Ojciec chrzestny? Z internetu

18.04.12, 23:36
"Jeśli ktoś nie jest praktykującym katolikiem, nie ma bierzmowania lub żyje w związku niesakramentalnym, nie może zostać chrzestnym"
Eeee tam, zbyt poważnie do tego podchodzicie. Patrzcie tutaj: www.se.pl/multimedia/galeria/83490/163830/antoni-macierewicz-zosta-ojcem-chrzestnym/
Tutaj chrzestną została podwójna rozwódka z dwójką dzieci (każde z innym). I co, można?
Mnie denerwuje ten zwyczaj chrzestnych. Dlatego że jestem jedynaczką, więc z bliskiej rodziny nie mam kogo, a z tej dalszej i z grona znajomych to nie chce nikogo bo potem trzeba będzie na siłę utrzymywać z nimi kontakt... :/
    • ele_gancki Ojciec chrzestny? Z internetu 18.04.12, 23:51
      A co to za przyjemność z bycia chrzestnym? Rodzice dziecka tylko wymyślają okazje by dawać prezenty. Najpierw chrzest, potem roczek, dwa latka, itd., do tego dochodzą mikołaje, sraje, imieniny, dzień dziecka, pierwsza komunia, rocznica pierwszej komunii, osiemnastka, wesele, no można zwariować! A spróbój nie przyjść na mikołaja, nie dać prezentu, to w całej rodzinie cię obgadają. Ludzie nie chcą być chrzestnymi, bo to w dzisiejszych czasach sprowadza się wyłącznie do bycia dojonym z kasy, bez jakiejkolwiek duchowej głębi. Przykre, ale prawdziwe. Pozdrawiam wolnych i odważnych potrafiących powiedzieć: NIE
      • shootthemall Re: Ojciec chrzestny? Z internetu 19.04.12, 00:31
        ele_gancki napisał:

        > A co to za przyjemność z bycia chrzestnym? Rodzice dziecka tylko wymyślają okaz
        > je by dawać prezenty. Najpierw chrzest, potem roczek, dwa latka, itd., do tego
        > dochodzą mikołaje, sraje, imieniny, dzień dziecka, pierwsza komunia, rocznica p
        > ierwszej komunii, osiemnastka, wesele, no można zwariować! A spróbój nie przyjś
        > ć na mikołaja, nie dać prezentu, to w całej rodzinie cię obgadają. Ludzie nie c
        > hcą być chrzestnymi, bo to w dzisiejszych czasach sprowadza się wyłącznie do by
        > cia dojonym z kasy, bez jakiejkolwiek duchowej głębi. Przykre, ale prawdziwe. P
        > ozdrawiam wolnych i odważnych potrafiących powiedzieć: NIE

        chrzestny jest traktowany przez rodziców jako naiwny frajer do golenia
        • dyngos Re: Ojciec chrzestny? Z internetu 22.04.12, 19:38
          Współczuję ci rodziny,
          relacji społecznych, w których jesteś,
          środowiska, w którym się wychowałeś.

          Mogę cię tylko pocieszyć, że żyjesz w patologii.

          A artykuł życzeniowo - tendencyjny na modłę GW.
        • kochamrydzyka Re: Ojciec chrzestny? Z internetu 22.04.12, 19:44
          shootthemall napisał:
          > chrzestny jest traktowany przez rodziców jako naiwny frajer do golenia

          Przeciez te wszystkie chrzty, bierzmowania komunie stworzone zostaly do golenia naiwnych frajerow.
          Bo rzeczywiscie trzeba byc frajerem by wierzyc ze pokropienie woda dziecka przez zawodowego oszusta przyniesie zbawienie wieczne dziecku.

          Uzylem celowo okreslenia"zawodowego oszusta" poniewaz mimo przysiegi celibatu 50% ksiezy ma kochanki i dzieci z nimi. Ksieza organizuja nagonki na gei i lesbijki, podczas gdy 45% ksiezy i zakonnikow to homoseksualisci. Zas oszustwa finansowe moza by zarzucic kazdemu klesze.
          Jesli jest mala grupa uczciwych ksiezy, to jednak fakt ze glowa kosciola katolickiego nakazala ukrywanie ksiezy pedofilow, dyskredytuje caly kosciol.
          • elqa00 Re: Ojciec chrzestny? Z internetu 22.04.12, 19:57
            ''glowa kosciola katoli
            > ckiego nakazala ukrywanie ksiezy pedofilow''
            czy jest na to wyrażny dowód? proszę o wskazówkę ewentualną gdzie to mogę znależć, jeśli to osiągalne- osobiście mnie to interesuje i będę wdzięczna
            • kaziu60 Re: Ojciec chrzestny? Z internetu 23.04.12, 00:21
              Służę uprzejmie: Crimen sollicitationis. Wygooglaj i poczytaj. Prawda Cię wyzwoli.
        • radon13 Re: Ojciec chrzestny? Z internetu 22.04.12, 19:53
          No wiesz to zalezy od klasy obu stron. Mój chrzestny był bardzo OK, owszem jakoś tam czuł sie zobowiązany z okazji ważnych uroczystosci ale ja takze o nim pamiętałem jako dorosły. Czuł sie odpowiedzialny ale i dumny z tego co osiągnałem. I nie byl fundamentalistą religijnym. Ale wśród katorydzykowego chamstwa widocznie ważne jest co innego.
      • weishaupt Re: Ojciec chrzestny? Z internetu 19.04.12, 01:35
        Jak się ma zachłanną i bucowatą rodzinę, to tak właśnie jest. Tylko że takim ludziom każdy normalny człowiek powinien odmówić. Co to za frajda utrzymywać kontakty z kimś, kto tak nie robi? Normalni ludzie się tak nie zachowują (nie każdy jest materialistą). Sam jestem chrzestnym i znam wielu innych chrzestnych i może wiem o jednym przypadku, o którym piszesz. Inna sprawa, że nie mam trudności przed zrywaniem więzi z ludźmi, którzy mi nie odpowiadają, nawet jeżeli to rodzina.
      • k_r_m Re: Ojciec chrzestny? Z internetu 19.04.12, 07:58
        Ludzie nie c
        > hcą być chrzestnymi, bo to w dzisiejszych czasach sprowadza się wyłącznie do by
        > cia dojonym z kasy, bez jakiejkolwiek duchowej głębi. Przykre, ale prawdziwe.

        ale to zależy od ciebie, jeśli pojawiasz się u chrześniaka od święta to nie oczekuj po tym, żadnej głębi, bo cię ten chrześniak nawet nie zna dobrze.
      • luizaaaaa Re: Ojciec chrzestny? Z internetu 19.04.12, 10:05
        ele_gancki napisał:

        > A co to za przyjemność z bycia chrzestnym? Rodzice dziecka tylko wymyślają okaz
        > je by dawać prezenty. Najpierw chrzest, potem roczek, dwa latka, itd., do tego
        > dochodzą mikołaje, sraje, imieniny, dzień dziecka, pierwsza komunia, rocznica p
        > ierwszej komunii, osiemnastka, wesele, no można zwariować! A spróbój nie przyjś
        > ć na mikołaja, nie dać prezentu, to w całej rodzinie cię obgadają. Ludzie nie c
        > hcą być chrzestnymi, bo to w dzisiejszych czasach sprowadza się wyłącznie do by
        > cia dojonym z kasy, bez jakiejkolwiek duchowej głębi. Przykre, ale prawdziwe. P
        > ozdrawiam wolnych i odważnych potrafiących powiedzieć: NIE


        Co za bzdura, mam dwoje chrześniaków i nikt odemnie prezentów nie wymaga, tak samo ja nie wymagam prezentów dla swoich dzieci!!! Jak ktoś ma ochotę to da jak nie to nie i nikt się tu nie obraża...
        • czernobyl2 Re: Ojciec chrzestny? Z internetu 22.04.12, 17:50
          z mojego doswiadczenia, ile byś nie dał chrześniakowi to jego rodzice dadzą ci do zrozumienia ze dałeś za mało. bycie chrzestnym to porazka, serdecznie odradzam.
          • troll_bagienny Jak uniknąć propozycji "zostań chrzestnym" 22.04.12, 17:54
            Ja zawsze otwarcie mówię, że nie mam kasy i jestem skąpy. To odstrasza potencjalnych kandydatów do mojej kandydatury... 99,9% rodziców szuka na chrzestnych frajerów z forsą i lekką ręką do jej rozdysponowania, a nie bogobojnych katolików, którzy chcą wychować dziecko w wierze i w razie czego przejąć rolę rodziców, gdyby tych zabrakło.
            • klawiatura_zablokowana Re: Jak uniknąć propozycji "zostań chrzestnym" 22.04.12, 19:45
              Ja jestem po apostazji, więc mogę się bogacić bez obaw, hehe :P
      • elajulia Re: Ojciec chrzestny? Z internetu 19.04.12, 12:05
        ele_gancki napisał:

        > A co to za przyjemność z bycia chrzestnym? Rodzice dziecka tylko wymyślają okaz
        > je by dawać prezenty. Najpierw chrzest, potem roczek, dwa latka, itd., do tego
        > dochodzą mikołaje, sraje, imieniny, dzień dziecka, pierwsza komunia, rocznica p
        > ierwszej komunii, osiemnastka, wesele, no można zwariować! A spróbój nie przyjś
        > ć na mikołaja, nie dać prezentu, to w całej rodzinie cię obgadają. Ludzie nie c
        > hcą być chrzestnymi, bo to w dzisiejszych czasach sprowadza się wyłącznie do by
        > cia dojonym z kasy, bez jakiejkolwiek duchowej głębi. Przykre, ale prawdziwe. P
        > ozdrawiam wolnych i odważnych potrafiących powiedzieć: NIE


        Ja tam lubię dzieciaczkom z rodziny najbliższej robić prezenty pomimo, że nie jestem chrzestną. Dzieci mają dużą frajdę i się cieszą :)
        • kamelia04.08.2007 Re: Ojciec chrzestny? Z internetu 22.04.12, 18:34
          elajulia napisała:


          > Ja tam lubię dzieciaczkom z rodziny najbliższej robić prezenty pomimo, że nie j
          > estem chrzestną. Dzieci mają dużą frajdę i się cieszą :)


          co innego, jak dajesz, bo chcesz, i ty decydujesz kiedy dasz, komu dasz i za ile dasz, a co innego kiedy "musisz" dac i im drożej, tym lepiej. Z wiekiem wymagania rosną - dla niemowlaka czy wszesnego przedszkolaka wystarczy fajna, niekoniecznie droga zabawka, ale już na komunie to jest prezent wiekszego kalibru
      • koma_5 Re: Ojciec chrzestny? Z internetu 22.04.12, 17:41
        Ale można się umówić jak bohaterowie z artykułu, że nie będzie dawania kasy, tylko opiekowanie się, pomoc niematerialna, wsparcie duchowe. Masz rację, że bardzo dużo pieniędzy teraz trzeba wydawać na chrześniaka i dlatego nikt nie chce tego "przykrego obowiązku", albo wyznaczają siebie nawzajem, by sobie to jakoś zrekompensować. Ale można to zmienić, jeśli masz odwagę. Lepsze takie wyjście niż branie obcego człowieka z Internetu...
      • canuck_eh Re: Ojciec chrzestny? Z internetu 22.04.12, 18:05
        Wyobraz sobie ze ja mam pretensje do chrzestnej mojego syna ze nie pamieta o jego urodzinach.Do chrzestnego tez i nie chodzi mi o prezenty tylko o pamiec.Jezeli chodzi o chrzestna to wystarczylby telefon bo jest mejscowa ze sie tak wyraze, chrzestny jest za oceanem wiec kartka by wystarczyla.Chodzi mi o pamiec nie o prezenty bo w tym wszystkim nie o to chodzi.
        Jak corka szla do bierzmowania to swiadka ktorego sobie wybrala (bratowa) w ostatniej chwili nie wiadomo bylo czy bedzie mogla przyjsc.Wiec w razie czego bylo wiadomo ze ewentualnie albo ja albo maz staniemy za nia.Corka sie ucieszyla jak jednak ciotka sie pojawila i to byl dla niej najwiekszy prezent.Nawet nie pamietam czy ona wogole cos dostala od niej poza pamiatkowa kartka bo uwazalismy ze to co odbywa sie w kosciele to najwiekszy prezent jakie dziecko dostaje - swiadomie wchodzi w szeregi katolikow.Wiec nie pitol mi tutaj ze wszyscy rodzice oczekuja od chrzestnych prezentow, bo nie wszyscy.
        • nookie7 Re: Ojciec chrzestny? Z internetu 22.04.12, 18:37
          Jestem chrzestną, ale nie dajęjuż prezentów. Na początku dawałam na urodzony, mikołaja, dzień dziecka ale stwierdziłam, że dzieciak ma matkę, ojca niech oni mu kupują. Tatusia stać na fajki, piwko to stać go również na prezenty dla dziecka. Ja nie mam dzieci i prawdopodobnie nie będę mieć więc nikt mi tego nie "wróci".
          • polsz Re: Ojciec chrzestny? Z internetu 22.04.12, 19:40
            "wróci"????
            A zwróciłaś rodzicom nakłady poniesione na Twoje wychowanie? Twoim chrzestnym za prezenty dla Ciebie?
      • moman1 Re: Ojciec chrzestny? Z internetu 22.04.12, 19:12
        ele_gancki napisał:

        > A co to za przyjemność z bycia chrzestnym? Rodzice dziecka tylko wymyślają okaz
        > je by dawać prezenty.

        Święte słowa. My tak jestesmy dojeni przez rodzinę. Ja i mąż - chrzestni dwójki roznych dzieci. Teraz na komunie wyskoczy 1000 zł. Nie mam 1000 zł.
      • kochamrydzyka Re: Ojciec chrzestny? Z internetu 22.04.12, 19:55
        ele_gancki napisał:

        > A co to za przyjemność z bycia chrzestnym? Rodzice dziecka tylko wymyślają okaz
        > je by dawać prezenty. Najpierw chrzest, potem roczek, dwa latka, itd., do tego
        > dochodzą mikołaje, sraje, imieniny, dzień dziecka, pierwsza komunia, rocznica p
        > ierwszej komunii, osiemnastka, wesele, no można zwariować! A spróbój nie przyjś
        > ć na mikołaja, nie dać prezentu, to w całej rodzinie cię obgadają. Ludzie nie c
        > hcą być chrzestnymi, bo to w dzisiejszych czasach sprowadza się wyłącznie do by
        > cia dojonym z kasy, bez jakiejkolwiek duchowej głębi. Przykre, ale prawdziwe. P
        > ozdrawiam wolnych i odważnych potrafiących powiedzieć: NIE

        Gorzej ze mimo nie wierzysz w pierdoly gloszone przez kosciol, "co niema nic wspolnego z wiara w Boga i moralnoscia" a ktos Cie na sile, chce wrobic bys byl chrzestnym jego dziecka..........tylko dlatego bo ksiadz tak kaze.
    • artremi po co chrzcic? 19.04.12, 00:04
      Nie rozumiem po co roznego rodzaju ateisci, komuchy, walczacy z Kosciolem itp na sile chca chrzcic swoje dzieci?
      • weishaupt Re: po co chrzcic? 19.04.12, 01:24
        Bo są niedojrzali i nie potrafią żyć własnym, niezależnym życiem. Normalni ludzie wyjeżdżają na drugi koniec świata w pogoni za marzeniami, czasami zrywając kontakty z rodziną (nierzadko niechętnie) a ludzi, o których piszesz nie stać nawet na powiedzenie "to moje życie i moje dzieci, będę je wychowywać po swojemu". Że ktoś się obrazi? A niby kto chciałby utrzymywać kontakty z ludźmi próbującymi narzucać innym swoje przekonania? Nawet jeżeli to rodzina.
        • shootthemall Re: po co chrzcic? 22.04.12, 17:56
          weishaupt napisał:

          > Bo są niedojrzali i nie potrafią żyć własnym, niezależnym życiem. Normalni ludz
          > ie wyjeżdżają na drugi koniec świata w pogoni za marzeniami, czasami zrywając k
          > ontakty z rodziną (nierzadko niechętnie) a ludzi, o których piszesz nie stać na
          > wet na powiedzenie "to moje życie i moje dzieci, będę je wychowywać po swojemu"
          > . Że ktoś się obrazi? A niby kto chciałby utrzymywać kontakty z ludźmi próbując
          > ymi narzucać innym swoje przekonania? Nawet jeżeli to rodzina.
          bo w tym zasranym katotalibskim ciemnogrodzie ochrzczona ciemnota wykończy tego nieochrzczonego
          • gaissa Re: po co chrzcic? 22.04.12, 19:48
            shootthemall napisał:

            > bo w tym zasranym katotalibskim ciemnogrodzie ochrzczona ciemnota wykończy tego
            > nieochrzczonego

            Bez przesady. Jakoś żyję i mam się dobrze, nie udaję kogoś, kim nie jestem, tylko po to, żeby się komukolwiek przypodobać. Chrzciny "bo wypada", "bo co ludzie powiedzą" itp. są przejawem zwykłego konformizmu, żeby nie powiedzieć tchórzostwa.
        • kamelia04.08.2007 Re: po co chrzcic? 22.04.12, 18:38
          weishaupt napisał:

          > Bo są niedojrzali i nie potrafią żyć własnym, niezależnym życiem.


          a może są w takiej sutuacji, że maja taką babcie Natlii, czyli albo "chrzcisz, albo wynos sie z domu".
          • artremi Re: po co chrzcic? 23.04.12, 07:52
            To te ofiary losu mieszkaja z babcia? Kompletnie bez honoru. OMG!
      • puzonik48 Re: po co chrzcic? 19.04.12, 07:53
        Ależ się nabełkotałeś :):)Nie znam ateisty ,który chciałby ochrzcić swoje dzieci ?Wyobraźnia Cię poniosła ?
        • naels Re: po co chrzcic? 19.04.12, 11:53
          > Ależ się nabełkotałeś :):)Nie znam ateisty ,który chciałby ochrzcić swoje dziec
          > i ?Wyobraźnia Cię poniosła ?

          Czy ty umiesz czytac ze zrozumieniem?! Przeciez w artykule zostal opisany dokladnie taki przypadek:
          "Paradoks polega na tym, że ja nie wierzę w Boga, a mąż to klasyczny katolik - wierzący i niepraktykujący. Po co więc nam chrzest? Bo chcemy, by dzieci zostały wychowane w wierze i by ich kręgosłup moralny był ukształtowany zgodnie z dziesięciorgiem przykazań." (Argumentacja, moim zdaniem, calkowicie idiotyczna, bo jesli ktos sam nie potrafi wychowac swoich dzieci i uksztaltowac w nich kregoslupa moralnego, tylko musi sie podpierac kosciolem, to sie po prostu nie nadaje na rodzica).

          Ja tez znam mase ateistów, którzy ochrzcili dzieci. Znam nawet jednego zagorzalego, wojujacego ateiste i antyklerykala, który syna nie tylko ochrzcil, ale jeszcze poslal do komunii i regularnie posyla na religie. Argumentem w tym przypadku bylo "no przeciez obie babcie dostalyby zawalu, jakbym dziecka nie ochrzcil".
          • puzonik48 Re: po co chrzcic? 19.04.12, 15:57
            Kurcze ,ja jakoś nie spotkałam się wśród swoich znajomych z taką dwulicowością i może dlatego w głowie mi się to nie mieści .Nie ma nic gorszego dla dziecka wychowywanego przez takich rodziców ,wyrośnie z tego konformista ,bez kręgosłupa ,niezdolny do obrony zarówno swoich praw jak i przekonań :(:(Ja też uważam ,że jak dom nie nauczy i rodzic nie poprze przykładem ,to żaden kościół i religia też tego nie zrobią .Zresztą mamy najlepszy przykład młodzieży indokrynowanej przez kościół od przedszkola.Czy ta indokrynacja wpłynęła na zmianę morale Polaków ,nie .Mimo ,że ponoć 95% przyznaje się do wyznawania katolicyzmu nie staliśmy się rajem na ziemi :(:(
            • polsz Re: po co chrzcic? 22.04.12, 19:43
              jasne, broń swoich przekonań...tylko jak obronisz dziecko przed agresją innych dzici bo uznają je za złe z podpuszczenia katechety...
              Czasem nie chodzi o dwulicowość a o zwykłą chęć chronienia własnego dziecka
              • ka-mi-la789 Re: po co chrzcic? 22.04.12, 21:41
                Taktaktak, świadczył się Cygan swoimi dziećmi (dosłownie). Pomijając wszystko inne, jeżeli nawet przypadki agresji z podpuchy guślarza się zdarzają, to winni im są tacy jak ty, którzy kulą ogon i pozwalają się terroryzować. Idealne baranki boże.
                • polsz Re: po co chrzcic? 23.04.12, 10:28
                  nawet jeśli się zdarzają? Oj zdarzają się bardzo często.
                  A Twoje stwierdzenie, że winni są tacy jak ja świadczy tylko o tym, że nie masz dzieci lub jesteś bezdebbie głupia. Względnie jedno i drugie
                  • ka-mi-la789 Re: po co chrzcic? 23.04.12, 17:24
                    > nawet jeśli się zdarzają? Oj zdarzają się bardzo często.

                    I, oczywiście, nic z tym nie robicie.

                    > A Twoje stwierdzenie, że winni są tacy jak ja świadczy tylko o tym, że nie masz
                    > dzieci lub jesteś bezdebbie głupia. Względnie jedno i drugie

                    Aj waj, giewałt, ale mi dowalił. Jak ja teraz będę żyć? Prawda w oczy kole, co?
          • marl57 Re: po co chrzcic? 19.04.12, 16:31
            chyba pomieszanej jednak argumentacji używasz.
            Wychować dzieci mozesz jak chcesz i żadne chrzty
            czy inne sakramenta Ci w tym nie są niezbędne.
            Chrzcząc przenosisz na nie znamie/ciężar jakby odpowiedzialności z to co nie one,
            ale co Ty z nimi zrobiłaś.
            Tak, mogą póżniej żyć jak zechcą, ale/więc po co im te chrzty teraz ?
            Niczego Ci nie gwarantują, a nawet tego :)) że Cię ludzie będą szanowali .
            • naels Re: po co chrzcic? 19.04.12, 20:26
              Marl, czy to byla odpowiedz na mojego posta? Nie rozumiem kompletnie, co masz na mysli. Ja nie uzywam zadnej argumentacji, nikogo nie chrzcze i nie mam najmniejszego zamiaru! Dzieci w ogóle nie mam, a ludzie mnie jak najbardziej szanuja. Mozesz napisac dokladniej, o co ci wlasciwie chodzilo i do której czesci mojej wypowiedzi sie odnosisz?
          • kochamrydzyka Re: po co chrzcic? 22.04.12, 20:10
            naels napisała:

            > Ja tez znam mase ateistów, którzy ochrzcili dzieci. Znam nawet jednego zagorzal
            > ego, wojujacego ateiste i antyklerykala, który syna nie tylko ochrzcil, ale jes
            > zcze poslal do komunii i regularnie posyla na religie. Argumentem w tym przypad
            > ku bylo "no przeciez obie babcie dostalyby zawalu, jakbym dziecka nie ochrzcil"

            Taka jest prawda, ze w tym kraju religijnej obludy, niechrzczone dziecko staloby sie ofiara
            przesladowania srodowiska w ktorym zyje.
            Ludzie dochodza do przekonania. Jesli ksieza obludnie oszukuja to i my mozemy.:))
      • asperamanka Re: po co chrzcic? 22.04.12, 17:56
        artremi napisała:

        > Nie rozumiem po co roznego rodzaju ateisci, komuchy, walczacy z Kosciolem itp n
        > a sile chca chrzcic swoje dzieci?

        Ja Ci odpowiem. Bo rodzina chce, a mnie nie szkodzi. Ja bardzo póxno zostałem ojcem, a ochrzcić partnerka chciała. Urodziły się wcześniaki, i od razu dwójka, i kiepsko było. Poszliśmy do jej parafii w pewnym dużym mieście Polski i słyszymy od księdza, rezydenta tam, i bardzo starszego, jakieś 80 lat, moje dzieci, wy żyjecie w grzechu, dzieci formalnie bękarty, ty córko formalnie rozwódka, lepiej być nie może. Ochrzczę kiedy chcecie, nie macie chrzestnych, to nasi księża i siostry z domu obok wystąpią. Można? Od ludzi zależy.
        • asperamanka Re: po co chrzcic? 22.04.12, 18:07
          PS. Ten ksiądz który ochrzcił moje bliźniaki potem dał nam na kartonie świadectwo od chrztu. Ja pierwszy raz takie widziałem, jak zawsze dzieci dostawały od I Komunii. I powiedział, żeby dzieci miały na piśmie kto je przyjał do naszej wspólnoty. To po prostu o to chodziło, człowiek który miał te 80 lat chciał żeby go ktoś pamiętał kiedy go już nie będzie. :-(
      • olena55 Re: po co chrzcic? 22.04.12, 19:24
        Nie zrozumialas artukulu ,ludzie chrzcza dzieci bo :1 rodzina sie tego twardo domaga 2. Chca zeby dzieci same sobie kiedys wybraly jaka droga chca isc ,a zeby mogly wybrac droge to musza znac zasady wiary i miec pojecie o Bogu a wiec musza chodzic na religie i dlatego musza byc ochrzczone . Ludzie na ogol wierza w Boga ale nie na zasadach uznawanych przez KK i dlatego jest taki rozbrat z kosciolem
        • gazetowy.mail Re: po co chrzcic? 22.04.12, 20:18
          to jeszcze trzeba by je zapisac do jehowych, buddystów, adwentystów dnia 7 itp itd - niech poznają a potem wybiora sobie jedną z tych kilku.
        • artremi Re: po co chrzcic? 23.04.12, 07:54
          Kosciol katolicki nie powinien chrzcic dzieci ateistow. To jest skandal. Nawet jesli taki dziwak chce ochrzcic, uwazam ze to powinno byc zakazane. Po co nam tacy debile w Kosciele?
    • sammler Ja też odmówiłem... 19.04.12, 00:09
      ... bycia chrzestnym. I jakież było moje zdziwienie, gdy na padające z moich ust słowa, że nie chcę, bo nie zamierzam składać fałszywej przysięgi w kościele (o wspieraniu rodziców w wychowywaniu dziecka w wierze, czy o wyznawaniu własnej wiary, te wszystkie "wierzymy"...) usłyszałem, że przecież to wszystko nie ma znaczenia, bo każdy to mówi, a potem zapomina. Szczęka mi opadła! To ja, nieuważający się za katolika, mam więcej przyzwoitości i szacunku do wypowiadanych w kościele słów, niż katolik, który prosił mnie, bym został chrzestnym jego dziecka!

      Ja wiem, że wiara Polaków jest bardzo fasadowa, ale to mnie zbiło z tropu dokumentnie...

      S.
      • weishaupt Re: Ja też odmówiłem... 19.04.12, 01:29
        Dziwisz się? Nie raz i nie dwa widziałem księży i zakonników znacznie swobodniej (nie "olewacko", ale po prostu z większym zrozumieniem) podchodzących do takich spraw, niż niektórzy wierni.

        Ja zwykle staram się perswadować takim ludziom, że nie ma absolutnie żadnego obowiązku chrzcić dzieci, jeżeli nie będą wychowywać ich w wierze katolickiej. Kościół to nie państwo - niczego nie może i nic nie zrobi.
        • wykolejeniec [...] 19.04.12, 01:39
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • k_r_m Re: Ja też odmówiłem... 19.04.12, 07:59
        pytanie czy to byli katolicy, czy tylko tacy na pokaz nic z zasadami wiary na codzień nie mający wspólnego
        • sammler Re: Ja też odmówiłem... 20.04.12, 10:43
          Kogo nazywasz katolikiem, a kogo nie? Ja nikomu w życie religijne nie zaglądam... Nie interesuje mnie to, czy w pierwszy piątek miesiąca się spowiadają, a w każdą niedzielę zanoszą gotówkę do kościoła. Wiara jest sprawą prywatną. Ty, jak widzę, domyślnie dzielisz katolików na lepszych i gorszych (o kryterium podziału nie pytam, nie interesuje mnie ono). A oni po prostu chcieli ochrzcić dziecko. Gdyby powodów do tego nie mieli, pewnie by go nie chrzcili, bo w wymiarze materialnym to są całkiem spore koszty i wiele zachodu...

          S.
      • ptr0 Nergal nie odmówił 19.04.12, 12:34
        Bycia chrzestnym bratanka. A nie ma nawet bierzmowania.
      • bezspokoju Re: Ja też odmówiłem... 22.04.12, 13:33
        Bo przecież wystarczy odpowiednio gruba koperta dla księdza i masz wszelkie potrzebne dokumenty. A co będzie później ? A kogo to później obchodzi ? (oczywiście poza rodzicami i ochrzczonymi).
      • shootthemall Re: Ja też odmówiłem... 22.04.12, 18:01
        sammler napisał:

        > ... bycia chrzestnym. I jakież było moje zdziwienie, gdy na padające z moich us
        > t słowa, że nie chcę, bo nie zamierzam składać fałszywej przysięgi w kościele (
        > o wspieraniu rodziców w wychowywaniu dziecka w wierze, czy o wyznawaniu własnej
        > wiary, te wszystkie "wierzymy"...) usłyszałem, że przecież to wszystko nie ma
        > znaczenia, bo każdy to mówi, a potem zapomina. Szczęka mi opadła! To ja, nieuwa
        > żający się za katolika, mam więcej przyzwoitości i szacunku do wypowiadanych w
        > kościele słów, niż katolik, który prosił mnie, bym został chrzestnym jego dziec
        > ka!
        >
        > Ja wiem, że wiara Polaków jest bardzo fasadowa, ale to mnie zbiło z tropu dokum
        > entnie...
        >
        > S.
        sama prawda
    • kniazwitold Ojciec chrzestny? Z internetu 19.04.12, 00:19
      Bzdety opowiadane przez tą korporacje stały się tak jawnie nieprawdziwe, ze nawet maluczcy o małym rozumku widza, ze to nie działa i służy tylko wyciąganiu kasy i sprawowaniu władzy.
    • shootthemall Ojciec chrzestny? Z internetu 19.04.12, 00:29
      katodebilizm
    • weishaupt Ojciec chrzestny? Z internetu 19.04.12, 01:19
      Mam dość silne wrażenie, że artykuł jest nie tylko zmyślony, ale pisany przez kogoś, kto nie ma większego pojęcia o temacie. "Z powodu braku ślubu nie może być ojcem chrzestym"? A od kiedy kawaler lub panna nie mogą być rodzicami chrzestnymi? Brak bierzmowania? Dwumiesięczny, całkowicie darmowy kurs, krótki obrzęd i po sprawie. I tak się przyda, jeżeli ktoś planuje ślub kościelny. Bycie praktykującym katolikiem? A kto to niby sprawdza, przecież nie ksiądz? Praktykujacych katolików potrzebują wyłącznie ludzie bardzo wierzący, którzy na ogół nie mają problemów ze znalezieniem rodziców chrzestnych, bo obracają się w kręgach wierzących.

      Znalezienie człowieka, który może być rodzicem chrzestnym jest banalnie proste. Wystarczy dorosły człowiek ochrzczony w obrządku katolickim, który nie złożył aktu apostazji i nie jest obłożony anatemą. Jeżeli ktoś nie może znaleźć chrzestnego, to najwyraźniej jest nowy w swoim miejscu zamieszkania, albo nie ma znajomych. Nawiasem mówiąc, obecność chrzestnych nie jest niezbędnym wymogiem chrztu. Sprawdźcie sobie w prawie kanonicznym.

      I jeszcze te brednie o "wytykaniu dziecka palcami". Bo nie ma chrztu? W życiu nie spotkałem się z czymś takim, a młody już nie jestem, nawet trochę w szkołach uczyłem :) Przecież świadectwa chrztu nikt nie ma na czole i wśród katolików bardzo mało kto swój chrzest pamięta (amnezja dziecięca i te sprawy). To, jak małe znaczenie przywiązują młodzi ludzie do obrządków jest fakt, że podobno trudno znaleźć dorosłego mającego bierzmowanie (chociaż dzisiaj jest trochę łatwiej, w czasach, kiedy nie było religii w szkołach do bierzmowani szli głównie co bardziej biorący udział w życiu wspólnoty ludzie).
      • mila-gro Re: Ojciec chrzestny? Z internetu 19.04.12, 09:28
        "Znalezienie człowieka, który może być rodzicem chrzestnym jest banalnie proste. Wystarczy dorosły człowiek ochrzczony w obrządku katolickim, który nie złożył aktu apostazji i nie jest obłożony anatemą. Jeżeli ktoś nie może znaleźć chrzestnego, to najwyraźniej jest nowy w swoim miejscu zamieszkania, albo nie ma znajomych. Nawiasem mówiąc, obecność chrzestnych nie jest niezbędnym wymogiem chrztu. Sprawdźcie sobie w prawie kanonicznym."

        Jeszcze ten czlowiek musi CHCIEC zostac chrzestnym. A takich rzeczywiscie coraz mniej. Osobiscie juz bym sie nie zgodzila.
    • wykolejeniec [...] 19.04.12, 01:27
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • puzonik48 Może to i dobrze ? 19.04.12, 07:51
      Dzieci dorosną i same zadecydują czy chcą przynależeć do KK .Wtedy będzie to świadomy wybór :):)
    • 13perun Zwróćcie się do Breivika 19.04.12, 07:54
      jeśli nie macie kandydata na krzestnego to zwróćcie się do Breivika - to taki dobry prawicowy chłopak, na pewno się zgodzi :-)
    • sophros Ojciec chrzestny? Z internetu 19.04.12, 08:29
      Ten artykuł to jedna wielka bzdura
      • kolombo7 Re: Ojciec chrzestny? Z internetu 22.04.12, 17:47
        Oczywiście, wystarczy sprawdzić w Google, ile jest takich postów. Okazuje się, że jeden lub dwa w... GW
    • lisowski.piotr Ojciec chrzestny? Z internetu 19.04.12, 08:56
      GW szerzy głupotę albo nienawiść, do tego cały czas próbują walczyć z wartościami takimi jak rodzina, przyjaciele czy wiara. Ludzie na czytają się takich głupot i zaczynają żyć jak im napisała np. pani Środa, czy Szymon Niemiec.
      • krwe Re: Ojciec chrzestny? Z internetu 19.04.12, 10:09
        a nie pomyślałes może, ze wielu ludzi po prostu zgadza sie z tym co pisze pani Środa ? i co ma do rzeczy w ogóle rodzina ?. ja kocham swoją żonę i dzieci a kościół bym najchętniej wystrzelił w kosmos :)
      • orzellodz Re: Ojciec chrzestny? Z internetu 19.04.12, 11:35
        Dlaczego głupota?? Ja jestem ateistą bez bierzmowania i też byłem proszony na chrzestnego, ale odmówiłem. Na samą myśl o tym, że musiałbym się pętać u tej czarnej mafii o bierzmowanie, świstki itd zrobiło mi się niedobrze. Poza tym nie zamierzam składać fałszywych przysiąg. Osobiście nie mam dzieci, ale jeśli się pojawią to będę się bronił rękami i nogami, żeby ich nie chrzcić. Niech same zdecydują jak dorosną. Poza tym prawda jest taka, dzieci idą do komunii bo liczą na prezenty. Nie ma to nic wspólnego z wiarą, bo 9-latek sam nie ma takiego postrzegania świata by to zrozumieć, uczy się więc na pamięć wszystkich regułek, a następnie idzie przyjąć Komunię Św. a w myślach Quad, laptop, PS3/X360 albo kasa...
      • shootthemall Re: Ojciec chrzestny? Z internetu 22.04.12, 18:00
        lisowski.piotr napisał:

        > GW szerzy głupotę albo nienawiść, do tego cały czas próbują walczyć z wartościa
        > mi takimi jak rodzina, przyjaciele czy wiara. Ludzie na czytają się takich głup
        > ot i zaczynają żyć jak im napisała np. pani Środa, czy Szymon Niemiec.
        to sobie czytaj pisowską gadzinówkę matole
    • kotek.filemon Re: Ojciec chrzestny? Z internetu 19.04.12, 09:00
      "żali się 35-letni Aleksander z Krakowa, którego spotkałem w internecie. - Mój Franek ma cztery lata, a Ola już sześć. Nie chcę, by dzieci wytykano palcami w szkole."

      Ja p***dolę co za ciemnota. W sumie to Kraków, miasto Rokity Marianny i Gówina, ale nadal wstrząsa, że ludzie nie widzą, że tylko produkują watykańskiemu bandycie statystyki. Przecież nie praktykują i ich dzieci też praktykować nie będą, za to lekcje guślarstwa w szkołach zrobią z nich wzorowych antyklerykałów, co już widać po młodzieży, która od przedszkola do Opola miała regularnie dwie godz. guślarstwa tygodniowo.
    • jungleman Zacznijmy może od tego... 19.04.12, 09:03
      ...że wszelkie sakramenty przed ukończeniem 18 roku życia, powinny być prawnie zakazane pod karą wieloletniego więzienia dla kapłana, który by takich sakramentów udzielił oraz rodziców, którzy człowieka nie mającego możliwości wyboru takim sakramentom poddali.
      • emilka321 Re: Zacznijmy może od tego... 19.04.12, 09:30
        picie alkoholu, stosunki seksualne, handel internetowy i narzucana przez rodziców i nauczycieli nauka języków obcych zapewne też?
        Co do tematu artykułu: osoby, które nie praktykują, nie mają wierzącej rodziny ani znajomych, a chcą, by ich dziecko uczestniczyło w życiu Kościoła to jakiś margines zagubionych. Sami wyznają, że nie chce im się iść do terytorialnie właściwej parafii ani utrzymywać kontaktów z przyszłymi chrzestnymi dzieci, więc trudno powiedzieć, o co im właściwie chodzi. Nietstety, angażując się na poważnie w religię, należy "stanąć w prawdzie" i zdecydować, czy chce się mieć formalną przynależność i dla świętego spokoju klepać obietnice "wychowam po katolicku dzieci/ będę zachowywała postu w Ramadan i innych okresach nakazanych", czy rzeczywiście dokładać starań, by być w porządku z wyznawanymi rzekomo zasadami. Okłamywanie się szkodzi samemu sobie, tzw. wspólnocie i gorszy ludzi spoza niej.
      • myslacyszaryczlowiek1 Szczególnie dotyczy to Żydów 19.04.12, 10:50
        jungleman napisał:

        > ...że wszelkie sakramenty przed ukończeniem 18 roku życia, powinny być prawnie
        > zakazane pod karą wieloletniego więzienia dla kapłana, który by takich sakramen
        > tów udzielił oraz rodziców, którzy człowieka nie mającego możliwości wyboru tak
        > im sakramentom poddali.
        Oni bezpowrotnie okaleczają siedmiodniowe niemowlęta.
      • tracja4 Re: Zacznijmy może od tego... 19.04.12, 10:54
        I koniecznie zabrońmy uczyć dzieci pisania i czytania. Jak skończą 18 lat, to same zdecydują, czy chcą to umieć.
        • peryklejtos Re: Zacznijmy może od tego... 19.04.12, 11:32
          jeśli przyrównujesz naukę komunikacji w społeczeństwie z pokropieniem dziecka wodą z kranu i wymamrotaniem magicznego "czary mary" to żal mi Ciebie.
        • ka-mi-la789 Re: Zacznijmy może od tego... 22.04.12, 17:46
          Bez wymienionych przez ciebie umiejętności nie da się funkcjonować w społeczeństwie. Bez oblania brudną wodą spokojnie można.
    • zdzisiek66 Ojciec chrzestny? Z internetu 19.04.12, 09:23
      Ludzie, zawsze możecie poprosić o tę przysługę Adama Darskiego. Może nawet telewizja z tej okazji przyjedzie.
      • kazimiera5153 Re: Ojciec chrzestny? Z internetu 19.04.12, 09:41
        Brawo Zdzisiek--tak--dla takich obywateli to Darski jest najodpowiedniejszym ojcem chrzestnym--pozdrawiam
    • adin.dwa.tri Ojciec chrzestny? Z internetu 19.04.12, 10:02
      "Myślę, że dochodzi jeszcze strach przed dodatkowymi zobowiązaniami."

      Tak, ale przed tymi materialnymi. Kogo w obecnych czasach stać na prezenty na chrzest, komunię, urodziny? Złoty medalik plus łańcuszek to ponad 400zł i to wybierane z najtańszych... Pewnie można i bez tego, ale czasami rodzice dziecka się obrażają...
    • valski Ojciec chrzestny? Z internetu 19.04.12, 10:06
      Każdy moze być chrzestnym ojcem. To tylko kwestia kasy. Niewierzący antyklerykał też może.
      Wiem, bo znam taki przypadek. Przyszły ojciec chrzestny wyraził zgodę bycia nim, pod warunkiem ze nie będzie musiał wykonywać rytualnych gestów i modlitw. Proboszcz to zaakceptował. Nie wiem po co to tak było ale fakt jest faktem...
    • luizaaaaa Świadek chrztu... 19.04.12, 10:10
      Zawsze zostaje instytucja swiadka chrztu, do tego nawet nie trzeba byc katolikiem...
      • bzyk_origo Czas skonczyc z tym moherskim obyczajem 19.04.12, 10:22
        Na co komu rodzice chrzestni i caly ten kato-oszolomski cyrk. Beda ludzie chcieli sie chrzcic niech robia to na wlasny rachunek w wieku 18+.
      • pan_i_wladca_mx Re: Świadek chrztu... 19.04.12, 10:43
        a spróbuj zostac tym świadkiem to się dowiesz, że musisz przynieśc papiery potwierdzające innowierstwo, ateizm czy posiadnaie kk gdzies nie jest wystarczającym argumentem.
        Żeby być świadkiem chrztu musisz udokumentowac swoją przynależność do innego kościoła.
    • pan_i_wladca_mx festiwal hipokryzji 19.04.12, 10:29
      Polska długo jeszcze będzie wyglądała jak wygląda dziś ponieważ my jako naród jesteśmy przyzwyczajeni do zginania karku.
      Chrzszczenie dziecki, żeby ich w przedskzolu nie wytykali palcami? Czy ktoś w przedszkolu/szkole prosi o zaświadczenia o odbytym chrzcie? Tzw lekcje religi to raczej pogadanki dla maluchów i nawet nieochrzczone dziecko może sobie spędzać tam czas, zrozumie tyle co te ochrzczone - nic.

      Natomiast stwierdzenie niewierzącej, że chce wychować dziecko z mocnym kręgosłupem moralnym pod batutą 10 przykazań to musi być sfingowane. Nie ma ludzi tak głupich.
      Jakby religia katolicka i jej kościół byli bardzo cnotliwi i moralni...

      P.s. 10 przykazań to akurat mocno humanistryczne zasady dobrego współżycia społecznego, zostały tylko umocowane obrazem grożącej palcem bozi.
      • misself Re: festiwal hipokryzji 19.04.12, 12:50
        pan_i_wladca_mx napisała:

        > Tzw lekcje religi to
        > raczej pogadanki dla maluchów i nawet nieochrzczone dziecko może sobie spędzać
        > tam czas, zrozumie tyle co te ochrzczone - nic.

        Ot co.

        > Natomiast stwierdzenie niewierzącej, że chce wychować dziecko z mocnym kręgosłu
        > pem moralnym pod batutą 10 przykazań to musi być sfingowane. Nie ma ludzi tak g
        > łupich.

        Najlepiej wychowuje się dziecko na własnym przykładzie.
        Maluch będzie miał mocny dysonans poznawczy, jak mamusia powie: trzeba robić tak i tak - a sama zrobi coś zupełnie innego.
      • shootthemall Re: festiwal hipokryzji 22.04.12, 18:05
        pan_i_wladca_mx napisała:

        > Polska długo jeszcze będzie wyglądała jak wygląda dziś ponieważ my jako naród j
        > esteśmy przyzwyczajeni do zginania karku.
        > Chrzszczenie dziecki, żeby ich w przedskzolu nie wytykali palcami? Czy ktoś w p
        > rzedszkolu/szkole prosi o zaświadczenia o odbytym chrzcie? Tzw lekcje religi to
        > raczej pogadanki dla maluchów i nawet nieochrzczone dziecko może sobie spędzać
        > tam czas, zrozumie tyle co te ochrzczone - nic.
        >
        > Natomiast stwierdzenie niewierzącej, że chce wychować dziecko z mocnym kręgosłu
        > pem moralnym pod batutą 10 przykazań to musi być sfingowane. Nie ma ludzi tak g
        > łupich.
        > Jakby religia katolicka i jej kościół byli bardzo cnotliwi i moralni...
        >
        > P.s. 10 przykazań to akurat mocno humanistryczne zasady dobrego współżycia społ
        > ecznego, zostały tylko umocowane obrazem grożącej palcem bozi.
        > jest dokładnie odwrotnie, im więcej katoli, tym więcej bydlaków i zbrodniarzy
    • dziedzicznacytadelafinansjery Gdzie gazetka znajduje takie dziwadła? 19.04.12, 10:35
      Jak na Eltona Johna przyszło 12 tysięcy ludzi, to też znaleźli jakiegoś jednego czy dwóch oszołomów w tym tłumie i zrobili iz tego wielkie halo.
    • anegra Ojciec chrzestny? Z internetu 19.04.12, 11:23
      Dużo racji jest w Waszych komentarzach. Chrzestny w dużej mierze postrzegany jest często niestety jak dojna krowa. Ponadto czasy mamy głupie - zmaterializowane, płytkie, przeseksualizowane, bez głębszych wartości i zasad. Jeszcze z 20 lat temu było zupełnie inaczej, a w tym dzisiejszym bałaganie coraz trudniej żyć. Dlatego i z chrzestnymi jest większy problem, ale nie przesadzałabym. GW jak zwykle bije pianę i ogłupia. Ja bym nie miała problemu z chrzestnymi dla dzieci.
    • lava71 gusła, zabobony i ciemnota 19.04.12, 12:26
      i tyle w temacie.
    • misself Ojciec chrzestny? Z internetu 19.04.12, 12:48
      Rodzic chrzestny dawniej miał dziecko wychowywać w wierze - w razie, gdyby zabrakło rodziców. Obecnie śmiertelność dorosłych jest trochę mniejsza, więc rola chrzestnego właściwie ogranicza się do przybycia na chrzest, komunię, bierzmowanie i ślub i/lub wręczenia prezentów.

      Ale nie rozumiem kilku rzeczy:
      - jeśli śmiertelność dzieci jest obecnie dużo mniejsza niż dawniej, to czemu koniecznie trzeba chrzcić niemowlaki? to nie jest nakaz, tylko zalecenie KK
      - wystarczy jeden katolik do bycia chrzestnym, drugim może być po prostu chrześcijanin (np. mój brat za ojca chrzestnego ma protestanta)
      - a nawet wystarczy jeden chrzestny/chrzestna, a w dodatku mogą być chrzestnymi kilkorga dzieci
      - życie w związku niesakramentalnym nie jest warunkiem zostania chrzestnym, jedynie jednym z zaleceń - jak księdzu się nie podoba, to szuka się innego albo składa zażalenie do kurii
      - i wreszcie - po kiego grzyba rodzice bez ślubu kościelnego i żyjący wbrew zasadom religii katolickiej szukają kogoś, kto im dziecko wprowadzi w świat wiary? żeby nauczyć dziecko zasad moralnych postulowanych przez katolicyzm, nie trzeba być samemu katolikiem, a dziecko nie musi być ochrzczone!

      Może w ten sposób będzie mniej ochrzczonych dzieci, które w wieku dorosłym oleją praktyki religijne sikiem prostym.
    • huston_mamy_problem nikt normalny nie ochrzci dziecka.. 19.04.12, 12:53
      bo to przyznanie sie do bycia głupkiem...wiary w bajki...i wpychanie w łapska pedofili swego dziecka
    • madame_mage Ojciec chrzestny? Z internetu 19.04.12, 13:14
      co za bzdury, moja siostra jest chrzesna mojej corki, a nie ma bierzmowania i zyje w zwiazku niesakramentalnym, do tego nie jest praktykujaca katoliczka. bez przesady, prawie kazdy moze zostac chrzestnym. Zasady dobrego wychowania mowia, ze nie powinno sie odmawiac, jesli zostaniemy o to poproszeni. Jednak zasady dobrego wychowania to dzisiaj dla wielu ludzi archaizm, a boja sie tego, ze musza przyjsc na chrzest z drogim prezentem, nie mowiac o komunii, gdzie oczekiwania sa typu komputer, etc. potem wesele, itd., itd.
      • kotek.filemon Re: Ojciec chrzestny? Z internetu 19.04.12, 13:35
        madame_mage napisała:

        > co za bzdury, moja siostra jest chrzesna mojej corki, a nie ma bierzmowania i z
        > yje w zwiazku niesakramentalnym, do tego nie jest praktykujaca katoliczka.

        To na co komu ten chrzest?

        > Zasady dobrego wychowania mowia, ze nie powinno sie odmawiac, jesli zostaniemy o to poproszeni.

        W moim kręgu kulturowym zasady dobrego wychowania mówią, że nie robi się rzeczy jawnie sprzecznych z własnymi przekonaniami.
      • bazbaz73 Re: Ojciec chrzestny? Z internetu 19.04.12, 14:09
        Ja odmówiłem. Jeżeli uważasz, że dobre wychowanie powinno skłaniać do fałszywego świadczenia, do czynienia rzeczy wbrew swojemu sumieniu to gratuluję wychowania. Przyjmując rolę ojca chrzestnego musiałbym albo sfałszować zaświadczenie o odbyciu spowiedzi albo, co jest równie niezgodne z moim ideolo jak fałszerstwo) przystąpić do takowej. Tylko co wtedy miałbym wyszeptać? Że nie wierzę w boga? Że ostatnio szeptałem katabasowi do ucha ponad 20 lat temu? Że na mszy bywam tylko jako na dodatku do imprezy tytułem ślub, pogrzeb, komunia (nawet na pogrzebie ojca czy jako świadek na ślubie nie uczestniczyłem czynnie w rytuale)? Czy taka "spowiedź" miałaby jakiekolwiek znaczenie? A może miałbym skłamać, wyyśleć kilka rzeczy, które wg katolików są złe a zdaniem myślących nie mają żadnego ciężaru moralnego? Przebrnąwszy przez jedno traumatyczne przeżycie nastąpiłoby nastpne - musiałbym przyrzekać, że w przypadku, gdy zabraknie rodziców przejąłbym obowiązek wychowania chrześniaczki w wierze. Czyli znowu musiałbym kłamać.
        Cóż - moje wychowanie nie zakłada takich zachowań. Dlatego zachowałem czyste sumienie odmawiając.
      • shootthemall Re: Ojciec chrzestny? Z internetu 22.04.12, 18:09
        madame_mage napisała:

        > co za bzdury, moja siostra jest chrzesna mojej corki, a nie ma bierzmowania i z
        > yje w zwiazku niesakramentalnym, do tego nie jest praktykujaca katoliczka. bez
        > przesady, prawie kazdy moze zostac chrzestnym. Zasady dobrego wychowania mowia,
        > ze nie powinno sie odmawiac, jesli zostaniemy o to poproszeni. Jednak zasady d
        > obrego wychowania to dzisiaj dla wielu ludzi archaizm, a boja sie tego, ze musz
        > a przyjsc na chrzest z drogim prezentem, nie mowiac o komunii, gdzie oczekiwani
        > a sa typu komputer, etc. potem wesele, itd., itd.

        ty jesteś jakaś pie...ięta, jak cię ktoś ładnie poprosi, byś rozłożyła nogi, to oczywiście nie odmówisz, prawda?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja