Zmiany w programie liceum: Teraz protestować za...

    • michalkossus Zmiany w programie liceum: Teraz protestować za... 05.04.12, 23:11
      Sytuacja wydaje się cokolwiek śmieszno-żałasno-bitewna - jak przeważnie TU - i oparta albo na mieszaniu jakiejś anachronicznej wizji wychowania patriotycznego (głodówka) z współczesną praktyką historii jako dyscypliny akademickiej pełnej sporów i krytycznych dystansów z jednej strony (i chyba tak powinno być w czasach polifonii) albo nagłym lobbowaniu z drugiej strony za zachowaniem liczby godzin fizyki w szkole. Oba środowiska protestujące zapewne są zasadniczo nieobeznane z sytuacją w polskiej szkole. O ile w przypadku "patriotów historycznych" jest to pobłażliwie zrozumiałe, to w przypadku akademików fizycznych to jednak jest dosyć haniebne - jakoś nie widuję ich szkole, a arroganckie deklaracje, że fizyka jest standardem racjonalności i muszą jej douczać na uniwersytecie, dodatkowo potwierdza, że nigdy nie maczali palców w praktyce szkolnej i teraz z wysokości swych autorytetów postanowili się odezwać - szanowni akademicy trzeba uczestniczyć i robić to aktywnie cały czas, a nie z nagła! Czyżbyście wcześniej wyprodukowali po konsultacjach z wyrobnikami szkoły jaki sensowny program? Jeśli macie na myśli to, co dotychczas było, to sami to dyskredytujecie. Obie grupy powinny zejść niżej, do podstaw i przyjrzeć się praktyce szkolnej. Żeby było jasne ta pierwsza grupa (patrioci historyczni), nie rozumie na czym polega historia jako dyscyplina naukowa ( i w tym sensie może im być odpuszczone) ale profesoriat fizyki już nie może liczyć na tego typu okoliczności łagodzące - drodzy Państwo, do roboty i to roboty nie opartej na misyjności fizyki, tylko na wyzwaniach czasu, w którym żyjemy! Michał Koss
    • koniepobetonie Czy PIS już poparł protest ??? 05.04.12, 23:17
      Nie byłabym zdziwina...
    • kartownik Jest się czym martwić. 06.04.12, 00:47
      Ani protestujący profesorowie ani dyskutanci nie rozumieją powagi sytuacji. Polega ona na tym, że 80-90% Polaków nie będzie miało styczności z naukowym poglądem na świat. Poziom nauk przyrodniczych w gimnazjum jest co najmniej niski. Poza tym w tym wieku na pewne rzeczy większość uczniów nie zwraca uwagi. Natomiast w nowym liceum proponuje im się zakończenie nauki przedmiotów przyrodniczych w tym fizyki po pierwszej klasie gdzie uczą się ich w wymiarze 1 godziny tygodniowo. Owa jedna godzina to około 14 godzin w semestrze. Szkoła ma swoje wymagania: trzeba postawić 3 oceny cząstkowe, zrobić poprawkową pracę klasową, wystawić oceny przypytać tych co mieli zwolnienia lekarskie etc na te konieczne w szkole, czynności schodzi połowa z owych 14 godzin czyli na naukę pozostanie 7 godzin w semestrze. Poza tym obie strony uczniowie i nauczyciele przyjmą postawę : aby tylko dorwać do końca roku. Przy tym wymiarze czasu jest to nieuniknione. Czyli nieuchronnie reforma wepchnie olbrzymią większość polskiej młodzieży na tory myślenia półmagicznego, z oświeceniowych ideałów racjonalizmu nic nie zostanie. Takie społeczeństwo nie sprosta wyścigowi technologicznemu u cywilizacyjnemu przed którym stanie. Tu nie chodzi nawet o zapewnienie dostatecznej ilości studentów na politechniki, akademie medyczne i kierunki ścisłe ale o poziom przeciętnego pracownika produkcyjnego. Dodatkową wisienka na torcie jest to że nauczyciel w I klasie liceum uczący nieznaną sobie młodzież w wymiarze 1 godziny tygodniowo wystawi stopnie widniejące na świadectwie maturalnym. On nawet w większości nie będzie kojarzył nazwiska z twarzą ucznia. Wyobraźmy sobie 30 uczniów w klasie i 10-12 klas w których taki nauczyciel uczy. Gdyby uczył tylko w wymiarze 1 godziny tygodniowo to musiałby uczyć jednocześnie w 18 klasach z sumie ok. 550 uczniów.
      Jedynym wyjściem z tej beznadziejnej sytuacji, choć to wyjście bardzo połowiczne, jest nauka 5 podstawowych przedmiotów ( historia i 4 przedmioty przyrodnicze) w wymiarze minimum 2 godzin w klasie I liceum. Dwie godziny tygodniowo to 7 godzin na „obowiązki szkolne” i 21 godzin na naukę a więc 3 razy więcej niż przy wymiarze 1 godziny. Dodatkowo szansa na pewien kontakt osobisty pomiędzy nauczycielem a uczniem. Tylka jak wygospodarować 5 godzin dodatkowo. Bez rezygnacji z religii która zabiera 2 godziny i pewnej reorganizacji innych przedmiotów tego nie da się osiągnąć. Kłopot z fizyką jest jeszcze taki że trudno samodzielnie nadrobić materiał którego nie przerobiło się w klasie. Historia, fizyka i chemia muszą być uczone w wymiarze 2 godzin tygodniowo. Biologia i geografia też powinny do tego dołączyć., choć tutaj jest więcej szans na samodzielną naukę gdyby uczeń chciał zmienić profil. Szkody wyrządzone przez ostatnią reformę wydaja się być wręcz przerażające.
    • tykaczor Zmiany w programie liceum: Teraz protestować za... 06.04.12, 04:01
      Ciekawe kiedy zaczną głodować katecheci ?
    • emigrant_on Zmiany w programie liceum: Teraz protestować za... 06.04.12, 05:51
      poczytajcie marksa, jakaty idiota wypelnia jego chore zalecenia co do kropki
    • pr0test Apel do nauczycieli, rodziców i uczniów! 06.04.12, 06:02
      NIE respektować antypolskiego i antyludzkiego programu MEN, stworzonego celowo dla produkcji debili w Polsce, ktory jest zancznie gorszy niz program edukacyjny zaborcow. Tu chodzi o skandaliczna degradacje intelektualna Polakow, zeby nadawali sie tylko na niewolnikow roboli. Uczcie dalej wg. starych programow!!! Pokazcie, ze w Polsce czlowiek i demokracja cos znacza, a agentke globmafii, p. Szumilas i jej przydupasow - na taczki. Tylko na zasluguja.

