anuszka_ha3.agh.edu.pl
17.04.12, 18:07
- Jeśli nic się nie zmieni, równość płci w parlamentach wszystkich państw na świecie osiągniemy za 150 lat - twierdzi Kirstin van der Leest z Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE. W państwach OBWE ten proces potrwa "tylko" 50 lat
No ale to jest tak naprawdę przyznanie się do głębokiej nieskuteczności ustaw kwotowych. Bo nawet w państwach, gdzie ustawy kwotowe już działają, nieprędko zanosi się na to, żeby reprezentacja płci wyrównała się do 50%.
A potem i tak pozostaje podstawowy problem: Jeśli równość miałaby być prawdziwa, głęboko zakorzeniona, to oznaczać musi, że kwoty są tylko czasowym narzędziem służącym do wsparcia kobiet - tak aby udało się zbudować nowe społeczeństwo, gdzie kobiety są prawdziwie równe mężczyznom. Po zbudowaniu takiego społeczeństwa kwoty staną się niepotrzebne. Bo gdyby były potrzebne zawsze, to oznaczałoby, że kobiety są wiecznie upośledzone. Tymczasem żadne państwo stosujące kwoty nie doszło nawet jeszcze do tego stanu równości. A co dopiero mówić o wycofaniu kwot. Nikt nie wie kiedy kwoty będą już niepotrzebne i czy po ich wycofaniu społeczeństwo nie wróci na stare koleiny nierówności.