Zmiana reguł w Strefie Gazy

14.03.12, 14:27
Tak to wielki sukces. Zabili 4 cywili w tym 12 latka a nikt o tym nawet nie napisał na pierwszej stronie. Brawo Wielki Izrael !!
    • ashken Izrael pod ostrzałem ze Strefy Gazy 14.03.12, 23:21
      "Cóż...

      Są dwa rodzaje wojny - wojna pomiędzy dwiema stronami, które szanują przeciwnika, mają konflikt interesów, nie mogą go rozwiązać politycznie - dochodzi do wojny - ktoś ma przewagę - są układy - dochodzi do rozejmu lub podpisania pokoju na warunkach. Zakładam, że obie strony wyznają pewien wspólny system wartości...

      Drugi rodzaj wojny - wróg nie uznaje żadnych rozwiązań cywilizowanych, jego jedynym celem jest likwidacja przeciwnika. wszelkie układy dochodzą do skutku, kiedy akurat przegrywają. Podpiszą wszystko, ale wszystko mają w d..ie. rozejm służy tylko do wzmocnienia i przegrupowania sił. Czekają tylko na moment, gdy przeciwnik osłabnie na tyle, by go dopaść i zniszczyć. Do końca.
      Nigdy nie pójdą na układy, gdy sami będą silni na tyle, że przeciwnik poprosi o układy...
      Z pozycji siły, jak będą mieli przewagę, unicestwią wroga - taki jest ich cel.

      Takie błędy, jak Izrael względem arabów popełniali już polscy królowe w wojnach z zakonem krzyżackim - zamiast dobić, poszli na układy, które skończyły się w przyszłości powstaniem Państwa Pruskiego, potem Rzeszy, potem III Rzeszy...

      Takie same układy, gdy tylko Rzeczypospolita miała przewagę nad Księstwem Moskiewskim, kończyły się zawsze agresją z ich strony, gdy tylko odbudowali swoje siły... Efekt końcowy wiadomy...

      Taki sam stosunek do rozejmów i układów pokojowych wyznawała Rosja Radziecka.
      Tak samo walczył Wietkong. Jak dostali w tyłek, to płakali o rozejm, jak się przegrupowali - szli do ataku...

      Pewne wojny trzeba prowadzić do końca - do BEZWARUNKOWEJ kapitulacji przeciwnika, do narzucenia mu swoich rozwiązań, które zapewnią bezpieczeństwo swoich obywateli i bezpieczny rozwój Państwa w bezpiecznych granicach.

      Błędy mszczą się po latach - 50, 100, rożnie...

      Ustanowienie bezpiecznych granic, pacyfikacja i neutralizacja przeciwnika, który dąży do likwidacji fizycznej Państwa Izrael, ustanowienie trwałego pokoju z sąsiadami, niestety, z pozycji siły. Bez tego, Izrael będzie na wiecznej wojnie. A na wiecznej wojnie, można się kiedyś potknąć...

      Ale, jak dobrze wiecie, to potknięcie nie skończy się na układach w ONZ czy gdziekolwiek indziej... Bo zanim do rozmów pokojowych dojdzie, to jednej strony może już nie być...

      Jeżeli główną bronią świata islamskiego jest ludność arabska w Gazie, Judei, Samarii, w "obozach uchodźców" - przetrzymywanych tam od pół wieku, jako argument przetargowy... to trzeba wytrącić im tą broń z ręki...

      W sytuacji Izraela, żadne układy z Hamasem, czy innymi władzami tzw. Palestyny nie pomogą.
      To tak, jakbyśmy się chcieli układać z karabinem maszynowym, a nie z tym, kto go trzyma i w nas celuje...

      Zaufanie we własną siłę militarną w konflikcie drugiego typu, może być złudne, bo jest to wróg, który będzie dążył do celu, dopóki będzie żył. z pokolenia na pokolenie. I doskonale wykorzysta, bez skrupułów, wszelkie metody i mechanizmy "cywilizowanego" świata, by ratować się, jak przegrywa, ale który te zasady będzie miał gdzieś, jak tylko znajdzie cień szansy na zwycięstwo...