      Mialem w szkole za PRL wspanialego nauczyciela historii, ktory uczyl nas z glowy zakaznej wowczas prawdziwej historii Polski, nie kazal rozbic notatek i nie robil testow z tego co uczyl. Stopnie stawial nam na oko. Liczyl, ze cos z tego co nam przekazuje zostanie nam w glowach i zostalo. On swiadomie lamal owczene partyjne nakazy i odmowil nauczania zaklamanej historii. Byl dla nas bohaterem. Tak powinni dzis postepowac polscy nauczyciele, nie godzic sie na debilenie polskich dzieci przez tuszczy wrazy rezim.
      • premnathan Re: Apel do nauczycieli, rodziców i uczniów! 06.04.12, 12:30
        Jednej zasadniczej sprawy nie bierzesz pod uwagę. Za Twoich czasów ten, kto uczył historii wbrew odgórnym zaleceniom, był bohaterem. Dziś, gdyby ktoś zaczął uczyć tak, jak radzisz, szybko zostałby uznany za wroga publicznego i szybko sami uczniowie by na niego donieśli, komu trzeba. Trochę więcej realizmu, drogi kolego.
      • sectral Re: Apel do nauczycieli, rodziców i uczniów! 06.04.12, 12:52
        pr0test napisał:

        > NIE respektować antypolskiego i antyludzkiego programu MEN, stworzonego celowo
        > dla produkcji debili w Polsce, ktory jest zancznie gorszy niz program edukacyjn
        > y zaborcow.

        Zartujesz, czy też masz jakis problem z samym soba.


        Tu chodzi o skandaliczna degradacje intelektualna Polakow, zeby na
        > dawali sie tylko na niewolnikow roboli. Uczcie dalej wg. starych programow!!!
        > Pokazcie, ze w Polsce czlowiek i demokracja cos znacza, a agentke globmafii, p
        > . Szumilas i jej przydupasow - na taczki. Tylko na zasluguja.

        Nie byłbym taki pewien, czy aby "stare programy" sa wystarczająco demokratyczne, propolskie i proludzkie. A może by tak codziennie 4 godziny historii wg, programu i z podręcznika IPN, a w kanonie lektur dzieła J.R.Nowaka, Ziemkiewicza, Łysiaka i Wildsteina.

        >
        > Mialem w szkole za PRL wspanialego nauczyciela historii, ktory uczyl nas z glow
        > y zakaznej wowczas prawdziwej historii Polski, nie kazal rozbic notatek i nie r
        > obil testow z tego co uczyl. Stopnie stawial nam na oko. Liczyl, ze cos z teg
        > o co nam przekazuje zostanie nam w glowach i zostalo. On swiadomie lamal owczen
        > e partyjne nakazy i odmowil nauczania zaklamanej historii. Byl dla nas bohater
        > em. Tak powinni dzis postepowac polscy nauczyciele, nie godzic sie na debileni
        > e polskich dzieci przez tuszczy wrazy rezim.

        Tu sie zgadzam. Też marzą mi się nauczyciele, którzy nie bacząc na konsekwencje, prostowaliby różne propagandowe przegięcia wprowadzone w ostatnich 20 latach do podręczników przez prawicowych lub tylko ulegających aktualnej polityczniej poprawności autorów.
        • pr0-test Re: Apel do nauczycieli, rodziców i uczniów! 06.04.12, 15:18
          To rodzice powinni decydowac, czego powinny uczyc sie ich dzieci. Programy nauczania NIE powinny byc narzucane z gory przez jakies przypadkowe pancie wsadzone na stolek ministry MEN, ktore realizuja swoje fanatyczne idee albo rozkazy globalnych mafii debilenia i umyslowego zniewalania polskich dzieci.

          J. polski, matematyka, fizyka , chemia, historia, biologia - powinny byc wykladane przez wszustkie lata liceum. Polski i matematyka codziennie, a pozostakle przedmioty w wymiarze 2 godz. na tydzien. Inne przedmioty moga byc elektywne. Gruntowną wiedzę zdobywa sie nabudowujac informacje na wczesniej stworzone fundamenty.

          Rodzice, walczcie o umyslowy rozwoj swoich dzieci, bo of tego zalezec bedzie ich przyszlosc. Trzeba zdawac sobie sprawe, ze od 1989 r. sprzedajny rzad polski jest najwiekszym wrogiem Polakow. Jesli wychowacie swoje dzieci na madrych obywateli, one potrafia to zmienic, jesli pozwolicie rządowi zniewolic je umyslowo i zamknac w gettcie analfabetyzmu, skazujecie je na życie w nędzy, ponizeniu i zniewoleniu. Wybór jest wasz.
    • sir_fred Zmiany w programie liceum: Teraz protestować za... 06.04.12, 11:50
      Zmiany w programie są dobre: dzięki specjalizacji będziemy mieli młodzież niedouczoną tylko częściowo. Teraz mamy niedouczoną we wszystkich przedmiotach.
      A niedouczenie będzie trwać, dopóki egzaminy nie zaczną sprawdzać wiedzy, a nie umiejętności rozwiązywania testów.
    • premnathan Zmiany w programie liceum: Teraz protestować za... 06.04.12, 12:33
      Kończyłem liceum, profli mat-fiz, w roku 1983. Potem na studiach miałem trochę fizyki, jeszcze później nawet zacząłem intensywnie współpracować z pewnym fizykiem. I stwierdziłem, że kończąc szkołę nie miałem pojęcia, czym jest fizyka. To chyba najgorzej nauczany przedmiot w szkole średniej i nie jest to wina nauczycieli, tylko programu. Fizyk, z którym współpracowałem, był podobnego zdania. Jeśli fizyka ma być nauczana tak, jak jest, to może i lepiej, jeśli nie będzie nauczana w ogóle. Przynajmniej nie będzie marnowania czasu.
    • kzb37 odpowiedź dla Forsh i nie tylko 06.04.12, 14:43

      "> No wspaniale. Tylko dlaczego tak wielcy polscy inzynierowie nie przyczynili sie
      > do rozwoju przemyslu w Polsce? Ja tez jeszcze recytuje wiersze z podstawowki i
      > co mi to daje?"
      Nie należy się czepiać akurat wierszy, to po prostu przykład rzetelności nauczania. A w bolszewickiej Polsce trudno było zrobić jakieś większe dzieła, szczególnie nieplanowane, kryształy do laserów hodowano na poddaszu Fizyki a bodajże krajewski czy Karpiński (???) zrobił rewelacje - komputer aperiodyczny w piwnicy. Za to ci co wyjechali byli wysoko cenieni na świecie, w normalnych ekonomicznych systemach, gdzie oceniało się ludzi za umiejętności. I dzisiaj mamy pozostałości tamtych lat - nasz i kryształ do niebieskiego lasera, leki na raka itd. Nie ma forsy by wdrażać, patentować itd...
      Chodziło mnie o uniwersalność przygotowania w szkołach i na uczelniach a nie te blabla dzisiejsze. Na wydziale o którym pisałem dzisiaj fizyki są resztki - nie było w szkole i nie ma na uczelniach. Na biologii kiedyś była fizyka, potem (połowa 90) zlikwidowano, na moje pytanie do dziekana, dlaczego - odp. studenci jak chcą to mogą sobie sami,. A na 4 roku była biofizyka, bez fizyki w szkole i na pierwszych latach. Sami studenci zaprotestowali i przywrócono fizykę...
      itd
    • kzb37 Wprowadzić Quadrivium, 06.04.12, 14:46
      Mamy chyba w Polsce to, co Prof Łukasz Turski z UKSW nazwał studiami "podobno wyższymi" a ja nazywam produkcją "eurogłuptaków" (za zbyt niewolnicze trzymanie się pomysłów europejskich, stosując które zniszczono naprawdę niezły do końca lat 70siątych poziom wykształcenia średniego, przynajmniej w naukach ścisłych i przyrodniczych - w latach 50siątych i 60siątych maturę zdawano z 6 przedmiotów w tym Fizykę!!! na 8 egzaminach - J.Polski i Matematykę pisemnie i ustnie i nie było żadnych zwolnień - i naprawdę - nikt nie umarł).
      Likwidowano Techniki i zastępowano je pomysłem liceów profilowanych - jak by ze zmiany nazwy wynikała jakakolwiek nowa jakość. Powodem miały być niedopasowane do współczesnego zapotrzebowania programy techników. Łatwiej było zmienić nazwę, a trzeba było po prostu unowocześnić i dopasować do rynku PROGRAMY!!! - ale za to nie dali by orderów i splendoru REFORMATORÓW. Tyle, że teraz rakiem wycofujemy się z tych pomysłów - ale szkoda już się stała i odwrócić jest bardzo trudno. Niech przykładem będzie matematyka, którą wyprowadzono z obowiązku maturalnego ponad 30 lat temu i powrót natrafia na opór rodziców (liczących koszta korepetycji) i uczniów. Do czasu, kiedy maturzysta, wybierający studia najogólniej nazwane z anglosaska ARTs (bez matematyki) staje się sfrustrowanym bezrobotnym z mało wartościowym dyplomem. Nawiasem - jak to jest, że by wprowadzić nowy lek na rynek trzeba lat badań prób na zwierzętach, klinicznych, niezliczonych komisji a żeby wprowadzić "reformę edukacji" dewastującą dotychczasowy dorobek - wystarczy pomysł jakiejś nawiedzonej minister czy nawiedzonego ministra..I to w całej populacji uczniów. Brytyjczycy jak zastanawiali się nad rolą gier komputerowych w edukacji to badali to w czterech szkołach a nie w całym "imperium".

      Marzy mi się swoiste Quadrivium obowiązujące wszystkich maturzystów: J.Polski z elementami kultury; Historia z elementami naukoznawstwa, filozofii, kultury i nauk społecznych; Matematyka jako narzędzie z zastosowaniem do problemów przyrodniczych, społecznych i innych oraz o zgrozo Fizyka z elementami przyrodoznawstwa (chemii, biologii, geologii i astronomii). Bez matematyki nie istnieje żadna nauka a bez fizyki żaden kierunek przyrodniczy w tym Medycyna! A z resztą czasu można robić co się podoba.Wszystkie inne przedmioty w tym oczywiście języki. Konieczne do wymiany myśli. Mnie chodzi by było co wymieniać.

      Dla wszystkich.A dla specjalnie wąsko uzdolnionych "Żeromskich" i "Einsteinów" powinny być Rady Pedagogiczne z Dużej Litery i uwzględnianie osiągnięć na najróżniejszych olimpiadach .Tak przygotowany absolwent będzie gotów podjąć każde studia i dopasować się do dowolnych wymagań.
      A dodatkowo rzetelna weryfikacja wiedzy, bez oglądania się na statystki - ilu to absolwentów zdobyło maturę i tzw. dyplomy wyższych uczelni.
      Pozdrawiam
      kzb
      • najlepszygeorge Re: Wprowadzić Quadrivium, 06.04.12, 16:22
        Tylko trzeba zrozumieć, że świat się zmienia i ktoś wykształcony w modelu lat 50tych czy 60tych nie poradziłby sobie we współczesnym świecie. W obecnych czasach liczy się zdolność uczenia się nowych rzeczy, wiedzy encyklopedycznej nie ma sensu wkuwać, bo raz, ze się szybko zmienia, a dwa jest dostępna w chwilę.

        Przyszłość świata będzie wygląda tak, że będzie coraz więcej potrzeba ścisłych specjalistów (których z definicji będzie mało) oraz całej mas przeciętnych, którym pozostaje tylko wykształcić zdolność do szybkiego przekwalifikowania się.
    • oma27 Zmiany w programie liceum: Teraz protestować za... 06.04.12, 15:02
      Maturę zdałam ponad 50 lat temu i wszystkie przedmioty były ważne. Z zainteresowań humanistka płakałam przy nudnych zadaniach z algebry, ta powtarzalność. Kompletna nuda. Już lepiej było ze stereometrią i trygonometrią, można było użyć wyobraźni. Największe pole dawały przedmioty humanistyczne i w tych się wyżywałam. Potem studia humanistyczne i praca też w tej dziedzinie. Ale umiejętności i wiedza zdobyta na lekcjach fizyki dały mi możliwość poruczania się w normalnym świecie, gdzie nieznajomość praw rządzących światem przedmiotów utrudnia życie. Dzięki fizyce nie musiałam zużywać więcej własnej siły, niż to było konieczne, nie musiałam przekraczać granic i mogłam podołać stawianym przez świat przedmiotów oporom. Nie tylko historia jest nauczycielką życia, bez fizyki jesteśmy nawet nie maszynami prostymi, a niewolnikami zużywającymi siły bez powodu a z nadmiarem. Nie wydaje się pożądanym ograniczanie, zwłaszcza w dzisiejszej cywilizacji przedmiotu, wiedzy z zakresu fizyki. Dla pragnących poznawanie świata własnymi oczami geografia, umiejętność czytania map to też umiejętności cenne. Ale czy 15-latek wie, co tak naprawdę Go interesuje? Wątpię, sama odkryłam swoje fascynacje półtora roku przed maturą. Przedtem Ojciec chciał wysłać mnie na politechnikę, a ja skończyłam polonistykę. Tak samo się zaczyna, ale trochę inaczej kończy. Nie żałuję, że fizyka w moim liceum była na dobrym poziomie. Łatwiej się poruszam wśród sprzętów domowych, przy pracach codziennych, no i komputer też opanowałam bez specjalnych trudności. Jak najwięcej różnorodnej, ciekawie podanej wiedzy nikomu nie zaszkodzi, dla samego siebie.
    • pr0-test Apel do nauczycieli, rodziców i uczniów! 06.04.12, 15:30
      To rodzice powinni decydowac, czego powinny uczyc sie ich dzieci. Programy nauczania NIE powinny byc narzucane z gory przez jakies przypadkowe pancie wsadzone na stolek ministry MEN, ktore realizuja swoje fanatyczne idee albo rozkazy globalnych mafii debilenia i umyslowego zniewalania polskich dzieci.

      J. polski, matematyka, fizyka , chemia, historia, biologia - powinny byc wykladane przez wszustkie lata liceum. Polski i matematyka codziennie, a pozostakle przedmioty w wymiarze 2 godz. na tydzien. Inne przedmioty moga byc elektywne. Gruntowną wiedzę zdobywa sie nabudowujac informacje na wczesniej stworzone fundamenty.

      Rodzice, walczcie o umyslowy rozwoj swoich dzieci, bo of tego zalezec bedzie ich przyszlosc. Trzeba zdawac sobie sprawe, ze od 1989 r. sprzedajny rzad polski jest najwiekszym wrogiem Polakow. Jesli wychowacie swoje dzieci na madrych obywateli, one potrafia to zmienic, jesli pozwolicie rządowi zniewolic je umyslowo i zamknac w gettcie analfabetyzmu, skazujecie je na życie w nędzy, ponizeniu i zniewoleniu. Wybór jest wasz. Bierzcie odpowiedzialność za własne dzieci. Nawet jesli mieliscie pecha, ze sami mieliscie marne szkoly, miejcie ambicje oczekiwanie czegos lepszego dla waszych dzieci.
    • joeshmoe Re: Zmiany w programie liceum: Teraz protestować 06.04.12, 16:03
      Ciemny narod daje wiece na tace i jest nim latwiej manipulowac. I o to w tym wszystkim chodzi.
    • inkwizytorstarszy Re: Zmiany w programie liceum: Teraz protestować 06.04.12, 23:58
      joanelle napisała:

      > I historycy, i fizycy mają rację - teraz będziemy produkować półinteligentów. P
      > oza tym niektórzy nie wiedzą co chcą robić jeszcze w wieku 18 lat, a co dopiero
      > 15. Na tym polega dorastanie, że dopiero się odnajduje siebie.
      >
      >??? >Przemiła "joanelle"! To że bronisz pedagogów" świadczy przeciwko Tobie, bo ta banda
      starych i skostniałych w większości quasi nauczycieli, jest przerażona faktem że będą się musieli wziąć do pracy, bo konkurencja czyha na niż demograficzny i boicie się mniejszej liczby godzin, czyli kasy! A na dodatek te wstrętne bachory mają mieć laptopy na ławkach z dostępem do Internetu i wyłapią każdy błąd nie przygotowanego "pedagoga"...
      A było tak pięknie, a tu szykują się schody....No tragedia ....
    • stenrw Zmiany w programie liceum: Teraz protestować za... 07.04.12, 08:30
      Po tych zmianach nie będą protestować jedynie katecheci: cel osiągnięto - dwie godziny w tygodniu od przedszkola do matury pozostają. I o to chodziło!
    • abdank27 Zmiany w programie liceum: Teraz protestować za... 08.04.12, 19:21
      Nastepni będo chemicy, potem geografowie itd. A na końcu katecheci zażądają 5 godzin tygodniowo :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja