Katolik bez wyjścia

05.04.12, 11:54
A kiedy w końcu uda się zagonić GIODO do roboty by zmusił kościoły do przestrzegania przepisów o ochronie danych osobowych?

Wtedy będzie się można wykreślać bez łaski - jak z książki telefonicznej.
    • zzzettt Jaka fajna gazeta 05.04.12, 12:02
      Jak fajnie, że chrześcijanie mają taką fajną gazetę, która każdego dnia troszczy się o ich wiarę, czuwa nad ich sumieniem i wnosi swój twórczy wkład w teologię. Dzięki, o. Adamie M.!
      • bezspokoju Re: Jaka fajna gazeta 05.04.12, 15:35
        A wystarczy pomodlić się szczerze i zgodnie z własnym sumieniem. Pośrednicy już dbają o te trzy promile.
        • husyta1 zabicie człowieka - grzech lekki, odejscie z KRK 12.04.12, 09:48
          Według katolickich 'grzechologów', zabicie człowieka w szale, nie jest grzechem ciężkim;
          dla zgładzenia winy grzechu lekkiego wystarczy zjeść hostię;

          Grzechem ciężkim, czyli śmiertelnym, za który grozi piekło, jest odejście z KRK, czyli zrezygnowanie z usług katolickich księży.

          I kiedy tymi bredniami nie są w stanie zastraszyć osoby, która odchodzi z KRK, zaczynają nimi molestować jego rodzinę, aby do tego stopnia uprzykrzała jej życie, aby wróciła pod zwierzchnictwo papieża, gdyż według według bulli Bonifacego VIII z 1302 roku, że rzeczą konieczną do zbawienia jest być poddanym biskupa Rzymu, czyli za Pana życia i śmierci uznają papieża.
          Zbawienie nie jest uzależnione od wiary w Jezusa i podporządkowania mu swego życia, ale od poddaństwa wobec papieża.

          Grzechy lekkie, ciężkie, powszechne i śmiertelne

          30 tysięcy sekt protestanckich
      • tadeo7890 Bez tej gazety bylibyśmy w średniowieczu 05.04.12, 23:11
        KK dąży by dominować i kontrolować życie społeczeństwa. Kościół ma bogate tradycje, które jednak należą do dnia wczorajszego. Współczesny świat, to świat nauki, samodzielnego myślenia. Złote czasy Kościoła, gdy był najwyższym autorytetem, przeminęły i prawdopodobnie nigdy już nie wrócą. Coraz mniej ludzi skłonnych jest ślepo wierzyć w religijne dogmaty, a sam Kościół coraz częściej bardziej uprawia politykę niż duszpasterstwo. Polecam artykuły na ten temat z witryny ”Kosmologia - nauka duchowa”.
        Dlaczego Kościół traci wpływ na samodzielnie myślącego człowieka....
    • marzeka1 Re: Katolik bez wyjścia 05.04.12, 12:03
      Nie ma to jak dowalić znowu kk, z przykładu jednostkowego czyniąc obowiązującą regułę.
      Sama 20 lat temu byłam świadkową na ślubie przyjaciółki: ślub był u dominikanów, ona katoliczka, pan młody - kalwin; ślubu udzielał jednocześnie : ksiądz katolicki i pastor- piękna, ekumeniczna uroczystość.
      • tom.gorecki Re: Katolik bez wyjścia 05.04.12, 12:36
        marzeka1 napisała:

        > Nie ma to jak dowalić znowu kk, z przykładu jednostkowego czyniąc obowiązującą
        > regułę.
        > Sama 20 lat temu byłam świadkową na ślubie przyjaciółki: ślub był u dominikanów
        > , ona katoliczka, pan młody - kalwin; ślubu udzielał jednocześnie : ksiądz kato
        > licki i pastor- piękna, ekumeniczna uroczystość.
        Nie kłam, kłamczuszku sukienkowy:

        "Na forach internetowych można znaleźć podobne opowieści. "Poczułam, że powinnam być w zgodzie z sobą i ze swoim sumieniem - nie mogę być jednocześnie luteranką i katoliczką. Generalnie było bardzo niemiło, ksiądz był strasznie wrogo nastawiony, odesłał mnie z kwitkiem i kazał wrócić z dwiema osobami, tzw. świadkami. Wróciłam po półgodzinie. Chcąc nie chcąc, musiał mnie wykreślić, nasłuchałam się trochę niemiłych tekstów, żebym się jeszcze zastanowiła, bo już nigdy nie będę mogła wrócić" - opisuje jedna z kobiet na Grono.net."

        "Tomasz Orłowski: - Wspólnota? Nie jesteśmy nawet odwiedzani po kolędzie, odkąd powiedziałem, że jestem ewangelikiem.

        Piotr Adamiak: - Od proboszcza usłyszałem jeszcze, że jestem "jak faryzeusze, którzy przybili Jezusa do krzyża".

        Nie jedyny to przykłąd, choćby w samym artykule...
        • marzeka1 Re: Katolik bez wyjścia 05.04.12, 13:12
          "Nie kłam, kłamczuszku sukienkowy: "

          - CO nie pasuje do z góry założonej tezy???? Nie zapłacą za propagandę , jak nie dowalisz "czarnym"???
          • intransigent Re: Katolik bez wyjścia 05.04.12, 13:21
            Ci "czarni", jak ich określasz, sami sobie "dowalają" i nie potrzebna do tego pomoc kogokolwiek na forum czy w gazecie.
          • tom.gorecki Re: Katolik bez wyjścia 05.04.12, 13:50
            marzeka1 napisała:

            > - CO nie pasuje do z góry założonej tezy???? Nie zapłacą za propagandę , jak ni
            > e dowalisz "czarnym"???

            Podałem przykłady z samego artykułu, że kłamiesz. Jak piszesz: nie pasuje ci to do tezy, to udajesz, że tych informacji tam nie ma. Dalej dawaj się kiwać sekcie watykanskich guziczkowcow.
      • mamabpl Re: Katolik bez wyjścia 05.04.12, 12:38
        Mówisz, że jednostkowy przykład a przecież Pan Jezus powiedział: Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci Moich najmniejszych, Mnieście uczynili" (Mt 25, 40)
        • tom.gorecki Re: Katolik bez wyjścia 05.04.12, 13:50

          mamabpl napisała:

          > Mówisz, że jednostkowy przykład a przecież Pan Jezus powiedział: Cokolwiek uczy
          > niliście jednemu z tych braci Moich najmniejszych, Mnieście uczynili" (Mt 25, 4
          > 0)
          katolik odpowie: Kto? Co powiedział? Gdzie?
          • wenzel2 "nie bierzmy tego tak dosłownie" 05.04.12, 14:19
            a przecież Pan Jezus powiedział: Cokolwiiek uczyniliście jednemu z tych braci Moich najmniejszych, Mnieście uczynili" (Mt
            > 25, 4
            No własnie! Zacytujmy w tym miejscu słowa nieocenionego biskupa Meringa: "Nie brałbym tego dosłownie, podobnie jak wielu innych przypowieści Chrystusa". :)
      • cehaem Re: Katolik bez wyjścia 05.04.12, 14:00
        Nie kalwin tylko kalwinista. Sama tez nie chcesz byc nazywana "katolem".
      • yan.nick Re: Katolik bez wyjścia 05.04.12, 14:02
        marzeka1
        Ekumenizm w Polsce? Między bajki włożyć.
        To co podajesz to albo nieprawda albo przypadek tak jednostkowy, że nie ma o czym mówić,
      • yan.nick Re: Katolik bez wyjścia 05.04.12, 14:22
        "Nie ma to jak dowalić znowu kk, z przykładu jednostkowego czyniąc obowiązującą
        > regułę."

        - Bo to jest obowiązująca reguła!
        Gazeta podaje tylko 3 przykłady, znam ich dziesiątki, jeszcze bardziej jaskrawe.
    • wlekawa Katolik bez wyjścia 05.04.12, 12:04
      Klechy zaczęły liczyć owieczki do strzyżenia, bo szykują się do odpisów od podatków.
    • qniaczek Po kolędzie: czyli 13-tka dla pasterzy 05.04.12, 12:08
      Nic Pan nie traci, ze ksiądz was nie odwiedza. W końcu to tylko zbiórka kasy i w 99.9 % nic nie dająca parafianom.
      • wojo.b Re: Po kolędzie: czyli 13-tka dla pasterzy 05.04.12, 12:50
        Ciekawe, w mojej parafii żadnej kasy się nie zbiera.
        • trajkotek Re: Po kolędzie: czyli 13-tka dla pasterzy 05.04.12, 12:53
          wojo.b napisał: Ciekawe, w mojej parafii żadnej kasy się nie zbiera.

          w takim razie twój wpis kwalifikuje się do usunięcia!
    • pogonophora Katolik bez wyjścia 05.04.12, 12:15
      Sytuacja z KK jest niedemokratyczna. Każdy ma prawo być członkiem dowolnej wspólnoty, która nie stoi w sprzeczności z cywilnym prawem krajowym. Państwo polskie powinno wymóc na KK zmianę kuriozalnych przepisów, które się sprowadzają do faktu iż kilkumiesięczne dziecko zostaje zapisane do wspólnoty (chrzest) a jak chce wystąpić (powiedzmy będąc już pełnoletnim) musi dokonać licznych biurokratycznych czynności - TO JEST NIEZGODNE Z DUCHEM PRAW W DEMOKRATYCZNYCH KRAJACH. Dorastam i wybieram styl życia, który jest inny niż narzucili mi rodzice jak byłem mały - mam prawo zrezygnować z takiej przynależności (wręcz powinna być nieważna jeśli światopogląd na chrzście narzucony mi nie odpowiada)!!!!! Gdzie jest państwo, Rzecznik Praw Obywatelskich i Minister Sprawiedliwości?
      • 6burakow Re: Katolik bez wyjścia 05.04.12, 12:21
        pogonophora napisał:

        > Gdzie jest
        > państwo, Rzecznik Praw Obywatelskich i Minister Sprawiedliwości?

        Ministranta Sprawiedliwosci nie ma bo konsultuje z biskupem swoje decyzje.
        • zero-cin Re: Katolik bez wyjścia 05.04.12, 12:58
          > Ministranta Sprawiedliwosci nie ma bo konsultuje z biskupem swoje decyzje....

          ... w Kuriatorium.
    • excrement A skąd indziej brać te "95%" katolików? 05.04.12, 12:22
      Kościół dla zasilania statystyk potrzebuje armii apostatów i wiernych odświętnych, bo autentycznych wiernych ma mało.
    • kociewiak2 Katolik bez wyjścia 05.04.12, 12:24
      ..to smieszne co kosciol katolicki wmawia ludzia! najwazniejsze to kochac Jezusa syna bozego tego ktory wlasna krwia zmyl z nas grzech umierajac na krzyzu.Kosciol to spolecznosc ,jezeli spolecznosc i jego pasterze stoja w miejscu i w kosciele nie ma Boga a grzech to obowiazkiem czlowieka wierzacego jest poszukac innej spolecznosci chrzescijanskiej ktora to wielbi Pan,modli sie i Duch Swiety dziala .
    • excrement N-ta prawda wiary: 05.04.12, 12:26
      Łaska duchownego do udzielenia sakramentu apostazji jest koniecznie potrzebna.

      Amen.
    • jurek4491 Katolik bez wyjścia 05.04.12, 12:31
      Nienawidzą konkurencji więc robią wszystko żeby nawet ateista bał się ich wielkości i panowania nad światem.
      • landaverde Re: Katolik bez wyjścia 06.04.12, 05:18
        jurek4491 napisał:
        > Nienawidzą konkurencji

        Bredzisz. Przyczyna jest bardziej prozaiczna - tzw. protestanci nie mają sukcesji apostolskiej, ich kler to nie kapłani - to kaznodzieje zatrudniani przez zbory. Z punktu widzenia Kościoła nie ma czegoś takiego jak "kościoły protestanckie" - każdy protestant jest indywidualnym heretykiem. Oczywistym więc jest, że jak ktoś przechodzi na tzw. "protestantyzm", to po prostu odchodzi od Kościoła.

        Swoją drogą ten artykuł to żenada i amatorszczyzna, choćby przez to, że nie porusza w ogóle Kościoła Prawosławnego, który ma sukcesję apostolską, oraz wzajemnych stosunków obu Kościołów. Ja bym się na przykład chciał dowiedzieć jak wyglądają sprawy małżeństwa pomiędzy tymi dwoma wyznaniami.
    • tom.gorecki Wot, nierządnica babilońska! 05.04.12, 12:33
      "Z protestantami nie mamy wspólnoty sakramentów, wiary ani zwierzchnictwa kościelnego, choć przynależymy do religii chrześcijańskiej "

      Z nikim nie macie wspólnoty wiary i taka to religia chrześcijańska, jak kult Baala z Peor.
      Sami się przyznają, że "chrześcijaństwo" nie ma wspólnoty wiary między sobą. No ale udają, podobnie jak popołudniowi baptyści i inni powolni chrześcijanie...
      • pierwszywprawo Re: Wot, nierządnica babilońska! 05.04.12, 16:25
        Nie mają wspólnoty, bo kasa do kogo innego idzie. Jakby kasa od ewangelików szła do Watykanu, wspólnota by się dała zrobić.
        • tom.gorecki Re: Wot, nierządnica babilońska! 07.04.12, 14:34
          pierwszywprawo napisał:

          > Nie mają wspólnoty, bo kasa do kogo innego idzie. Jakby kasa od ewangelików szł
          > a do Watykanu, wspólnota by się dała zrobić.

          A to fakt. Przyjdzie czas, że się podzielą. :-D
    • waldemark112 Katolik bez wyjścia 05.04.12, 12:38
      CZY funkcjonariusze katollicy dbają o to aby ludzie nie tracili wiary i byli blisko Boga? Nie.Bo jak nie dopuszczają do zmiany wyznania to pchają wierzących do ateizmu.Tu nie chodzi tylko o mamonę.To szalona doktryna że katolicyzm jest oblubieńcem Boga kazała palić na stosach ,iść na wojny krzyżowe ,tępić naukę.I dzięki Bogu że -katolik bez wyjścia-to tylko popłuczyny tamtych strasznych czasów.
    • para-lela Katolik bez wyjścia 05.04.12, 12:38
      też kiedyś czytałem Gazete Wyborczą, do czasu kiedy zrozumiałem, że robią mnie w ch...., proszę bardzo możecie mnie nazwać antysemitą bo już nie czytam tego judzenia
      • bzyk_origo Katolik bezmozgowiec 05.04.12, 12:51
        Katolom zycze dalszej bezdennej glupoty - olac pedofilnych klechow niech sie wala, po co komu slub koscielny w dzisiejszch czasach ?
      • maxik-g Tobie się chyba zdaje, że wszyscy cię robią... 05.04.12, 13:37
        ...na zielono. To po co tu wchodzisz? Sadomasochizm?

        para-lela napisała:

        > też kiedyś czytałem Gazete Wyborczą, do czasu kiedy zrozumiałem, że robią mnie
        > w ch...., proszę bardzo możecie mnie nazwać antysemitą bo już nie czytam tego j
        > udzenia
      • yan.nick Re: Katolik bez wyjścia 05.04.12, 14:26
        para-lela napisała:

        > też kiedyś czytałem Gazete Wyborczą, do czasu kiedy zrozumiałem, że robią mnie
        > w ch...., proszę bardzo możecie mnie nazwać antysemitą bo już nie czytam tego j
        > udzenia

        - Czemu zaraz antysemitą (w końcu Jezus też był Semitą), nazwij się hipokrytą, bo jednak GW czytasz, skoro już tu zajrzałeś nie do Naszego Dziennika?
      • prymitywny-antyklerykal Re: Katolik bez wyjścia 05.04.12, 22:23
        para-lela napisała:

        > też kiedyś czytałem Gazete Wyborczą, do czasu kiedy zrozumiałem, że robią mnie
        > w ch...., proszę bardzo możecie mnie nazwać antysemitą bo już nie czytam tego j
        > udzenia

        To po prostu okropne! Tylko nie mów tego osobiście Michnikowi, bo się popłacze!
    • wojo.b Katolik bez wyjścia 05.04.12, 12:49
      O co tu chodzi?
      Jeżeli ktoś odrzuca Kościół i chce to usankcjonować, to staje się DLA KOŚCIOŁA apostatą. W swoim mniemaniu, jest tym kim chce. Co kogo obchodzi, co Kościół na ten temat myśli? Przecież apostaty ten Kościół już nie interesuje? O co płacze, po co ten artykuł?

      Zajmijcie się lepiej odejściem z islamu, to jest ciekawy temat :)
      • perski_dziadzio Re: Katolik bez wyjścia 05.04.12, 13:54
        Znajome małżeństwo (ślub katolicki) zmieniło Kościół. Nie poddali się apostazji, bo stało im się obojętne, co pozostało po nich w księgach parafialnych KK. Żeby nikt ich nie wytykał palcami, zmienili miejsce zamieszkania nie zostawiając proboszczowi nowego adresu.
    • trajkotek towarzyska gra strategiczna 05.04.12, 12:51

      kazda gra ma swoje zasady, jak się komuś nie podobaja - przestaje grać ...
      • bzyk_origo Klechy czuja ze przegrywaja... 05.04.12, 12:59
        Klechy czuja ze przegrywaja walke o duszyczki a tym samym dochody, to najlepszy sposob trzepniecia ich po lapach - odciac doplyw kasy...
      • jamnnik byłoby to nawet zabawne... 05.04.12, 14:48
        ...gdyby nie bawili się za moje pieniądze


        trajkotek napisał:

        >
        > kazda gra ma swoje zasady, jak się komuś nie podobaja - przestaje grać ...

        czytając artykuł odniosłem dokładnie takie samo wrażenie, szkoda tylko że zasady tej gry są tak mocno nam narzucane
    • bawarska W Niemczech ekumenizm to norma, 05.04.12, 13:19
      wspólne msze katolicko-ewangelickie, obchodzenie świąt, śluby. W szkole - przed podziałem na katolików i ewangwlików, który następuje w 3 klasie, dzieci chodzą wspólnie na jedną religię. Potem też. Rozpoczęcie roku - msza ekumeniczna itd. Żadnych problemów podczas ślubów i innych sakramentów. Często połowa rodziny, np. mąż i jedno dziecko, jest katolicka, a druga połowa, np. żona i drudie dziecko - ewangelicka. I nie ma takich głupich, wydumanych problemów...
      • zdybka Re: W Niemczech ekumenizm to norma, 05.04.12, 15:45
        Zgadza sie ! W Niemczech jest tolerancja ,raczej w Polsce to slowo jest obce.
        I co najwazniejsze ,kler ma calkowicie inne podejscie do wiary ,nikt nikogo nie
        zmusza ani nie zastrasza.Chcesz chodzic do kosciola to dobrze ,jezeli nie, to trudno
        ale zeby zastraszac ludzi ? Czegos takiego nie znamy !!!!!
    • myslacyszaryczlowiek1 Dobrze, że nie gotował w ludzkich odchodach 05.04.12, 14:00
      ksiądz apostatę, albo apostata nie skończył z nożem w plecach, tak to się odbywa lub odbywało w innych monoteistycznych religiach, gdzie zwyczajem jest kaleczenie siusiaków.
      • yan.nick Re: Dobrze, że nie gotował w ludzkich odchodach 05.04.12, 14:29
        myslacyszaryczlowiek1 napisał:

        > ksiądz apostatę, albo apostata nie skończył z nożem w plecach, tak to się odby
        > wa lub odbywało w innych monoteistycznych religiach, gdzie zwyczajem jest kalec
        > zenie siusiaków.

        - Czego twoja wypowiedź dowodzi? Tego, że tęsknisz, by u nas zaczęły płonąć stosy, jak np. pod Janem Husem albo Giordano Bruno? Oświecenie już przeżyliśmy.
        • myslacyszaryczlowiek1 Re: Dobrze, że nie gotował w ludzkich odchodach 05.04.12, 14:55
          Tego, że w innych religiach, porzucenie wiary ma bardziej przykre konsekwencje, a tu się epatuje czytelników jakąś biurokracją i świadkami.
          • bumcykcykhopsiup Re: Dobrze, że nie gotował w ludzkich odchodach 05.04.12, 15:34
            to ze gdzie indziej jest bardziej do dypy nie znaczy ze u nas jest dobrze. dales klasyczny przyklad "a u was murzynow bija"
    • komercjuszek Rozszerzając to, co napisała marzeka1: 05.04.12, 14:14
      pomijając to, czy i na ile przepisy kościelne przystają do rzeczywistości, co, a właściwie kto nie przystaje do rzeczywistości, to władza wykonawcza, czyli "pasterze".

      Drobna historyjka z życia wzięta:
      W 1982 roku zebrało mi się na ożenek i wszystko było dobrze dopóki moja luba (mieszkająca już wtedy ze mną) nie wyskoczyła nagle ze ślubem kościelnym. Zaskoczyło mnie to o tyle, że kościół odwiedzała 2, 3 razy w roku, będąc w czasie wakacji u swojej matki. Poza tym piła, paliła, klęła jak była taka potrzeba i żyła bez problemów na kocią łapę. Innymi słowy na codzień zupełnie normalna absolwentka wyższej uczelni.
      Ale jej wyszło, że biorąc ślub kościelny spełni życzenie swojej matki, która, nawiasem mówiąc, będąc wierzącą i praktykującą nie sprawiała wrażenia, żeby jej przeszkadzało, że jej córka poślubia antychrysta, mnie do chodzenia do kościała nie próbowała ani przekonywać ani zmuszać.
      Koniec końców, po ciężkiej walce wewnętrznej i przeżuciu prawie 2000 lat histori kościoła wyraziłem na ten ślub zgodę, w końcu to nie boli, stawiając tylko jeden warunek: żadnego cyrku przedślubnego, w końcu technik ciupciania to mógłby się ksiądz uczyć ode mnie, nie odwrotnie, żadnych spowiedzi, żadnych opłatków; wejść do kościoła, odfajkować ceremonię, uiścić co łaska i wyjść z kościoła. Deal został zaklepany.
      Po paru tygodniach odpowiedni ksiądz został podobno znaleziony, tyle że szukał dialogu.
      I wszystko byłoby się dobrze skończyło, gdyb ojczulek, wzorem zaangażowanego sekretarza POP, nie zaczął siać propagandy i próbować mnie przekonywać, że tylko nauki przedmałżeńskie są gwarancją małżeńskiego szczęścia.
      Rozmowa dobiegła końca po tym, gdy opowiedziałem księdzu, że para zaprzyjaźnionych ludzi żyje od paru lat w konkubinacie, ma dwie wspaniałe córki i szczęście aż z nich promieniuje, co spowodowało, że jego twarz zaczęła nagle przybierać barwy flagi państwowej bratniego kraju i spod dekla zaczęła ulatywać para. W trosce o zdrowie księdza postanowiłem więc zakończyć meeting .
      Parę tygodni później przyszła moja przyszła z komunikatem, że znalazła tym razem właściwego kandydata. Ksiądz w małym kościółku na peryferiach miasta, który został tam karnie przeniesiony z dużego kościoła w centrum, m. in. właśnie za udzielanie takich nie do końca konwencjonalnych ślubów.
      Ale, jako że nie ma róży bez kolców, ten pałał również nieodpartym pragnieniem spotkania się ze mna.
      Pełni nienajlepszych przeczuć udaliśmy się więc na spotkanie. Ksiądz był akurat zajęty rozdzielaniem paczek ale zobaczywszy nas wyrwał się spośród rozentuzjazmowanego tłumu wiernych odbiorców (paczek) przywitał się i rozpoczęły się pertraktacje:
      Ksiądz: "Chce pan zawrzeć ślub kościelny?"
      Ja: "Tak".
      Ks.: " Dziękuję, to chciałem tylko usłyszeć".
      The End. :-)
      Parę tygodni później sprawa znalazła swój 10-cio-minutowy finał i na tym dobiegła końca moja przygoda z kościołem.

      Jak więc widać jak się chce, to się da, ku powszechnemu zadowoleniu wszystkich zainteresowanych stron.

      Nawiasem mówiąc, zaprzyjaźniony konkubinat też był w kościele i jakoś bóg, mimo że to zapewne widział, nie grzmiał. I korona z głowy też nikomu nie spadła.
      :-)

      P.S. Przypuszczam, że będąc zatwardziałym ateistą, dla kościoła polskiego jestem dalej członkiem stada baranów, ups, sorry, owieczką, bo zostałem ochrzczony i przyjąłem 1-szą komunię, bo po pierwsze małolata nikt o zdanie nie pytał, po drugie wszyscy przyjmowali, boleć nie bolało, trzy albo cztery skasowane przy tej okazji zegarki bezkamieniowe marki Ruhla, służyły przez parę następnych lat i po przeprowadzce na dystans od babć, temat zszedł z porządku dziennego.
      Zaletą było, że miałem w nowym miejscu zamieszkania raz w tygodniu podwórko wyłącznie dla siebie, kiedy wszyscy moi koledzy, którym to nawiasem mówiąc w najmniejszym stopniu nie przeszkadzało, karnie odwiedzali religię.

      A ironia polega na tym, że po przeprowadzce do Niemiec z oficjalnego członkowstwa w tym stowarzyszeniu bez problemów zrezygnowałem, bo to załatwia się tutaj w Urzędzie Miasta, a nie w parafii.
      Uczta się Polacy. Amen.
      • komercjuszek Aneks 05.04.12, 14:29
        Mój urodzony parę lat później w zupełnie innym, siłą rzeczy tylko cywilnym, małżeństwie syn został również bez żadnych problemów ochrzczony.
        Jak więc widać, jak się chce to się da, wystarczy tylko pomyśleć zamiast się zaraz zacietrzewiać i gnać kurcgalopkiem na barykady.
        • yan.nick Re: Aneks 05.04.12, 14:36
          komercjuszek napisał:

          > Mój urodzony parę lat później w zupełnie innym, siłą rzeczy tylko cywilnym, mał
          > żeństwie syn został również bez żadnych problemów ochrzczony.

          - Tylko po ki diabeł? By znów miał kłopot w przyszłości z wypisaniem się?
          Nasze przynajmniej nie miały takiego problemu, doszliśmy do wniosku, że łatwiej się zapisać niż wypisać, i tak pozostało, z wdzięcznością zresztą.
          • komercjuszek W odróżnieniu od pierwszej, ta druga, 05.04.12, 14:41
            zwłaszcza w konglomeracia ze swoją mamusią najchętniej nie wychodziłaby z kościoła (co jej nie przeszkadzało urodzić 4 miesiące po ślubie) :-D
    • prerekwizyt Katoliku, chcesz zmienić wyznanie? Jesteś przes... 05.04.12, 14:16
      Zbliża się Wielkanoc, a więc jakżeby mogła milczeć nieoceniona p. Wiśniewska! Tak, to już chyba obsesja...
      • komercjuszek Obsesją jest raczej doszukiwanie się podtekstów 05.04.12, 14:34
        tam, gdzie ich nie ma.
        Ale to jasne, po jaką cholerę zajmować się problemem, skoro można skopać bez wnikania w szczegóły.
        Typowo katolickie podejście z 2000 tysiącami lat historycznych wzorców.
        • prerekwizyt Re: Obsesją jest raczej doszukiwanie się podtekst 05.04.12, 14:47
          ... kopać?! Chyba sam(a) nie wierzysz w to, co piszesz? Jednocześnie: Wesołych, Spokojnych Świąt.
    • ozjasz.szechter.komunista [...] 05.04.12, 14:31
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • kot789 Katoliku, chcesz zmienić wyznanie? Jesteś przes... 05.04.12, 14:46
      Bóg jest bogiem zazdrosnym:

      1. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną.


      religia, która rości sobie prawa do uniwersalizmu i prawdy absolutnej , jest z definicji nietolerancyjna. Nie może być mowy o dialogu i tolerancji, jeśli nie szanuje się innych poglądów. Nie da się szanować innych poglądów, jednocześnie twierdząc, że są błędne. Cały ekumenizm i kwestia tolerancji religijnej jest jedynie grą, działaniem pod publiczkę, wynikającą z tego, że współczesne społeczeństwo wymaga od nas bycia miłym i grzecznym dla innych
    • kirdan1 Tradycja zobowiązuje 05.04.12, 14:47
      Hehe, a już się dziwiłem co się dzieje. "GW" zawsze na Wielki Tydzień przygotowywała parę "zatroskanych" artykułów o Kościele. Była środa a nawet Środa a tu nic! Żadnych pedofili w sutannach. Ani jednego sierocińca, z którego księża wywalają niewidome dzieci. Żadnej kościelnej fundacji, która okradła potrzebujących. Nawet żadnego katechety, który spoliczkowałby ucznia za to, że jest gejem albo Żydem!
      Ale jednak czerskiej tradycji musiało stać się zadość. Jeeest - o przestępcach! Hohoho :-D
      • jamnnik Re: Tradycja zobowiązuje 05.04.12, 14:52
        kirdan1 napisał:

        > Hehe, a już się dziwiłem co się dzieje. "GW" zawsze na Wielki Tydzień przygotow
        > ywała parę "zatroskanych" artykułów o Kościele. Była środa a nawet Środa a tu n
        > ic! Żadnych pedofili w sutannach. Ani jednego sierocińca, z którego księża wywa
        > lają niewidome dzieci. Żadnej kościelnej fundacji, która okradła potrzebujących
        > . Nawet żadnego katechety, który spoliczkowałby ucznia za to, że jest gejem alb
        > o Żydem!
        > Ale jednak czerskiej tradycji musiało stać się zadość. Jeeest - o przestępcach!
        > Hohoho :-D

        jak to.... a tutaj?:

        policyjni.gazeta.pl/Policyjni/1,91152,11480155,Fatalna_pomylka_ksiedza__Podczas_prezentacji_w_szkole.html
      • zdybka Re: Tradycja zobowiązuje 05.04.12, 14:59
        Tobie jak widac ta tradycja sie podoba ,skoro czytasz GW i nawet
        komentujesz .
    • shadowthrone Jak to ludzie sami sobie problemy stwarzają. 05.04.12, 15:01
      Olejcie wszelkiej maści katabasów i po sprawie. Jeśli bóg jest to widzi jakimi jesteście ludźmi bez pośredników.
    • sedaluk A nasi bracia, mzulmany... 05.04.12, 15:12
      ...to maja zupelnie przewalone. Tam za opuszczenie Umy (muzul. wspolnoty) jest automatycznie
      jedna kara-smierci-i w zasadzie kazdy wierny ma obowiazek ja wykonac.
      Gorliwego wyzawce proroka M. to jeszcze nie spotkalem-ale sprobuj cos na
      Koran oraz Proroka przed nimi powiedziec-moze sie bardzo zle skonczyc (bardzo odrazam..)
      Nasz Sw. KK. tez sie kiedys nie patyczkowal-ale jak wiadomo, z czasem przychodzi tez rozum i
      cierpliwosc...

    • tykaczor Katoliku, chcesz zmienić wyznanie? Jesteś przes... 05.04.12, 15:13
      Całeszczęście, że nie zyjemy w Średniowieczu. Już z pewnością Święta Inkwizycja nakazałaby przygotowanie stosów do spalenia "grzeszników". I jak tu dziwić się muzułmanom, którzy odstąpienie od wiary nazywają również przestępstwem i wymierzają za ten "czyn" KARĘ ŚMIERCI !
Pełna wersja