Girzyński u Lisa: Nikomu nie udało się zniszczy...

    • korektor11 Girzyński u Lisa: Nikomu nie udało się zniszczy... 21.03.12, 00:05
      Co czy też jak Kutz stwierdził:
      taktowanie czy taktownie?
      =====
      Tak nie można - jeśli tacy ludzie jak Raczek, Mossakowski czy Varga piszą odpowiedzialnie, że to nie film tylko dno, to producent nie może umywać rąk: on dał tylko pieniądze! Dobre sobie, on dał i nic go nie obchodzi? Na całym świecie - nie mówiąc o USA i Oscarach - producent jest pierwszy po bogu, a czasem nawet przed reżyserem, jeśli mu zależy na pieniądzach. A mówiąc o USA i Oscarach - jak dają Oscara to producent pierwszy się wypina i puszy, a czasem nawet udaje, że się cieszy na równi z reżyserem. I po to mamy nazwiska, w których gust wierzymy, żeby nie sprawdzać, czy to dno, które im się nie spodobało, nam się także nie spodoba. I producent procesem z Raczkiem nie przysporzy widowni temu gniotowi, którego nawet nie da się opisać. W każdym razie Varga nie potrafił - nawet nie próbował, nazwał film zgodnie z prawdą i życzeniem producenta: produkt. I opisał swoje przerażenie, które go ogarnęło, gdy to obejrzał. Ale nie pisał ani o filmie, ani o reżyserze ani o producencie, choć mógł. Pisał tylko o przerażeniu i o Szycu, czyli jak Szyc go przeraził. Bo Szyc jest świetnym aktorem, który jak zechce, to potrafi zagrać i kołek w płocie. I okazuje się, że zechciał.
    • m89kijak Girzyński u Lisa: Nikomu nie udało się zniszczy... 25.03.12, 23:15
      Przykra jest dla mnie niekompetencja pani Kempy i Girzyńskiego, za poniżej pasa uważam nietaktowne komentarze w stronę prof Bartosia, które nie wnosiły nic ,a jednie pokazały poziom jaki reprezentuje dwójka wymieniona przeze mnie na początku.
      Do Kac wawy nawet nie chce mi się nawiązywać, a co jeśli krytyk pozytywnie oceniłby film?Rolą krytyka jest obiektywna ocena, nie jest to głupi c złowiek, a taki,ktory jest obyty w materii kinematografii...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja