maritt.g 13.04.12, 11:14 Bicie kobiet zaliczamy do wartości chrześcijańskich?... Co ja do tej pory wiedziałam o chrześcijaństwie? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
klara.zawada Rajewicz: Polskie pojęcie płci dalekie od europ... 13.04.12, 11:15 Gratuluję p. Rajewicz cierpliwości i zimnej krwi w uświadamianiu ministra sprawiedliwosci na czym polega poszanowanie praw człowieka.. Odpowiedz Link Zgłoś
heterofob2 poprawcie błagam "wartością" na "wartościom" 13.04.12, 11:16 A geje i lesbijki i tak się pobierają, tyle że poza RP, więc co to za argument?! ślub Arkadiusza i Bolarza (z dzieciakiem w tle) Odpowiedz Link Zgłoś
lubicz Re: poprawcie błagam "wartością" na "wartościom" 13.04.12, 11:58 A geje i lesbijki i tak się pobierają, tyle że poza RP, więc co to za argument?! A w Maeryce biją murzynów! Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Nie ma jak "a'propos"! 14.04.12, 09:19 lubicz napisał(a): > > A geje i lesbijki i tak się pobierają, tyle że poza RP, więc co to za argument?! > A w Maeryce biją murzynów! Co robią? Gdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
gostek_2 hehe.. korektor nie wie o co chodzi.. 13.04.12, 19:31 wartość chrześcijańska - l.pojedyncza narzędnik l.poj. kim? czym? WARTOŚCIĄ chrześcijańską Wartości chrześcijańskie - l.mnoga celownik l.mn. komu? czemu? WARTOŚCIOM chrześcijańskim nauczyciele języka polskiego, gdzieście, gdzie? (wołacz) Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 A nie wystarczą nauczyciele wartości? 14.04.12, 09:25 gostek_2 napisał: > nauczyciele języka polskiego, gdzieście, gdzie? (wołacz) Pewnie już ich zastąpili nauczyciele wartości - chrześcijańskich, oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Rajewicz: Polskie pojęcie płci dalekie od eur 13.04.12, 11:23 Jak wiadomo polaczkowo podpisałoby też konwencję o prawach osób niepełnosprawnych, ale nad Wisłą obawiano się, że zupełnie niesłusznie mogłaby ona przyznać jakieś prawa podmiotowe kobietom (i to niepełnosprawnym) w wieku rozrodczym, a do takich bezeceństw w kraju bł. Wojtyły dochodzić nie może. Kolejnych intelektualnych wolt rządu nieklękającego przed biskupami wyczekuję z zaciekawieniem. Zaraz, czy ja napisałem "intelektualnych"? Oh, wait... Odpowiedz Link Zgłoś
brzmski es... flores 13.04.12, 11:25 gdy potykam się, w gazetcianej makulaturze, o frazę - zagrozi wartością (!!!?!!!)chrześcijańskim, muślę, by artykułować - esowi... już dziękujemy Odpowiedz Link Zgłoś
asiazlasu Rajewicz: Polskie pojęcie płci dalekie od europ... 13.04.12, 11:27 Wybraliscie tych ludzi do rzadzenia ! Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Rajewicz: Polskie pojęcie płci dalekie od europ... 13.04.12, 11:28 To już rozumiem. Zagraża godności człowieka tego, który mógłby począć się z gwałtu. Niedawno była próba wprowadzenia całkowitego zakazu aborcji. Myślę, że jeżeli gwałt będzie przestępstwem ściganym z urzędu, to trzeba będzie zapomnieć o zmuszaniu kobiet do rodzenia dzieci, poczętych w wyniku gwałtu. Coś mi się wydaje, że MS nie będzie spieszyć się ze zmianami w prawie odnośnie gwałtów. Odpowiedz Link Zgłoś
terleo Rajewicz: Polskie pojęcie płci dalekie od europ... 13.04.12, 11:49 Ile jest tych "płci" wśród ludzi? Bo u zwierząt tylko dwie. Istnieje pilna potrzeba definicji. Hans Schwull. Odpowiedz Link Zgłoś
lubicz Re: Rajewicz: Polskie pojęcie płci dalekie od eur 13.04.12, 12:05 Poziom wpisów - żenujący! Ale też najsilniejszy z argumentów, że u nas coś jest inaczej niż w reszcie (czyli zachodnie) Europie, a to oczywiście znaczy, że źle - równie mało interesujący! Nie chcę być członkiem zbiorowiska bezmyślnych papug. Odpowiedz Link Zgłoś
joanelle Re: Rajewicz: Polskie pojęcie płci dalekie od eur 13.04.12, 13:07 lubicz napisał(a): > Poziom wpisów - żenujący! Ale też najsilniejszy z argumentów, że u nas coś jest > inaczej niż w reszcie (czyli zachodnie) Europie, a to oczywiście znaczy, że źl > e - równie mało interesujący! Nie chcę być członkiem zbiorowiska bezmyślnych pa > pug. Więc dla zasady będę protestował? Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek-gdansk Nie schodzimy z naszej swojskiej wierzby i już! 14.04.12, 11:14 Rzekła małpa do małpy w nadwiślańskiej gwarze: "Nie schodzimy, nie chce mi się, dobrze mi tu na tej swojskiej wierzbie rosochatej. Co będę małpować (papugować). Zostanę przy swoich wartościach. Czy my musimy myśleć, prostować kręgosłup i wykształcać (tfu za przeproszeniem) pośladki aby przestać chodzić na czworaka? Po co nam to? Odpowiedz Link Zgłoś
landora rażący błąd 13.04.12, 12:21 "wartością chrześcijańskim"??? Błagam, komu? czemu? - wartościOM! Odpowiedz Link Zgłoś
irakirakirak Re: Rajewicz: Polskie pojęcie płci dalekie od eur 13.04.12, 12:34 Czy próby osiągnięcia zrównania praw różnych ludzi zagrażają wartościom chrześcijańskim? Oczywiście, że tak! Główną ideą tego cyrku na kółkach, jakim jest katolicyzm (bo Gowina katolicyzm, a nie żadne ekumeniczne chrześcijaństwo interesuje), jest utrzymanie hierarchii i relacji władzy jednych nad drugimi. Przecież bez nierówności nie ma władzy. Wolność, upodmiotowienie, świadomość możliwości wyegzekwowania własnych praw przełoży się na brak lęku i zaszczucia u obywateli. A głównie ludzie skrępowani lękiem potrzebują przewodnika w postaci księdza, wszechwiedzącego ojca w postaci Boga i instrukcji postępowania w postaci nauk kościelnych (rzekomo uniwersalnych i z nadania boskiego, a tak naprawdę zmienianych tak, by pasowały do aktualnych interesów i wizji świata watykańskich urzędników). A więc czy zagraża? Tak, zagraża. Tylko że minister świeckiego (podobno) państwa powinien się z tego tylko cieszyć. No chyba że też ma w tej nierówności jakiś swój interes... Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Rajewicz: Polskie pojęcie płci dalekie od eur 13.04.12, 14:31 Masz rację. Kiedy chrześcijaństwo zaczęło tracić na znaczeniu ? Kiedy podpisano Kartę Praw Człowieka i Obywatela po drugiej wojnie, oprotestowaną przez Watykan. Później powstało sporo innych dokumentów krajowych, międzynarodowych dotyczących praw i wolności ludzi. I efekt jest taki, że w krajach Eur. Zach. religia jest sprawą prywatną, bez wpływu na władzę świecką. Wiernych ubyło starszliwie dużo. Pan Gowin ma tego świadomość i stara się przeciwdziałać temu, jak może. Wychodzi na to, że jak twierdzi pan Gowin walka z przemocą, dyskryminacją wobec kobiet, z przekonaniami, stereotypami, tradycjami świeckimi czy religijnymi, które tę przemoc usprawiedliwiają, to działanie przeciw godności czlowieka. Tych tradycji i stereotypów, z którymi przyszło walczyć był ogrom w wielu krajach. Np. w Hiszpanii jeszcze w latach 70 kobieta nie mogła bez zgody męża założyć konta w banku, czy zrobić prawa jazdy. W Portugalii dziś jest wiele starych kobiet analfabetek, bo tradycja nakazywała najstarszej córce nie uczęszczać do szkoły, tylko pomagać w domu. W Irlandii z kolei żyje sporo samotnych kobiet, które były nauczycielkami, bo traciły pracę, jeżeli wybrały małżeństwo. Albo rodzina albo praca. Odpowiedz Link Zgłoś
ibonawnak Rajewicz: Polskie pojęcie płci dalekie od europ... 13.04.12, 12:42 No i tutaj jest cala trudnosc. Weszlo sie do Europy nie rozumiejac podstawowych pojec jakimi tam sie posluguja. Nie tylko plec, ale takze samo pojecie demokracji nalezaloby przedyskutowac. Jest jednak wyjscie : probowac narzucic Europie nasze rozumienie plci, na razie pokojowo, a jesli sie nie uda, urzadzic krucjate w obronie wartosci. Sojusznikow nie braknie. Przypadkowo islamisci europejscy wyznaja dokladnie te same "wartosci". Naszemu ministrowi wprowadzenie szariatu w Polsce najwyrazniej by nie przeszkadzalo. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Rajewicz: Polskie pojęcie płci dalekie od eur 14.04.12, 09:35 ibonawnak napisał: > Weszlo sie do Europy nie rozumiejac podstawowych > pojec jakimi tam sie posluguja. Nie tylko plec, ale takze samo pojecie demokracji > nalezaloby przedyskutowac. Jest jednak wyjscie : probowac narzucic Europie > nasze rozumienie plci, na razie pokojowo, a jesli sie nie uda, urzadzic krucjate > w obronie wartosci. Sojusznikow nie braknie. Przypadkowo islamisci europejscy > wyznaja dokladnie te same "wartosci". Ale czy to wystarczy? Na całą Europę? > Naszemu ministrowi wprowadzenie szariatu > w Polsce najwyrazniej by nie przeszkadzalo. Ale pod warunkiem, że byłby to szariat katolicki. Odpowiedz Link Zgłoś
ibonawnak Re: Rajewicz: Polskie pojęcie płci dalekie od eur 16.04.12, 11:15 Polska najwyraźniej ma problemy z Europą. Niby uważa się za jej integralną część, ale jak przychodzi do konkretów jest w stanie przeciwstawić się całej wspólnocie. I to nie żeby windować sprawę, forsować wysoki poziom, postępowe rozwiązania, tylko żeby dołować, udupiać, popisywać się reakcyjnymi poglądami. To jest przygnębiające i trwa od dziesiątków lat. W 1919 roku, na Konferencji pokojowej, Polska odmówiła przyznania swoim mniejszościom narodowym pełni praw obywatelskich. Trzeba było wielkich nacisków Zachodu żeby Dmowski i Paderewski zrozumieli że w nowoczesnym świecie nie da się inaczej. Ciekawe jakich teraz trzeba będzie nacisków żeby Polska dała żyć pokaźnej części swoich obywateli. Odpowiedz Link Zgłoś
dean08 Re: Rajewicz: Polskie pojęcie płci dalekie od eur 18.04.12, 10:44 Dziwna sprawa, że tylko nielicznym krajom narzuconą konwencję w sprawie mniejszości. Takim Niemcom (rzekomo pokonanym) już nie... Odpowiedz Link Zgłoś
ibonawnak Re: Rajewicz: Polskie pojęcie płci dalekie od eur 19.04.12, 01:56 Masz rację. Kiedy Japonia zaproponowała Lidze Narodów rozciągnięcie obowiązywania systemu praw mniejszości poza nowo utworzone narody Europy centralnej i wschodniej, wielkie mocarstwa ten projekt odrzuciły. Niemcom konwencji o mniejszościach nie narzucono bo zapewne w mniemaniu zwycięsców wystarczyło ich pozbawić terenów etnicznie nie-niemieckich (Niemcy zresztą, jako kraj pokonany nie uczestniczyły w obradach pokojowych). Tym bardziej że to właśnie Niemcy stanowili najliczniejszą mniejszość etniczną w Europie (Polska, Czechosłowacja, Grecja, ZSRR). Skutek był taki że Związek Polaków w Niemczech skargi na różne przejawy dyskryminacji składał na podstawie artykułów Konwencji Genewskiej. Niemniej jednak Polsce konwencja w sprawie mniejszości najwyraźniej bardzo ciążyła skoro wraz z podpisaniem paktu o nieagresji z Hitlerem Beck wypowiedział tę konwencję Lidze Narodów w styczniu 1934 roku. Niczym nieskrępowanym antysemityzmem chciał się przypodobać Niemcom ? Odpowiedz Link Zgłoś
joanelle Rajewicz: Polskie pojęcie płci dalekie od europ... 13.04.12, 13:12 Równość i sprawiedliwość to są wartości, o które powinniśmy walczyć i one nie stanowią żadnej konkurencji dla wartości chrześcijańskich - no niby nie, ale dzielić się nimi z istotami niższymi, czyli kobietami? Toć to głupie i potrzebuje światłego przewodnictwa. A i przyłożyć czasem nie zawadzi, żeby toto nie zapomniało, gdzie jego miejsce. Wszyscy to wiedzą i tylko te zwariowane feministki próbują stawiać świat na głowie. Odpowiedz Link Zgłoś
rodzaj_konta A tak jest w Europie 13.04.12, 15:50 "Wielka Brytania Wielka Brytania chciała, by Konwencja nie miała zastosowania w sytuacji konfliktu zbrojnego (art. 2)oraz by przemoc wobec kobiet nie była określona jako pogwałcenie praw człowieka (art. 3). Poza tym Wielka Brytania chciała usunięcia sformułowania o prawie do życia wolnego od przemocy (art. 4), a także obowiązku dochowania właściwej rzetelności w kontekście odpowiedzialności państwa za przestrzeganie postanowień Konwencji. Zgodnie z kolejną poprawką Wielkiej Brytanii, państwa nie miałyby obowiązku podjęcia działań zapobiegających promowaniu przemocy wobec kobiet w komunikatach medialnych (art. 17). Zamiast tego mogłyby zachęcać sektor prywatny i media, by tej przemocy nie promowały. Z artykułu 37 Wielka Brytania chciała wykreślić kryminalizację małżeństw zawieranych pod przymusem przez osoby dorosłe lub dzieci. Wielka Brytania chciała także, by przemoc seksualna była kryminalizowana tylko wtedy, jeśli zachowanie przemocowe ma zarówno zamysł jak i przynosi efekt przemocy, podczas gdy projekt Rady Europy zakłada, że wystarczy zamysł lub efekt, a nie dwa warunki łącznie (art. 40)." Odpowiedz Link Zgłoś
rodzaj_konta A tak jest w Konwencji 13.04.12, 16:08 "„płeć” oznacza społecznie skonstruowane role, zachowania, działania i cechy, które dane społeczeństwo uznaje za właściwe dla kobiet i mężczyzn" Czyli nie to co masz między nogami decyduje czy jestes kobietą. Pooostępowe!!! "„kobiety” uwzględniają dziewczęta poniżej 18 roku życia." To miło z ich strony. A najważniejsze jest "uwłasnowolnienie kobiet" i o "Strony stosują konieczne środki, aby promować zmiany w społecznych i kulturowych wzorcach zachowań kobiet i mężczyzn w celu wykorzenienia uprzedzeń, zwyczajów, tradycji i wszelkich innych praktyk opartych na pojęciu niższości kobiet lub na stereotypowych rolach kobiet i mężczyzn." Czyli streotypowy obraz kochającej mamusi jest baaardzo Niepostępowy i sie go jako stereotypowy wypleni. A jak zawsze chodzi o "Artykuł 8 – Zasoby finansowe Strony przeznaczają odpowiednie zasoby finansowe i ludzkie w celu właściwego wdrożenia zintegrowanych polityk, środków i programów zapobiegania i zwalczania wszelkich form przemocy objętych zakresem niniejszej Konwencji, w tym tych prowadzonych przez organizacje pozarządowe i społeczeństwo obywatelskie." P.S. dlczaego w artykułach o gwałcie nagle przestali odnosić się do "kobiety" i zaczęli stosować "drugą osobę"? "dopuszczanie się penetracji waginalnej, analnej lub oralnej o charakterze seksualnym ciała drugiej osoby przy pomocy jakiejkolwiek części ciała lub przedmiotu i bez przyzwolenia drugiej osoby" i dlaczego nie mozna się pogodzić? "Strony stosują konieczne środki ustawodawcze lub inne środki w celu zakazu stosowania obowiązkowych procesów alternatywnych metod rozwiązywania sporów, w tym mediacji i postępowań rozjemczych, w związku z wszelkimi formami przemocy objętymi zakresem niniejszej Konwencji." Odpowiedz Link Zgłoś
piotr7777 p. Rajewicz to klasyczny wytwór 13.04.12, 18:06 ...lewackiej idelogii. Jej politoprawna nowomowa jest w sumie dość przerażająca. Mam wrażenie, że z tą całą konwencją chodzi o a) ideologię b) kasę. I to w sumie wystarczy by patrzeć na to sceptycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
escott Re: p. Rajewicz to klasyczny wytwór 13.04.12, 20:35 Bardzo mnie ciekawi - skoro te, wydawałoby się cywilizowanemu, myślącemu człowiekowi, oczywistości, które wypowiedziała p. Rajewicz, to "lewacka ideologia" - jaka jest ideologia piotra7777? Że jak człowiek rodzi się z piersiami i waginą, to ma też specjalną przysadkę do gotowania i nie może wybrać inaczej, bo to kryminał i zamach na ludzką cywilizację? A jak ma penisa to dostaje uczulenia od zajmowania się dziećmi? Czy jakie to inne fundamentalne mądrości piotra7777 zapewniają mu ukojenie po grozie budzących stwierdzeniach straszliwych feministek, (które chciałyby, żeby ludzie, zasadniczo, robili w życiu to, co robią dobrze i chętnie, a nie to, co każe im robić pan piotr7777)? Odpowiedz Link Zgłoś
piotr7777 Re: p. Rajewicz to klasyczny wytwór 13.04.12, 21:36 > Bardzo mnie ciekawi - skoro te, wydawałoby się cywilizowanemu, myślącemu człow > iekowi, oczywistości, które wypowiedziała p. Rajewicz, to "lewacka ideologia" - > jaka jest ideologia piotra7777? Że jak człowiek rodzi się z piersiami i waginą > , to ma też specjalną przysadkę do gotowania i nie może wybrać inaczej, bo to k > ryminał i zamach na ludzką cywilizację? A jak ma penisa to dostaje uczulenia od > zajmowania się dziećmi? Czy jakie to inne fundamentalne mądrości piotra7777 za > pewniają mu ukojenie po grozie budzących stwierdzeniach straszliwych feministek > , (które chciałyby, żeby ludzie, zasadniczo, robili w życiu to, co robią dobrze > i chętnie, a nie to, co każe im robić pan piotr7777)? Więc tak: -płeć wynika z biologii -z tego też wynikają ograniczenia, których nie da się prawnie wyeliminować -o ile wiem w Polsce jest równość płci i zasadniczo każdy może robić to na co ma ochotę, no chyba że jest to obiektywnie niemożliwe (mężczyzna nie nakarmi piersią a większość kobiet raczej nie podejmie się pracy wymagającej siły fizycznej typu tragarz czy drwal). Feministki chcą by każdy robił to na co ma ochotę ale przy założeniu, że zostanie odpowiednio uświadomiony. To znaczy jeśli kobieta rezygnuje z kariery zawodowej i poświęca się wychowaniu dzieci to nawet jeśli wydaje się jej, że jest to jej wybór tak naprawdę jest do niego zmuszona. Poniekąd przez nieprzychylne okoliczności zewnętrzne ale bardziej dlatego, że jej świadomość jest wypaczona przez patriarchalną ideologię. Dlatego trzeba jej ten pozornie własny wybór wybić z głowy. Poza tym już teraz są poglądy, że tak właściwie dzieciom należy nadawać neutralne imiona i pozostawić im samym wybór płci. Mam wrażenie, że to krok w tym kierunku. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 pod pretekstem walki z przemoca w stosunku do kobi 13.04.12, 20:04 et europejske lewactwo usiluje wymusic na rzadach uznanie nowej definicji plci. To nic innego jak kolejny atak na rodzine, podstawowa komorke spoleczna, dzieki ktorej narody przetrwaly wieki. Rodzi sie pytanie: komu to przeszkadza? A tak na marginesie: przed przemoca w rodzinie najlepiej chroni kobiety poczucie wlasnej wartosci, wyksztalcenie i niezaleznosc finansowa. Odpowiedz Link Zgłoś
ibonawnak Re: pod pretekstem walki z przemoca w stosunku do 14.04.12, 01:27 I oto mamy przykład jak powstaje ideologia. „...przed przemoca w rodzinie najlepiej chroni kobiety poczucie wlasnej wartosci, wyksztalcenie i niezaleznosc finansowa” . Niby święta prawda tylko jak kobieta ma uzyskać to poczucie własnej wartości, wykształcenie i niezależność finansową kiedy, odmawiając jej uświadomienia seksualnego i swobodnego dostępu do środków antykoncepcyjnych, robi się jej dziecko w wieku 18, 17 (a może i gorzej) lat ? Typowo męskie myślenie ... wielkie koncepty myślowe, bez żadnego rozeznania praktycznego ! Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 Re: pod pretekstem walki z przemoca w stosunku do 14.04.12, 15:34 ibonawnak napisał: Typowo męskie myślenie ... wielkie koncepty myślowe, bez żadnego rozeznania praktycznego ! Pudlo kolego. Slowa te napisala kobieta. Nie zauwazyles tez, ze konwencja obowiazywac bedzie tylko w Europie, czyli nie moze byc generalnie mowy o "odmawiając jej uświadomienia seksualnego i swobodnego dostępu do środków antykoncepcyjnych, robi się jej dziecko w wieku 18, 17 (a może i gorzej) lat ?". Poza Turcja i Albania nie widze krajow, w ktorych kobiety moglyby miec te problemy. Problem jest natomiast rosnaca populacja muzulmanow w krajach zachodnich, ktora i tak ma w glebokim poszanowanie europejskie prawo i konwencje. Masa krytyczna zostala juz przekroczona i asymilacja muzulamanow jest juz niemozliwa. A w niektorych krajach jak np w W.Brytanii multikulturalne zidiocenie zaszo tak daleko, ze w dzielnicach muzulamnski dzialaja sady orzekajace w oparciu o prawa szariji, ktrorych orzeczenia w sprawach rodzinnych i majatkowych potwierdzane sa jedynie przez sady brytyjskie. Odpowiedz Link Zgłoś
ibonawnak Re: pod pretekstem walki z przemoca w stosunku do 15.04.12, 01:35 Myśląc pokrętnie niczego nie wyprostujesz. Po pierwsze, jeśli kogoś się cytuje to tę wypowiedź bierze się w cudzysłów. Po drugie, nie przeczytałeś mnie uważnie, chociaż mnie cytujesz. Ja piszę „Typowo męskie myślenie”, a ty piszesz „Slowa te napisala kobieta”. Nie widzisz subtelności ? Zdanie to mogła napisać kobieta, ale zdradza ono typowo męskie myślenie. Dla ciebie być może jest to nie do pomyślenia, bo jesteś zagorzałym zwolennikiem rozumienia płci, jako płci tylko i wyłącznie biologicznej. Nie do pomyślenia jest więc dla ciebie że kobieta może myśleć jak mężczyzna, a mężczyzna jak kobieta. Kobieta którą cytujesz najwyraźniej przyswoiła sobie typowo, męskie patriarchalne myślenie. Po trzecie, wsteczne poglądy w dziedzinie płci zawsze występują w towarzystwie wstecznych poglądów społecznych w ogóle – 1) idealizowanie (w sensie platońskim) rodziny – idea rodziny, jako czegoś niezmiennego, nie podlegającego żadnej ewolucji, 2) integracja mniejszości religijnych czy społecznych tylko w kategoriach asymilacji. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 Re: pod pretekstem walki z przemoca w stosunku do 15.04.12, 07:53 ibonawnak napisał: > Myśląc pokrętnie niczego nie wyprostujesz. Po pierwsze, jeśli kogoś się cytuje > to tę wypowiedź bierze się w cudzysłów. albo w naglowku uzywa sformulowania ibonawnak napisał: i oddziela sie cytat od wlasnej wypowiedzi >Po drugie, nie przeczytałeś mnie uważn > ie, chociaż mnie cytujesz. Ja piszę „Typowo męskie myślenie”, a ty > piszesz „Slowa te napisala kobieta”. Nie widzisz subtelności ? Zda > nie to mogła napisać kobieta, ale zdradza ono typowo męskie myślenie. A coz to takiego jest "meskie myslenie"? >Dla ciebi > e być może jest to nie do pomyślenia, bo jesteś zagorzałym zwolennikiem rozumie > nia płci, jako płci tylko i wyłącznie biologicznej. A istnieje inna plec, anizeli zdeterminowana biologicznie? >Nie do pomyślenia jest więc > dla ciebie że kobieta może myśleć jak mężczyzna, a mężczyzna jak kobieta. Kobi > eta którą cytujesz najwyraźniej przyswoiła sobie typowo, męskie patriarchalne m > yślenie. Nikogo nie cytuje. > Po trzecie, wsteczne poglądy w dziedzinie płci zawsze występują w towa > rzystwie wstecznych poglądów społecznych A co to sa wsteczne poglady w dziedzinie plci? >w ogóle – 1) idealizowanie (w se > nsie platońskim) rodziny – idea rodziny, jako czegoś niezmiennego, nie po > dlegającego żadnej ewolucji a gdzie napisalam, ze rodzina nie podlega ewolucji ? Czyzbys nie zauwazyl, ze w ostatnim stuleciu po wprowadzeniu powszechnych systemow emerytalnych zniknal jeden z obwiazkow rodzinnych istniejacych przez stulecia: zapewnienie bytu materialnego niezdolnym do pracy rodzicom. , 2) integracja mniejszości religijnych czy społeczn > ych tylko w kategoriach asymilacji. Pisze o asymilacji kulturowej, jesli znasz to pojecie, a islam nie jest ani religią, ani kultem - jest pełnym, kompletnym ustrojem. Odpowiedz Link Zgłoś
ibonawnak Re: pod pretekstem walki z przemoca w stosunku do 16.04.12, 01:01 «A coz to takiego jest "meskie myslenie"? » - przecież wyżej piszę : „Typowo męskie myślenie ... wielkie koncepty myślowe, bez żadnego rozeznania praktycznego !” i ty powtarzasz to zdanie w twoim wpisie, więc o co właściwie pytasz ? „A istnieje inna plec, anizeli zdeterminowana biologicznie?” – najwyraźniej nieuważnie przeczytałeś artykuł. Jest tam napisane : „rozumienie pojęcia płci ... gdzie duża rolę przywiązuje się nie tylko do biologicznego, ale przede wszystkim do społecznego pojęcia płci „. Odpowiedź – tak, istnieje inna płeć niż ta zdeterminowana biologicznie, jest to płeć społeczna. A ubiegając twoje następne pytanie dodam że płeć biologiczna nie musi się pokrywać z płcią społeczną. I na tym polega cały problem, którego ty zdajesz się nie rozumieć zupełnie. "A co to sa wsteczne poglady w dziedzinie plci?" - Wsteczne poglądy w dziedzinie płci to takie które zaprzeczają istnieniu płci społecznej. Jeśli mówisz swojej córeczce „ Dziewczynki nie chodzą po drzewach”, a swojemu synkowi „Chłopcy nie płaczą”, to tworzysz im, wbrew ich naturalnym tendencjom, płeć społeczną, która, w twoim mniemaniu powinna pokrywać się z płcią biologiczną. Widzisz chyba jednak że dobór cech „męskości” i kobiecości” jest zupełnie arbitralny, bo nie znajdziesz żadnego racjonalnego uzasadnienia dla którego zabraniasz chłopcu płakać, czy bawić się lalkami. „a gdzie napisalam, ze rodzina nie podlega ewolucji ?” Tak interpretuję twoje zdanie „... atak na rodzine, podstawowa komorke spoleczna, dzieki ktorej narody przetrwaly wieki.” O jakiej rodzinie piszesz ? Nawet w Świętej Rodzinie pan domu wspaniale opiekuje się nie swoim dzieckiem. Prawdziwa awangarda ! „Czyzbys nie zauwazyl, ze w ostatnim stuleciu po wprowadzeniu powszechnych systemow emerytalnych zniknal jeden z obwiazkow rodzinnych istniejacych przez stulecia: zapewnienie bytu materialnego niezdolnym do pracy rodzicom.” – zgadzam się, tylko jak to zdanie się ma do twojego twierdzenia : „... europejske lewactwo usiluje wymusic na rzadach uznanie nowej definicji plci. To nic innego jak kolejny atak na rodzine, podstawowa komorke spoleczna, dzieki ktorej narody przetrwaly wieki”. W jaki sposób nowa definicja płci może atakować rodzinę ? „Pisze o asymilacji kulturowej, jesli znasz to pojecie, a islam nie jest ani religią, ani kultem - jest pełnym, kompletnym ustrojem”. Tego zdania zupełnie nie rozumiem. Po cholerę ja mam asymilować inne kultury ? Niech oni sobie żyją jak chcą, byleby przestrzegali prawa, czyli byli w pełni obywatelami-konsumentami. Wydaje mi się że w tej dziedzinie islam można porównać do judaizmu. A w dziedzinie judaizmu to Polska ma wielkie doświadczenie ; chcieliśmy przecież już naszych Żydów za wszelką cenę asymilować i wiadomo czym to się skończyło. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 rozbawiles mnie ibonawnak 16.04.12, 23:57 nie istnieje cos takiego jak plec spoleczna. Byly i istnieja nadal spoleczenstwa i kultury, ktore scisle definiowaly role i pozycje plci, ale w naszej cywilzacji zachodniej te czasy skonczyly sie juz dawno. Srodowiska homoseksulane i feministki probuja nawet przez badania naukawe (nie poprawiac) stworzyc nowa galez pseudonauki gender study. Jakby nie istnialy takie dziedziny nauki jak antropologia, socjologia, religioznastwo, etnografia czy historia. Celem propagowania tej pseudonauki jest znalezienie uzasadnienia dla wlasnych przekonan, narzucenie ich spoleczenstwu, wprowadzenie pojecia "plci spolecznej" do kanonu political correctness. Ja nie lubie byc poprawna politycznie i cala wrzawa wokol gender kojarzy mi sie mimowolnie z inna pseudonauka poprzedniego okresu, marksizmem-leninizmem. Bylo, minelo. Najbardziej ubawiles mnie swoimi opowiesciami o dzieciach, bo wynika z nich ze nie masz zielonego pojecia, jak wspolczesna rodzina wychowuje dzieci. Jakie ty masz wzorce skoro uwazasz, ze corkom mowi sie „ Dziewczynki nie chodzą po drzewach” a synom „Chłopcy nie płaczą”? Jak dziewczyna chce, niech chodzi po drzewach, jak dziecko placze to trzeba poznac przyczyne, niezaleznie od plci. Zapytales: "O jakiej rodzinie piszesz ?" O rodzinie, ktora tworza kobieta, mezczyzna i dzieci. "Nawet w Świętej Rodzinie pan domu wspaniale opiekuje się nie swoim dzieckiem. Prawdziwa awangarda !" Rodzin, w ktorych albo ojciec albo matka nie byli biologicznymi rodzicami dzieci wychowywanych, nigdy nie brakowalo. Przypomne ci tylko, ze ciaza i szczegolnie porod byly w przeszlosci czesto przyczyna zgonow mlodych kobiet. Ich mezowie najczescej zenili sie ponownie i dzieci z pierwszego i drugiego zwiazku byly wychowywane wspolnie. Pytasz rowniez: "W jaki sposób nowa definicja płci może atakować rodzinę ?" Nowa defincja plci jest potrzebna gejom i lesbijkom: bedzie uzasadniac na poczatek legalizacje zwiazkow jednej plci na prawach przyslugujacych malzenstwu (dotyczy Polski i kilku innych "zacofanych krajow"), uzyskanie praw przyslugujacych malzonkom (socjalnych i majatkowych). Ukoronowaniem tych dazen bedzie prawo do adopcji dzieci. Uwazam, ze te prawa przysluguja wylacznie zwiazkom kobiety i mezczyzny, ktorzy zdecydowali sie potwierdzic swoj zwiazek albo w kosciele swojego wyznania albo przed urzednikiem stanu cywilnego. Jestem po prostu konserwatystka. Co do ostatniego akapitu: brakuje ci doswiadczenia wynikajacego z dluzszego pobytu i pracy w kraju, w ktorym zyje duza spolecznosc muzulmanska. Pokreslam duza, bo w USA udzial muzulmanow w ogolnej populacji, jest niewielki ( ponizej 1%). A ja mam okazje przygladac sie pewnym procesom w jednym z zachodnich krajow przez ostatnie 25 lat. Piszesz: "Po cholerę ja mam asymilować inne kultury ? Niech oni sobie żyją jak chcą, byleby przestrzegali prawa, czyli byli w pełni obywatelami-konsumentami". Wiec pytam: jakiego prawa? Polskiej Konstytucji i kodeksow czy praw wynikajacych z Koranu? Bo stoja w sprzecznosci. Obywatel to nie tylko konsument, wyznawco nowej religii mlodych zwanej konsumpcjonizmem lub hedonizmem materialistycznym. I na koniec: asymilacja Zydow w Polsce to nie pomysl Polakow, ale samych Zydow. Sprobuj sie dowiedziec czegos o Haskali, czyli o zydowskim Oswieceniu. Odpowiedz Link Zgłoś
ibonawnak Ten się bawi kto się bawi ostatni 18.04.12, 01:05 To że jesteś konserwatystką nie stanowi dla mnie problemu. Kłopot jedynie w tym że konserwatyzm często zamienia się we wstecznictwo, na zasadzie “kto stoi w miejscu ten się cofa”. I takie nieszczęście chyba w tej chwili ci się przydarza. Możesz sobie oczywiście do woli powtarzać niczym mantrę “nie istnieje cos takiego jak plec spoleczna” ale to tylko dowodzić będzie twojej woli stania w miejscu. Tym bardziej że przy tej okazji umyka ci prawdziwe sedno sprawy ; gender studies nie tylko kwestionują determinizm biologiczny, ale przede wszystkim analizują stosunki społeczne między płciami w kategoriach władzy. To znaczy, nie dość że płeć jest kształtowana społecznie (stereotyp kobiecości, czy męskości), to jeszcze układ damsko-męski podlega hierarchizacji ( w olbrzymiej większości znanych nam społeczeństw dystrybucja środków - ekonomicznych czy politycznych – i pewnych wartści symbolicznych odbywa się na niekorzyść kobiet). Można oczywiście tego problemu nie dostrzegać, do momentu kiedy nie poproszą nas o podpisanie małej konwencji. I wtedy dopiero łapiemy się z ręką w nocniku. Można, tak jak ty to robisz, nazywać to pseudonauką, porównywać do marksizmu-leninizmu, biadolić na wrzawę, gdyby za tym nie kryła się przemoc (160 kobiet ginących z ręki partnera rocznie w Polsce), gwałt nie ścigany z urzędu, dyskryminacja, szklany sufit. Piszesz : « nie masz zielonego pojecia, jak wspolczesna rodzina wychowuje dzieci ». Jak twoja współczesna rodzina to robi, na pewno nie, ale nie wmówisz mi że twoj synek bawił się lalkami, a córeczka pistoletami. I o to mi chodziło. Piszesz : « Nowa defincja plci jest potrzebna gejom i lesbijkom ». A to nie są obywatele tego kraju, którzy płacą podatki jak inni ? Jeśli taka definicja płci mogłaby im pomóc żyć jak każdy inny obywatel, to czy społeczeństwo jako całość nie ma w tym interesu ? Piszesz : « brakuje ci doswiadczenia wynikajacego z dluzszego pobytu i pracy w kraju, w ktorym zyje duza spolecznosc muzulmanska ». I co z tego wynika ? Czy tobie 25 letnia obserwacja tej społeczności pomaga lepiej rozumieć problem ? Czy muzułmanie-obywatele brytyjscy nie przestrzegają prawa Wielkiej Brytanii ? A jeśli nawet, czy proporcjonalnie jest ich więcej niż tubylców ? Czy nie jest dziwny ten angielski melting pot w którym składniki się nie mieszają ? A może do tego żeby się wymieszały nie jest potrzebne śmieszne królestwo tylko res publica ? Piszesz : « asymilacja Zydow w Polsce to nie pomysl Polakow, ale samych Zydow ». Haskala, wbrew temu co sugerujesz, nie była ruchem asymilacyjnym tylko emancypacyjnym (walka o równe prawa, renesans hebrajskiego). A jako taki była także pomysłem Polaków którzy w emancypacji Żydów (jako Polaków wyznania mojżeszoego) widzieli interes całego społeczeństwa (choćby Eliza Orzeszkowa czy Aleksander Świętochowski). Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: pod pretekstem walki z przemoca w stosunku do 18.04.12, 10:06 mara571 napisała: > a gdzie napisalam, ze rodzina nie podlega ewolucji ? Czyzbys nie zauwazyl, ze w > ostatnim stuleciu po wprowadzeniu powszechnych systemow emerytalnych zniknal j > eden z obwiazkow rodzinnych istniejacych przez stulecia: zapewnienie bytu mater > ialnego niezdolnym do pracy rodzicom. Ech, jeden taki Nobla za Chłopów prawie wiek temu dostał, a niektórzy nadal zadania domowego nie odrobili... Odpowiedz Link Zgłoś
romp66 Pani minister, Polska niestety obecnie to Arabia 14.04.12, 08:35 Polacy ciągle ciągle żyją w XIX, jesteśmy ćwokami z całkowitym breakiem tolerancji. Ciągle uzurpujemy sobie prawo ,ze jesteśmy wielka cywilizacja. Dzięki działaniom takich partii jak min.PiS PO SL i podskórnie Palikota mamy co mamy Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek-gdansk Tylko heteroseksualny samiec jest człowiekiem i .. 14.04.12, 11:03 Według najgłębiej ukrytych (in pectoram), ale wyłażących na wierzch, przekonań kardynała (in pectoram) i tajnego członka Episkopatu, jego eminencji Jarosława Gowina jedynie heteroseksualny samiec gatunku homo sapiens (podobno recens) jest człowiekiem, ergo prawa człowieka i godność człowieka to przywilej tego osobnika. Odpowiedz Link Zgłoś
iskram Rajewicz: Polskie pojęcie płci dalekie od europ... 14.04.12, 12:30 No cóz Kobieto broń sie sama , zresztą mezczyzni już strzelili sobie w piętę,pożyjemy zobaczymy Doprowadzą do wojny .to też zginą,mnie sie wydaje że u nich szare komórki pozamieniały się w spermę!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kylax1 Minister niesprawiedliwości. 16.04.12, 02:37 Kto tego pajaca posadził na tym stanowisku? Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Minister niesprawiedliwości. 18.04.12, 10:07 kylax1 napisał: > Kto tego pajaca posadził na tym stanowisku? Ryży pajac. Odpowiedz Link Zgłoś
wykolejeniec Re: Rajewicz: Polskie pojęcie płci dalekie od eur 19.04.12, 01:59 laanswqdygqwdfffbbbbbbfwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwQqqqqqqqqqqqqqqqqqqqQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQ Odpowiedz Link Zgłoś
krates-8 seksistowska ta konwencja 19.04.12, 02:43 okaleczanie żeńskich narządów to przestępstwo i słusznie ale męskich już nie ciekawe dlaczego no i faszystowska we wpieprzaniu się w prywatmne sprawy jeśli my lubimy mieć tam kolczyk i powiem jej o tym to mnie do pierdla wsadzą? słuszne ministra veto ale żarty na bok nie udawajcie idiotów polskie prawo przewiduje kary za przemoc a w sądach parytet płci jest zachowany w rodzinnych nawet z nawiązką wystarczy stosować obowiązujące prawo które zabrania przemocy ale konwecja idzie dalej oprócz słusznych i zbawiennych postulatów konwencja zapowiada ba! zobowiązuje państwa do walki ze wszystkimi stereotypami płciowymi dosłownie każdą, nawet najniewinniejszą tradycję czy zwyczaj można pod to podciągnąć przykład? uczę synka że przemoc jest czymś złym a skierowana wobec słabszych, mniejszych, bezbronnych, dzieczynek ale też kalek czyms szczególnie złym bo dodatkowo niehonorowym chciałbym by wiedział co to znaczy zachowywac się dżentelmeńsko albo rycersko to jest oczywisty stereotyp płciowy gdyby republika pl podpisała konwencję to musialayby aktywnie zwalczać taki stereotyp np. wynająć jakieś pedagogiczne biurwy które po szkołach będą agitować za totalnym, nie tylko prawnym ale też obyczajowym zrównaniem płci i prać mózg mojemu dziecku to ja dziękuję za taki faszyzm moje tradycje, mój światopogląd, moje stereotypy nikomu krzywdy nie czynią więc bardzo proszę won od mojego sumienia Odpowiedz Link Zgłoś
ibonawnak Rada Europy kontra Rycerze 21.04.12, 00:48 Czy ty aby nie masz ambicji żeby tym kuriozalnym rozumowaniem zakończyć « dyskusję » na tym wątku ? Rada Europy miałaby cię ścigać za to że uczysz synka że przemoc jest czymś złym ? Chyba cierpisz na manie prześladowcze. Przecież w artykule ci piszą o zobowiązaniu państw by « przeciwdziałały stereotypom związanym z płcią, które prowadzą do przemocy i dyskryminacji ». I Rada i ty dzałacie w tym samym kierunku – przeciwdzałacie przemocy. A mimo to potrafisz bezkarnie nazwać tę konwencję seksistowską i faszystowską. Czy rzeczywiście bezkarnie ? Fałszywe przesłanki prowadzą cię do tragicznie fałszywych wniosków. I to jest twoja kara. Odpowiedz Link Zgłoś
krates-8 Mylisz sie tragicznie. 31.07.12, 01:50 ibonawnak napisał: > Przecież w artykule ci piszą o zobowiązaniu państw by « przeciwdziałały stereot > ypom związanym z płcią, które prowadzą do przemocy i dyskryminacji ». Ale ja zadałem sobie trud przczytania Konwecji a nie tylko artykułu. Polecam. Sęk w tym że w Konwecji strony zobowiazują się do zwalczania wszelkich stereotypów płciowych a nie tylko tych które prowadzą do przemocy i dyskryminacji jak to nierzetelnie napisano w artykule. Oto stosowny zapis Konwencji Rozdział III - Profilaktyka Artykuł 12 - Ogólne zobowiązania 1. Strony podejmą działania niezbędne do promowania zmian wzorców społecznych i kulturowych dotyczących zachowania kobiet i mężczyzn w celu wykorzenienia uprzedzeń, zwyczajów, tradycji oraz innych praktyk opartych na idei niższości kobiet lub na stereotypowym modelu roli kobiet i mężczyzn. Rycerskość przynależy do stereotypowej roli mężczyzny i po ratyfikowanu konwencji Polska będzie musiała podjąć działania w celu wykorzenienia m.inn.takich zwyczajów. Intencja zapisu "lub na stereotypowym modelu roli kobiet i mężczyzn" jest jawnie faszystowska i prowadzi do modelowania społeczeństwa wg zamysłów władzy a wbrew woli samych zainteresowanych. Bez artykułu 12 Konwencja jest do zaakceptowania ale też jest całkiem zbędna albowiem stosowne zapisy są już w polskim prawie. Wystarczy zagonić urzedasów do stosowania prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
joseph.007 Rajewicz: Polskie pojęcie płci dalekie od europ... 31.07.12, 09:45 W kwietniu nie zauważyłem tego artykułu, ale jest tak durny, że aż żal byłoby go przynajmniej teraz nie skomentować :) Pisze pani pełnomocniczka, iż (…) zaprezentowane (…) przez ministerstwo sprawiedliwości rozumienie pojęcia płci jest dalekie od mainstreamu europejskiego oraz że Cała Europa interpretuje płeć z uwzględnieniem aspektu społecznego – i szczerze mówiąc można odnieść wrażenie, że są to jej zasadnicze argumenty. Tymczasem – abstrahując już nawet od wychodzących tu na wierzch głębokich kompleksów – jest to kompletne głupstwo. Pani pełnomocniczka najwyraźniej przeoczyła, że Polska to, jakby nie patrzeć, również fragment „całej Europy”, w związku z czym współtworzy jej „krajobraz” prawny w takim samym stopniu jak inne państwa. Co więcej, Konwencję jak dotąd podpisało tylko 21 z 46 państw Europy (a więc mniej niż połowa), a ratyfikowało tylko jedno – Turcja… Po co zatem tak szklić? Dziwnie to przypomina sprawę ACTA, podczas dyskusji nad którą rząd również przekonywał nas początkowo z ogniem w oczach, że już „cała Europa” i właściwie cały świat podpisały tę umowę, a tylko Polska beznadziejnie wlecze się w ogonie nieuchronnych dziejowych przemian, złośliwie je opóźniając – po czym bardzo szybko okazało się to kompletnym łgarstwem. Problem jednak nie w tym, że pani pełnomocniczka używa głupich argumentów, bo to akurat u zaangażowanego ideologicznie polityka dziwić nie musi. Znacznie gorzej, że pani pełnomocniczka, opowiadając o Konwencji, po prostu w żywe oczy kłamie (a w każdym razie tak jest to przedstawione przez anonimowego autora artykułu) – co oznacza że albo sama konwencji w ogóle nie przeczytała, albo mija się z prawdą celowo; przy czym żadna z tych alternatyw nie jest dla wysokiego urzędnika publicznego zbyt chwalebna. Rzecz jednak niestety aż bije w oczy. Po pierwsze, pisze pani pełnomocniczka, w pełniejszym brzmieniu: (…) zaprezentowane (…) przez ministerstwo sprawiedliwości rozumienie pojęcia płci jest dalekie od mainstreamu europejskiego, gdzie dużą rolę przywiązuje się [chyba raczej wagę się przywiązuje; rolę można ewentualnie przypisać – J007] nie tylko do biologicznego, ale przede wszystkim do społecznego pojęcia płci - To nie jest tak, że sam fakt, że ktoś się rodzi mężczyzną albo kobietą determinuje już całość aspektów jego życia, łącznie z relacjami z innymi ludźmi. Nie możemy takiego determinizmu biologicznego stosować w interpretacji prawa. Cała Europa interpretuje płeć z uwzględnieniem aspektu społecznego. Nie ma w tym żadnego diabła. No cóż, sęk w tym, że jednak najwyraźniej jest, i to tak wielki i siarką śmierdzący, że trudno pojąć jak można go nie dostrzegać bez złej woli. Stosowny artykuł 3.c Konwencji brzmi następująco: „Płeć” oznacza społecznie skonstruowane role, zachowania, działania i cechy, które dane społeczeństwo uznaje za właściwe dla kobiet i mężczyzn – i to tyle, koniec-kropka. Nie jest zatem prawdą, że Konwencja przywiązuje dużą wagę „nie tylko” do biologicznego, ale i do społecznego pojęcia płci ani że „uwzględnia” w definicji płci aspekt społeczny – bo w rzeczywistości ona po prostu uznaje genderową definicję płci za jedyną dopuszczalną, nie wspominając w ogóle ani słowem nie tylko o definicji biologicznej, ale nawet o tak wydawałoby się oczywistej kwestii, jak indywidualna tożsamość płciowa. Innymi słowy, możesz sobie naiwnie myśleć, że jeśli np. masz waginę i urodziłaś dziecko, to jesteś kobietą – a tu skucha, bo specjalna Centralna Komisja naraz uzna, że twoja „społecznie skonstruowana rola” albo „zachowanie” są typowo męskie, no i z mocy prawa tym samym zostajesz facetem… Bo jakże to tak zgadzać się na dotychczasową anarchię, w ramach której każdy sam z siebie wie jakiej jest płci; w nowoczesnym „majnstrimowym” społeczeństwie to ani chybi niedopuszczalne… Po drugie, pisze pani pełnomocniczka (a może tylko anonimowy dziennikarz tak streszcza jej słowa), iż w całym sporze (…) chodzi o zawartą w konwencji definicję płci, która odnosi się do ról społecznych, a nie do biologii i o zobowiązanie państw, by przeciwdziałały stereotypom związanym z płcią, które prowadzą do przemocy i dyskryminacji. O pierwszym już mówiliśmy, zaś co do drugiego mamy tu kolejne kłamstewko. Artykuł 12 ust. 1 Konwencji bowiem ujmuje rzecz zupełnie inaczej: Strony stosują konieczne środki, aby promować zmiany w społecznych i kulturowych wzorcach zachowań kobiet i mężczyzn w celu wykorzenienia uprzedzeń, zwyczajów, tradycji i wszelkich innych praktyk opartych na pojęciu niższości kobiet lub na stereotypowych rolach kobiet i mężczyzn. Nie ma zatem ani słowa o tym, że do „wykorzenienia” przeznaczone są konkretnie te zwyczaje czy tradycje, które akurat prowadzą do przemocy i dyskryminacji. Ba, nie ma nawet warunku, że muszą być one uznane przez kogokolwiek za z definicji złe – po prostu należy je wykorzeniać dlatego, że są „stereotypowe”, i tyle; bez żadnego w ogóle zapisanego związku z przemocą ani dyskryminacją. Po trzecie, czytamy: Rajewicz zapewniła, ze Polska przystąpi do konwencji, jak tylko rozwiąże problem uregulowania ścigania gwałtu. Chodzi o to, że w Polsce gwałt jest ścigany nie z urzędu, ale na wniosek ofiary, a konwencja nakazuje by ściganie nie było bezwzględnie uzależnione od takiego wniosku. Na temat celowości takiego rozwiązania można dyskutować – zapewne chodzi o to, by uniknąć sytuacji, w których ofiara gwałtu nie zwraca się o ściganie sprawcy ze strachu przed zemstą z jego strony. Osobiście mam duże wątpliwości, czy okaże się to skuteczne (ofiara tak czy inaczej ze strachu może odmawiać współpracy z organami ścigania), a zasadnicze wątpliwości mam co do tego, by państwo miało prawo z urzędu ustalać, czy seks uprawiany przez dwie osoby jest aktem gwałtu czy też nie; w dodatku bez konieczności brania pod uwagę zdania tychże osób. Tak czy inaczej, jest to jednak jakiś tam pomysł nadający się do merytorycznej polemiki i bynajmniej nie z gruntu niemądry. Sęk jednak w tym, że nieprawdą zupełną jest, jakoby miałaby to być jedyna zmiana w polskim prawie wynikająca z podpisania Konwencji. Konwencja bowiem (art. 73) mówi wprost, nie pozostawiając żadnych wątpliwości: Postanowienia niniejszej Konwencji stosowane są bez szkody dla postanowień prawa wewnętrznego i wiążących instrumentów międzynarodowych, które zostały już wcześniej wprowadzone w życie, zgodnie z którymi bardziej korzystne prawa przysługują lub mogłyby zostać przyznane osobom w związku z zapobieganiem i zwalczaniem przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. A zatem Konwencja stosowana ma być równolegle do prawa krajowego tam gdzie brak w nim odpowiednich regulacji, a nawet zamiast prawa krajowego, w sytuacji gdy ustawodawca (?) uzna, iż jej regulacje są odeń korzystniejsze w aspekcie zwalczania danych rodzajów przemocy. Innymi słowy, otrzymujemy „w pakiecie” i konieczność uznania genderowej definicji płci, i obowiązek „wykorzeniania stereotypów” płciowych, i jeszcze kilkanaście innych niekoniecznie sensownych rzeczy – nie otrzymujemy natomiast praktycznie nic jeśli chodzi akurat o zwalczanie przemocy wobec kobiet (oprócz może wspomnianej wyżej kwestii ścigania gwałtów z urzędu)! No bo tak się jakoś składa, że przecież w polskim prawie (jak zresztą i każdym cywilizowanym kraju), przemoc i gwałty wobec kobiet – a także oczywiście wobec kogokolwiek innego – są jak najbardziej zakazane, grożą za nie surowe kary, istnieją mechanizmy ścigania takich przestępstw, zapobiegania im, zapobiegania ich skutkom itd. Konwencja zatem w ogóle nic nowego tu w zasadzie nie wnosi; wystarczyłoby skuteczne i konsekwentne przestrzeganie już istniejącego prawa… CDN Odpowiedz Link Zgłoś
joseph.007 CD 31.07.12, 09:46 Skoro zatem Konwencja prawie nic faktycznie zmienia w podstawowej kwestii przemocy wobec kobiet – to o co właściwie tyle krzyku? No cóż, szczerze mówiąc mam wrażenie, że jest to kolejna – po wspomnianej wcześniej ACTA – próba wprowadzenia „kuchennymi drzwiami” rozwiązań prawnych, na których bardzo zależy wpływowemu gronu lobbystów. Mamy tu twórcze nawiązanie do popularnego w USA mechanizmu „przepychania” kontrowersyjnych przepisów przez legislatywę drogą dołączania ich do projektów ustaw z jakiegoś względu bardzo potrzebnych i nie budzących wątpliwości, nawet jeśli zgoła nic wspólnego nie mają z ich meritum. Jeśli np. chcemy za wszelką cenę zmusić rząd do dostaw broni dla agresywnego Blablastanu, to przegłosowujemy dołączenie takiego zobowiązania do projektu ustawy o objęciu ochroną gatunkową ginących wielorybów syrobrzyckich (przykład oczywiście wzięty z powietrza, ale prawdziwe były nie mniej kuriozalne). I tym samym przeciętny kongresmen/senator ma do wyboru albo chronić wieloryby jedynie „w pakiecie” z pomocą zbrojną dla kontrowersyjnej dyktatury, albo zagłosować przeciw, a wtedy ma jak w banku, że przeciwnicy polityczni hurmą wsiądą na niego jako na cynicznego mordercę biednych wielorybów… Dokładnie to samo mieliśmy w przypadku ACTA, dyskusje nad którą w łonie Rady UE twórczo połączono z konwencją nt. rolnictwa i rybołówstwa; dokładnie do samo mamy i przypadku tu omawianej Konwencji. Co by nie myśleć o Gowinie, swój sprzeciw wobec jej podpisania podpiera on całkiem konkretnymi argumentami prawnymi – a czy ktokolwiek widział tekst polemiczny z jego tezami, w którym w ogóle byłoby do nich jakieś odniesienie…? Wolne żarty; wszystkie publicystki feministyczne (niezależnie od ich płci ;) ograniczają się do twierdzenia, że skoro jest przeciwko, to znaczy że jest katolskim sadystą, który popiera bicie kobiet. Merytorycznych argumentów – niezmiennie zero. I szczerze mówiąc ja również mam dziwną pewność, że jeśli ktoś w ogóle polemicznie skomentuje ten mój tekst, również ani słowem nie odniesie się do argumentów podniesionych wcześniej – będzie mowa wyłącznie o tym, że jestem za przemocą wobec kobiet i do tego jeszcze na pewno słucham Radia Maryja; a zatem żem sukinsyn niejako do kwadratu, i tym samym niegodzien jestem by ze mną rozmawiać. Założymy się…? :D Odpowiedz Link Zgłoś
krates-8 poza zasięgiem 02.08.12, 01:43 joseph.007 napisał: I szczerze mówiąc ja również mam dziwną pewność, że jeśli ktoś w ogóle polemicznie s > komentuje ten mój tekst, również ani słowem nie odniesie się do argumentów podn > iesionych wcześniej – będzie mowa wyłącznie o tym, że jestem za przemocą > wobec kobiet i do tego jeszcze na pewno słucham Radia Maryja; a zatem żem sukin > syn niejako do kwadratu, i tym samym niegodzien jestem by ze mną rozmawiać. Zał > ożymy się…? :D inaczej rozumieją tekst używają do tego inteligencji emocjonalnej i kontekstu kulturowego nie pojmą twoich argumentów zarzucą ci brak rozumu i konserwatyzm kobiety cierpią przemoc a ty z logiką przeciw konwencji Odpowiedz Link Zgłoś