d > ziecko krzywdzi. > Tu chodzi tylko o chronienie własnej d..y, a najzacieklej będą bronić oczywiści > e te które mają coś na sumieniu, a jest ich sporo, oj sporo... no i widzisz jak łatwo się pomylić :) Odpowiedz Link Zgłoś
cojestdoktorku Re: Dobro dziecka 14.03.12, 21:15 > no i widzisz jak łatwo się pomylić :) to ma być niby argument że się pomyliłem? nie spodziewałem się że powiesz, "tak, właśnie mnie to dotyczy" żadna z was tego nie powie a dotyczy to wielu z was postępu nie zatrzymacie, za 10 lat wejdą nowe testy, za 20 jeszcze nowsze, przyjdzie moda na testy i za jakiś czas wyda się każde tego typu kłamstwo to będzie bardzo medialny temat tylko moda musi przyjść, zapalnikiem pewnie będzie dziecko jakiegoś znanego faceta... Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik Re: Dobro dziecka 15.03.12, 09:45 cojestdoktorku napisał: > > no i widzisz jak łatwo się pomylić :) > > to ma być niby argument że się pomyliłem? > nie spodziewałem się że powiesz, "tak, właśnie mnie to dotyczy" no, trudno żebym to powiedział > żadna z was tego nie powie a dotyczy to wielu z was > postępu nie zatrzymacie.... Odpowiedz Link Zgłoś
marc.el Re: Myślę, że takie testy powinny byc dozwolone 14.03.12, 21:39 rikol napisała: > Dokladnie, o to tu chodzi. Dlatego jest 6 miesiecy na ustalenie ojcostwa (jesli > ojciec jest mezem matki). Po latach zdrowy psychicznie mezczyzna, nawet gdyby > sie dowiedzial, ze dziecko nie jest jego, i tak bedzie w zwiazku uczuciowym. A co jak "podejmie " testy po 7 miesiącach?? Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Proste jak test na ojca 14.03.12, 20:28 "konstytucyjne prawo do autonomii informacyjnej matki i dziecka. I prawo do prywatności." A gdzie tuy jest prawo mezczyzny do wychowywania SWOJEGO potomstwa? Odpowiedz Link Zgłoś
rilwen1 Nie wiem, czy takie proste 14.03.12, 20:35 Byc moze sie myle, ale przynajmniej te testy genetyczne, ktore moja rodzina sobie robila, wymagaly pol godziny plucia do probowki, wiec nie bardzo sobie wyobrazam, jak mogloby sie to stac bez czyjejs wiedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
winniepooh Proste jak test na ojca 14.03.12, 20:42 ograniczenia w przeprowadzaniu testow genetycznych są bez sensu, bo można takie badanie wykonać bez problemu w innym kraju - jak nie w polsce, to w rosji, czy innych chinach. co do firm ubezpieczeniowych to gdyby dopuscic wykorzystanie wiedzy z testow genetycznych do szacowania wysokosci skladki ubezpieczeniowej to wowczas spece od szacwania ryzyka straciliby robote a dzialalnosc firm sprowadzilaby sie do wyznaczania wysokosci oplaty za nieszczesliwe wypadki, ktore niechybnie czekaja delikwenta. zmienilby sie komopletnie mechanizm funkcjonowania ubezpieczalni. co do ojcostwa to nie wiedze przeszkod, aby panowie testowali potomstwo kiedy chca, ale wynik badania nie powinien miec skutkow prawnych, tzn. w praktyce zwalniac z lozenia na dziecko. ktos musi na dziecko lozyc i lepiej zeby to byl frajer, ktory puscil sie z laska, ktora puscila sie tez z innym, niz podatnik. Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik Re: Proste jak test na ojca 14.03.12, 20:50 winniepooh napisała: > ograniczenia w przeprowadzaniu testow genetycznych są bez sensu, bo można takie > badanie wykonać bez problemu w innym kraju - jak nie w polsce, to w rosji, czy > innych chinach. hahaha... już widzę jak wyniki takich badań wyglądają Odpowiedz Link Zgłoś
oktawianc Re: Proste jak test na ojca 14.03.12, 21:10 No jak mówi się "a", to trzeba powiedzieć też "b". Jeśli dopuszczasz badania na życzenie domniemanego ojca, to jak jednocześnie możesz nakazać mu dalej płacić na nieswoje dziecko. To by było sankcjonowanie oszustwa w wyniku, którego na faceta nałożony został obowiązek utrzymywania nieswojego dziecka. W takim przypadku, by nie obciążać budżetu państwa, matka dziecka musi podać o alimenty biologicznego ojca. Odpowiedz Link Zgłoś
tata_tomek Re: Proste jak test na ojca 16.03.12, 14:50 oktawianc napisał: > Jeśli dopuszczasz badania na życzenie domniemanego ojca, to jak jednocześnie mo > żesz nakazać mu dalej płacić na nieswoje dziecko. > To by było sankcjonowanie oszustwa w wyniku, którego na faceta nałożony został > obowiązek utrzymywania nieswojego dziecka. > W takim przypadku, by nie obciążać budżetu państwa, matka dziecka musi podać o > alimenty biologicznego ojca. Jest tylko jeden 'drobny' problem: badania wykażą, że domniemany / 'dotychczasowy' ojciec nie jest biologicznym ojcem dziecka ale nie wykażą kto nim jest faktycznie. Poza tym: Owszem, matka powinna podać biologicznego ojca o alimenty na przYszłość ale to mężczyzna uważany dotąd za ojca powinien wystąpić do biologicznego ojca o zwrot kosztów poniesionych na dziecko w przEszłości. Tylko, że: po pierwsze - faktyczny ojciec dziecka musi być znany, po drugie - matka może to zrobić przed sądem rodzinnym ale 'dotychczasowy' ojciec musiałby (chyba?) wytoczyć 'faktycznemu' powództwo cywilne. Odpowiedz Link Zgłoś
konto.do.komentarzy Proste jak test na ojca 14.03.12, 20:55 Narzędzie do walki o prawa ojców nie jest kontrolowane przez państwo - i to jest dla autorki nie do zaakceptowania. Jak to? Państwo nie kontroluje? Państwo nie musi dać zezwolenia? Dla GW nie do pomyślenia. Odpowiedz Link Zgłoś
coppermind Proste jak test na ojca 14.03.12, 21:57 jeśli dla kobiet tak ważne jest dobro dziecka, to trzeba robić testy obowiązkowo zaraz po narodzinach. Wtedy żadne dziecko nigdy nie dowie się, że było wychowywane nie przez swojego ojca, ani ojciec nie dowie się że został okradziony z życia i majątku przez jakąś koorwę oszustkę. Ale nie o to chodzi kobietom - chodzi im o bezkarne wybieranie dostawcy genów i majątku, czyli mówiąc po ludzku o bezkarne koorwienie się. Właśnie dlatego tak agresywnie zwalczają prawdę, bo zwierzęta bronią się jak mogą przed człowieczeństwem. Odpowiedz Link Zgłoś
lavenders27 Re: Proste jak test na ojca 14.03.12, 23:33 Moj ojciec zazyczyl sobie wykonania testu DNA, kiedy mialam 5 lat. Oczywiscie moja mama nie miala nic przeciwko - wiedziala, ze jestem jego dzieckiem. Wszyscy dookola tez wiedzieli, bo wizualnie bylam jego miniatura, niestety on nie widzial zadnych podobienstw. Testy potwierdzily na 99,9% ze jestem jego dzieckiem, aczkolwiek on nie przyjal tego do wiadomosci. Jeste pewna, ze do dzis wierzy w ten 0,1% margines bledu. Nie rozmawiam z tym osobnikiem od kiedy znalazlam w szufladzie wyniki testu dolaczone do dokumentow rozwodowych - mama nigdy mi nie powiedziala, ze ojciec sprawdzal czy aby na pewno jestem jego dzieckiem. Od kiedy to odkrylam (wiele lat po fakcie), nie utrzymuje z nim ZADNYCH kontaktow, co jest mu zapewne bardzo na reke. Co ciekawe, nie placil tez nigdy alimentow - moja mama nie chciala od niego niczego, a i on nie wyrazal zainteresowania finansowaniem swojego (na 99,9%) potomstwa. Nie wiem czy kiedykolwiek zdecyduje sie na dziecko, bo zwyczajnie sie boje, ze moze odziedziczyc geny po "dziadku" i wychoduje potwora. Gdyby sie jednak tak zdarzylo, ze dziecko by sie pojawilo i moj maz zazyczylby sobie testow DNA, na 100% nie odmowilabym, ale to bylby definitywny koniec zwiazku. Odpowiedz Link Zgłoś
coppermind Re: Proste jak test na ojca 16.03.12, 07:37 nie twoja wina, że matka dawała ojcu powodu do podejrzeń, lub matka ojca swoim zachowaniem nauczyła go, że kobiety kłamią. Gdzieś w jego otoczeniu była koorwa, co skutkowało u niego paranoicznym podejściem do własnej rodziny. sama widzisz, że dla dobra dzieci koorwy trzeba bezwzględnie i skutecznie zwalczać. Odpowiedz Link Zgłoś
ryanmdusa test na ojca 15.03.12, 00:21 Nie jest korzystne dla dziecka wychowywanie w rodzinie gdzie matka jest oszustka pozbawiona moralnych zasad, ze slonnoscia do zlodziejstwa. Sama mozliwosc wykonania takich testow sklania ludzi do uczciwosci, byc moze wymuszonej, ale lepsza taka niz zadna. Jakiekolwiek prawo ograniczajace dostep do prawdy jest idiotyczne i w oparciu o podstawowe pryncypia nie moze byc uznawane. Nie wszystko co umyslowo ograniczeni urzednicy napisza sobie i nazwa prawem staje sie automatycznie prawem. Wytworow chorych mozgow nie nalezy brac powaznie niezaleznie w jakim szczeblu administracji znajduja sie. Odpowiedz Link Zgłoś
kibic_rudego UE i femy uważają ze wrabianie facetów jest OK 15.03.12, 01:39 wredny babsztyl może bezkarnie oskarżać, kłamać, oszukiwać i facet jest zawsze udupiony. Dlatego w USA i Kanadzie bardzo wielu facetów przechodzi operacje przecięcia spermowodów i samozapłodnienie się baby ze zużytego kondoma jest nieskuteczne eryn_7 napisała: > "Chodzi np. o prawo do więzi rodzinnych, o prawo do niewiedzy o swoim pochod > zeniu, jeśli jest to w interesie dziecka." > Wszystko prawda, tylko to prawo do niewiedzy o swoim pochodzeniu, to jakiś pira > midalny absurd. Czy to prawo do niewiedzy, jeśli jest to w interesie pacjenta m > ają prawo stosować lekarze wobec ciężko chorych? Nikt poza osobą zainteresowaną > nie ma prawa decydować, która wiedza na jej temat powinna być jej dostępna, a > która nie - i to jest powód dla którego profil genetyczny danej osoby powinien > być objęty ochroną, jak wszelkie inne dane osobowe. Odpowiedz Link Zgłoś
rabbinhood obowiązek 15.03.12, 07:44 powinny być obligatoryjne badania na ojcostwo przy porodzie, i tylko jeśli obydwie strony zgodzą się zrezygnować z nich byłaby możliwa rezygnacja. Gdy dziecko jest dopiero co urodzone trudno mówić o więzi ojca z dzieckiem, którą można narazić. Utrzymywanie prawa utrzymującj w niewiedzy sprawia że ilość zawieranych małżeństw będzie mocno spadała, a faceci będą żyć jak prymitywne plemiona oceanii opisywane przez Malinowskiego, wierząc że uprawianie seksu nie ma żadnego związku z narodzinami dziecka które zsyła Bóg komu chce i jakie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
wilq1234 Re: Proste jak test na ojca 15.03.12, 08:38 Kiedy usłyszę, że jestem ojcem, pierwsze co zrobię to właśnie test dna. I żaden ustawodawca mi tego nie zabroni. Mam prawo do nie robienia ze mnie frajerskiego sponsora dla jakiejś kurewki. Odpowiedz Link Zgłoś
maleate Re: Proste jak test na ojca 15.03.12, 15:45 "Jeśli" usłyszysz. Nie wierze, że jakakolwiek kobieta chciałaby mieć z tobą coś wspólnego - zwłaszcza dziecko(i to nie twoje) Odpowiedz Link Zgłoś
ubiquitousghost88 % dziewic wśród panien młodych podskoczy raptownie 15.03.12, 09:53 ...z 0,01 na 0,02... Odpowiedz Link Zgłoś
nowy-trend Zupełnie nie rozumie 15.03.12, 11:47 robię test po urodzeniu dziecka?????? Czyli zakładam że moja wybranka poszła "sobie w tango" i dlatego jest ten test konieczny. Jestem szczęśliwie żonaty od 37 lat i po zawarciu naszego związku małżeńskiego istnieje dla mnie tylko ona i ja dla niej. Nie potrzebuję żadnego testu robić bo nie jest to konieczne podobnie i żona. Być może nasze zaufanie wiąże się także z przysięgą małżeńską jaką zawarliśmy w kościele wobec Boga. Ale także i to byłoby niepotrzebne gdyż instytucja małżeńska na tym się opiera że wybieram partnera(kę) i to na całe życie nie tylko na okres" testów". Ci wszyscy którzy chcą robić testy na ojcowstwo mają widocznie uzasadnione podejrzenia że stara to "stara puszczalska" i wiedzą że to nie jest jego dziecko. Z taką osobą nie przebywałbym razem 3 minut - zbyt niebezpieczne. Większość wypowiedzi zakłada ja tu a ty tam i robimy wszystko co nam pasuje. Za takie partnerstwo dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
cojestdoktorku Re: Zupełnie nie rozumie 15.03.12, 12:37 Boś ciemny :) Wyobraź sobie że Twoja wybranka sms-uje nocami, nie wiesz z kim bo nie pytasz a ona nie mówi odbiera telefony i ucieka do inego pokoju. Czasem mówi do Ciebie Piotrek mimo że masz na imię Darek Poznajesz jej kolegę - Piotrka do którego się cieszy i z nim tak sobie sms-uje i okazuje się że wasz syn bardziej podobny do tego kolegi niż Ty. Czy to jest powód do rozstania i robienie jej scen? Oczywiście że nie. Natomiast jest to powód by zrobić test i mieć spokojny sen :) Odpowiedz Link Zgłoś
nowy-trend Re: Zupełnie nie rozumie 15.03.12, 17:21 Oczywiście z twoim poziomem intelektualnym i twoim poziomem towarzyskim wszystko u ciebie jest możliwe. A to że jesteś głupi i frajerski rogacz nie muszę dodawać. Gratuluję towarzystwa tu rynsztok to elita!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jack79 Re: Zupełnie nie rozumie 15.03.12, 21:51 Wow, po co te emocje, dałem tylko przykład kiedy takie badanie jest w pełni uzasadnione bo są wątpliwości ale nie na tyle silne by niszczyć równowagę w związku, natomiast niepokój jednej ze stron małżeństwa można łatwo przywrócić badaniem (lub też przekonać się że żyła złudzeniem) Nie jestem rogaczem bo nie mam dzieci, choć w najbliższym czasie planuję to zmienić, znaczy się nie chodziło mi o to że rogaczem mam zostać hahah Odpowiedz Link Zgłoś
nowy-trend Re: Zupełnie nie rozumie 16.03.12, 01:59 Przepraszam za niepotrzebne emocje bo rzeczywiście niepotrzebnie. Jeżeli mógłbym w tym wypadku na coś zwrócić uwagę to kieruj się zasadą absolutnego zaufania i to najważniejsze z obydwu stron. Dla mnie nawet rozmowa proponująca sprawdzenie ojcostwa jest zdradą nie do przyjęcia, bo złamane zostało zaufanie. Odpowiedz Link Zgłoś
trevik Re: Zupełnie nie rozumie 16.03.12, 10:45 > Jeżeli mógłby > m w tym wypadku na coś zwrócić uwagę to kieruj się zasadą absolutnego zaufania > i to najważniejsze z obydwu stron. Nie popadajmy w idealizm, bo w związkach poza czułymi słówkami aż tak znowu dużo też go nie ma i to przede wszystkim kobiety potrafią patrzeć na międzyludzkie relacje bardzo trzeźwo. Jeśli chcesz się przekonać to zastanów się chwilę nad swoim "absolutnym zaufaniem" w kontekście dążenia do zawarcia związku małżeńskiego, które to dążenie pochodzi głównie od kobiet. Co to dążenie oznacza? Owszem, małżeństwo ma długą tradycję, ale czym jest dziś, kiedy faktycznie nie ma na ogół środowiskowego przymusu do jego zawierania? Kobiety jednak często i dziś naciskają i tylko uwarunkowanie kulturowe nie pozwala żadnemu mężczyźnie z twarzą w takiej sytuacji wykrzyczeć "Ty mi nie ufasz!" i wyrzucić kobietę za drzwi, choć w zasadzie mężczyzna w takiej sytuacji miałby do tego prawo niemalże analogiczne jak kobieta, której dziecku robi się test genetyczny. Jedno i drugie domaga się przecież tego, bo ma ograniczone zaufanie do partnera a chce zabezpieczyć swoje interesy! Znając naturę człowieka mogę jednak bez trudu wyobrazić sobie cywilizację w której sprawdza się zgodność genów - wystarczy lekko zmienić nastawienie kulturowe w niej panujące. Nie takie rzeczy, które widzimy obecnie były nie do przyjęcia kilkaset lat temu, nie tak szokujące zwyczaje panują w poznanych antropologom cywilizacjach, które mają przede wszystkim tą właściwość, że nie rozwijały się razem z naszą. Zaufanie lub jego brak samo w sobie nie ma tutaj nic do rzeczy, T. Odpowiedz Link Zgłoś
tehuana Proste jak test na ojca 15.03.12, 13:16 Nie rozumiem, dlaczego dla komfortu jakiejs suki, maja byc oszukiwane 3 osoby: partner, ktoremu doprawila rogi, ojciec dziecka i samo dziecka. Oni maja prawo znac prawde. Mezczyzna, ktory kocha dziecko, nie zerwie z nim kontaktow, tylko dlatego, ze jego partnerka zrobila skok w bok. Za oszustwo - babie nalezy sie jakas kara. Odpowiedz Link Zgłoś