      Obym był złym prorokiem..."

      Autorem powyższego tekstu jest "sredni" - uczestnik forum internetowego portalu EREC IZRAEL
      izrael.org.il/forum/4-forum-erec-israel/47592-izrael-pod-ostrzaem-ze-strefy-gazy.html?limit=40&start=360
      PORTAL EREC IZRAEL - Źródło informacji z Izraela i o Izraelu - bez lewackiego przegięcia ;)
      • ashken Re: Izrael pod ostrzałem ze Strefy Gazy 14.03.12, 23:38
        sredni napisał:

        Pewne wojny trzeba prowadzić do końca - do BEZWARUNKOWEJ kapitulacji przeciwnika, do narzucenia mu swoich rozwiązań, które zapewnią bezpieczeństwo swoich obywateli i bezpieczny rozwój Państwa w bezpiecznych granicach.

        wszystko to prawda, sredni, ale w naszym wypadku jest inaczej... dzisiaj, to nie parę setek lat temu... wojny wyglądają inaczej... nie wystarczy kusza, którą ci zrobi mieszkaniec twojego kraju... jesteśmy uzależnieni od innych i to bardzo... wywiera się na Izrael presje... każe się kończyć wojny przed właśnie ostatecznym zwycięstwem, bo świat ma swoje naftowe interesy i świat nie chce arabów podpisujących kapitulacje... tak było w 67, tak było w 73, tak było zawsze... w 67 Francja ślicznie zrobiła embargo, bo śmieliśmy wygrać... nagle, z dnia na dzień, zostaliśmy bez części zamiennych dla mirage'ow... to było ponad 40 lat temu... teraz wyobraź sobie sytuacje, gdzie Arabowie maja już rakiety i to dalekosiężne...
        i Obama nam robi embargo na części zamienne do samolotów, na rakiety, na wszystko... łatwo mówić, ze trzeba doprowadzić do końca, jak ci nie pozwalają..


        świat nie chce widzieć, co się dzieje... ale my widzimy... my nie tylko nie możemy sobie pozwolić na prowadzenie wojny przez 10 lat, jak to robi USA i reszta aliantów, my nie możemy sobie pozwolić na nawet roczną wojnę... nie mamy takiej ilości broni... nie mamy takiej ilości ludzi...
        łatwo mówić co trzeba... my doskonale wiemy co trzeba... ale też my doskonale wiemy, czego nie możemy... jak się idzie na wojnę, to trzeba tez wiedzieć, jak ją zakończyć... bez broni, bez ludzi, jesteś skazany na przegrana... a na to my nie możemy sobie pozwolić nawet jeden raz...
        Arabowie przeżyli przegrane wojny i przeżyją jeszcze parę... Izrael nie przeżyje jednej, jedynej przegranej....

        Autorem powyższego tekstu jest "Dana" - admin forum internetowego portalu EREC IZRAEL
        izrael.org.il/forum/4-forum-erec-israel/47592-izrael-pod-ostrzaem-ze-strefy-gazy.html?limit=40&start=360
        PORTAL EREC IZRAEL - Źródło informacji z Izraela i o Izraelu - i to bez lewackiego przegięcia ;)
    • muledet.3 Zmiana reguł w Strefie Gazy 15.03.12, 11:23
      Palestynczycy jak zwykle nie dotrzymuja rozejmu ,dzis znow spadly rakiety na Izrael m.in rakieta grad ,ale system antyrakietowy dziala prawie bezblednie.Izraelska technologia gora!.
    • pijatyka Re: "Hamas nie chce iść na wojnę jak w 2009 r." 14.08.12, 14:45
      Może szkoda im tych basenów ?... ;->

      www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=1145941&page=14
Inne wątki na temat:
Pełna wersja