Dodaj do ulubionych

Minister Gowin broni tradycyjnej roli kobiety

12.04.12, 07:35
ten wyrośnięty ministrant powinien zajmować się katachezą w przydomowym ogródku ale a żadnym wypadku nie być ministrem w XXI wiecznym demokratycznym państwie
Obserwuj wątek
    • acqh Minister Gowin broni tradycyjnej roli kobiety 12.04.12, 08:37
      Nie potrafię zrozumieć dlaczego kobiety głosują na partie, które odmawiają im równości z mężczyznami (bo do tego sprowadzają się zastrzeżenia ministra Gowina).
      A przecież kobiet jest ponad 50% w Polsce. To jest siła, która mogłaby mieć dużo do powiedzenia.
    • sam16 Minister Gowin broni tradycyjnej roli kobiety 12.04.12, 08:47
      Wydaje sie ze minister pomylil role.
      Panie Gowin pan nie jest ministrantem ,pan jest ministrem a to wymaga rozmumienia konstytucji szczegolnie kiedy sie piastuje teke ministra sprawiedliwosci.
      Dla mnie tlumaczenia pani rzecznik i wiceministra to zwykly belkot.
      Skoro konstytucja gwarantuje rownosc kobiety i mezczyzny w rzeczywistosci oznacza to wolny wybor w wypelnianiu roli kobiety i mezczyzny.
      W praktyce moze to wygladac tak,ze mezczyzna siedzi w domu zmienia pieluchy i gotuje obiad a kobieta zarabia pieniadze bo jest w tym lepsza o czym swiadcza liczne przyklady.
      Konserwatywna wizja kobiety jako matki i gospodyni domowej nie jest zapisana w konstytucji.
      Jesli minister sprawiedliwisci myli prawo ze swoim konserwatywnym punktem widzenia na role kobiety, to niestety powinien zostac przez premiera zdymisionowany jako czlowiek niezdolny do pelnienia tej funkcji.Prywatne,konserwatywne poglady ministra nie maja nic wspolneg z konstytucja ani stosowaniem prawa. Swoje poglady na role kobiety p.minister moze wyglaszac sobie na swojej uczelni jako wprowadzenie do dyskusji.
      Prywatne pogldy ministra nie maja nic wspolneg z konstytucja ktora wyraznie mowi o rownosci kobiety i mezczyzny wobec prawa.
      Rownosc wobec prawa oznacza wolnosc wyboru. To prawo zostalo nadane czlowiekowi przez Boga( w ktorego Gowin wierzy) w raju. Nie jest to wiec wymysl libralow z UE ale wypenianie nakzue bozego ktore zostalo nadane pierwszym rodzicom Adamowi i Ewie.
      Wolnosc wyboru w wypelnianiu roli kobiety jest zgodne z chrzescijanska tradycha do ktorej odwoluja sie pani rzecznik i wiceminister.
      Podsumowujac moj ktotki post wyraznie widac ze w konserwatywenj retoryce,minister Gowin jego zastepca i rzecznik zupelnie sie pogubili.Znaczy to ze nie maja pojecia ani o prawie ani o wartosciach chrzeciajanskich.
    • jestem-z-miasta Minister Gowin broni tradycyjnej roli kobiety 12.04.12, 09:08
      Ta politycznie poprawna walka z naturalną rolą kobiety w społeczeństwie jest chora! Może działaczki praw kobiet zajmą się lwami, które grzeją tyłki na słońcu podczas gdy ich partnerki organizuja polowania. Może niech zmuszą koguty do wysiadywania jajek!
      Po co nam chłopy w kieckach? Niech kobiety pozostaną kobietami... za to je wielbimy!
      Dziś mamy feministki, których motywacja kończy się gdy trzeba wnieść szafę na trzecie pietro i zniewieściałych chłopaczków z wymalowanymi oczami dla których "odpowiedzialność" jest nic nie znaczącym słowem. Nie idźmy tą drogą!
      • emilly_davisson Re: Minister Gowin broni tradycyjnej roli kobiety 12.04.12, 09:26
        Tu nie jest mowa o wielbieniu ale o laniu (przemocy psychicznej i fizycznej, gwałtach małżeńskich, nie dawaniu "żonie-gospodyni domowej" pieniędzy na utrzymanie domu i dzieci itd.). Kobieta bez pracy i szans na pracę zostaje w takim chorym związku, pielęgnując, tfu !" wartości rodzinne". Kobieta wolna - trzaska drzwiami i wystawia za nie kobiecego boksera (albo znika za horyzontem razem z dziećmi - na zawsze).

        Dlatego w tej sytuacji jednak cofam swoje potępienie dla Palikota za jego ostre słowa skierowane pod adresem Pana Ministra. Pasują jak ulał, niestety !

        A na marginesie: to ilu wrogów plemienia zaciukałeś dzisiaj krzemiennym toporkiem ? Ile lwów zabiłeś na polowaniu ? Zero ? Wstałeś, wypiłeś kawę z ekspresu, kupiłeś po drodze kanapkę w sklepie,a teraz siedzisz na miękkim krześle przy biurku i wklepujesz trzema paluszkami coś-tam do excela? A brzuch rośnie, bo w wyniku przemian cywilizacyjnych jaskinie ze świętym ogniem odeszły do lamusa ?
      • pyskata666 Re: Minister Gowin broni tradycyjnej roli kobiety 12.04.12, 10:18
        jestem-z-miasta napisał:

        > Po co nam chłopy w kieckach? Niech kobiety pozostaną kobietami... za to je wiel
        > bimy!

        Mnie nie jest potrzebne uwielbienie, ani twoje, ani tobie podobnych. Ja nie chce byc wielbiona, nie mam potrzeby posiadania potomstwa, co w swietle obaw o przeludnienie swiata jest akurat postawa prospoleczna.
        Szaf nie musze nigdzie wnosic, moge to zlecic firmom swiadczacym takie uslugi. Nie spedzam zycia miedzy kuchnia a kocikiem z przyrzadami do sprzatania, wiec stac mnie na to.

        Zastanawiam sie, na czym polega biologiczna rola kobiety wedlug ciebie, na sprzataniu, gotowaniu, prostytucji (przez co rozumiem swiadczenie uslug seksualnych w zamian za swiadczenia materialne)? A na czym polega bilogiczna rola mezczyzn - bo czasy wiecznych wojen, pladrowania i polowania mamy juz szczesliwie za soba, przynajmniej w tej czesci swiata?
      • black-emissary Re: Minister Gowin broni tradycyjnej roli kobiety 12.04.12, 19:58
        jestem-z-miasta napisał:
        > Po co nam chłopy w kieckach?

        Po nic, ale niestety nie chcą do Watykanu wracać.

        > Niech kobiety pozostaną kobietami... za to je wielbimy!

        Wpadło Ci kiedyś do głowy, że kobiety nie chcą wcale być wielbione, a "jedynie" szanowane?

        > Dziś mamy feministki, których motywacja kończy się gdy trzeba
        > wnieść szafę na trzecie pietro

        Dlaczego zawsze musi paść ten skrajnie debilny argument?
        Faceci mają dłuższe od kobiet mięśnie, za to kobiety mają większe od mężczyzn macice - tak więc faceci wnoszą szafy, a kobiety chodzą w ciąży.
        Co to ma do sprawy?

        > zniewieściałych chłopaczków z wymalowanymi oczami
        > dla których "odpowiedzialność" jest nic nie znaczącym słowem.

        Bo jak powszechnie wiadomo pojęcie odpowiedzialności ściśle zależy od makijażu i gaci.
    • shadowthrone Bełkot - zarówna konwencja jak i odp. ministerstwa 12.04.12, 09:13
      Przełóżcie to na język zrozumiały dla zwykłych ludzi to wam znikną niespójności aksjologiczne i okaże się, że w gruncie rzeczy chodzi o to, że minister chce żeby baby siedziały w chacie przy bachorach, a nie zajmowały się pracą. Swoją drogą rzecznika nazwiskiem Loose na pewno jest skazana na sukces.
    • maura4 Minister Gowin broni tradycyjnej roli kobiety 12.04.12, 09:23
      Pojęcie godności należy rozumieć w zgodzie z chrześcijańską tradycją.
      Co to znaczy ? Na czym polega ? Czym różni się od godności człowieka definiowanej, rozumianej i realizowanej przez świeckich ? W tradycji katolickiej kobieta nie miała praw takich jak mężczyzna. Godność jej była łamana, choćby przez obowiązek przysięgania posłuszeństwa przed ołtarzem mężowi. Pan i wladca miał prawo siłą egzekwować posłuszeństwo także w sypialni. Zaspakajanie seksualne męża to był obowiązek małżeński katoliczki. Gwałt w małżeństwie nie istniał. Zresztą do dziś niektórzy twierdzą, że mąż żony nie może zgwałcić, nawet kiedy przemocą zmusza ją do seksu. Odkąd kobiety zostały zrównane w prawach z mężczyznami przez władze państwowe, to i nauki katolickie stopniowo się zmieniały. No, ale z tego co opowiadają przedstawiciele pana Gowina, to nie wszystkie prawa człowieka i obywatela tradycja chrześcijańska respektuje. Inaczej chyba nie byłoby problemu.
      Tylko oni powinni kierować się polskim prawem a nie tradycją chrześcijańską. Tusk chyba oszalał powierzając Gowinowi tak ważną funkcję i na pewno na tym straci on, i PO.
        • lauren6 Re: Minister Gowin broni tradycyjnej roli kobiety 12.04.12, 12:24
          kosmosiki napisał:

          > > W tradycji katolickiej kobieta nie miała praw takich jak mężczyzna.
          >
          > Nadal nie ma. Kobieta np. nie może być księdzem, biskupem czy papieżem i nie wy
          > nika to wcale z żadnych racjonalnych przesłanek.

          Przede wszystkim kobieta nie może rozwieść się z mężem, który ją poniża, bije i gwałci. Jeśli to zrobi w KK narażona jest na represje: nie dostanie rozwodu kościelnego, nie może powtórnie wyjść za mąż, jej dzieciom z kolejnego małżeństwa często odmawia się sakramentów itd. Panu za znęcanie się nad rodziną ksiądz może, ale nie musi, pogrozić palcem.
          Takiej tradycji chce bronić PO i Gowin?
      • boykotka Re: Minister Gowin broni tradycyjnej roli kobiety 12.04.12, 14:18
        maura4 napisała:

        > Pojęcie godności należy rozumieć w zgodzie z chrześcijańską tradycją.
        > Co to znaczy ? Na czym polega ? Czym różni się od godności człowieka definiowan
        > ej, rozumianej i realizowanej przez świeckich ?
        A przede wszystkim gdzie jest ten zbiór zapisany, bo zaraz się okaże, że jest to zbiór otwarty ale tylko i wyłącznie na potrzeby niektórych. Po 10-tej w TOK FM sprawę tę komentowała profesor Płatek słowami " proszę sobie Chrystusem gęby nie wycierać" oraz przypomnieniem, że w przestrzeni otaczającej Jezusa funkcjonowało wiele kobiet, które pełniły różne funkcje, niekoniecznie dostępne dla kobiet w dzisiejszym świecie chrześcijańskim.
    • starblast Minister Gowin broni tradycyjnej roli kobiety 12.04.12, 12:13
      Ministrant Gowint dba oczywiście o siebie, żeby po powrocie do domu żona czekała w zębach z obiadem, a nie on sam musiał sobie go ugotować, kiedy ona hula na fitnesie. Ministrant ów bardziej nadaje się na ministerstwo do spraw wyznań, a w szczególności urząd ds. dogadzania klerowi katolickiemu, bo jego działania cieszą tą grupę społeczną. Trzeba na nowo ukuć powiedzenie: "Gdzie kler nie może tam Gowina pośle (za pomocą Tuska)."

      Dziwie się wyborczyniom PO, że głosują na tą partię. Tam gdzie są takie persony jak Gowin, Niesiołowski nie wróży nic postępowego.

      Chrześcijaństwo, a głównie katolicyzm wpisany do Konstytucji? Religia, która robiła co mogła aby nasz kraj był i nadal pozostawał "ciemnogrodem" dyktuje kto jakie role w społeczeństwie ma wykonywać? O sakralna obłudo...
    • wersal-55 Minister Gowin broni tradycyjnej roli kobiety 12.04.12, 12:15
      To czas by natychmiast poczynic zmiany w KONSTYTUCJI I TO RADYKALNE.Mam jako obywatel tego tz. kraju jak PL. dosyc,zaklamanie falsz itd.pan gowin celowo z malej litery,panskie promowanie kleru,wiary oraz panskiej glupoty chrzescianskiej,prosze to uprawiac w domu.Z panskich wypowiedzi chce pan wojny religijnej z spoleczenstwem,bedzie ja pan mial.Z kleru i panskiej wiary ZOSTANA GRUZY.Czlowiek oraz jego myslenie,wiara w czlowieka,podstawa przyszlosci,pan jest MARGINESEM tego tz.kraju jak POLANIE,CZY ONI ISTNIEC MOGLI W EUROPIE,WSTYD.
    • cillian1 Minister Gowin broni tradycyjnej roli kobiety 12.04.12, 13:41
      to chyba mamy przyczynę naszego (ogólnego) zacofania!
      Tacy pajace siedzą na stołkach - zastanawiają się, czy prawo/pomysły/decyzje
      są zgodne z nauką jezusa!

      ale kasę brać - za pracę bez efektów (ogólnie) - nie mają problemów! Znaczy można brać coś - za nic!
    • boznik1 Minister Gowin broni tradycyjnej roli kobiety 12.04.12, 15:10
      Prawie uwierzylem, ze Panu Gowinowi troche przeszlo, ze sie zreflektowal, ale okazuje sie, ze pozostal ministrantem. Tradycyjna rola kobiety moze byc wyborem kobiety, a nie ministra, lub innego ministranta, ktory jak widac kobieta nie jest, chyba ze??? Nie trzeba do zrozumienia tej prostej kwestii byc potega intelektualna! wystarczy przeniesc sie mentalnie ze sredniowiecza do czasow wspolczesnych.
    • timoszyk Minister Gowin broni tradycyjnej roli kobiety 12.04.12, 15:12
      Moze by tak przestac cokolwiek promowac i pozwolic ludziom zyc tak, jak chca? Osobiscie boje sie ideologow roznej masci.
      Bylbym za calkowita rownoscia wobec prawa. Wiec nie powinno byc na przyklad mowy o zadnych przywilejach emerytalnych dla kobiet. W sferze obyczajowej, jak kto sobie chce. Mozna nawet zapoczatkowac obyczaj, ze to kobieta oswiadcza sie mezczyznie i kupuje mu pierscionek zareczynowy, jesli taka jest wola zainteresowanych.
      Osobiscie nie mialbym takze nic przeciwko temu, by moja zona zariabiala na zycie, a ja bym gotowal obiadki, odkurzal i czekal na nia z utesknieniem, w miedzyczasie spotykajac sie z kumplem spelniajacym podobna role, ale to juz tylko takie moje indywidulane dziwactwo.

      Waclaw Timoszyk

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka